Dodaj do ulubionych

Mój facet rozpija mojego syna

13.05.10, 14:38
Syn ma 15 lat i już kilka razy nakryłam ich jak razem pili piwo. Ja często
wyjeżdżam służbowo na targi i nie jestem w stanie temu zapobiec, nawet nie
chce myśleć czy na piwie się kończy.
Ale ostatnio przegięli, bo kupili sobie na weekend całą skrzynkę piwa i ją
wypili przez sobotę i niedzielę.
Nie wiem co już robić. On mówi, że chłopakowi w tym wieku nic się nie stanie,
bo i tak pewnie z kolegami piją piwo.
Przyznaję, że w jego wieku piło się wina, ale bez przesady i poza tym rodzice
by mnie wtedy sprawi jakby się dowiedzieli.
Kocham go i nie chcę go stracić, poza tym dobrze dogadują się z synem i nie
chcę żadnych scysji między nami. Co z tym fantem zrobić?
Obserwuj wątek
    • marguyu Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 14:45
      No i juz przynajmniej wiesz, ze bedziesz miala dwoch pijaczkow w
      domu. Skrzynka piwa na weekend? Nie martw sie, za rok beda trzy.

      Serio. Faceta opitol jak oskubana kure i wytlumacz mu, ze to ty
      decydujesz o tym czy twoj syn bedzie niedzielnym pijaczkiem czy nie.
      • ryszard_mis_ochodzki no to za rok pojda razem na dupy 14.05.10, 10:51
        mlodszy juz nabierze doswiadczenia a staremu spodoba ja sie malolaty

        nieznasz dnia ani godziny
    • twojabogini Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 14:47
      Stracisz faceta, jak mu powiesz zeby sobie innego "kumpla" do picia
      znalazł? To mało warty ten człowiek. Jeszcze zeby to było
      okazjonalne poczestowanie piwem - no ok, ale systematyczne i planowe
      picie z pietnastolatkiem?
      Kategorycznie zabroń synowi spozywania alkoholu, a partnerowi -
      picia alkoholu z twoim synem.
      • mallinka86 Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 11:24
        Twój facet jest alkogolikiem,a z Twojego syna zrobił sobie kompana. Nie
        wierzysz? Idź na otwatry mityng AA, zapytaj któregoś z liderów, prowadzących, to
        klasyczny zabieg, ratuj syna, póki możesz. A z facetem pogadaj i zaproponuj
        spotkanie AA... Krata piwa co weekend, nie zauważyłam,żeby faceci w moim
        otoczeniu mieli takie potrzeby,normalne to nie jest.
    • grassant Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 14:57
      Co z tym fantem zrobić?

      zabieraj jednego z nich ze sobą. możesz na zmianę.
    • deszcz.ryb Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 15:06
      Zgłaszaj na policję. Dawanie alkoholu nieletniemu to przestępstwo.

      Takiego ch*ja chcesz bronić; zwariowałaś? Powinnaś z nim od razu zerwać i wyrzucić z domu. A synowi zakazać stanowczo picia. Możesz mu lanie obiecać.

      Jak pusto mieć w głowie, żeby na coś takiego pozwalać; to może zdarzać się w rodzinie patologicznej. -_-
      • sundry Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 15:11
        Nie wiedziałam,że dorosłym ( 15-latek to już też niemal dorosły)
        można na coś pozwalać. Do kąta ma ich ustawić,czy klapsa dać?
        • twojabogini Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 15:36
          Jasne, jak piętnastolatek zacznie walic herę do zyły, to tez trzeba
          mu pozwolic bo juz prawie dorosły?
          • sundry Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 16:13
            Nie, nie mówię że ma to akceptować,ale nie bardzo widzę możliwość
            egzekwowania.No bo co zrobi, jak nie posłucha?
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 15:41
          > Nie wiedziałam,że dorosłym ( 15-latek to już też niemal dorosły)
          > można na coś pozwalać. Do kąta ma ich ustawić,czy klapsa dać?

          Jasne niech robi co chce, w końcu wie co dobre.

          A 12 to niemal 15latek czyli prawie-prawie dorosły. Też niech się napije.
        • zeberdee24 Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 20:38
          sundry napisała:

          > Nie wiedziałam,że dorosłym ( 15-latek to już też niemal dorosły)
          > można na coś pozwalać. Do kąta ma ich ustawić,czy klapsa dać?

          Dorosły to jest człowiek który żyje za swoje i na swoim, wtedy może sobie pić
          piwa ile będzie chciał. Jak jest na tyle dorosły żeby balangować to jest też na
          tyle dorosły żeby na te balangi zarobić, chyba że nie jest to wtedy ma się
          słuchać matki.
          • berta-live Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 20:50
            Takie coś to jest przemoc ekonomiczna i jest karalne, więc lepiej tego nie
            stosować. Poza tym są i tacy co to do 40 nie zarabiają na siebie.
            • lia.13 Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 15:06
              przemoc ekonomiczna (wtf?) to może niedawanie jedzenia, czy zmuszanie do spania
              na podłodze. Ale pokaż mi przepis który mówi, że rodzic jest zobowiązany do
              kupowania swojemu 15-letniemu synowi piwa czy sponsorowania wyjść na balangi.
              Dziecko może wyjeżdżać na super wakacje, ale nie musi, może mieć buty Nike czy
              spodnie Levisy, ale nie musi. Może chodzić na dodatkowe zajęcia Krav-magi, ale
              nie musi. I konia z rzędem temu, który udowodni przed sądem, że jest to przemoc
              ekonomiczna.
              • berta-live Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 15:14
                Rodzic jest prawnie zobowiązany utrzymywać dziecko na najwyższym poziomie jaki
                go stać. I to bezwarunkowo a nie na zasadzie ja cię utrzymuję więc to czy
                dostaniesz kasę czy nie zależy od mojego widzimisię i tego czy będziesz tańczyć
                jak ci zagram. Jakby tak nie było, to byłby raj dla alimenciarzy. A niestety
                alimenty są w 100% skorelowane z dochodami i trzeba je wypłacać bez względu na
                zachowanie tego komu się je wypłaca. A jak ktoś się do tego nie stosuje to grożą
                mu sankcje prawne.
                • miss.yossarian Re: Mój facet rozpija mojego syna 15.05.10, 10:22
                  berta-live napisała:

                  > Rodzic jest prawnie zobowiązany utrzymywać dziecko na najwyższym poziomie jaki
                  > go stać.

                  czyli guinessa zamiast byle harnasia?
                  • menk.a Re: Mój facet rozpija mojego syna 15.05.10, 10:23
                    Plus karnet oper vip do burdelu.;)
                    • berta-live Re: Mój facet rozpija mojego syna 15.05.10, 14:46
                      Ty się nie śmiej. Dawniej naprawdę ojcowie zaciągali swoich nastoletnich synów
                      do burdeli, bez względu na to czy junior tego chciał czy nie.
                      • menk.a Re: Mój facet rozpija mojego syna 15.05.10, 16:04
                        Bercik, dawniej to dawniej.
                        Upierasz się niepotrzebnie przy tym piwie, przy zabranianiu dzieciakowi czegoś.
                        Nie masz racji zupełnie.;)
                        • berta-live Re: Mój facet rozpija mojego syna 15.05.10, 19:40
                          Przy piwie się nie upieram. Po prostu nie traktuję tego wątku na poważnie.
                          Uważam, że założycielka jest trollem. A co do piwa, to częstowanie nieletniego
                          alkoholem, podobnie jak i papierosami, narkotykami itp jest nielegalne. Podobnie
                          jak i prowadzenie syna do burdelu, czy prezentowanie mu pornografii. I nie ma
                          znaczenia kto za te używki i rozrywki płaci. Większość nieletnich potrafi sobie
                          na coś takiego bez większego problemu zarobić, więc nie danie mu pieniędzy nie
                          rozwiązuje problemu. W związku z tym nie ma sensu w ogóle rozważać tego tematu. ;)
                • marajka Re: Mój facet rozpija mojego syna 15.05.10, 12:10
                  > Rodzic jest prawnie zobowiązany utrzymywać dziecko na najwyższym poziomie jaki
                  > go stać.

                  Podaj przepis. Czy jak jestem przeciwniczką posiadania tv przez dzieci, a będzie mnie stać nawet na 100, to będzie to przemoc ekonomiczna?

                  I to bezwarunkowo a nie na zasadzie ja cię utrzymuję więc to czy
                  > dostaniesz kasę czy nie zależy od mojego widzimisię i tego czy będziesz tańczyć
                  > jak ci zagram.

                  Tu już prędzej mamy do czynienia z przemocą, ale na zasadzie- nie dam ci jeść, nie kupię butów, jeśli nie będziesz robił absolutnie wszystkiego co każę, np. nie pójdziesz do klasy matematycznej.

                  A tu jest mowa o ALKOHOLU I BALANGACH. Jak ktoś jest "dorosły" to ma prawo pić i hulać, ale niech sam zarabia. 15-latek nie jest dorosły, a skoro twierdzi, że ma prawo pić alkohol, to niech zarabia.

                  Naprawdę nie widzisz różnicy między "stul pysk, bo ja cię karmię" a "nie dam ci pieniędzy na alkohol"?

                  A jak ktoś się do tego nie stosuje to groż
                  > ą
                  > mu sankcje prawne.

                  Buahahaha! Czyli jak bogaci rodzice córci odmówią ciuszka od Diora, to pójdą siedzieć? Jak matka odmówi synowi cotygodniowych balang i piwa to dostanie grzywnę?
                  • berta-live Re: Mój facet rozpija mojego syna 15.05.10, 14:45
                    Zabronienie dzieciakowi oglądania telewizora może podchodzić pod przemoc
                    psychiczną. Ponad to jest ograniczaniem jego prawa do rozwoju. Skoro wszyscy
                    korzystają z jakiś ogólnodostępnych dóbr, to on też powinien mieć do tego prawo,
                    żeby nie czuć się odmieńcem. Jakby się ktoś przyczepił, to możesz za to ostro
                    beknąć.
                • reniatoja Re: Mój facet rozpija mojego syna 15.05.10, 14:25
                  berta-live napisała:

                  > Rodzic jest prawnie zobowiązany utrzymywać dziecko na najwyższym poziomie jaki
                  > go stać. I to bezwarunkowo a nie na zasadzie ja cię utrzymuję więc to czy
                  > dostaniesz kasę czy nie zależy od mojego widzimisię


                  Przyznam szczerze, ze jestem mocno zaskoczona czytając te słowa. Czy to znaczy,
                  że ktos, kto ma milion w banku i zarabia, załóżmy 45 tys. miesięcznie ma
                  obowiązek mieszkac w willi i wozić swoje dziecko do prywatnej szkoły mercedesem
                  z szoferem, bo jeśli będzie mieszkał w trzsypokojowym mieszkaniu w bloku na
                  piątym piętrze i wysyłał dziecko piechotą do osiedlowej szkoly to mu grożą
                  sankcje? Jeśli stać mnie na 150 euro kieszonkowego tygodniowo to mam obowiazek
                  właśnie tyle dziecku dawać, bo jak dam mniej to ciupa? czy mając wystarczającą
                  ilość dochodów by codziennie jadać polędwicę z kawiorem - po prostu nie wolno mi
                  robić pierogów, które lubię, bo są zbyt pospolite? I za takie widzimisię grozi
                  mi paragraf? Albo obowiązkowo musze kupować dziecku markowe ciuchy i plecaki, bo
                  za zrobienie mu swetra na drutach własnym sumptem idę siedzieć???????????
                  • berta-live Re: Mój facet rozpija mojego syna 15.05.10, 14:42
                    Dokładnie tak to jest przewidziane. Jeżeli jesteś bogata to masz obowiązek
                    utrzymywać dziecko na poziomie na takim na jakim sama żyjesz. Nie ma od tego
                    wyjątków. Jak tego nie będziesz robić, to zrobi to za ciebie komornik. Nie bez
                    powodu taki Ibisz i inny celebryt płaci po 30tys alimentów a przeciętny Kowalski
                    może się wymigać 500PLN.
                    • raohszana Re: Mój facet rozpija mojego syna 16.05.10, 13:32
                      A jeśli rodzice są razem, czyli nie wchodzi kwestia alimentów? To co, jak
                      dochody rodziny wynoszą, powiedzmy 50 tys. miesięcznie to nie mogę dzieciaka
                      nakarmić kaszką z plastikowej michy, tylko muszę po Rosenthala lecieć, bo mnie
                      zamkną? :D
                      • berta-live Re: Mój facet rozpija mojego syna 16.05.10, 13:46
                        To nie ma znaczenia czy rodzice są razem czy osobno i czy mają zasądzone
                        alimenty. Dzieciakowi należy się i koniec. Natomiast jak rodzice nie mają ochoty
                        utrzymywać dzieci na poziomie jaki ich stać, to dziecko ma prawo pozwać ich o
                        alimenty i wtedy będą one zasądzone na odpowiednim poziomie zależnym od
                        rodzicielskich dochodów. Nie ma lekko, jak ktoś się rozmnoży to musi płacić.
                        Niekiedy całe życie. Bo jak się okaże, że rodzic zarabia 50tys miesięcznie a
                        pełnoletni dzieciak tylko 1200 to też należą mu się alimenty, które zrównają
                        jego poziom życia z poziomem życia rodzica.
                        • raohszana Re: Mój facet rozpija mojego syna 16.05.10, 18:40
                          To teraz mnie oświeć, gdzie tak zapisane, bo jakem prawniczyna - za cholerę nie
                          wiem nic nad to, że dzieciak ma dostać jeść, pić, odzienie i miejsce do
                          zamieszkania w godnych warunkach - i ani słóweczka o tym, że mają być luksusy,
                          jeśli mnie na nie stać. 'Godne warunki' to nie oznacza Ferrari na urodziny,
                          nawet jeśli rodzice mają forsy jak lodu.
                          • berta-live Re: Mój facet rozpija mojego syna 16.05.10, 22:04
                            Nie ma też żadnej definicji godnych warunków, wszystko jest ustalane
                            indywidualnie w zależności od sytuacji. Nie mniej jednak nie możesz się wykpić
                            byle czym jak cię stać na więcej. Dla jednego godne warunki to będą ciuchy z
                            second handu i publiczna szkoła a dla innego markowe wdzianko i prywatna szkoła
                            z internatem. Pociesz się, że to działa też w drugą stronę. Jak się junior
                            wzbogaci, to też będziesz mogła od niego zażądać, żeby ci zasponsorował
                            luksusowy dom seniora zamiast publicznego i jeszcze kupił leki z wyższej półki
                            zamiast krajowych zamienników. Od męża, który zarabia 50tys PLN tez możesz się
                            domagać sporego kieszonkowego jak sama nie zarabiasz albo zarabiasz mniej.
                            • raohszana Re: Mój facet rozpija mojego syna 16.05.10, 22:17
                              Paczpani, a u nas w Polszczy to nikt nie słyszał o takich cudach i jak
                              szczeniaka poślą do państwowej, tak musi chodzić i się sądy nijak nie interesują!
                              • berta-live Re: Mój facet rozpija mojego syna 16.05.10, 23:00
                                Bo sądy się nie interesują dopóki ktoś nie poda sprawy do sądu. To nie
                                morderstwo ani gwałt zbiorowy, żeby było ścigane z urzędu. Podobnie jak sądy się
                                nie interesują przemocą domową, tym, że ktoś alimentów nie płaci, że jakaś pani
                                z podbitym okiem chodzi a jakiejś babci porobiły się odleżyny do kości i nikt
                                jej przez miesiąc pampersa nie zmienił. Takie jest życie, że każdy musi sam
                                zadbać o siebie, znać swoje prawa i ich dochodzić.
                                • raohszana Re: Mój facet rozpija mojego syna 16.05.10, 23:07
                                  Ja twierdzę, że jest nieco inaczej niż mówisz, ale ja się mogę nie znać ;)
                                  Wnioskuję, żeś prawnikiem i wiele takich spraw masz na koncie?
                                  • berta-live Re: Mój facet rozpija mojego syna 16.05.10, 23:19
                                    Oczywiście koniecznie prawnikiem specjalizującym się w prawie rodzinnym i
                                    mającym na koncie setki spraw alimentacyjnych.
                                    • raohszana Re: Mój facet rozpija mojego syna 16.05.10, 23:22
                                      Co mają do tego sprawy alimentacyjne? Alimenty to inna para kaloszy niż
                                      utrzymanie dzieciaka niepełnoletniego pozostającego pod opieką rodziców.
                                      Zresztą, nie ukrywajmy - przy sprawach alimentacyjnych też jest tak, że idzie o
                                      zapewnienie bytu na dotychczasowym poziomie, więc jeśli dziecko, dajmy na to,
                                      nie miało quada za parę tysiaków, a nagle chce, bo tata odszedł i niech płaci -
                                      to nie, sąd nie weźmie tego pod uwagę.
                                      • berta-live Re: Mój facet rozpija mojego syna 16.05.10, 23:31
                                        Ale z jakiegoś powodu pozywa się delikwenta o alimenty. Najczęściej dlatego
                                        właśnie, że delikwent nie płaci tyle ile trzeba. Bo nawet w przypadku rozwodu
                                        nie zawsze zasądzane są alimenty. Część osób załatwia to między sobą, łoży na
                                        utrzymanie dzieci a nawet sponsoruje eksa i wszystko jest ok. I wcale nie chodzi
                                        o dotychczasowy poziom, bo jak dotychczasowy płatnik alimentów wzbogaci się, to
                                        i alimenty musi zacząć płacić większe. Nawet to, że ktoś dotychczas nie upominał
                                        się o swoje i jakoś sobie radził, nie usprawiedliwia dalszego sponsorowania go
                                        na niskim poziomie.
                                        • raohszana Re: Mój facet rozpija mojego syna 16.05.10, 23:47
                                          Widzisz, zwykle alimenty jakie się komuś zasądza są niewielkie i nie są realną
                                          połową kosztów otrzymania dziecka na poziomie średnim - życie jest drogie i to
                                          nawet bez luksusów. Zwykle pozywa się o podwyższenie alimentów nie po to, żeby
                                          kupować dzieciakowi buciki za dwa tysiące, tylko dlatego, żeby starczyło na
                                          podręczniki, jakiś prowiant, okazjonalną wycieczkę.
                                          Natomiast jeżeli rodzice są razem, zarabiają krocie, a dzieciakowi nie kupią
                                          najnowszej konsoli czy nie mają życzenia płacić za obóz językowy - to nikt ich
                                          do tego nie zmusi.
                                          • berta-live Re: Mój facet rozpija mojego syna 17.05.10, 00:00
                                            Obawiam się, że jednak sąd może ich do tego zmusić. Rodzice bez względu na to
                                            czy są małżeństwem czy są rozwiedzeni mają obowiązek utrzymywać dzieci na
                                            najwyższym poziomie jaki ich stać. Jak tego nie robią to dziecko, albo jego
                                            opiekun prawny może wystąpić do sądu o alimenty. I sąd nie będzie brał pod uwagę
                                            tego co dziecko potrzebuje, żeby żyć na poziomie minimum socjalnego, tylko to na
                                            co stać jest jego rodziców. Jak jest ich stać tylko na bułkę z masłem to
                                            dzieciak dostanie bułkę z masłem, najwyżej może ubiegać się o zasiłek w MOPSIE.
                                            Natomiast jak rodziców stać na zapewnienie mu obozu językowego to dzieciak
                                            dostanie obóz językowy.

                                            Oczywiście, ze wszystkie tego sprawy są rozpatrywane indywidualnie, dlatego nie
                                            ma żadnych jednoznacznych przepisów ani definicji. Ale jak ktoś chce się wykpić
                                            500PLN alimentami a zarabia 50tys to musi się mocno napocić, żeby to uzasadnić.
                                            Np może powiedzieć, że odkłada pieniądze, żeby juniorowi zafundować studia na
                                            Harvardzie i otworzyć mu jakiś biznes. Ale jak powie, że woli tą kasę na dziwki
                                            wydać zamiast na obozy językowe dla dziecka, to wątpię żeby sąd poszedł mu na rękę.
                                            • raohszana Re: Mój facet rozpija mojego syna 17.05.10, 00:05
                                              Dobra, ja się kopać z koniem nie zamierzam - skoro twierdzisz, że to dzieciak,
                                              de facto, rządzi pieniędzmi rodziców, to tak uważaj.
                                              EOT
        • berta-live Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 20:55
          Zawsze można zatrudnić supernianię do starszych dzieci:

          https://www.trendz.pl/files/imagecache/wide2/files/gallery_4964_domina.jpg

          Ale trzeba uważać, bo może mu się spodobać.
        • marajka Re: Mój facet rozpija mojego syna 15.05.10, 12:04
          Sundry, przecież skończyłaś prawo. To co robi ten pan podpana pod rozpijanie nieletnich, prawda? Jasne, że 15-latek nie posłucha, ale jak nikt mu nie poda i nie sprzeda do dostęp będzie miał nieco utrudniony.
          • sundry Re: Mój facet rozpija mojego syna 15.05.10, 15:58
            Jasne,że tak. Ale poza doniesieniem na policję ( już widzę, jak policjanci
            spojrzą z politowaniem..)nie widzę możliwości egzekwowania tego zakazu.Co
            najwyżej kobieta może partnera z domu wywalić, o ile to jej dom.
    • menk.a Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 15:10
      Kolejny wątek z przeznaczeniem na główną?
      • wacikowa Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 12:42
        Myślisz,że GW popiera głupie cipy i rozpijanie nieletnich?
        • menk.a Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 14:15
          wacikowa napisała:

          > Myślisz,że GW popiera głupie cipy i rozpijanie nieletnich?
          >

          Myślę, że GW zatrudniła na swoim forum debilnych animatorów forum. Im
          idiotyczniejszy post ukaże się na głównej, tym więcej kliknięć i wpływów z
          reklam. A banerki migają aż furczy.;))
          • lia.13 Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 15:09
            jakie reklamy? jakie banerki? aaaaaa, zapomniałam, że ja mam ad-blocka ;)(czy
            jak mu tam :P)
      • menk.a Re: 30 minut... naaaaajs. :P nt 14.05.10, 14:16
        menk.a napisała:

        > Kolejny wątek z przeznaczeniem na główną?
        • wacikowa Re: 30 minut... naaaaajs. :P nt 14.05.10, 16:14
          Napisałam do nich. Zobaczymy czy potwierdzą swoją aprobatę do rozpijania
          małoletnich:)
          • menk.a Re: 30 minut... naaaaajs. :P nt 14.05.10, 22:48
            A na jaką odpowiedź liczysz?;)
    • majaa Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 20:23
      100crotka napisała:

      > Kocham go i nie chcę go stracić, poza tym dobrze dogadują się z
      synem i nie
      > chcę żadnych scysji między nami. Co z tym fantem zrobić?

      Odbiło Ci kobieto na maksa???! Facet rozpija Ci dzieciaka, a Ty o
      miłości bredzisz? Masz ich obu postawić do pionu, bo to zakrawa już
      na patologię, a nawet podpada pod paragraf. Ochrona dziecka i
      odpowiedzialność za niego do 18 roku życia to Twój obowiązek.
    • six_a Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 20:44
      a ten twój facet to kolegów w swoim wieku nie ma?
      czy nazywa się wojtek i też ma 15 lat?
    • berta-live Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 20:52
      A może go przyłapał na wciąganiu kresek, ładowaniu w żyłę i chlaniu wódy,
      dlatego zdecydował, że lepiej będzie jak zacznie pić piwo w domu pod kontrolą?

      Poza tym dlaczego żaden z nich nie ma kumpli w swoim wieku? Chlaliby w cudzych
      domach i nie miałabyś stresów.
    • gobi05 Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 20:56
      > Syn ma 15 lat i już kilka razy nakryłam ich jak razem pili piwo.

      Piwo to słaby alkohol i jego działanie też nie jest intensywne.
      Niemniej jednak, piwem można się upić z łatwością, co oznacza
      stan zatrucia organizmu. Picie alkoholu ma bardzo zły wpływ na rozwój organizmu,
      upośledza niektóre organy, gruczoły i co tam
      jeszcze człowiek ma. To trudno sprawdzić, ponieważ obecnie
      (raczej) nie robi się niebezpiecznych eksperymentów na ludziach.
      W każdym razie nie bez powodu w niektórych krajach jest limit
      21 lat jeśli chodzi o zakup alkoholu. U nas jest tylko 18, ale
      zawsze to jakaś granica. Mi też zdarzało się wypić coś-niecoś
      z kolegami, ale naprawdę rzadko.
      Powiedz swojemu synowi, ze nawet jeśli jest wysoki, to w jego
      organizmie trwa wzrost. Za parę lat będzie miał większe
      bicepsy i inne rysy twarzy, a także kilka innych organów, które
      nie rzucają się w oczy. To znaczy, ze pijąc piwo może sobie
      niechcący sprawić przykre dolegliwości na przyszłość.
      By zostać alkoholikiem też ma jeszcze czas.


      > Nie wiem co już robić. On mówi, że chłopakowi w tym wieku nic się nie stanie,
      > bo i tak pewnie z kolegami piją piwo.

      Z facetem po prostu rozmawiaj do skutku (albo przez najbliższe
      trzy lata) i tłumacz, że alkohol jest dla młodzieży szczególnie
      niewskazany.
      Po pierwsze, działa szkodliwie na rozwój organizmu.
      Po drugie, dobre samopoczucie i traktowanie jako dorosłego
      będzie mu się kojarzyło z alkoholem, więc jego sposobem
      na poprawianie sobie życia będzie picie. Im więcej stresów,
      tym więcej picia, a to jest droga do pomnożenia stresów.
      Chłopak musi za młodu przeżywać stresy, jak każdy z nas,
      ale niech lepiej obywa się bez piwa.
      Po trzecie, to ty jesteś matką, i po prostu masz prawo
      nie życzyć sobie, by go częstował alkoholem, papierosami,
      czy zaprowadził do burdelu.
      Po czwarte, to jest przestępstwo.
      Po piąte, chłopak musi zbierać własne doświadczenia, więc brak
      tego zakazu odbiera mu - a raczej odsuwa - smak zakazanego,
      że tak się wyrażę. Nikt nie idzie prosto z przedszkola do wojska,
      najpierw jest dojrzewanie, również społeczne - więc niech twój
      syn dojrzewa tak samo, jak wszyscy polscy chłopcy.
      Po szóste, w tej rozbieżności zdań to ty masz rację, więc
      musisz być nieustępliwa. Oczywiście to nie oznacza walki
      na noże, awantur itd., raczej sprytnego podejścia.
      Możesz np. zacząć mówić facetowi, ze od piwa rośnie mu brzuch.
      I powiedz koniecznie, że bardzo się cieszysz, że nie podsuwa
      mu papierosów, bo to byłoby po prostu świństwo.
    • s.p.7 Re: Mój facet rozpija mojego syna 13.05.10, 20:57
      nawet nie chce myśleć czy na piwie się kończy.

      Pewnie zapraszaja potem tanie dziwiki ;)

      Co z tym fantem zrobić?
      Kocham go
      to Zawsze trzymaj w lodowce zgrzewk zimnego piwa
    • franciszekzz Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 12:05
      Kup skrzynkę wódki albo spirytusu na następny weekend, to na początku
      ugodzi w ich "męską dumę", następnie wypijcie to razem nawet gdyby en
      weekend miał się skończyć w środę.

      Po takiej kuracji przez następne 15 lat masz problem z głowy.
      • sokolasty Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 12:10
        Raczej piętnaście godzin, aż kac nie przejdzie.
        • gina000 Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 12:24
          Dziecko powinno się dla ciebie liczyć na pierwszym miejscu (tzn troska o nie ),
          a później o twój związek z nowym partnerem.



          A najlepiej za takie coś to pana na kopach wyprowadzić z domu.
          Szczyt, jak dla mnie.
    • wacikowa Pusty babski łbie!!!! 14.05.10, 12:48
      Jesteś z tych głupich cip które patrzą na krzywdę dziecka i jeszcze mają z tego
      satysfakcję. Powinni odebrać Ci prawa rodzicielskie!!!
      • berdanka Re: Pusty babski łbie!!!! 14.05.10, 14:17
        Dobrze powiedziane wacikowa. 100crotka ratuj dziecko. Co ty sobie
        myślałaś piszać takiego posta na forum...że przyklaśniemy ci i
        powiemy "no to super mama jesteś - taka wyluzowana". Chłopak lat 15
        to jeszcze dziecko, ty masz obowiązek go chronić i przewidywać
        skutki jego poczynan. Choćby pił byle był:( Weź się zastanów co dla
        ciebie jest ważniejsze - dziecko czy "pan - zapchajdziura" (bo
        innego sensu trzymania się takiej patologii nie widzę).
        • sowanka Re: Pusty babski łbie!!!! 14.05.10, 18:57
          ????? zanim jeszcze bardziej ją zjedziecie, zrób kilka oddechów,
          przecyztaj post na spokojnie, może wtedy się dowiesz, ze 100crotka
          szuka...pomocy, rady w tej sytuacji.Ja nie odebrałam tego jako chęci
          szukania aprobaty ale wlasnie pomocy- jak rozegrac sytuacje. Czuje
          sie niepewnie i to. kazdy jest czasem zagubiony w emocjach z pozoru
          w jasnych do rozwiazania sytuacjach!
    • soulshunter Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 14:32
      > Kocham go i nie chcę go stracić, poza tym dobrze dogadują się z synem i nie
      > chcę żadnych scysji między nami. Co z tym fantem zrobić?

      Proste. Na przyszly weekend kup im 2 skrzynki piwa i jeszcze 2 flaszki wódki. Nie zapomnij o sloiku ogorkow i sledziach z tesco. Mile widzany bedzie tez wagon fajek bo wiadomo ze przy flaszce chce sie palic.
    • three-gun-max Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 15:32
      Może konkubent wychowa syna na mężczyzne, co z samotną mamusią raczej nie wychodzi :)
      • rzeka.chaosu Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 15:37
        Oczywiście jeśli dla ciebie mężczyzna = alkoholik to na pewno tak będzie.
    • katiko Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 15:37
      Hej,

      Twoj mezczyzna, poza tym ze jest z Toba i moze byc przyjacielem dla Twojego
      dziecka musi jasno znac granice, kto jest odpowiedzialny za wychowanie dzieciaka.

      Musisz z nim porozmawiac jasno. On nie ma prawa pozwolic chlopakowi na picie
      alkoholu. To jest i niemoralne i karalne.
      O ile kwestia moralnosci jest trudna do wytlumaczenia jesli ktos poczucia
      odpowiedzialnosci moralnej nie ma.
      O tyle mozesz sprobowac z tym, ze jest to karalne.
      W Polsce nie mozna ani sprzedawac ani dawac lakoholu osobom ponizej 18 raoku
      zycia. Uswiadom go, ze w przypadku gdy Twoj syn nabroi lub sie komus tym
      pochwali to oboje bedziecie mieli z tego powodu problemy.

      Alkoholizm zaczyna sie od czestego picia piwa. Mozecie uzgodnic z obojgiem, ze
      Ty sie zgadzasz na jedno piwo, w Twojej obecnosci, a gdy Cie nie ma to na zadne,
      bo to Ty jestes prawnie odpowiedzialna za Twoje dziecko a nie Twoj facet. I
      wlasnie przez to, ze jest Twoim facetem popros go by trzymal dzieciaka z dala od
      alkoholu.

      To oczywiste, ze w wieku 15 lat sie probuje alkoholu. Ale od czasu do czasu,
      wbrew woli i wiedzy rodzicow. Stad nawet Ci, ktorzy poczuja "pociag" sa troche
      ograniczeni by sie uzaleznic.

      porozmawiaj powaznie z Twoim facetem. Daj znac, ze sie cieszysz, ze maja dobre
      kontatky ale na alkohol - w zadnej postaci - sie nie zgadzasz. Lepiej
      wprowadzic wino do obiadu niz dac dzieciakowi mozliwosc picia piwa co weekend.
    • artemisia_gentileschi Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 15:54
      Co za patologia:/
      I zgadzasz się na to wszystko, żeby tylko te przysłowiowe męskie
      portki były w domu, tak?
    • ivva1 Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 17:07
      Mam syna (14 lat) i włosy dęba mi stają jak to czytam!
      "Oni się dogadują"? Kobieto czy ty na pewno jestes matką????
      Obyś się nie zdziwiła jak dnia któregoś pięknego policja zastuka do twoich drzwi, bo ktoś doniósł.A kto? Czy naprawdę myślisz, że dla dziecka 15 lat to nie jest powód do chwalenia się przed kumplami, jakiego "czadowego ma w chacie maderfakera?" A to już tylko krok, żeby jakiś mniej "czadowy stary" uświadomił ci,że masz nasrane godząc się na coś takiego. Oby skończyło sie w twoim przypadku na "zawiasach" a nie odebraniu praw rodzicielskich.
      Wyp*****l tego gnoja z chaty nim jeszcze dziecko ma 15lat i szanse bycia trzezwym....
      • citizen.insane Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 17:48
        przeciez pietnastolatek to jeszcze dzieciak, kiedys to byla 8 klasa
        podstawowki/1 klasa liceum, tak czy siak bardzo młody człowiek (zeby nie
        powiedziec gówniarz)
        jak mozesz na to pozwalać? no i jak, po tym jak już sie zgodziłaś na to kilka
        razy, wytłumaczyć chłopakowi ze to był błąd? bo błędem był brak stanowczej
        reakcji za pierwszym razem, teraz trzeba z tego wybrnąć i żeby cała wasza trójka
        zrozumiała co było w tym złego...a z tym chyba bedzie najwiekszy problem
        • ivva1 Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 18:02
          citizen.insane napisała:
          >i żeby cała wasza trójka
          > zrozumiała co było w tym złego...

          Nie ma się chyba co łudzić,że stary dureń coś zrozumie.
          Oby dotarło do matki i syna,że TAK WŁAŚNIE WYGLĄDA PATOLOGIA!!!
          Szkoda, że po zamieszczeniu postu nic więcej o losach tej rodziny nie wiemy. Być może obrona ze strony matki dałaby nam do myślenia.
    • kuku85 Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 17:57
      co z tym fantem zrobić? zawiadomić policję, zanim ktoś to zrobi za ciebie i
      staniesz przed sądem za współudział w przestępstwie
    • tw.zenek Dajcie spokój - przecież to jakiś troll(ka) 14.05.10, 18:19
      Niby taka ważna dla niej sprawa, a przez dobę nawet nie odpowiedziała nikomu?
      • wacikowa Re: Dajcie spokój - przecież to jakiś troll(ka) 14.05.10, 18:27
        Nie troll to admini chcieli ostrzec inne mamusie :)
        forum.gazeta.pl/forum/w,654,111461326,111461326,Czy_administracja_daje_przyzwolenie.html
    • satur9 Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 18:53

      > nawet nie chce myśleć czy na piwie się kończy.

      czyli co, zazdrościsz że się bzykają?
      • myszo_wata Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 21:57
        ROTFL
    • kot789 Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 22:34
      Sama w jego wieku zlopalas tanie wina, barwione E-jakimstam i doprawiane do
      smaku E-jakims_innym_tam, do tego jeszcze uwazasz taki E-trunek za
      bezpieczniejszy od piwa.

      Takie podejscie nazywa sie hipokryzja.
      Skoro Twoj syn pije z Twoim facetem (czy to tez jest jego ojciec?), to pewnie
      pije tez z kumplami.

      Chcesz to elegancko zalatwic, to na spokojnie porozmawiaj z obydwojgiem (z
      obydwojgiem naraz, w tym samym miejscu i czasie), powiedz, ze martwia Cie
      spozywane ilosci i zaproponuj rozwiazanie. Np, ze razem wypija wieczorem po
      jednym piwie max dwa razy w tygodniu. Konkretne limity przemysl sama,
      najwazniejsze, zeby byly konkretnie sprecyzowane (zadne troche-nieco). Wazne
      tez, zeby podczas wspolnego piwa wszyscy pili tyle samo, czyli odpada sytuacja,
      ze Twoj syn skonczyl juz swoje przydzialowe piwo i gapi sie ze lzami w oczach
      jak Twoj facet pije swoje czwarte piwo, bo jednemu wolno, a drugiemu nie.

      I moze daj tez cos od siebie, dolacz sie do wspolnego wieczornego piwka. Twoj
      syn i tak bedzie pil alkohol, pytanie czy chcesz miec wlyw i kontrole nad tym
      jak pije, czy wolisz, zeby mu tylko kumple podpowiadali (podpuszczali)?
      Pamietasz, jak wybornie smakowalo to wino z E-costam, bo bylo zakazane?

      Pamietaj, zeby sie ze swoimi facetami konkretnie i dokladnie umowic co do
      spozywania alkoholu i egzekwowac wspolne ustalenia. To rowniez oznacza, ze Ty
      tez masz sie ich trzymac.
      • ivva1 Re: Mój facet rozpija mojego syna 14.05.10, 23:47
        kot789 napisał:
        > Np, ze razem wypija wieczorem po
        > jednym piwie max dwa razy w tygodniu.
        kot789 ty chyba nie zrozumiałeś problemu!!! Namawiasz 100crotkę do wspólnego picia z nimi? serwowaniu gówniarzowi piwka z wieczora na odstresowanie? Ciekawe czy mama i tata serwowali ci piwko zamiast mleczka na lepszy sen jak miałeś 15 lat!!!
        Chyba mentalnie (albo i faktycznie) sam masz nie więcej niż 15 lat, i fantazja cię poniosła!!!
    • bez_owijania Mam nieco mieszane uczucia... 14.05.10, 23:41
      Mam nieco mieszane uczucia odnośnie tej sytuacji. Z jednej strony wydaje mi się,
      że tak właściwie nie ma co panikować. Zawsze lepiej, jak wypije te kilka piw z
      ojcem niż z kumplami na osiedlowym murku, robiąc nie wiadomo co. Przynajmniej
      mają ze sobą dobry kontakt i pogadają przy kufelku szczerze, jak na facetów
      przystało ;) Z drugiej jednak strony, gorzej jeśli ten alkohol tak mu się
      spodoba, że zacznie przychodzić pijany do domu, bo piwka z tatą już mu nie będą
      wystarczać. Niestety, ale takie picie "weekendowych skrzynek" może do tego
      doprowadzić. Spotka kumpli, którym będzie chciał zaimponować, ile to on już nie
      potrafić wypić i wróci zarzygany albo przywiezie go policja, bo wpadną po pijaku
      na jakiś idiotyczny pomysł. Taki wiek niestety. Może trochę przesadzam, ale 15
      lat, to nie jest znowu aż tak dużo, by pozwalać dzieciakowi na takie popijanie.
      Pozdrawiam.
    • dorsai68 Twój fagas podpada pod art 208 k.k. 15.05.10, 10:07
      „Kto rozpija małoletniego, dostarczając mu napoju alkoholowego, ułatwiając jego spożycie lub nakłaniając go do spożycia takiego napoju, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”
    • computerro Pytasz, co zrobić? 15.05.10, 13:48
      Jak następnym razem wrócisz do domu i zobaczysz małolata nad piwem a
      obok Twojego mena-menela to weź butelkę z piwskiem i rozwal ją na
      łbie tego dorosłego. Powinno dotrzeć

      Jak obawiasz się, że pójdziesz siedzieć za zabójstwo butelką to
      najpierw możesz poprosić, żeby "dla żartu" założył na łeb kask
      rowerowy syna

      Poza tym możesz każdą butelkę delikatnie otworzyć i do każdej napluć
      albo i co inne nalać.

      A już naprawdę ostateczna, hardcorowa wersja to: Ty chlejesz a panów
      wysyłasz na targ, do pracy, dzieciaka do nauki - chyba nie ma
      jeszcze samych piątek i szóstek?!

      Jeszcze jeden sposób: Sama częstujesz ich ulubionym trunkiem a
      nieprzytomnych przykuwasz kajdankami do kaloryfera albo klopa.
      Wychodzisz i wracasz do domu dopiero po trzech dniach
      Zapewniam, że po takim doświadczeniu nie będą dogadywać się gorzej

      Gdzie Ty tu w ogóle widzisz problem?

      Załóż sobie w domu monitoring to się dowiesz, co robią, gdy Ciebie
      nie ma. Jak ogarnie Cię słuszny gniew, to tylko go nie powstrzymuj
      i za chwilę problem będzie rozwiązany
      • sundry Re: Pytasz, co zrobić? 15.05.10, 16:00
        computerro napisała:

        > Jak następnym razem wrócisz do domu i zobaczysz małolata nad piwem a
        > obok Twojego mena-menela to weź butelkę z piwskiem i rozwal ją na
        > łbie tego dorosłego. Powinno dotrzeć

        Jeszcze jakieś złote rady?:/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka