Dodaj do ulubionych

feralne gumki...

09.11.10, 14:35
ja nigdy nic nie miałam do gumek...aż do pewnego momentu..razem z mężem od roku sie nie zabezpieczamy i było ok, ale strwierdziłam ze tak niemozna nie ma co ryzykować no i postanowilsmy użyc gumki, niestety pękła...licze dni płodne ale jak wiadomo nigdy nie da sie odliczyc idealnie, zawsze dopisywałam sobie dodatkowo o 2 dni płodne wiecej pod koniec jeden i na poczatku jeden, tak na wszelki wypadek, gumka pekła w ten ostatni dodatkowy dzien... teraz tylko czekac na efekt , tylko prosze nie piszcie ze jestem nieodpowiedzialna nie zabezpieczając sie, ale jak widac wychodziło mi to na dobre az to tej gumki...
jak czesto dochodziło u was do ciąży przez pękniecie gumki??pocieszcie mnie albo zdołujcie:P
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: feralne gumki... 09.11.10, 14:40
      Nie wiem, nigdy mi gumka nie pękła - no chyba, że używana jako balonik na wodę :]
      Cóż, osobiście uważam, że lepiej nie polegać tylko na gumkach, lepiej zahamować jajo niż tysiące wściekłych, białych plemników :D
      Najwyżej będziesz mieć dziecia drugiego, one nie są takie straszne :P
      • menk.a Re: feralne gumki... 09.11.10, 15:50
        raohszana napisała:

        > Cóż, osobiście uważam, że lepiej nie polegać tylko na gumkach, lepiej zahamować
        > jajo niż tysiące wściekłych, białych plemników :D

        Złota czcionka.:D
        • redundant Re: feralne gumki... 09.11.10, 16:29
          Biali i wściekli... :D :D :D

          Ciekawe, czy one też mają testosteron, nie? :)
          • menk.a Re: feralne gumki... 09.11.10, 17:12
            redundant napisał:

            > Biali i wściekli... :D :D :D
            >

            Kto?

            > Ciekawe, czy one też mają testosteron, nie? :)
            >

            Wszyscy go mają, nie?;)
    • jeza_bell Re: feralne gumki... 09.11.10, 15:34
      Nigdy.
      A używaliście zgodnie z przeznaczeniem?
      ;)
    • menk.a Re: feralne gumki... 09.11.10, 15:42
      aneczka_x0 napisała:

      > jak czesto dochodziło u was do ciąży przez pękniecie gumki??pocieszcie mnie alb
      > o zdołujcie:P

      Pęknięta gumka daje te same szanse na ciąże, co brak gumki.

      Poza tym... jak żyję tyle lat na świecie nie znam ani jednej pary, nikogo, komu pękłaby prezerwatywa. Jestem skłonna to uznać za mit. Oczywiście producent pisze na opakowaniu to co pisze. Pękające prezerwatywy to dla mnie abstrakcja.
      • raohszana Re: feralne gumki... 09.11.10, 15:47
        Ja ich zepsuć nie mogą rozciągając w palcach ^^'
      • cafem Re: feralne gumki... 09.11.10, 16:10
        > Poza tym... jak żyję tyle lat na świecie nie znam ani jednej pary, nikogo, komu
        > pękłaby prezerwatywa

        To juz znasz:P
        Pekla, kupiona tego samego dnia w aptece;)
        • aneczka_x0 Re: feralne gumki... 09.11.10, 16:20
          niestety pękła i to fakt a nie mit...
          ktoś sie pytał czy używamy ich zgodnie z przeznaczeniem...tak...:)))
          czemu pękła kto to wie, durex-przeciez dobra firma ani tez nie przeterminowana, chyba po prostu pech...teraz czekać na efekt...ale czuje ze efektem bedzie drugie dziecko...bo jak myslicie prawdopodobienstwo pewnie jest bardzo duze 99,9%???czy moze mniej dla pocieszenia??:))0
          • cafem Re: feralne gumki... 09.11.10, 16:23
            > .teraz czekać na efekt...ale czuje ze efektem bedzie dru
            > gie dziecko...bo jak myslicie prawdopodobienstwo pewnie jest bardzo duze 99,9%?
            > ??czy moze mniej dla pocieszenia??:))0

            A o Postinorze panienka slyszala, czy w tej kwestii rowniez niedoedukowana?
            • sid.leniwiec Re: feralne gumki... 09.11.10, 16:41
              Wszyscy o tym Postinorze, a teraz chyba Escapelle jest?
              • cafem Re: feralne gumki... 09.11.10, 16:47
                > Wszyscy o tym Postinorze, a teraz chyba Escapelle jest?

                Jeden pies;)
                Jak mnie gumka pekla, to jeszcze na topie byl postinor;)
                • ctryna Re: feralne gumki... 15.11.10, 12:30
                  ja wzięłam escapelle
                  potem poczytałanm, ze wiecej z tego ciaż niż nie ciaż...
                  tak jakby pomagały utrzymać zarodek :)
                  U mnie się udało, ale na prawde jak poczytałam, to sie przeraziłam, bo co druga ktora wziela to w ciazy byla
                  a moim zdaniem co druga nawet nie potrzebowala brac, przeciez z kazdego sexu w polowie cyklu nie ma dzieci...
          • 0riana Re: feralne gumki... 09.11.10, 16:23
            > bo jak myslicie prawdopodobienstwo pewnie jest bardzo duze 99,9%?

            ja pitole... moze 120% od razu, co se bedziesz zalowac procentow.
        • real.becwal Re: feralne gumki... 09.11.10, 17:09
          > To juz znasz:P
          > Pekla, kupiona tego samego dnia w aptece;)

          zadziory masz w cipce?
      • princessjobaggy Re: feralne gumki... 09.11.10, 16:20
        > jak żyję tyle lat na świecie nie znam ani jednej pary, nikogo, komu
        > pękłaby prezerwatywa. Jestem skłonna to uznać za mit.


        Myslisz, ze ludzie opowiadaja wkolo jak to im gumki pekaja?
        Jestem nastepna za Cafem, tez mi pekla. Tez prosto z apteki.
        • aneczka_x0 Re: feralne gumki...do princessjobaggy i cafen 09.11.10, 16:23
          i co dosżło do ciąży??czy miałyscie szczescie ze to były zdecydowanie dni nie płodne i do nieczego nie doszło??
          • usunelamkonto Re: feralne gumki...do princessjobaggy i cafen 09.11.10, 16:30
            haha, mnie tez durex pekl. uwazam ze to przereklamowana firma i tyle. ja kupuje tansze - new caress, taboo, unimil - 3-5 zl/paczke itp. kupuje w roznych miejscach - apteka, kiosk, sklep i zadna z nich nie pekla. moze wasza jest za mala?
          • princessjobaggy Re: feralne gumki...do princessjobaggy i cafen 09.11.10, 16:32
            Moja odpowiedz nic Ci nie da, przeciez kazdy przypadek jest inny.
          • cafem Re: feralne gumki...do princessjobaggy i cafen 09.11.10, 16:35
            > i co dosżło do ciąży??czy miałyscie szczescie ze to były zdecydowanie dni nie p
            > łodne i do nieczego nie doszło??

            Mialy na tyle oleju w glowie, by pobiec do lekarza po postinor, zamiast na kleczkach modlic sie o brak ciazy.
        • salma75 Re: feralne gumki... 09.11.10, 16:48
          princessjobaggy napisała:

          > > jak żyję tyle lat na świecie nie znam ani jednej pary, nikogo, komu
          > > pękłaby prezerwatywa. Jestem skłonna to uznać za mit.

          >
          > Myslisz, ze ludzie opowiadaja wkolo jak to im gumki pekaja?
          > Jestem nastepna za Cafem, tez mi pekla. Tez prosto z apteki.


          Nam też, kilka lat temu - Unimil.
          Pękają, zdarza się, zwłaszcza podczas ostrego seksu ;).
          Znam dziecko poczęte przez pękniętą gumkę.
      • redundant Re: feralne gumki... 09.11.10, 16:34
        menk.a napisała:

        > Poza tym... jak żyję tyle lat na świecie nie znam ani jednej pary, nikogo, komu
        > pękłaby prezerwatywa. Jestem skłonna to uznać za mit. Oczywiście producent pis
        > ze na opakowaniu to co pisze. Pękające prezerwatywy to dla mnie abstrakcja.

        Menia, chodzi na forum tekst o prawdziwym seksie (sąsiedzi idą zapalić? coś w tym stylu).
        Nie, żebym mówił, że życia nie znasz, ale może to wciąż jeszcze przed tobą? :)
        • menk.a Re: feralne gumki... 09.11.10, 17:14
          redundant napisał:

          > Menia, chodzi na forum tekst o prawdziwym seksie (sąsiedzi idą zapalić? coś w t
          > ym stylu).
          > Nie, żebym mówił, że życia nie znasz, ale może to wciąż jeszcze przed to
          > bą? :)
          >

          Prawdziwy seks czy gumka pęknięta?:>

          Teraz już znam, dziewczyny.
      • sid.leniwiec Re: feralne gumki... 09.11.10, 16:42
        Mi też się zdarzyło, na szczęście odpowiednio wcześnie.:)
      • a1ma Re: feralne gumki... 09.11.10, 17:04
        Żartujesz? Nam się zdarzyło z 5 razy pęknięcie.
        • menk.a Re: feralne gumki... 09.11.10, 17:15
          a1ma napisała:

          > Żartujesz? Nam się zdarzyło z 5 razy pęknięcie.
          >

          Nie, nie żartuję.
          Zweryfikowałyście moje spojrzenie na to.
          • ctryna Re: feralne gumki... 15.11.10, 12:33
            ja tak jak menia, nigdy nie doswiadczyłam
            a jak czegos nie zobaczę to nie wierzę,
            ale jak dziewczyny tu piszą, ze na prawdę pekają, to juz wierzę
            wczesniej ja yeti albo inną urban legend traktowałam pekanie gumek, prawie jak zajscie w ciaze na basenie
            no ale juz wierze, wierze...
      • zloty.strzal Re: feralne gumki... 09.11.10, 17:46
        > Poza tym... jak żyję tyle lat na świecie nie znam ani jednej pary, nikogo, komu
        > pękłaby prezerwatywa. Jestem skłonna to uznać za mit. Oczywiście producent pis
        > ze na opakowaniu to co pisze. Pękające prezerwatywy to dla mnie abstrakcja.

        Pękają i to te z apteki. Dwa razy mi się zdarzyło:/
        • menk.a Re: feralne gumki... 09.11.10, 17:56
          Stop. Dobra. Uwierzyłam. Już wierzę.:D
      • figgin1 Re: feralne gumki... 09.11.10, 18:08
        Mi przez całe lata nie pekła ani jedna a w tym roku cztery :O
    • jack20 Re: feralne gumki... 09.11.10, 16:25
      Pechowa jestes . Normalnie toto nie ma prawa peknac.
      • usunelamkonto Re: feralne gumki... 09.11.10, 16:57
        wspomniala o tym durexe- kilka lat temu to bylo. nie wiem co moj partner robil ale ja wiedzialam kiedy peknie gumiszcze i kontrolowalam to. chyba gdzies sie blokowalo i partner napieral z calej sily - chyba tak bylo. ja czulam "oho, zaraz peknie"

        od tamtej pory chyba nigdy mi sie to nie zdrzylo, albo sporadyczny przypadek. durexow chyba nie kupowalam od tamtej pory tylko - new caress, unimil, taboo



        • aneczka_x0 Re: feralne gumki....udało się:) 15.11.10, 11:46
          no na szczescie tym razem nie jestem w ciąży i nie ma co ryzykowac trzeba isc do ginekologa po tabletki
    • paco_lopez Re: feralne gumki... 15.11.10, 12:16
      nigdy mi gumka nie pękła. trzeba dobrze zakładać to nie pęknie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka