Dodaj do ulubionych

Tajemniczy nieznajomy

28.07.10, 17:58
Obejrzalem po raz kolejny genialny film Kubricka "Oczy szeroko zamkniete" i tam na poczatku Kidman wypowiada te kwestie:

"Obrzucił mnie spojrzeniem. Przez mgnienie oka.
Nic więcej.
Ale ja nie mogłam się nawet...
Ruszyć.
Tamtego popołudnia...
Ani na chwilę...
On nie opuścił...
Moich myśli.
Myślałam, że gdyby mnie pragnął...
Choćby tylko...
Na jedną noc...
Byłabym gotowa wyrzec się wszystkiego."

Czy kiedykolwiek doznalyscie takiego uczucia wobec calkiwicie obcego mezczyzny?
Nie chodzi tutaj o Waszych facetow, kochankow czy kolesi, ktorzy Was podrywali, tylko o tak mocne, pozytywne wrazenie wywolane przez nieznajomego samym usmiechem, spojrzeniem, pewnoscia siebie, gestami?

Oczywiscie mozna dopuscic sytuacje, w ktorej pierwszy raz widzicie swoich przyszlych, ale wykluczamy je, poniewaz wtedy wiekszosc z Was pisalaby, ze to byl moj maz/chlopak.
Obserwuj wątek
    • margie Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:03
      takie rzeczy to tylko w erze. A ze to oszusci, to i taka sytuacja jest niemozliwa:)
    • bijatyka Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:04
      Nie. Nie miałam tak i nie chcę tak mieć. Nie chciałabym nigdy oszaleć na czyimś
      punkcie. Emocje tak, ale bez świrowania. A wobec całkiem nieznajomych to raczej
      takie zwykłe myśli typu: o ! ładny ma tyłek lub uśmiech.
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:43
        > Nie. Nie miałam tak i nie chcę tak mieć. Nie chciałabym nigdy oszaleć na czyimś
        > punkcie

        Ale to tylko chwilowe szalenstwo i w ogole nic nie musi sie wydarzyc. Moze sie skonczyc na wieczornym rozmyslaniu, chwilowym zawieszeniu, bladzeniu mysli.

        > takie zwykłe myśli typu: o ! ładny ma tyłek lub uśmiech.

        Tak to mam codziennie, gdy tylko zauwaze atrakcyjna kobiete. Ale nie chodzi mi o takie "miesne" mysli. Nie cialo, cos wiecej, wtedy nawet nie myslisz o ciele, o niczym nie myslisz, tylko patrzysz.
        • bijatyka Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:48
          Ale to tylko chwilowe szalenstwo i w ogole nic nie musi sie wydarzyc

          Kosmate myśli miewałam i potrafiły się utrzymać przez jakiś czas, ale to nie po
          spojrzeniu na faceta. "Zauroczyć" można mnie spojrzeniem, głosem i tym czymś w
          sobie. Samym wizerunkiem NIE.
    • teletoobis Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:06
      Polecam- "Drzwi w podlodze" - do obejrzenia w sieci
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:38
        Dzieki, obejrze, ale dzisiaj nie dam rady.
    • skarpetka_szara Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:10

      Tak, doznalam takiego uczucia...zreszta nie raz. jednak wtedy
      rozum jest potrzebny, aby podjac stosowne dzialanie - jak wybiec i
      pojechac na drugi koniec miasta, albo zamoczyc twarz w zimnej
      wodzie.

      Dobrze ze nie jestem facetem, bo gdybym miala dwie glowki, to bym
      mogla sie pomylic ktora uzyc. ;/
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:37
        > Tak, doznalam takiego uczucia...zreszta nie raz

        Nie raz? Ciekawe albo naprawde mialas szczescie albo lubisz mezczyzn.

        Co takiego mieli w sobie, ze tak Toba wstrzasnelo?
        • skarpetka_szara Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 19:44
          Uwielbiam mezczyzn.

          Byli bardzo w moim typie, i bylo w nich cos wilczego, ze by mnie
          rozszarpali :) gdybysmy byli sami.

          Wiesz, komunikacjia nie-verbalna stanowi duzo ponad 50% sposobu
          komunikowania sie.
    • kitek_maly Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:17
      Nie.
      • kitek_maly Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:19
        Chociaaaaż moooooże. :P Ale to byli tacy, z którymi zamieniłam parę zdań. Samo
        spojrzenie na mnie nie działa. :P
        • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:35

          > Chociaaaaż moooooże. :P Ale to byli tacy, z którymi zamieniłam parę zdań

          Kilku naraz? :)
          Trojkacik? :)

          > spojrzenie na mnie nie działa. :P

          Chyba mam podobnie, moze jeden wyjatek mial miejsce.
          • kitek_maly Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 00:01
            > Kilku naraz? :)
            > Trojkacik? :)

            Wielokącik. :P

            > Chyba mam podobnie, moze jeden wyjatek mial miejsce.

            Tzn nie działa na mnie SAMO spojrzenie.
            Ale ja chyba nie jestem dobrym obiektem do takich badań, bo działanie na mnie to
            kwestia złożona. :P
    • sumire Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:19
      tak. bardzo dobrze tamten wieczór pamiętam i do końca życia będę. i
      cieszę się, że coś takiego mi się przydarzyło, chociaż rzeczywiście
      nakryłam się wtedy nogami ;)
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:33
        > cieszę się, że coś takiego mi się przydarzyło, chociaż rzeczywiście
        > nakryłam się wtedy nogami ;)

        Opisz dokladniej te sytuacje. Czym Cie zaintrygowal?

        Jak sie wtedy czulas? Moglas cos z siebie wydusic czy calkowicie odpadlas i on musial kontrolowac sytuacje?

        Doszlo do czegos tamtej nocy? :)
        • sumire Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:46
          nie będę się tu spowiadała z takich spraw w szczegółach, wybacz ;)
          coś tam wydusiłam, choć oczywiście nie było to nic mądrego. a czym
          zaintrygował? całokształtem. to trochę irytujący, ale najbardziej
          charyzmatyczny człowiek, jakiego znam. i bardzo przystojny mężczyzna
          do tego. i ma taki głos, że daj mu Boże zdrowie.
          • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 20:34
            > nie będę się tu spowiadała z takich spraw w szczegółach, wybacz ;)

            haha, jaka cnotka :)
            w poprzednich postach nie bylas taka tajemnicza, ale rozumiem, niech to zostanie tajemnica

            > zaintrygował? całokształtem. to trochę irytujący, ale najbardziej
            > charyzmatyczny człowiek, jakiego znam. i bardzo przystojny mężczyzna
            > do tego. i ma taki głos

            taki samczyk alfa :)
            • sumire Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 08:45
              nie cnotka, po prostu wychodzę z założenia, że życie intymne jest
              intymne. punto.

              i nie nazwałabym go samcem alfa raczej.
    • nie_poskromiona Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:41
      Nigdy nie spotkałam kogoś takiego. Jak zobaczyłam GO to wiedziałam,że to ten, to
      mój mąż.
      Kocham ten film!!
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 20:36
        > Kocham ten film!!

        U mnie z Kubricka z tego co widzialem chyba nr 1, na rowni z Full Metal Jacket. Szkoda, ze taki niedoceniany.
        • real_mayer Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 20:57
          a ja uwielbiam muzykę
          www.metacafe.com/watch/1188519/full_metal_jacket_vietnam_surfin_bird_scene/
          ile razy śpiewam sobie to to w łazience - nie zliczę :D
          • real_mayer Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:00
            o ta wersja mnie zawsze bawi tego utworu
            www.youtube.com/watch?v=2WNrx2jq184
            • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:09
              Zajebisty, takie utwory kojarza mi sie z filmami Tarantino. Rockandrollowy klimat.
              Ten kawalek tez lubie - KLIK

              A od jakichs 4 godzin slucham na okraglo tego - KLIK
              :)
              • real_mayer Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:20
                a ja do końca życia będę się trzymała wersji, że przy tym nawet kawałki
                Tarantino poskładane do filmu odpadają :P
                www.youtube.com/watch?v=nm4thC-a4Ec
                • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:24
                  Baaardzo Zimmerowski utwor, patetyczny. Blizej mu do Gladiatora, dla mnie sredni. :p

                  Zimmer wedlug mnie stworzyl jedna z najlepszych plyt w historii muzyki filmowej. Juz nie uda mu sie tego przeskoczyc.
              • real_mayer Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:23
                ależ to twoje wciągające :)
                tylko trochę jednostajne, a ja lubię jak się coś dzieje w muzyce :)
                • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:27
                  U mnie wszystko zalezy od humoru. Mam dluzsze okresy kiedy slucham wesolego rocka, a pozniej mnie bierze na instrumentalne ciche granie pomieszane z rockowa gra karmazynowego krola, by skonczyc na beastie boys. :)
        • nie_poskromiona Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 20:49

          > U mnie z Kubricka z tego co widzialem chyba nr 1, na rowni z Full Metal Jacket.


          "Mulholland Drive" (całą twórczość Davida Lyncha)
          i "Wielki błękit" (Luc Besson) - polecam
    • donnaanna Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:44
      raz. zle sie to skonczylo i nigdy wiecej sobie na to nie pozwole,
      lubie byc soba.
    • mumia_ramzesa Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 18:52
      Zebym sie nie mogla ruszyc to nie mialam, ale o jednym mezczyznie zdarzylo mi
      sie pomyslec "tego bym chciala miec" (czyli tak jak m. mysla o kobietach).
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 20:38
        Chyba nie do konca o to mi chodzilo. Ty piszesz o seksualnym podnieceniu, a mnie chodzi raczej o takim zaskoczeniu, ktore nie pozwala myslec o seksie w tym momencie (zaskoczenia).
        • majenkir Re 28.07.10, 20:44

          kombinerki_pinocheta napisał:
          > chodzi raczej o takim zaskoczeniu, ktore nie pozwala myslec o
          seksie w tym momencie


          Takie "zaskoczenie" nie istnieje :D.
          • kombinerki_pinocheta Re: Re 28.07.10, 20:54
            > Takie "zaskoczenie" nie istnieje :D

            Dlaczego? Moze po prostu nigdy Ci sie nie przytrafilo?

            > > chodzi raczej o takiE zaskoczeniE - moj blad :)

            Charty? :)
        • mumia_ramzesa Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:01
          Nadinterpretujesz. To nie bylo zadne seksualne podniecenie. Az tak na glowe nie
          upadlam!
    • virtual_woman Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 19:02
      kombinerki_pinocheta napisał:

      >
      > Czy kiedykolwiek doznalyscie takiego uczucia wobec calkiwicie
      obcego mezczyzny?

      Tak. To było tak obezwładniające uczucie, że nawet nie wiem jak
      zdołałam myśleć w tamtej chwili ;) Totalny haos w głowie.
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 20:39
        Oooo chyba o tym pisalem w pierwszym poscie.

        Co to bylo, jak sie skonczylo i czy czesto o nim pozniej myslalas? :)
    • rzeka.chaosu Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 19:19
      Ja z takim jednym ciągle się do siebie uśmiechamy i jest khm… fajnie. Obydwoje
      zajęci, w życiu nie zamieniliśmy słowa. Śliczny jest niunio i nieśmiały! Liczy
      się? :):D:D:D::D
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 20:41
        >Liczy
        > się? :):D:D:D::D

        A jak sie wabi ten piesek? :)
        • rzeka.chaosu Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:09
          To kolega ze studiów a nie piesek. I nawet imię ma ładne. Kurna chyba dziś nie zasnę. :)
          • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:21
            Twoj chlop nie bedzie niczego podejrzewal?

            O mnie pomysl, od razu bedziesz chciala zasnac. Tylko pozniej przygotuj sie na koszmary. :)
            • rzeka.chaosu Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:26
              Mojemu chłopu to ja nigdy nie powiedziałbym o tym, że jakiś inny facet bardzo mi się podoba. Zabiłby mnie wzrokiem, chociaż wiadomo że nic z tego nie będzie. :) Albo co bardziej prawdopodobne zaraz znalazłby milion wad tego drugiego. :)
              Co do zasypiania - dawaj fotę. Zobaczę czy zadziała. :) :) :)
              • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:35
                > i się podoba. Zabiłby mnie wzrokiem

                Eee tam, on sobie moze. Musialby byc w sobie zakochany zeby nie brac pod uwage tego, ze jego dziewczynie moga podobac sie inni faceci. :)

                > Co do zasypiania - dawaj fotę. Zobaczę czy zadziała

                Moze byc "naked" ? :)
                • rzeka.chaosu Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:50
                  > Moze byc "naked" ? :)

                  No a jak inaczej? :) :) :)
                  • rzeka.chaosu Ekhmm - CZEKAM na zdjęcie!!! 30.07.10, 00:31

                    • kombinerki_pinocheta Re: Ekhmm - CZEKAM na zdjęcie!!! 30.07.10, 12:01
                      moze kiedys :p
    • multilenka Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 19:27
      czuję to! a raczej czułam hehe...
      Był wspaniały.. niesamowicie męski, tajemniczy, seksowny...

      ...żonaty oczywiście jak się później okazało... i klapa...
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 20:43
        Polaczenie tajemniczosci i meskosci chyba najlepiej dziala. I jeszcze ladna micha oraz niski glos.
        • skarpetka_szara Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:05
          > Polaczenie tajemniczosci i meskosci chyba najlepiej dziala

          Co to jest??? o co chodzi w tym zdaniu, bo kompletnie nie rozumiem.

          I jeszcze ladna mic
          > ha oraz niski glos.

          Co to jest ladna micha???
          • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:18
            > > Polaczenie tajemniczosci i meskosci chyba najlepiej dziala

            TAjemniczy - nie odkrywa kart, niewiele mowi, raczej slucha, ma swoje tajemnice
            Meski - pewny siebie, zdecydowany, dominujacy

            micha = twarz
            • skarpetka_szara Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:40
              LOL, sorry, czuje sie glupio, bo przeczytalam Polaczenie jako od
              Polaka, Polski, lol. Myslalam ze cos przegapilam w polskim jezyku.
              lol

              i tak, tajemniczy + meski = super kombinacjia.
              • kitek_maly Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 18:18
                Myslalam ze cos przegapilam w polskim jezyku.
                > lol

                Czy będzie dla Ciebie niespodzianką, jeśli napiszę, że owszem przegapiłaś?
    • real_mayer Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 20:54
      :)tak, facet był naszym klientem, pojawił się pewnego dnia, i mnie zauroczył,
      właściwie nie wiem czemu, był raczej brzydalem i nie zamieniłam z nim ani słowa.
      Oszalałam :D
      a potem jakoś przyszło zamienić parę słów i cała tajemniczość strzeliło w łeb,
      za to teraz bardzo go lubię i "mam sentyment" :)
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:15
        > a potem jakoś przyszło zamienić parę słów i cała tajemniczość strzeliło w łeb

        Takie rozczarowanie jest chyba najgorsze.
        Mann za wzgledu na poczucie humoru, a Kaczkowski za pomoca swego glosu wzbudzali zainteresowanie u plci przeciwnej. Nistety kontrastowalo to z ich prezencja. :)
        • real_mayer Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:19
          :) nie wiem, ja tam bardzo nie cierpiałam z rozczarowania, zdawałam sobie sprawę
          że to takie bezpodstawne "głupie" zauroczenie, ale trwało.
          Koleś okazał się naprawdę miłym człowiekiem i do tej pory mam sentyment do
          tamtych kilku chwil, choć bezpowrotnie minęły.
    • pochodnia_nerona Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:31
      Był taki ktoś. Nie wiem, dlaczego aż tak na mnie działał, ale kiedy go
      widziałam, ledwo mogłam zrobić krok z wrażenia i zachowywałam się
      nieracjonalnie, z głowy odpływała mi cała krew, by buchnąć z siłą wodospadu na
      twarz ;-) Nie był przystojny, raczej zwyczajny, a jednak. Na szczęście, przeszło
      mi. Jestem w udanym związku.
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:38
        Myslisz o nim czasami czyzupelnie zapomnialas?
        Mialem podobnie, jednak moj przyklad jest na tyle irracjonalny, ze go nie opisze. :)
        • pochodnia_nerona Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:41
          Nawet ostatnio go chyba widziałam. Z rodziną :-D Ale nie było już tych "objawów"
          ;-) Teraz tylko czasem sobie wspominam, bez drżenia rąk :-)
    • nothing.at.all Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:39
      Nie, nie miałam tak, ze byłam opętana obcym facetem, ale zauroczona owszem.
      Jednak szybko minęło;)
    • sonia_n Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:40
      Tylko raz.
    • agent.orange Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 21:55
      > Czy kiedykolwiek doznalyscie takiego uczucia wobec calkiwicie obcego mezczyzny?
      > Nie chodzi tutaj o Waszych facetow, kochankow czy kolesi, ktorzy Was podrywali,
      > tylko o tak mocne, pozytywne wrazenie wywolane przez nieznajomego samym usmiec
      > hem, spojrzeniem, pewnoscia siebie, gestami?


      A mi się to zdarzyło, tzn. spotkałem z kobietą którą bardzo dziwnie reagowała na
      mnie. Generalnie historia była długa zanim się spotkaliśmy w realu (przed
      widzeniem były 2 lata sporadycznych kontaktów przez sieć), ale babeczka
      faktycznie zaczęła się zachowywać jak oszołomiona, gadała trochę od czapy i
      generalnie jak dostawała buziaka to kolana się jej dosyć mocno uginały, w
      międzyczasie w parku na trawie wyznała, że nigdy wcześniej jej to się nie
      zdarzyło i że bardzo chce iść do łóżka. Nasza znajomość była bardzo krótka i
      bardzo aktywna ale została zerwana przez nią. Chyba się przestraszyła. Szkoda,
      bardzo inteligentna i wrażliwa osoba.
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 08:15
        Troche nie na temat, bo jednak wczesniej sie troche znaliscie, ale dobry post. To musi byc fajne uczucie, gdy wiesz, ze kobieta przy tobie mieknie, a do tego nie potrafi tego ukryc, nawet nie chce tego robic, tylko o tym mowi. :)
    • justysialek Re: Tajemniczy nieznajomy 28.07.10, 23:23
      zdarzyło mi się zauroczyć zupełnie obcym facetem, jedynie na jego
      widok ale nie do tego stopnia, żebym poświęciła wszystko dla jednej
      nocy... prędzej czy później mózg by jednak zaczął pracować.
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 08:16
        Jakie jego cechy spowodowaly to zauroczenie?

        Poswiecic wszystko, tzn ze bylas wtedy w zwiazku?
        • justysialek Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 22:17
          kombinerki_pinocheta napisał:

          > Jakie jego cechy spowodowaly to zauroczenie?

          Wygląd i zachowanie - bo co można więcej zauważyć w obcym facecie?
          Np jeden taki był niesamowicie atrakcyjny, zadbany - nieprzeciętnie
          ale bez przesady. Był spokojny, opanowany, uśmiechnięty i strasznie
          ciepło oraz szarmancko zachowywał się wobec swojej kobiety. W innych
          okolicznościach pozwoliłabym mu na wiele ale żeby od razu rozbijać
          związki, porzucać swojego faceta dla zauroczenia...?
          Popatrzyłam sobie, pomarzyłam i już.
          >
          > Poswiecic wszystko, tzn ze bylas wtedy w zwiazku?

          ...no chyba o to pytałeś?! Zacytowałeś bohaterkę, która była z kimś
          związana a rozmarzyła się o innym mężczyźnie!
          Silne zauroczenie, gdy się nie jest w związku, to chyba wiadomo jak
          się kończy...
          >
          • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 30.07.10, 11:59
            > ...no chyba o to pytałeś?! Zacytowałeś bohaterkę, która była z kimś
            > związana a rozmarzyła się o innym mężczyźnie!

            Nie chodzilo mi dokladnie o taka sytuacje jak w filmie, po prostu chcialem sie dowiedziec czy kobietom przytrafia sie takie silne zauroczenie, co ma na to wplyw i jak sie konczy.
            • justysialek Re: Tajemniczy nieznajomy 30.07.10, 13:40
              Wpływ ma atrakcyjność faceta - jeśli chodzi o zauroczenie kimś obcym
              np na ulicy!
              Jeśli dziewczyna zauroczy się mężczyzną np w barze, to zależnie od
              jej charakteru i odwagi może go poderwać.
              Zupełnie inaczej sprawa wygląda w przypadku kobiet w związku. Jeśli
              chwilowe zauroczenie (uliczne) doprowadzi do zdrady, to bym
              powiedziała, że Pani stosunkowo zdesperowana musi być.
              Natomiast dłużej trwające zauroczenia np kolegą w pracy czy mężem
              przyjaciółki (cały czas mówimy o zajętej kobiecie), niezależnie od
              tego czy skończą się zdradą czy nie - to już niezbity dowód na to,
              że Pani czegoś brakuje w jej związku.

              Takie krótkie zauroczenia kimś obcym chyba zdarzają się każdemu
              (może poza świeżo zakochanymi ;) W końcu łatwo się zachwycić kimś,
              kto jest atrakcyjny a jednocześnie nie znamy jego wad. Jednak
              większość ludzi, którzy są szczęśliwi w związku, szybko o tym kimś
              zapomina.
            • skarpetka_szara Re: Tajemniczy nieznajomy 30.07.10, 17:17

              Moim zdaniem zazwyczaj takie zauroczenie nie jest konsumowane, gdyz
              po blizszym poznaniu czar pryska, umysl zaczyna pracowac i
              atrakcjia gdzies sie oddala.

              Obejrzyj kiedys film Unfaitfull (Niewierna). Tam jest pokazana
              taka atrakcjia w bardziej realistyczny sposob niz w Oczy szeroko
              zamkniete.

              Czasami sie slyszy historie jak to kobieta spotka jakiegos
              nieznajomego czekajac na lazienke i bez slowa idzie z nim. Po
              wszystkim tez bez slowa razem wychodza i ida w swoje strony.

              (moj kolega tak mial :)
    • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 08:26
      Czekalem na wypowiedzi Forumowych Wymiataczek, ale sie nie doczekalem.
      Menka - tak, mam to na co dzien, najczesciej przy Wiarusiku.
      Alpepe - skoncz juz zboczku z takimi tematami, bede sie za ciebie modlic.
      Maitresse.d.un.francais - w Polsce nie ma na to szans, sami zle ubrani brzydale, nie ma w nich inc intrygujacego, do tego z oczu bije glupota.
      Hotally - mam tak zawsze, gdy patrze w lustro.
      Mahadeva - doznalam tego uczucia w swoim zyciu, gdy pierwszy raz zobaczylam Misia.
      Avital - raz, przy moim egipskim blondasku o niebieskich oczach.
      :)
      • avital84 Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 08:36
        więcej niż raz ;)
        • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 08:41
          To ilu tych Muhammadow bylo? :)
          • avital84 Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 11:40
            Egipcjanin tylko jeden. Ale na przykład w taki sposób zaintrygowało
            mnie też dwóch Izraelczyków. Polakom też się zdarzało. ;)
    • avital84 Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 08:27
      Tak, tyle, że teraz są znajomymi, więc według Ciebie się nie
      liczą. ;)
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 08:44
        Ok, ale wtedy nie byli.
        Co Ci sie w nich spodobalo, co mialo najwiekszy wplyw na zainteresowanie z Twojej strony?
        Dokonywalas jakichs projekcji z ich udzialem w swojej glowie? :)
        • avital84 Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 11:39
          To chyba kwestia odpowiednich feromonów.
          Zazwyczaj to działa w dwie strony, więc szybko takich osobników
          poznaję. Ciężko jest, więc oddzielić zauroczenie od pierwszego
          wejrzenia od zauroczenia pierwszym zdaniem, które ten ktoś wypowie.
          To się jakoś łączy. Moja przyjaciółka śmieje się ze mnie, że lubię
          facetów gaduły. Także jak są feromony, a on gada, gada, gada i mnie
          przy tym potrafi rozśmieszyć to wtedy potrafię ześwirować. ;)
          • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 18:01
            >lubię
            > facetów gaduły. Także jak są feromony, a on gada, gada, gada i mnie
            > przy tym potrafi rozśmieszyć to wtedy potrafię ześwirować. ;)

            Oj, to nic z tego nie bedzie. Jestem niestety typem malomownym.
            Nie wiem jak z feromonami. Moze w tym jest problem. Chyba za czesto biore prysznic. :)
    • kunegunda123 Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 15:36
      Film fajny, ale postac grana przez Nicole Kidman w tej konkretnej scenie prosila
      sie az o walniecie przez leb, za przeproszeniem. Durna paniusia, znudzona zbyt
      perfekcyjnym zyciem, ktora aby mezowi troche czache poorowac opowiada o swoich
      fantazjach z nieznajomych w mundurze. Fak. Jak dla mnie ta scena to klasyczny
      przyklad znecania sie psychicznego. Z daleka od takich ludzi, kobiet i mezczyzn,
      a niestety tacy nie pojawiaja sie tylko w filmach i ksiazkach:(
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 17:58
        >znudzona zbyt
        > perfekcyjnym zyciem

        Przeciez o tym jest caly film. Tam kazdy jest znudzony, dlatego szukaja jakichs niecodziennych wrazen, szczegolnie seksualnych.
        Pytanie czy skorzystasz z okazji. Niektorzy przegrywaja ze swoimi slabosciami - prostytutka zarazona HIV, ojciec tej malej, ktora zabawiala sie z 2 chinolami i w sumie jego corka, ta ktora rzekomo zmarla od narkotykow.
        A inni nie daja sie poniesc emocjom - wlasnie Kidman, Cruise i to oni sa zwyciezcami w tym filmie, jezeli tak mozna to okreslic..
        Chociaz sam fakt, ze babka powiedziala mu o takich pragnieniach jest nie na miejscu.
        • kunegunda123 Re: Tajemniczy nieznajomy 30.07.10, 10:41
          > Chociaz sam fakt, ze babka powiedziala mu o takich pragnieniach jest nie na mie
          > jscu.

          nie na miejscu to malo powiedziane. tak jak powiedzialam, to podpada pod
          znecanie sie psychiczne.
          • skarpetka_szara Re: Tajemniczy nieznajomy 30.07.10, 17:20

            ja tak nie uwazam. kazdy zwiazek jest inny, i na co innego mozna
            sobie pozwolic. W pewnych przypadkach takie cos moze ludzi
            zblizyc.
    • oposka Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 18:27
      Tak ,jeden jedyny raz i to spojrzenie ,które spowodowało ,ze "zastygłam " na jakieś 5-10 minut , istny obłęd ... ehh...
      • grave_digger Re: Tajemniczy nieznajomy 29.07.10, 21:00
        w realu nie.
        ale jak widzę petera gabriela tu
        www.youtube.com/watch?v=JRLjpXLEp1A
        to mam ochotę zapomnieć o bożym świecie i zrobić dla niego i z nim
        everything ;)
        • autokrata.fetyszysta Re: zrobić dla niego i z nim everything 30.07.10, 01:15
          Co Ty, dziecko, wygadujesz! ;)


          https://2.bp.blogspot.com/_smnDcduibfQ/SFvpE2plqVI/AAAAAAAACeE/R
8U6RrSD3yg/s400/electrokingdom_and_peter_gabriel.jpg
          • grave_digger Re: zrobić dla niego i z nim everything 30.07.10, 08:35
            teraz biedaczek osiwiał i przytył, wiem wiem :)
            ale wtedy uuuuuuuuuuuuuuuuch
            • autokrata.fetyszysta Re: ale wtedy uuuuuuuch 30.07.10, 16:54
              To co - pokopiemy? ;)


              www.youtube.com/watch?v=6mkyJvjP4_E
              • grave_digger Re: ale wtedy uuuuuuuch 01.08.10, 20:35
                nie kuś nie kuś :P
                ...refleksyjny utwór...
                • autokrata.fetyszysta Re: nie kuś nie kuś 09.08.10, 19:18
                  ...ale makijaż tobyś musiała zmienić ;-D
        • skarpetka_szara Re: Tajemniczy nieznajomy 30.07.10, 17:22
          to ten w klatce? bleee jakis staruch!
    • sid.leniwiec Re: Tajemniczy nieznajomy 01.08.10, 16:07
      A liczy się powód "bo facet był taaaki piękny"? Bo coś takich u których sam urok
      i magnetyzm z niewiadomo jakiego powodu zadziałał, to sobie nie przypominam.
      • sid.leniwiec Re: Tajemniczy nieznajomy 01.08.10, 16:13
        A jest - tzn. przystojny, ale poza tym było "coś jeszcze". Koleś był z
        żoną/dziewczyną i córką (tak mi się zdaje), więc wiadomo. W kolejce do wieży
        Eiffla, Francuz w typie "Brian Joubert kilka lat starszy". Jeszcze windą z nim
        jechałam. Dobrze, ze są siatki i nie zleciałam z tej wieży.:)
        • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 01.08.10, 20:30
          to sie liczy

          sprawdzilem tego Jouberta
          pojdziesz kiedys siedziec, daj znac to bede Cie odwiedzal, nawet sernik przyniose
          :)
          • sid.leniwiec Re: Tajemniczy nieznajomy 01.08.10, 22:41
            Dzięki za dobre chęci, aczkolwiek mam nadzieję, że ten sernik to w innych
            okolicznościach, bo generalnie staram się pełnoletnimi interesować, aczkolwiek
            czasami mnie to załamuje, że oni są "tacy młodzi". A Joubert ma 26 lat i
            chłopięcy typ urody - taki przypadek to chyba najlepsze i najbezpieczniejsze
            wyjście dla mnie.:)
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 01.08.10, 20:29
        to sie nie liczy
    • warszafffka Re: Tajemniczy nieznajomy 01.08.10, 20:40
      Raz w życiu. I więcej się nei wydarzy :)
      • kombinerki_pinocheta Re: Tajemniczy nieznajomy 01.08.10, 20:46
        okazalo sie, ze to TEN?
        czy tez stan nie do pozazdroszczenia? :)
        • warszafffka Re: Tajemniczy nieznajomy 01.08.10, 20:56
          Nie wierzę w TEGO. Zwyczajnie zbyt to skomplikowało mi życie na jakiś czas.
          Zwłaszcza, że facet był dostępny (znaczy singiel). Szkoda energii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka