Dodaj do ulubionych

Dobili mnie

24.07.10, 17:45
Włażę ja sobie do księgarni i kieruję się ku książkom przecenionym (tak, nie
mam kasy. Fiskalnej ani pancernej. Biletów ze znakiem wodnym też nie mam w
nadmiernych ilościach).

Tak wśród różnorakich poetów współczesnych, którymi wzgardzili czytelnicy,
znajduję podręcznik savoir-vivre`u.

Przeglądam, a tam uwaga "Na plaży nie zwracamy głośno uwagi na cudze defekty
fizyczne".

Nosz kurdebele, to było tak oczywiste jak fakt, że nie plujemy na
współpasażerów w autobusie, i każdy wynosił tę zasadę z domu a podręczniki
s-v. zajmowały się bardziej wyrafinowanymi aspektami zachowań (typu czym jeść
rybę i w czym podawać jaki alkohol).
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: Dobili mnie 24.07.10, 17:49
      maitresse.d.un.francais napisała:

      > Nosz kurdebele, to było tak oczywiste jak fakt, że nie plujemy na
      > współpasażerów w autobusie

      o tym będzie mowa w następnym rozdziale;)
      • maitresse.d.un.francais Re: Dobili mnie 24.07.10, 17:52

        >
        > o tym będzie mowa w następnym rozdziale;)
        >
        Albo była w poprzednim. Niewykluczone.
        >
    • masher Re: Dobili mnie 24.07.10, 17:51
      w czasach kiedy ludzie nosza na szyjach dupy trzeba uczyc nawet tego ze slowo
      "kur.a" w zastepstwie "witam szanowna pania" nie pasuje :P
      • maitresse.d.un.francais Re: Dobili mnie 24.07.10, 17:53
        masher napisał:

        > w czasach kiedy ludzie nosza na szyjach dupy

        masher zadziwiłeś mnie - co miałeś na myśli?
        • masher Re: Dobili mnie 24.07.10, 18:44
          jesli nie chodzi ci o czasy a o fakt noszenia to jest takie powiedzenie, ma juz
          troche lat - "ludziom sie w dupach poprzewracalo"... wiec jak juz poprzewracalo,
          to najwyrazniej zamienily sie miejscami dupa z glowa ;) niestety obserwuje taka
          tendencje od kilku lat :P
          • maitresse.d.un.francais Re: Dobili mnie 24.07.10, 18:49
            masher napisał:

            > jesli nie chodzi ci o czasy a o fakt noszenia to jest takie powiedzenie, ma juz
            > troche lat - "ludziom sie w dupach poprzewracalo"... wiec jak juz poprzewracalo
            > ,
            > to najwyrazniej zamienily sie miejscami dupa z glowa ;) niestety obserwuje taka
            > tendencje od kilku lat :P

            aaa już rozumiem

            ale według mnie z przesłanki "poprzewracało się w dupach" nie wynika wniosek
            "głowa z dupą zamieniona"
            • masher Re: Dobili mnie 24.07.10, 18:59
              dla pelnej jasnosci, zapodaje stadia rozwoju czlowieka owczesnego:
              1. glowa normalna
              2. glowa poprzewracana
              3. dupa zamieniona z glowa
              4. dupa poprzewracana
              5. natura jeszcze pokaze co potrafi ;)
              • maitresse.d.un.francais Re: Dobili mnie 24.07.10, 19:02
                masher napisał:

                > dla pelnej jasnosci, zapodaje stadia rozwoju czlowieka owczesnego:
                > 1. glowa normalna
                > 2. glowa poprzewracana
                > 3. dupa zamieniona z glowa
                > 4. dupa poprzewracana
                > 5. natura jeszcze pokaze co potrafi ;)

                To jeszcze osadź je w epokach. ;-)
    • rzeka.chaosu Re: Dobili mnie 24.07.10, 18:12
      Teraz to już wszystkiego trzeba uczyć. Dzieciom wszystko wolno i jako dorośli zachowują się też tak jakby wszystko było im wolno. Więc mnie ten podręcznik nie zdziwił. :D:D:D Niedługo będą takie tłumaczące jak ładnie poprosić w sklepie o paczkę fajek.
      • maitresse.d.un.francais Re: Dobili mnie 24.07.10, 18:15
        rzeka.chaosu napisała:

        > Teraz to już wszystkiego trzeba uczyć. Dzieciom wszystko wolno i jako dorośli z
        > achowują się też tak jakby wszystko było im wolno. Więc mnie ten podręcznik nie
        > zdziwił. :D:D:D

        Wiesz, mnie nie tyle zdziwił, co dobił.

        A właściwie zdziwił. Zakładałam, że oni WIEDZĄ, że tego się nie robi, i MAJĄ TO
        GDZIEŚ.
        • rzeka.chaosu Re: Dobili mnie 24.07.10, 18:19
          Zakładałam, że oni WIEDZĄ, że tego się nie robi, i MAJĄ TO GDZIEŚ.

          Ale przypuszczam, że ludzi którzy to robią nie interesuje żaden savoir vivre. ;]

          Gapić też się nie wypada a ile osób się gapi na tej plaży tak chamsko i
          bezczelnie, że szok. :D
          • maitresse.d.un.francais Re: Dobili mnie 24.07.10, 18:22

            > Ale przypuszczam, że ludzi którzy to robią nie interesuje żaden savoir vivre. ;

            Toteż przecena akurat tej książki to znak czasów. :-(
      • facettt bylo, nieskromnie mowiac 24.07.10, 18:50
        przeczytac podrecznik Savoir Vivre´u w dziecinstwie.
        (byl nawet w PRL dostepny w antykwariatach)

        wtedy nie bylo potrzeby takich glupot pisac, a dzis
        je (musiec, czy chciec) komentowac.
    • autokrata.fetyszysta Mnie też - ale czym innym... 24.07.10, 18:15
      https://asset.soup.io/asset/0864/0652_ecb3.jpeg



      ;-D
      • maitresse.d.un.francais Francja już wzięta 24.07.10, 18:16
        Przez muzułmanów.
        • facettt Nie widze. 24.07.10, 18:51
          Noc "Sw. Bartlomieja" nie musi sie zdarzyc tylko jedn raz w historii.
        • rrw Re: Francja już wzięta 24.07.10, 20:28
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Przez muzułmanów.

          A to juz chyba cała Europa zachodnia.
    • dystansownik Re: Dobili mnie 24.07.10, 18:52
      > Włażę ja sobie do księgarni i kieruję się ku książkom przecenionym

      A jest wśród nich coś ciekawego i rzeczywiście sporo tańszego? Czytałem
      ostatnio, że opłaca się po tanich księgarniach chodzić, bo można trafić na coś
      ciekawego i właśnie zastanawiam się czy tego nie spróbować. Ostatnio wydałem
      ponad 200 zł, a i tak nie kupiłem wszystkich książek, które chciałem. :P
      • maitresse.d.un.francais Re: Dobili mnie 24.07.10, 18:55
        dystansownik napisał:

        > > Włażę ja sobie do księgarni i kieruję się ku książkom przecenionym
        >
        > A jest wśród nich coś ciekawego i rzeczywiście sporo tańszego?

        Nie.

        Polecić mogę jedynie coś w rodzaju "outletu książkowego"(Chmielna róg
        Szpitalnej), ale to gdybyś wybierał się do Warszawy, bo to nie jest chyba sieć,
        tylko pojedynczy sklep.

        Ale po księgarniach, trafficach - niekoniecznie.
        • sweet_pink Re: Dobili mnie 25.07.10, 00:13
          Drugi jest na Koszykowej.
          Ja kupuje fantasy, wybór spory, taniej jakieś 40%.
          Z klasyki udaje się czasem nabyć coś bardzo tanio, nawet za 3-5 zł.
    • lacido i kupiłaś ją? n/t 24.07.10, 19:47

      • maitresse.d.un.francais Zwariowałaś? 24.07.10, 19:49
        Żeby się dobijać, jakich to podstawowych rzeczy nie wiedzą niektórzy członkowie
        społeczeństwa?
        • lacido nie lubisz niespodzianek? 24.07.10, 19:50
          poza tym, zawsze mogłabyś ją komu sprezentować ;)
    • johnny-kalesony W mocarstwie naszem starożytnem ... 24.07.10, 20:16
      Autorowie woluminu tego niezupełnie racji nie mają, jakkolwiek surowo oceniani
      by byli.
      Otóż obszar mocarstwa naszego starożytnego przez wiele lat wystawionym był na
      wpływy wschodniego obszaru kulturowego, gdzie czynienie tego rodzaju uwag jest
      zjawiskiem powszechnym. Na przykład w Chinach, które pod względem traktowania
      przestrzeni tak publicznej jaki i prywatnej zupełnie różnią się od tego co u
      nas, w Polsce.
      Na przykład toalety publiczne - nawet w dużych miastach Chin - nie posiadają (a
      w każdym razie jeszcze jakieś 10 lat temu nie posiadały) kabin! Podobnie rzeczy
      miały się u lekarza, który zwykł był wykonywać zastrzyki na pośladkach pacjenta
      publicznie, w obecności innych pacjentów, ze swadą komentujących zalety cielesne
      wystawiacza pośladków.
      O pluciu już wspominać w zasadzie nie warto: przed igrzyskami w chińskich
      miastach przeprowadzano olbrzymią akcję reklamową, której celem było oduczenie
      Chińczyków plucia w każdym miejscu i czasie, ponieważ pluje się tam niezależnie
      od miejsc i okoliczności.
      Dodam również, że emitowanie gazów tyłowych oraz przodowych (szczególnie podczas
      jedzenia!) jest tam postrzegane jako wyraz ukontentowania kulinarnego i uznania
      wobec kunsztu kucharskiego.

      Nie byłem nigdy w Rosji. Najdalszy obszar na wschodzie, który speregrynowałem to
      okolice warszawskiego dworca wschodniego, jednak sądzę, że skoro podręcznik ten
      stara się odzwyczaić Polaków od obyczajów prawie-chińskich, to chyba ich relikty
      musiały do nas przywędrować via-Rosja ...


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • rrw Re: Dobili mnie 24.07.10, 20:27
      Takie oczywiste oczywistości to ja lubię w niektórych dziedzinach tj. np.
      ekonomia. Ze produkcja to wytwarzanie albo że spożycie to konsumpcja, a czynniki
      wytwórcze potrzebne są do wytwarzania. Miód.
    • maly_zlosliwiec Re: Dobili mnie 24.07.10, 20:40
      Błagam !
      Kto jest autorem i kiedy wydano tą pozycję ?
      Równie dobrze może to być przedruk z innego języka.
      Proszę wziąć pod uwagę że nie dla wszystkich są to oczywiste rzeczy..
      • maitresse.d.un.francais Re: Dobili mnie 25.07.10, 15:34
        Proszę wziąć pod uwagę że nie dla wszystkich są to oczywiste rzeczy..

        No i to mnie właśnie dobija.

        Autor i rok wydania - nie sprawdziłam.
    • pochodnia_nerona Re: Dobili mnie 24.07.10, 22:56
      A ja odbieram istnienie takiej książki pozytywnie.
      Jest MASA ludzi, którzy nie potrafią się zachować. Pomijam plucie, charkanie,
      bekanie czy inne tego typu najniższej klasy czynności z lubością wykonywane
      publicznie przez troglodytów, ale wciąż jest mnóstwo buraków, którzy, nie
      zaznawszy w domu kultury, wytykają paluchami innych na ulicy, głośno komentując
      i zaśmiewając się z ubioru, czy tuszy (wiadomo, że czasem tak korci, że szepnie
      się dyskretnie do towarzysza o jakimś "cudzie", ale kompletnie bez ostentacji,
      bo to jednak bardzo nieeleganckie zachowanie).
      Jednak jest coś w określeniu "awans społeczny". Ci, którzy przez II wojną
      światową co najwyżej byliby stajennymi u pana hrabiego, albo innymi parobkami,
      mieszkają w miastach, robiąc karierę, i do nich przenoszą brak kultury, której
      nie miał kto ich nauczyć w domu. I żeby nie było - ja się cieszę, że teraz każdy
      może się kształcić, każdy może aspirować do lepszego losu, ale jednak w parze z
      awansem powinien pójść postęp w zakresie savoir-vivre'u. Kiedyś osoby, które
      miały braki w tym zakresie, a były na tyle inteligentne, żeby je zauważyć,
      raczej podpatrywały innych i uczyły się na ich przykładzie, wertowały numery
      "Przekroju" w poszukiwaniu rubryczki "Demokratyczny savoir vivre" (dobrze
      pamiętam?), szukały porad. Dziś większość ma wszystko w d..., niestety, ale są
      ludzie, którzy jednak chcą trochę się "podciągnąć" w temacie. Może i one nauczą
      się z tej książki.
      • pochodnia_nerona Re: Dobili mnie 24.07.10, 22:56
        Może i one nauczą
        > się z tej książki.

        Miało być "i oni nauczą się"
      • rrw Re: Dobili mnie 24.07.10, 23:04
        pochodnia_nerona napisała:

        > Pomijam plucie, charkanie,
        > bekanie


        ja J E M :))))
        • pochodnia_nerona Re: Dobili mnie 24.07.10, 23:25
          :-D przepraszam, ale przez ekran Cię nie widzę :-D
      • m-kow Re: Dobili mnie 26.07.10, 01:07
        Podpisuję się pod tym co napisał/a Pochodnia czterema ręcyma !!! W zamierzchłych
        czasach "awansowani" czuli jednak potrzebę doszlusowania do reguł świata, w
        którym zaczęli się obracać, dlatego choćby "Kariera Nikodema Dyzmy" była tak
        zabawna dla czytelnika w II RP w tym swoim wątku, gdzie to staranie opisywała
        :-) Mam wrażenie, że współczesny prostak takiej potrzeby nie odczuwa,
        abstrahując od tego, że widzi wokół wielu podobnych sobie, którzy też owego
        ciśnienia nie odczuwają. Teraz obowiązuje zasada "Jestem jaki jestem", która
        zwalnia z wszelkich starań żeby coś ze sobą zrobić a dodatkowo nawet
        najprostszemu i nieociosanemu marketing i tak powie "jesteś wyjątkowy..." a
        potem ten kawałek, że zasługujesz na ich produkt...:-)
        Rzecz druga to absolutny i mnie przynajmniej przerażający brak poczucia
        obciachu, lub jak kto woli zanik występowania zjawiska rumieńca wstydu :-)

    • rumak.hrabiny Re: Dobili mnie 24.07.10, 23:36
      "na plaży nie zwracamy głośno uwagi na cudze defekty fizyczne"

      przypomniała mi się historia sprzed kilku lat, który opowiedziała żona kumpla.
      byli w jakimś tam drogim kurorcie francuskim. przez kilka pierwszych dni Polaków
      nie spotkali, więc zaczęli sobie swobodnie po polsku komentować wiedząc, że ich
      nikt nie rozumie. pewnego dnia spacerowali brzegiem morza. ona chciała na chwilę
      przysiąść, odpocząć. on zobaczył dwie otyłe kobiety opalające się i powiedział -
      koło tych wielorybów? chcesz by działacze Greenpeace nas napadli?. jedna z
      tłustych pań się odwróciła i powiedziała - jak mój stary wróci, to ci ku*#va z
      dupy greenpeace zrobi
      • korcz81 Re: Dobili mnie 25.07.10, 10:39
        Hehe.
        Ja bym dowalił tej grubej ripostę.
        "Jak Twój stary wróci, to z chęcią dołączy do Greenpeace'u. Zrobi to, o czym zawsze marzył."
        • pochodnia_nerona Re: Dobili mnie 25.07.10, 11:42
          Kiedy czytam takie wypowiedzi, to widzę, że takie książki są naprawdę
          potrzebne... szkoda tylko, że zapewne nie sięgną po nie ci, którzy potrzebują
          edukacji w tym zakresie!
          Chamstwo z was wylazło, jak słoma z butów!
          • rumak.hrabiny Re: Dobili mnie 25.07.10, 13:57
            > Chamstwo z was wylazło, jak słoma z butów!


            a to ciekawe. z was? kogo konkretnie masz na myśli? kumpla? jego żonęg
            wieloryby? greenpeace? "starego" grubej plażowiczki? a może mnie, który nie lubi
            przeludnionych modnych kurortów i woli mniej zatłoczone plaże?

            kogo, więc?
            • maitresse.d.un.francais Re: Dobili mnie 25.07.10, 15:36
              a to ciekawe. z was? kogo konkretnie masz na myśli?

              KUmpla.
          • korcz81 Re: Dobili mnie 26.07.10, 08:29
            Z grubych też chamstwo wyłazi. W stosunku do własnego ciała, które traktują jak śmietnik.
            • maitresse.d.un.francais Re: Dobili mnie 26.07.10, 15:19
              korcz81 napisał:

              > Z grubych też chamstwo wyłazi. W stosunku do własnego ciała, które traktują jak
              > śmietnik.

              własne ciało na mocy ustawy zasadniczej jest własnością tego, kto je ma, a nie
              osób wokół
    • martadyna Re: Dobili mnie 26.07.10, 08:52
      Jezeli ksiazka tlumaczona jest z amerykanskiego-angielskiego to sie
      nie dziwie...
    • skarpetka_szara Re: Dobili mnie 26.07.10, 18:10

      bys sie zdziwila czego ludzie nie rozumieja.

      np: moze dlatego ze mieszkam w kraju gdzie jest duzo imigrantow z
      roznych krajow, ale jakos ludzie nie rozumieja ze jak drzwi w
      pociagu sie otwieraja - to ludzie stojacy obok drzwi powinni wyjsc
      aby przepuscic wchodzacych.

      ALBO:, ludzie wchodzacy powinni wypuscic najpierw wychodzacych, aby
      nie tworzyc korku w przejsciu. Niby oczywiste, i niby trabia o tym
      przez magnetofony, ale czy ktos tego slucha??? NIE!!! Tylko jak
      krowy wchodza i sie przepychaja z ludzmi ktorzy usiluja wyjsc!!!
      Tworzac korek i opuznienie zamkniecia sie drzwi, po czym narzekaja
      ze pociagi maja opuznienia. Rece opadaja. Chinczycy sa najgorsi:
      i to fakt a nie rasizm.

      • skarpetka_szara Re: Dobili mnie 26.07.10, 18:13
        megafony (?)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka