cafem
02.09.10, 20:57
Odwyk zaczelam 5 dni temu, ale wytrzymalam zaledwie trzy.
Odwyk od internetu rzecz jasna.
Zalozenie bylo takie - w ciagu dnia ma byc czas na sport, nauke i przyjemnosc, a dopiero potem na
internet. Drastyczne odciecie sie od netu zadzialalo od razu - polazlam w gory, pobiegac, naumialam
sie (w ciagu trzech dni!) calego akademickiego podrecznika do turystyki i jeszcze wielka knige
przeczytalam.
I co z tego, jak po trzech dniach szlag wszystko trafil:( Wlaczylam kompa i du-pa, nic pozytecznego
nie zrobilam.
Od jutra sie wiec odcinam. No, to by bylo na tyle...