jan_hus_na_stosie
02.12.10, 23:16
Nie znam się więc pytam :)
Kobieta rodzi dziecko, powiedzmy dziewczynkę. Ojciec odchodzi od kobiety ale płaci co miesiąc alimenty na to dziecko. Dziecko dorasta i idzie na studia do innego miasta, mieszka w akademiku i mamę odwiedza raz w miesiącu.
Czy może być, że matka może nie dawać wtedy ani złotówki tej córce a ciężar studiów (koszty akademika, jedzenia, ubrania etc.) w 100% zrzucić na ojca? Ja rozumiem, że jak dziecko jest młodsze to matka się nim opiekuje, wychowuje, kupuje dziecku jedzenie, ubrania, zabawki etc, więc alimenty od ojca na to dziecko należą się jej.
Ale skoro córka idzie na studia do innego miasta i matka nie musi jej już wychowywać ani nie pomaga jej finansowo to dlaczego musi to robić jej ojciec do 26 roku życia?
Chodzi mi w tym przypadku o aspekt moralny i sprawiedliwości a nie stricte prawny "bo jest taki paragraf i już".
No chyba, że matka też MUSI płacić na córkę w takim przypadku, nawet jeśli córka jest już pełnoletnia i mieszka w innym mieście.