adaria38
13.05.10, 12:49
Znajoma wpadła w dołek a może nawet depresję. Nie chce jej się z łóżka zwlec,
ciągle płacze, ma lęki, nie wie co z sobą zrobić z sobą, z zyciem, z
macierzyństwem które ciągle nie przychodzi. Była u psychiatry, akurat termin
wypadł gdy się nieźle czuła - myślała że dostanie leki polepszające nastrój,
ale nie dostała, stwierdził, że nie ma choroby psychicznej za to kazał jej iść
do psychologa. Znowu czekanie na termin. A dziewczyna nadal ma lęki,
trzęsawki, blada, oczy podkrążone, nie może się na niczym skupić, ciągle
płacze, czuje się niewartościowa.
Leki dostępne w aptece bez recepty typu persen nie pomagają.
Czym się wspomóc? Jakie rady?
Jakie macie doświadczenia w wychodzeniu z życiowych kryzysów emocji? Co wam
pomagało się pozbierać?