Dodaj do ulubionych

Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadziejne

01.01.11, 19:44
Jak w tytule. Byłam już na tylu imprezach i tylko u jednej osoby była fajna impreza i wszystko na poziomie. Zauważyłam, że: organizator czyli gospodarz domówki, nie potrafi zorganiazować dobrej muzyki. Sorki, ale zabawa przy telewizorze, nie kręci mnie. Przeciwnie, telewizor mnie rozprasza, i rytuje, po za tym trudno po telewizorze oczekiwać dobrej muzy do tańca. Jedzenie, zwłaszcza sałatki. Co ludzie do cholery mają za pie...a dorzucać do sałetek makaron? żeby co? taniej było? Makaron psuje i niweczy cały smak sałatki, bo oczywiście głównie czuć mdły smak makaronu, którego pewnie ze zwględów ekon, jest najwięcej. Do sałatek nie wrzuca się do sałatek, tylko do past na ciepło. Kibel u innych ludzi w 99% brudny. Dość sporo osób po 24.00 zmywa się. Raz byłam na takim Sylwku, gdzie właśnie po 24.00 dosłownie zmyli sie prawie wszyscy, z 20 osób zostało 5. Moja siostra wczoraj miała najgorszy Sylwek w życiu, otóż imprezę organizowali całkiem zamożni ludzie. Przychodzi i co? Zero jedzenie, gdyby sama nie przyniosła ze sobą jadła, to nie miałaby co jeść. Alkohol wóda o cola. Zero innych napoi. Ani jednego piwa. Zero muzyki, włączony po cichutku telewizor. Zero ani jednego tańca, dzieci również się bawiły, ale nie pozwolono im zjeść nic słodkiego, podczas gdy dla dzieci nie było nic do jedzenia. Tematy na tym Sylwku: moje dziecko to, moje to, a moje to takie cudowne. Dziadostwo. Najlepszego Sylwestra miałam u siebie w domu, gdy spędziłam go tylko z własnym mężem. Muzyka była na full, wytańczyłam się, piłam to na co miałam ochotę, sexu co niemiara. Było zajebiście. Rok temu, i w przyszłym roku też tak zamierzam, bo naprawdę było fantastycznie. Czego i wam wszystkim życzę. Szczęśliwego Nowego Roku 2011!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • dziewczyna_rzeznika Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 19:53
      eda076 napisała:

      > Sorki, ale zabawa przy telewizorze,
      > nie kręci mnie. Przeciwnie, telewizor mnie rozprasza, i rytuje, po za tym trud
      > no po telewizorze oczekiwać dobrej muzy do tańca.

      > Zero muzyki, włączony po cichutku telewizor.

      No to jak z tym telewizorem, niby Cię wkurza a jak za cicho to też niedobrze...
      Ja nieee wiem, ja to bym takiej damulki jako gospodyni domówki zadowolić nie umiała ...

      :D
      • eda076 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:01
        Przeczytaj uważnie, bo ja napisałam o 2 różnych imprezach. I nie chodziło mi o to, że był na imprezie, na której była moja siostra, był włączony po cichu telewizor, tylko, że w ogóle było tak cicho, i nie było żadnej muzyki. A po za tym nie trzeba być damulką, żeby wiedzieć, że Sylwestra się nie robi przy telewizorze. Tylko na jakimś sprzęcie, wystarczy głupie radio, gdzie też lecą przeboje. po za tym po to jest Sylwester żeby tańczyć a nie oglądać telewizję. Ja idę się bawić a nie na telewizję. Już lepiej nie pisz pierdoł o dogadzaniu, bo naprawdę wiele nie trzeba. No ale tobie to pewnie starczą biedrronkowe czipisy no i telewizor. Pewnie, takim jak ty, to i za przeproszeniem, g...o wystarczy i już się dobrze bawi, ha.
        • dziewczyna_rzeznika Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 21:29
          >Już lepiej nie pisz pierdoł o dogadzaniu, bo naprawd
          > ę wiele nie trzeba. No ale tobie to pewnie starczą biedrronkowe czipisy no i te
          > lewizor. Pewnie, takim jak ty, to i za przeproszeniem, g...o wystarczy i już s
          > ię dobrze bawi, ha.

          no ba! wszyscy wiedzą, że szampańskoje igristoje smakuje najlepiej z top chipsami czy jak im tam z bezdomki .
          I jeszcze jedno moja droga- żebyś wiedziała, że człowiek w dobrym towarzystwie będzie się dobrze bawić nawet przy 'czipsach z biedronki". No ale do tego trzeba mieć jeszcze "to coś".
          Pokaż mi swoich znajomych,a powiem Ci kim jesteś....
    • zawsze-soffie Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 19:58
      "Byłam już na tylu imprezach i tylko u jednej osoby była fajna impreza i wszystko na poziomie."

      - SZOK

      - " organizator czyli gospodarz domówki, nie potrafi zorganiazować dobrej muzyki."

      - TRAGEDIA

      "Co ludzie do cholery mają za pie...a dorzucać do sałetek makaron?"

      PROSTAKI

      "Kibel u innych ludzi w 99% brudny."

      ZWIERZYNA

      "Raz byłam na takim Sylwku, gdzie w łaśnie po 24.00 dosłownie zmyli sie prawie wszyscy, "

      HOŁOTA

      " Zero jedzenie, gdyby sama nie przyniosła ze sobą jadła, to nie miałaby co jeść. "

      - WOW

      "Najlepszego Sylwestra miałam
      > u siebie w domu, gdy spędziłam go tylko z własnym mężem. Muzyka była na full,
      > wytańczyłam się, piłam to na co miałam ochotę, sexu co niemiara."

      COŚ WSPANIAŁEGO, zaprosisz nas na następny raz?

      PS: to w końcu chwalisz się czy żalisz? Albo na odwrót ?
      • eda076 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:03
        Nie skąd, nie żalę się. Po prostu stwierdzam fakty. I chciałam również poznać inne opinie.
    • usunelamkonto Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:00
      wg mnie na domowke powinno sie przyniesc cos swojego. taki jakis sie zwyczaj przyjal. przychodzisz na domowe zarcie i jeszcze rzadasz zeby ci polali szampana? skoro uwazasz z gory ze bedzie zle zarcie to przynies ciasto albo kapanki. przynies cd czy jakis dysk z muzyka

      ja spedzalam sylwka z tz i pomyslalam juz dzien wczesniej o smakolykach. wczoraj poszlam na zakupy i zrobilam wieczorem salatke makaronowa (szynka, ser,kukurydza, ogorek zielony i jajko) i moj tz sie objadal nia do dzisiaj, czesc lezy w lodowce bo przedobrzylam z iloscia. zrobilam tez kanapki ktore cieszyly tz. rano smakowite jajka z z majonezem ze szczypiotkiem i poszatkowana rzodkiewka i posypane delikatnie slodka papryka, ze spolem mielismy salatke jarzynowa i sztuczne ciasto + ciasteczka. nie narzekalismy na jedzenie :D


      bylam na domowce i bylo ok. przekaski(chrupki, paluszki i ciasta), jakas dziewczyna zrobila salatke (tak ta makaronowa) albo ciasto. ja jedyna sie zajadalam salatka makaronowa a reszta jadla salatke z kapusty pekinkiej i kurczaka(wiem ze byl drugi rodzaj ktory mi nie posmakowal)?
      muzyka z kompa

      bogacze wcale tacy skapi byli. znajomi przyszli na drugi dzien po domowce i opowiadali ze ich zamozni znajomi nie zwracali uwage na ceny zywnosci w almie. jak sie i zdarzylo to kupili ser za 59 zl/ kg



      • eda076 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:05
        Po 1 to ja właśnie wszystko ze sobą przyniosłam. I sałatkę i ciasto i alkohol, napoje, chipsy, krakersy. I własnego szampan. I właśnie głównie jadłam moją sałatkę, bo tylko to było najlepsze.
        • rzeka.chaosu Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:34
          A skąd wiesz jak smakowały inne potraw skoro nie jadłaś? :)

          A dla innych tej twojej sałatki starczylo czy sama zjadłas? hehheeh nrmalnie jak dzieciak, jak dzieciak. :P
      • niebo.nad.berlinem hmmm 01.01.11, 21:04
        usunelamkonto napisała:
        i sztuc
        > zne ciasto

        a co to?
        • usunelamkonto Re: hmmm 02.01.11, 09:57
          to ciasto w opakowaniach lezace dlugoterminowo na polkach. zwykle to sa rolady. pisze sztuczne bo to nie jest takie jak z piekarni marketu (np auchana czy tesco) ze trzeba spozyc w ciagu 3 dni.

          zdaje mi sie ze to ciasto co kupilismy mialo termin do maja?
          • usunelamkonto Re: hmmm 02.01.11, 09:58
            alma24.pl/pr_images/5709152014457.jpg

            cos jak to tylko nasze to byla rolada
            • niebo.nad.berlinem Re: hmmm 02.01.11, 14:38
              aha:)
              Bo to sformułowanie jakoś tak skojarzyło mi się z fabryką jedzenia z filmu "Skrzydełko czy nóżka"... ;)
    • lolcia-olcia Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:02
      Ja byłam teraz na domówce, było fajnie :) do 5tej trwał balet
    • teletoobis Mam pytanie 01.01.11, 20:07
      co to jest do k.... nedzy to "domowki"?
      Ja nie chodze po supermarketach to nie wiem.
      • bijatyka Re: Mam pytanie 01.01.11, 20:15
        muszki-domówki
        • teletoobis Re: Mam pytanie 01.01.11, 20:20
          ale co one maja wspolnego z muzyka i salatkami? No bo z kiblem to moga cos tam miec...
          Pytam na serio- nie znam tego slowa
          • bijatyka Re: Mam pytanie 01.01.11, 20:22
            domówka - dawniej prywatka urządzana w domu.
            • teletoobis Re: Mam pytanie 01.01.11, 20:22
              o kur..... Kto wymyslil tak debilna nazwe?
              • bijatyka Re: Mam pytanie 01.01.11, 20:30
                Może "prywatka" źle się kojarzyła ? Coś z zatęchłym kapitalizmem ? No sama nie wiem.
                • teletoobis Re: Mam pytanie 01.01.11, 20:36
                  Jak byly prywatki, to kapitalizm szczesliwie pozostawal za zelazna kurtyna
                • facettt juz Ci tlumacze, Bijka :) 02.01.11, 12:23
                  bijatyka napisała:

                  > Może "prywatka" źle się kojarzyła ? Coś z zatęchłym kapitalizmem ? No sama nie
                  > wiem.


                  za komuny slowo "prywatka" brzmialo awangardowo, gdy bylo tyle zabaw "spolecznych".

                  dzis slowo prywatka, brzmi dziadosko, gdyz wszystko jest prywatne, nawet lozko
                  w panstwowym szpitalu jest wlasciwie prywatne, bo trzeba za obsluge extra bulic,

                  wiec slowo prywatki zmieniono na debilne domowki :)
                  debilne jest - ale za to przynajmniej przytulnie swojskie :)))
                  • teletoobis Re: juz Ci tlumacze, Bijka :) 02.01.11, 12:29
                    bawiac sie w skojarzenia- dom-publiczny-domowka-platne kurew.stwo? :)

                    Zreszta domowka...? Raczej mieszkaniowka.
                    jedno i drugie brzmi durnowato. Tak to jest jak malolaty chcas sie snobowac na uzywanie jakichs nowosci jezykowych
      • princessjobaggy Re: Mam pytanie 01.01.11, 20:31
        > co to jest do k.... nedzy to "domowki"?

        Tubis, ja stara nie jestem, a tez nigdy tego slowa wczesniej nie uzywalam i nie slyszalam nikogo okreslajacego w ten sposob impreze odbywajaca sie w domu.
        Dopiero z FK dowiedzialam sie, ze istnieje takie slowo.
        • teletoobis Re: Mam pytanie 01.01.11, 20:35
          sztuka tworzenia neologizmow pada na ryja. To slowo az dudni pustota
          • eda076 Re: Mam pytanie 01.01.11, 20:37
            Akurat to nie jest moje słowo. Po prostu wszyscy tak mówią. Może być prywatka sylwestrowa, jeśli ci bardziej odpowiada.
            • teletoobis Re: Mam pytanie 01.01.11, 20:39
              tak naprawde malo mnie obchodzi czyje to jest slowo. Wazne kto go uzywa.... wyfaje sie prostackie w odsluchu i odbiorze. A to wiele sugeruje
              • ritsuko Re: Mam pytanie 01.01.11, 20:57
                Nosz kurde, prywatkę tez ktoś kiedyś wymyślił. Tylko Twoja młodość była ok, na poziomie i w porządku? No proszę... Może było iść na językoznawstwo, polonistykę lub pasowniej- historię, bo chyba się minąłeś z powołaniem.
                • teletoobis Re: Mam pytanie 01.01.11, 21:55
                  Moja mlodosc byla
                  a) szlachetniejsza
                  b) nie udziwniana sztucznie
                  c) wolna od nawiedzonych malolat, epatujacych neologizmami niskich lotow

                  To co soba zaprezentowa;las to poziom kreta na Zulawach.
                  • ritsuko Re: Mam pytanie 02.01.11, 09:06
                    Twoje obraźliwe teksty mnie nie ruszają, właśnie dlatego, że w przeciwieństwie do Ciebie staram się trzymać poziom. Za to radzę przyjąć, że niemal każdy uwielbia stwierdzenia "za moich czasów to było cudownie" a teraz jest tragedia. Tyle, że to tylko wrażenie :). To tylko idealizacja tamtych czasów.
                    • teletoobis Re: Mam pytanie 02.01.11, 09:45
                      Widzisz dziecko, ja nie napisalem ze "za moich czasoow bylo lepiej". Napisalem ze lingwistycznie owo slowko jest puste i wrecz prostackie. Nawet logicznie jest do dupy, bo powinno sie jesli juz, stosowac slowo "mieszkaniowka"
                      Nie chce z toba rozpoczynac dyskusji o tym co bylo i o tym co jest. Bo fakt, ze urosla ci cipka i cycuchy wcale nie determinuje tego, ze za owym wzrostem nadazyl twoj mozg. Wielu rzeczy nie zrozumiesz. Tak samo jak faktu, ze nie czepiam sie samych imprez zwanych domowkami, a jedynie bezsensownie glupiej ich nazwy. Juz to okazalo sie dla ciebie za trudne do pojecia
                      • ritsuko Re: Mam pytanie 02.01.11, 10:38
                        Po pierwsze, nie znasz mnie, a tym bardziej mojego rozwoju, zarówno fizycznego, jak i intelektualnego, więc rady zachowaj dla siebie i swojego otoczenia. A teraz sedno sprawy- doskonale rozumiem sens Twoich "wypowiastek". Słowo domówka Ci się nie podoba, za to gloryfikujesz "prywatkę", która funkcjonowała za Twoich czasów. Tak samo zapewne ochrzaniłbyś mnie za "pisze" zamiast "jest napisane", mimo, że już od dawna są dopuszczone obie formy- język ewoluuje, czy Ci się to podoba, czy nie, kolejne słowa wchodzą do użytku, z Twoich udziałem i bez niego. Słowo "domówka" funkcjonuje od dawna i nie jest wyznacznikiem poziomu bądź jego braku u wypowiadającego je, po prostu funkcjonuje w języku potocznym współczesnych młodych ludzi, niezależnie od wykształcenia czy IQ.

                        Na marginesie, czy umiesz się skupić na argumentach czy musisz podpierać je obraźliwymi wstawkami? To co zaprezentowałeś tutaj, zdecydowanie świadczy o Twoim poziomie i braku szacunku do innych. I jest argumentem dla moderacji.
                        • teletoobis Re: Mam pytanie 02.01.11, 10:55
                          ritsuko napisała:

                          Po pierwsze, nie znasz mnie, a tym bardziej mojego rozwoju, zarówno fizycznego,
                          jak i intelektualnego,


                          cale szczescie, bo obrzydliwy jestem


                          więc rady zachowaj dla siebie i swojego otoczenia.

                          Nie mam zamiaru ci doradzac. Twoja puszka mozgowa nie ma az takiej pojemnosci

                          A teraz sedno sprawy- doskonale rozumiem sens Twoich "wypowiastek".

                          watpie

                          Słowo domówka C i się nie podoba, za to gloryfikujesz "prywatkę", która funkcjonowała za Twoich czasów

                          Poikaz choc pol slowa w ktorym gloryfikuje prywatke


                          Tak samo zapewne ochrzaniłbyś mnie za "pisze" zamiast "jest napisane",
                          mimo, że już od dawna są dopuszczone obie formy


                          buhahahaha- no i wychodzi wyksztalcenie w szkolkach prywatnych zwanych uczelniami



                          - język ewoluuje, czy Ci się to podoba, czy nie, kolejne słowa wchodzą do użytku, z Twoich udziałem i bez niego.

                          Tak jezyk ewoluuje. Szczegolnie wsrod nieukow i matolow


                          Słowo "domówka" funkcjonuje od dawna i nie jest wyznacznikiem poziomu bądź jego braku u wypowiadającego je, po prostu funkcjonuje w języku potocznym współczesnych młodych ludzi, niezależnie od wykształcenia czy IQ.

                          tak samo jak funkcjonuje włanczanie, wyłanczanie itp. Dle mnie to nie jest wyznacznik

                          Na marginesie, czy umiesz się skupić na argumentach czy musisz podpierać je obraźliwymi wstawkami? To co zaprezentowałeś tutaj, zdecydowanie świadczy o Twoim
                          poziomie i braku szacunku do innych. I jest argumentem dla moderacji.


                          Na marginesie- jesli ktos nie rozumie co ja pisze, a stara sie czytac miedzy wierszami, wysnuwajac sobie wygodne domysly, nie jest wart ani tego by tlumaczyc co autor mial na mysli, ani tym bardziej nie jest godzien szacunku. Wbijj sobie w swoj pusty ptasi lebek, ze glupota nie zasluguje nawet na pierdniecie, czego wyjatkiem jest tutaj moja odpowiedz tobie
                          • ritsuko Re: Mam pytanie 02.01.11, 11:22
                            Zapomniałam poprzednio dodać, że dom ma dwa znaczenia- nie funkcjonuje jedynie jako rodzaj budynku- odnośnie Twojego pomysłu z "mieszkaniówką".
                            Co do reszty, nie dam się ściągnąć do Twojego poziomu, przykro mi, że nie dam Ci tej satysfakcji :).

                            Co do form dla mnie podanych za przykład, radzę się douczyć lub zapytać językoznawców. Ale Ty zapewne piszesz i mówisz piękną staropolszczyzną, prawda? Zanim zaczniesz poprawiać innych, a już tym bardziej obrażać, popraw siebie- zarówno pod względem edukacji, jak i kultury. I na zakończenie- śmiem wątpić czy pod względem potencjału intelektualnego mógłbyś mnie pobić- masz po prostu nieco więcej lat - wiedzy, doświadczenia. Kreujesz się na myśliciela, wolnego ducha, intelektualistę. Tylko kreacja leży, gdy choć jedna osoba śmie się z Tobą nie zgodzić. Wolę kogoś używającego języka podocznego jak domówka, niż kogoś używającego tak powszechnie wulgaryzmów- jak Ty.
                            • ritsuko Re: Mam pytanie 02.01.11, 11:23
                              * potocznego- żeby nie było :)
                              • eat.clitoristwood Re: Mam pytanie 02.01.11, 11:36
                                Podoczny podoba mi się. Językiem podocznym posługują się damscy bokserzy.
                              • teletoobis Re: Mam pytanie 02.01.11, 11:39
                                Ja sie nie musze kreowac :)
                                Po prostu- po najwiekszym przepiciu, z kacem gigantem, z trampkiem w dziobie itp, nie znajde w tobie kogos, kto zmusilby mnie choc do lzejszego zastanowiania sie. Jests sztancowo przewidywalna, produkt plastikowy made in china. Cos takiego caly sezon przewija sie wokol. Puste, z napompowanym do granic mozliwosci ego, z pawimi piorkami w tylku.
                                I nie sciagne cie do swego poziomu. Nie ma szans. Najpierw musialabys mentalnie zejsc z drzewa :)

                                co do podanego przez cie i bronionego przykladu; "pisze' vs. "jest napisane to:
                                -skorzystaj z Nowego słownika poprawnej polszczyzny PWN, tudziez z wypowiedzi prof Bralczyka z konca 2010 ( nie chce mi sie szukac w necie)
                                • ritsuko Re: Mam pytanie 02.01.11, 17:50
                                  Nie bronię formy piszę, ale o jej dopuszczalności mówi się od ok. 2002 roku, tyle, że co językoznawca to opinia- w wielu sytuacjach tak było i jest, wiele słów/form dochodzi lub znika- taka kolej rzeczy. Inna sprawa, że "domówka" nie ma w sobie nic z niepoprawności (o czym nie można mówić wyżej, a sama po wpajaniu tego i innych "Proszę Panią to do tańca" nie przestawię się i tak). Słowa ewoluują, są wprowadzane nowe- taka kolej rzeczy- nie trzeba daleko szukać by to zobaczyć- literatura chyba daje dość możliwości poznania.

                                  Teletoobisiu, to tylko Twoje wyobrażenie, kreacja- ze smutkiem stwierdzam. Przewidywalność bije od Ciebie- te same teksty, do wszystkich, w każdym temacie. Każdy głupi, smarkaty, myślący penisem/cyckami, tylko Ty- chodzące bóstwo, wcielenie cnót i zalet. To nie Huxley, a Ty nie jesteś alfą plus, jak już chcesz potyczki :). Bo brak mi jakoś polotu w Twych postach, chcesz mi wmówić swoją wielkość, to chociaż spróbuj ją udowodnić
                                  • teletoobis Re: Mam pytanie 02.01.11, 17:56
                                    a po co? I tak nie zrozumiesz
                                    • ritsuko Re: Mam pytanie 02.01.11, 17:59
                                      Tylko kreacja, puste wyobrażenie :)
                                      • teletoobis Re: Mam pytanie 02.01.11, 18:05
                                        tym bardziej nie mam zamiaru niczego tlumaczyc :)

                                        Stajesz sie zenujaca
                                        • ritsuko Re: Mam pytanie 02.01.11, 18:07
                                          Idę Twoim tropem- monotematyczna, czepliwa, bez treści
                                          • teletoobis Re: Mam pytanie 02.01.11, 18:17
                                            1 ty se w tym watku do mnie przyczepilas
                                            2 nie masz racji, co pokrywasz pseudointelektualizmem
                                            3 starasz sie silic na dowcip- z marnym skutkiem
                                            4 dzialasz w/g powiedzonka; widziala zaba jak konia kuja i sama nogi nastawia
                                            5 kwestionujesz decyzje autorytetow na rzecz jakiegos wydumanego widzimisie

                                            i o czym z toba gadac? Nie ma o czym. Jestes typowym pustakiem reprezentujacym pokolenie JPII
                                            • ritsuko Re: Mam pytanie 02.01.11, 18:31
                                              Argumenty godne boskiego Toobisia :). Mam nadzieję, że już wkrótce modzi ukrócą Twoje poczynania tutaj :)
                                              • teletoobis Re: Mam pytanie 02.01.11, 18:36
                                                jak przeczytaja w zyciu cos wiecej niz Grochole, zobacza cos wiecej niz czubek wlasnego nosa i zdobeda choc 1/10 mojego doswiadczenia

                                                Zegnam rozwielitko
                                                • ritsuko Re: Mam pytanie 02.01.11, 18:46
                                                  to co zrobią? Bo jakieś takie strasznie nieskładne to Twoje zdanko :). To nie wirtualna biblioteka ani "Podziel się swoim życiem", więc to co wymieniłeś nie ma do rzeczy- tu liczy się to, że jesteś chamski, prymitywny i używasz słów powszechnie uznanych za niecenzuralne w wypowiedziach- rozumiem, że inaczej nie umiesz, ale wtedy nie pchaj się na forum, gdzie obowiązują zasady netykiety.
                                                  Zresztą chwalisz się wszędzie ile Ty przeżyłeś, ile doświadczyłeś, czego nie przeczytałeś- to jest dla Ciebie miarą szacunku? Znam ludzi, którzy ledwo skończyli szkołę, a są godni większego szacunku niż nie jeden inteligent. Znam ludzi, którzy mimo młodego wieku przeżyli i unieśli tyle, ile nie wziął na barki niejeden człowiek w Twoim wieku. Twoje ja aż bucha, ale serce masz puste. Trochę pokory, bo widać lata Ci jej nie dały
                                                  • teletoobis Re: Mam pytanie 02.01.11, 18:56
                                                    https://wykurw.pl/wp-content/uploads/2010/05/ziewa.jpg
                  • p.s.j Re: Mam pytanie 03.01.11, 11:57
                    > Moja mlodosc byla
                    > a) szlachetniejsza

                    yeah, right. Mój dziad z grzbietu takich "szlachciców" na konia wsiadał. Prove me wrong :)

                    > b) nie udziwniana sztucznie

                    albo bawiłeś się na nienaturalnie (bo odgórnie) organizowanych imprezach ZSMPowskich, albo byłeś jakimś bikiniarzem-fikusem-bigbitowcem, który bezmyślnie i sztucznie kopiował wzory z tzw. Zachodu. Tak czy owak, sztucznie. Naturalnie, przyjacielu, to jest w noc Kupały młode dziewke w krzaczorach zbrzuchaczyć.

                    > c) wolna od nawiedzonych malolat, epatujacych neologizmami niskich lotow

                    takich jak, hmm, "prywatka" (neologizm jak cholera!) czy też może "big-beat"? :D

                    ahh, hipster pensioner is hipster...
                    • teletoobis Re: Mam pytanie 03.01.11, 12:08
                      za moich czasow ZMP dawno nie bylo
                      Poza tym nie chce mi sie z takim durniem duskutowac. Twoj dziad jako szlachcic mial dziuru w kieszeniach, ty masz je w korze mozgowej
                      • p.s.j Re: Mam pytanie 03.01.11, 12:31
                        > za moich czasow ZMP dawno nie bylo

                        no cóż, zastanów się, czemu twoje wypowiedzi budują mentalny obraz zgrzybiałego 70-latka...

                        > Poza tym nie chce mi sie z takim durniem duskutowac.

                        ależ czy każda dyskusja nie uszlachetnia? Ja na przykład podjąłem trud rozmowy z niejakim teletoobisiem, mimo iż - wnosząc z jego wcześniejszych postów - będzie to orka na ugorze.
                        • teletoobis Re: Mam pytanie 03.01.11, 12:34
                          Mnie wystarczy twoj obraz zdziczalego szlachcica, wyprowadzajacego sie z Koziej Wolki do stolicy.
                          Pelno tam takich bubkow ze sloma w butach :)
              • eda076 Re: Mam pytanie 01.01.11, 22:19
                Prostackie to jest to, że ludzie nie potrafią kibla umyć.
                • shir-ker Re: Mam pytanie 01.01.11, 22:27
                  Prymitywne jest używanie słowa kibel. :(
                  • teletoobis Re: Mam pytanie 02.01.11, 09:47
                    Tez mi sie wydaje, ze autorka krytykuje wszystko jako prostackie, sama uzywajac jezyka knajackiego.
                    Tak na marginesie- jesli jestem do kogos zaproszony i nie podoba mi sie u niego, to po prostu nastepnym razem odmawiam przyjecia zaproszenia, a nie pokazuje naokolo pawi ogon chcac udowodnic swe wysublimowanie. A ze ogon upaprany jest czesto w gownie, tylko paw tego nie widzi, to juz inna bajka
      • grassant Re: Mam pytanie 03.01.11, 11:25
        teletoobis napisał:

        > co to jest do k.... nedzy to "domowki"?
        > Ja nie chodze po supermarketach to nie wiem.

        tokurewki jeżdżące po domach
    • soulshunter Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:14
      japie..., ale jestes zajebista laska. Das mi swoj numer telefonu?
    • bijatyka Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:17
      Spróbuj w Sheratonie, Hyatcie. Nie polecam Mariotta - lipa.
      • lonely.stoner Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:22
        to zmien znajomych. Ja zazwyczaj domowki milo wspominam hehe. Sylwestra sama nigdy nie organizowalam, ale jak juz robilam domowke u siebie to tez w sumie kazdy przyniosl to na co mial ochote (jedzenie, czy alkohol), tak nie pisana zasada, jakies tam podstawy byly- typu wlasnie ta salatka czy kanapki, ale zapomnij o tym zebym sponsorowala kazdemu szampna - w koncu domowka to nie wesele hehe :)
    • raknor Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:21
      domówki są tak dobre jak towarzystwo, które na nich jest, znaczy zależą od niego,
      jacy ludzie taka impreza :P
      • mili_vanili Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 02.01.11, 11:48
        Stara prawda: do dobrej zabawy nie jest ważne miejsce, ale towarzystwo :D

        To, które opisywałaś nie było dla Ciebie atrakcyjne, i tyle. Wtedy trzeba się bawić na tyle,
        ile się da wycisnąć, i następnym razem nie nastawiać się na "nie wiadomo co" :D

        Ja byłam na Sylwestrowej domówce raz i było OK.

        Mam znajomych, u których "domówki"
        / mi słowo odpowiada; rozumiem je jako "prywatkę" z muzyką i większą ilością gości/,
        są super. Pomimo, że napoje są _no name_ , dzieciaki latają szczęśliwe tak długo, aż nie padną, a niektóre pomieszczenia w domu są jeszcze na poziomie "wykańczania".
        Bez względu kogo zapraszają kończy się zazwyczaj tańcami na boso :)

        Ja "domówkę" robię z 3 x w roku:
        goście rozchodzą się rożnie: ci, na których gdzieś tam czekają dzieci, ok. 1, inni ok. 3,
        ci, co lubią "Polaków nocne rozmowy" czy tańce do świtu - o świcie :D

        Piszę o rożnych okazjach, bo myślę, że nie ma znaczenia, czy to Sylwester czy urodziny.
    • ofelia1982 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:21
      O kurde, mam nadzieję, że nigdy Cię nie poznam...
      Jeżeli masz aż tak wysokie standardy to albo chodź do klubów i za te 200zł/os. będziesz miała jedzenie, alkohol i muzykę na wyśnionym poziomie albo zrób wzorcowego Sylwestra u siebie..
      • ofelia1982 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:24
        Bo to co wybija się z Twojej wypowiedzi to wielce roszczeniowa postawa..Nie dość, że ktoś Cię zaprosił, byś u niego w chałupie się bawiła zamiast brudzić u siebie - to jeszcze krytykujesz z tak okropną manierą, że aż zęby bolą..
        Serio, zrób u siebie za rok i pokaż im wszystkim jak się powinno robić Sylwestra!
        • soulshunter Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:27
          > Serio, zrób u siebie za rok i pokaż im wszystkim jak się powinno robić Sylwestra
          taaaa, a najlepiej wydaj go na DVD i sprzedawaj na allegro po 19.99 sztuka
          • eda076 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:32
            Żebyś się nie zdziwił. Robiłam nieraz u siebie Sylwka. I było extra. Przynajmniej nie skąpiłam ludziom dobrego jedzenia i fajnej muzyki. Nikt niczego mi nie nabrudzilł, jak ktoś coś tam wspomniał.
            Myślę, że ludzie mają niskie wymagania wobec siebie. Po prostu Polacy to prostaki i tyle.
            • rzeka.chaosu Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:36
              Myślę, że ludzie mają niskie wymagania wobec siebie. Po prostu Polacy to prosta
              > ki i tyle.


              Nie wiem czy wszyscy, ale ty na bank. Heheh.

              Ludzie lubią sie kompromitować myśląc ze som kul. :P
            • ofelia1982 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:36
              Ale Ty też jesteś Polką więc jesteś prostaczką..
            • bijatyka Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:36
              Po prostu Polacy to prostaki i tyle.

              No, że ja z tych wyszukiwarek nie potrafię korzystać. Była tu raz taka świetna laseczka, która w placówce banku pracowała. Mogłybyście sobie ręce podać
            • soulshunter Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:39
              to w takim razie nie zapomnij umiescic na tym DVD napisu:'' Do not watch this if You are Polish''
      • eda076 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:28
        Przepraszam, bardzo to dobra muza aczkolwiek nie z telewizora, to jakiś wileki standard? No bez przesady/ Widać ludzie potrafią się byle czym zadawalać.
    • rzeka.chaosu Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:27
      Normalnie jako ten kafelek… Zamiast oglądać kibel było się po prostu dobrze bawić. To nie wina ludzi/domówek, że nie potrafisz się dobrze bawić, gdy w sałatce jest makaron.

      Lol, ludzie dziwi są.
      • eda076 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:29
        W sumie dość dobrze się bawiłam. Ja stwierdziłam ogólnikowo to wszystkich moich Sylwestrów.
        • rzeka.chaosu Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:31
          Ja, jak się dobrze bawię to nie zwracam uwagi na takie pierdoły, w tle może być nawet dicso polo, jak są odpowiedni ludzie to można ze wszystkiego zrobić fun.

          Nie marudź. :D
          • eda076 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:35
            Ja akurat zwracam uwagę, czy jest czysty kibel, wg mnie jest to standard życiowy, a nie jakaś pierdoła. Po prostu brzydzę się do czegoś brudnego wejść. A co?????? Może wy też w domu kibla nie myjecie?
            Po za tym nie powiedziałam, że źle się bawiłam. Bawiłam się bardzo dobrze, co nie znaczy, że pewne standardy powinny być zachowane.
            • rzeka.chaosu Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:36
              HEeheh no nie wiem z kim ty się zadajesz. u moich znajomych i u mnie kible są czytste.
            • ofelia1982 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:42
              No ale o co Ci właściwie chodzi? Zwróciłaś gospodarzom uwagę, że nie spełnili Twoich oczekiwań i są prostakami (co w innym Twoim poście zawarłaś) czy wychodząc miło się pożegnałaś i postanowiłaś ich obsmarować tutaj? Zostałaś żeby pomóc im sprzątać? Zaoferowałaś swoją pomoc w przygotowywaniu jedzenia lub w zakupach? Cokolwiek napiszesz, to wierzę, że nie. Więc sens jest taki, że ktoś Cię zaprosił w dobrej wierze (nie musiał), łaskawie przyszłaś do jego domu, bawiłaś się, cokolwiek nie powiesz to jednak troszkę nabrudziłaś (jak każdy na imprezie - chodziłaś pewnie po mieszkaniu, tańczyłaś, zostawiłaś może gdzieś butelkę, korzystałaś z toalety etc.) a potem jak poczułaś się zmęczona to poszłaś do swojego czystego mieszkanka a gospodarze dziś cały dzień sprzątali (wiem co to znaczy bo robiłam u siebie Sylwestra rok temu)..I na koniec postanowiłaś jeszcze dać upust swojemu niezadowoleniu i ich tu obsmarować..
              Proponuję byś za rok szarpnęła się na jakiś Hyatt czy coś za 200zł/osobę i moze wtedy będziesz zadowolona o jaśnie Pani..
              • aneta-skarpeta Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 03.01.11, 10:12
                ofelia1982 napisała:

                > Proponuję byś za rok szarpnęła się na jakiś Hyatt czy coś za 200zł/osobę i moze
                > wtedy będziesz zadowolona o jaśnie Pani..


                gdzie Ty widzialas sylwestra za 200 zł od osoby w hotelu?;)

                pod warszawa byly sylwestry w hotelach po 350 od osoby i nie byl to marriot;)
    • six_a Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:37
      też uważam, że brak seksu na proszonych domówkach to podstawowy deficyt. a zaraz po nim piwo.
      • eda076 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:41
        Jesteście niepoważni i tyle. Może macie po lat, no to jestem w stanie zrozumieć. Wtedy tez mi starczało wino i paluszki.
        • rzeka.chaosu Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:44
          A teraz bez kawioru ni ma imprezy. Rozumiem... i bez szampana za 300zł. Auć. ;/
        • six_a Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:47
          ja nie lubię domówek, ale jak będziesz robić w przyszłym roku, to mogę przyjść, sprawdzę czy masz czysto w kiblu i jak się mąż sprawuje.
        • bijatyka Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:48
          Ja mam 18, ale mam już swoje wymagania.
        • facettt mnie starcza nadal wodka i agurcy 01.01.11, 21:17
          eda076 napisała:

          > Jesteście niepoważni i tyle. Może macie po lat, no to jestem w stanie zrozumi
          > eć. Wtedy tez mi starczało wino i paluszki.

          i mam spokoj.
      • rzeka.chaosu Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:42
        Ej Sixa jak gospodarz ma spory dom to zawsze jakiś kącik na seks się znajdzie. :D:D:D:D
        Impreza na dole, seks na gorze. :D Albo randki w ciemno! :D
    • vandikia Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:46
      bo trzeba wiedzieć gdzie się chodzi, co ty masz za znajomych, którzy nawet kibla nie umyją przed imprezą?
      • soulshunter Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:51
        moze po prostu serwis toi toia nawalil?
      • six_a Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 21:09
        może umyli, ale bydło rogate przyszło w gości i jeszcze wpieprzyło to co samo przyniosło;)
        • vandikia Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 21:36
          mosze mosze ;)
    • kadfael Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 20:48
      A to ci noworoczny troll. Ómarłam :D
    • stedo Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 21:02
      No i wszystko jasne. Po stylu Twoich postów, sposobie formułowania myśli i ferowanych poglądach, tudzież rodzaju problemów jakie zaprzątają Twoją głowę, prawdopodobne jest, że inni ludzie, mający czyste kible, sałatki niemakaronowe i odpowidnią muzykę na Sylwestra nie są w kręgu Twoich znajomych. Nie spełniasz ich standardów.
    • ritsuko Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 21:02
      Po pierwsze: sałatki bywają nie tylko z makaronem, ale (nie chcę Cię straszyć ;)) z ryżem, kaszą i wieloma innymi dodatkami.
      Po drugie: nie rozumiem jak można iść do kogoś na imprezę mając do gospodarza taki stosunek jak Ty czy siostra. Poza tym słowa nie widzę o organizacji- bo Sylwester to nie urodziny czy imieniny, gdzie gospodarz ma biegać i załatwiać wszystko, normalni ludzie uzgadniają takie rzeczy, na które Ty narzekasz PRZED IMPREZĄ.
      Po trzecie: narzekasz na brak piwa? Chyba zwyczaj jest taki, że każdy przynosi to, na co sam ma ochotę, to nie knajpa z full obsługą.
      Ogólnie przyjmuję, że jesteś trollem, bo tacy ludzie chyba na tym świecie nie istnieją :)
    • kobieta_z_polnocy Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 21:24
      Ach tak. No rzeczywiście, bardzo smutne przeżycia.
    • katharsisss Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 21:25
      Ja bylam na domówce u koleżanki i było super! Z tymże nasz sylwester to była impreza składkowa i każdy miał przynieśc jedzenie i alkohol. Co kto przynosi zostało wcześniej uzgodnione, żeby uniknąc sytuacji, że na stole są 4 sałatki warzywne:) Co do muzyki, to trzeba o nią zadbać wczesniej. U nas każdy przyniósł płyty, bo telewizor to faktycznie porażka.
      A i sałatki z makaronem to moje ulubione! Każdy ma inny gust i to, że ty nie lubisz sałatek z makaronem nie oznacza, że wszyscy wokół mają ich unikać, bo jasnie królewna nie lubi:)
      • julcia_bleble Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 21:39
        A ja powiem tak: tez jeszcze nigdy nie mialam takiego mega super Sylwestra! Byly fajne, ale nigdy nie takie WOW. Chyba dlatego ze za duzo oczekuje po tej nocy, wszedzie trabia, pisza ze to koniec roku itp, nastawiam sie a super nigdy nie wychodzi;) domowkana ktorej bylam byla srednia. Towarzystwo mialo byc kameralne, ale potem pozjezdzlai sie znajomi znajomej i niby fajnie bo w kupie razniej ale w sumie to obcy ludzie i oni siedzieli ciagle prz stole jak na stypie. Malo tego! uwazam ze Sylwester to czas fajnej muzy i ze zwyczajnie nie wypada puszczac takich kawalkow jak Nirvana, Perfect itp. W ta noc nalezy bawic sie przy szalonych twistach, rockn rollach, sambach, lambadach itp. Gdyby nie to ze przynioslam swoje cd to bylaby tragedia. Ludzie puszczali jakies rombanki, albo wlasnie smety typu Perfect. Z calym szacunkiem dla zespaolu bo Perfect lubie, ale on raczej nadaje sie na przytulance nad ranem, albo do auta niz na Sylwestrowa impreze. Takze generalnie zle nie bylo, bo tancerz mi sie znalazl doskonaly, ale brak muzyki Sylwestrowej zawazyl na tym ze ten wieczor juz nie byl taki fajny no i ludzie ktorzy nastawili sie na siedzenie i pitolenie niz na zabawy.
        • eda076 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 22:25
          No wreszcie jedna normalna wypowiedź. Brawo. Widać są jeszcze normalni ludzie na tym świecie.
          • julcia_bleble Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 22:32
            Ale ja pod makaronem sie nie podpisuje! bo uwielbiam takie sałatki...
            CO do muzyki to sie z Toba zgodze- ze udany Sylwester musi byc z kawalkami do potanczenia bo bez tego ani rusz :))
            • eda076 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 22:34
              Dobra, z tym makaronem przejdzie, ale te sałatki wszystkie były z makaronem, a tylko moja jedna bez. Ogólnie nie było źle, ale nie na 6. Pozdrawiam.
              • julcia_bleble Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 22:36
                W takim razie sadze ze nawalili znajomi ktorzy sie nie dogadali, no bo przeciez o takich rzeczach sie dyskutuje. Trudno sie mowi.. nie ostatni Sylwester przed Toba. A swoja droga to chyba az tak zle nie bylo??;> teraz jest karnawal to mozna poszalec :)) gdzie chcesz, z kim chcesz i przy fajnej muzyce:)
    • margie Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 21:44
      urzekła mnie twoja historia.
      • lonely.stoner Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 22:24
        hehe, w ogole sobie przypomnialam ostatnia domowke- leciala na niej muzyka z youtube- czyli kazdy potencjalnie mogl puscic co tam chcial, jedzenia nie bylo, za to bylo strasznie duzo alkoholu- rozne rodzaje, ja sie strasznie spilam Cointreau a sama przynioslam butle Morgan's Spiced ;) i z tego co pamietam to kibel nie dosc ze byl brudny to i nie bylo papieru toaletowego, skandal normalnie!!!
        • eda076 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 22:27
          A tak, wogóle gdybym była prostaczką, jak ktoś to powiedział, to bym nie miała takich "wygórowanych" oczekiwań, jak: dobra muzyka do tańczenia a nie na stypę, czystość w toalecie.
          • shir-ker Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 22:29
            O! Więc jednak znasz słowo toaleta!

            Brawo. ;)
          • eda076 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 22:30
            Zakańczam ten wątek. Ponieważ opócz 2 osób, nie mam z kim tu rozmawiać, bo nie jesteście ludźmi na moim poziomie. Może i jestem " jaśnie Panią". A lepiej nią być niż burakiem. Mimo wszystko pozdrawiam i życzę miłej nocy. Dobranoc.
            • stedo Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 22:34
              "ZakaŃCZAM", hiiiii;)))

              Kończ, kończ waść, wstydu oszczędż...sobie;)))
              • eda076 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 02.01.11, 01:42
                Profesjonalista się znalazł. W takim razie Kończę! Odpowiada? Celowo piszę takim językiem, jakim tu wy się posługujecie.
            • ofelia1982 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 22:36
              Dobranoc księżno. Niech księżna nie śni o brudnych toaletach, sałatkach z makaronem i tych prostych ludziach, którzy nie ugościli księżnej należycie. Niech księżna śni o białych łabędziach unoszących się na tafli jeziora.
              • dziewczyna_rzeznika Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 22:46
                Wiem, że to niskie i 'nie na poziomie" ale... jak ja się podbudowuję czytając takie wątki :D Już nigdy nie pomyślę o sobie, że jestem głupią pipą -postanowienie noworoczne :D
                • stedo Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 23:00
                  Ja nie wiem czy Ty jesteś głupią pipą, ale zapewne są jeszcze głupsze od Ciebie. Patrz powyżej;))
                  • dziewczyna_rzeznika Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 23:07
                    stedo napisała:

                    > Ja nie wiem czy Ty jesteś głupią pipą, ale zapewne są jeszcze głupsze od Ciebie
                    > . Patrz powyżej;))

                    Patrzę, patrzę i nadziwić się nie mogę co za piękny okaz! :)
                • eda076 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 02.01.11, 01:44
                  Głupia pipa...czyli taka, co przyjdzie na imprezę, nachla się jak świnia, porzyga kilka razy, przepraszam zwymiotuje, i powie ale zajebiaszcza impra;...o oto, extra zabawa.
              • eda076 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 02.01.11, 01:36
                Dobranoc księżno. Niech księżna nie śni o brudnych toaletach, sałatkach z makar
                > onem i tych prostych ludziach, którzy nie ugościli księżnej należycie. Niech ks
                > iężna śni o białych łabędziach unoszących się na tafli jeziora



                Ha, ale się uśmiałam. To było niezłe, naprawdę. Dzięki, ale mam extra humor.
    • angazetka Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 23:17
      Troll zapewne, ale jaki udany :) Trochę rozrywki na koniec dnia. Dzięki, Edo.
    • berta-live Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 01.01.11, 23:36
      To nie najlepszy pomysł wchodzić na to forum jako nowa osoba i jeszcze zakładać wątek krytyczny (bez względu na to co lub kogo krytykujący). Stajesz się automatycznie ofiarą zbiorowego ataku pod pretekstem zwalczamy buraków i prostaków. Jesteśmy ęą i nie tolerujemy obgadywania, krytykowania i w ogóle. Gorszy efekt daje tylko pisanie, że coś ci się udało i w ogóle dobrze ci się wiedzie.
    • hildegarda-z-plocka Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 02.01.11, 01:22
      haha, niezle:) sylwester to nie sa urodziny, zeby gospodarz mial zajmowac sie wszystkim i zapewniac gosciom poczestunek oraz muzyke i jeszcze alkohol. na wszytskich imprezach na ktorych bylam, jedzenie bylo skladkowe- albo kazdy przynosil swoja specjalnosc, albo skladalismy sie na skladniki i przychodzilismy wczesniej, by co nieco upichcic. do tego kupowalismy alkohol za skladkowe pieniadze, albo kazdy przychodzil z butelczyna/puszkami/czyms innym, co mu pasowalo. w zyciu by mi nie przyszlo do glowy przybyc do kogos w gosci na sylwestra i wymagac tego, by mnie nakarmiono (odpowiednia salatka, bo taka z makaronem jest za tania) oraz napojono alkoholem. przeciez jesli gospodarz zaprosi powiedzmy 15 osob, to taka impreza bedzie go kosztowac co najmniej tysiac zlotych:/

      co do muzyki0 no rzeczywiscie niezbyt fajnie, jesli zostaliscie skazani na taka z telewizora. czy impreza byla w bloku, cyz w domku? bo jesli w bloku, to moze powodem bylo po prostu to, ze gospodarz nie przewidzail tancow. w kazdym razie, ja zawsze a wszelkie imprezy ide z mp3 i wlaczam jakies swoje piosnki, a jesli nie zdaze zgrac ulubionych imprezowych kawalkow zadawalam sie youtube i wrzuta. kompa aczej kazdy w domu ma, nie powinno wiec byc chyba z tym jakiegos wielkiego problemu?

      brudna toaleta to juz inan sprawa- ale biorac pod uwage to, ze tobie sie niec nie podoba i masz tylko same wymagania, to nie jestem wcale pewna, czy rzeczywiscie byla brudna, czy tez moze ci sie cos ubzduralo.
      • usunelamkonto Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 02.01.11, 10:28
        ja bylam na 2 domowkach w krk z ex chlopakiem u jego kolegow i wiadomo ze przyjechalismy wczesniej (jestesmy z czestochowy) i na obu udalismy sie po zakupy do marketow (ciastka, krakersy, cip*sy, paluszki),

        na 1 domowce kupilismy tez produkty na salatki, byla skladka po xx zl na osobe, kupilismy alkohol za swoje. i pomgalismy w organizacji. dziewczyny robily salatki, my sprzatalismy pokoje. muzyka byla z kompa. mamy 20-25 lat wiec jestesmy zkomputeryzowani z muza (bylo rozne techno, disco itp)
        ja tez przywiozlam petardy i szampana

        po tym posprztalismy bo wiadomo ze wracalismy wieczorem 1 stycznia

        na drugiej domowce w krk dziewczyna przywiozla jakies bagietki i tip oraz ciasto i jakas salatke?. reszta to w/w przekaski z marketu na co sie skladalismy. tez j/w muzyka z kompa ,nikt nie marudzil.

        ja kawioru nie jadlam i jakos brzydzilabym sie tknac
        a co do szampana to juz 2 butelke w tym tygodniu wypilam z tz - a to byl ruski za 8 zl



        • hildegarda-z-plocka Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 02.01.11, 14:05
          no wg mnei to jest prawidlowa postawa. nie znosze ludzi ktorzy przylaza na impreze z pustymi rekoma, zjedza to, co wszyscy inni przygotowali do zjedzenia, wychleja ludziom alkohol, a potem jeszcze narzekaja, ze im sie nie podobalo:) a ruskiego szampana na 1 roku pilam pasjami:P po czym raz sie nim strulam i od tamtej pory nie tykam go nigdy, wole doplacic i kupic cos lepszego. wiec uwazaj:)
    • fig-ga Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 02.01.11, 11:10
      Beznadziejne? Ja co roku spędzam sylwka na domówce, od lat tej samej i jest fantastycznie.
    • stackwaddy Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 02.01.11, 18:09
      Po ostatnim Sylwestrze czuję się jak dziwka po ostrym gang-bangu !
      Gang-bang i po krzyku !
    • jack20 Re: Dlaczego Sylwestrowe domówki są takie beznadz 02.01.11, 18:11
      Czego sie spodziewasz od tego beznadziejnie glupiego spoleczenstwa , pozbawionego samodzielnego myslenia , pozbawionego wyczucia smaku , humoru i rytmu ??
      Wszechogarniajacy chlam , malpowanie bez najmniejszej zdolnosci do malpowania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka