Dodaj do ulubionych

Wynająć faceta z agencji?

    • ferrari4 Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 11:11
      NIE jest to dobry pomysł... czy to będzie facet z jakiejś AGENCJI czy ktoś 'z
      ulicy' to i tak będzie to dla Ciebie osoba obca, więc po co jeszcze do tego
      płacić ? Oczywiście nie polecam brania pierwszej lepszej osoby z ulicy :] ale
      można kogoś troche poznać i potem... wiadomo :) ewentualnie moze jakiś 'samotny'
      znajomy ?

      Pozdrawiam
    • mgrek Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 12:01
      Boże trzeba było zrobić to chociażby w wieku 25 lat.. później to faktycznie staje się problemem, myślę że jest to jakieś wyjście.. chociaż nie sądzę że zaspokoi to Twoje potrzeby
    • lactum Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 12:15
      Jestem troche podirytowany twoim problemem bea, sa przeciez roznego rodzaju
      gadzety, ktorymi mogla bys sie pobawic. Taki prosty wibrator, wezmy na to a ile
      radosci ci moze dostarczyc. Moze masz jakis bardziej wyuzdane fantazje, tu tez
      sie mozesz zaopatrzyc w podreczne narzedzia. tylko prosze, nie zmuszaj na sile
      meszczyzn do seksu, bo pozostawic mozesz bol i cierpienie. Zawsze do uslug i
      porad gotowy twoj cichy przyjaciel.
      • renin-is-one Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 13:07
        Bea-11 szlag mmie trafia jak co chwile pisze teksty typu, że nie
        umiem, nie potrafię, jak bym miała mieć faceta to bym już dawno
        miała, już z nikim nie bedę, nikt mnie nie chce, itp.

        Do jasnej ciasnej!!!! marsz do pchychoterapeuty!!!!!!!!!

        jak bedziesz żył w takim przekonaniu to marny twój los. SAMA JESTEŚ
        SOBIE WINNA.
        kiedyś zrobiono eksperyment więto grupę optymisów i grupe pesymistów
        którzy właśnie tak jak ty wiecznie wszystko negują i żyją w wiecznym
        przekonaniu ze mają ciagle pecha i nic im sie nie udaje.

        kazano im przyjeść wyznaczoną ścieżką w parku z punktu A do B, gdzie
        właśnie na tej ścieżce specjalnie leżały pieniądzę.
        I zgadniej co sie stało?
        wiesz jaki był wynik??
        tylko 10% tych rzekomych pechowców znalazło ten banknot. w
        porównaniu do optymistów 70%.

        To co sie dzieje w twojej głowie ma najwiekszy wplyw na Twoje życie.

        nikt ci nie pomoże jak ty sobie sama nie bedziesz chciała pomoc.
    • bbsbb Cóż, jestem niewiele młodszy (prawiczek)... 24.07.10, 12:34
      ...i również zastanawiałem się nad agencją. Z tym, że nie wiem czy to dobry pomysł na pierwszy raz...
      • kobietoniewariuj Re: Cóż, jestem niewiele młodszy (prawiczek)... 24.07.10, 12:39
        dla prawiczka kobieta z agencji to jest jakieś wyjście, natomiast kobiecie nie
        radzę... po cholerę na siłe się rozdziewiczać????
        • peterro27 Re: Cóż, jestem niewiele młodszy (prawiczek)... 24.07.10, 12:49
          kobietoniewariuj napisał:

          > dla prawiczka kobieta z agencji to jest jakieś wyjście
          Rzeczywiście prostytutka dla prawiczka to "genialny i jedyny słuszny wybór".
          Dzięki niej stanie się fantastycznym i czułym kochankiem w łóżku, plus otrzyma
          gratisowy prezent na wiele lat.
      • 69daro Re: Cóż, jestem niewiele młodszy (prawiczek)... 24.07.10, 14:50
        Na pierwszy raz agencji nie polecam,pracujacym tam paniom zalezy tylko na tym aby pan korzystajacy z ich uslug szybko skonczyl,no chyba,ze klient jest wyjatkowo mily,he,he.Do wprowadzania w arkana seksu najlepsze sa mezatki,sam tak mialem.
    • zakaz.pedalowania Wszystko za pieniądze? Można i tak. Ale mam inną 24.07.10, 12:39
      propozycję. Mogę Cię rozdziwiczyć. Za free rzecz jasna. Tylko
      chciałbym zobaczyć wpierw foto, gdyż o poświęcaniu się mowy być nie
      może.

      Rozważ to. Po wszystkim każdy może iść w swoją stronę.
      • mrarm Re: Wszystko za pieniądze? Można i tak. Ale mam i 25.07.10, 01:36
        Jakiś śmieszny jesteś. Czy z jej postu wynika, że ma ochotę na coś takiego? Wyraźnie bije z tych zwierzeń samotność i raczej przykre i negatywny odczucia, może lekki strach.

        A ty chcesz oglądać foto, nie chcesz się poświęcać, i chcesz sobie iść w swoją stronę.

        Nie głupio ci?
    • peterro27 Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 12:42
      Też miałem jakiś czas temu taki pomysł ale zdałem sobie sprawę jaka to głupia i
      w sumie dość ryzykowna decyzja. Nie warto. Z tym kursem uwodzenia to też
      poroniony pomysł. Jakieś matoły tworzą strony albo inne podobne rzeczy, a
      naiwniacy ich słuchają i pobierają od nich lekcje. Dlaczego bycie trochę
      nieśmiałym jest uważane za wadę? Czy wszyscy mamy być rozrywkowi i non-stop
      uśmiechnięci jak za przeproszeniem "głupi do sera"? Najgorsze jest udawać kogoś
      kim się nie jest. Lekka nieśmiałość jest normalna. Ale nie dziwię się, że coraz
      więcej ludzi popada w kompleksy patrząc jak w mediach przedstawiane są relacje
      kobiety i mężczyzny. Ja swoim dziewictwem(prawictwem)- jak zwał tak zwał,
      przestałem się przejmować. Nie będę chodził zdołowany i ciągle narzekający z
      powodu tego faktu. Czy to, że nie uprawiałem seksu czyni mnie gorszym? Co za
      głupie czasy nastały, że kobieta/facet jest gotowa/y iść do agencji aby tylko
      być lepiej postrzeganym przez otoczenie.
      "красота спасет мир" F. Dostoyevsky
      • e.i.t.h.e.l Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 13:58
        Popieram Twoją wypowiedź. Kiedyś było wręcz odwrotnie, dziewictwo było cnotą, zaletą. A teraz ludzie się go wstydzą.
      • piotrek_meteorolog Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 20:37
        Ja mam 25 lat i jestem prawiczkiem. Nie jest to nic fajnego ale też na pewno
        pójście do agencji też niczym fajnym nie jest i nie rozwiązuje problemu. Poza
        tym jest ryzykowne. Seks dla samego seksu może dać przyjemność, ale nie da
        satysfakcji. Człowiek bez względu na płeć chce się czuć dla kogoś potrzebnym,
        pożądanym i chce dać drugiej osobie coś od siebie. Dawanie jest równie przyjemne
        jak branie. Wtedy również seks ma większy sens niż fizyczny akt prowadzący do
        prokreacji. Także kobieto może i nie umrzesz jako dziewica, ale to Ci na pewno
        nie da satysfakcji, wprost przeciwnie. Każdy facet chciałby dziewicy w wieku
        20-30 lat, bo wie że takiej dziewczynie prędzej można ufać niż takiej co
        straciła dziewictwo wcześnie dla zasady. Natomiast nie wiem czemu nie chcesz
        prawiczka. Ujmie ci to honoru? Jak wolisz iść do agencji niż starego prawiczka
        to honoru i tak nie masz.
      • mrarm Re: Wynająć faceta z agencji? 25.07.10, 11:49
        No dobra, ja się zgadzam, że tu nie ma się czym przejmować i do czego spieszyć - w ogóle moim zdaniem "stracenie cnoty" (ciekawe, jakiej cnoty, tak ogólnie, obłudna mentalność katolicka) powinno się odbyć jednak z osobą, której się ufa. Jeśli chodzi o ten "kurs uwodzenia" to myślę, że nie chodzi tutaj o te kursy z Internetu, o jakich myślisz:) Chodzi po prostu o rozmowę z jednej strny z psychologiem - aby poradzić sobie z bardziej chorobliwą nieśmiałością, albo wykluczyć takową; dobry psycholog/seksuolog też może dać dobre rady dotyczące nie wiem, rozmowy, gry wstępnej, budowania związku, poczucia pewności siebie i nauczyć umiejętności cieszenia się związkiem, drugą osobą, w końcu nawet nie tyle seksem, co właśnie dążeniem do niego. To jest przyjemne!

        Myślę, że dobra byłaby też rozmowa z jakąś przyjaciółką - która podpowie, jak się ubrać, o czym można porozmawiać. Dziewczyna na głupią nie wygląda, na pewno zna się na paru kwestiach. Problemem jest chyba jakieś negowanie wszystkiego, zła samoocena, moim zdaniem już chorobliwie, patologicznie niska. Poleciłbym na początek psychologa, albo jakąś grupę wsparcia dla osób nieśmiałych. A może po prostu jakieś fajne warsztaty? Nie wiem, taniec, cokolwiek.
    • tetratec Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 12:49
      Sprawa jest bardzo smutna. Niestety, na publicznym forum tylko Panią
      wyśmieją. Polecałbym dobrego terapeutę - co złego stało się w życiu
      pani, że odstrasza pani ludzi. Molestowanie, przemoc, gnębienie
      przez rówieśników? Zaangażowanie w Kościół, trzymanie dziewictwa aż
      do ślubu - wiele religijnych, sympatyczncych kobiet konczy jako
      stare dziewice. Być może samotność w małym mieście i brak
      kandydatów? Być może zwyczajnie jest Pani zbyt inteligentna,
      stanowcza i racjonalna? -faceci takich twardych realistek się boją.
      Taki ten świat jest już, że jedni tracą dziewictwo w wieku 13 lat i
      mają co noc kogoś, a inni umierają jako dziewice lub prawiczki.
      Na sexfotce i podobnych nie szukać - tam są głównie obleśni
      napaleńcy z penisami w awatarach - już lepiej wynająć żigolaka:)
      Info w przypadku Pani problemu - wpisać w google hasło incel
      (involutary celibacy). Jest to problem dla sporej grupy ludzi.

      Kiedyś dziewictwo było wartością, teraz świat na dupie stoi...
      • mumia_ramzesa Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 13:47
        > kandydatów? Być może zwyczajnie jest Pani zbyt inteligentna,
        > stanowcza i racjonalna? -faceci takich twardych realistek się boją.

        Gdyby byla taka, to by nie miala takich pomyslow i by sie nie martwila jak
        zareaguje facet po odkryciu jej dziewictwa.
      • lactum Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 19:59
        Ze tez cie tetratec stac na czas pisanie takich komentarzy? Niewazne kim jest
        czlowiek z blona dziewicza tobie naleza sie slowa uznania za ujecie tego
        problemu w sposob odpowiedni.
      • mrarm Re: Wynająć faceta z agencji? 25.07.10, 12:13
        Ja jestem przerażony reakcją połowy ludzi. Większość to okrutne stworzenia, czekające tylko na taką okazję, żeby podbudować swoje biedne ego. Obrzydliwa sprawa.

        Radzę autorce wątku skupić się na takich odpowiedziach, jak powyższa, to są cenne i wyważone rady :)
    • marudna.menda Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 13:13
      Daj ogloszenie do jakiej arabskiej gazety. Jeszcze ci zaplacą.;)
    • o-ka Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 13:33
      Witaj bea-11
      Ja dziewictwo straciłam w wieku 31 z mężczyzną, którego kochałam, a który jest teraz moim mężem. Co więcej po raz pierwszy właśnie z nim się całowałam. Wcześniej miałam podobny problem jak Ty. Nie najpiękniejsza ale też nie brzydka. Średnio nieśmiała. Sporo znajomych mężczyzn ale tylko jako znajomych. Też wydawało mi się niemożliwe, żeby ktoś się mną zainteresował. Wciąż szukałam przyczyny i chyba do tej pory nie wiem co to było, w każdym razie na pewno moje ciało, gesty i postawa mówiły nie jestem tobą zainteresowana. Też zastanawiałam się nad facetem z agencji. Teraz dziękuję Bogu, że tego nie zrobilam, gdyż moja defloracja była bardzo bolesna i tak właściwie musiała przebiegać etapami. Gdyby nie kochający mężczyzna na zawsze odechciałoby mi się seksu. Dlatego agencji nie polecam. A jak najbardziej jak inne osoby polecam psychologa, bo problem tkwi w psychice nie w feromonach. Ja co prawda do psychologa nie dotarłam ale przez rok przed poznaniem mojego męża przeczytałam mnóstwo ksiązek psychologicznych. Najbardziej pomogła mi jedna, nie wiem czy dobra dla Ciebie, bo dość mocno oparta na religii, a nie znam Twojego światopoglądu, chociaż może nawet pomogłaby osobie niewierzącej - nie wiem. wiem, że ja się po tej książce zmieniłam, nie jakoś radykalnie, ale stałam się otwarta na miłość i co najśmieszniejsze męża poznałam wtedy, gdy byłam najmniej atrakcyjna, chora i nieszczęśliwa. Ta książka, która mi pomogła to "Urzekająca. Odkrywanie tajemnicy kobiecej duszy" John i Stasi Eldredge. Bea nie radzę agencji. Idź do psychologa. Ubirz się seksownie, poczuj się kobieco i życzę Ci zebyś spotkała mężczyznę, którego pokochasz i który pokocha Ciebie
    • jaqbek2 Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 13:48
      Bea
      Jestem facetem, i tak się składa, że jestem w podobnej - choć nieco innej
      sytuacji - no bo w końcu trochę inaczej wygląda samotna kobieta od samotnego
      faceta. Problem ze mną był taki, że byłem długo zamknięty w sobie, nieśmiały,
      wciąż wmawiałem sobie to, co Ty sobie wmawiasz
      Co mogę Ci doradzić. O ile chodzi o poznanie kogoś, to w Twoim wieku faktycznie
      dyskoteki, kluby itp. raczej nie wchodzą w rachubę. No, chyba że masz mnóstwo
      koleżanek, które by Cię w to wciągnęły, ale z tego co piszesz tak nie jest.
      Rozejrzyj się wokół Ciebie, może jest wśród Twoich sąsiadów / znajomych jakiś
      samotny facet?
      Jeśli nie, są serwisy randkowe. Napisz, że chodzi Ci o stały związek Faceta do
      rozdziewiczenia sobie daruj, będziesz żałować. To nie tylko błona między nogami,
      ale głównie kwestia w głowie. Na pewno znajdzie się ktoś, kto się Tobą
      zainteresuje. Jeśli nawet nie wyjdzie Ci z pierwszym poznanym facetem, pozwoli
      Ci to w jakiś sposób zacząć zmieniać pogląd na świat i siebie.
      Piszesz, że chodzisz na siłownie i basen. To już coś, dbasz o siebie, nie
      siedzisz tylko w domu.
      Napisz coś o sobie, a najlepiej idź do fotografa, niech zrobi Ci zajebiste
      zdjęcia, załóż profil na serwisie randkowym i wrzuć linka tutaj. Na pewno kogoś
      poznasz :)
    • mahadeva Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 14:03
      mysle, ze to dobry pomysl
      zapewniam Cie, ze nie bedziesz pierwsza osoba, ktora uprawia seks z kims z
      agnecji - wiec sie tak nie przejmuj :)
      rozumiem, ze czasem mozna miec problem z seksem, ze znalezieniem partnera, sama
      mam malo seksu w zyciu i dlugo bylam dziewica - kwestia priorytetow :)
    • mcartur_73 Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 14:16
      Az trudno uwierzyc; kobiety maja latwiej; impreza; i wzrok i po
      problemie
    • kordet Pierwszy raz za pieniądze 24.07.10, 14:22
      Mój pierwszy raz był u dziewczyny(20lat) z czatu szukającej sponsora, co prawda
      nie agencja ale bardzo podobnie.
      Co prawda jestem facetem, tym niemniej mogę zauważyć.
      Prawictwo mnie niszczyło psychicznie-wszyscy wokół mieli seks, ja nie i czułem
      się jak ostatnie zero, tym bardziej że spalało mnie pożądanie(a miałem wówczas
      23lata o ile pamiętam dobrze) i praktycznie się jeszcze nawet nie całowałem.
      Praktycznie non stop myślałem o seksie i czułem się upokorzony, kobiety ze mnie
      kpiły itd.
      Seks za pieniądze da cie wyzwolenie od myśli, i strywializuje te pragnienia.
      Wbrew pozorom stosunek seksualny jest przereklamowany, owszem przyjemne, troszkę
      bardziej od masturbacji, ale oczywiście o wiele droższe i wymaga większych nakładów.

      Nigdy nie nauczyłem się podrywać kobiet, udało mi się potem przespać z paroma
      poderwanymi w klubie, ale nigdy nie były to takie kobiety które spełniały w
      pełni moje oczekiwiania co od wyglądu, zachowania.
      Przyznam że najlepszy seks miałem z inną już, ale dziewczyna z czatu. Zbyt mi
      się podobała więc zerwałem kontakt, bo przywiązywać się do kogoś komu się płaci
      to głupi pomysł.

      Ogólnie znieczulisz się troszkę na seks. Co do normalnego związku-niestety nigdy
      go nie będziesz miała. Są pewne oczywiste powody dla których nie weszłaś do
      niego teraz, i sam seks ich nie zmieni. To kwestia neurologii i psychiki. Ja
      mimo tego, że w końcu sypiałem z ponad 20tką czy 30tką kobiet(sam już nie wiem)
      nadal nie umiem z nimi rozmawiać tak by poderwać czy związać się na stale. Ale
      nie martw się, wraz z wiekiem pragnienie tego spada.
      • mumia_ramzesa Re: Pierwszy raz za pieniądze 24.07.10, 15:18
        > Co do normalnego związku-niestety nigdy
        > go nie będziesz miała. Są pewne oczywiste powody dla których nie weszłaś do
        > niego teraz, i sam seks ich nie zmieni. To kwestia neurologii i psychiki.

        Oczywiscie, ze seks tego nie zmieni, bo prawdziwy problem to brak zwiazku a nie
        brak seksu. Psychike mozna zmienic.
        A co neurologia ma do rzeczy?

        > Ja mimo tego, że w końcu sypiałem z ponad 20tką czy 30tką kobiet(sam już nie wiem)
        > nadal nie umiem z nimi rozmawiać tak by poderwać czy związać się na stale.

        Bo jak sie spotykales z kobietami tylko na seks to nic dziwnego, ze nie
        nauczyles sie z nimi rozmawiac.

        > nie martw się, wraz z wiekiem pragnienie tego spada.

        Dlatego, ze sie z tym pogodziles.
        • kordet Re: Pierwszy raz za pieniądze 24.07.10, 15:30
          A co neurologia ma do rzeczy?
          Są osoby które nie potrafią odczytywać emocji i mimiki twarzy ze względu na inną
          budowę mózgu.

          > Bo jak sie spotykales z kobietami tylko na seks to nic dziwnego, ze nie
          > nauczyles sie z nimi rozmawiac.
          Widzisz, mi kobiety potrzebne są tylko do seksu. Nie mówię tego bo chcę obrazić,
          ale nie odczuwam innych pragnień wobec drugiej płci.


          > Dlatego, ze sie z tym pogodziles.

          Zdobycie seksu to dość duża inwestycja i wysiłek, a zarazem spore ryzyko
          niepotrzebnych konsekwencji. Nie lepiej z niego zrezygnować?
          • mumia_ramzesa Re: Pierwszy raz za pieniądze 24.07.10, 16:12
            > Są osoby które nie potrafią odczytywać emocji i mimiki twarzy ze względu na
            inną budowę mózgu.

            Nawet jesli to prawda (skad masz takie inf.?) to emocje sa wyrazane nie tylko
            mimika twarzy. "Gada" cale cialo, glos. Emocje widac nawet w wypowiedziach na
            forum, mimo, ze nie widzimy i nie slyszymy "rozmowcy".

            > Widzisz, mi kobiety potrzebne są tylko do seksu. Nie mówię tego bo chcę obrazić,
            > ale nie odczuwam innych pragnień wobec drugiej płci.

            Nigdy ich nie odczuwales? A moze wyparles te pragnienia? Ktos/cos zastepuje Ci
            partnerke?

            > Zdobycie seksu to dość duża inwestycja i wysiłek, a zarazem spore ryzyko
            > niepotrzebnych konsekwencji. Nie lepiej z niego zrezygnować?

            Bylo nie o zdobywaniu seksu tylko o zwiazku. Cyt: "nadal nie umiem z
            nimi rozmawiać tak by poderwać czy związać się na stale. Ale nie martw się, wraz
            z wiekiem pragnienie tego spada."
            To przeinaczenie tez o czyms swiadczy.
            • kordet Re: Pierwszy raz za pieniądze 24.07.10, 17:28
              > Nawet jesli to prawda (skad masz takie inf.?) to emocje sa wyrazane nie tylko
              > mimika twarzy. "Gada" cale cialo, glos. Emocje widac nawet w wypowiedziach na
              > forum, mimo, ze nie widzimy i nie slyszymy "rozmowcy".

              Poczytaj coś o Syndromie Aspergera czy incel. Wiem o czym piszesz, ale właśnie
              chodzi o to że są osoby które nie potrafią odczytywać emocji.
              Lata im może zająć nauczenie się reguł-ale i wtedy będą to robiły sztucznie...
      • mrarm Re: Pierwszy raz za pieniądze 25.07.10, 01:47
        No widzisz, i mocno pokutuje u Ciebie to podchodzenie do kobiet jak do obiektu seksualnego jeno.

        Miłość to nie tylko seks, jest też całe spektrum zjawisk w pobliżu. Bliskość, zaufanie, ciepło, sympatia. Nauka swoich ciał i reakcji. Gra, zabawa emocjonalno-psychologiczna, zwana flirtem;). Uwodzenie.

        Lekko współczuje. :)
        • kordet Re: Pierwszy raz za pieniądze 25.07.10, 02:38
          Błędnie podchodzisz do tego.
          Bliskość, z> aufanie, ciepło, sympatia.
          Nie odczuwam takich uczuć.

          Gra, zabawa emocjonalno> -psychologiczna, zwana flirtem;). Uwodzenie.
          Nie potrafię odczytywać uczuć. Najprawdopodobniej posiadam syndrom Aspergera-dla
          mnie wszystko jest proste i analityczne-jak ktoś mówi że ma na coś ochotę to ma,
          jak nie to nie. Niuanse emocjonalne i flirt są dla mnie nie do rozgryzienia i męczą.
          • mrarm Re: Pierwszy raz za pieniądze 25.07.10, 12:05
            Czytałem Sacksa:) W takim razie, co tu robisz? Twoje rady nie przydadzą się, gdyż nie jesteś w stanie doradzić nic szczególnego. Nawet jeżeli masz Aspergera - u każdego polega on na czym innym. No dobra, jeden autystyk drugiemu ewentualnie mógłby coś doradzić. Ale hm, nie było mowy o autyzmie, chociaż często ludzie nie zdają sobie sprawy z tej przypadłości, jeśli występuje ona w małym natężeniu. Tak czy tak, Twoje rady dla przeciętnego nieśmiałego człowieka zupełnie się nie nadają.
          • mumia_ramzesa Re: Pierwszy raz za pieniądze 25.07.10, 12:08
            kordet napisał:
            > Najprawdopodobniej posiadam syndrom Aspergera

            Jak to najprawdopodobniej? Zrozumialam, ze masz to zdiagnozowane. Jesli
            nie to moze jest zupelnie inaczej niz myslisz. Jestes pod opieka neurologa?
            • kordet Re: Pierwszy raz za pieniądze 25.07.10, 15:05
              Dlaczego miałbym być? To nie jest śmiertelna choroba.
              • mumia_ramzesa Re: Pierwszy raz za pieniądze 25.07.10, 15:20
                Prochnica tez nie jest smiertelna a sie ja leczy. Masz diagnoze czy nie?
                • kordet Re: Pierwszy raz za pieniądze 25.07.10, 16:30
                  Dlaczego miałbym się "leczyć" z tego kim jestem?
                  • mumia_ramzesa Re: Pierwszy raz za pieniądze 25.07.10, 17:47
                    Nie odpowiedziales na pytanie. Aspergera sam sobie zdiagnozowales?
      • armanda81 Re: Pierwszy raz za pieniądze 25.07.10, 11:48
        > Seks za pieniądze da cie wyzwolenie od myśli, i strywializuje te
        pragnienia.
        > Wbrew pozorom stosunek seksualny jest przereklamowany, owszem
        przyjemne, troszk
        > ę
        > bardziej od masturbacji, ale oczywiście o wiele droższe i wymaga
        większych nakł
        > adów.

        U kobiet jest trochę inaczej. Faceci nigdy nie mieli problemów z
        uprawianiem seksu bez uczuć (najlepiej świadczy o tym rynek
        prostytucji - z płatnych usług seksualnych korzystają niemal
        wyłącznie mężczyźni). Zdecydowana większość kobiet nie jest do tego
        zdolna - po "seksie dla seksu" następuje zwykle albo niesmak i kac
        moralny, albo pierwsze oznaki przywiązania, żeby nie powiedzieć -
        zakochania.
    • tv_head Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 14:26
      ja osobiście polecam ci książkę "The secret" Rhonda Byrne. Pomoże Ci
      odnaleźć wiarę w siebie i w marzenia, a może nawet zmienić życie ;)
      Sądzę ,że tobie na prawdę mogła by pomóc.
    • moi.only Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 14:39
      Bea, sporo osób doradza Ci psychoterapię i chyba powinnaś ich posłuchać. A jesli
      chodzi o samo dziewictwo, to idź po prostu do ginekologa, który przetnie błonę
      dziewiczą. Chyba lepiej udać się do lekarza niż do agencji. Możesz też sobie
      kupić jakąś zabawkę w sex-shopie i pozbyć się tej błony. Nikt nie będzie
      wiedzieć, w jakim celu jej użyjesz.
    • belinda_carlyle_2 Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 15:20
      W sumie zaskoczyło mnie,że tyle osób tak pozytywnie zareagowało na forum.Mam
      taki sam problem jak bea tylko zawsze się wstydziłam o tym napisać. Ciężka
      sprawa do załatwienia.W pewnym wieku jest juz za późno,zeby załatwić takie
      sprawy. A tych terapeutów do pomocy to trochę nie bardzo widać , może w Warszawie.
      • lejdi.oprych Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 15:33
        ja też 25 letnia dziewica i boję sie,że zostane stara panną....
        chlipp
        • mcartur_73 Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 15:55
          Wy sobie chyba na prawde zartujecie albo swiat sie zmienia;
          mezczyzni szukaja kobiet: przyjaciolek na piwo i na seks tak jest
          bylo i bedzie;
        • conspicuousfrom Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 16:02
          no, jesli Twoj nick ma cos wspolnego z Twoim wygladem zewnetrznym to sie nie dziw ze zaden facet nie chce zlozyc wizyty w Twojej myszce.

          Wydaje mi sie ze zostaniesz dziewica nie tylko waginalna ale i oralna i analna.

          Zadbaj o siebie a zaraz znajdzie sie tlum chcacy Ci wciskac swoje przyrodzenie gdzie tylko zapragniesz. No, przestan chlipac i glowa (i piersi) do gory! Zycie jest piekne!
          • conspicuousfrom Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 16:11
            to bylo do lejdi oprych :-)
            • julija_primic Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 16:47
              Wydaje mi się, że to z czego wiele osób nie zdaje sobie sprawy to fakt, że
              czasami są okoliczności w których naprawdę ciężko kogoś poznać.
              właśnie przeprowadziłam się do nowego miasta, gdzie NIKOGO (absolutnie nikogo,
              nawet 1 osoby) nie znam. Pracuję na cały etat z samymi kobietami, mężczyźni w
              moim dziale mają 50+ lat i wszyscy są żonaci.
              Weekendy spędzam z drugą połówką, której na szczęście nie muszę już szukać. na
              basen chodzę o 7ej rano, kiedy nikogo tam nie ma, obsługa siłowni ma 14 lat
              mniej niż ja. Gdybym chciała kogoś poznać, miałabym problem.
    • thomasseyr Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 16:32
      Ja oddałem walkowerem tą sferę życia. Myślę o tym ale staram się przyzwyczajać
      do braku seksu i kobiety najprawdopodobniej do końca życia. Nawet nie jest mi
      źle z tego powodu, może czasem ale to pewnie kwestia tego jak bardzo długo
      jestem samotny. I prędzej czy później to minie. Nie nadrobię tylu lat pobytem u
      psychoterapeuty czy chodzeniem na jakieś terapie. Pozbawić kompleksów, pozwolić
      uwierzyć w siebie, podnieść swoją samoocenę pozwala tylko poznanie kogoś, a nie
      psycholog, który wmówi Ci, że tak naprawdę jest wszystko wporzo i że masz ruszać
      na podbój świata. Człowiek, który przez długi czas był samotny nie nauczy się
      być z partnerem poprzez książki czy terapię. To lata praktyki, które pobiera się
      w związkach, nie ważne czy długich czy krótkich. Nie nauczysz kogoś jak być w
      związku. W pewnym wieku to jest nie do przeskoczenia. Seksu można się nauczyć w
      każdym wieku ale co to za związek oparty tylko na tym? Aby kogoś zainteresować
      sobą nie wystarczy rozebrać się, inaczej żylibyśmy w jaskiniach:) Kolejność jest
      taka najpierw zrozumienie co to znaczy być z kimś, a potem seks, nie odwrotnie.
      W moim przypadku powiedzmy , że zdobyłbym doświadczenie seksualne teraz z
      obojętnie kim i co dzięki temu byłby gotowy do bycia z kobietą? Guzik prawda.
      Moje związki opierałyby się tylko na seksie, bo nie potrafiłbym w inny sposób
      utrzymać kobiety przy sobie, bo tego się nauczyłem. Pewnie dlatego wybrałem
      samotność, bo nie wiem co to znaczy szeroko pojęty związek mężczyzny z kobietą.
      Raniłbym zarówno siebie jak i moją hipotetyczną partnerkę. To tak jak np.
      piłkarz w wieku 16-20 lat ma szanse się czegoś nauczyć, wykorzystać ten czas na
      polepszenie swoich umiejętności, wypromowanie swojej osoby. Powyżej 25 lat taki
      piłkarz jest za stary.
      • mumia_ramzesa Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 17:38
        > Pozbawić kompleksów, pozwolić
        > uwierzyć w siebie, podnieść swoją samoocenę pozwala tylko poznanie kogoś, a nie
        > psycholog, który wmówi Ci, że tak naprawdę jest wszystko wporzo

        Nie mozesz sie czepiac drugiej osoby. A jak ona odejdzie to co? Twoja samoocena zwali sie. Psycholog Ci nie wmowi jesli sam w to nie uwierzysz. Masz rodzine i kolegow ktorzy Ciebie akceptuja takim jaki jestes? Umiesz z nimi rozmawiac, bawic sie, zartowac itp? To dlaczego z kobietami masz nie umiec? Sorry, ale tlumokiem nie jestes, widac to z Twojej wypowiedzi.

        > Człowiek, który przez długi czas był samotny nie nauczy się
        > być z partnerem poprzez książki czy terapię. To lata praktyki, które pobiera się
        > w związkach, nie ważne czy długich czy krótkich. Nie nauczysz kogoś jak być w
        > związku. W pewnym wieku to jest nie do przeskoczenia.

        W pewnym wieku jest trudniej, ale nie znaczy, ze niemozliwe. Wiesz, ze jakby wszyscy sobie wmawiali, ze cos jest niemozliwe to bysmy nadal zyli na drzewach?
        Pewnie, ze potrzeba praktyki, ale najpierw trzeba wyjsc z domu, bo bez tego na pewno nikogo nie poznasz -> nie bedziesz mial na kim praktykowac.
      • mrarm Re: Wynająć faceta z agencji? 25.07.10, 01:43
        Stwierdzasz i przyjmujesz z góry, że tak jest. Psycholog nic Ci nie będzie wmawiał, a pracował z Tobą - to Ty musisz się zmienić, i psycholog tego za Ciebie nie zrobi. Jesteś nastawiony negatywnie, więc sam możesz siebie. Każdy kiedyś był w momencie, w którym pojawiała się pierwsza potencjalna partner/partnerka, osoba z którą buduje się związek.
        • mrarm Re: Wynająć faceta z agencji? 25.07.10, 12:09
          miało byc "siebie winić" : )

          Generalnie, podejście na nie - w każdej dziedzinie życia mocno przeszkadza..
      • liberalna_zydowska_masoneria Re: Wynająć faceta z agencji? 25.07.10, 09:49
        Thomasseyr, nie wdam się z Tobą w dyskusję, bo takich rzeczy nie da się
        omówić na forum. Powiem Ci jedno - to co piszesz powyżej, że zaczęcie
        nawiązanie związku powyżej pewnego wieku jest niemożliwe, to nieprawda.
        Oczywiście, nikt nie chce zmieniać na siłę Twoich życiowych wyborów. Ale
        proszę, nie staraj się zarażać swoją kapitulacją innych. Jeśli nie
        potrafisz podnieść człowieka na duchu, to go chociaż nie flekuj.
        • thomasseyr Re: Wynająć faceta z agencji? 25.07.10, 12:50
          Masz rację, że mój post nie podnosi na duchu.Ale moim zamiarem nie było
          zdołowanie autorki tematu, bardziej odwiedzenie jej od skorzystania z agencji.
          Poza tym chciałem jej przedstawić swoją opinię- tzn. jak to jest u mnie. Może
          powinienem to ująć, że ja jestem niezdolny do związku i nie jestem w stanie go
          stworzyć. Trudno być optymistą, skoro przez ponad kilkanaście lat nie było się z
          nikim, mimo starań i szczerych chęci, to tak na marginesie. Stąd pewnie podjąłem
          taką a nie inną decyzję. Żebym nie wyszedł na takiego co dołuje ludzi, to jej i
          innym w podobnej sytuacji życzę jak najlepiej, żeby im się udało. Pozdrawiam
          Ciebie i autorkę.
    • wuetend Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 17:04
      ale po co?
      postmodernistyczny marketing Pani to nakazuje?
      wszystkie młode, piękne i z siatkami zakupów w zgiętym ręku
      korzystają z życia, więc i Pani musi?
      Topic na poziomie magla.

      Konkludując: TAK, koniecznie dać się rozdziewiczyć w agentowi.
    • kombinerki_pinocheta Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 17:05
      hahah ile nowych nickow
      zeby bylo zabawniej, wiekszosc nalezy do panow, nie czytalem dokladnie, ale widze, ze sporo tu takich starych prawiczkow (czytac nieudacznikow)
      • belinda_carlyle_2 Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 17:17
        kombinerki_pinocheta napisał:

        > hahah ile nowych nickow
        > zeby bylo zabawniej, wiekszosc nalezy do panow, nie czytalem dokladnie, ale wid
        > ze, ze sporo tu takich starych prawiczkow (czytac nieudacznikow)


        Dużo wniósł twó post do dyskusji...
        • kombinerki_pinocheta Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 18:40
          > Dużo wniósł twó post do dyskusji...

          Caly watek jest glupi jak lewicowi politycy.

          Zaplacic za strate dziewictwa to tak samo jak oddac komus atrakcyjny samochod i doplacic zeby typ mial na wakacje.
          Chce stracic blone to niech poprosi jakiegos zaufanego kolege o pomoc albo po prostu po imprezie niech zaciagnie jakiegos lubianego przez nia i dyskretnego chlopa do siebie i niech to z nim zrobi.
          Tylko facet musi byc odpowiedni zeby pozniej na miescie jacys debile sie z niej nie smiali.
          • tapatik Re: Wynająć faceta z agencji? 02.08.10, 14:51
            kombinerki_pinocheta napisał:

            > > Dużo wniósł twó post do dyskusji...
            >
            > Caly watek jest glupi jak lewicowi politycy.

            Sugerujesz, że istnieją mądrzy politycy?
            Odważna teza.
      • kordet Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 17:27
        Tylko jeśli uznasz seks za czynnik oceniający człowieka. Choć fakt, jest ważny.
        No cóż prawiczkiem nie jestem, ale z seksem zawsze miałem problemy. Trudno-skoro
        taki się urodziłem, nie będę przecież się tym katował do końca życia. Niektórzy
        po prostu nie są atrakcyjni(i nie mówię tu o fizyczności).
    • normalistka70 Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 17:43
      Cześć BEA, ja na poważnie - jeżeli jeszcze coś czytasz po tych wszystkich
      bzdurach i prymitywizmach... Uważam ze powinnaś coś z tym zrobić bo psychika Ci
      się skrzywi i jak już spotkasz tego właściwego faceta to potencjalny związek
      zmarnujesz, bo taki brak doświadczenia w tych sprawach będzie negatywnie
      rzutował na Ciebie i Twoje relacje z mężczyznami. Moim zdaniem masz dwa wyjścia:
      1. "zakumplować się" z kimś miłym, kulturalnym, kogo będziesz postrzegać jako
      atrakcyjnego mężczyznę i powiedzieć mu wprost o co chodzi, czyli: że czekałaś aż
      się zakochasz, a tu jakoś miłość Cię nie dopada, a z z drugiej strony tęsknisz
      za seksem i masz wrażenie ze coś wspaniałego Cię w życiu omija. Założę się ze
      będzie chciał Ci pomóc i nawet proponować mu tego nie będziesz musiała :))) 2.
      wziąć super atrakcyjnego gościa z agencji (tylko błagam zabezpiecz się abyś
      czegoś więcej z tego kontaktu nie "wyniosła" !) i tez postawić mu sprawę jasno.
      Jak się podejmie zadania to super, masz gwarantowane profesjonalne załatwienie
      tej sprawy, a jak się wystraszy albo zachowa po chamsku - to po prostu wyrzucisz
      za drzwi i już zabierzesz się za opcję nr. 1) :) Powodzenia!!!
      • mumia_ramzesa Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 18:00
        > > wziąć super atrakcyjnego gościa z agencji. Jak się podejmie zadania to super,
        > masz gwarantowane profesjonalne załatwienie tej sprawy

        Ma tez gwarantowane, ze bedzie mial potem co opowiadac kolegom i wszyscy beda
        miec ubaw.
        • normalistka70 Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 18:09
          Droga Mumio, a co kogo obchodzi co on będzie i komu opowiadał? Czy jego koledzy
          z agencji to jakaś grupa wsparcia? Przecież BEA ich nie zna i nie będzie znać, a
          chodzi o to żeby DLA NIEJ było przyjemnie, więc jeśli Jej się będzie podobał i
          wiedział jak "rozgrzać kobitę" a Ona będzie miała miłe wspomnienia z tego
          rozdziewiczenia, to chyba to jest najważniejsze :)
          • conspicuousfrom Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 18:41
            droga Beo a czy zdajesz sobie sprawe, ze koszt wynajecia faceta z agencji jest kilkakrotnie wyzszy niz kobiety? Agenciara jest do dyspozycji juz za ok. 100 zl za bzyk czy za godzine (nie wiem dokladnie) a galerianka juz za 60 zl.

            Chlopiec kosztuje od 400 zl za godzine wzwyz. Musisz niezle zarabiac skoro stac Cie na takie wydatki (moim zdaniem zupelnie niepotrzebne)
          • mumia_ramzesa Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 18:44
            > Droga Mumio, a co kogo obchodzi co on będzie i komu opowiadał?

            Moze ja obchodzi, skad wiesz?

            > chodzi o to żeby DLA NIEJ było przyjemnie, więc jeśli Jej się będzie podobał i
            > wiedział jak "rozgrzać kobitę" a Ona będzie miała miłe wspomnienia z tego
            > rozdziewiczenia, to chyba to jest najważniejsze :)

            Przyjemnie z kolesiem z agencji, ktory przyjdzie tylko po to, zeby ja - za
            przeproszeniem - przebic i zainkasowac $? Nie rozsmieszaj mnie! Bedzie miala
            mile wspomnienia, ze oddala sie takiemu, ktory obsluguje kilka lub wiecej
            klientek dziennie?
            Moze ja jestem nienormalna, ale dla mnie to zenujace!
    • ab13 Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 20:41
      Zapisz się na portal randkowy, ale zwykły, np. na Sympatię. Tam znajdziesz
      zawsze jakiegoś faceta, nawet przyjaźń, itp. Takie czasy, to naturalne,
      zobaczysz. A będzie po ludzku:)
      • mala.lady Re: Wynająć faceta z agencji? 04.09.10, 17:37
        Popieram, portal randkowy to w tej sytuacji bardzo dobre rozwiazanie.
        Lepsze niz wynajmowanie faceta z agencji.
    • aggula3 Re: Wynająć faceta z agencji? 24.07.10, 21:18
      Proponuję ginekologiczne przebicie błony. A pierwszy seks z kims
      zaprzyjaźnionym , może być swieżo zaprzyjaźniony np na portalu
      randkowym. Tylko uważaj , bo tam pełno popaprańców.
      I pamiętaj , na prawdę nie jest trudno zgłuszyć faceta tylko na
      seks. Oni o tym marzą , seks bez zobowiazań.

      Natomiast , myślę , że nie chodzi ci tylko o seks ale też o
      budowanie bliskości w fajnym związku. Tu może pomóc tylko terapia.Za
      długo jestes sama, żeby umieć wejśc w długotrwałe relacje z płcią
      przeciwną.
      • wiedun Re: Wynająć faceta z agencji? 31.07.10, 15:00
        aggula3 napisała:

        > Proponuję ginekologiczne przebicie błony. A pierwszy seks z kims
        > zaprzyjaźnionym , może być swieżo zaprzyjaźniony np na portalu
        > randkowym. Tylko uważaj , bo tam pełno popaprańców.
        > I pamiętaj , na prawdę nie jest trudno zgłuszyć faceta tylko na
        > seks. Oni o tym marzą , seks bez zobowiazań.

        blad w moim emailu twojedzieckoo@wp.pl
        >
        > Natomiast , myślę , że nie chodzi ci tylko o seks ale też o
        > budowanie bliskości w fajnym związku. Tu może pomóc tylko
        terapia.Za
        > długo jestes sama, żeby umieć wejśc w długotrwałe relacje z płcią
        > przeciwną.
        • qual0play Re: Wynająć faceta z agencji? 01.08.10, 09:02
          Dlatego poradziłem konsultację z mądrym i bardziej nowoczesnym
          księdzem!!!
          • belinda_carlyle_2 Re: Wynająć faceta z agencji? 01.08.10, 10:56
            qual0play napisał:

            > Dlatego poradziłem konsultację z mądrym i bardziej nowoczesnym
            > księdzem!!!

            po co??????????
            • cyryl-z-glinki Re: Wynająć faceta z agencji? 02.08.10, 17:40
              qual0play napisał:
              >
              > > Dlatego poradziłem konsultację z mądrym i bardziej nowoczesnym
              > > księdzem!!!

              Jeśli trafi na takiego księdza,jakim powinien być ksiądz,to akurat tyle
              będzie wiedział o seksie co ona !
              Przekroczyliśmy granicę absurdu !
            • qual0play Re: Wynająć faceta z agencji? 15.09.10, 14:18
              belinda_carlyle_2 01.08.10, 10:56 Odpowiedz
              qual0play napisał:
              > Dlatego poradziłem konsultację z mądrym i bardziej nowoczesnym księdzem!!!

              po co??????????

              RE: żeby ci /z/ nauką dobrą zasadził !!!
    • d.magdalena Re: Wynająć faceta z agencji? 25.07.10, 12:09
      Myślę,że to bardzo niedobry pomysł.
    • armanda81 Re: Wynająć faceta z agencji? 25.07.10, 12:50
      Nie wiem, czy to dobry pomysł, bo z Twojego postu wynika, że
      bardziej niż seksu potrzebujesz bliskości i związku. Jeśli
      zafundujesz sobie pierwszy seks z przypadkowym mężczyzną, możesz
      czuć potem niesmak i kaca moralnego albo zaczniesz odczuwać do tego
      pana przywiązanie psychiczne, co w takim przypadku byłoby bardzo
      niewskazane. Jeżeli natomiast chodzi Ci o pozbawienie się dziewictwa
      w celu uniknięcia obciachu u ginekologa czy u mężczyzny, którego
      możesz kiedyś spotkać (nie oszukujmy się - trzydziestoparoletnia
      dziewica w dzisiejszych czasach jest uważana za dziwadło lub
      nieudacznicę życiową), to lepiej załatw tę sprawę za pomocą ogólnie
      dostępnego sprzętu ;)

      Z drugiej strony, w Twoim wieku poznać kogoś nie jest łatwo.
      Dyskoteki, kluby, imprezy itp. raczej odpadają. Pozostaje Internet,
      ewentualnie kontakty towarzyskie (znajomi znajomych). Nie będzie to
      łatwe, ale "szukajcie, a znajdziecie". Powodzenia.
    • m00nlight Sprzedaj dziewictwo ;) 25.07.10, 13:29
      To teraz modne.

      Nie tylko nie płać komus, ale zarób na tym ;) podobno da sie grube
      tysiące ;)

      Dopisz tylko klauzulę że ma być młody, przystojny i dobry w te
      klocki, co ci szkodzi ^^
      • gr.een Re: Sprzedaj dziewictwo ;) 25.07.10, 18:38
        kobieta.dziennik.pl/twoje-emocje/artykuly/140030,sprzedam-dziewictwo-za-50-tysiecy.html
        a człowiek po nocach nie śpi z zupełnie innych powodów :))
      • fajnaret Sprzedaj dziewictwo ;) 15.09.10, 14:29
        i brakuje bogaty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka