Dodaj do ulubionych

Rosati v Żuławski

20.07.10, 21:55
No właśnie, co myślicie? Czy to Waszym zdaniem mądra decyzja wystąpić z
pozwem i zażądać zakazu rozpowszechniania tej książki?
Bo mnie się wydaje, że tym samym Rosati podsyca wiarę, ze rzeczywiście ta
książka jest o niej.
No, chyba że to taka forma reklamy...
Obserwuj wątek
    • yannika Re: Rosati v Żuławski 20.07.10, 21:59
      Ale ossochozi?
      • alpepe Re: Rosati v Żuławski 21.07.10, 14:02
        mniej jaj smoczych, więcej pudelka, to zrozumiesz.
        • yannika Re: Rosati v Żuławski 07.08.10, 16:41
          Oj nie. Zdecydowanie smoki > pudelek :P Nie odmóżdżają aż tak.
    • martishia7 Re: Rosati v Żuławski 20.07.10, 22:04
      Mało tego, ona musi udowodnić, że to o niej. Zrobiła straszną głupotę.
    • superzajaczek Re: Rosati v Żuławski 20.07.10, 22:18
      rosatiego "kariera" juz dawno pogrzebana i mamusi pseudoprojektantki
      w galerii mokotow zawsze w jej butiku bylo pusto - stroje kiczowate,
      a Weronika? no coz mloda i glupia
      a ten stary dziad to sie pod schylek zycia jeszcze osmiesza, zawodu
      milosnego na starosc doznal hehe
      • tiresias Re: Rosati v Żuławski 21.07.10, 13:55
        ale z ciebie głupia ci..., zajączku:)
    • alpepe Re: Rosati v Żuławski 21.07.10, 14:01
      sądzę, że pies z kulawą nogą by po tę książkę nie sięgnął, a Rosacianka
      niepotrzebnie pokazała, że coś jest na rzeczy. Mogła była olać starego satyra i
      zastanowić się nad sobą, zamiast publicznie przyznawać się, że postać w książce
      to ona.
    • laracroft82 Re: Rosati v Żuławski 21.07.10, 14:13
      uwazam ze głupio postapiła..powinna olac sprawe, tak faktycznie dała do
      zrozumienia ze ksiazka jest o niej, to raz..druga sprawa zrobiła mu niesamowita
      przysługe bo po ksiazce juz ani sladu w ksiegarniach a na allegro licytuja
      bardzo wysoko
      • ruth_hollman Re: Rosati v Żuławski 21.07.10, 20:53
        Korwin- Piotrowska podajże, stwierdziła że to jedna z najbardziej
        sensownych książek ostatnio napisanych, świetnie odkrywająca blaski
        i cienie naszego "szoł biznesu". Myślę, że z Rosati było coś na
        rzeczy...
        • pochodnia_nerona Re: Rosati v Żuławski 21.07.10, 21:13
          No dobra, ale dajmy na to, napisał sporo prawdy i trochę nieprawdy. Skoro prawdy
          jest sporo, to wszyscy nawet tę nieprawdę wezmą za prawdę. Chcielibyście tak
          poczytać o sobie?
          Dlatego jestem w stanie zrozumieć Weronikę Rosati.
    • jack20 Re: Rosati v Żuławski 21.07.10, 21:32
      Polskie sady to kpina.
      Cnotka i beztalencie ale wielokrotnie przelozona przez starych
      lowelasow ta droga troche rozglosu w brukowcach lyknac pragnie.
    • vandikia Re: Rosati v Żuławski 21.07.10, 21:39
      wiszą mi szczerze i powiewają rozgrywki między nimi
      mimo, że książka nagłośniona i o sprawie było głośno to jakoś nie mam
      ochoty po nią sięgnąć i się nią ekscytować, może w jakiś długi listopadowy
      wieczór...
      • gr.een Re: Rosati v Żuławski 21.07.10, 21:51
        jeśli nawet ta książka jest o tej aktorce to cóż on takiego mógł o niej napisac
        czego by pudelek nie napisał.
        Jej aktorstwo odbieram jako brak aktorstwa a to z kim sypia no cóż jesli ktoś
        lubi geriatrię to już jego problem.
    • ida771 Re: Rosati v Żuławski 21.07.10, 22:50
      Normalnie nikt by po tą książkę nie sięgnął. Reklamę mu zrobiła Weronika.
    • 7kobieta Re: Rosati v Żuławski 07.08.10, 16:16
      Laska wielką gwiazdę z siebie robi, a dla mnie jest nikim. Związała
      się ze starym dziadem dla kariery i dalej jej to nic nie dało. To
      teraz twierdzi, że książka jest o niej..Podejrzewam, że więcej miał
      takich młodych "przyjaciółek" niestety,show busnes
    • sid.leniwiec Re: Rosati v Żuławski 07.08.10, 17:02
      Jak było naprawdę, to żadne z nas nie wie. Ja do Rosati mam jakąś słabość,
      pewnie też dlatego, że lubie nan ia patrzeć - mimo kontrowersyjnych stylizacji,
      imo jest piękna.
      Moim zdaniem Rosati wcale nie jest gorsza niż stado polskich celebrytek, ale ma
      "zboczenie" na starszych facetów i jest nieco zarozumiała, więc nikt jej nie
      lubi. A gdyby jeszcze potwierdziło się, że jest dosyć rozwiązła seksualnie, to
      już w ogóle - starzec Żuławski może sobie bzykać i robić co chce, ale Rosati w
      takim układzie zostanie nazwana szmatą.
      A co do samego Żuławskiego to jest on, delikatnie mówiąc, specyficzny.
    • las-sso Re: Rosati v Żuławski 07.08.10, 18:05
      Mądre na pewno to nie bylo ale myślę, że ona generalnie nie jest
      mądra. Co prawda Żuławski pokazała właśnie jaki z niego człowiek.
      Ale z drugiej strony sama jest sobie winna wcale mi jej nie żal.
      Jeśli dla kariery zdecydowała się na pewne uklady to niech teraz
      ponosi tego konsekwencje...
      Pamiętam jak kiedyś na pudelku opublikowali zdjęcia, które zrobił
      jej jakiś przypadkowy człowiek. Zdjęcia na warszawskiej starówce.
      Widniała na nich panna Rosati spacerując za rączkę z pewnym żonatym,
      bardzo otyłym i starszym od niej o akieś 20 albo i więcej lat ale
      bardzo wpływowym producentem filmowym z Hollywood... Te zdjęcia
      usunięto z internetu błyskawicznie... Ciekawe co ich łaczyło?
      Trzymać za rękę można można i przyjaciela, tak po prostu. Ale
      przypominają mi się te chu... holywoodzkie o których wszędzie trąbią
      przy okazji książki...
      • pochodnia_nerona Re: Rosati v Żuławski 07.08.10, 18:46
        W zasadzie to jej sprawa, ile hollywoodzkich ch... zaliczyła. Żuławski zachował
        się obleśnie i choć ceniłam go jako reżysera, to jednak odrzuca mnie ta jego
        wstrętna zemsta bez klasy. To rozgoryczony, samotny starszy człowiek, który też
        się zagubił, kiedy zostawiła go Sophie Marceau. W sumie nie miał szczęścia w
        miłości, a może to on nie dawał się kochać? Wszak matka Żuławskiego miała
        Małgorzacie Braunek odradzać związek z własnym synem. Widać można być
        niesamowicie inteligentnym i twórczym człowiekiem i potworem jednocześnie.
        Szkoda, że Weronika poznała na własnej skórze jad z parzydeł potwora.
    • varna771 Re: Rosati v Żuławski 07.08.10, 20:09
      chętnie ją przeczytam, ponoć na allegro trzeba zapłacić nawet 350
      zł. reklama wery zrobiła swoje:)
      • lonely.stoner Re: Rosati v Żuławski 07.08.10, 21:13
        zulawski to moim zdaniem stary zalosny dziad, ktory nie moze albo przebolec
        zawodu milosnego albo jest po prostu starym zalosnym dziadem ktory dostal kopa w
        d.. od mlodszej laski i sie teraz msci na calej rodzinie, bo juz nie tylko o
        Weronice sie wypowiadal niepochelbnie ale i o jej matce.
        W kasiazce moze byc troche prawdy a troche zmyslonych historii...plotka poszla
        ze ksiazka jest o Rosati wiec moim zdnaiem slusznie zrobila ze zabronila publikacji.
    • m-kow Re: Rosati v Żuławski 08.08.10, 03:53
      Boszeeeee... Ale rozumiem, że sezon jest wakacyjny i z braku laku taki temat też
      się pojawić musi. Do dochodzenia swoich praw istnieje droga poprzez pozew
      cywilny, zakaz rozpowszechniania bardzo mi się nie podoba, z przyczyn chyba
      głównie emocjonalnych bo kojarzy się z paleniem książek hurtem, mieliśmy już
      taką historię z dziełem o Amway'u, czyli "Witajcie w życiu" i to zakaz właśnie
      skłonił mnie do zdobycia tego dzieła i obejrzenia. Bohaterów dzieła nie znam,
      ich życia tym bardziej, więc jak inni rozsądni ludzie nie mam żadnych podstaw
      żeby zakładać, że za postacią Esterki kryje się właśnie W.R., co i innym gorąco
      polecam. W Żuławskim za to podobają mi się jego przemyślenia o Polsce przeszłej
      i tej współczesnej z punktu widzenia twórcy, więc jakby moja wewnętrzna sympatia
      jest po jego stronie, więc milczę na wszelki wypadek :-)
    • sumire Re: Rosati v Żuławski 08.08.10, 09:53
      czytałam wywiad z Żuławskim, w którym to wywiadzie zrobił na mnie fatalne
      wrażenie - zwykłego, podstarzałego mizogina. oczywiście twierdził, że to nie
      jest książka o niej, tylko luźno zainspirowana. nie jestem fanką Rosati, ale
      poniekąd rozumiem taką a nie inną reakcję, bo osobiście też nie chciałabym być
      'luźną inspiracją' dla bohaterki nazywanej czule szmatą, w którą spuszczają się
      hollywoodzkie ch**e - ten kawałek akurat zapamiętałam.
      • marzeka1 Re: Rosati v Żuławski 08.08.10, 10:01
        Też czytałam ten wywiad: wyłania się z niego facet koszmar,
        współczuję w sumie kobietom, z którymi był, które potrafił
        oczarować. Tyle że od oczarowania do stworzenia związku- droga
        daleka, samotność, o której pisze, jest wynikiem paskudnego
        charakteru.
        Cytowano tam kawałki "działa" "miszcza" Żuławskiego- cóż, daruję
        sobie przeczytanie, na 100% nic nie stracę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka