Dodaj do ulubionych

Mój problem

14.10.10, 20:03
Podzielę się nim z Wami.
Tykające zegarki. Takie ścienne albo budziki na baterie. No ku..wa one nie tykają. One walą jak młoty pneumatyczne. Jestem teraz w nowym miejscu i tu są takie dwa. Oba schowałam do kibla ale jak tam poszłam w nocy to zostałam zaatakowana podwójnie- myślałam, że umrę.
Ok, ok już wyjęłam baterię i mam spokój ale jak to jest, że po prostu nie mogę znieść tego dźwięku? Tyle razy się próbowałam przyzwyczaić i nic. Nawet nie wiem czemu mnie to tak wkurza ale wkurza tak, że mam ochotę wyrzucić przez zamknięte okno.
Uff, już mi lepiej jak sobie pomarudziłam.
Teraz dalej możemy o cipkowatych facetach albo o pomidorowej
Obserwuj wątek
    • martaad Re: Mój problem 14.10.10, 20:07
      Łaczę się z tobą w bólu.ja także nie znoszę jak mi coś tyka na ścianie.w rezultacie mam tylko zegarek na rękę....a jak jestem u moich teściów u których cały czas słychać tyk tyk tyk to dostaję szału.już myślałam,że coś ze mną nie tak a tu się okazuje,że nie jestem w mym szaleństwie odosobniona
      • athroposs Re: Mój problem 14.10.10, 20:10
        a ja pójdę jeszcze dalej i powiem Wam, że mojego niegdysiejszego faceta wkurzało tykanie zegarka na mojej ręce :) nie wiem, jak on to słyszał, nawet w nocy
        • alpepe Re: Mój problem 14.10.10, 20:15
          a to też mnie wkurzało, z tym, że na mojej ręce lub na łóżku. Zegarek lądował opatulony szmatką w szufladzie.
        • ursyda Re: Mój problem 14.10.10, 20:16
          ooo taki zegarek też mnie do niedawna wkurzał. robił jakieś durne bipip w środku nocy, ale nie ma już tej ręki to i problem z głowy:)
          • athroposs Re: Mój problem 14.10.10, 20:18
            :P
            • doral2 Re: Mój problem 14.10.10, 20:20
              hehehe, czujecie na karku oddech śmierci??
          • kookardka Re: Mój problem 14.10.10, 20:28
            jesuuu ... aż tak Cię to wkur...ło że odrąbałaś komuś rękę ?;)
            • ursyda Re: Mój problem 14.10.10, 22:01
              noo
              a co mnie będzie wkur...wiał?:D
      • ursyda Re: Mój problem 14.10.10, 20:11
        O dzięki Bogu, ze nie jestem sama. W moim otoczeniu nie ma nikogo komu by to przeszkadzało, więc już myślałam, że jakiś guz mózgu czy co.
        Próbowałam się przyzwyczaić, naprawdę ... bo w wielu domach są takie zegary ale nic z tego, a już na pewno nie zasnę w pomieszczeniu gdy wali taki zegar
    • alpepe Re: Mój problem 14.10.10, 20:08
      żaden problem, jest budzik w komórce. Ściennych zegarów nie znoszę z tego samego powodu, a budzik w zamierzchłych czasach przedkomórkowych wynosiłam do przedpokoju i chowałam do szuflady, bo inaczej nie mogłam zasnąć.
      • ursyda Re: Mój problem 14.10.10, 20:14
        niektore to nawet z z szuflady słychać
        ja najpierw probowalam się przyzwyczaić, tłumacząc sobie, że to przecież tylko kurde normalny zegarek tylko po to żeby po pięciu minutach drzącymi rękami wyciągać z nich baterie
        • athroposs Re: Mój problem 14.10.10, 20:20
          to zupełnie normalne :)
          mnie potrafiło obudzić bicie zegara u sąsiadów z dołu
          • kookardka Re: Mój problem 14.10.10, 20:30
            trza było poprosić by zawijali w szmatkę ;)
            • grassant Re: Mój problem 14.10.10, 22:31
              kookardka napisała:

              > trza było poprosić by zawijali w szmatkę ;)

              a jezeli to był zegar na wieży kościelnej?
    • bijatyka Re: Mój problem 14.10.10, 20:16
      A ja uwielbiam. Dziś kupiłam sobie piękny okaz - Lenzkirch !
      • ursyda Re: Mój problem 14.10.10, 20:22
        omatkoboskoitusko
        • bijatyka Re: Mój problem 14.10.10, 20:27
          Za chwilę znajdę Ci coś w podobie
          • bijatyka Re: Mój problem 14.10.10, 20:28
            Coś w ten deseń.

            https://images.craigslist.org/3k83o23lb5W65P15S5a8k796d80957a7f142f.jpg
            • ursyda Re: Mój problem 14.10.10, 22:01
              jaka pienkna trómna
    • wacikowa Re: Mój problem 14.10.10, 20:51
      Ja już wolę o tykającym zegarze czy tam cycach niż o nudnych facetach o twarzy pomidora:)

      Dostałam kiedyś taki zegar był u mnie godzinę. Dałam sąsiadce.
      • grassant Re: Mój problem 14.10.10, 22:33
        wacikowa napisała:

        wolę o tykającym zegarze czy tam cycach niż o nudnych facetach o twarzy
        > pomidora:)

        albo o laskach o twarzy dyni. ;))
    • soulshunter Re: Mój problem 14.10.10, 21:03
      a co powiesz na zegar na koscielnej wiezy ktory co kazdy kwadrans napierdziela : 15 po - 1x, o fpoldo - 2x, za 15 - 3x a kazda godzine tyle razy ile ma dana godzina? Acha, kupie skrzynke plastiku C-4 i zapalniki - pilne!
      • ursyda Re: Mój problem 14.10.10, 22:03
        jak mieszkałam w Szwajcarii to tam na okrągło gdzieś jakieś dzwony biły i o dziwo wcale mi to nie przeszkadzało
        natomiat to tykanie.....
    • majaa Re: Mój problem 14.10.10, 21:09
      Nie jesteś sama, też tak mam:)
      • grassant Re: Mój problem 14.10.10, 22:34
        majaa napisała:

        > Nie jesteś sama, też tak mam:)

        tykasz, czy Tykasz?
    • cafem Re: Mój problem 14.10.10, 21:34
      A ja lubie, jak tyka.
      Moj dziadek ma taki piekny stary zegar - nie tylko tyka, ale jeszcze pelne godziny wybija. Bosko! ;)
    • salma75 Re: Mój problem 14.10.10, 21:44
      Nienawidzę tykających zegarków :/. Mózg mnie boli przy każdym tyknięciu, tak jak i Ty spać nie mogę. Brrr...
      Moja babcia ma zegar z kukułką. Śpię u niej z przerwami co pół godziny, na kukanie :/.
      • ursyda Re: Mój problem 14.10.10, 22:03
        :DDD
    • a_nonima Re: Mój problem 14.10.10, 21:47
      Sto lat temu na urlopie..cudny wieczór, wino pite ze znajomymi..poszliśmy w końcu spać i o północy zaczęły piać koguty. Masakra jakaś!! Przeczekałam pianie i wtedy kolega, który materac obok zaczął chrapać. Wyć mi się chciało. Zabrałam kocyk i poszłam na kanapę do salonu i wtedy wstał do pracy mój szwagier i mnie obudził. Kiedy wyszedł miałam nadzieję na sen i wtedy usłyszałam co?? Zegar ścienny!! Wstałam, wspięłam się i wyciągnęłam baterie!! Okazało się że już 9.00 i trzeba było wstawać.
    • six_a Re: Mój problem 14.10.10, 21:52
      ja mam zegarek w piekarniku
      i w mikrofalówce
      i w komputerze
      i w komórce
      i na pałacu kultury
      nawet na kościele kurde jest, rano przejeżdżam, to wim.
      gdzie się nie ruszę, tam zegarek
      no w kiblu nie mam, chyba że zabiorę tam komórkę albo piekarnik.

      po co komu jakieś tykające albo co gorsza bębniące co pół godziny ścienne paskudztwa rodem z horroru albo tandetnej recepcji.

      przeżytek i do lamusa z tym.
      • ursyda Re: Mój problem 14.10.10, 22:10
        no to już wiem co Ci kupię na gwiazdkę
        taki śliczy zegarek z napisem KOKOKOLA
        • six_a Re: Mój problem 14.10.10, 22:35
          dooobra:)
          ale da się opchnąć na allegro?
          • ursyda Re: Mój problem 14.10.10, 23:01
            tylko jeśli stał przy krzyżu:)
      • bijatyka Re: Mój problem 15.10.10, 08:10
        po co komu jakieś tykające albo co gorsza bębniące co pół godziny ścienne paskudztwa rodem z horroru albo tandetnej recepcji.

        Wypraszam sobie !
    • grassant Re: Mój problem 14.10.10, 22:26
      jeden cipkowaty facet (tzn.lubiący cipki i cipy) zakręcał onegdaj tykacza w sztruksy. Tykacz przestawał tykać, zaś donośnie brzęczał o świcie.
      Inny zaś cipkowaty facet, rozpraszał tykaczem chwile samotności..:))
      • gnomowladny Re: Mój problem 14.10.10, 22:32
        A ja myślałem, że to lubię. Do czasu kiedy rodzice nie kupili sobie dużego zegara którego wybijanie godzin mnie przeraża.To tak samo jak z szumem morza i odgłosem mew.Na urlopie zagłuszały mi rano swoim darciem dziobów spokojny sen bo te ptaszyska budzą sie o 4 rano.
    • ind-ja Re: Mój problem 14.10.10, 23:59
      nawiazujac do zegarow i zegarkow.Nie lubie tych stworzen.Nie nosze zadnego.W domu mam dwa.W zeszlym roku nie przestawilismy czasu na zimowy.Zegary pokazywaly swoja godzine przez caly rok.Nie trzeba bylo ich przestawiac na czas letni.
    • brzydal-is-me Re: Mój problem 15.10.10, 07:24
      Klasyczny przypadek Chronomentrofobi

      Da się z tym żyć, pozbądź się tylko wszystkich zegarów, wskazówek, tarcz. Nie spotykaj z facetem co ma zegarek na ręku. Bierz witaminę C i nie uprawiaj sexu na zimnie.

      Powodzenia!
    • 10iwonka10 Re: Mój problem 15.10.10, 13:53
      Mnie w dzien to nie przeszkadza ale w nocy- masakra. Tez jak bylam u ciotki to powyciagalam baterie.
    • facettt Daj pokoj 15.10.10, 13:59
      Ursyda napisała:

      > Podzielę się nim z Wami.


      Nie badz, jak wszystkie inne
      Podziel sie sukcesami.
      Problemy zostaw dla siebie :)
      • ursyda Re: Daj pokoj 15.10.10, 14:50
        no to jaki mi się uda to pochwalę sie w poniedziałek
    • pompeja Re: Mój problem 15.10.10, 17:05
      TTM i jedyny zegarek w domu był w mikroweli, ale ją schowałam do garderoby w ramach obniżenia rachunków za prąd (mieliśmy po około 300-400zł) i zdrowego jedzenia. Poza tym kuchnia lepiej wygląda, bo ta krowa (wieeeelka gigantyczna biała krowa, do której się nawet indyk zmieści) stała na lodówce i robiła cień, o!

      Tak więc mam obecnie dwa zegarki w domu. Jeden to telefon, drugi zaś polsat cyfrowy w tiwi (dekoder nie wyświetla, trza spr w telewizorku). Jak wraca MPiW to przybywa jeszcze jeden zegarek ;)


      Szczęśliwi czasu nie liczą i u nas to widać dosłownie :P

      (nie mam też lustra, tylko takie małe wielkości dłoni)
      • bijatyka Re: Mój problem 15.10.10, 17:11
        No to jestem nieszczęśliwa:
        - sypialnia - 2 zegary, plus radio i tv
        - salonik na górze - 3 zegary, plus tv
        - łazienka - 1 zegar
        - u młodego - 1 zegar + radio
        - pokój na dole - zegary
        - kuchnia - 2 zegary + wszystkie urządzenia. Mikrowela w szafce. Też schowana :D
        - jeszcze ten nowy mam. leży na razie. nie wiem, gdzie go powiesić
        Aaa ! I w garderobie - 1 zegar.
        • ursyda Re: Mój problem 15.10.10, 19:27
          po jednej nocy u Ciebie wyglądałabym tak:)
          pomaranczowy.blox.pl/resource/fearface.jpg
          • bijatyka Re: Mój problem 15.10.10, 19:39
            Ale pamiętasz, że masz zaproszenie ? W pokoju gościnnym nie ma zegarów. Na tazie ! ;)
            • bijatyka Re: Mój problem 15.10.10, 19:43
              Chyba tego Lenzkircha tam zapodam. Podchodzi ? ;)
              • ursyda Re: Mój problem 15.10.10, 19:45
                podchodzi, nie zamierzam u Ciebie zasnąć :D (trzeźwa)
                • bijatyka Re: Mój problem 15.10.10, 20:05
                  Dobrze, a na kaca schowam Ci buteleczkę w "trumience" ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka