Dodaj do ulubionych

Romans z o wiele starszym mężczyzną ???

16.03.04, 16:48
Mam męża, jednak nie pociąga mnie już on tak jak kiedyś. Poznałam wspaniałego
faceta, tylko tyle, że wiekowo mógłby być moim ojcem i nie jest stanu
wolnego. Pracujemy razem i ilekroć go widzę, jestem tak podniecona, że po
prostu nie wyrabiam.Myślę o nim cały czas, nawet w trakcie sexu z mężem. Po
prostu mam na niego ogromną ochotę. Poradźcie mi co mam zrobić? Dać upust
swoim fantazjom i pragnieniom?
Obserwuj wątek
    • astygmatyk Re: Romans z o wiele starszym mężczyzną ??? 12.04.04, 22:47
      Romans z o wiele starszym mezczyzna jest OK, tak jak i z mlodszym etc. Byle nie
      w pracy. Pierwsza regula romansow mowi calkiem jasno "Tam gdie rabotajesz tam
      nie...". Chyba wiecej nie trzeba wyjasniac, ale jakby co to znajdziesz w sieci
      cale tomy odpowiednich przykladow.
      Pa i zycze udanego romansu. Starsi moga dac wiecej niz to sobie obiecywalas.
    • megxx Re: Romans z o wiele starszym mężczyzną ??? 13.04.04, 19:03
      A co z jego reakcjami na Twój widok, czy to działa w obie strony? Jeżeli tak,
      to śmiem twierdzić, że już jesteście po pierwszej randce.
      Mąż Cię nie pociąga, czy jesteś z nim z przyzwyczajenia? A może tak wygodniej
      albo coś podobnego. I nie wiem, czy chodzi tutaj o tą szczególną osobę, czy
      może o kryzys w Twoim stałym związku, bo wtedy znacznie łatwiej dać się
      zauroczyć.
      • asiuchna Re: Romans z o wiele starszym mężczyzną ??? 15.04.04, 17:58
        Trochę czasu minęło, okazało się, że jest on dla mnie wszystkim, rozumiemy się
        bez słów, mamy takie same upodobania, to samo lubimy jeść. Łączy nas już chyba
        coś więcej,jednak narazie pozaostaliśmy tylko na przytulaniach, dotykach, tak
        jest nam dobrze. Jest przy mnie zawsze gdy tego potrzebuję. Jest moim aniołem
        stróżem. Mąż niestety nie daje mi satysfakcji w normalnym życiu, jak również w
        seksie. Przy tym drugim czuję się kobietą, chociaż mógłby być moim ojcem.
        Postanowiłam to kontynuować, chociaż nie wiem, czy nie skończy się to dla mnie
        źle. Mówi się trudno i żyje się dalej. Chłopaki podpowiedzcie mi co mam czynić -
        pomóżcie, robię dobrze czy źle?
        • sabeth Re: Romans z o wiele starszym mężczyzną ??? 16.04.04, 23:47
          kochaj i rób co chcesz!
          zycie jest krótkie, ja jestem w podobniej sytuacji, i....robie co chcę, kocham
          i robię co chcę...
          cholera, zycie jest takie krótkie, łap swoje szczęście! Ja łapię!


          Sabeth
          • felicity76 Re: Romans z o wiele starszym mężczyzną ??? 18.04.04, 09:14
            trzeba isc za glosem serca...Ale czy nie boisz sie o malzenstwo? Co jesli sie
            rozpadnie? Nie bedziesz zalowac? Czasem takie uniesienia z kims "nowym na boku"
            przyslaniaja rzeczywistosc i jestesmy zdolne robic na prawde powazne glupstwa.
            Jesli jestes pewna, ze nie kochasz swojego meza, ze uczucie wygaslo....to tez
            na Twoim miejscu szukalabym milosci w kims innym...
            • asiuchna Re: Romans z o wiele starszym mężczyzną ??? 19.04.04, 18:10
              Problem w tym, że ja kocham swojego męża i nie chcę aby małżeństwo się
              rozpadło. Jednak ten drugi nie pomaga mi w tym. Zaczynam się nad tym wszystkim
              zastanawiać i naprawdę nie wiem co mam robić. Nie chcę zranić ani męża ani tego
              drugiego.
              • megxx Re: Romans z o wiele starszym mężczyzną ??? 20.04.04, 07:51
                Nie można i mieć ciastko i zjeść ciastko. Życie to ciągłe wybory. Chcesz być z
                mężem, widzisz to w świetle innego związku, to musisz być z nim. Czy to słuszny
                wybór? odpowie życie, ale w niepielęgnowanym związku uczucia słabną i
                przychodzi obojętność. Decyzja należy do Ciebie. Szkoda, że do poprawienia
                jakości związku trzeba dwojga, a czasem ta druga strona nie widzi, że jest cos
                nie tak. Życzę Ci dobrych i owocnych decyzji.
          • she_5 Sabeth? 25.01.05, 13:50
            Nadal kochasz? Tak pytam, bo urzekła mnie Twoja historia :)
    • madziula84 Re: Romans z o wiele starszym mężczyzną ??? 29.04.04, 18:00
      przeczytaj sobie ksiażke Janusza Wiśniewskiego (o ile juz nie
      czytalas)"samotność w sieci" i jestem pewna na 99% ze bedziesz wiedziala co
      zrobic :)
      • she_5 J. Wiśniewski "Co zrobić z mężem w weekend" 25.01.05, 13:52
        (poradnik dla zdradzających żon)
    • mumin-63 Re: Romans z o wiele starszym mężczyzną ??? 30.04.04, 02:20
      Asiuchna...Powiem tak..Podpisuje sie pod ciastkiem.Ja jako chlop zmagalem sie z
      miloscia okolo 10 lat ---z miloscia do duzo mlodszej kobiety.Ona zrobila bardzo
      odwazny pierwszy krok,ja zrobilem ten krok wiele lat po niej.Jestesmy
      szczesliwi i dzis tylko zastanawiam sie nad swoim niezdecydowaniem kilka lat
      temu,zloszcze sie na siebie ,ze tak wiele sobie odebralem z zycia.Otoczka spraw
      wazna jest ,nie da sie ukryc .Ale (sorry mialo nie byc ale),milosc jest
      najwazniejsza .Fantazje,seks,zwykly dzien,mnostwo obciazen,klopoty
      z "przyjaciolmi",praca,hobby,porozumiewanie sie ---to sa wazne dla nas
      zagadnienia ,lecz nie na tyle aby nad nimi myslec,siedziec i analizowac.To sie
      wie od razu.Wiesz to???? Jak wiesz to --hoooooop i jestes w Matrixie...Pozdr
      mumin-63
      • asiuchna Re: Romans z o wiele starszym mężczyzną ??? 05.05.04, 19:11
        Od ostatniego wpisu sporo się zmieniło. Z tym 2 jesteśmy na stopie nie tylko
        przyjacielskiej, uwielbiam jak On mnie dotyka, przy Nim odkrywam swoje czułe
        miejsca. Uczę się od Niego wielu rzeczy. Jak narazie do niczego nie doszło - to
        się chwali, jest mi po prostu super. Niestety mój mąż pomimo wielu poważnych
        rozmów nie daje mi tego, czego chcę. tan drugi wręcz przeciwnie, nie muszę nic
        mówić - On sam robi takie rzeczy, że przechodzą mnie ciarki. Do niczego mnie
        nie zmusza. Żałuję, że nie spotkałam go wiele lat temu, wtedy na pewno bym Go
        już nie oddała. Za tzw. gapowe się płaci. Jest mi głupio, że okłamuję męża, ale
        jest mi za dobrze, bym miała to przerwać. Przykro mi, ale chyba już wybrałam.
        Tak czy inaczej i tak trafię do piekła!
        • megxx Piekło? Niekoniecznie 08.05.04, 17:02
          Nie bądź taka surowa dla siebie. Tylko jak radzą Ci, co juz to przeszli:jak
          najszybciej odejdź od męża, masz powód, po co tworzenie dodatkowych stresów?
    • conejito Re: Romans z o wiele starszym mężczyzną ??? 10.05.04, 21:42
      Albo rybki albo akwarium.... No chybaże nie miałabyś nic przeciwko temu by i
      Twój mąż trochę na boku poużywał życia...
      Pozdr
      • asiuchna Re: Romans z o wiele starszym mężczyzną ??? 14.05.04, 16:09
        Dawno temu powiedziałam mężowi, że jeśli miałby kochankę, to ja jemu tego nie
        zabraniam, chciałabym tylko o tym wiedzieć. Z drugiej strony nie mogę od niego
        odejść, bo go nadal kocham i mamy dziecko. W chwili obecnej ciągnę romans i jak
        narazie nie mam ochoty ani zamiaru z niego zrezygnować. Może jakbym z tym
        drugim nie spotykała się codziennie w pracy nie byłoby problemu z zerwaniem
        tego. Jak narazie, to wszystko jest o.k. Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za
        rady. Czasami się przydają.
        • asiuchna Re: Romans z o wiele starszym mężczyzną ??? 02.06.04, 16:46
          Zaczęłam czuć się prawdziwą kobietą. Dopiero przy nim jestem sobą, dzień bez
          jego dotyku to dzień stracony. Po prostu oszalałam. Czy jest ktoś kto właśnie
          przeżywa cos takiego jak ja? Może wspólnymi siłami pójdzie nam lepiej.
          • anutka1 Re: Romans z o wiele starszym mężczyzną ??? 02.06.04, 19:56
            asiuchna....nawet nie wiesz jak Ci zazdroszcze...nie wiem czy znasz moja
            historie...moj mezczyzna jest za oceanem i jade tam za niecale 3
            tygodnie...tyle ze POD WIELKIM ZNAKIEM ZAPYTANIA NASZE SPOTKANIE.Przezywam
            koszmar...bowiem moja psychika jest chyba za slaba na takie przezycia....a
            jesli w gre wchodza uczucia i emocje to poprostu nie potrafie sobie poradzic z
            tym wszsytkim, strasznie pragnelabym go wreszcie moc dotknac...wierzylam w to
            przez cale 8 miesiecy, wierzylam w niego...a teraz....czuje wielkie
            rozczarowanie ,straszny bol i pustke. Oboje bardzo chcemy...ale rzeczywietosc
            jest strasznie brutalna....on nie ma pracy ani domu...mialo sie to zmienic w
            ciagu 8 miesiecy...nie zmienilo sie i nie wierze ze zmieni sie w ciagu 3
            tygodni...bylam z nim calym sercem...oddalam cale serce, motywowalam jak
            moglam, wspieralam jak moglam zeby sie nie poddal, zeby wylazł z dołka,
            przeciez kazdy moze wpasc w dolek...ale nic.....wspolczuje strasznie ale z
            drugiej strony czuje sie wypalona.
            Czy jest sens zatracac siebie...czy walczyc nawet kosztem wlasnego zdrowia
            psychicznego?
            ...
            • asiuchna Re: Romans z o wiele starszym mężczyzną ??? 04.06.04, 15:34
              Jeśli mam być szczera, to nie sądzę, by to co robisz miało jakiś sens. Dajesz z
              siebie wszystko a to i tak nie zmienia tej sytuacji. Wg mnie daj sobie z tym
              spokój. Jeśli nie był w stanie przez tak długi czas poprawić swojej sytuacji to
              jest po prostu niepoważny. Nie widzę sensu byś się dla takiego człowieka
              wypalała. Szkoda Twojego zdrowia, serca, życia! Nie zmarnuj jego! Ja podjęłam
              decyzję o kontynuowaniu romansu, bo ten drugi daje mi wszystko czego nie daje
              mi mój mąż. Jestem z mężem tylko dlatego, że mamy dziecko. Jeśli by jego nie
              było dawno bym już odeszła. Tylko to mnie trzyma! Pozdrawiam i życzę dużo
              szczęścia.
              • anutka1 Re: Romans z o wiele starszym mężczyzną ??? 04.06.04, 20:15
                masz bardzo duzo racji...tylko zdajesz chyba sobie sprawe jakie to cholernie
                trudne, nawet zakonczenie czegos takiego.
                Wiem ze to jest bez sensu....daje mu jeszcze jedną malutką szanse, jak tylko
                przyjade do US....bo potem juz z pewnoscia nie dam rady to ciągnąć.
                Szkoda mi go ...bardzo, bo wierzyl ze uda mu sie odbudowac zycie, ze spotkal to
                co najcenniejsze w zyciu-milosc-ze ona go zmotywuje...ja tez bardzo tego
                chcialam, baaardzo, chyba nawet za bardzo. A teraz....jest mi strasznie przykro
                ze to sie toczy tak jak sie toczy.
                Pozdrawiam - ciesze sie ze Tobie sie uklada, przynajmniej czujesz sie dobrze,
                cudownie, tylko byle to nie okazalo sie taka chwila zapomnienia jak u mnie.
                pa
    • gracja13 Re: Romans ze starszym męż? - poszukiwana asiuchna 30.06.04, 11:40
      asiuchna, mam podobny problem stoję przed podobna decyzją, prosze o kontakt
      • asiuchna Re: Romans ze starszym męż? - poszukiwana asiuchn 30.06.04, 16:31
        spójrz na moją odp. w twoim anonsie, proszę nie pisz listów,prawie wpadłam. A
        może mieszkasz w Łodzi?
        • gracja13 Re: Romans ze starszym męż? - poszukiwana asiuchn 05.07.04, 09:53
          asiuchna przeczytałam post, do mojego anonsu, jeszcze raz dziekuje za odp, nie
          jestem z Łodzi, jestem z nad morza
          • gracja13 Re: Romans ze starszym męż? - poszukiwana asiuchn 05.07.04, 09:55
            aha , ale jeżeli piszesz, na forum i masz ten sam login co w poczcie to nie
            boisz sie że wpadniesz??
            • asiuchna Re: Romans ze starszym męż? - poszukiwana asiuchn 10.08.04, 03:57
              Przepraszam wszystkich ale kończę temat. Zmądrzałam i skończyłam. Jeszcze raz
              przepraszam za moją głupotę.
              • she_5 och...:( 25.01.05, 13:54
                Przestał dawać wszystko, czego nie dawał mąż, czy mąż zaczął się lepiej starać?
              • majeczka353 Re: Romans ze starszym męż? - poszukiwana asiuchn 16.10.14, 18:20
                asiuchna - jak udalo ci sie z tego wyplatec??
                ja jestem w takiej samej sytuacji. 33 letnia mezatka, male dziecko I zakochalam sie z wzajemnoscia w 57 letnim koledze z pracy! Zaczynalo sie niewinnie, przytulaszczki, pocalunki I rozmowy. Po 18 miesiacach jednak zdradzilam meza.I teraz nie potrafie sobie z tym poradzi, chyba zwariuje Od samego poczatku probowalam to skonczy, chyba ze sto razy. ale im bardziej probowalam tym bardziej teskilam za nim I nie moglam bez niego zyc. NIe wiem co robic. nie chce sie rozwodzic, kocham meza. Jak to mozliwe ze kocham in obu?? Chce ten romans skonczyc I naprawic malzenstwo ale nie umie I nie wiem jak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka