Dodaj do ulubionych

Zemsta na kochanku......

06.05.10, 01:54
Pisze, poniewaz potrzebuje pomyslow. Wiem, ze to niemoralne, a jednak chce to
zrobic. Za moj stracony czas, moje zludzenia i zeby jego zona wreszcie
przejrzala na oczy.
Spotykalam sie z nim od pol roku i uwierzcie nie dal poznac po sobie ani razu,
ze jest zonaty. Moze wycwiczony byl czy co??
Ktoregos dnia nie odebral smsa, odpisal na drugi dzien mowiac, ze dopiero
przeczytal.
To dalo mi do myslenia, jak mozna przeczytac smsa na drugi dzien??
Zdarzylo mu sie to po raz drugi. Intuicja zaczela dzialac.
Na nk odkrylam ze ma zone i roczne dziecko.
Ale caly czas wierzylam ze to tylko moje domysly.
Dopiero jak wyslalam mu wiadomosc, ze ma slicznego syna on skasowal swoje
konto i konto zony. Wiedzialam juz ze to prawda.
Najlepsze jest to ze powiedzial po wszystkim ze przeciez mi mowil ze jest zonaty.
Jasne, tego bym nie pamietala. Biorac pod uwage ze spotykalismy sie przez pol
roku.
I mialam dac spokoj dupkowi, ale ostatnio do mnie napisal.
Nurtuje mnie mysl, zeby sie zemscic. W sumie dlaczego jego zona mialaby sie
nie dowiedziec. Im wczesniej tym lepiej.
Bo jak zaczal zadradzac to i bedzie.
Macie jakies pomysly jak sie zemscic na takim dupku??

Obserwuj wątek
    • alienka20 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 03:55
      Daj se siana. A jak ci hormony mózg i zmysły przytępiły, to nie jego wina. Nie
      odpisuj na żadne wiadomości i już się z nim nie spotykaj. Ochłoniesz i będzie git.
      • alienka20 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 03:59
        A sms-a można przeczytać po kilku dniach nawet, bo na telefonie nie wiszę.
        • cus27 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 05:15
          Zalosna...du..dajka!
          • figgin1 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 10:43
            Cus27, to naprawdę nie jest wina całego kobiecego rodu, że cię mąż w rogi wali,
            tylko jego. I może trochę twoja, widać kiepska byłaś...
            • cus27 Figgin1... 06.05.10, 12:05
              -A ,co ma "rod kobiecy do jednej" msciwej du..dajki? Widac,ze
              nalezysz do tak zwanej "elity" i wszystko sie Tobie kojarzy ze
              zdradami i ekspresowym sciaganiem...majteczek...zalosne!
              • cafem Re: Figgin1... 06.05.10, 12:15
                Jedyna zalosna to Ty.
    • wy-logowana Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 05:23
      Tak to jest jak sie du.py daje nie wiadomo komu.
      Nawet u niego w domu nie bylas, zanim nogi rozlozylas??
      • cus27 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 05:30
        wy-logowana napisała:

        > Tak to jest jak sie du.py daje nie wiadomo komu.
        > Nawet u niego w domu nie bylas, zanim nogi rozlozylas??
        Sa i takie..."oswiecone",i daja...!!!"Sport to...zdrowie!
      • cafem Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 08:29
        Z kolka rozancowego sie urwalas?
      • piekna.i.wyrafinowana Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 10:23
        a to trzeba do kogos do domu pojsc by dupy dac? o kurna nie wiedzialam...
    • lolcia-olcia Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 07:21
      Taaa po pół roku przejrzałaś na oczy, widziałaś to co chciałaś widzieć.
      Masz nauczkę na przyszłość. Zemsta? dziecinada nawet nie umiesz z klasą skończyć.
    • a_nonima Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 07:55
      Odpuść, przecierp i zapomnij. Zachowaj klasę.
    • alpepe Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 08:20
      cóż, ja bym pewnie obczaiła, gdzie mieszka i przeszła się do żony. Pieprzyć
      godność, zemsta musi być.
      • cafem Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 08:22
        Hehe, chyba tez bym nie odpuscila;)
        • kunegunda123 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 09:06
          ja tez, dupek pewnie nakreca sobie kolejna w tym momencie.
      • default Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 09:14
        alpepe napisała:

        > cóż, ja bym pewnie obczaiła, gdzie mieszka i przeszła się do żony.
        Pieprzyć godność, zemsta musi być.

        Ale na kim ta zemsta w tym momencie ? Bo taką "wizytę" dużo
        boleśniej odczuje żona, w jednej chwili świat jej się zawali, czy o
        to chodzi ?
        • cafem Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 09:19
          Lepiej zeby jje sie zawalil wczesniej niz pozniej - bedzie miala
          wiecej czasu na ulozenie sobie zycia;)
          • robbber Re: Zemsta na kochanku...... 08.05.10, 16:01
            chcecie robić komuś porządekw zyciu - kiedy wasz to jeden wielki
            burdel - ciekawa taktyka
        • ankh_morkpork Ja chciałabym wiedzieć, że mój mąż to szuja 06.05.10, 09:26
          > Ale na kim ta zemsta w tym momencie ? Bo taką "wizytę" dużo
          > boleśniej odczuje żona, w jednej chwili świat jej się zawali, czy o to chodzi ?

          Jej świat już leży w gruzach, tylko ona jeszcze o tym nie wie. Naiwna myśli, że ma oddanego i kochajacego męża oraz czułego ojca jej dziecka. A ten wuj puszcza się za jej plecami na lewo i prawo.
          "Kochanie, muszę zostac dzisiaj w pracy po godzinach, mamy opóźnienie w projekcie, tak mi przykro, nie pomoge Ci dzisiaj przy kąpieli Maluszka ..." i dalej bzykać jakąś naiwną dziunię.

          Ja nie chciałbym żyć w kłamstwie i być zdradzaną i oszukiwaną przez człowieka, którego kocham i na którym polegam jak na Zawiszy.
        • alpepe Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 09:36
          jestem żoną, chciałabym wiedzieć, gdyby mój mąż robił mnie na boku. Mam znajomą,
          świat jest mały, doszło do niej, co mąz wyrabia za granicą, teraz są razem, a on
          siedzi jak trusia, bo jak nie, to kopa na drogę.
          Niektórzy ludzie nie są uczciwi, jak nie ma przymusu, a jak przymus jest, to do
          rany przyłóż.
      • izabellaz1 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 09:29
        alpepe napisała:

        > Pieprzyć godność, zemsta musi być.

        :D:D:D
        • robbber Re: Zemsta na kochanku...... 08.05.10, 16:03
          gdzie w tym poniżaniu się znajdujesz godność?? czy przyznawanie się
          to bycia byle kim przed wszystkimi buduje twoje ego??
    • uleczka8383 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 08:27
      Jeśli naprawdę Cię oszukiwał, to ja też nie odpuściłabym bydlakowi. Dlaczego
      żona miałaby się nie dowiedzieć, przecież kłamała nie będziesz, tylko prawdę jej
      powiesz.
    • s.p.7 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 08:37
      No ale co ty na tym straciłas? tzn na co liczylas?
      Pol roku to bardzo duzo, by poznac rodzinę, znajomych.
      Dalas mu dupy i ubzduralas sobei ze ejst "twoj"?

      Czy on ci obiecywal slub?

      Widaomo ze to jego wina, bo nie byl do konca szczery i otwarty w tym wzgledzie.
      Ale jaki byl wasz kontakt i na czym sie opieral ze brakowalo takich
      elementarnych elementow otwartosci i szczerosci?

      Zemsta... hmm
      zawsze mozesz sprubwoac... nie masz jednak pewnosci ze jego zona nie bedzie
      trzymala jego strony i nie bedzie miala ochoty zemscic sie na tobie za to ze
      probowalas poderwac mu męża...

      • cafem Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 08:40
        Zejdzze z dziewczyny.
        Kolejna swietoszka sie znalazla? To nie wolno sypiac z facetami?
        I nawet jesli u niego w domu nie byla, moze dziwny to zwiazek, ale
        co Ci do tego?
        Istotne jest, ze to facet zdradzal zone i ze swojej kochance o zonie
        nie powiedzial.
        I jakkolwiek naiwna autorka postu byla, nie zmienia to faktu, ze
        facet to szuja.
        • s.p.7 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 09:00
          cafem, ale ty chyba ciagle bierze mnei nei wiem czemu i tak uparcie za kobietę :)

          To nie wolno sypiac z facetami?
          To nei wolno sypiac z kobietami? czego autorka chiala? slubu?

          ale co Ci do tego?
          mi? niewiele, wystarczajaco duzo jenak by dodac komenta :)

          Istotne jest, ze to facet zdradzal zone i ze swojej kochance o zonie nie
          powiedzial.

          nie mamy takiej pewnosci :)
          a pozatym powaznie... nei zawsze kobiety uwazają cos takiego jak zdrade jesli są
          swego męza pewno tzn ze ich nie opusci, i ze nadal ona bedzie dla niego nr.1.
          A ze sie wyzyl na jakiejs kobiecinie to byc mozejego zony nei za bardzo obchodzi.

          nie zmienia to faktu, ze facet to szuja.
          albo swinia, każdy przeto :)
          • cafem Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 09:05
            A to Ty facet?;)

            >czego autorka chiala? slubu?

            Nieistotne, czego chciala, miala prawo wiedziec, ze jest ta druga.
            • corgan1 i gdyby wiedziała nie chciałaby się mścić? 06.05.10, 09:08
              • cafem Re: i gdyby wiedziała nie chciałaby się mścić? 06.05.10, 09:18
                To juz zupelnie inna historia, czy chcialaby badz nie sie mscic.
                Facet z czystej przyzwoitosci powinien jej powiedziec. Albo z nia nie
                sypiac;)
            • s.p.7 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 09:15
              A to Ty facet?;)
              myslalem ze widać :)


              miala prawo wiedziec, ze jest ta druga.
              no sory... moze oni sie rzeczywiście tylko w łóżku widywali... wiec on uznal
              takie info za zbędne.
              moze pod tym wzgledem przynajmniej przez pewien czas miala zaszczyt byc jego nr.1

              nie no mogl powiedziec... wiadaomoa ale pewnie nei bral jej zbytnio powaznie.

              Mi tam np nie przeszkadza czy któras ma meza czy nie i nawet sie nei pytam
              zazwyczaj i mysle ze to zdrowe podejscie ;)
      • malwa200 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 08:41
        zamów piękny bukiet z odpowiednim bilecikiem i wyslij kurierem do
        jego żony niby od jakiegoś zakochanego faceta. niech poczuje jak to
        jest być zdradzanym. albo odwrotnie, wyślij do niego niby od jakiejś
        baby zakochanej, niekoniecznie to musisz być Ty, niech ma przerąbane
        przez kilka dni w chałupie
    • deczko Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 09:02
      > Na nk odkrylam ze ma zone i roczne dziecko.
      > Ale caly czas wierzylam ze to tylko moje domysly.

      Faktycznie, wkrecil Cie na maksa. Dupek, pewnie wytrzasnie sobie
      druga naiwna, choc go postrasz, niech robi w majtki przez jakis
      czas.
    • six_a Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 09:18
      enka - portal który utrudnia życie wielu polakom
      przyłącz się do nas.
    • ankh_morkpork A masz dowody romansu? 06.05.10, 09:19
      Wasze wspólne zdjęcia? Jego smsy i maile do Ciebie? Rachunki z hotelu, w którym byliście razem zameldowani? itp itd?

      Jak masz, zrób kopie i wyślij żonie pocztą z adnotacją: oryginały do wglądu na życzenie. Albo forwardnij jego maile do Ciebie na jej skrzynkę pocztową, jeśli znasz adres.

      Jak nie masz, to Twoje słowo nie wystarczy i choćbyś żonie nie wiem jak pikantne szczegóły waszego romansu opowiadała, to ona nie musi Ci uwierzyć. Bo on wcześniej może jej naopowiadać, że go jakaś psychopatka prześladuje i na siłe uwodzi, i ona uwierzy jemu, nie Tobie. No chyba, że szczegółowo opiszesz jej np. wygląd jego członka, o ile jest jakoś charakterystyczny :P
    • potworski Ja wiem 06.05.10, 09:23
      czarnulka_5 napisała:

      > Macie jakies pomysly jak sie zemscic na takim dupku??


      Powiedzenie jego żonie o waszym romansie to mało=przecież zawsze to żona może mu
      wybaczyć, albo odejść od niego a koleś jeszcze jest gotów ułożyć sobie życie z
      kimś innym a tobie przecież nie o to chodzi.
      Nękaj go telefonami=jak będzie odbierał to męcz go jakimś wkurwiającym
      dźwiękiem=np odgłos styropianu przesuwanego po szybie. Jak koleś zmieni telefon
      to dobrym pomysłem będzie przywiezienie z lasu kopca mrówek-kowali i wrzucenie
      mu do chaty. Alternatywnie może być gniazdo szerszeni. W ślad za szerszeniami
      miło będzie podrzucić jeszcze ze dwa koktajle mołotowa (uprzednio barykadując
      drzwi)=jak koleś zacznie palić się żywcem i drzeć wniebogłosy to koniecznie
      nagraj filmik swoim kompaktowym kodakiem=potem codziennie wieczorem będziesz
      sobie robić herbatę i kanapki i z wielką ulgą oglądać w HD owoc twojej zemsty.
      Poza tym popatrz jaka frajda=masz wtedy co koleżankom poopowiadać przy serniku i
      kawie i przylecieć na forum pochwalić się co poniektórym jaka ty to mądra jesteś
      i sprytna.
      • peti_szapo Re: Ja wiem 06.05.10, 09:32
        padłam,
        LOL
        a tak głupio smiać się przem monitorem sama do siebie
      • zawszezabulinka Re: Ja wiem 06.05.10, 09:36
        jesli masz dowody to jak najbardziej okaz :) przy okazji napisz ukochanemu sms
        ze zona sie dowie :D podejrzewam ze mu adrenalinka z miejsca podskoczy :). a
        jesli nie masz to umowcie sie w jakims miejscu, wez do pomocy kolezanke i niech
        wyskoczy z aparatem jak bedziecie w goracej pozycji i cyk - usmiech , albo wez
        kamere i zabunkruj ja za jakas roslinka zeby facet nie widzal i cyk :D

        ja slownie powiedzialam zonie o jego ukochanym mezusiu(tak podpisala zdjecie na
        nk). zbluzala mnie troche ale co mi to, ja sie "wyzalilam" dla wlasnego swietego
        spokoju. jesli zonka nie uwierzyla to przynajmniej bedzie miala moze otwary
        umysl na zagrozenie :)
    • bijatyka Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 09:31
      Napisz mu, że jesteś w ciąży i żeby Ci przysłał włos w kopercie w celu badań DNA.
    • ravny Nie zemsta ale odkrycie prawdy 06.05.10, 09:36
      masz od niego maile, zdjęcia, smsy, godziny kiedy się spotykaliście, wyjazdy?

      zrób kopie i zestawienie tego pół roku spotkań z datami, wrzuć do koperty, z
      adnotacją "ta laska w jego objęciach nie wie że jest żonaty", i jakiś mail
      kontaktowy.
      wyczaj kiedy żona będzie w domu i poślij to do niej do rąk własnych, kurierem,
      taxówką, kolegą.

      równolegle wydzwaniaj do niego o różnych porach dnia i nocy.
      • potworski Re: Nie zemsta ale odkrycie prawdy 06.05.10, 09:40
        ravny napisał:

        > masz od niego maile, zdjęcia, smsy, godziny kiedy się spotykaliście, wyjazdy?
        >
        > zrób kopie i zestawienie tego pół roku spotkań z datami, wrzuć do koperty, z
        > adnotacją "ta laska w jego objęciach nie wie że jest żonaty", i jakiś mail
        > kontaktowy.
        > wyczaj kiedy żona będzie w domu i poślij to do niej do rąk własnych, kurierem,
        > taxówką, kolegą.
        >
        > równolegle wydzwaniaj do niego o różnych porach dnia i nocy.



        Widać jak to niektórym głupim babom potrafi do łba odpierdolić jak nie mają nic
        ciekawego do roboty.
        • alpepe Re: Nie zemsta ale odkrycie prawdy 06.05.10, 09:50
          tyle, że ravny to facet.
          • potworski Re: Nie zemsta ale odkrycie prawdy 06.05.10, 09:56
            alpepe napisała:

            > tyle, że ravny to facet.


            Jak dla mnie to może być nawet shemale - po nicku płci piszącego nie rozpoznaję.
            Natomiast treść posta napisanego przez nicka ravny pasuje mi do nudzącej się i
            tępej baby, która nie ma co ze sobą zrobić poza oglądaniem "Jak Oni Śpiewają",
            wypiekiem biszkoptów i graniem w literaki na Kurniku.
            • alpepe Re: Nie zemsta ale odkrycie prawdy 06.05.10, 10:00
              może ci i pasuje, ale to facet, znam go z innych forów.
              • potworski Re: Nie zemsta ale odkrycie prawdy 06.05.10, 10:06
                alpepe napisała:

                > może ci i pasuje, ale to facet, znam go z innych forów.


                Tego nie wykluczam. Faceci o mentalności znudzonej i zgorzkniałej kobiety
                również mają konstytucyjne prawo do wolnej wypowiedzi w tym kraju.
                • alpepe Re: Nie zemsta ale odkrycie prawdy 06.05.10, 10:26
                  ty seksistowska szowinistyczna świnio.
                  • potworski Re: Nie zemsta ale odkrycie prawdy 06.05.10, 10:52
                    O tak! Byłem taki niegrzeczny...
                    • alpepe Re: Nie zemsta ale odkrycie prawdy 06.05.10, 10:55
                      nie wiedziałam, że lubisz te klimaty.
                      • potworski Re: Nie zemsta ale odkrycie prawdy 06.05.10, 11:00
                        Już nie kokietuj. Sam kiedyś wyczytałem, że w skórze lubisz chadzać.

                        alpepe napisała:

                        > nie wiedziałam, że lubisz te klimaty.
                        • alpepe Re: Nie zemsta ale odkrycie prawdy 06.05.10, 11:03
                          Dobrze wyczytałeś.
    • izabellaz1 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 09:39
      Mnie tylko coś się nie klei...Jak ON mógł skasować konto swojej ŻONY???
      • alpepe Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 09:48
        wystarczy powiedzieć żonie, że nk jest passe, albo, że jakiś świr go nęka i
        dogryza z powodu żony.
        • izabellaz1 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 10:03
          alpepe napisała:

          > wystarczy powiedzieć żonie, że nk jest passe, albo, że jakiś świr go nęka i
          > dogryza z powodu żony.

          Ty byś uwierzyła? :)

          Poza tym...nie ONA skasowała, tylko ON skasował. Mój mąż nie ma moich haseł do
          kont, ani ja Jego:)
          • alpepe Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 10:25
            ja mężowi skasowałam :-).
            • izabellaz1 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 10:47
              alpepe napisała:

              > ja mężowi skasowałam :-).

              O Ty! :)
          • deodyma Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 10:59
            konto na NK mogli miec wspolne.
            • izabellaz1 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 12:29
              deodyma napisała:

              > konto na NK mogli miec wspolne.

              Aaaaaaaa, małżeństwo syjamskie...jak miło ;)
              • astrodaria Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 12:33
                znam takich jednych, konto na NK, zdjęcia z "ukochaną żoną" w objęciach, a w
                "znajomych" pan sobie trzyma kilka swoich byłych kochanek i miłe komentarze im
                dodaje.

                łobrzydliwe.
    • ravny Fakty 06.05.10, 09:50
      On będzie zdradzał bo już tego zasmakował,
      do czasu, gdy będzie bezkarny, to czy żonę tę czy następną albo inną kobietę,
      ale będzie je zdradzał.
      zadziałaj, żeby zdrada kojarzyła mu sie z traumą. Jak spotka go realna kara,
      realna strata, z tego powodu że zdradzał żoną z tobą a dodatkowo cię oszukiwał,
      to dopiero wtedy uruchomi mu się odpowiedzialne myślenie, że zdada może nie być
      bezkarna.

      więc niech się zona dowie, nawet jak tym razem mu wybaczy, to zmyje mu głowę tak
      że facet poczuje,
      albo będzie miał w domu sfrustrowaną kobietę i to też będzie kara na długie lata,
      bez obecnych dowodów jego nielojalności on może na żonę winę zrzucic za parę
      lat,zwiewając do kolejnej kochanki, że żona zaniedbała się po dziecku i jest
      beznadziejna więc on ma prawo odejść.

      Nie mścij się, bo to nudne. Zwyczajnie zadziałaj metodycznie - przedstaw czyste
      fakty.
      • six_a Re: Fakty 06.05.10, 10:05
        pierdoły, jakich mało.

        metodycznie to będzie, jak cizia przestanie szukać winnych i przetrawi własną
        głupotę.
        • ritsuko Zejdźcie z dziewczyny 06.05.10, 10:37
          A po czym wnosisz, że dziewczyna głupia? To, że w Waszych rodzinach,
          małżeństwach jest tak a nie inaczej, nie oznacza, że we wszystkich
          tak jest. Znam rodziny na dojazdy, gdzie facet pracując cały tydzień
          w jednym miejscu wraca na weekend do domu, czytałam ostatnio o
          przypadku, kiedy facet zapraszał laskę do domu jak jego żona wyjeżdżała do chorej matki, a robiła to często i chował wizualne
          ślady jej obecności- w sumie patrząc na moje mieszkanie- dałoby się,
          bo kto Ci grzebie po szafach? Pół roku to wcale nie tak dużo
          Nie każdy ma jeden dom i małżonkę/małżonka na karku 24h na dobę. Co
          za problem poprosić kumpla, żeby zwolnił mieszkanie?
          Zamiast winić buca, który okłamał obie, to sporo osób tu wskakuje na
          Bogu ducha winną dziewczynę. Opanujcie się!
          • six_a Re: Zejdźcie z dziewczyny 06.05.10, 10:39
            po tym, że obcej osobie chce zrobić pierdolnik z życia, bo się dała zrobić w
            konia.

            i nigdzie nie pisałam, że buc jest niewinny.
            • ritsuko Re: Zejdźcie z dziewczyny 06.05.10, 10:47
              Wiesz, ja nie wiem, czy bym się podjęła wchrzaniania komuś w życie w
              tej sytuacji, ale z drugiej strony na miejscu żony, wolałabym wiedzieć
              o tym, ze męża nosi na boki...
              • six_a Re: Zejdźcie z dziewczyny 06.05.10, 10:58
                tak, ale jednakowoż tą żoną nie jesteś, a decydowanie za nią, o czym ma
                wiedzieć, a o czym nie, nie należy do kochanki.
                • cafem Re: Zejdźcie z dziewczyny 06.05.10, 11:33
                  Co to znaczy, ze decyzja nie nalezy do kochanki?
                  Kochanka moze powiedziec komu chce i co chce:D
                  • six_a Re: Zejdźcie z dziewczyny 06.05.10, 12:34
                    > Kochanka moze powiedziec komu chce i co chce:D
                    czy ja mówię, że nie można być świnią? ale dlaczego od razu domagać się za to
                    głasków i szacunku?
                    • cafem Re: Zejdźcie z dziewczyny 06.05.10, 12:46
                      Z dwojga zlego lepiej dla zony, zeby wiedziala.
                      Chcialabys byc taka glupia, naiwna, oszukiwana koza? I zeby nikt Cie o
                      tym nieuswiadomil? I przypadkiem dowiesz sie o wszystkim 10-20 lat
                      pozniej i bedziesz sobie w brode pluc, ze dla barana zmarnowalas sobie
                      zycie:/
                      • six_a Re: Zejdźcie z dziewczyny 06.05.10, 12:55
                        chłe, chłe - była kochanka ostoją kondycji rodziny, nie mogę.

                        skąd wy bierzecie te wnioski z kosmosu? czy duch święty zsyła? skąd wiesz, czy
                        żona nie wie? może wie. skąd wiesz, co dla żony lepsze? i tak dalej.

                        przeczytaj sobie uważnie: Spotykalam sie z nim od pol roku i uwierzcie nie dal
                        poznac po sobie ani razu, że jest zonaty. Moze wycwiczony byl czy co??

                        laska chciała "po czymś" poznać, NIE ZAPYTAŁA wprost i nie dostała prostej -
                        prawdziwej lub kłamliwej odpowiedzi. czyli dała się przerobić na własne
                        życzenie. normalny człowiek wyciągnąłby w takiej sytuacji wnioski dla siebie,
                        ona chce wyciągać dla innych.
                        • cafem Re: Zejdźcie z dziewczyny 06.05.10, 13:00
                          Jakkolwiek glupia/naiwna ona by nie byla, nie zmienia faktu, ze
                          zdradzal on, nie ona.

                          Niepowazna jestes. I przemysl, jakiego argumentu bronisz, bo sie
                          chyba pogubilas. Obwiniasz ja o jego (!) zdrade, a fakt bycia
                          zdradzana - uwazasz - nalezy przed zona ukryc.
                          WTF??
                          • six_a Re: Zejdźcie z dziewczyny 06.05.10, 13:12
                            chyba interlokutorów pomyliłaś.

                            facet jest zdrajcą i krętaczem
                            jego kochanka jest naiwna i bez wyobraźni
                            a żona ma problem w postaci męża zdrajcy

                            nikogo nie obwiniam o to, że ma problem, taki czy inny. ale niech nie przenosi
                            swoich problemów na innych i tym bardziej nie posługuje się innymi w celu
                            zaspokojenia mikrego ego.
                            • ritsuko Re: Zejdźcie z dziewczyny 06.05.10, 13:22
                              Kochanka naiwna i bez wyobraźni? Sorry, ale to nie jest podstawowe
                              pytanie: czy masz żonę? :D
                              I owszem, zgadzam się z cafem- po pierwsze żona powinna wiedzieć co jej
                              mężuś na boku robi- co z tą wiedzą zrobi- jej sprawa. A kochanka ma
                              prawo mówić komu tylko chce, bo jej to bezpośrednio dotyczyło.
                              W takich sytuacjach gdzie kobieta o żonie dowiaduje się po czasie i nie
                              chce ciągnąć sprawy winny jest jeden- facet.
                              • six_a Re: Zejdźcie z dziewczyny 06.05.10, 15:51
                                >Sorry, ale to nie jest podstawowe pytanie: czy masz żonę? :D

                                nie jest? uahahahaha. no najwyraźniej nie było podstawowe w tym konkretnym
                                przypadku, to o co ta pani ma w ogóle pretensję?

                                >A kochanka ma prawo mówić komu tylko chce, bo jej to bezpośrednio dotyczyło.
                                no, ona ma takie samo prawo mówić, jak koleś miał prawo ją robić w bambuko przez
                                pół roku. jedno dobre i drugie.
    • deodyma Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 09:57
      juz na jednym z forow pytalam Cie, jak to mozliwe, ze spotykalas sie
      a chlopem przez pol roku i nic o nim nie wiedzialas?
      bylas Ty, przed Toba pewnie tez ktos byl i bedzie kolejna...
      co do zony, ona moze o tym wiedziec, ale przymyka na to oko.
      jesli nie wie, wspolczuje, bo jakby nie bylo, jest oszukiwana przez
      mezusia.
      na jej miejscu wolalabym wiedziec, ze maz stuka po katach inne.
    • mahadeva Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 10:15
      ok, on postapil zle - ale czy Ty chronilas sie odpowiednio? wiadomo,
      ze trzeba byc ostroznym i wszystko sprawdzac! czy bywalas u niego w
      domu, spedzalas z nim duzo czasu, noce, dluzsze wyjazdy?
      • potworski Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 10:21
        mahadeva napisała:

        > ok, on postapil zle - ale czy Ty chronilas sie odpowiednio? wiadomo,
        > ze trzeba byc ostroznym i wszystko sprawdzac! czy bywalas u niego w
        > domu, spedzalas z nim duzo czasu, noce, dluzsze wyjazdy?



        Eee tam maha - a po cholerę? Lepiej spotykać się przez pół roku nocą w każdy
        czwartek na dwie godziny w starym wagonie kolejowym, albo pod garażami na fajkę
        a potem zakładać wątki głupsze niż sztych od szpadla.
    • figgin1 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 11:06
      Ja pierdolę, laska została oszukana przez gościa, a wy, kretynki potraficie
      tylko po niej jechać...
      Do autorki, tak, powinnaś powiedzieć jego żonie. Ale to za mało. Działaj
      metodycznie, zgromadź dowody. Maile, smysy, wspólne zdjęcia...
      Jeśli nie masz, to zwodź faceta i je zdobądź. Jak już będziesz je miała zrób mu
      z życia piekło. Kilka głuchych telefonów, parę listów, anonimowych maili pot
      tytułem "wiem wszystko". Potem poiformuj go o swoich planach, ale nie rób
      jeszcze nic, daj mu się pomartwić. Wtedy dopiero wkrocz i wręcz jego żonie
      wszystkie dowody. Życzę powodzenia.
      • kunegunda123 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 11:35
        > Ja pierdolę, laska została oszukana przez gościa, a wy, kretynki potraficie
        > tylko po niej jechać...

        w koncu ktos normalny...

      • niebieski_lisek Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 16:54
        Zgadzam się z figgin1 w tej części

        > Ja pierdolę, laska została oszukana przez gościa, a wy, kretynki
        > potraficie tylko po niej jechać...

        Co do zemsty to zrobiłabym to subtelniej i krócej. Jeśli zaczniesz robić mu z
        życia piekło to istnieje szansa że ze swojego też zrobisz.
      • andreas3233 Re: Zemsta na kochanku...... 08.05.10, 00:21
        figgin1 napisała:

        > Ja pierdolę, laska została oszukana przez gościa, a wy, kretynki
        potraficie
        > tylko po niej jechać...
        To nie jest zadne oszustwo, tylko jej bledna ewolucyjnie inwestycja..
        Jak sie gra, to mozna i przegrac..
    • pompeja Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 11:17
      Ale co napisał/powiedział, gdy się odezwał po zdemaskowaniu?

      Powiedz mu, że jeśli sam nie powie żonie o swoim występku, to ty ją o tym
      poinformujesz.

      lub

      Odpuść, po co ci to? A jak okaże się psychopatą i obleje cię żrącą substancją?
      • alpepe Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 11:26
        nie czytasz uważnie. Powiedział, że mówił jej o tym na samym początku.
        • pompeja Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 11:30
          Powiedział tak, jednak autorka mówi, że to nieprawda.
    • masafiu Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 11:26
      A moze wiesz gdzie on chodzi na zakupy? hehe jakby tak sie udalo go
      spotkac z zona na zakupach mmm :) Podejsc i powiedziec "czesc kochanie
      :) To kiedy sie znowu widzimy? A ta kobieta to kto? Nie przedstawisz
      mnie?' ...no cos w tym stylu ;-P
      Ja to z checia bym przy zonie mu w morde dala hehehe....no ale ja juz
      taka agresywna jestem...
      • pompeja Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 11:34
        O dobre..

        Kiedyś znajomy miał taką sytuację. Stukał przez tydzień jakąś lalkę, w niedzielę
        (po sobotniej imprezce z młódką) poszedł do sklepu ze swoją panią, a na kasie
        młódka. Co tu zrobić. Wybrnął z małą szkodą dla siebie. Przy kasie pani położyła
        na taśmie batonika. Gdy batonik podjechał do młódki on złapał go i odłożył
        mówiąc "Siostra nie jedz tyle słodyczy." Po odejściu od kasy dostał torebką,
        pani bardziej przejęła się tym "nie jedz" niż "siostra". Jeszcze tydzień stukał
        młódkę, później zmienił. On zawsze jakoś wybrnął z sytuacji.
        • li_lah Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 14:46
          LOOOOL
    • redsquare Rozkochaj i zuc ! 06.05.10, 12:23
      Po pierwsze : odpusc.

      Po drugie :

      Rozkochaj go w sobie.Badz slodka, urocza, kochana, rozkoszna,
      uwodzaca,czarujaca, ZAWSZE mila, ZAWSZE w dobrym humorze ( zamiast
      zloscic sie i dasac, ze przyszedl za pozno,albo ze wychodzi, albo ze
      za malo mowi, oklamuje itd. - wtul sie w niego i wyszeptaj "hmmm,
      jak dobrze, ze jestes + mrucz jak kotek ), badz piekna i pachnaca,
      zawsze ladnie ubrana, zawsze noc piekna bielize, chodz w niej po
      mieszkaniu, jezeli jestes w lazience- wyjdz naga, przejdz kolo niego
      i wyjmij z lodowki zimny napoj,usmiechnij sie jak do dziecka i wroc
      do lazienki,niech widzi Twoja pupe, nie dopytuj sie, nie dopytuj sie
      o NIC, nie zadaj, nie rozkazuj, nie zmieniaj, gotuj, dobrze gotuj,
      akceptuj, akceptuj WSZYSTKO, zaskakuj swoja osoba ( "kochanie, nie
      mozemy sie dzis spotkac - skacze na spadochronie, mam zaplanowany
      wyjazd motorem, jade na wystawe Oldtimerow na Mazury, mam spotkanie
      w banku: spekuluje na gieldzie, wyjezdzam z kolezanka na weekend do
      Milano" ), interesuj sie nim ( ale nie dopytywaniem, a wzrokiem i
      koncentracja ), chwal, praw szczodre komplimenty, badz niegrzeczna i
      frywolna w seksie, glaskaj go delikatnie i gryz delikatnie gdy sie
      kochacie, pokazuj mu jak sie dotykasz i takie tam rozne bajery. Jak
      potrzebujesz wiecej - mam tysiace pomyslow.

      Tylko - badz KONSEKWETNA.


      I jak on juz pokaze, ze bez Ciebie nie moze zyc : zignoruj z
      usmiechem, nie odbieraj telefonow, wylaczaj telefon, nie miej czasu,
      odbierz telefon i po 2 minutach mow:ach, skarbie ktos do mnie
      dzwoni, zdzwonimy sie pozniej - i juz nie oddzwaniaj caly dzien,a
      gdy sie spyta nastepnego dnia - co bylo,udawajze nie wiesz o co
      chodzi, zapomnialas.


      I koniecznie namawiaj go zeby wrocil do zony i nie zakochiwal sie w
      Tobie.

      Uwierz - bedzie sie meczyl, bedzie mu ciezko.


      W miedzyczasie miej oczy otwarte na fajnego, wolnego faceta.

      Milej zabawy.
      • madzialenka_live Re: Rozkochaj i zuc ! 06.05.10, 12:30
        Nawet sobie nie wyobrażacie, jak faceci potrafią się maskować i
        kłamać. Znam przypadek, że dziewczyna spotykała się przez pół roku z
        facetem, gość podawał się za kawalera- przyjmował ją w swojej
        kawalerce w centrum stolicy, a w willi pod Warszawa z dwójką dzieci
        mieszkała jego zona. Rozgryźć prawdę było ciężej, bo facet bez
        oporów spotykał się z kochanką w weekendy. Co zrobiła kochanka jak
        się dowiedziała? Znalazła adres mailowy i napisała do żony bardzo
        rzeczowego maila o ich romansie- podała jak najwięcej szczegółów,
        dat, opisów łóżkowych wyczynów i cech fizycznych męża, bez histeriii
        na zimno, bez wyzwisk. Może tak zrób?
        • alpepe Re: Rozkochaj i zuc ! 06.05.10, 12:37
          moja mama była przez rok z facetem, który miał wynajętą kawalerkę i niezmieniony
          dowód. Facet miał żonę i małe dziecko i przy oświadczynach powiedział prawdę, że
          jest żonaty i dzieciaty. Chciał się rozwieść dla mojej mamy.
      • li_lah Re: Rozkochaj i zuc ! 06.05.10, 14:48
        nie no, zajebista jestes :D
    • vandikia Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 12:36
      jak się chcesz mścić, to się mścij na kochanku a nie jego rodzinie
      poza tym zemsta odbija się przeważnie na mszczącym czkawką, a nie na
      tym na kim chce się zemścić
      • figgin1 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 15:05
        Witki mi opadają jak czytam twoje bon moty...
        • vandikia Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 23:28
          to nie czytaj, proste
          można tam gdzieś zaznaczyć wypowiedzi nicków, których nie chce się
          czytać
    • ursyda Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 13:52
      napisz mu, że jego synek będzie miał siostrzyczke i spytaj czy sie
      cieszy i kiedy jedziecie po wyprawkę
    • dziewczyna_z_naprzeciwka_1 Re: Zemsta na kochanku...... 06.05.10, 14:29
      Ja znalazłabym jego adres i zaprzyjaźniła się z żoną.
      Niech go trafia jak cię widzi, niech się boi, że żonie powiesz, albo zasugerujesz ewentualny następny romans :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka