Dodaj do ulubionych

Pierwsza pomoc

29.10.10, 22:00
Umiecie udzielać pierwszej pomocy? Coś poza teorią? Zdarzyło wam się pomóc komuś rannemu, komuś kto zasłabł? Wiedzielibyście jak pomóc?


Pytam bo dziś kobieta na przystanku osunęła się na ławkę. Byłam z nią sama. Niby nie spanikowałam, ale jedyne co mi przyszło do głowy to było zadawanie idiotycznych pytań o jej samopoczucie i możliwość pomocy. A ona jakby mnie nie słyszała, trzymała się za głowę. Za chwilkę przyszła jakaś babka i położyłyśmy ją na ławce. Lepiej się poczuła, zadzwoniła do domu.

No i nic.

Tylko, że ja głupio się czułam: jakoś obojętnie, nijak, bez emocji. Pewnie gdybym była świadkiem wypadku tez podeszłabym do tego na zimno. Aż mi wstyd. ;/
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 22:07
      rzeka.chaosu napisała:

      > Umiecie udzielać pierwszej pomocy? Coś poza teorią?

      dwa wdechy i 15 uciśnięć? dobrze pamiętam z Przysposobienia Obronnego w liceum czy coś pomyliłem?
      • jane-bond007 Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 22:11
        a nie wdech na 30?
        • jane-bond007 Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 22:14
          pl.wikipedia.org/wiki/Resuscytacja_kr%C4%85%C5%BCeniowo-oddechowa
      • rzeka.chaosu Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 22:12
        Ja nie pamiętam, ale widziałam gdzieś w TV, ze uciskanie wystarczy – wersja dla nielubiących cmokaskow z obcymi. ;P
        • nstemi 30 na 2 29.10.10, 22:47
          30 uciśnięć i dwa wdechy. Jeśli nie masz "pocket mask" tylko uciśnięcia.
          I tylko gdy osoba, której udzielasz pomocy nie oddycha.
      • berta-live Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 23:01
        Podobno wystarczą same uciśnięcia, byle mocne i energiczne. Jak wróci krążenie to i oddech wróci. Coś w tym stylu wyczytałam na forum ratowników medycznych. Nie wiem na ile to prawda.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 23:07
          berta-live napisała:

          > Podobno wystarczą same uciśnięcia, byle mocne i energiczne. Jak wróci krążenie
          > to i oddech wróci. Coś w tym stylu wyczytałam na forum ratowników medycznych. N
          > ie wiem na ile to prawda.

          Oddechy pewnie pomogły by bardziej, ale promowanie samych ucisków wynika z niechęci ludzi do robienia sztucznego oddychania obcym. A tak - jeśli nie będą mieli tego oporu, to będą dużo częściej stosować ucisk. Więc, choć technika trochę mniej skuteczna, to ze względu na zwiększenie częstotliwości stosowania, w praktyce będzie wydajniejsza.
          • nstemi Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 23:33
            To nie jest niechęć. Chodzi o bezpieczeństwo osoby ratującej. Jeśli nie masz maseczki (tzw. pocket mask-groszowa rzecz, w każdej aptece) to te oddechy ratownicze obcemu człowiekowi mogą Cię narażać np na ryzyko zarażenia chorobami. Uciśnięcia klatki są wtedy OK. Ale naprawdę, nie tu jest pies pogrzebany :-) Najpierw upewnij się, ze jesteś bezpieczny, potem sprawdż czy człowiek oddycha (czasem wystarczy odgięcie głowy do tyłu). Wzywamy pogotowie, i jeśli nie oddycha startujemy.
    • chersona Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 22:10
      Nie. ale noszę się z zamiarem ukończenia takiego kursu. PCK takie organizuje. Trwa to raptem dwa dni, mają fajne, super drogie fantomy, na których się ćwiczy.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 22:14

      > Tylko, że ja głupio się czułam: jakoś obojętnie, nijak, bez emocji. Pewnie gdyb
      > ym była świadkiem wypadku tez podeszłabym do tego na zimno. Aż mi wstyd. ;/
      >

      I bardzo dobra reakcja. Działałaś, ale bez stresu, i adekwatnie do sytuacji.
      • rzeka.chaosu Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 22:23
        Oj chyba się nie zrozumieliśmy: na zimno tzn. było mi wszystko jedno co z tą kobieta będzie, nie zależało mi. ;/
        Brak paniki wynikał z braku emocji.
        Ale może to wina zmęczenia. ;/
        • nerri Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 22:27
          Akurat najgorsze w takiej sytuacji to panika;)

          Znam,potrafię.
          Parę razy korzystałam z tych umiejętności;)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 22:33
            > Znam,potrafię.
            > Parę razy korzystałam z tych umiejętności;)

            Trzeba było powiedzieć, byś mnie poduczyła, ze szczególnym uwzględnieniem restytucji :D

            Ja potrafię opatrunki robić. Ale to z racji hobby :)
        • dystansownik Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 22:31
          > Oj chyba się nie zrozumieliśmy: na zimno tzn. było mi wszystko jedno co z tą ko
          > bieta będzie, nie zależało mi. ;/
          > Brak paniki wynikał z braku emocji.

          So what? Czemu akurat uważasz, że powinnaś się obcą osobą przejmować? Problem byłby, gdybyś widząc taką osobę w ogóle odwróciła się i udawała, że jej nie ma.
          • rzeka.chaosu Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 22:33
            No nie mogłam tak sobie odejść, aż taka zła nie jestem. >:)
            Jak ktoś przy mnie nagle odpada to jednak uwagę zwracam, a skoro już tę moją uwagę zwróciłam to starałam się coś z tym jej ochlapnięciem zrobić. ;D
        • berta-live Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 23:04
          I tak ma być, być może tak właśnie matka natura zaprogramowała ludzi. W takiej sytuacji trzeba się skupić na zadaniu a nie na emocjach i tym co się może wydarzyć lub nie. W przeciwnym wypadku szanse na przeżycie takiego rannego czy chorego zmniejszają się do zera.
    • zloty.strzal Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 22:31
      Niedawno chyba był o tym wątek. W sumie miałam pierwszą pomoc na kursie WOPR-u, ale nigdy nie przyszło mi z tego korzystać jeszcze.
      Przed chwilą zaświtała mi w głowie myśl, żeby do Pokojowego Patrolu wstąpić, ale nie wiem czy mi się chce.
    • teletoobis Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 22:45
      no... przez te wszystkie lata w TOPR to troche sie nauczylem
    • ind-ja Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 22:50
      Uciskajac klatke piersiowa,czasem trzeba polamac zebra.I chyba tego najbardziej sie obawiam.Z drugiej strony adrenalina robi swoje.A cie rzeko podziwiam za zimna krew.Przypuszczam,ze moja mialaby temperature wrzenia.
      • nstemi Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 23:12
        Niczego nie trzeba łamać. A nawet jeśli to martwemu człowiekowi nic po całych żebrach, prawda?
        Tylko trzeba sprawdzić , czy naprawdę człowiek nie oddycha, czy tylko nam się tak wydaje.
    • nstemi Dobrze zareagowałaś 29.10.10, 22:59
      Brak emocji-szacun. Nazwałabym to zimną krwią. Nieważne, czy ze zmęczenia czy jakkolwiek. Najważniejsze, ze nie zlekceważyłaś. Pytania też dobrze, chociaż lepiej na początek zapytać: "Jak się Pan/Pani nazywa?". Mam nadzieję, ze ta kobieta nie została tam sama na tym przystanku.
      Każda pomoc jest lepsza od żadnej pomocy. Ja jako prosty weterynarz z paroma rzeczami mogę sobie poradzić, ale byłam na 7dniowym kursie kwalifikowanej pierwszej pomocy (ludziom oczywiście). Wszystkim polecam, może niekoniecznie tak długi kurs, ale są i jednodniowe. Pierwsze, co zrobiłam po tym kursie to przejrzałam apteczkę samochodową i ją baaaardzo uzupełniłam...
    • berta-live Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 22:59
      Praktyki nie mam żadnej, nawet tej na manekinie. Nigdy też nie byłam świadkiem żadnego wypadku ani nawet zasłabnięcia. Nie miałam też okazji wzywać pogotowia ani nawet zawozić kogoś na ostry dyżur, szpitala czy przychodni, jako osoba towarzysząca. Teoretycznie wiem co trzeba zrobić, natomiast nie mam pojęcia jakbym się zachowała w danej sytuacji. Pewnie liczyłabym, że ktoś inny przejmie inicjatywę a mnie co najwyżej zostanie wezwanie pogotowia. I oczywiście miałabym nadzieję, że służby ratunkowe mają ustrojstwo do lokalizowania miejsca, z którego dostają zgłoszenie, bo przy mojej znajomości otoczenia, to nie prędko bym była w stanie wytłumaczyć gdzie mają przyjechać.
      • rzeka.chaosu Re: Pierwsza pomoc 30.10.10, 20:06
        Pewnie liczyłabym, że ktoś inny przejmie inicjatywę

        Ja niestety też na to liczę. Właściwie to nawet boję się coś schrzanić. Ale jak jestem sama to reaguję.
    • menk.a Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 23:00
      Nie bądź taka surowa dla siebie.
      Jakie emocje chciałabyś wtedy okazać? W krytycznych momentach nieoceniona jest właśnie zimna krew, a nie gorąca głowa i panika.
    • sumire Re: Pierwsza pomoc 29.10.10, 23:07
      ale ratownicy też zadają pytania, więc nic w tym idiotycznego :)
      mam taką dziwną przypadłość, że sprawy pierwszej pomocy interesują mnie bardzo i chętnie się tego uczyłam. i nie mam oporów przed pomaganiem innym. może to dlatego, że dwa razy sama byłam ratowana?...
    • qw994 Re: Pierwsza pomoc 30.10.10, 06:57
      > Pytam bo dziś kobieta na przystanku osunęła się na ławkę. Byłam z nią sama. Nib
      > y nie spanikowałam, ale jedyne co mi przyszło do głowy to było zadawanie idioty
      > cznych pytań o jej samopoczucie i możliwość pomocy. A ona jakby mnie nie słysza
      > ła, trzymała się za głowę. Za chwilkę przyszła jakaś babka i położyłyśmy ją na
      > ławce. Lepiej się poczuła, zadzwoniła do domu.

      W tej sytuacji chyba powinnaś była zadzwonić po karetkę? Bo co można więcej zrobić? Przy omdleniu dodatkowo położyć i unieść nogi w górę. To wszystko.
    • pompeja Re: Pierwsza pomoc 30.10.10, 07:09
      Nie wiem, czy ktoś już linkował, ale ja podaję: wątek wacikowej. Miał bardzo podobny wydźwięk i zapamiętałam go.
    • gr.een Re: Pierwsza pomoc 30.10.10, 20:11
      uspokoję cię, w sytuacji ratującej życie nawet najlepszym lekarzom drżą ręce i tu nie chodzi o strach czy o brak wiedzy, w ich przypadku Oni są świadomi,że życie drugiego człowieka zależy od nich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka