kocioo 05.04.04, 19:21 dzisiejszy dzień - dupa smutno mi Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Lena A może by tak :) IP: 80.48.96.* 05.04.04, 19:27 Jeszcze tylko kilka godzin i będzie następny. Może by tak przespać resztę dnia, jutro wstać wypoczętym i wtedy zupełnie inaczej patrzy się na świat :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kocioo Re: :( 05.04.04, 19:34 dzięki, ale jutro będzie jeszcze gorzej...niestety:( Odpowiedz Link Zgłoś
morgana_le_fay Re: :( 05.04.04, 19:40 Kocioo, jeśli tak to na forum deprecha biegiem marsz... :) Odpowiedz Link Zgłoś
mandi.ole Re: :( 05.04.04, 19:41 o rzesz! u mnie jeszcze gorzej, ale jeszcze tylko 4 godziny i fini!! od samego rana wiedziałam, że będzie beznadziejnie i najgorsze, że nic nie mogłąm na to poradzić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akirka Re: :( IP: *.dialup.telenergo.pl 05.04.04, 19:59 u mnie to samo:(((i nie zapowiada sie zeby mialo byc lepiej jutro, ani pojutrze...juz mam dosyc..ale 3majmy sie, bo kiedys na pewno bedzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Randall Re: :( IP: 195.245.217.* 05.04.04, 20:12 Przywykniesz po kilku następnych podobnych - nie przejmuj się, ja mam same gówniane dni od dwóch tygodni i już mnie to przestało wzruszać :D Odpowiedz Link Zgłoś
morgana_le_fay Wierszyk na poczekaniu. 06.04.04, 00:14 Kocioo smutne, smutne kocioo, Czemu smuci się? No po cio? Smutna Lena, Mandi.ole, Nawet Randall, ja chro.olę! Nie deprecha, tylko smutki... Smutków żywot bywa krótki. Z tą nadzieją Was Morgana Zostawia do jutra rana Że od świtu dzień jutrzejszy Okaże się rozkoszniejszy. I nie powie Kocioo "dupa" bo pęknie smutku skorupa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Randall Re: Wierszyk na poczekaniu. IP: 195.245.217.* 06.04.04, 00:48 Nie jestem smutny... Jestem tylko trochę przepracowany... Spójrz na godzinę wysłania niniejszego postu i imaginuj sobie, że jeszcze siedzę w radiu zamiast spać sobie smacznie - Wielkanoc, cholera jasna :I Odpowiedz Link Zgłoś
kocioo Re: :( 06.04.04, 07:17 no wierszyk mnie zwalił z nóg:)pozytywnie znaczy;)dziękuję kłaniam się nisko:) dlaczego Was przy mnie nie ma?? Co do pory - fakt spałam, ale jakoś tak nerwowo, bo smutek odwalić się nie chce:( zobaczymy co się dziś wydarzy...... Odpowiedz Link Zgłoś
mandi.ole Re: :( 06.04.04, 07:30 znów się zaczęło od 6- ale po takim ślicznym, pozytywnym wierszyku inaczej człowik się czuje..co do mnie, to dzisiejszy dzień będzie NA PEWNo fajniejszy. WAm też tego zyczę:)) Odpowiedz Link Zgłoś
kocioo Re: :( 06.04.04, 10:20 dzisiaj jest jeszcze gorzej, a miałam nadzieję potwierdza się "nadzieja matką głupich:(" mam ochotę zawyć smutno mi:( Odpowiedz Link Zgłoś
kocioo SĄ SĄ........... 06.04.04, 11:15 mój kochany czuje sie ograniczony: ma wybór: Londyn 3,5mc bar full kolegów z którymi będzie imprezował itd(zdrady sie nie boje) norwegia z przyjacielem 2 mc(ta sama kaska co za 3,5mc w Londynie)budowa wyjazd tłumaczy zarobieniem kaski dla nas wiec powiedziałam norwegia TAK, londyn NIE i nie zmienię zdania choćby miało to być rozpadem naszego zwiazku:( wiem ze w londynie bedzie balował i on to wie chce zmienic otoczenie itd ja uwazam zarobienie pieniedzy tam gdzie krócej i lepsze a czuję ze nie tylko o kaske mu chodzi tylko o zarobienie połaczone z zabawą:( nie chce by mój chłopak pracował w barze imprezował itd czy źle mysle, źle robię, poprostu wiem ze to nie na moje nerwy bede myslec zamartwiac sie itd, nie chce tego kupa rozstaniemy sie jak zdecyduje sie na londyn:( Odpowiedz Link Zgłoś
blanchet Re: SĄ SĄ........... 06.04.04, 11:19 pozwól mu żyć kiedyś też pragnęłam wspolnych wrażeń i wspólnych ograniczeń-czułam jak bysmy stanowili jedno ciało- to może jest dobre ale lepsze jest jak istnieje oddzielność, kiedy są jakby dwa światy- jest wtedy ciekawie i nigdy nie jest nudno. Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: SĄ SĄ........... 06.04.04, 11:30 kocioo napisała: > mój kochany czuje sie ograniczony: Też bym się czuła. > ma wybór: > Londyn 3,5mc bar full kolegów z którymi będzie imprezował itd(zdrady sie nie > boje) No i śliczny angielski - dla mnie to byłby argument. > norwegia z przyjacielem 2 mc(ta sama kaska co za 3,5mc w Londynie)budowa Ale 3,5 miesiąca to dłużej. Obcowanie z językiem, obcy kraj. Też być może wybrałabym Londyn. Poza tym bar to mniej męcząca robota niż budowa. > wyjazd tłumaczy zarobieniem kaski dla nas No, to nie jest argument, bo pieniądze te same. > wiec powiedziałam norwegia TAK, londyn NIE Na takie dictum szlag by mnie trafił. > i nie zmienię zdania choćby miało to być rozpadem naszego zwiazku:( Nie za specjalnie wysoko chyba cenisz swój związek, skoro taka mała rzecz może go zniszczyć. > wiem ze w londynie bedzie balował i on to wie chce zmienic otoczenie itd Coś w tym złego? > ja uwazam zarobienie pieniedzy tam gdzie krócej i lepsze Ale w Londynie są lepsze warunki. Język, lżejsza praca. To się nie liczy? > a czuję ze nie tylko o kaske mu chodzi tylko o zarobienie połaczone z zabawą:( A czy Ty na ten czas idziesz do zakonu? Czy będziesz jakieś normalne życie prowadziła? > nie chce by mój chłopak pracował w barze imprezował itd Aha? On też ma iść do zakonu? > czy źle mysle, źle robię, poprostu wiem ze to nie na moje nerwy bede myslec > zamartwiac sie itd, nie chce tego A czego chcesz? Żeby on zrobił coś wbrew sobie? Żeby pracował na budowie, na której jest nieco mniej bezpiecznie i zdecydowanie ciężej niż w barze? > kupa rozstaniemy sie jak zdecyduje sie na londyn:( No cóż, gratuluję :-/ Czy on też stawia Ci takie warunki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Randall Re: SĄ SĄ........... IP: 195.245.217.* 06.04.04, 13:06 Jesteś cholernie zaborcza... Zapewne bardzo go kochasz, ale co to za miłość która nie jest w stanie przetrwać samej PERSPEKTYWY 14 tygodni separacji fizycznej? Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: :( 06.04.04, 13:26 kocioo napisała: > dzisiejszy dzień - dupa > smutno mi no cóż, na takie dictum odpowiedź z mojej strony może być tylko jedna: jutro będzie lepiej :) Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś