ja.63
03.06.10, 23:38
Przyjmę wszystkie opinie
Mężatka od 8 lat, mąż od 8 lat nie pracujący więc wszystko na mojej
głowie. Dziecko. Życie przez 11 lat z człowiekiem do ktorego z roku
na rok szacunek malał. Myśli o rozwodzie ale żadnych krokow. Czasami
mnie bił. Ucieczka w pracę gdzie dobrze mi szło.
I banalnie. Nagle poznaję człowieka w ktorym się zakochuję i który
tak naprawdę pokazuje mi nowy świat, pierwszy raz od 11 lat wyjazdy
na wakacje, weekendy- bajka, on wolny ja mężatka ale dużo osob wie o
nas, trwa to rok
Potem zaplątałam się w ciężką sytuację kredytową, pozyczyłam komuś
pieniądze kto mial mi je zwrocić w ciągu miesiąca ale nie zwraca-
raty spłaca ale to oznacza 5 lat spłaty, nagle znalazłam się w
ciężkiej sytuacji finansowej też z powodu pracy-gdy mnie poznał tak
nie było
On się o tym dowiaduje i jest zły, ale jest nadal ok jesteśmy razem.
Potem parę kłotni (przez te problemy świruję) i nagle ochłodzenie
stosunków,z jednej strony nadal mi pomaga, dalej jestesmy razem ale
coś sie w nim zmieniło-gdy spytałam to powiedział ze to prawda. Dziś
chciałam wyciagnąć od niego więcej- bo chcę wiedzieć na czym stoję
ale wkurzył się i się nie odzywa bo mówi, że nie ma ochoty o tym
gadać.
Pomożcie mi ocenić sytuację. Dlaczego on nie chce ze mna o tym
pogadać? Dlaczego nie chce mi powiedzieć wprost, ze nie chce ze mną
być? Dlaczego ucieka od rozmowy ze mną? Niby mowi, ze kocha ale już
nie tak. Ja chcę tylko wiedzieć o co chodzi. Co mam zrobić? Jak mam
to od niego wyciągnąć skoro on się zamyka w sobie wtedy i nie
dobiera telefonow? Patrząc na to z boku- ma mnie gdzieś? Mam
odpuścić?