Dodaj do ulubionych

klamstwa z przeszlosci

11.05.10, 23:04
Jestesmy razem od kilku ladnych lat, od roku jestesmy zareczeni. Bardzo
sie kochamy,choc oczywiscie miewalismy wzloty i upadki.
Niedawno podczas jakies sprzeczki pod wplywem alkoholu, wymksnal mi sie
dlugo ukrywany fakt, ze mialam wiecej partnerow seksualnych, niz moj
narzeczony myslal.. Nie uwierzyl mi, gdyz ogolnie jestem bardzo
spokojna i uchodze za osobe o bardzo wysokich standardach moralnych.
Kilka dni pozniej wrocil do tego smiejac sie ze mnie,ze to sobie
zmyslilam. I urazil mnie tym. Tym bardziej, ze ostatnio mowil mi,ze
jestem typem dziewczyny, ktora chce sie lepiej poznac, a nie zaciagac
od razu do lozka. Nie musze chyba nawet wspominac, ze nasze pozycie
bardzo ostyglo po tylu latach bycia razem i taki komentarz mnie
zabolal, bo chcialabym byc dla niego nie tylko zona i matka jego dzieci
ale i kochanka..
Wiec potwierdzilam (ach, jaka glupia bylam!),ze na poczatku naszego
zwiazku go oklamalam mowiac, ze mialam tylko 2 partnerow przed nim. Gdy
zaczal sie dopytywac o szczegoly, chcialam sie z tego wycofac,ale bylo
za pozno. Zazadal imion i szczegolow , no i przyznalam sie. Mialam w
sumie 5 partnerow, wiec nie jakies krocie jak na dziewczyne po 30, ale
jemu sie nie spodobal kaliber moich bylych (zreszta tak naprawde
niewiele o nich wie). Zaczal mnie obrazac, ze jak moglam przespac sie z
moim dobrym kumplem, z ktorym zreszta kontakt sie dawno urwal, albo z
chlopakiem ,z ktorym spotykalam sie tylko 2 miesiace.
Zaczal mnie wyzywac i mowic,ze gdyby znal cala prawde o mnie to by
inaczej jego zycie sie potoczylo. Wowczas oddalam mu pierscionek
zareczynowy i on go bez slowa przyjal. Teraz mamy ciche dni,choc
probowalam kilka razy go przepraszac i porozmawiac o calej sprawie.
Mowi,ze potrzebuje czasu by to sobie ulozyc w glowie. Ale juz kilka dni
mija, a my wciaz jestesmy sobie obcy. Boje sie ze to koniec naszego
zwiazku. Ze on nie bedzie w stanie mi nigdy zaufac.

A mi jest naprawde cholernie przykro,ze go oklamalam. Nawet nie wiem
dlaczego to zrobilam.. to bylo na samym poczatku znajomosci, a potem
ciezko bylo to odkrecic..

Wiem, ze postapilam zle,ale mam wrazenie, ze jego reakcja jest
nieadekwatna. Sam nie jest swiety, zdradzil swoja poprzednia
dziewczyne, jak przechodzili kryzys. Ja nigdy nikogo nie zdradzilam,
nie skrzywdzilam.. poza tym klamstwem, ktore wtedy wydawalo mi sie
nieistotne. Cala jego rodzina bardzo wspiera nasz zwiazek, bo jestem mu
bardzo oddana, bardzo go kocham, dbam o dom, ale tez realizuje sie w
zawodzie i mamy podobne pasje, ktore wspolnie realizujemy. Wsrod
znajomych uchodzimy za wzorowa pare. czy moje klamstwa z przeszlosci
moga zniszczyc nasz zwiazek?

niech to bedzie przestroga dla innych..
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: klamstwa z przeszlosci 11.05.10, 23:10
      sa-ka napisała:

      > A mi jest naprawde cholernie przykro,ze go oklamalam. Nawet nie wiem
      > dlaczego to zrobilam

      też się zastanawiam po co ukrywać, nie widzę też powodu by się tym chwalić
      • sa-ka Re: klamstwa z przeszlosci 11.05.10, 23:14
        zgadzam sie w zupelnosci, zachowalam sie jak idiotka..
    • papapapa.poker.face Re: klamstwa z przeszlosci 11.05.10, 23:18
      nie ma prawa Cie wyzywać... sorry, ale taka jego postawa- awantury,
      ciche dni i wielkie oburzenie, dlatego, ze "osmieliłaś sie" miec paru
      kochankow, nienajlepiej o nim świadcza. ograniczony jest.
    • skarpetka_szara Re: klamstwa z przeszlosci 11.05.10, 23:21
      Pewnie ciebie zdradza tylko potrzebowal wlasnie takiej informacji
      aby siebie w swoich oczach usprawiedliwic i nie czuc wyrzutow
      sumienia.

      Jestes glupia ze w ogole chcialas rozmawiac o przeszlych
      partnerach. Co go to obchodzi? Teraz do konca zycia bedzie
      wyciagal to pod kazdym pretekstem gdy mu cos nie bedzie pasowalo w
      zwiazku.

      Moim zdaniem powinnas z nim zerwac, aby jezeli to przemysli i
      bedzie chcial wrocic to wtedy powiesz ze nigdy juz nie chcesz o tym
      slyszec. Wtedy tez nie bedzie mogl ci tego wypominac bo powiesz:
      Ha! to TY chciales mnie z powrotem gdy ci o tym powiedzialam.
    • kombinerki_pinocheta Re: klamstwa z przeszlosci 11.05.10, 23:28
      Nie widze tutaj Twojej winy, chociaz sam nie chcialbym byc oklamywanym, ale mysle, ze umialbym to sobie jakos wytlumaczyc.

      Bardziej interesuje mnie inna kwestia. Dlaczego zwiazalas sie z facetem, ktory w przeszlosci zdradzil swoja partnerke? Nie przeszkadzalo Ci to?
      • sa-ka Re: klamstwa z przeszlosci 11.05.10, 23:36
        oczywiscie,ze przeszkadzalo, ale to byl zwiazek na odleglosc, on byl
        mlody i glupi, miedzy nimi bylo zle od kilku miesiecy, a romans go
        poniekad sam znalazl,on tego nie szukal.. tak mi mowil, a ja staralam
        sie zrozumiec
        • figgin1 Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 07:41
          Ach, te biedne, niepełnosprytne misie... On na pewno wcale nie chciał zdradzać,
          jakaś podła dziwa go zmusiła...
    • potworski dobre 11.05.10, 23:32
      sa-ka napisała:
      Teraz mamy ciche dni,choc
      > probowalam kilka razy go przepraszac


      I tak kurwa trzymać! Chciało ci się ruchać z pięcioma facetami to teraz masz=za
      karę twój facet powinien ci reglamentować jedzenie i dawać przez 5 miesięcy na
      obiad jedynie żwir i korę z drzewa.
      W ramach przeprosin możesz mu powiedzieć coś dyskredytującego o tych twoich
      partnerach=np, że ruchali się z energią zdechłego borsuka (i podobny mieli
      zapach), za to twój aktualny narzeczony to Adam Małysz łóżkowych igraszek,
      potrafiłby zapłodnić Statuę Wolności i Wielką Niedźwiedzicę i ma chuja wielkości
      mikrofonu Stevie Wondera.
      • alpepe Re: dobre 11.05.10, 23:35
        tzm si€ podniecasy, a nie podniecasz się tym, że panna koniecznie chce uchodzić
        za wampa?
        • potworski Re: dobre 11.05.10, 23:38
          alpepe gdyby twój ojciec tak się podniecał jak ja się podniecam wątkami na
          forum, to ciebie by na świecie nie było.

          alpepe napisała:

          > tzm si€ podniecasy, a nie podniecasz się tym, że panna koniecznie chce uc
          > hodzić
          > za wampa?
          • alpepe Re: dobre 11.05.10, 23:42
            świetnie się z tym kryjesz, chyba normalnie w Wilczym Szańcu.
          • ursyda Re: dobre 11.05.10, 23:44
            o
            o podniecaniu będzie?
            • alpepe Re: dobre 11.05.10, 23:50
              potworski wymiękł, wyczuwa, że mam dni płodne, chłe, chłe.
              • potworski Re: dobre 11.05.10, 23:53
                alpepe napisała:

                > potworski wymiękł, wyczuwa, że mam dni płodne, chłe, chłe.


                Kurwa a ja myślałem, że to kiszona kapusta od sąsiadów...
                • alpepe Re: dobre 11.05.10, 23:54
                  I dlatego jednak nie wymiękłeś?
                  • potworski Re: dobre 12.05.10, 00:00
                    alpepe napisała:

                    > I dlatego jednak nie wymiękłeś?


                    Nie boję się kiszonej kapusty. Trenowałem 16 lat w Tybecie sztukę obrony przed
                    kapustą przy pomocy kiszonego ogórka.
                  • bijatyka Re: dobre 12.05.10, 00:04
                    A Ty naucz się przełączać klawiaturę. teraz Ci to na piszę z niemieckiej:
                    a Tz teray naucy si€ pryecya klawiatur€ !
                • takajatysia Re: dobre 12.05.10, 09:11
                  alpepe nie zasłużyła, ale to strasznie przezabawny komentarz :DDDD
    • poprostu_basia Re: klamstwa z przeszlosci 11.05.10, 23:41
      Nie mam jasności, on sie obraził o ilość partnerów, czy o to że go okłamałaś? A
      może o jedno i drugie?
      • alpepe Re: klamstwa z przeszlosci 11.05.10, 23:43
        ona się obraziła, że on jej nie ma za demona seksu, a on o kłamstwo.
        • ursyda Re: klamstwa z przeszlosci 11.05.10, 23:45
          serio?
          bo nie przeszłam przez tekst:)
          ale pizia:)
          • alpepe Re: klamstwa z przeszlosci 11.05.10, 23:51
            tak, nie podoba jej się, że on ją ma za kogoś w rodzaju zakonnicy, ale nie z
            sióstr przytulanek.
        • potworski Re: klamstwa z przeszlosci 11.05.10, 23:51
          alpepe napisała:

          > ona się obraziła, że on jej nie ma za demona seksu, a on o kłamstwo.


          5 partnerów=faktycznie kurwa demon straszniejszy od Psa Pluto.
          • alpepe Re: klamstwa z przeszlosci 11.05.10, 23:53
            weźże nie dołuj panny, bo jeszcze się zapatrzy na Messalinę.
        • poprostu_basia Re: klamstwa z przeszlosci 11.05.10, 23:53
          eeee tam, ona mi nie wygląda na obrażoną.
          • poprostu_basia Re: klamstwa z przeszlosci 11.05.10, 23:54
            No dobra, przeczytałam jeszcze raz, masz rację.
            • alpepe Re: klamstwa z przeszlosci 11.05.10, 23:56
              Niestety, podejrzewam trolla, ale w sumie są ludzie próżni, co lecą na forum z
              kłopotami wynikającymi z ich próżności.
              • poprostu_basia Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 00:00
                Czyżby zamaskowana próba pochwalenia się tak bujnym życiem seksualnym, że z jego
                powodu związek może się rozpaść?
                • pan_i_wladca_mx Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 08:50
                  mniej wiecej :) ale ciezko sprostac "wysokim standardom moralnym" i byciem
                  demonem seksu z 5 kochankami na koncie :) tragizm tej sytuacji jest powalajacy!
    • rzeka.chaosu Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 00:12
      Czy moje klamstwa z przeszlosci moga zniszczyc nasz zwiazek?

      Jeśli dla niego ważne było, żeby jego partnerka była szczera i do tego nie miała
      zbyt wielu partnerów (może tak woli) to tak mogą rozwalić twój związek. A mogą
      go nie rozwalić. Ale też mogą zachwiać jego podstawami. Mogą też sprawić, że
      będziesz chciała się podzielić swoją historią z całą Polską.
    • calineczka2 Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 06:22
      Mialam chlopaka na studiach, ktory po chyba poltora roku chodzenia
      ze mna przyznal, ze strasznie przezywa, ze z kims przed nim spalam
      (wiedzial o dwoch chlopakach, dlatego, ze znalismy sie dlugo zanim z
      nim chodzilam i sobie sam wykoncypowal, ze z nimi spalam). Bylo
      trzech, ale sie nie przyznalam, ogolnie unikalam tego tematu. On
      powiedzial mi na poczatku ze byl z dwoma przede mna, potem, ze z
      jedna potem, ze z jedna i tylko jeden raz...

      To jego "przezywanie" mojej rozpusty ciagnelo sie dobre kilka
      miesiecy. Gosc praktycznie raz sie z tego powodu rozplakal. Mowil,
      ze nie moze mnie szanowac itp. Nie wytrzymalam i zerwalam z nim
      oczywiscie, choc i tak dlugo mnie meczyl.

      Moim zdaniem rozmawianie o tym, z iloma i ile razy jest bez sensu i
      tylko szkody mozna sobie narobic.
      • figgin1 Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 07:44
        Ha ha ha! Jedna normalna! Od palantów należy zwiewać.
      • mary.2 Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 07:45
        > Moim zdaniem rozmawianie o tym, z iloma i ile razy jest bez sensu i tylko szkody mozna sobie narobic.

        podpisuję sie pod tym zdaniem,
        takie dyskusje chyba do żadnego związku nic pozytywnego nie wniosły
    • figgin1 Czasem mam wrażenie, że jestem jakąś kosmitką... 12.05.10, 07:39
      Oboje jesteście dobrzy, ty, bo okłamywałaś swojego faceta, on, że robi z igły
      widły. Szczerze? Ja bym się na twoim miejscu wyniosła, nie mogłabym żyć z bucem,
      który wypomina takie sprawy z preszłości. Ale ty i tak na pewnoo tego nie
      zrobisz, bo "miś" jest ważniejszy niż szacunek do siebie... I ja pierniczę, po
      co było kłamać? Chyba, że twoje "kłamstwo" polegało na przemilczeniu, to ok,
      zwracam honor.
    • dziewczyna_z_naprzeciwka_1 coś mi to przypomina... 12.05.10, 08:17
      forum.gazeta.pl/forum/w,15128,110545223,110545223,Przeszlosc_przed_zwiazkowa.html
      • sar36 Re: coś mi to przypomina... 12.05.10, 10:00
        No właśnie. Mnie również.
    • twojabogini Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 09:03
      Nie za bardzo widzę sens zawierania małżeństwa w sytuacji gdy już w
      okresie narzeczeństwa seks ostygł. Parę lat to naprawdę nic. Po
      drugie nie widzę sensu zawierania małżeństwa z człowiekiem, który
      jest zdolny do obrazania i wyzywania przyszłej małżonki. Po trzecie
      nie widzę sensu zawierania małżeństwa z osobnikiem cierpiacym na
      syndrom "dziwka-madonna", a ten konkretny - jak wynika z twojego
      opisu - przejawia typowe symptomy:
      - zakłada, że wysokie standardy moralne wykluczają posiadanie kilku
      kochanków (a seks jest niemoralny?),
      - idealizuje obraz przyszłej zony i matki dzieci, nawet
      poinformowany co i jak "nie wierzy",
      - gdy przyswaja sobie informację, że partnerka ma bogatsza
      przeszłosc seksualna niż zakładał - reaguje wyzwiskami,
      - jest w stanie zerwac związek bo kobieta nie jest
      dostatecznie "czysta",
      - klasyfikuje kobiety na te do łózka od razu i te nie.


      Zwiewaj póki czas. Tak na marginesie - ten facet raczej nie jest za
      dobry w łózku i nie sądze, abyś miała z nim wiele rozkoszy. Jeśli
      wierzysz w bajki, że po slubie kobiety przeżywają pierwszy orgazm -
      wiej tym bardziej.
      W ramach zemsty na koniec możesz szczerze powiedziec mu że nigdy nie
      miałas z nim orgazmu podczas stosunku. Wpadnie w jeszcze gorsze
      kompleksy, uzna że jest kiepski na tle innych i zacznie szukac
      dziewicy.
      Zmień podejscie do małzeństwa - w zwiazku tego rodzaju liczy sie
      seks i więz emocjonlana (niekoniecznie harmonijna i nieburzliwa).
      dbanie o dom itp to sprawy marginalne, jak męzczyzna wykaże się w
      nocy, to w ciagu dnia ze śpiewem na ustach przygotujesz trzy
      wypasione posiłki, odbebnisz osiem godzin w pracy i zdązysz jeszcze
      pocwiczyc zeby byc ciagle atrakcyjna.
      • martishia7 Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 09:18
        > Po trzecie
        > nie widzę sensu zawierania małżeństwa z osobnikiem cierpiacym na
        > syndrom "dziwka-madonna", a ten konkretny - jak wynika z twojego
        > opisu - przejawia typowe symptomy

        Jak najbardziej. Nie widzę sensu w przebywaniu z osobnikiem, któremu będzie
        musiała udowadniać, że jest wystarczająco dobra, "czysta" i zachowuje wyznaczane
        przez niego standardy moralne.

        > jak męzczyzna wykaże się w
        > nocy, to w ciagu dnia ze śpiewem na ustach przygotujesz trzy
        > wypasione posiłki, odbebnisz osiem godzin w pracy i zdązysz jeszcze
        > pocwiczyc zeby byc ciagle atrakcyjna.

        Cytując klasyka, "jak baba w nocy jęczy to w dzień nie zrzędzi". Moim zdaniem
        działa ...
        • jan_hus_na_stosie Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 09:40
          martishia7 napisała:

          > Jak najbardziej. Nie widzę sensu w przebywaniu z osobnikiem, któremu będzie
          > musiała udowadniać, że jest wystarczająco dobra, "czysta" i zachowuje wyznaczan
          > e
          > przez niego standardy moralne.


          myślę, że niewielu facetów chce się wiązać na stałe z puszczalskimi :)
          • triss_merigold6 Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 09:44
            Mało wiesz o życiu.
            • jan_hus_na_stosie Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 09:51
              czyżby puszczalska się odezwała? :)
              • triss_merigold6 Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 09:54
                Ja inna liga, bo po 2 rozwodach w konkubinacie żyję oraz mam
                dzieciątko. A młodość miałam fantastycznie burzliwą czego absolutnie
                nie żałuję, chętnych na stałe związki i na raz nie brakowało.
                • jan_hus_na_stosie Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 09:55
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Ja inna liga, bo po 2 rozwodach w konkubinacie żyję oraz mam
                  > dzieciątko. A młodość miałam fantastycznie burzliwą czego absolutnie
                  > nie żałuję,


                  a dla mnie jesteś moralnym ZEREM :)
                  • triss_merigold6 Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 10:10
                    I git. To wolny kraj. Sądzisz, że zależy mi na opinii anonimowego
                    starego kawalera? Ja przynajmniej mam z kim pogadać i uprawiać seks
                    wieczorem.
                  • twojabogini Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 10:34
                    jan_hus_na_stosie napisał:

                    > a dla mnie jesteś moralnym ZEREM :)

                    Ten uśmiech to dlatego, ze wreszcie jak Miller mogłes
                    kogoś "wyzerowac"?
                    No to ilu kochanków moze miec maksymalnie "na koncie" moralnie
                    czyata trzydziestka? I co wogóle ma moralnośc do zycia seksualnego
                    kobiety niepozostajacej w zwiazku monogamicznym?
                    Nie podejrzewałam cię o uprzedzenia w rodzaju, że zycie seksualne
                    jest moralnym złem samo w sobie. To tak całosciowo, czy dotyczy
                    tylko kobiet? A jesli tylko kobiet to z kim maja sypiac męzczyzni
                    aby sie moralnie nie zhańbic? Ze sobą nawzajem?
                    • jan_hus_na_stosie Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 10:43
                      twojabogini napisała:

                      > No to ilu kochanków moze miec maksymalnie "na koncie" moralnie
                      > czyata trzydziestka?

                      tu nie tyle chodzi o liczbę (choć w jakimś stopniu również) ale o stosunek do
                      seksu. Jeśli dla kobiety pójście do łóżka z nowo poznanym facetem jest łatwe jak
                      wypicie porannej kawy, gdy chodzi jedynie o dobrą zabawę bez angażowania uczuć
                      to jest dla mnie moralnym zerem :)
                      • twojabogini Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 10:53
                        jan_hus_na_stosie napisał:

                        > tu nie tyle chodzi o liczbę (choć w jakimś stopniu również)

                        Liczby mają to do siebie że są konkretne. To ilu tych kochanków
                        można miec aby zachowac moralna czsytosc, dajmy na to do
                        trzydziestki?

                        I na jakiej podstawie oceniłes na podstawie postu, że triss idzie do
                        łóżka z nowopoznanym facetem tak łatwo jak pije kawę? Może nie lubi
                        kawy? Albo moze np. chodziała do łózka tylko ze znanymi sobie od lat
                        mężczyznami?

                        >gdy chodzi jedynie o dobrą zabawę bez angażowania uczuć
                        > to jest dla mnie moralnym zerem :)

                        Seks dla przyjemnosci jest niemoralny? Kobiety mają zamykac oczy i
                        myślec o Anglii?
                        • jan_hus_na_stosie Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 10:57
                          nie będziemy o tym rozmawiać, miłego dnia
                          • takajatysia Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 11:13
                            cha cha :D
                          • kochanic.a.francuza Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 15:14
                            He, he, Janowi wypalily sie zwoje, przetsal myslec, nie znalazl
                            zadnego argumentu:D Bedzie musial zmieniac nicka bo ktora lska
                            bedzie chciala z nim teraz pogadac w necie?
                            Dziekuje Twoja bogini, ze chcialo Ci sie z takim prostakiem
                            zadawac. Dzieki Tobie ja juz nic nie musze dodawac:)

                            Ale troche wspolczuje wszystkim miernym w rolo kochanka facetom, bo
                            dziewic, w dzisiejszych czasach, coraz mniej, a dla nich
                            doswiadczone to nieosiagalne progi.
                            • jan_hus_na_stosie Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 15:24
                              kochanic.a.francuza napisała:

                              > He, he, Janowi wypalily sie zwoje, przetsal myslec, nie znalazl
                              > zadnego argumentu:D

                              nie, po prostu z koniem nie będę się kopał :)

                              > Dzieki Tobie ja juz nic nie musze dodawac:)

                              prostaków to sobie poszukaj w rodzinie
          • twojabogini Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 10:26
            Puszczalska - pięciu kochanków, w tym jeden przyjaciel? No błagam.
            Współczesne siedemstki zaliczają tylu partnerów podczas jednych
            kolonii.
            • alpepe Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 10:54
              i to ma o tych biednych dzieciach dobrze świadczyć? Poza tym, skąd takie dane?
          • martishia7 Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 11:07
            Nie o to chodzi. Nikt się nie chce wiązać z kimś, kogo postępowanie według jego
            standardów jest nieakceptowalne - uważają ich za puszczalskich, chamów, albo
            zgorzkniałych upierdliwców. Jeżeli pan miałby pani robić przez całe życie jakąś
            niesłychaną łaskę, że dla niej obniżył standardy i w związku z tym ona ma teraz
            się "starać" (nie wiem jak, chyba pójść na operację zeszycia błony dla jego
            satysfakcji), to z takiego związku nic nie będzie. Należy poszukać kogoś, z kim
            ma się deko bardziej zbieżne poglądy na kwestie zasadnicze.


            Za górami za lasami siedzi sobie dziadek i babcia przy stole i jedzą obiad. W
            pewnym momencie, dziadek bez słowa wstaje, wyciąga chochlę z garnka i wali babkę
            z całej siły w łeb. Babka się otrzepuje, wstaje i pyta subtelnie:
            – Stary, co ty, zidiociałeś?!
            – Aaaaaaa! Bo jak se czasem przypomnę żem cię bez cnoty brał, to mnie szlag trafia.
          • figgin1 Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 11:35
            jan_hus_na_stosie napisał:
            >
            > myślę, że niewielu facetów chce się wiązać na stałe z puszczalskimi :)
            >
            A ja myślę, ze lubisz sobie poprawiać samopoczucie. "To wcale nie tak, że żadna
            mnie nie chce, bo jestem beznadziejnym palantem, po prostu nie lubię
            puszczalkich". I od razu jasio czuje się taki lepszy jakby :D
            • jan_hus_na_stosie Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 11:49
              Masz rację, żadna mnie nie chce. Jestem brzydki, tępy i mało zarabiam. Lepiej
              się teraz czujesz? :)
              • figgin1 Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 11:59
                Oh, janie, dzieki ci za wyznanie. Gdyby nie ono nie wiedziałabym, ze jesteś
                beznadziejny nie byłoby mi lepiej.
                • jan_hus_na_stosie Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 12:04
                  beznadziejny powiadasz? no cóż bywa, dobrzy że ty jesteś nadziejna :)
                  • figgin1 Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 13:17
                    Dobrzy, dobrzy :)
    • takajatysia Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 09:16
      Ja wybaczyłam partnerowi takie kłamstwo z początku związku (z tym, że w
      drugą stronę jeśli chodzi o ilość;). Uznałam, że usprawiedliwia go
      trochę fakt, że zadałam naprawdę intymne pytanie po 3 randkach chyba.
      Nie każdy ma ochotę się spowiadać z takich rzeczy zaraz na początku.
      A w ogóle Twój facet przesadza. 5 to dość dużo (wg mnie), ale w końcu
      przez kilka lat to mogło się nazbierać i więcej bez puszczania się i z
      wysokimi standardami moralnymi nawet :D
    • triss_merigold6 Tylko pięciu?! 12.05.10, 09:32
      W wieku 30 lat miałaś tylko 5 partnerów i facet strzela o to focha?
      Dziwaczne. Jak szuka dziewicy to wypad do liceum.
      BTW bez sensu planować poważną przyszłość jeśli pożycie ostygło a
      pan widzi w Tobie idealną panią domu i przyszłą matkę dzieciom.
      • piekna.i.wyrafinowana Re: Tylko pięciu?! 12.05.10, 10:09
        Jak szuka dziewicy to wypad do liceum

        W tych czasach to chyba do podstawówki:)
        • triss_merigold6 Re: Tylko pięciu?! 12.05.10, 10:16
          Podstawówkę się obecnie kończy w wieku 12 lat więc jednak liceum
          ewentualnie gimnazjum.
          • piekna.i.wyrafinowana Re: Tylko pięciu?! 12.05.10, 10:23
            > Podstawówkę się obecnie kończy w wieku 12 lat

            iiii???

            > ewentualnie gimnazjum.

            w gimnazjum, obecnie to seks modniejszy niż kolorowe bransoletki, a kiedy to się
            szkolić jak nie w podstawówce...?:)
            • martishia7 Re: Tylko pięciu?! 12.05.10, 11:01
              > > Podstawówkę się obecnie kończy w wieku 12 lat
              >
              > iiii???
              >

              I w związku z tym tam lepiej nie szukać, bo na to są paragrafy ;-)
        • ind-ja Re: Tylko pięciu?! 12.05.10, 10:20
          piekna.i.wyrafinowana napisała:

          > Jak szuka dziewicy to wypad do liceum
          >
          > W tych czasach to chyba do podstawówki:)

          ee tam pewnie dziewice to tez juz gatunek na wymarciu.
          • piekna.i.wyrafinowana Re: Tylko pięciu?! 12.05.10, 10:24
            ja tam trzymałam do ślubu:/
    • s.p.7 Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 12:01
      Mysle ze to jest raczej kwestia uczciwosci.
      Ludzie w związku powinni siebie w pelni akceptować i szanwoac.
      Kiedy wychodzi na jaw kłamstwo w tym stylu do problemy sądwa: po 1 same
      kłamstwo, po2 to co moze byc dla kogos wazne tzn ilosc partnerów seksualnych.

      Nie wiem czy kłamstwo cos tłumaczy ale wiem ze ogolnie jet nagminne pod tym
      względem.
      Wynika bardziej ze strachu przed łatką "puszczalskiej" oraz z poczucia jakiejs
      form trudnego udowodnienia sprawy.

      Pytanie czy ma to znaczenie czy nie... msyel zekazdy am prawo do swoich
      preferencji,
      np nie znam wielu mezcyzn którzy chieli by zakładać rodzine z prostytutką, a
      wiec teoretycznie iloc parnterów seksualncyh ma znaczenie mimo ze przyklad był
      skrajny.

      sa oczywiscie tacy dla których to bez znaczenia.

      Dla niektorych np jest problematyczne to ze słuchaja opowiadan kolego co ich
      zona robiła przed slubem, bo mezczyni opowiadaja sobei takie rzeczy i o ile
      kobieta jest w okolicy to tak naprawde kazdy sie orientuje która jest
      puszczalska a ktora nie.
      i nikt nei zaluje tych puszczaliskich, niekt nei jest o nei zazdrosny...

      tak specyfika kulturowa niektorych ludzi



      No ale Jak zareagowac zeby ulozylo sie wam najleoiej:

      Widac ze czuje troche tak jak by jego duma zostala naruszona.
      eni bede ocenial czy jego reakcja jest adekwatna czy nie oraz jak wygladalo jego
      zycie.

      Natomiast najlepszą reakcja która kobieta powinna w takiej sytuacji zrobic to
      przeprosic za kłamstwo.
      Powiezdiec z czego ono wynikało.

      Kolejną rzecza jest... powiedzenie dlaczego przespalo sie z tymi osobami, kiedy
      to bylo, w jakim okresie zycia, kim byli dla ciebie ci ludzie: czyli po prostu
      szczerosc.

      potem jakas reakcja czyli, no jakis kometarz do tego, jak ogolnie podchdzisz do
      męzcyzn, spraw lojalnosci, itp. Ajk zmienilas sie do chwili obecnej pod pewnymi
      wzgledami.

      I powiedz mu na koncu wyraznie: ze jesli to jest dla niego za duzo to odejdziesz
      od niego poniewaz uszanujesz go i jego decyzje.
      mozez wyrazic jakas forme skruchy czy zalu 9ale tylko jesli to czujesz rzecz
      jasna), co emcojonalnie powoli mu latwiej wybaczyc.
      Powiedz mu ze zalerzy Ci na tym by wasz zwiazek był czysty, bez nieporozumien,
      daj mu czas do namyslu i powiedz ze jesli Ci nie wybaczy to uznasz swoja
      pproazkę i odejdziesz. Dajmy na to 2 tygodnie, i przede wszystkim nei staraj sie
      go przekonywac, czy uglasakac, mzoesz tez wyjechac na jakis czas tak by dac mu
      czas do namyslu (ale nie na zsadzie szatazu tylko szacunku wobec niego)

      Mysle ze powinno byc ok,
      jesli Ci nie wybaczy myslę ze nie ma to sensu i tak bo to gdzies tam bedzie
      lezało i gniło latami

      powodzenia
      • zawszezabulinka Re: klamstwa z przeszlosci 12.05.10, 14:25
        nie masz obowiazku przepraszania owego chlopaka. on nie powinien cie obrazac
        tylko przyjac spokojnie ten fakt - przeciez to zrobilas kiedys a nie teraz =
        zdradzajac go. skoro jest roznouprawnienie to uwazam ze zarowno mezczyzna jak i
        kobieta maja prawo sypiac z kim chca i ile chca, o ile nie robia tego za
        pieniadze, albo z obowiazku

        nie miej sobie nic do zarzucenia. nikt ciebie nie rozlicza. mialas ochote to sie
        przespalas. i tyle w temacie dla owego partnera. mozesz mu to przekazac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka