22.08.10, 21:41

z Irlandczykiem skonczylo sie zanim sie zaczelo. Okazalo sie, ze
zmienil swoje wieczorowe plany, nawet mnie o tym nie informujac.
Tylko nie wiem po jaka cholere od rana smsowal, ze chcialby sie
spotkac i sie umawial. Nawet nie to, ze specjalnie na niego czekalam
w domu (przynajmniej ogarnelam troche chalupe, zrobilam pranie i
podlalam ogrod), ale jakby dupy nie zawracal to bym sobie cos innego
na wieczor zorganizowala. Skasowalam wszystkie 100 maili od niego i
adres i numer i smsy i wylaczylam telefon.
No dobra, troche mi przykro, ale tylko troszeczke :)
Obserwuj wątek
    • cafem Re: A jednak 22.08.10, 21:42
      Usiadz wygodnie w ogarnietej chalupie i napij sie wina:)
      Do diabla z takimi pseudofacetami!
      • asqe Re: A jednak 22.08.10, 21:51
        Tak wlasnie robie, siedze sobie wygodnie w ogarnietej chalupie i
        pije wino - jego strata:)

        > Do diabla z takimi pseudofacetami!
        Na pohybel im! :)
      • dziewczyna_rzeznika Re: A jednak 22.08.10, 21:52
        Co za burak pastewny.
        Nie przejmuj się, 'dzięki' niemu odwaliłaś przynajmniej kawał niezłej roboty :))
        Możesz być z siebie dumna :)
    • mason_i_cyklista wymówka! 22.08.10, 21:47
      nie napisałaś jaką wymówkę w końcu podał za przyczynę (lubię słuchać kreatywnych
      wymówek, bo a nóż się jeszcze przyda;) )
      • cafem Re: wymówka! 22.08.10, 21:52
        > nie napisałaś jaką wymówkę w końcu podał za przyczynę (lubię
        słuchać kreatywnych
        > wymówek, bo a nóż się jeszcze przyda;) )

        Jakby wymowka byla kreatywna, to Asqe by tak dramatycznie nie
        odpuscila:)
        Ewentualnie zapisz sobie owa wymowke jako te, ktorej sie absolutnie
        nie uzywa:P
      • asqe Re: wymówka! 22.08.10, 21:53
        Nie podal zadnej. Po prostu od godziny 14, kiedy to potwierdzil swe
        przybycie, po tym jak ustalilismy, ze mnie sie do Londynu jechac nie
        chce, wiec on moze wpasc do mnie po pracy, sie w ogole nie odezwal.
    • bijatyka Re: A jednak 22.08.10, 21:49
      Za chwilę wpadnie Jan z Wiarusem i napiszą, że Polak na pewno by tak się nie zachował ;)
      • asqe Re: A jednak 22.08.10, 21:54
        lol :)
    • jan_hus_na_stosie Re: A jednak 22.08.10, 21:58
      czyli z bzykanka i wielokrotnych orgazmów nici, tak mi przykro :>
      • six_a Re: A jednak 22.08.10, 21:59
        no przesz napisała, że jej się nie chciało. to znalazł taką, której się chciało.
        • asqe Re: A jednak 22.08.10, 22:17
          No, nie chcialo mi sie, wiec samam sobie winna :)
      • miss.yossarian Re: A jednak 22.08.10, 22:00
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > czyli z bzykanka i wielokrotnych orgazmów nici, tak mi przykro :>
        >
        >

        wcale nie jest Ci przykro, zawsze to kolejna osoba która podziela Twój los
        • jan_hus_na_stosie Re: A jednak 22.08.10, 22:04
          miss.yossarian napisała:

          > wcale nie jest Ci przykro

          no dobra, przejrzałaś mnie

          > zawsze to kolejna osoba która podziela Twój los

          :)
    • alpepe Re: A jednak 22.08.10, 22:04
      No widzisz, a trzeba było się obrazić, jak ci pisał, żeś bystra jak woda w
      klozecie, czy jakoś tak.
      • asqe Re: A jednak 22.08.10, 22:10
        Nawet teraz nie zaluje, ze sie wtedy nie obrazilam. Zreszta naprawde
        wymowa tego, co on wowczas napisal byla zupelnie inna - ja to wiem i
        to mi wystarcza.
        A nie zaluje, bo to byla fajna przygoda i mimo wszystko lepiej sie
        czuje teraz niz przed, bo bylam w fatalnym stanie.
      • lonely.stoner Re: A jednak 22.08.10, 22:36
        ?? o fuck, jakto?? tak po prostu od 14 Cie olal?? ale bym sie nieladnie wkrw.ila.
        • asqe Re: A jednak 22.08.10, 22:41
          No, troche mam wkur.wa, ale w sumie to wiem, ze nie warto.
          Ehh, tym bardziej jest to bolesne, bo pierwszy raz mi sie zdarza,
          zeby mnie ktos tak wychu.jal. No coz, utarto mi noska dzisiaj:)
          • alpepe Re: A jednak 22.08.10, 22:47
            no, ja bym sobie pomyślała, że byłam słaba w łóżku, skoro mnie tak olał.
            • asqe Re: A jednak 22.08.10, 22:55
              Ale ja wiem, ze nie bylam.
              Nie wiem, co sie stalo i to mi troche nie daje spokoju, ale pewnie
              juz sie nie dowiem.
    • brms Re: A jednak 22.08.10, 23:00
      Od 14 nie dal znaku zycia?! Moze mial wypadek? Moze mu ukradli komorke? Moze
      siec ma awarie?
      • asqe Re: A jednak 22.08.10, 23:06
        Tak, moze to a moze tamto: moze lezy w spiaczce pod respiratorem
        a moze szaga teraz kogos innego i ma w dupie to, ze sie ze mna
        umowil :)
        Chcialabym wiedziec, ale nie wiem i zastanawiac sie nad tym nie
        zamierzam.
      • joshuatree78 Re: A jednak 22.08.10, 23:07
        eee, zapil pewnie, przeca to irlandcyk:)jutro wytrzezwieje i sie bedzie
        kajal bidula na kacu;)
        • asqe Re: A jednak 22.08.10, 23:09
          I nawet udalo cie sie mnie rozbawic :)
          • joshuatree78 Re: A jednak 22.08.10, 23:14
            polecam sie na przyszlosc:D. i tak masz zdrowe podejscie!:)
            • asqe Re: A jednak 22.08.10, 23:23
              No a coz mam zrobic? Przeciez go nie zaszczyce swoim rozczarowaniem,
              pytajac co sie stalo ani wyzywajac go od... no nawet sama nie wiem
              czego :)
              • lonely.stoner Re: A jednak 22.08.10, 23:29
                najlepiej to sie zachowaj tak jakby sie nic nigdy nie stalo, nie rob mu wymowke
                ani nie pytaj co sie stalo - ale juz nigdy nigdy
                nigdy nie miej czasu na spotkanie.
                • asqe Re: A jednak 22.08.10, 23:41
                  Chyba jednak troche trudno by mi bylo, bo wszystko, co mialbym mu do
                  powiedzenia w tym momencie to : 'fok of' :)
                  Ale generalnie masz racje.
              • joshuatree78 Re: A jednak 22.08.10, 23:30
                boshe, zeby wiekszosc kobitek taka byla, to by to forum padlo:)bo
                powinnas siedziec zrozpaczona, wlos z glowy rwac, i zadawac
                histerycznie pytanie: dlaczego?co ze mna nie tak?przeciez mielismy byc
                szcesliwi do us.ranej smierci, oszukal mnie irol rudy jeden i wredny:)
                • asqe Re: A jednak 22.08.10, 23:45
                  lol :D
                  Ze mna wszystko w porzadku, to z nim cos jest nie tak;)
                  A tak powaznie, to wiadomo, ze mi troche przykro, ale: latwo
                  przyszlo, latwo poszlo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka