Dodaj do ulubionych

mam kolegę...

25.03.04, 12:28
Całe dnie spędza przy komputerze, gdzie w wirtualnym świecie przybiera maski
i spełnia się jako kobieta. Udaje kogoś kim nie jest, żal mi tego człowieka,
tak bardzo wchodzi w rolę, że po odejściu od komputera (rzadkie chwile) nadal
jest tym, kogo wykreował poprzez klawiaturę. Leczył się przez kilka miesięcy
z rozszczepienia osobowości i niestabilności emocjonalnej - już było lepiej,
znowu się pogorszyło.
Obserwuję go, jak tworzy sobie prywatny świat, konstruje "górkę dla jeleni"
do której dostępu nie ma nikt inny. Szkoda mi go. Wspaniały mężczyzna, a
idzie na straty...
Obserwuj wątek
    • elizabeth7 Re: mam kolegę... 25.03.04, 12:33
      najwyrazniej dostep masz ty.Co masz z tym wspolnego?moze sam/a jestes tym
      kolega.To sie leczy.
      • tralalumpek Re: mam kolegę... 25.03.04, 12:37
        elizabeth7 napisała:

        > ...
        > ....To sie leczy.


        W tym przypadku juz sie niestety nie uleczy
    • agick he he...n/t 25.03.04, 12:47

      • nat.ka Re: he he...n/t 25.03.04, 12:56
        ooo ale masz fajną sygnaturkę :)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka