smutno mi :(

08.01.11, 22:09
Wątek jakich wiele na forum. Pewnie mnie zaraz zrównacie z ziemią. Trudno.
Staram się pogodzić z tym, że resztę życia spędzę jako samotna mama i smutna kobieta.
Próbowałam "wyjść do ludzi", wejść w nowe środowiska, poznać kogoś i w realu i przez neta. Umówiłam się na kilka spotkań. Nic z tego nie wyszło. Brakuje mi bliskiej osoby. Wiem, że życie singla ma swoje plusy ale akurat ja jestem osobą, która potrzebuje obecności drugiego bliskiego człowieka.
Podsumowując - jeśli jest cień szansy to ratujcie małżeństwa, bo później skończycie tak jak ja - smutna kobieta. Czuje, że usycham przed czterdziestką :(
    • rzeka.chaosu Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:14
      Podsumowując - jeśli jest cień szansy to ratujcie małżeństwa, bo później skończ
      > ycie tak jak ja - smutna kobieta. Czuje, że usycham przed czterdziestką :(


      Jak nic chłop to pisał. Kobiety po rozwodach odzywają. :D


      Nie każdy ma taki charakter żeby się chlastać po rozwodzie. Poza tym dupków trzeba rzucać - 11 przykazanie.
      • teletoobis Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:14
        akurat 11 to przykazanie milosci. Mowie Ci to ja- apostata :)
        • rzeka.chaosu Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:18
          No to 12, jeśli nie jest zajęte. :D
    • teletoobis Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:14
      Do czego kobieto namawiasz innych? Do trwania w zwiazkach toksycznych, zamulajacych, wpedzajacych w depresje? Do zmuszania dzieci na ogladanie rodzicow ktorzy sie nienawidza?
      Najlatwiej uzalac sie nad soba. Nos do gory, zrob sobie oko, fryzure, czy co tam jeszcze i walcz o swoje szczescie. A szczesciem jest juz brak nieszczesc. jestes przed 40. Najpiekniejsze lata przed toba. Tyle, ze jak poprzestaniesz na uzalaniu sie nad soba, to lepiej od razu zamow sobie trumne
      • jan_hus_na_stosie Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:17
        teletoobis napisał:

        > A szczesciem jest juz brak nieszczesc.

        piękne :>
        • teletoobis Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:21
          przede wszystkim prawdziwe
      • varia1 Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:17
        cześć Toobis, chyba właśnie pomyśleliśmy to samo... oj czuję ze musimy sie napić jakiegoś szlachetnego trunku pod dobre pieczyste:)
        • teletoobis Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:20
          kazdy trunek oprocz denaturatu jest szlachetny
          • varia1 Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:22
            obiema rękami się podpisuję:) bo nogi mam chwilowo zajęte odpoczywaniem:)
            • teletoobis Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:23
              rozloz je szeroko- tak bedzie przyjemniej :)
              • varia1 Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:36
                ;) Tobie?;)
                • teletoobis Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:41
                  ja moje juz dawno mam rozlozone
                  • varia1 Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:44
                    no to sie przyłączam;)
    • varia1 Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:15
      biadolisz
      kup sobie trumienkę i poczekaj aż cię pochowają
      też byłam samotną mamą i to po traumatycznych przeżyciach, więc wiem, jak wiele zależy po prostu od podejścia do życia
      bliski człowiek to naprawdę nie musi być facet któremu gotujesz obiady i pierzesz gacie
    • vandikia Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:15
      moja sąsiadka się zakochała po 50tce i to zajarana była jak nastolatka, fajnie się z nią rozmawiało i przebywało, zaciesz 24 godziny na dobę
      aktualnie ma 55 lat, jest zaręczona i za chwilę wychodzi za mąż, za rówieśnika żeby nie było
      można ale nic na siłę
    • devilyn Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:16
      Ratować małżeństwo...z sadystką...piajkiem...psychopatą??? Nie pierd*****l
      • jan_hus_na_stosie Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:19
        devilyn napisała:

        > Ratować małżeństwo...z sadystką...piajkiem...psychopatą??? Nie pierd*****l

        zapomniałaś dopisać "seryjnym mordercą" :D
        • devilyn Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:21
          No to zależy od osobowości jaką posiada :D
    • wicehrabia.julian Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:17
      kobieta306 napisała:

      > Próbowałam "wyjść do ludzi", wejść w nowe środowiska, poznać kogoś i w realu i
      > przez neta.

      wklej fotkę a powiem ci jakie masz szanse - dziecko i tak zmniejsza je o 50%
      • varia1 Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:21
        chrzanisz wicehrabio:)
      • xolaptop Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:21
        50% mniej szans, gdy ktoś szuka 20-latków.
    • xolaptop Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:19
      To nie żałoba, a bycie smutnym na zapas jest niepotrzebne. Dobrze radzę, zacznij być smutna dopiero po 50-ce, a teraz możliwie dużo czasu spędzaj z innymi ludźmi.
    • kobieta306 Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:21
      Z sadystą pijakiem nie warto ratować małżeństwa. Mówię o takich małżeństwach w kryzysie typu "Różnica charakterów".
      Oko, kiecka - wszystko przerabiałam :( nic. zero.
      Ten pomysł z trumną mi się najlepszy wydaje obecnie :((

      Choć fakt- pocieszam się brakiem większych problemów.


      • xolaptop Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:23
        Smutek prowadzi do choroby i dopiero wtedy zaczyna się problem.
      • rzeka.chaosu Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:24
        Na dobry początek. Zaraz gwoździe dorzucę.

        https://c.meble.pl/gfx/uzytkownicy/7403/wizytowki/3244/produkty/1_1930deska_dab.jpg
      • teletoobis Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:26
        Zaczynasz mnie wkur....c
        Zapraszam na oddzial onkologiczny dla dzieci. tak zobaczysz co jest prawdziwym nieszczesciem dla ludzi. Wydaje mi sie, ze albo trolujesz, albo tak sie nad soba rozczulasz, ze Narcyz w porownaniu z Toba byl czlowiekiem sie nienawidzacym
        • kobieta306 Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:33
          Nie troluje. po co miałabym to robić.
          Wiem, że są większe tragedie. Sama trochę przeszłam i wiem, że masz rację.
          To nie zmienia faktu, że nie poznam nikogo, będę sama jak kołek.
          A ja lubię ludzi i nie chciałabym być samotną zgorzkniałą kobietą.
          Dwa lata próbuję kogoś poznać i stale jestem sama.
          • teletoobis Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:41
            Powinnas sie cieszyc. Moglas trafic na jeszcze gorszego drania. Baba w desperacji zatraca umiejetnosci uzywania mozgu.
            Co to sa 2 lata w porownaiu z wiecznoscia? Ja mam 46 i ciesze sie, ze jest jak jest. Zreszta cale zycie przede mna
            • xolaptop Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:46
              10/10
            • kobieta306 Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:49
              Masz do kogo się odezwać wieczorem? A ja nie.
              Nie mam na myśli znajomych.
              Zwyczajnie brakuje mi kogoś bliskiego, takiego najbliższego.
              Życie singla jest dla mnie męką. Udaję, że jest fajnie, a wieczorem płaczę.


              • teletoobis Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:58
                Mam- do kota! I jest fajnie, bo on w nagrode pomruczy mi na kolanach.
                A wieczorem zamiast plakac i rozczulac sie nad soba poslucham muzyki, przeczytam cos, napije sie gorzaly albo cos.
                • xolaptop Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:01
                  kot się nie odszczeknie :P
                  • teletoobis Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:03
                    I cale szczescie, bo psem bym poszczul
                • kobieta306 Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:01
                  tak właśnie robię - tylko jednak czegoś brakuje i to bardzo brakuje :((
                  • teletoobis Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:05
                    i co? Przestanie brakowac, jak bedziesz biadolila? Znajdz sobie hobby- zacznij szydelkowac, hodowac kanarki albo niebieskie pomidory- cokolwiek. Na sile to sie nawet nie zesrasz. Chociaz jak mawial moj dziadek- milosc i sraczka przychodza znienacka.

                    Tak na marginesie- jak tak chlopu calu=y czas biadolilas i mendzilas to nie dziwota, ze odkryl niezgodnosc charakterow. Mial do tego swiete prawo
                    • kobieta306 Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:07
                      Biadolić zaczęłam dopiero teraz - po 2 latach optymistycznego poszukiwania mojego partnera życiowego. Wcześniej nie biadoliłam.
                      • teletoobis Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:12
                        i myslisz ze ktos zechce biadolaca babe?
                        • kobieta306 Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:14
                          Nie biadolę, uśmiecham się, jestem miła - co nie zmienia faktu, że sama jak kołek.

                          • teletoobis Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:18
                            od 15 postow nic innego nie robisz tylko biadolisz i uzalasz sie nad soba. Moze bym sie Toba zainteresowal, ale jak se pomysle, ze caly czas musialbym sluchac uzalania sie nad soba, to wole juz mojego kota. On mialczy tylko wtedy jak glodny, albo chce wyjsc do stodoly
          • xolaptop Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:45
            No bo masz złe podejście. Niepotrzebnie się nastawiasz, że każdy interesujący, kogo spotkasz, ma się Tobą zainteresować. Z takim nastawieniem dobrze tej sprawy nie załatwisz.
            • kobieta306 Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:51
              Przez 2 lata miałam podejście super hiper będzie git. I co? NIC.
              Więc teraz mam podejście, że już i tak będę sama.
              Tylko jakoś się z tym jeszcze nie umiem pogodzić.
              Kwestia czasu pewnie i się pogodzę, że już zawsze będę sama jak kołek.
              • xolaptop Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:00
                Słabo się znamy, więc nie wiem od czego ten problem zależy. Na pewno nie od tego, że masz dziecko, jak ktoś błędnie wcześniej sugerował. Może większa dbałość o ubiór, jeżeli Cię stać? Wiesz, niektórzy faceci są pie...ięci na tle ładnych rajstop na ładnych nogach, podkreślonej talii ładną bluzką. W każdym razie doradzałbym ubiór odpowiedni do wieku, a nie odsłonięty pępek i inne duperele z mody nieletnich. Poza tym spokojny uśmiech też może dużo zdziałać, przynajmniej w przypadku osób, z którymi się gdzieś częściej mijasz.
                • kobieta306 Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:06
                  Problem w tym, że nie mam już gdzie kogokolwiek poznać.
                  Moje środowisko, a także to nowe które poznałam - to wszystko osoby w związkach, formalnych albo nieformalnych. Sąsiedzi - wszystko poprawne rodziny.
                  Nie ma wokół mnie ŻADNYCH osób które dawałyby choć cień nadziei na związek damsko-męski.
                  To samo w pracy - wszyscy szczęśliwi w związkach.
                  próbowałam przez net. Nic. Sami łowcy przygód albo ludzie zwyczajnie do mnie nie pasujący, bądź nie akceptujący mojej sytuacji osobistej.

                  • xolaptop Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:20
                    A te osoby w związkach na pewno nikogo odpowiedniego nie znają? Jak to się różnie układa w życiu. Niedawno koleżanka urodziła dziecko swojemu drugiemu mężowi i ma teraz 2 dzieci, a więc jednak można. Sytuacje naprawdę mogą zaskakiwać, na przykład mnie kilka dni temu podrywała bardzo ładna pani w banku, taka z dużą obrączką ślubną na serdecznym palcu prawej ręki. Nie wiem, co jej odbiło.
                    Mówię Ci, pozory mylą, nie daj się życiu, bo ono jest tak sfiksowane, że to aż trudno ująć w słowa.
              • teletoobis Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:02
                Jak sobie wmowisz, ze bedziesz sama, to bedziesz sama. Z biadolenia na forum i uzalania sie nad soba nic nie wyniknie
                • kobieta306 Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:08
                  To poradź coś.
                  Wyjście do ludzi, nowe kontakty - wszystko przerabiałam. Poznałam ludzi ale wszyscy w związkach.
                  • teletoobis Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:13
                    a co ja mam razic? Mozesz od kwietnia do pazdziernika pasac na halach moje owce, chcesz?
    • pyskata.1 Re: smutno mi :( 08.01.11, 22:49
      A może chcesz kopa w dooope? :P
    • yoko0202 weź ty rozpęd 08.01.11, 23:09
      tylko porządny, i przywal główką, tylko w coś twardego
      staruchą nie jesteś, masz dla kogo żyć, dziecko jak rozumiem zdrowe, to o co Ci chodzi, o byle jaką parę gaci?? i dla tej byle jakiej pary gaci namawiasz innych ludzi do tkwienia w jakimś marazmie bez namiętności?
      naucz się być sama, polub to, pokochaj swoje życie, bądź szczęśliwa i zarażaj tym szczęściem, a bardzo szybko znajdzie się ktoś, kto do takiego życia chciałby dołączyć.
      • kobieta306 Re: weź ty rozpęd 08.01.11, 23:12
        to wszystko jest teoria.

        • yoko0202 Re: weź ty rozpęd 08.01.11, 23:17
          teorię to ja mam taką, że jesteś uzależniona od związków i bycia kochaną, i powinnaś iść gdzieś po profesjonalną pomoc. zupełnie serio to piszę.
          jestem tak jak Ty samotną matką, i jestem sama od prawie półtora roku, pierwszy raz w życiu tak długo, i powiem Ci że jest zaje*biście, i choć czasami faktycznie wieczorem kogoś brakuje, to ani mi się śni szukać kogokolwiek, jest mi po prostu za dobrze.
      • kobieta306 Re: weź ty rozpęd 08.01.11, 23:13
        Mnie chodzi o jakąś fajną parę gaci. Tzn parę gaci fajnego właściciela.
      • teletoobis Re: weź ty rozpęd 08.01.11, 23:15
        I tu musze zlozyc pokorne uklony. Kto chce byc z kims, musi sie najpierw nauczyc zyc sam. Polubic samego siebie. Bo czlowiek ktory tego nie potrafi- wiesza sie w zwiazku na ppartnerze, zamyka go w zlotek klatce i zwyczajnie dusi
        • yoko0202 Re: weź ty rozpęd 08.01.11, 23:20
          no właśnie, a ten 'duszony' to jak ryba - albo się wyślizgnie w końcu, albo faktycznie udusi, innej opcji raczej nie ma :)
          • teletoobis Re: weź ty rozpęd 08.01.11, 23:21
            no- i od tego ocal mnie Panie. Do tego dochodzi codzienna wojna plci o niedokrecona tubke pasty do zebow, albo nieopuszczona klape z WC, o skarpetach obok tapczanu nie wspomne. :)
            • xolaptop Re: weź ty rozpęd 08.01.11, 23:26
              oj biedny ten Twój kot :D
              • teletoobis Re: weź ty rozpęd 08.01.11, 23:28
                a dyc z kotem wojen nie tocze. Z tym bydleciem to czasem o koldre powojuje i to wszystko :)
                • yoko0202 Re: weź ty rozpęd 08.01.11, 23:36
                  a w kuwecie klapę zamyka ? :)))
                  • teletoobis Re: weź ty rozpęd 08.01.11, 23:42
                    Ty wiesz, ze malo z kuwety korzysta? Bydle zazwyczaj rano do obory albo do stodoly lezie. Co tam robi to nie wiem, ale chyba interesuja go myszy. Przylazi do domu jak mu zimno, albo glodny. A juz najpewniej wieczorem. O 17-18 jest pewne jak amen w pacierzu, ze mialczy pod drzwiami jak sto nieszczesc i od razu sie na fotel wpieprza. W nocy bydle namietnie z poduszki ( mojej ) chce korzystac. Rano za to pospac nie daje, uznajac ze moja klata jest wlasciwym miejscem do nadrannych przechadzek. Z jego powodu musze wczesnie wstac i nie majac co z czasem robic udaje sie za sklep w celach konsumpcyjno- towarzyskich takich jak omowienie wydarzen sportowych, politycznych i kulturalnych we wsi. I tak przez kota moge popasc w alkoholizm
                    • xolaptop Re: weź ty rozpęd 08.01.11, 23:46
                      więc jednak ma swoje zasługi, prawdziwy przyjaciel.
                      • teletoobis Re: weź ty rozpęd 08.01.11, 23:50
                        No jakies tam ma. Szczegolnie wdzieczny mu jestem, ze zadowala sie tylko czescia poduszki, nie anektujac calej
    • pompeja Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:24
      Tu Cię rozczaruję i.. podniosę na duchu :)

      Świat, moja droga, nie jest zły. Musisz odżyć i zacząć kierować swoim losem. Nie użalaj się nad sobą, lecz walcz, masz prawo do szczęścia. Pamiętaj, że życie nie kończy się przy 40tce, choć mając kilka lat sądziłam, że ludzie wtedy umierają ;)

      Nie poddawaj się tak łatwo!
      • xolaptop Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:29
        Bo kiedyś tak było :P.
        • marina.sy Re: smutno mi :( 09.01.11, 00:31
          Ale chyba Pompeja aż tak stara nie jest, żeby to pamiętać? ;)
    • bimota Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:56
      W przypadku kobiet przyczyny prawie zawsze sa 2:

      1. Otylosc
      2. Wybrednosc.

      Na nr 2 raczej mi tu nie wyglada, pozostaje 1. Skoro nie potrafimy sie powstrzymac od jedzenia, anie nie chce nam sie ruszac to zostaje biadolenie...

      Faceci maja chyba trudniej, bo musza uzyskac odpowiedni status majatkowy albo zadowoloc sie brzydula.
    • ursyda Re: smutno mi :( 08.01.11, 23:58
      chcesz pączka?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja