piekna.i.wyrafinowana 22.05.10, 23:36 zgodziłybyście sie? kiedys bralam udzial(erotyczna, akt, nie porno), ale dzis jako zona? tak, nie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rzeka.chaosu Re: sesja rozbierana 22.05.10, 23:39 Zależy kto byłby fotografem i jak wiele byłoby odsłonięte;) Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 22.05.10, 23:43 fot pelny profesjonal:) znam panow...\ z ta branza sporo do czynienia, nic nie wyjdzie bez wiedzy mej i fotografa sek w tym czy mnie jako zonie wypada... i co na to moj maz Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: sesja rozbierana 23.05.10, 00:03 wraz z obrączką urwało Ci coś czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 22.05.10, 23:48 a co do odslonietego to raczej erotyki wiec rozebrane ale z miejscami intymnymi niewidocznymi nawet prwie bez piersi Odpowiedz Link Zgłoś
rzeka.chaosu Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:27 Właściwie to coś takiego mam za sobą :) Pozowałam koleżance i efekt był całkiem całkiem. Nawet te foty mam gdzieś na płycie schowane ;P Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:32 ja mam swoich rozbieranych i nie tylko mnóstwo, więc zastanawiam się po co mi kolejne tym bardziej że przytyłam... hehe a może właśnie ze względu na to przytycie ta propozycja:) Odpowiedz Link Zgłoś
rzeka.chaosu Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:34 Ja tak z ciekawości poszukam tych zdjęć :) Porównam siebie sprzed hmm 5 lat :D. Na pewno miałam dłuższe włosy - do połowy pleców albo i dalej :D :D:D:D A twoje fotki są z różnych okresów? Jak wypadają porównania? :D:D Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:53 przede wszytskim różne kolory włosów, zdecydowanie najlepiej ciemne, zawsze dosyć długie. fotki rozbierane (środkowy czas)- przytyło mi się, nie widać w prawdzie na fotach ale pamiętam, co do twarzy z wiekiem mi się wysmukliła, myśle że obecnie wyglądam lepiej niż jak byłam młodsza i na zdjęciach równiez widać jak mi się twarz zmieniła, "starość" mi służy, jak na razie:) ciało- ostatnio trochę przytyłam, ale w sumie cały czas uprawiam sport więc także bez większych różnic... no Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: sesja rozbierana 22.05.10, 23:41 N razie z żadnej propozycji nie skorzystałam. Panowie oferujący wydali mi się... mało profesjonalni.:D Jedna była bardzo blisko, ale z pewnych względów nie doszła do skutku. Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 22.05.10, 23:44 nie no ja z tym panem pracowalam kilkakrotnie, profesjonalizm wiec:) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: sesja rozbierana 22.05.10, 23:49 Więc skoro to pewne i bezpieczne to uzgodnij z mężem. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 22.05.10, 23:53 i tu jest pies pogrzebany... a jakby tak wypadalo i jakby tak bez jego wiedzy??? ewentualnie po pokazac mu zdjecia to tak mozna? czy nie:)? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: sesja rozbierana 22.05.10, 23:59 Nie wiem. Ja nie mam męża.:D Ale... jeśli przewidujesz reakcję swojego ślubnego i jest ona negatywna, to nieładne byłoby zagranie i zrobienie tych zdjęć za jego plecami. Zresztą tak samo byłoby w każdej innej kwestii.;) Odpowiedz Link Zgłoś
focia Re: sesja rozbierana 23.05.10, 08:50 Zrobiłam, w prezencie dla ówczesnego męża zresztą. Jeśli fotograf jest profesjonalistą i jest dobry to jest to świetny sposób na podniesienie sobie poczucia własnej wartości i pozbycie się kilku kompleksów :) Ale jednak skonsultowałabym się z mężem, zwłaszcza, gdybym nie była pewna jego reakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:36 Moj M jest ugodowy i wlasciwie przystaje na wszystkie moje szalenstwa, za nic się nie gniewa nie kłóci... taki typ męski, niekrzykliwy chcący uchodzić za rozważnego i opanowanego... może i taki jest, ale ja widze po nim tą krytą zazdrość, te oczy jak u zazdrosnego nastolatka, na sesje więc zapewne by się zgodził, widział moje poprzednie, ale pogorszył by mu samopoczucie fakt rozbierania się przeze mnie na oczach innego faceta... Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:42 ja bym cię dawno kopnął w dupę.jakoś nie mam sentymentu do pięknych oczu.wiesz...jestem feministą. Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:06 bys mnie mogl kopnac w dupe by musialo cos miedzy nami zaistniec, a sek w tym, ze ja nie lubie prostakow... wiec nici z twego kopania bo mam przeczucie graniczace z pewnoscia ze nawet bym na ciebie nie spojrzała:) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:13 piekna.i.wyrafinowana napisała: > bys mnie mogl kopnac w dupe by musialo cos miedzy nami zaistniec, a sek w tym, > ze ja nie lubie prostakow... wiec nici z twego kopania bo mam przeczucie > graniczace z pewnoscia ze nawet bym na ciebie nie spojrzała:) a ja mam pewność,że kisielu na mój widok nie mogłabyś utrzymać w stringach,a zainstnieć między nami faktycznie nie musi,nie taki był sens mojego posta;) Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:16 > a ja mam pewność,że kisielu na mój widok nie mogłabyś utrzymać w stringach hahaha marzenia Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: sesja rozbierana 23.05.10, 20:43 menk.a napisała: > N razie z żadnej propozycji nie skorzystałam. Panowie oferujący wydali mi się.. > . > mało profesjonalni.:D > Jedna była bardzo blisko, ale z pewnych względów nie doszła do skutku. to wyzwanie dla mojego aparatu;) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:22 robić zdjęcia tam,gdzie nikt by się nie ośmielił;D Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:44 nie wiem czy mówimy o tym samym serio;) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:46 Mnie tylko wystarczy, że mnie kochasz na serio. Bo kochasz? Na serio?;) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:52 z tym,ze ja chciałbym uczucie skonsumować;) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:55 A kochasz czy nie? Bo nie odpowiedziałeś.:> Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:57 nie wiem czy odpowiedzieć.ktoś tu napisał,że 1sza osoba która to powie,jest na przegranej pozycji;) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: sesja rozbierana 23.05.10, 23:00 Hahahahha Wiarus, musisz sobie zrobić przerwę od forum i forumowych rad. To szkodliwe.;) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: sesja rozbierana 23.05.10, 23:01 nie wyganiasz mnie chyba,prawda?;) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: sesja rozbierana 23.05.10, 23:05 Ależ skąd. W ten sposób próbuje tylko zadbać o Twoją prawidłową percepcję, bo forum ją chyba zaburzyło. Stąd sugestia odpoczynku. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: sesja rozbierana 23.05.10, 23:07 takie słowa mają dużą moc,wiesz o tym?;) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: sesja rozbierana 23.05.10, 23:17 na to pytanie nie odpowiem dzisiaj i nie na forum;) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 10:00 Przyjdź do mnie, ja Ci akty mogę zrobić. Mi robił kolega ze studiów i do dzisiaj nie mogę wyjść z podziwu (chodzi o całokształt, nie że wpadłam w samozachwyt). Teraz pewnie też bym sobie zrobiła, bo trochę się zmieniłam przez te parę lat. A mąż przypuszczam, że byłby zachwycony. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zawszezabulinka Re: sesja rozbierana 23.05.10, 11:50 nie, nie zgodzilabym sie. uwazam to za typowe kurewstwo nie zaleznie, do czego ma posluzyc Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 12:07 Przepraszam, czy możesz mi wytłumaczyć co jest kurewskiego w zdjęciach jako takich? Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 15:00 ???????????????????? Chyba masz złe doświadczenia z aktem. Odpowiedz Link Zgłoś
zawszezabulinka Re: sesja rozbierana 23.05.10, 20:35 tak sesja rozbierana to m.in playboy, gazety modowe , gdzie sie dostaje extra kaske - stad zle skojarzenie i dla mnie to ewidentne kurewstwo. ja bym w zyciu nie pokazala nagiego ciala. ale jesli ide do fotografa to mu daje kasiorke. i raz ze oglada sobie nago,prawie nago i ma kase, a ja mam co? zdjecia?. poza tym nie widze sensu robienia takich zdjec mezowi? zeby pokazal przy rozwodze kolegom i powiedzial jaka to sprzedajka i przeinaczy fakt ze rozwod jest z tego powodu? dla siebie? zeby sie dowartosciowac- dziekuje mam inne na to sposoby maz/chlopa mnie oglada nago, a jesli chce to moze mi cyknac pare fotek (o tyle wada ze j/w - rozpowie i pokaze) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:11 Widzisz tylko, że playboy nie ma nic wspólnego z aktem. Poza tym w aktach czasem widać mniej niż na ulicy, więc masz małe pojęcie czym jest akt. Poza tym ja nie biorę pieniędzy jak robię komuś akty. Bo ja robię je dla siebie. Ja nie zrobiłam ich dla męża, bo jeszcze go nie miałam. U mnie to bycia na studiach fotograficznych. Ale to miła pamiątka. A czasem może dowartościować. Ja fotografowałam puszysta dziewczynę i była zachwycona, bo światło ukryło to co trzeba. Ja wiem, że mój mąż zdjęć nie pokaże, ale to kwestia zaufania. Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:42 też mam kilka zajebistych zdjęć, nie wszytskie ale jednego fotografa... achh normalnie ma facet talent, ten co wyszedł z propozycją jest też bardzo dobry, ale jednak nie tak dobry jak ten pierwszy gdyby tamten zaproponował od razu bym się zgodziła Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 12:06 Nie wiem, w czym fakt bycia zamężną osobą miałby przeszkadzać w robieniu zdjęć. Ale, jeśli masz moralne wątpliwości może spytaj swojego mężczyznę co o tym sądzi? Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:45 przeszkadza, gdy np facet jest przeciwko negliżowaniu się przy jakimś innym facecie, a z doświadczenia wiem ze niewielu facetów lubi gdy ich kobiety oglądają inni mężczyźni nago... Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 23:00 Mój nie ma takich problemów, ale my mamy specyficzny stosunek do nagości. Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 24.05.10, 12:42 ja tez mam raczej specyficzny stosunek do nagosci, moj M. pod tym względem jest jednak moim przeciwieństwem Odpowiedz Link Zgłoś
mamba8 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 15:11 Jeśli mu np nie przeszkadza, że opalasz się topless to idź. Jak jest zazdrośnikiem to nie idź albo z nim uzgodnij czy mu to nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
jej_torebka Re: sesja rozbierana 23.05.10, 16:26 zgodziłabym się. oczywiście wszystko zależy od fotografa, ale co do zasady uważam to za fajny pomysł, a do tego świetną pamiątkę na starość. mój chłopak tez nie ma nic przeciwko :) Odpowiedz Link Zgłoś
autokrata.fetyszysta Re: świetną pamiątkę na starość 23.05.10, 17:52 Wnuki będą zachwycone ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: sesja rozbierana 23.05.10, 16:39 Nie, gdyż nie mam do tego wizualnych predyspozycji ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 17:14 Pamiętam twoje wcześniejsze zdjęcie i po nim powiem Ci, że masz predyspozycje do aktów. :) Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: sesja rozbierana 23.05.10, 17:20 A ja do tego dorzucę: założę się, że pompa ma jeszcze do tego wyjątkowy sex-temperament ! Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:35 Moje drogie: po pierwsze mam duży zad, sterczący, odstający, przeczący grawitacji, po drugie mam mały biust, szarpnę się nawet na stwierdzenie, że go prawie nie mam, po trzecie, choć nie, bo twarz podchodzi pod dobry retusz.. A temperament nie ma nic do foty. Max w filmach porno mogłabym wystąpić ze swoimi łóżkowymi zagrywkami lub wykładać w akademii łóżkologię. O! Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:38 A ja myślę, że tak nie jest! Zaje&ista dupa jesteś i tyle:) Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:40 Zajebista, to jedno. Ale tu chodzi o fantazję ! MPIW ma na pewno pociechę ! Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:43 No nasza POMKA jest zajebista dupa i tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:50 Ano pociechę to ma :D A jak nie ma, to aktorską grę odcinków z serii "częsty wzwód" oraz "no chodź.." opanował to perfekcji :P Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:40 za duży zad (chociaż nie wierzę) i za małe piersi bardzo łatwo można ukryć cieniem. Wiem bo z aktu miałam 5 :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:47 Nie no tu żartuje, bo ja do swoich zdjęć mało go używam. Raczej w celu małej kosmetyki. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:49 Dawaj :) Bo na poprzednim zdjęciu to Ty laska - przepraszam, ale nie lubię tego słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:58 Wysłałam. Widać i duży zad - lekko splaszczony przez ciasne leginsy i mały cyc ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:29 Kurde, myślałam, że cię oślepiło, a tu jakiś problem z mailem :( Nie mogę wysłać, bo wraca, że nie ma takiego konta, a przecież nicka kopiuję :( Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:31 Ale ja nie mam maila gazetowego to pewnie dlatego:) A ja myślałam, że żartowałaś że wysłałaś Napiszę Ci maila na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:34 Hahaha tośmy się dogadały :D Już poszło. Złap się blatu lub krawędzi łóżka, zad razi heheh Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:40 Kobieto, Ty bardzo zgrabna jesteś. Kurcze Ty piszesz, że masz tyłek? Ja bym taki chciała, bardzo kobiecy. Masz świetną figurę i masz powód do dumy. Jak dla mnie to jesteś idealna modelką do moich aktów - na serio, nie dlatego, że wysłalaś. Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:50 Wiesz, ja tam do siebie nic nie mam :) Lubię swoją doopę, nawet bardzo. Poza tym czuję się pewnie, a to dodaje mi, a raczej odejmuje kilka kilo w oczach ludzi heh Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:55 I dobrze, ja za to jak szkielet wyglądam i zazdroszczę kobiecości :) Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:23 chyba wkrecasz kobieto:) masz Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:25 Mam to ja rubensowskie kształty :D I, żeby nie było, mnie tam wsjo gra i styka. Mam więcej seksu w sobie, niż o połowę lżejsze znajome :D Przesadziłam, o jedną trzecią lżejsze, bo zaraz wyjdzie, że mam 120 kilo. Mam między 70 a 80, nie ważę się wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:38 wazne ze Tobie pasuje, kobiety pewne siebie wychodza dobrze na zdjeciach rozbieranych... poza tym z doswiadczenia wiem ze przy odpowiednim oswietleniu co nieco zostaje ukryte. Ja tez przytyłam i obawiam się, że nie bedzie to korzystnie wygladalo, ale co tam przez dwa tygodnie zrzucę Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:44 Pompa, aj lof ju soł macz. Rili. Forewer ent ewer.:PP Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:54 Oj low ju tu, Ada*! *Ada - zdrobnienie od Marzena, kobieta o tym imieniu, a dokładnie siostra kazała mi zawsze śpiewać podczas kąpieli i nauczyła mnie pieśni "Ada, to nie wypada" i odtąd mianowałam swoją Menię Adą. Dla potwierdzenia - to moja Ada (nawet żeście podobne :P) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: sesja rozbierana 23.05.10, 23:02 Też miałam takie włosy. I Twoja siostra też ma pełne usta. :PP Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: sesja rozbierana 23.05.10, 23:10 Dalej nosi takie włosy, wcale się nie zmieniła, chudsza jest tylko. A ma lat 37, chyba :> Wciąż gada o swoich dużych fajnych cycach ;) Podobne kurde jesteście.. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina25 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 17:43 Pewnie,że bym się zgodziła.Z resztą miałam już taką sesję.A facet?Co on ma tutaj do rzeczy,przecież to moja sprawa.Po prostu oświadczyłabym -Słoneczko robię sobie sesję rozbieraną ...bo trzymanie takich rzeczy w tajemnicy,to głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: sesja rozbierana 23.05.10, 17:50 Bo to fajna sprawa, jestem za:D Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:11 ale ja nie mialam zamiaru nic trzymac w tajemnicy, myslalam po prostu by zrobic a zdjecia dac mu w prezencie, ooo tak by się mniej przejmował i denerwował, ze obnażam się przed obcym i by miał świadomość ze to specjalnie dla niego:) ooo Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:23 Zajebisty prezent tak zrobiłam i efekt murowany:D Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:26 ooo no! i ja bym mialam przyjemnosc i on, a tak to z tym oswiadczaniem ze sesja i w ogole, to tylko niepotrzebny stres dla niego:) Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: sesja rozbierana 23.05.10, 23:14 Piękna to najlepszy z możliwych:) zapewniam:D Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 24.05.10, 12:43 no i tak tez zrobie:) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_z_polnocy Re: sesja rozbierana 23.05.10, 17:51 A po co te zdjęcia? Bo jakby były tylko dla mnie, to pewnie. Jeżeli zaś miałyby ozdabiać portfolio jakiegoś fotografa i być dostępne dla każdego na jego stronie, to już nieszczególnie. Robienie takich rzeczy za plecami męża jest mocno nie w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:14 zdjecia mialyby byc próbą ale do niczego niezobowiązującą, nigdzie by się nie pojawiły Odpowiedz Link Zgłoś
izabella9.0 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 18:03 nie , w życiu bym się nie zgodziła - a gdzie tam, a jako zona ? to bym się ze wstydu spaliła , jak bym do kościoła poszła po takiej bezwstydnej czynności? :DDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
zawszezabulinka Re: sesja rozbierana 23.05.10, 20:38 >Robienie takich rzeczy za plecami męża jest mocno nie w porządku. rownie dobrze moglabym isc do obcego faceta/eksa rozebralabym sie, on by cyknal fotki, przy okazji dobrze sobie zrobil recznie, poflirtowalby i nic bym nie zaplacila :D Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:13 Wow, chyba ktoś Cię kiedyś skrzywdził fotkami. Odpowiedz Link Zgłoś
lukas1492 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:22 Zawsze mnie ciekawiło po co i dlaczego kobiety tak chętnie rozbierają się przed obiektywem aparatu. Może ktoś to wyjaśnić? Tylko nie piszcie, że czujecie się wtedy piękne i wyjątkowe. (Biorąc pod uwagę ile kobiet miało takie sesje i ile z nich było piękniejsze od was...) PO CO WAM TO? No, więc jak to jest? Czy któraś z Was umie ten brak racjonalizmu wytłumaczyć słowami? :-) PS. Gdyby moja kobieta chciała mi zrobić prezent i dać swoje profesjonalne akty to co najwyżej by dostała po gębie, że się przed innym facetem śmiała rozebrać. No, ale ja jestem hardcore conservative ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:26 lanie kobiet po gębie nazywasz hardcore conservative? Odpowiedz Link Zgłoś
lukas1492 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 23:57 > lanie kobiet po gębie nazywasz hardcore conservative? Z akcentem na hardcore ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:28 A ja jak czytam to twierdzę, że jesteś głupi. A co Cię to obchodzi czemu KTOŚ robi sobie akty. I zapewniam Cię, że mężczyźni równie chętnie się rozbierają przed aparatem. Odpowiedz Link Zgłoś
lukas1492 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 23:56 > A ja jak czytam to twierdzę, że jesteś głupi. dziękuję :) > A co Cię to obchodzi czemu KTOŚ robi sobie akty. A Ty nie masz psychologicznych zainteresowań? Mnie interesuje wnętrze człowieka, motywy jego działania, sposoby podejmowania decyzji, hierarchia wartości, którą się kieruje. I tak dalej. Jestem HUMANISTĄ i interesuje mnie Człowiek jako taki, czyli też - co mu się w tej główce musiało urodzić, żeby się rozbierać przed obcą osobą i ryzykować utrwaleniem swojego nagiego obrazu (który może być rozpowszechniony na lewo). >I zapewniam Cię, że mężczyźni > równie chętnie się rozbierają przed aparatem. Adonisem nie jestem, ale uchodzę za dość fajnego z przyzwoitą buźką. Jakoś nie czuję potrzeby bycia na fototapecie. Na myśl o tym, że miałbym pozować do aktu robi mi się niedobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: sesja rozbierana 24.05.10, 12:01 Widzisz ja jestem fotografem i wiem co mi grozi za rozpowszechnienie zdjęć. Po to podpisuje się umowy - a już zwłaszcza jeśli robię akty. I trzeba iść do sprawdzonego fotografa, a nie pierwszego lepszego. Bo potem są takie problemy. Nie wiem co kieruje innych. Ja byłam na studiach więc siłą rzeczy pozowałam. Wyszły ładnie i mam pamiątkę na stare lata jaka byłam piękna:) Ale na tych zdjęciach ani w moich niczego nie zobaczysz (no poza piesiami) bo ja daję jeszcze miejsce dla wyobraźni. Nie lubię jak wszystko jest pokazane. Odpowiedz Link Zgłoś
lukas1492 Re: sesja rozbierana 25.05.10, 02:48 > Widzisz ja jestem fotografem i wiem co mi grozi za rozpowszechnienie zdjęć. Po > to podpisuje się umowy - a już zwłaszcza jeśli robię akty. I trzeba iść do > sprawdzonego fotografa, a nie pierwszego lepszego. Bo potem są takie problemy Ależ ja to wiem :) Inna sprawa, że fotograf może mieć znajomych, którzy sobie takie zdjęcia mogą pożyczyć (za jego zgodą lub bez). Oczywiście to jest już wymyślanie na siłę, ale skoro się uparłaś tłumaczyć oczywistości... > Nie wiem co kieruje innych. Ja byłam na studiach więc siłą rzeczy pozowałam. Co to znaczy siłą rzeczy? Dla pieniążków? > Wyszły ładnie i mam pamiątkę na stare lata jaka byłam piękna:) Ale na tych > zdjęciach ani w moich niczego nie zobaczysz (no poza piesiami) bo ja daję > jeszcze miejsce dla wyobraźni. Nie lubię jak wszystko jest pokazane. To jaki sens takie zdjęcia robić? :D Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: sesja rozbierana 25.05.10, 15:38 Z tym pozyczaniem to już chyba przesada. Jakoś nikt ode mnie zdjęć nie pozyczał. A w umowie jest, że jeśli ktoś chce zdjęcia za pieniądze i dla sibie nie oznacza od razu, że zgadza się na publikację, pokazywanie czy cos w tym stylu. Siłą rzeczy to znaczy, że skoro byłam na studiach fotograficznych to uczyliśmy się na sobie. A na kims trzeba, bo akt do delikatny temat. Ja za to nie widzę sensu w fotkach gdzie wszystko jest na widoku. Takie to kazdy potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 24.05.10, 12:41 Jestem > HUMANISTĄ i interesuje mnie Człowiek jako taki, czyli też - co mu > się w tej główce musiało urodzić, żeby się rozbierać przed obcą > osobą i ryzykować utrwaleniem swojego nagiego obrazu ach straszne ten nagi obraz, no tak cycek to takie niemoralne... zakladasz, ze to jest zle, by zrobic sesje rozbierana trzeba miec jakies motywy ukryte, zle doswiadczenia, doszukujesz sie jakis mechanizmow psychologicznych poniewaz dla Ciebie to nie jest normalne, ale nagość dla innych może być jak najbardziej naturalna nie mówię tu o ekshibicjonizmie, ale rozebraniu się pod prysznicem (np po siłowni), rozebranie się w saunie, czy na niepolskich plażach, u nas w Polsce doszukuje się jakiś ukrytych znaczeń, zaburzeń, podczas gdy w innych krajach opalanie się toples jest bardziej normalne- statystycznie niżeli opalanie się w strojach. Ja np. lubie swoje ciało, lubie spać nago i chodzić nago po domu, lecz sesji u byle kogo także bym sobie nie zrobiła... nagość jest dla mnie jak najbardziej naturalna, w odpowiednich miejscach (który może być > rozpowszechniony na lewo). dobry fotograf po rozpowszechnieniu zdjęć bez wiedzy modela znacznie więcej straci niż zyska, wiec nie ma co się obawiać od tego to sa umowy Odpowiedz Link Zgłoś
lukas1492 Re: sesja rozbierana 25.05.10, 02:57 > ach straszne ten nagi obraz, no tak cycek to takie niemoralne... Nigdzie tutaj nie wprowadziłem wartościowania na moralne i niemoralne. Widzę, że usiłujesz mnie sprowadzić w ramy 'moherowego bereta', a to jest bardzo płytkie. Nie interesuje mnie to czy goły cycek jest moralny czy nie, tylko dlaczego to jest Twój cycek. > zakladasz, ze to jest zle, by zrobic sesje rozbierana trzeba miec jakies motywy> ukryte, zle doswiadczenia, doszukujesz sie jakis mechanizmow psychologicznych> poniewaz dla Ciebie to nie jest normalne, Z tego, że coś nie jest dla mnie normalne, nie wynika, że uważam, że jest to złe. Darujmy sobie używanie pojęć dobre/złe. Każde zaś ludzkie działanie poparte jest jakimiś motywami. Jesz, bo chce Ci się jeść. Chodzisz do pracy, żeby mieć pieniądze. Rozbierasz się przed obiektywem, żeby [...]? > Ja np. lubie swoje ciało, lubie spać nago i chodzić nago po domu, Ja też lubię swoje ciało, lubię spać nago, ale sesji nago w życiu bym sobie nigdy nie zrobił. Jak myślisz - skąd wynika ta różnica? Tylko z tego, że jestem facetem? A gdzie równouprawnienie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 25.05.10, 09:36 > Nigdzie tutaj nie wprowadziłem wartościowania na moralne i > niemoralne. nie, ale rozbieranie przed obiektywem w pewien sposób Cie przeraza- robisz z igły widły, zakładasz, że z rozbieraniem się powiązane są motywy, że to zachowanie rekompensuje coś..., a zazwyczaj to co kogos przeraza albo go przerasta, albo stanowi coś niemoralnego Widzę, że usiłujesz mnie sprowadzić w ramy 'moherowego > bereta', a to jest bardzo płytkie. zle widzisz i to jest płytkie, moja odpowiedz boja jedynie ripostą, o moherowym berecie nie pomyślałam, ale jesli to Ci przyszło do głowy to wiesz te pierwsze skojarzenia czy tam nieświadome... Każde zaś > ludzkie działanie poparte jest jakimiś motywami. tak, niekt tego nie kwestionuje, ale chyba nie analizujesz kazdego swego dzialania? jesli się ono np. powtarza, czyli jest w pewnym sensie naturalne... Rozbierasz się > przed obiektywem, żeby [...]? kiedyś dla kasy, dziś dla satysfakcji i chęci porównania i co w tym wyczytasz, ciężkie dzieciństwo, czy narcyzm, a może chęć dowartościowania?:) > Ja też lubię swoje ciało, lubię spać nago, ale sesji nago w życiu > bym sobie nigdy nie zrobił. Jak myślisz - skąd wynika ta różnica? może jednak lubisz swoje ciało mniej, albo może masz jakieś ukryte kompleksy, albo po prostu nikt w odpowiednim czasie nie zaproponował Ci zrobienia takiej sesji, chodzi o to, że np. jeśli nie miałabym do czynienia z tą branżą od dziewiętnastego roku życia to być może na propozycję rozbieranej sesji obecnie nie przystałabym, właśnie ze względu nieznajomości panujących reguł (zdjęcia na lewo itp...) > Tylko z tego, że jestem facetem? A gdzie równouprawnienie? :) znam bardzo wielu facetów chętnie wchodzą nago przed obiektyw, oj bardzo ich wielu... więc może to w Tobie problem?:) a mężczyźni ci są bardzo przystojni. Mój facet z kolei poważny i w pewnym stopniu przeciwny ale na bank niekwestionujący i niedziwiący się... Odpowiedz Link Zgłoś
lukas1492 Re: sesja rozbierana 25.05.10, 14:27 > nie, ale rozbieranie przed obiektywem w pewien sposób Cie przeraza Wcale mnie nie przeraża, raczej śmieszy i wywołuje niezrozumienie. A kiedy czegoś nie rozumiemy, to może nas i owszem - troszkę przeraża. Ale w dalszej kolejności. > tak, niekt tego nie kwestionuje, ale chyba nie analizujesz kazdego swego dzialania? Oczywiście, że nie. Nie analizuję dlaczego podrapałem się za lewym uchem, ale moim zdaniem - robić sobie akty to coś więcej niż odruch bezwarunkowy. > kiedyś dla kasy, To akurat nie różni się niczym od zwykłego striptizu. To samo - rozbieranie dla kasy. Tutaj już mogę wprowadzić przymiotnik "niemoralne". Wg mojego systemu wartości, rzecz jasna. >dziś dla satysfakcji i chęci porównania i co w tym wyczytasz, > ciężkie dzieciństwo, czy narcyzm, a może chęć dowartościowania?:) Nie, raczej zastanawiam się nad tą (wątpliwą) satysfakcją. Jakiegoż ona rodzaju. > znam bardzo wielu facetów chętnie wchodzą nago przed obiektyw, oj bardzo ich > wielu... więc może to w Tobie problem?:) Kiedyś zrobiłem sobie coś jakby quasi-akt, z racji tego, że też interesuję się fotografią. Ale to było zupełnie durne, nic nie było widać i miało jeden cel: rozśmieszyć dziewczynę. Sesji na poważnie bym sobie i tak nie zrobił. :) Najwidoczniej żyjemy w innych kręgach kulturowych. Mentalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 26.05.10, 09:26 > > Najwidoczniej żyjemy w innych kręgach kulturowych. Mentalnie. jakie to zaściankowe podział na kręgi kulturowe... a mentalne... czyli, że Twe kręgi są te właściwe a me nie?... haha heh, nie dzielę na kręgi, nie oceniam, w takich kręgach zostałam wychowana, a z obserwacji i doświadczenia życiowego wiem, że ci co się chełpią jakimiś tam kręgami lub swe kręgi chociażby mentalne wynoszą na piedestał w rzeczywistości są "buraczanymi szlachcicami", dulszczyzna czysta... a w życiu trzeba spróbować wszystkiego by potem móc się wypowiadać, a jeśli umysł i tak nie jest w stanie tego ogarnąć bo to śmieszne czy przerażające... no cóż to może lepiej się nie odzywać i nie ośmieszać przy okazji... EOT Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:30 za poprzednie sesje mi płacono, więc odpowiedź prosta dla kasy:) Odpowiedz Link Zgłoś
rzeka.chaosu Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:32 Ja: dla koleżanki, która musiała zaliczyć zajęcia z foto ;P Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:15 lukas1492 napisał: > PS. > Gdyby moja kobieta chciała mi zrobić prezent i dać swoje > profesjonalne akty to co najwyżej by dostała po gębie, że się przed > innym facetem śmiała rozebrać. > > No, ale ja jestem hardcore conservative ;-) > Nie. Ty tylko pozujesz na damskiego boksera. Odpowiedz Link Zgłoś
lukas1492 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 23:59 > Nie. Ty tylko pozujesz na damskiego boksera. A skąd wiesz, że pozuję? :) Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: sesja rozbierana 23.05.10, 21:35 piekna.i.wyrafinowana napisała: > zgodziłybyście sie? kiedys bralam udzial(erotyczna, akt, nie porno), ale dzis > jako zona? > tak, nie? Krotka odpowiedz brzmi: nie. Niejasne sa motywy, moze to dzialac niszczaco na zwiazek. Dluzszej odpowiedzi mozna by udzielic po przeanalizowanieu motywow i zbadaniu czy nie kryja sie tu jakies glebsze problemy psychologiczne w osobowosci i/lub w zwiazku. Narcyzm? Jakiegos rodzaju niespelnienie w zwiazku? Lekkie znudzenie i stad ciagotki do ekscytujacych wrazen? Bez wiedzy partnera jest to na pewno wykluczone. Nie chodzi tu jednak o to by pytac o zgode partnera czy "walczyc" o swoje. Potrzebne jest raczej myslenie dla dobra zwiazku jako calosci, wtedy mozna dojsc do wniosku ze lepiej w ta strone nie isc. Pytanie co do symetrii: czy jesli twoj malzonek otrzymalby podobna propozycje od pieknej i wyrafinowanej fotografki, co ty na to? A propozycja dla niego jaki strip teasera od grona pieknych i wyrafinowanych lasek urzadzajcych wieczor panienski, oczywiscie bez porno, rozbieranie tylko do stringow? Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:03 Niejasne sa motywy ale o motywach nie ma mowy:), rozważam po prostu propozycję:) moze to dzialac > niszczaco na zwiazek. o to sie nie martwie:) > Dluzszej odpowiedzi mozna by udzielic po przeanalizowanieu motywow > i zbadaniu czy nie kryja sie tu jakies glebsze problemy > psychologiczne w osobowosci i/lub w zwiazku. Narcyzm? Jakiegos > rodzaju niespelnienie w zwiazku? Lekkie znudzenie i stad ciagotki > do ekscytujacych wrazen? schematyczny psycho-belkot zupelnie bez sensu > Bez wiedzy partnera jest to na pewno wykluczone. Nie chodzi tu > jednak o to by pytac o zgode partnera czy "walczyc" o swoje. alez ja nigdy nie pytam o zgode, moj partner takze tego nie robi mamy i znamy swe granice których nie przekraczamy na inne tematy dyskutujemy i pozwalamy decyzje podjąć osobie ktora ma dylemat bez narzucania wlasnego zdania > Pytanie co do symetrii: czy jesli twoj malzonek otrzymalby podobna > propozycje od pieknej i wyrafinowanej fotografki, co ty na to? od pieknej i wyrafinowanej, a czemuż to ten przytyk do mego loginu? hehe a odpowiedziawszy na pytanie gdyby moj M dostal propozycje takiej sesji od piekne i DOBREJ fotografki i jesli chcialby pojsc na ta sesje, oczywiscie nie mialabym nic przeciwko!!! > A propozycja dla niego jaki strip teasera od grona pieknych i > wyrafinowanych lasek urzadzajcych wieczor panienski, oczywiscie bez > porno, rozbieranie tylko do stringow? znow przytyk do mego loginu czyzby jakies kompleksy???:) widze spora roznice w udziele w profesjonalnej sesji rozbieranej, a rozbieraniu się dla uciechy innych przed publiką Odpowiedz Link Zgłoś
zawszezabulinka Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:26 odpowiadam ze nikt mnie nie skrzywdzil fotkami :) raz sie zdarzylo ze spotykalam sie z kims, a z eksem wymienilismy sie intymnymi fotkami (nie wiem czemu to zrobilam) to ten ktos zaniech dalszych spotkan, ale to i tak by nie doszlo dalej jak cos pisze to niekoniecznie z wlasnego doswiadczenia, ale obserwuje tez na okolo zachowania ludzkie i wyciagam w wnioski.wiem jak sie mezczyzni zachowuja i wolalabym unikac sytuacji ze moje fotki poniewieraja sie po jakis stronach :) tak samo jest z pozyciem. gdy nie naskoczysz na faceta ze nie wrzucil skarpeti do prania a i nie upomnisz ze sie poniewiera po podlodze (pisze przyklad) to jest luz, jestes cacy, kochana, samochod ci kupie i dam dom. ale jak juz zaczynaja sie niejasnosci to wszyscy sobie skacza do gardel, wyzywaja od najgorszych itp widac to wsrod gwiazdeczek czy przecietnych ludzi. lepiej dmuchac na zimne Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: sesja rozbierana 23.05.10, 22:36 Dmuchać na zimne może i tak. Ja ufam mojemu mężowi na tyle, że może je ze sobą nosić, a wiem, że nie pokaże bez mojej wiedzy. Zresztą ja jemu akty też zrobiłam. Wiesz nikt Cię do aktów nie zmusza, ale pisanie, ze jest to kurestwo to trochę przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
ind-ja Re: sesja rozbierana 23.05.10, 23:25 dawaj,no przeciez tak wyrafinowana i piekna nie pozwoli na to,by ja jakis papierek ograniczal Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 24.05.10, 08:56 i po co ten sarkazm? czyzby jakies kompleksy??? a moze nieumiejętność doboru ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: sesja rozbierana 24.05.10, 14:17 piekna.i.wyrafinowana napisała: > Niejasne sa motywy > ale o motywach nie ma mowy:), rozważam po prostu propozycję:) Jednak za decyzjami kryja sie motywy (swiadome lub podswiadome) ich podjecia, czyli jest pytanie czy uswiadamiasz sobie dlaczego rozwazasz propozycje i dlaczego ja zaakceptujesz:) >> moze to dzialac niszczaco na zwiazek. > o to sie nie martwie:) Skad ta pewnosc? Przeciez to zalezy tez od twojego partnera? > > Dluzszej odpowiedzi mozna by udzielic po przeanalizowanieu motywow > > i zbadaniu czy nie kryja sie tu jakies glebsze problemy > > psychologiczne w osobowosci i/lub w zwiazku. Narcyzm? Jakiegos > > rodzaju niespelnienie w zwiazku? Lekkie znudzenie i stad ciagotki > > do ekscytujacych wrazen? > schematyczny psycho-belkot zupelnie bez sensu A, widzimy tu w dzialaniu mechanizm agresji na pytania co do motywacji. Motywacja jest tutaj sprawa absolutnie kluczowa, bez tego sie nie da udzielic odpowiedzi. > > Bez wiedzy partnera jest to na pewno wykluczone. Nie chodzi tu > > jednak o to by pytac o zgode partnera czy "walczyc" o swoje. > alez ja nigdy nie pytam o zgode, moj partner takze tego nie robi mamy i znamy > swe granice których nie przekraczamy na inne tematy dyskutujemy i pozwalamy > decyzje podjąć osobie ktora ma dylemat bez narzucania wlasnego zdania Jesli przeczytasz co bylo napisane to NIE chodzi tu o zgode partnera. Chodzi o to czy podejmujac taka a nie inna decyzje kierujesz sie perspektywa dobra zwiazku a nie wlasnego egoizmu. > > Pytanie co do symetrii: czy jesli twoj malzonek otrzymalby podobna > > propozycje od pieknej i wyrafinowanej fotografki, co ty na to? > od pieknej i wyrafinowanej, a czemuż to ten przytyk do mego loginu? hehe > a odpowiedziawszy na pytanie gdyby moj M dostal propozycje takiej sesji od > piekne i DOBREJ fotografki i jesli chcialby pojsc na ta sesje, oczywiscie nie > mialabym nic przeciwko!!! To dobrze, znaczy sie symetria jest, zaproponuj mu to - ze byloby fajsko gdyby jakas piekna i wyrafinowana pyknela my foty. > > A propozycja dla niego jaki strip teasera od grona pieknych i > > wyrafinowanych lasek urzadzajcych wieczor panienski, oczywiscie bez > > porno, rozbieranie tylko do stringow? > znow przytyk do mego loginu czyzby jakies kompleksy???:) Chodzi o to ze partner bylby w sytuacji rozneglizowanej w otoczeniu co najmniej tak pieknych i wyrafinowanych lasencji jak ty, realna konkurencja hehe. > widze spora roznice w udziele w profesjonalnej sesji rozbieranej, a rozbieraniu > się dla uciechy innych przed publiką Aha, czyli tu jest gdzies twoj prog dopuszczalnosci zachowan, foty OK, na zywo nie choc w oby przypadkach chodzi o zachowania profesjonalne. Jaki jest ten prog dla twojego partnera? Moze jest bardziej czuly niz twoj i foty byc moze juz mu nie pasuja? Jak bys zareagowala gdyby: 1. Partner chce koniecznie wziac udzial w wieczorze panienskim bo mowi ze ma wielka ochote, oczywiscie mowi ze nie mowy o zdejmowaniu stringow a tym bardziej zadne bara-bara, wszystko na powaznie i profesjonalnie. Twoje watpliwosci wysmiewa/traktuje jako dowod braku zaufania/zaborczosc/chec dominacji - do wyboru. Co ty wtedy na to? 2. Partner ujawnia ci ze wzial udzial w wieczorze panienskim i bylo to bardzo wesole i pouczajace, oczywiscie absolutnie zadnych dwuznacznosci nie bylo. Twoja reakcja? 3. Partner asystuje przy twojej sesji foto. 4. Robicie sobie wspolna sesje foto z fotografem. Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 25.05.10, 09:53 student psychologii zapewne? odróżnić można studenta, od psychologa z doświadczeniem... student narzuca, doświadczony psycholog analizuje, a nie pod swe teorie ogranicza temat > Jednak za decyzjami kryja sie motywy (swiadome lub podswiadome) ich > podjecia, czyli jest pytanie czy uswiadamiasz sobie dlaczego > rozwazasz propozycje i dlaczego ja zaakceptujesz:) uproszczenie, za każda decyzją kryją sie motywy, gdybyśmy w ten sposób na to patrzyli to zwykłe przygotowanie klopsików na obiad oznaczać by mogło podtekst seksualny, a oczywistym jest że raczej każdej decyzji nie analizujemy w kontekście motywów, fajnie jest posiadać wiedzę psychologiczną ale stosowanie jej zgodnie z własnym torem (nierzadko zawężonym) myślowym i nie wychodzenie poza to co własne świadczy o płytkich horyzontach myślowych... chodzi o to, że dla mnie jako byłej powiedzmy modelki sesja rozbierana jest czymś normalnym, jestem właściwie do tego przyzwyczajona, kiedyś brałam udział w sesjach dla kasy dziś ROZWAŻAM propozycję ponownego wzięcia udziału w sesji, motyw przynajmniej ten uświadomiony:) to ciekawość i tyle, dla Ciebie sesja rozbierana oznacza glebsze problemy > > > psychologiczne w osobowosci i/lub w zwiazku. Narcyzm? Jakiegos > > > rodzaju niespelnienie w zwiazku? Lekkie znudzenie, dla mnie to po prostu była praca, schematy są dobre przy początkowym poznaniu ale jeśli ktoś stara się analizować wypowiedź czy też kogoś powinien wyzbyć się schematów, bo tak to daleko nie pojedzie... a w rezultacie wyposaży się w niezgodny z prawdą obraz rzeczywistości > Jaki jest ten prog dla twojego partnera? Moze jest > bardziej czuly niz twoj i foty byc moze juz mu nie pasuja? Oczywiście, ze jest bardziej czuły niżeli mój, jesteśmy zupełnie inni choć w sumie bardzo podobni… jednak gdybyśmy zważali na nasze ″progi dopuszczalności″ bez przerwy bylibyśmy bardzo nieszczęśliwi, a jest zupełnie inaczej, on usidlił mnie wariatkę, mając świadomość że mam adhd, a ja wyszłam za faceta spokojnego, grzecznego, ułożonego- byłego wykładowcę, ale w rzeczywistości lubiącego zaszaleć, różnimy się , lecz się znamy…nie kłócimy (choć nieraz mam ochotę), a rozmawiamy, poza tym szczerze przyznam, że jeżeli jest jakiś problem nie boję się używać mej kobiecej ponętności, seks dobry na wszystko… chcę napisać, że nie potrzebne są kłótnie zważanie w każdej decyzji na partnera i branie pod uwagę jego progów, jeśli jest rozmowa, kompromis i zaufanie > 1. Partner chce koniecznie wziac udzial w wieczorze panienskim bo > mowi ze ma wielka ochote, oczywiscie mowi ze nie mowy o zdejmowaniu > stringow a tym bardziej zadne bara-bara, wszystko na powaznie i > profesjonalnie. Twoje watpliwosci wysmiewa/traktuje jako dowod > braku zaufania/zaborczosc/chec dominacji - do wyboru. Co ty wtedy > na to? tzn, mojego partnera nie kręcą takie rzeczy, ale gdybym miała postawić się w takiej sytuacji- nie miałabym nic przeciwko temu. Do puki kocham go ponad wszystko i czuje jego taką samą miłość daje mu całkowitą swobodę w podejmowaniu decyzji > 2. Partner ujawnia ci ze wzial udzial w wieczorze panienskim i bylo > to bardzo wesole i pouczajace, oczywiscie absolutnie zadnych > dwuznacznosci nie bylo. Twoja reakcja? miałabym pretensje, że mi nie powiedział przed, ale poza tym wielkiego halo bym nie robiła > 3. Partner asystuje przy twojej sesji foto. super, wielokrotnie jest fotografem mym:) Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: sesja rozbierana 25.05.10, 09:54 > > 4. Robicie sobie wspolna sesje foto z fotografem. a tego nie załapałam, ale to jak ja mój M i fotograf robimy sobie sesję, a kto fotografuje? bo jeśli pytanie dotyczyłoby sesji mojej i M. jestem jak najbardziej za, ale wiem że on by na to nie przystał Odpowiedz Link Zgłoś
seksuolog Re: sesja rozbierana 29.05.10, 16:45 psychoguru napisała: > piekna.i.wyrafinowana napisała: > > > Dluzszej odpowiedzi mozna by udzielic po przeanalizowanieu > motywow > > > i zbadaniu czy nie kryja sie tu jakies glebsze problemy > > > psychologiczne w osobowosci i/lub w zwiazku. Narcyzm? Jakiegos > > > rodzaju niespelnienie w zwiazku? Lekkie znudzenie i stad > ciagotki > > > do ekscytujacych wrazen? Wydaje sie, z tego powodu ze sutorka ujawnia ze byla modelka i miala sesje fotograficzne ze chodzi to o dosc typowy schemat zachowania u osob "kultowo" nastawionych do wlasnego ciala w wyniku jego wysokiej oceny przez otoczenie. Wlasne cialo wtedy gloryfikuje sie, jest to czesto powod do postrzegania siebie na topie w stosunku do innych. Wzmacnia ten efekt cialo majace wartosc rynkowa i/lub publiczna, czyli model, aktor itp. bo jest zrodlem dochodow czy prezentacji w mediach. W wyniku ksztaltuja sie takie cechy osobowosci jak duza pewnosc siebie, przebojowosc, wysoka dynamika seksualna. Ale wiaza sie tez z tym takie zachowania jak koniecznosc sprawdzania sie, porownywanie swojego ciala z innymi, szukanie obajwow adoracji u innych z powodu ciala. W stalym zwiazku fascynacja partnerow cialem traci poczatkowa sile co jest normalne i naturalne. Widok partnera powszednieje bo widzi sie go ciagle i to w roznych sytuacjach "bez makijazu", ktos slusznie zauwazyl ze zwiazek dojrzaly to taki w ktorym parnterzy "nie zauwazaja" sie czyli partner jest tak dobrze znanym obiektem jak szafa czy kanapa, szczegoly sa nieistotne. Oprocz tego w codziennym zyciu jest wiele innych spraw oprocz fascynacji cialem i seksu. Ta codziennosc zderza sie z utrwalonymi zachowaniami autorki objawiajacymi sie w potrzebie kultu ciala, szukaniu nowych dowodow uznania i potwierdzanie wartosci ciala. Stad po pewnym okrzepnieciu zwiazku ujawnia sie chec na profesjonalne sesje fotograficzne. Moze to byc wzmocnione jakimis problemami w zwiazku jak sugeruje psycho ale jak widac potrzeby te moglyby sie ujawniac nawet w idealnym zwiazku bo wynikaja ze specyfiki hierarchii wartosci autorki. Wtedy sam problem nie jest obecnie bardzo powazny ale czesto sie zdarza ze staje sie glownym problemem zyciowym w miare uplywu czasu. Czas jest oczywiscie nieublaganym wrogiem kultowego ciala. Postrzega sie wtedy spadek wartosci ciala, pojawia sie mlodsza konkurencja. Rezultatem sa objawy paniki zamykajacych sie drzwi. Przejwiaja sie albo w goraczkowym dzialaniu by zatrzymac efekt czasu (np. w operacje plastyczne) albo w obnizonym nastroju i pesymizmie bo swiat wartosci sie wali. Wszystko to nalezy uznac ze pewnego rodzaju niedojrzalosc zyciowa. Wiadomo ze zycie ma okreslony cykl i etapy a czas jest nieubalagany. Na kazdym etapie trzeba sie do niego dostosowac. Absurdem jest dostosowywanie sie do kryteriow z innego etapu. Dlatego autorce nalezaloby polecac,skoro jest juz w trwalym zwiazku, by swiadomie zamknela etap kultu ciala i zmienila hierarchie wartosci na nie oparta na ciele. Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: sesja rozbierana 30.05.10, 14:32 seksuolog napisała: > Wydaje sie, z tego powodu ze autorka ujawnia ze byla modelka i > miala sesje fotograficzne ze chodzi to o dosc typowy schemat > zachowania u osob "kultowo" nastawionych do wlasnego ciala w wyniku > jego wysokiej oceny przez otoczenie. Wlasne cialo wtedy gloryfikuje > sie, jest to czesto powod do postrzegania siebie na topie w > stosunku do innych. Wzmacnia ten efekt cialo majace wartosc rynkowa > i/lub publiczna, czyli model, aktor itp. bo jest zrodlem dochodow > czy prezentacji w mediach. W wyniku ksztaltuja sie takie cechy > osobowosci jak duza pewnosc siebie, przebojowosc, wysoka dynamika > seksualna. Ale wiaza sie tez z tym takie zachowania jak koniecznosc > sprawdzania sie, porownywanie swojego ciala z innymi, szukanie > obajwow adoracji u innych z powodu ciala. To rzeczywiscie moze byc trafna obserwacja, osoby z takich dziedzin jak modele, aktorzy czy bardzo bogaci moga miec roznego rodzaju przerosty w osobowosci, styl zycia wchodzi im mocno w osobowosc. Jednak piekna.i. wyrafinowana napisala na temat swojego zwiazku: >on usidlił mnie wariatkę, mając świadomość że mam adhd, a ja >wyszłam za faceta spokojnego, grzecznego, ułożonego- byłego >wykładowcę, ale w rzeczywistości lubiącego zaszaleć, różnimy się , >lecz się znamy…nie kłócimy (choć nieraz mam ochotę), a >rozmawiamy, poza tym szczerze przyznam, że jeżeli jest jakiś >problem nie boję się używać mej kobiecej ponętności, seks dobry na >wszystko… chcę napisać, że nie potrzebne są kłótnie zważanie w >każdej decyzji na partnera i branie pod uwagę jego progów, jeśli >jest rozmowa, kompromis i zaufanie Sugeruje to znaczne roznice w charakterach i dynamice zyciowej. Co prawda ludzie na wysokim poziomie (on "byly wykladowca") potrafia sie dogadac i wszystko jest bardzo kulturalne a w razie czego uzywa sie seksu. Jednak na dluzsza mete te roznice daja o sobie znac i autorke zaczyna ciagnac na dawne drogi. Byloby to chyba tym bardziej trafne jesli okazaloby sie ze zwiazek jest po pierwszej fazie namietnosci i wkracza w stani powszedniosci oraz jesli partner jest starszy i przejawia oznaki wkraczania w okres bamboszy, fotela i pilota telewizyjnego a mlodsza partnerka ma ochote na jakas wystrzalowa dzialalnosc z przeszlosci. > Wiadomo ze zycie ma okreslony cykl i etapy a czas jest > nieubalagany. Na kazdym etapie trzeba sie do niego dostosowac. > Absurdem jest dostosowywanie sie do kryteriow z innego etapu. > Dlatego autorce nalezaloby polecac,skoro jest juz w trwalym > zwiazku, by swiadomie zamknela etap kultu ciala i zmienila > hierarchie wartosci na nie oparta na ciele. Nie wiadomo w jakim wieku jest autorka wiec trudno powiedziec ze okres mlodosci (umownie biorac do 30-ki) konczy sie a ona chce sie cofnac do 20-ki. Odpowiedz Link Zgłoś