Dodaj do ulubionych

Ludzkie odpady

12.10.10, 09:36
Gdzieś od roku zrezygnowałam z "komfortu" przemieszczania się własnym autem na rzecz komunikacji miejskiej. Coś za coś. Wiadomo już nawet z innych wątków, że podróżując w ten sposób zdobywamy mimowolną wiedzę o najintymniejszych szczegółach z życia współpasażerów. Kilkakrotnie już zdarzyło mi się jechać z agresywnymi bądź w inny sposób uciążliwymi osobnikami. Wczoraj np. grupka wyrostków z puszkami piwa w ręku, szeroki rozkrak na krzesłach, jeszcze szerszy rozkrak w otworze gębowym. Sorry za określenie, ale słownictwo jakie z tych szeroko rozdziawionych paszcz leciało-koszmar. Dziewczynę jednego z nich mieli wszyscy, innej dziewczyny tego drugiego nie chciał nikt, no chyba że po pijaku. Drugiemu chciało się "lać" a trzeci miał gazy. Ktoś kto przeżył kilkuprzystankową podróż z takimi osobnikami zrozumie o co chodzi. Człowiek ma ochotę po przyjściu do domu wziąć prysznic, zmyć z siebie kontakt z takimi osobnikami. Jeden z nich stał tyłem przy moim fotelu i bujający tramwaj co chwila zarzucał go na mnie. Żałowałam w takim momencie, że rzuciłam palenie bo mogłabym wtedy wyjąć zapalniczkę i powolutku te falujące 4litery mu...... . No i tu jest sedno. Rozglądam się po tramwaju, godziny powrotu z pracy, tramwaj pełen ludzi i każdy zapatrzony w okno, zaczytany. No nie wierzę, że nikomu zachowanie tych odpadów nie przeszkadzało. Ale.... Kiedyś zareagowałam w miejscu publicznym na zachowanie takiego paprocha i raptem okazało się, że jestem w tej konfrontacji sama. Teraz normalnie się boję. Kształt mojego nosa mi nie odpowiada ale wolałabym go zmienić w inny sposób niż dostać z tzw."dyńki". Tylko, że czuję do siebie niesmak za pasywne zachowanie i złość na własną bezsilność. No właśnie, czy rzeczywiście jesteśmy bezsilni? Jak można spacyfikować takie indywidua. Jak zdarza wam się reagować i czy się zdarza. Przerażenie mnie ogarnia jak pomyślę, że taki samiec radośnie puszcza swoje geny dalej. Sorry, dla mnie tacy ludzie to tak jak w tytule, ludzkie odpady. Zaznaczę jednak, że ludzki odpad wcale nie musi być tylko z ukończoną ostatnią klasą gimnazjum. Chyba moje poglądy stają się po takich zdarzeniach coraz bardziej faszyzujące.
Obserwuj wątek
    • sweet_pink Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 10:30
      Ja się prawie nauczyłam ignorować ludzi w zbiorkomie. Dumna z tego za bardzo nie jestem, bo cena za to, że nie zauważam takich typków jest taka, że nie zauważę również kogoś komu trzeba pomóc. W dyńkę też bym dostać nie chciała.
      Dla mnie groszy od wyrostków (którzy czasem mimo braków głębokich w kulturze okazuję się że mają czasem serce po właściwej stronie...nie jednokrotnie to takie typki jako jedyne łapią się do pomocy gdy trzeba wstawić wózek, a w nocnym są gotowi lutnąć kieszonkowcowi czy pijaczkowi przystawiającemu się do nieznajomych kobiet) jest problem ludzi cuchnących i zaczepiających innych pasażerów.
      Kiedyś w autobusie taki bardzo śmierdzący pan rozsiadł się na siedzeniu, wyjął interes i zaczął sobie dogadzać...autobus pełen ludzi jadących do pracy..nikt nie zareagował...przez jeden przystanek (jechałam tylko jeden) przepychałam się w stronę kierowcy, żeby go poprosić o usunięcie typa (lub wezwanie służb do usunięcia typa)...oczywiście kierowca miał w dupie, a w autobusie nie było ani jednego mężczyzny, który by faceta "wysadził". Do dziś żałuję , że nie zrobiłam rabanu na cały autobus :/
      • reniatoja Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 10:47
        To chyba Twoja fikcja literacka, prosze, powiedz, że tak!!

        • sweet_pink Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 10:54
          Nie.
          Jeżdżę zbiorkomem codziennie od lat 15 i miałam okresy że regularnie jeździłam nocnymi, 5 lat jeździłam podmiejskimi, więc sporo rzeczy się widziało. Pan masturbant to wydarzenie sprzed około roku z trasy plac na rozdrożu - marszałkowska.
          • sweet_pink Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 10:59
            Ale dodam, ze mam też miłe historie autobusowe dla przeciwwagi :)
        • zbrodnia-kara Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 10:57
          Oczywiście, że tak. W realnym świecie, w Polsce takie rzeczy nie mają miejsca. Może gdzieś na świecie, może w Witebsku?
          • reniatoja Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 11:05
            Nie wiem, pewnie mają, ja nigdy nie widziałam takich rzeczy ani w polsce ani w gr. Raz tylko widziałam pana masturbanta ale w jego prywatnym samochodzie, to mimo wszystko trochę inaczej niż w autobusie, no nie wyobrażam sobie. Masakra.

            Tak czy inaczej, nazywanie kogokolwiek ludzkim odpadem tylko dlatego, ze nie odpowiada naszym, czy nawet zadnym standardom to przesada. Póki nikogo nie zabili, nie krzywdzą dzieci, nie kradną zuchwale - to jednak sa ludzie, a nie odpady.
            • zbrodnia-kara Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 11:19
              Darowałam sobie opisywanie szczególowo ich zachowania, teksty wobec pasażerów, słownictwo. Wiem, że ostro pojechałam ale jak napisałam wcześniej, mając doczynienia z takimi zachowaniami czy sytuacjami, moje poglądy zbliżają się do faszyzujących. Pewnie spłynełoby to po mnie bardziej gdybym miała pewność, taki komfort psychiczny, że nie muszę przejmować się takim elementem bo wystarczy tel do odpowiednich służb mundurowych, które będą mogły zgodnie z prawem ustawić ich do pionu. Takiego komfortu nie mam. Moją sąsiadkę, właścicielkę domku w miejscowości letniskowej, policja wezwana do interwencji usiłowała namówić do "polubownego dogadania się" z takimi typkami, bo przecież w ramach zemsty mogą jej chałupę z dymem puścić. Tak wygląda państwo prawa.
            • poletta84 Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 23:36
              reniatoja napisała:

              > Raz tylko widziałam pana masturbanta ale w jego prywatnym samochodzie, to m
              > imo wszystko trochę inaczej niż w autobusie, no nie wyobrażam sobie. Masakra.

              Ja pociągami jeżdżę codziennie i nie zliczę ile razy dosiadał się do mnie taki typ, co to sobie musiał ulżyć akurat w mojej obecności. Obojętnie, czy środek dnia, czy wieczór - nie krępują się. Zawsze się przesiadam i zawsze żałuję, że nie narobiłam rabanu.
          • sweet_pink Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 11:08
            Pojeździj zbiorkomem jeszcze 14 lat, to też nazbierasz historii, w które nie będą Ci chcieli wierzyć :P
        • zbrodnia-kara Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 11:05
          Generalnie sam przejazd środkami komunikacji w większości przypadków nie jest szczególnie "śmierciogenny". Zdarza się, że słuchając czyjejś rozmowy np. o spóźniającej się menstruacji, walnie się w łeb, nagłe olśnienie -"jasne, przecież miałam jeszcze kupić podpaski dla siebie ( bo mnie się nie spóźni) i wątróbkę na obiad".Tak na zasadzie skojarzeń :). Dawno też nie byłam tak na bieżąco z literaturą bo nareszcie mogę sobie poczytać jadąc te 30-40 minut. Tylko czasami mając doczynienia z takimi "zjawiskowymi" osobnikami myślę, że powinnam chyba przeczytać poradnik z serii "Nauka brutalnych ciosów i skutecznych chwytów w weekend"
        • panismok Nie fikcja... 12.10.10, 22:24
          ... moja znajoma uczyła się angielskiego siedząc w tramwaju, a stojący obok pasażer wyjął interes i położył go jej NA RAMIENIU (była w kurtce na szczęście), z uśmiechem pytając: "Ładny, co?"
          Przez jakiś tydzień była w szoku, a kurtkę chciała wyrzucić.
      • poecia1 Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 11:11
        Też trafiłam na dokładie takiego śmierdzącego typu w komunikacji miejskiej. A jeszcze wtedy bardzo rzadko jeździłam autobusem i był to niemały szok.
      • papapapa.poker.face Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 19:38
        pomysl pozytywnie :)

        ktory z ekshibicjonistow moze sie pochwalic takim wyczynem? spelniliscie jego marzenie ;)
    • 0ffka Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 11:35
      Zgadzam się z Tobą.
    • megi1973 Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 12:07
      a pan masturbant to stary był czy młody ?
      • sweet_pink Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 12:20
        Co za różnica czy stary czy młody, obrzydliwość taka sama (dla zaspokojenia Twojej ciekawości pan był raczej starszy, chyba po 50 choć ciężko ocenić wiek kogoś brudnego, zarośniętego i zapijaczonego) :/
        • lawenda1610 Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 12:28
          Jak można o kimś pisać ludzkie odpady?????Przecież to też są ludzie.To,że imponują przed kolegami jeden przed drugim słownictwem i głupim zachowaniem to nie znaczy że są to śmieci...Różnych ludzi spotykamy w życiu jeżeli tak jak ja nie chcesz mieć z nimi nic wspólnego(wolno Ci)to po prostu zacznij jeździć samochodem ,a i najlepiej z szoferem,żeby Ci jakiś odpad jak to nazywasz nie przeszkadzał.Ja jeżdżę autem i nie mam z takimi ludźmi wiele wspólnego ale nie nazywam nikogo śmieciem...
          • sweet_pink Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 12:37
            Czy to ja użyłam określenia "odpady", że mnie o to pytasz?
    • zbrodnia-kara Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 13:28
      Lawenda- dlaczego taka ostra reakcja? Więcej tolerancji;). Mam dosyć bliską styczność z ludźmi z różnych środowisk. W wolnym czasie pomagałam w świetlicy środowiskowej prowadzonej przez fundację, przez pasjonatów. Trafiają tam dzieciaki i młodzież z różnych rodzin, z różnymi wypaczeniami charakteru. Są spotkania z ich rodzinami organizowane z okazji i bez okazji. Młodzież i dzieciaki przejawiają przenajróżniejsze zachowania. Krewni potrafią przyjść w stanie wskazującym, nie używają pięknego literackiego języka. Uważam więc że przyzwyczajona jestem do "nietuzinkowych" zachowań. Ci ludzie jednak nigdy mnie nie przerażali i nie budzili we mnie obrzydzenia. Są jednak typki, z którymi po ludzku się nie da. Niepotrzebny mi szofer ani mieszkanie na osiedlu zamkniętym. Jeżeli mi przeszkadza psia kupa na trawniku (sama mam psa) odór dymu papierosowego czy osobnik ze znacznym stopniem odczlowieczenia tzn. że jestem nienormalna i dla takich jak ja należy tworzyć getta? Chcę jeździć tramwajem, rowerem, metrem autobusem, wracać spacerem. Zwierzęce zachowania można zaobserwować również na drodze wśród kierowców. Prawda? Notabene, najciekawszy, najbardziej wartościowy CZŁOWIEK, jakiego w życiu spotkałam zakończył edukację na podstawówce, nie miał prawa jazdy, najdalej ze swojej wioski był w miasteczku gminnym. Generalnie nie ma we mnie agresji wobec osobników, którzy sami sobie wystawiają świadectwo, nie potrafię tylko pojąć że mogą tak się komórki w mózgu rozmijać. Sorry za ten ferment, wam też wolno mieć swoje zdanie- ja obstaję przy swoim, śmieć to śmieć. Smieci wyrzucam, nie trzymam ich w domu, trafiają na wysypisko lub do sortowni. Nie rozczulam się nad pustym opakowaniem po twarogu ;)
      • simply_z Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 13:39
        hmm urodzilas sie wczoraj?;) ,dlatego unikam autobusow ,tramwajow jak moge ale coz czasem trzeba ,widzialam wiele rzeczy ,czesto jezdze z pijakami ,kiedys jeden zbil szybę w autobusie ,pare lat temu 3 dresow ,chcialo pobic mojego kolege ,a na mnie i moja kolezanke zaczeli pluć ("mężczyźni" mlodzi ,wysportowani -pasazerowie autobusu kontemplowali w ciszy krajobraz) ,kiedys jakis cygan zaczął bic zonę i dziecko-nikt nie zareagowal ,iitd...
        wszystkie zdarzenia działy się w Krakowie-okolice centrum ,kapelanka ,podgórze -wiec nie zadupia.
        a wiesz co jest najciekawsze ,ze policja ,straz miejska staje sie nagle baardzo aktywna jesli chodzi o babcię sprzedającą oscypki albo kogos bez biletu.
        drobna wskazowka ,jesli w pociagu cos sie dzieje ,nalezy zadzwonic na policje i zakomunikowac ,ze maszynista jest pijany ,zjawią sie niemal natychmiast;)
        • fikcyjne-konto Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 15:25
          > drobna wskazowka ,jesli w pociagu cos sie dzieje ,nalezy zadzwonic na policje i
          > zakomunikowac ,ze maszynista jest pijany ,zjawią sie niemal natychmiast;)


          Grunt to dobry argument :D:D
          • simply_z Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 15:53
            ;)dokladnie
    • 0riana Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 13:41
      Przesadzilas. Sama mam skolonnosci do przesady w ocenie opisanych przez Ciebie zachowan, ale slowo odpady to naprawde gruba przesada.

      Co do meritum - gdy mi ktos przeszkadza wylacznie werbalnie, to sie przesiadam. Nie zwracam uwagi, nie komentuje bo nic to nie da. Gdy ktos pijany zaczpia, albo sie na mnie przewraca to obdarzam dobrym slowem (to jest dostosowuje slownictwo do zakresu pojmowania delikwenta i z paszczy mojej sypia sie najgorsze przeklenstwa) i tez sie przesiadam.

      A co do autobusowej masturbacji - mnie sie kiedys zdarzylo, ze facet ktory siedzial obok mnie w autobusie (ja siedzialam pod oknem odcieta od pzrejscia!) wyciagnal fujare i jechal na recznym. Teraz chce mi sie z tego smiac, ale wtedy mialam traume na kilka miesiecy i nawet planowalam dozgonne dziewictwo (dawno temu to bylo :-))
      • simply_z Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 13:47
        margines spoleczny ,kryminalista z wyrokiem to dla mnie tez odpad.
    • fikcyjne-konto Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 14:13
      Kiedyś byłam bardzo zmęczona, usiadłam w tramwaju w "czwórce" (podwójne siedzenia naprzeciw siebie. Na którymś przystanku wsiadło 3 podchmielonych chojraków wiek ok 25, 40, 50. stanęli nad naszymi miejscami, zaczęli obgadywać dziewczynę siedzącą obok- ona momentalnie wstała i poszła w inne miejsce. Panowie rozsiedli się koło mnie, odcinając mi "drogę ucieczki". Gdyby nie to, to zapewne bym stamtąd poszła. ku.wy latały w powierzu, głośne śmiechy, uszy więdły od prostactwa wyrażonego słowem i gestem. Ale już sobie wyobraziłam jak usiłuję przejść, a oni mi zagradzają drogę nogami albo klepią dowcipnie w 4 litery... i co bym im zrobiła? nic. tylko upokorzenie dla mnie. Z drugiej strony, byłam tak zmęczona, że powiedziałam sobie "noż ku.... , ja mam prawo tu siedzieć i komukolwiek wara od tego prawa, nie dam się terroryzować jakimś pijanym gnojom". Więc nerwy na wodzy i udaję obojętnośc wobec ich chamskich tekstów i prób zaczepienia mnie. Wokoło zrobiło się puściutko... patrzyłam na resztę ludzi w tramwaju z żalem i pogardą, tchórze, zwiali w drugi koniec tramwaju zostawiając mnie samą, nikt uwagi pijakom nie zwrócił. Gdy pijaczki stały się zbyt natarczywe i zaczęły w moją stronę kierować agresywne teksty a nawet groźby, postraszyłam ich, że wezwę straż miejską. Powiedziałam to na tyle stanowczym głosem, że pomyśleli, że nie żartuję. Była próba sił psychicznych, czy dam się im zastraszyć czy nie. Ale, byłam maksymalnie wkurzona i gdyby cokolwiek mi zrobili lub zaatakowali ciągałabym gnojów po sądzie do ich śmierci. (W stresie nie pomyślałam, że warto było włączyć nagrywanie w komórce by mieć dowody gróźb).
      Na szczęście nie było to raczej kryminalne menelstwo po więzieniu, ale bardziej podchmielone buce chcące się na kimś wyżyć.
      Ile mnie to stresu kosztowało to tylko ja wiem bo zaczęło się robić niebezpiecznie. Dzięki bogu znalazł się jakiś pasażer, który poinformował kierowcę, że coś się złego dzieje. Kierowca zatrzymał na przystanku i podszedł do nas i zaczął pytać o co chodzi, panowie się przestraszyli i zapewniali , że wszystko jest ok, i trochę przycichli. Jakoś dotrwałam do przystanku, okazało się że wysiadali na tym samym co ja, więc wysiadłam na następnym bo zwyczajnie się bałam, że mi wpiorą gdy wysiądziemy. Trzęsłam się jeszcze dobrą godzinę zanim nerwy zeszły. Jednak nadal zamierzam nie dawać się terroryzować takim śmieciom, i chciałabym żeby inni też się włączyli, oni mają wiedzieć, że środki komunikacji są dla normalnych a nie dla pijaków i agresorów. Kierowcę mogą pobić na zajezdni, bo jest pojedynczy, ale nie wpiorą grupie 30 pasażerów tylko zwieją z takiego tramwaju, gdzie ludzie się zjednoczą w przestrzeganiu prawa!
      • zbrodnia-kara Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 14:35
        Własnie o takie poczucie zbrukania i jednocześnie bezsilości mi chodzi. Jak ich nazwę i kim dla mnie są zostawmy na boku. Koło wentla lata mi czy mieli bajkowe czy trudne dzieciństwo i czy ich zachowania są chęcią zaimponowania kumplom. Mieliśmy kilka głośnych spraw z udziałem prokuratury, bo gó...arz chciał zaimponować i zatłukł. Chodzi mi o podpowiedzi: ja zachowałam się tak i tak, z wycofanym, biernym tłumem powinno się tak. No nie wiem, nie można dać konkretnego przepisu na zachowanie w takich sytuacjach, ale czy wy sobie radzicie, unikacie, jak inni się zachowują? Jeszcze do niedawna byłam "naiwna" i jak to mąż określił "głupio odważna". Przeszło mi bo chcę uzbierane na funduszu emerytalnym pieniądze przetracić sama osobiście a mężowi nie chce się pielęgnować mojej mogiły.
        • fikcyjne-konto Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 14:44
          Ja myślę, że często wystarczy podniesienie głośnego i stanowczego rabanu, ale jeśli z oglądu sytuacji wynika, że samemu się nie poradzi opanowac sytuacji albo osobnik np może mieć nóż, to zgłaszać kierowcy albo dyskretnie porobić zdjęcia/nagrania komórką i samemu dzwonić po policję/straż miejską. A kurs samoobrony swoją drogą...
          • fikcyjne-konto Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 14:53
            Przypomniało mi się jeszcze, jak zwróciłam uwagę dwóm podpitym chłopakom, żeby nie palili na przystanku. Jeden z nich już się rwał, żeby mi coś odpyskować bo jak to ktoś śmie JEMU czegoś zabraniać, a ja spokojnie z miłym uśmiechem i trzepotem długich rzęs patrząc mu prosto w twarz mówię dalej "bardzo proszę tutaj nie palić, tu jest zakaz(wskazałam), teraz mandat za to grozi 500zł, tam panowie mogą sobie przejść" i wskazałam miejsce z popielniczką parę metrów dalej. Facet od nadmiaru kultury wymiękł i grzeczniutko poszli z papierosami z przystanku.
            ;)
            • papapapa.poker.face Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 18:09
              :)
        • sweet_pink Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 15:07
          Idź na kurs samoobrony (albo samoobrony i asertywności w jednym). Po takim kursie podświadomie zachowujesz się tak, że różne typki podświadomie wiedzą, że nie będziesz bierną ofiarą i nie czepiają się. Od kiedy ja byłam na takim kursie nie miałam (od kilku lat), żadnej niebezpiecznej sytuacji z zaczepianiem dosiadaniem się do mnie (wcześniej zdarzało mi się to dość często).
          Co do poprawnej reakcji do ona musi być przede wszystkim taka, byś Ty z tą reakcją czuła sie komfortowo, bo to daje efekt pewności siebie i zmniejsza prawdopodobieństwo, że zostaniesz zaatakowana. Dla każdego to będzie trochę inne zachowanie.
          W takiej sytuacji jak opisała poprzedniczka, ja np. z szerokim uśmiechem i zwyczajnym uprzejmym tonem przeprosiłabym panów, żeby zrobili mi przejście i przeniosła się na miejsce tuż za kierowcą. Gdybym widziała dziewczynę w takich opałach, to uprzejmie bym ją poprosiła, żeby przesiadła się koło mnie, a panów uprzejmie bym poprosiła o zrobienie przejścia (z uśmiechem!!...takie typki spodziewają się strachu i bluzgów, a nie spokojnego uśmiechu i uprzejmości..zazwyczaj szok trwa na tyle długo, że wystarcza na "ewakuacje").
          • fikcyjne-konto Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 15:23
            > W takiej sytuacji jak opisała poprzedniczka, ja np. z szerokim uśmiechem i zwyc
            > zajnym uprzejmym tonem przeprosiłabym panów, żeby zrobili mi przejście i przeni
            > osła się na miejsce tuż za kierowcą.

            ok, to by zadziałało jednostkowo,
            ale nie rozwiąże problemu, że 3 pijanych "opanowało" większą część tramwaju a tłumek pozostałych pasażerów tłoczy się za kierowcą... to nie powinna być ogólnie akceptowalna norma, że zasady narzucają przestępcy, pijacy i menele.
            • fikcyjne-konto Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 15:27
              > ... to nie powinna być ogóln
              > ie akceptowalna norma, że zasady narzucają przestępcy, pijacy i menele.


              ....choć, jak się tak zastanowić nad tym kto i dla kogo tworzy przepisy w tym kraju..... hmmmmm ;)
            • sweet_pink Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 15:42
              Sorrka, ale niestety nikt rozsądny nie będzie ryzykował kosy w brzuch, taka prawda.
              W tej sytuacji należy wezwać odpowiednie ku temu służby (lub poprosić o ich wezwanie kierowcę), ja się oporów w dzwonieniu wyzbyłam i dzwonię jak tylko jest potrzeba.
              Odważnym to można być jak się ma pewność przewagi. np mi się zdarzyło bardzo pijanego pana, który wyzywał jakaś panią wypchnąć z autobusu niskopodłogowego na przystanku (nie wiem czy przy zwykłym wysokim autobusie starczyłoby mi jaj)...po prostu bez słowa podeszłam i mocno popchnęłam i pan się wytoczył...ale mogłam to zrobić bo pan był w takim stanie, że byłam pewna, że jego koordynacja ruchowa nie jest w stanie sprostać żadnemu wyzwaniu.
              Ja powiem szczerze, że jak 15 lat jeżdżę, to sytuacja sterroryzowania całego autobusu mi się nie zdarzyła...zazwyczaj "bydło" sobie jedzie zajmując około 1-2 metrów kwadratowych, a reszta pasażerów jedzie sobie resztą autobusu zajmując się swoimi sprawami.
      • lacido Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 21:53
        poraża mnie nieumiejętność radzenia sobie w takich sytuacjach ;/
    • zbrodnia-kara Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 15:22
      Hm, kurs samoobrony, jest to jakiś sensowny pomysł. Miałam wprawdzie podszkolić angielski ale z drugiej strony jak mnie ktoś nie będzie potrafił zrozumieć to mu "ręcznie" wytłumaczę ;). Nie, no tak poważnie. Sprawa zachowania innych osób w miejscach publicznych. Zadziwia mnie fakt, że 2-3-4 typków podchmielonych może terroryzować tramwaj pełen pasażerów. Może założyć fundację, wyrwać trochę dotacji z unii na projekt akcji społecznej- to teraz trendy.
      • simply_z Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 15:52
        u nas tez są takie ,a nie inne przepisy ,kazdy sie boi ,przeraza mnie tez agresja w stosunku do kobiet i dzieci .
      • sweet_pink Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 16:04
        Poszukaj w necie pod hasłem "wendo" (ja byłam właśnie na tym szkoleniu) :) Takie kursy bywają za darmo i nie będziesz musiała rezygnować z anglika ;)
    • vandikia Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 16:11
      no właśnie, życie uczy, że żyjemy wśród tchórzy, że wobec takiego zachowania prawdopodobnie nikt nie stanie po naszej stronie, społeczne przyzwolenie na takie rzeczy jest i dlatego ci ludzie tak się zachowują
      fakt, że sa takie czasy, że taka grupa może za Tobą wysiąść i Cię zabić albo skatować, czasem nawet nie musi wysiadać, może to załatwić w tramwaju sprawia, że lepiej siedzieć i trzymać gębę na kłódkę
      reagować na;eży w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia i wtedy głośno też żądać zaangażowania ze strony innych, podobno nie można wtedy zwracać się do tłumu, a do konkretnych ludzi, pomóz Ty i Ty, czy masz sumienie itd..
    • eastern-strix Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 17:26
      >>> Lawenda- dlaczego taka ostra reakcja? Więcej tolerancji;). >>>

      I vice versa!

      >>>Mam dosyć bliską styczność z ludźmi z różnych środowisk. W wolnym czasie pomagałam w świetlicy środowiskowej prowadzonej przez fundację, przez pasjonatów. Trafiają tam dzieciaki i młodzież z różnych rodzin, z różnymi wypaczeniami charakteru.>>>

      Skoro tak, to powinnas wiedziec, skad sie takie zachowania biora. Nazywanie kogos smieciem dlatego, ze mial pecha urodzic sie w dysfunkcyjnej rodzinie i za jedyny wzor ma pijanych i wiecznie klnacych rodzicow jest niedopuszczalne.

      Po co chodzisz do tej swietlicy? Podejrzewam zeby sie lepiej poczuc, ze robisz cos dobrego i pokazujesz tym 'smieciom' jak wygladaja cywilizowani ludzie. Cale zycie pracowalam w organizacjach charytatywnych i sporo takich jak Ty widzialam. Dla mnie watpliwa motywacja i efekty tez sa watpliwe, bo wyobraz sobie ze te 'smiecie' ni lubia jak je ktos traktuje z gory.

      >>>Generalnie nie ma we mnie agresji wobec osobników, którzy sami sobie wystawiają świadectwo, nie potrafię tylko pojąć że mogą tak się komórki w mózgu rozmijać. >>>

      Takie stwierdzenia to jest forma agresji. Podobnie jak krytyka ('smiecie')

      >> Smieci wyrzucam, nie trzymam ich w domu, trafiają na wysypisko lub do sortowni. Nie rozczulam się nad pustym opakowaniem po twarogu ;) >>>

      Bardzo bym chciala sie dowiedziec, w ktorej to swietlicy pracujesz. Na pewno prowadzacy byliby zachwyceni czytajac Twoje wynurzenia. Te 'typki', ktore opisujesz najprawdopodobniej pochodza z mniej lub bardziej dysfunkcyjnych rodzin. Nikt nie rodzi sie zly.
      • simply_z Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 17:57
        Skoro tak, to powinnas wiedziec, skad sie takie zachowania biora. Nazywanie kog
        > os smieciem dlatego, ze mial pecha urodzic sie w dysfunkcyjnej rodzinie i za je
        > dyny wzor ma pijanych i wiecznie klnacych rodzicow jest niedopuszczalne.
        >
        > Po co chodzisz do tej swietlicy? Podejrzewam zeby sie lepiej poczuc, ze robisz
        > cos dobrego i pokazujesz tym 'smieciom' jak wygladaja cywilizowani ludzie. Cale
        > zycie pracowalam w organizacjach charytatywnych i sporo takich jak Ty widziala
        > m. Dla mnie watpliwa motywacja i efekty tez sa watpliwe, bo wyobraz sobie ze te
        > 'smiecie' ni lubia jak je ktos traktuje z gory.
        >
        > >>>Generalnie nie ma we mnie agresji wobec osobników, którzy sami s
        > obie wystawiają świadectwo, nie potrafię tylko pojąć że mogą tak się komórki w
        > mózgu rozmijać. >>>
        >
        > Takie stwierdzenia to jest forma agresji. Podobnie jak krytyka ('smiecie')
        sluchaj mnie naprawdę nie obchodzi czy pijany dresik wywrzaskujący przeklenstwa nad moją głową mial ciezkie dzieciństwo ,chce tylko w spokoju korzystac z komunikacji miejskiej. I o tym wlasnie dyskutujemy ,że kierowcy nic nie wolno (nie wiem czy moze uzyc gazu) ,że wspolpasazerowie nawet okiem nie mrugną i że sluzby porzadkowe nic nie robią.
        a to czy katujący kogos na przystanku ..tak śmieć ,bo inaczej nie mozna go nazwac byl w domu tłuczony obchodzi mnie tyle co zeszloroczny śnieg. Nic nie usprawiedliwia agresji ,tyle.
        • sid.leniwiec Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 19:33
          > sluchaj mnie naprawdę nie obchodzi czy pijany dresik wywrzaskujący przeklenstwa
          > nad moją głową mial ciezkie dzieciństwo ,chce tylko w spokoju korzystac z komu
          > nikacji miejskiej.

          > tak śmieć ,bo inaczej nie mozna go nazwac byl w domu tłuczony obchodzi mnie tyle co
          > zeszloroczny śnieg. Nic nie usprawiedliwia agresji ,tyle.

          Zgadzam się w 100%.
    • sid.leniwiec Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 19:31
      Zgadzam się z Tobą, a określenie bardzo trafne. I mam gdzieś "ojej, biedactwo jest z dysfunkcyjnej rodziny, to nie jego wina". Jak mnie pobije/okradnie/zgwałci to też mam być tolerancyjna i współczuć?

      Często jeżdżę autobusami i na szczęście takie beznadziejne sytuacje zdarzają się sporadycznie. Ostatnio latem, grupa czterech gó...arzy chlejąca piwsko w busie, rozlewająca je dookoła (jeden z nich ochlapał starszego pana, który oczywiście bał się zareagować). Byli obrzydliwi, obleśni, a ciężkie dzieciństwo i dysfunkcje mieli wypisane na tępych gębach. Kierowca miał sytuację gdzieś, pasażerowie też. Ja również nie zareagowałam i nie jestem z tego dumna, boję się po prostu. Odpowiedzialność zbiorowa, a raczej rozmycie odpowiedzialności jest okropne, ale co z tym zrobić? Sama staram się walczyć ze sobą i mieć odwagę żeby zwrócić uwagę np. dresiarstwu (raz, kilka lat temu, zdarzyło mi się, to zostałam wyzwana od k..., nikt nie zareagował i mi nie pomógł), ale inni ludzie też powinni reagować, bo inaczej tacy śmiecie będą pozwalać sobie na więcej. Ja wiem, że kiedy ma się 165 cm wzrostu, to trudno odciągać osiłków bijących przechodnia, ale można zadzwonić na policję.

      Ale są też pozytywne sytuacje - dwa tygodnie temu byłam w małej knajpce z koleżanką, wszedł jakiś pijany żul i zaczął agresywnie upominać się o "kilka groszy". W knajpie jako obsługa tylko dwie dziewczyny, starające się go wyprosić, acz wystraszone. Na szczęście stolik obok siedział postawny facet, który chwycił buractwo za kołnierz i wyrzucił z lokalu.
      • 0riana Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 20:11
        > Zgadzam się z Tobą, a określenie bardzo trafne. I mam gdzieś "ojej, biedactwo j
        > est z dysfunkcyjnej rodziny, to nie jego wina". Jak mnie pobije/okradnie/zgwałc
        > i to też mam być tolerancyjna i współczuć?

        Ja pie...le, autorka nazywa odpadami bluzniacych gowniarzy z autobusu. Nie zabojcow czy zlodziei. Zakladasz ze kazdy bluzniacy nastolatek tylko czyha na okazke zeby Cie zgwalcic? Mozemy wszyscy zaczac myslec - to smieci i nic mnie nie obchodzi dlaczego. Tylko dokad nas to zaproadzi? Napewno to patologii nie wyeliminuje. Bo chyba ze proponujesz odsylac do gazu...

        > Kierowca miał sytuację gdzieś, pasażerow
        > ie też. Ja również nie zareagowałam i nie jestem z tego dumna, boję się po pros
        > tu.

        Oczywiscie wszyscy mieli gdzies oprocz Ciebie, tylko Ty sie balas, a cala reszta miala rycersko stanac z chamstwem do boju.
        • sid.leniwiec Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 20:17
          W pierwszym cytacie odniosłam się do obrony argumentacją "bo on miał ciężkie dzieciństwo". Napisać drukowanymi literami, może będzie Ci łatwiej? Czy może Ty też będziesz bronić tych wyluzowanych, acz skrzywdzonych przez los kolesi?

          > Oczywiscie wszyscy mieli gdzies oprocz Ciebie, tylko Ty sie balas, a cala reszt
          > a miala rycersko stanac z chamstwem do boju.

          Uważam, że mam większe prawo się bać, niż np. dwóch facetów koło trzydziestki siedzących obok mnie. I tak, oni powinni zareagować wcześniej niż ja.
          • 0riana Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 20:20

            > W pierwszym cytacie odniosłam się do obrony argumentacją "bo on miał ciężkie dz
            > ieciństwo". Napisać drukowanymi literami, może będzie Ci łatwiej? Czy może Ty t
            > eż będziesz bronić tych wyluzowanych, acz skrzywdzonych przez los kolesi?

            Piszemy o wyrostkach z tramwaju. A Ty z gwaltami wyskakujesz. Nie wiem zatem jak Cie traktowac powaznie. btw, jakimi literami piszesz jesli nie drukowanymi?

            > Uważam, że mam większe prawo się bać, niż np. dwóch facetów koło trzydziestki s
            > iedzących obok mnie. I tak, oni powinni zareagować wcześniej niż ja.

            wyobraz sobie, ze 30-letni facet ma duzo wieksze szanse dostac w dziob niz panienka 165cm w kapeluszu.
            • sid.leniwiec Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 20:24
              > wyobraz sobie, ze 30-letni facet ma duzo wieksze szanse dostac w dziob niz pani
              > enka 165cm w kapeluszu.

              Wyobraziłam sobie. A teraz mam sprawdzić empirycznie?
              • sid.leniwiec Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 20:31
                I jeszcze, łopatologicznie - odniosłam się do usprawiedliwiania buractwa i patologii ciężkim dzieciństwem. I nie wiem jak Ty, ale ja nie pisze o chłopaczkach, którzy siedzą w autobusie i dwa razy powiedzą "k...", tylko o chamstwie, żulerstwie, buractwie i patologii właśnie.
                • 0riana Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 21:20
                  I wplotlas w to gwalty i zabojstwa. czy zatem dla Ciebie "chamstwo, zulernia i buractwo" = kryminal?
                  Ja tez nie pisze o chlopaczkach ktorzy zabluznia pod nosem. Pisze o ludziach ktorzy naprade potrafia uprzykrzyc zycie wspolpasazerom czy wspol-cokolwiek. I nie pisze on tym, ze nalezy im sie usprawidliwienie jak w podstawowce od rodzica. Ale nazywanie tych ludzi odpadami traci totalitaryzmem i mnie osobiscie przeraza. I uwazam takze ze warto sie zastanowic skad w nich to zachowanie sie bierze.
                  • sid.leniwiec Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 21:25
                    > I wplotlas w to gwalty i zabojstwa.

                    Poddaję się...

                    > Ale nazywanie tych ludzi odpadami traci totalitaryzmem i mnie osobiscie przeraza.

                    Bardziej pogardą i obrzydzeniem, których nie zamierzam się wypierać.

                    > I uwazam takze ze warto sie zastanowic skad w nich to zachowanie sie bierze.

                    Nie wiem czy warto, ale jak ktoś chce, to można. Aczkolwiek nie musi to oznaczać usprawiedliwiania zachowania takich ludzi.
                  • simply_z Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 21:38
                    > za. I uwazam takze ze warto sie zastanowic skad w nich to zachowanie sie bierze
                    >
                    zastanowilam się i...?
                    czy od teraz mam z uprzejmym usmiechem obserwowac jak maly gnojek łamie ławkę dla sportu .bo mial zly dzien w szkole?
          • sweet_pink Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 21:03
            Chcesz reakcji? To reaguj.
            Nie oczekuj od innych szafowania swoim życiem, tylko dla tego ze są do Ciebie więksi, starsi bądź innej płci.
            Każdy ma prawo woleć niedogodności podróży obok pijanego bydła od kosy w brzuchu.
            • sid.leniwiec Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 21:08
              Napisałam, że się staram. Ale to trochę frustrujące, jeśli tylko ja.
              Ale dwa czy trzy razy byłam świadkiem sytuacji, kiedy kierowca autobusu wyrzucił agresywnego menela czy grupę pijących piwo chłopaków, więc można.
              • sweet_pink Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 21:28
                Prawda jest taka, że od zajmowania się takimi osobnikami nie jesteś Ty, czy pasażer obok tylko policja lub straż miejska. Ja mam w telefonie zapisane oba numery (i korzystam z nich a nie ze 112) i wiem, że korzystanie z nich nie boli. Co prawda nie wyzywałam jeszcze służb do zbiorkomu (zrobię to jeśli będzie wymagała tego sytuacja), ale w sytuacjach osiedlowych jeszcze mi się w życiu nie zdarzyło, żeby nie było reakcji na wezwanie i odpowiedniej interwencji.
        • simply_z Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 21:35
          Ja pie...le, autorka nazywa odpadami bluzniacych gowniarzy z autobusu. Nie zabo
          > jcow czy zlodziei. Zakladasz ze kazdy bluzniacy nastolatek tylko czyha na okazk
          > e zeby Cie zgwalcic? Mozemy wszyscy zaczac myslec - to smieci i nic mnie nie ob
          > chodzi dlaczego. Tylko dokad nas to zaproadzi? Napewno to patologii nie wyelimi
          > nuje. Bo chyba ze proponujesz odsylac do gazu...
          a przepraszam bardzo ,czy oni mają wypisane na twarzy: my tylko przeklinamy .bijemy ale nie gwalcimy? mam usprawiedliwiac ich chamstwo ,bo moz nie napadna bo rpzeciez mieli ciezkie dziecinstwo?
          do gazu ,nie ale jakby tak jednemu z drugim skopac porzadnie tylek albo zasądzic 30 godzin sprzatania ulic itd ,to moze odechcialoby im sie agresji? bo wied\za, ze za to groza konsekwencje .
          acha ,tolerancja sie konczy jak sama staniesz sie swiadkiem takiej sytuacji ,no chyba ,ze studiujesz resocjalizacje i masz nadzieje ,ze cos ktos uleczy obolałe duszyczki zbłakanych aniolkow po przejsciach
          • 0riana Re: Ludzkie odpady 13.10.10, 11:39
            > a przepraszam bardzo ,czy oni mają wypisane na twarzy: my tylko przeklinamy .bi
            > jemy ale nie gwalcimy?

            Acha, czyli domyslna opcja jest taka, ze jak ktos nie spelnia Twoich standarwdow wzrokowo-werbalnych to raczej kryminalista.

            > do gazu ,nie ale jakby tak jednemu z drugim skopac porzadnie tylek albo zasądzi
            > c 30 godzin sprzatania ulic itd ,to moze odechcialoby im sie agresji? bo wied\z
            > a, ze za to groza konsekwencje .

            Ale kto mowi o tym zeby ich nie karac? Nikt tutaj nie nawolywal do poblazliwosci. Ale nazywanie drugiego czlowieka odpadem swiadczy bardzo zle o nazywajacym. I tylko o to chodzi.
            • simply_z Re: Ludzkie odpady 13.10.10, 12:47
              > Acha, czyli domyslna opcja jest taka, ze jak ktos nie spelnia Twoich standarwdo
              > w wzrokowo-werbalnych to raczej kryminalista.
              za to ty nigdy sie nie mylisz i masz skaner w oczach;) wow ,mozesz ze mna jezdzic mpk? bitteee
              • 0riana Re: Ludzkie odpady 13.10.10, 15:24
                > za to ty nigdy sie nie mylisz i masz skaner w oczach;)

                Nie mam. Ale gdybym miala zakladac, ze wszystkie osoby ktore mi nie odpowiadaja wzrokowo i sluchowo chca mnie skrzywdzic to dawno sidzialabym jus w Tworkach.
        • eastern-strix Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 23:15
          zgadzam sie w 100% z Oriana.
    • papapapa.poker.face Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 19:33
      tacy ludzie sa jak zwierzeta
      zgroza
      • ofelia1982 Re: Ludzkie odpady 14.10.10, 11:39
        > tacy ludzie sa jak zwierzeta

        Nie obrażaj zwierząt

    • panismok Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 22:21
      Jeżdżę "środkami masowego rażenia" od podstawówki. W moim mieście - zwłaszcza w centrum - są szybsze od samochodów.
      Z agresywnymi osobnikami nie jechałam chyba nigdy, a podróżuję o różnych porach. Z uciążliwymi - i owszem. Zdarzają się ludzie słuchający rodzimego hip-hopu przez słuchawki, tak głośno, że cała reszta pasażerów też doświadcza niezamierzonego obcowania z twórczością Peji na przykład. Cóż. Jeden bombarduje Peją, drugi hasłem "Gdzie jest krzyż?", a trzeciemu dziecko płacze. Życie.

      Najgorsze chyba jest towarzystwo śmierdzących i często pijanych bezdomnych; sezon się właśnie zaczyna ;-) bo w autobusach ciepło. Gdyby ktoś chciał się rozczulić, jacy to oni biedni, to informuję, że znam przynajmniej 3 miejsca, gdzie mogą się ZA DARMO umyć i dostać czyste ubranie, a jakoś nie korzystają z tych możliwości... Mimo to nie nazwałabym ich raczej "odpadami", może dlatego, że na strychu nad moim mieszkaniem kiedyś taki "odpad" mieszkał. I ten mył się, mało pił, gdzieś dorabiał...

      Grupki wyrostków z piwem możesz spotkać również na strzeżonym osiedlu, albo na grillu w ogródku koło pięknej willi, i ich polszczyzna będzie tak samo "literacka" jak tych z tramwaju. Gimnazjaliści też potrafią ;-) wystarczy się przejść po ulicy i posłuchać.

      Jeśli Twój zmysł estetyczny nie potrafi znieść obcowania z przeciętnymi Polakami (przecież to nie kosmici), polecam zabieranie to tramwaju ciekawej lektury. Znakomicie znieczula.
      A jeśli nie pomoże - cóż, wróć do komfortu i autka.
    • minasz Re: Ludzkie odpady 12.10.10, 23:25
      ja napewno bym sie nie ruszył -gó... mnie obchodza inni pasazerowie - wiekszosc ludzi to sku...ele ktorzy tylko chca ze mna rywalizowac -dlaczego wiec miałbym im pomagac ???????????
      jezeli ktos by miał cos do mnie to bym go olał -jezeli by uzył siły fizycznej napewno bym sie zrewanzował- i napewno nie bawiłbym sie w przepychanki tylko starał sie go dokumentnie rozoier-dolic:)
      ps
      autobusami nie jezdze od lat
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka