asqe
22.08.10, 21:41
z Irlandczykiem skonczylo sie zanim sie zaczelo. Okazalo sie, ze
zmienil swoje wieczorowe plany, nawet mnie o tym nie informujac.
Tylko nie wiem po jaka cholere od rana smsowal, ze chcialby sie
spotkac i sie umawial. Nawet nie to, ze specjalnie na niego czekalam
w domu (przynajmniej ogarnelam troche chalupe, zrobilam pranie i
podlalam ogrod), ale jakby dupy nie zawracal to bym sobie cos innego
na wieczor zorganizowala. Skasowalam wszystkie 100 maili od niego i
adres i numer i smsy i wylaczylam telefon.
No dobra, troche mi przykro, ale tylko troszeczke :)