Dodaj do ulubionych

mój syn nie chce "dzidziusia"

IP: 212.160.234.* 09.03.04, 16:03
Syn ma 5 lat .Na pytanie czy chce brata lub siostrę za każdym razem
odpowiada -nie.A dlaczego bo będzie mi przeszkadzał i chcę być sam i nie
będzie mi smutno.Czasem z mężem zastanawiamy się (ale też się wachamy)czy nie
mieć jeszcze drugiego dziecka.Syn narazie nie chce a my też się
wachamy.Faktem jest to że czas mija i nie wiemy jak postąpić?Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • marylkaa Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 09.03.04, 17:07
      naprawdę masz zamiar pytać o zdanie 5 letnie dziecko, czy wolno Wam mieć drugie
      dziecko???
    • glonik Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 09.03.04, 17:37
      Rozumiem, że wasz syn zarządza budżetem domowym
      i decyduje o wydatkach, także organizuje wam zajęcia
      domowe i zawodowe oraz zagospodarowuje czas wolny.
      Po co nas pytasz, skoro masz w domu przywódcę stada,
      który albo wam pozwoli, albo nie, na posiadanie
      drugiego dziecka.
      A, przepraszam, kochacie się wtedy, kiedy chcecie, czy
      pytacie o pozwolenie syna?
    • Gość: Triss Merigold Re: mój syn nie chce "dzidziusia" IP: *.noname.net.icm.edu.pl 09.03.04, 17:45
      Wybacz ale uzgadnianie z dzieckiem planów prokreacyjnych (zawodowych,
      urlopowycvh, budżetowych) rodziców jest dla mnie głęboko żenujące. To czysta
      pajdokracja. Dziecko nie jest i niepowinno być w tej kwestii partnerem. Należy
      je odpowiednio poinformować, przygotować na przyjście na świat rodzeństwa ale
      nie pytać o zgodę.
    • gibki Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 09.03.04, 17:46
      waHamy - tak dla poprawnosci (zeby Twoje dzicko/dzieci klopotow w szkole nie
      mialy)
      • Gość: korni Re: mój syn nie chce "dzidziusia" IP: 212.160.234.* 09.03.04, 19:31
        Wiecie co jesteście okrutne .Nic dziwnego że Polska jest taka jaka jest,bo żyją
        w niej przeważnie ludzie bez serc.
        • glonik Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 09.03.04, 20:19
          Gość portalu: korni napisał(a):

          > Wiecie co jesteście okrutne .Nic dziwnego że Polska jest taka jaka jest,bo
          żyją
          >
          > w niej przeważnie ludzie bez serc.

          Jeśli zadajesz pytanie, to licz się z tym, że nie każda
          odpowiedź będzie taka, jakiej oczekujesz.
          A jaka odpowiedź by cię satysfakcjonowała?
        • Gość: Triss Merigold Re: mój syn nie chce "dzidziusia" IP: *.acn.waw.pl 09.03.04, 21:17
          O nie kochana. Nie jesteśmy okrutne tylko rozsądne. Nie uzależnia się planów
          powiększenia rodziny od kaprysu dzieciaka. Potem wyrastają rozwydrzone małe
          potwory, które rządzą dorosłymi.
    • aankaa Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 09.03.04, 21:46
      poczekaj aż syn "zachce"
      tylko - czy Ty będziesz chciała być młodą babcią ?
    • lola211 Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 09.03.04, 22:45
      Dzieci w tym wieku raczej nie maja potrzeby posiadania rodzenstwa, zreszta nie
      bardzo kumają z czym "to sie je".Dlatego watpie, by wasz syn zaczał szybko o
      rodzenstwie marzyc.Gdy jednak sie pojawi to z reguly jest przez starszego
      akceptowane i później jest juz nieodzowne.Dlatego nie ma co sie obawiac, ze
      pierworodny bedzie z tego powodu cierpiec, przynajmniej nie długo.Najwazniejsze
      jest wasze zdanie, czy chcecie miec drugie dziecko- pytanie dlaczego chcecie
      oraz dlaczego sie wahacie?

    • kini Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 10.03.04, 08:24
      Nie żartuj! Pytasz o to dziecko??? Ono ma w tej sprawie głos decydujący? Trochę
      mi się to w głowie nie mieści.
      • reniatoja Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 10.03.04, 08:43
        Oj tam, przesadzacie. Gdzie ona napisala, ze dziecko ma glos decydujacy, po
        prostu, ze ma glos, wyraza swoja opinie. Oczywiscie, ze dziecko nie moze miec
        glosu decydujacego w takiej sprawie, bo przeciez dziecko moze zmienic zdanie np
        w trakcie ciazy, np stwierdzi, ze jednak nie chce , choc wczesniej myslalo, ze
        chce, to co wtedy - usuwac? Wiadomo, ze nie. Po prostu sie dziewczyna
        zastanawia, sama sie waha, dziecko tez nie chce i co tu robic. Ambaras, bo z
        jednej strony czlowiek wie, ze raczej powinien, ze lepiej jest miec dwoje
        dzieci, a z drugiej ja doskonale wiem, jak to ciezko sie zdecydowac, jest
        dylemat po prostu. Ja tez glownie pod wplywem dziecka zaczelam myslec o
        drugim , bo to moja corka ciagle nalegala i nadal nalega na to, zeby miec brata
        czy siostre. I jesli bede miec to bedzie to tylko ze wzgledu na pierwse diecko,
        bo ja juz jako matka sie spelniam i moje instynkty w pelni zaspokaja to jedno.
        Ale wiadomo, ze zdanie dziecka to tylko jeden z aspektow podejmowania takiej
        decyzji. Wszyscy tak naskoczyliscie na te dziewczyne, kazdy po kolei robi
        wielkie oczy i z dziesiecioma wykrzyknikami pyta naprawde???? dziecko pytasz o
        takie rzeczy????? A ja mysle, ze dziewczyna po rpsotu sobie chciala napisac, ze
        sie waha, bo decyzja doprawdy nie nalezy do najlatwiejszych. Ja pozdrawiam w
        kazdym razie Autorke.
        • kini Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 10.03.04, 08:46
          Ale autorka wątku te swoje i męża wahania ukazała raczej w kontekście sprzeciwu
          dziecka.
          Moim zdaniem o pewne sprawy w ogóle nie powinno się dziecka pytać.
          • lola211 Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 10.03.04, 10:34
            Post odebrałam podobnie jak reniatoja.
            Gdyby syn chciał miec rodzenstwo łatwiej byłoby podjac decyzje- dac mu brata
            czy siostre.W sytuacji, gdy takiego "nacisku" ze strony dziecka nie ma trudniej
            sie zdecydowac osobom, ktore maja argumenty przeciw, chocby ekonomiczne.Dlatego
            wlasnie bierze sie pod uwage takze opinie dziecka na ten temat.Sporo rodziców
            decyduje sie na 2- gie dziecko nie dlatego, ze czuja taka potrzebe, tylko po
            to, by ich pierworodny nie był jedynakiem.Dla niego to robia.
            • kini Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 10.03.04, 10:41
              > Dlatego
              > wlasnie bierze sie pod uwage takze opinie dziecka na ten temat.

              A nie powinno, moim zdaniem. Dla mnie pytanie o to dziecka to trochę ucieczka
              przed decyzją, którą powinno się podjąć samemu.


              Sporo rodziców
              > decyduje sie na 2- gie dziecko nie dlatego, ze czuja taka potrzebe, tylko po
              > to, by ich pierworodny nie był jedynakiem.Dla niego to robia.

              Ja się z czymś takim nie spotkałam. Trochę to dziwaczne.
              • lola211 Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 10.03.04, 11:00
                > A nie powinno, moim zdaniem. Dla mnie pytanie o to dziecka to trochę ucieczka
                > przed decyzją, którą powinno się podjąć samemu.

                Niezupełnie.Inna jest sytuacja, gdy para chce miec drugie dziecko, ale
                rezygnuje wobec sprzeciwu malca- to jest nienormalne.
                Natomiast inaczej jest w przypadku, gdy nie jest sie przekonanym co do drugiego
                potomka, ale sie te kwestie rozwaza- głównie ze wzgledu na to, by dziecko miało
                rodzenstwo.Decyzja o 2 dziecku jest trudniejsza od tej, czy w ogóle zostac
                mama.Jesli ono nalega, sprawa jest łatwiejsza, jesli nie- brak jest
                dodatkowego , przewazajacego argumentu "za".

                > Ja się z czymś takim nie spotkałam. Trochę to dziwaczne.

                Nie, to całkowicie normalne.Jesli ma sie juz dziecko, to nie ma takiego
                cisnienia na drugie (oczywiscie nie dotyczy to wszystkich).

                Sama mam 1 dziecko.I dylemat, czy decydowac ponownie.Jako matka jestem
                spełniona, doswiadczam pełnej gamy uczuc zwiazanych z macierzynstwem.
                O drugim dziecku mysle ze wzgledu na córke- bo ponoc jedynactwo to wrecz
                kalectwo, a ja nie chce okaleczac własnego dziecka.
                Ale mam mnóstwo argumentów przeciw, głownie chodzi o zabezpieczenie finansowe-
                własnie szykuje sie do nowej pracy, jesli wypali przez najblizsze 2 lata ciaza
                nie bedzie wchodzic w gre.A na kolejne lata "poza obiegiem" nie moge sobie
                pozwolic, bo wypadne z rynku na amen.
                I co robic w takiej sytuacji? Rozsadek mówi "nie", a emocje
                podpowiadaja "tak".Gdyby moja córka marudziła, ze chce miec siostre czy brata,
                to bardzo pomogłoby mi sie zdecydowac.A tak wciaz sie waham.
                Dlatego potrafie zrozumiec autorke watku, i mysle, ze mamy jedynaków tez jej
                sytuacje rozumieja.




                • Gość: Triss Merigold Re: mój syn nie chce "dzidziusia" IP: *.acn.waw.pl 10.03.04, 11:06
                  Jedynactwo wcale nie musi być odbierane jako kalectwo. Mam koleżanki -
                  jedynaczki. Zgodnie twierdzą, że nigdy nie odczuwały potrzeby posiadania
                  rodzeństwa i jako dorosłym kobietom również nie brakuje im brata lub siostry.
                  Nieprawdą jest, że jedynacy nie potrafią się dzielić, że są egoistyczni itd.
                  Dużo bardziej egoistyczne i przywiązane do własnych rzeczy jest nieraz dziecko
                  z dużej rodziny, zawsze zmuszane do dzielenia się, ustępowania, brania pod
                  uwagę potrzeb rodzeństwa.
                  • lola211 Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 10.03.04, 11:55
                    Dlatego tez bije sie z myslami, bo przypuszczam, ze ten czarny scenariusz w
                    postaci nieszczesliwego dziecka nie musi sie sprawdzic.Jednakze obawy mam spore
                    z tego wzgledu, iz wiekszosc znanych mi osób niekorzystnie postrzega swój
                    status jedynaka, sami od razu wiedza, ze ich rodzina bedzie składac sie z
                    conajmniej 2 dzieci bez dwóch zdan.
                    Jako ze ja mam rodzenstwo, z którym wcale rozowo mi sie nie uklada nie bardzo
                    pojmuje, o co im własciwie chodzi i denerwuje mnie ich tesknota za idyllycznym
                    obrazkiem szczesliwych braci i siostr- ja głownie pamietam nasze bijatyki,
                    rywalizacje, umeczona nasza trójką matke- co w tym fajnego?
                    Teraz gdy chodze do kolezanek posiadajacych po dwójce dzieci to dostrzegam same
                    minusy tej sytuacji- dzieci sie szarpią, wyrywaja zabawki, kazde bawi sie
                    osobno, ciagle trzeba sie któryms zajmowac, poza tym to studnia bez dna, jesli
                    chodzi o wydatki.
                    Trzeba naprawde sporo poswiecenia, a i tak nie wiadomo, czy to rodzenstwo
                    bedzie w przyszłosci zgodnie ze soba zyło.
        • Gość: Triss Merigold Re: mój syn nie chce "dzidziusia" IP: *.acn.waw.pl 10.03.04, 09:27
          Ja również post autorki odebrałam tak jak napisała: pytają syna i otrzymują
          odpowiedź "nie, nie chcę" co wpływa na decyzję rodziców.
    • pajdeczka Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 10.03.04, 09:41
      A co dziecko ma do gadania w tej kwestii i to 5 letnie? Mój syn z kolei zawsze
      chciał rodzeństwo, ale nie zdecydowaliśmy się ze wzglęgu na warunki
      ekonomiczne. Gdybyśmy się zdecydowali odbiłoby to się na nim.
      A wam radzę, jeśli chcecie dziecka drugiego to je róbcie. Przyjdzie czas w
      wieku syna, że będzie chciał mieć kompana do zabawy, to się ujawni ok.13, 14
      eoku życia, ale wtedy może być za późno.
    • szynkowa naucz go kochać (n/t) 10.03.04, 18:15
    • kruszynka301 Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 13.03.04, 07:42
      Nie pytajcie się, czy chce rodzeństwo, tylko powoli oswajajcie go z tą myślą: Będzie miał brata, będą się razem bawić, idt. Kiedy powiedziałam córeczce, że kiedyś będzie miałą siostrzyczkę (miała wtedy 3 lata), początkową reakcją było skrajne przerażenie: łezki w oczkach i pytanie "a co zrobicie ze mną?????". Minął rok, u naszych znajomych pojawiają się dzieci, Agusia się z nimi bawi, teraz przynajmniej raz na tydzień odbywamy "zasadniczą" rozmowę "no to kiedy urodzisz Kasię? Może jutro?". Dla Kasi (którą planujemy za parę lat) zbiera zabawki, odkłada swoje sukienki.
      Nie można pytac się malucha o zgodę, tylko wyjaśniać mu sytuację, powoli go
      przekonywać, podawać przykłady znajomych. Powinno pomóc.
      • livian Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 13.03.04, 10:31
        Fajnie, tylko czy bierzecie w ogole pod uwage, ze to moze nie byc KAsia tylko
        chlopczyk? Chyba Wasza corka odkladajaca ubranka dla Kasi powinna miec
        swiadomosc, ze z ta Kasia to nie jest takie na 100% pewne, zeby potem jakiegos
        szoku nie przezyla jak sie urodzi brat.
        • kruszynka301 Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 13.03.04, 20:39
          Jeżeli nie będzie Kasi, będzie Piotruś. Przewidzieliśmy to;).
          Dzięki za spostrzeżenie.
    • plesser Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 13.03.04, 09:16
      Kiedy bylem w wieku Twojego syna pojawil sie moj 2 brat. Pierwszy brat byl
      mlodszy o rok, wiec byl od zawsze. Troche go ponadto zdominowalem- do dzis gada
      3 slowa na rok. Za to za jego liczne wyczyny wstydzilem sie ja :-P

      Bardzo zapadlo mi w pamiec, ze bylem z tego pojawienia sie ‘nowego’
      niezadowolony i niezadowolenie to zwerbalizowalem, mowiac, ze ‘lepiej bylo
      zanim on przyszedl’. Moi rodzice bez krzykow, ale dosc stanowczo zareagowali.
      Reszte dnia spedzilem sam w swoim pokoju.

      Dzis jestem wdzieczny moim rodzicom za zlamanie mnie wtedy. W ogole jestem im
      wdzieczny, ze, mimo pierwotnych wizji w czasach niepamietnych, nie jestem
      jedynakiem. Znam siebie i wiem jak fatalny mialoby to na mnie wplyw.
      • amfenix Re: mój syn nie chce "dzidziusia" 13.03.04, 21:05
        Do autorki.Spróbuj zadać to samo pytanie ma samodzielnej mamie lub emamie.Tam
        dostaniesz bardziej rzeczowe odpowiedzi i wynikające z doświadczeń kobiet
        posiadających dzieci a nie takich które, sobie wyobrażają jak to będzie jak
        wogóle będzie.
        Ja weszłam w "posiadanie brata" gdy miałam 4 lata. Nikt mnie niestety nie
        przyzwyczajał i nie informował o tym zbytnio. Zareagowałam agresją i zupełnym
        brakiem akceptacji. Pamiętam nawet, że marzyłam aby tak jak się nagle pojawił,
        zniknął z mojego życia.
        Walczyłam z nim zawzięcie przez całe dzieciństwo rywalizując o uczucia rodziców.
        I przeszło mi jakoś , kiedyś.Teraz brat jest moim najlepszym przyjacielem. Nie
        wyobrażam sobie, żeby go nie było.
        Mam syna, 9 letniego. Rozwodzę się właśnie.Jego największym marzeniem jest
        posiadanie rodzeństwa.
        Nie moge tego marzenia spełnić. Żałuję, że nie zdecydowałam się na dziecko pare
        lat temu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka