pendzacy_krolik 12.01.11, 21:15 czytalam niedawno o takich. bardzo mi sie spodobalo. czy uprawianie seksu to przymus? moim zdaniem bardzo inspirujace i rozwijajace. chyba jestem aseksualna. tylko jak wytlumaczyc to staremu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
real_mayer Re: aseksualni 12.01.11, 21:18 a może nigdy nie miałaś przyjemności z seksu, bo nikt Ci jej nie dał? Stary się mało stara? Odpowiedz Link Zgłoś
pendzacy_krolik Re: aseksualni 12.01.11, 21:21 mialam i to duza. ale juz mi sie nie chce. nudzi mnie to. real_mayer napisała: > a może nigdy nie miałaś przyjemności z seksu, bo nikt Ci jej nie dał? Stary się > mało stara? Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 13.01.11, 11:53 pendzacy_krolik napisała: > mialam i to duza. ale juz mi sie nie chce. nudzi mnie to. Wszystko jest po coś, nie zawsze wiemy po co ale często i owszem. natura tak sobie wykombinowała, że da się ludziskom popęd seksualny to będą się rozmnażać, gdyby ów popęd obawiam się że nie było by pojęcia przyrost naturalny. Może Ty już spełniłąś swoja rolę biologiczną i organizm wyłączył popęd bo po co.... Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: aseksualni 12.12.15, 23:01 aseksualni to tacy, co w ogóle nie czerpali przyjemności chyba. Zresztą różne są definicje - człowiek się przecież zmienia seksualnie wraz z biegiem lat. Tylko jak się kiedyś czerpało, to można podejrzewać, że jakość związku inna niż kiedyś, to i libido brak, Ale może być też milion innych wyjaśnień;) Bajważniejsze: nic wbrew sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: aseksualni 07.08.16, 23:29 Według dominującej definicji: osoba aseksualna to osoba, która nie odczuwa pociągu seksualnego do nikogo. Chociaż powoli się od tego odchodzi, mówi się (przynajmniej w społeczności aseksualnej w sieci) raczej o spektrum aseksualności: brak pociągu, brak popędu, brak zainteresowania seksem... Różne typy odczuć mogą współwystępować, ale nie muszą (np. niemało jest osób aseksualnych, które choćby z ciekawości chciałyby wiedzieć, jaki jest ten seks). Co do "czerpania przyjemności", warto pamiętać, że wiele osób aseksualnych nie ma doświadczeń, na podstawie ktorych mogłyby wnioskować, czy sprawia im to przyjemność. Po prostu wiedziały, że są aseksualne, że kompromis seksualny w imię zaspokojenia potrzeby bliskości nie wchodzi dla nich w grę i nie próbowały postępować wbrew sobie... (Ja zaliczam się właśnie do tej grupy.) Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: aseksualni 08.08.16, 09:16 Mogłabyś zdradzić, co sprawiło, że odkopałaś stary wątek i się wpisałaś? Jakiś ekshibicjonizm ci kazał? Odpowiedz Link Zgłoś
molly_wither Re: aseksualni 11.08.16, 19:55 Bigos, bigos im częściej odgrzewany tym smaczniejszy. A na powaznie - tez mnie ten fenomen zastanawia. Moze kiedy j=faktycznie to forum bylo ciekawsze i bardziej ambitne? O czym tu teraz pisac? Wszystko juz bylo:) Odpowiedz Link Zgłoś
sonix24 Re: aseksualni 19.01.11, 13:55 Widocznie wcześniej było za dużo i się wypier... sorry - wyprztykałaś się. Trzeba było pomyśleć i rozłożyć sobie to prztykanie na dłużej. Było dużo a teraz nic by bilans wyszedł na zero. Chyba, że było tak dużo, że czujesz się zużyta... Feminizm jest gorszy od faszyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
peterus1 Re: aseksualni 19.01.11, 20:01 Faszyści wymordowali 5,6mln żydów i doprowadzili do 2 WŚ. Feministki w najgorszym razie są ruchem społecznym, który zboczył z toru. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: aseksualni 19.01.11, 23:28 No to jak dodasz do tego ofiary nazizmu to wyjdzie prawie 12 milionów. (podpowiedź: nazizm i faszyzm to nie są synonimy) Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: aseksualni 19.01.11, 15:40 Co za problem, nie chcesz to nie ma przymusu. Wystąp o rozwód albo powiedz mężowi, że musi sobie znaleźć kochankę. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: aseksualni 12.01.11, 21:21 To jedna z możliwości jakie daje życie seksualne. Czy bardziej inspirujące i rozwijające? Nie sądzę, ale dlatego że nie widzę powodu aby wartościować poszczególne wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: aseksualni 12.01.11, 21:28 Normalne to raczej, a nie jakoś szczególnie inspirujące czy rozwijające - bo niby co rozwija? Kreatywność w wymyślaniu wymówek? Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: aseksualni 12.01.11, 21:50 A ja myślę, że takie osoby jak najbardziej istnieją i faktycznie nie odczuwają braków z tego tytułu, bo nie mają ciśnienia na seks - nie ma zatem deprywacji na skutek niezaspokojonych potrzeb tej natury. Ani to lepsze, ani gorsze...po prostu inne Odpowiedz Link Zgłoś
sennarzeka Re: aseksualni 12.01.11, 22:13 W naturze człowieka zakodowane jest przedłużenie gatunku. Stąd pociąg seksualny. Ale nie jesteśmy już jaskiniowcami, żeby dać się kierować potrzebom ciała. Jeśli nie jestem w związku, to nie będę się bzykać z byle kim. Zatem muszę stłumić w sobie seksualność. Nieodczuwanie na co dzień potrzeb seksualnych nie jest aseksualnością, tylko wymuszoną koniecznością radzenia sobie singli. Jestem osobą o dużym temperamencie ale potrzeby seksualne nie są moją myślą przewodnią każdego dnia. Właściwie wcale o nich nie myślę. Jednak zmienia się to w momencie wejścia w związek. Można być znudzonym nieciekawym seksem, można być zrażonym przez nieudanego partnera ale nie wierzę w aseksualność. Wydaje mi się, że to albo konieczność chwili albo inna nazwa dla oziębłości płciowej. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 13.01.11, 12:00 I tak i nie. Umiejętność zarządzania naszym popędem ma tez swoje pułapki, mam tu na myśli coraz później zakładane związki bo wciąż się czeka na tego/ta jedyną etc. Może mi coś umknęło ale nie widziałem wyłacznika popędu, ręcznego czy automatycznego zaleznego od tego czy jest się czy nie w związku. :) Nieodczuwanie potrzeb seksualnych to wlasnie aseksualność, radzenie sobie z tymi potrzebami to cos zupełnie innego, jesli nie ma potrzeby to nie ma z czym sobie radzić. Wg mnie aseksualność jest analogicznym zaburzeniem jak homoselsualność, ot coś się nie udało w układzie genów - wypadek przy pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
wen_yinlu Re: aseksualni 13.04.11, 12:37 Są wyłączniki popędu - tabletki anty i antydepresanty ;) Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: aseksualni 12.12.15, 23:12 Nie na wszyskich działają;) Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 13.01.11, 12:03 No widzisz, a ja nawet będąc w związku nie miałam zbytnio potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: aseksualni 13.01.11, 14:27 Myślę, że powstrzymywanie istniejącego popędu i jego nieodczuwanie, to dwie odrębne kwestie :) Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: aseksualni 14.01.11, 19:00 Mozesz sobie nie wierzyc tak jak mozesz nie wierzyc w prawo Talesa. Zjawisko aseksualnosci jest opisane u in. gat. zwierzat. Odpowiedz Link Zgłoś
italx1 Re: aseksualni 19.01.11, 20:48 Moze to nie na temat, ale co to jest prawo Talesa? Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: aseksualni 19.01.11, 15:42 Spróbuj przez kilka dni nie jeść i nie pić. Daj potem znać, jak tam twoje panowanie nad jaskiniowymi potrzebami jedzenia i picia :) Odpowiedz Link Zgłoś
wen_yinlu Re: aseksualni 13.04.11, 12:38 Zdzisek, bez seksu nie umrzesz! Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
patman Re: aseksualni 19.01.11, 15:57 Akurat naszym genom nie zależy na przedłużeniu gatunku, tylko na powielaniu siebie. Geny, które nie każą swoim nośnikom reprodukować się - giną. Stąd aseksualność jest eliminacją z obiegu genów, które nie dbają o siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 19.01.11, 21:44 patman napisał: > Akurat naszym genom nie zależy na przedłużeniu gatunku, tylko na powielaniu sie > bie. A przy okazji powielania przedłuża sie gatunek - ot taki efekt uboczny :). > Geny, które nie każą swoim nośnikom reprodukować się - giną. Stąd aseksual > ność jest eliminacją z obiegu genów, które nie dbają o siebie. Podobnie homoseksualność. Odpowiedz Link Zgłoś
fig-ga Re: aseksualni 13.01.11, 11:36 Są dwa zjawiska określane jako aseksualność. Pierwsze to brak popędu, albo bardzo słaby popęd. Może być to spowodowane jakimiś zaburzeniami hormonalnymi, traumą, manią religijną, ale nie koniecznie. W końcu ludzie mają różne libido. Jedni lubią trzy razy dziennie, inny raz w tygodniu, na tej skali muszą się znajdować osoby, którym starcza raz na 5 lat. Tacy ludzie są jednaj w stanie wchodzić w związki emocjonalne. Mogą się zakochać, potrzebują bliskości i tak dalej. Istnieje też aseksualność jako czwatra orientacja seksualna. Oprócz homo, bi i hetero są asesi, którzy nie tylko nie mają potrzeb sesualnych, ale też się nie zakochują. Czy to normalne? Wszystko jest normalne o ile nikogo nie krzywdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 13.01.11, 12:02 Bardzo ciekawe, ja jestem tą z bardzo słabym popędem. Ale zakochuję się, więc nie jestem aseksualna:) Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Re: aseksualni 13.01.11, 13:14 jesli kobiety sa w stanie nauczyc sie odbierania prawidlowo orgazmu, tak samo sa w stanie swoim libido regulowac. tak mysle. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 13.01.11, 18:49 Hmm, nie bardzo umiem sobie to wyobrazić, chyba prędzej chodzenie do łóżka bez ochoty:) Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: aseksualni 14.01.11, 12:12 Bardzo ciekawe, ja jestem tą z bardzo słabym popędem. Ale zakochuję się,... jak ten świat jest urządzony? Mam dokładnie przeciwnie :(( Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 13.01.11, 12:12 fig-ga napisała: > Istnieje też aseksualność jako czwatra orientacja seksualna. Oprócz homo, bi i > hetero są asesi, którzy nie tylko nie mają potrzeb sesualnych, ale też się nie > zakochują. To tak jakby zmotoryzowanych podzielić na: samochodziarzy, motocyklistów i tych co nie mają żadnego z tych pojazdów. Taka orientacja bez orientacji. > Czy to normalne? Wszystko jest normalne o ile nikogo nie krzywdzi. Nie. Biegnący w 20stopniowy mróz facet w samych slipkach nikogo nie krzywdziwy ale to zachowanie normalne nie jest. Normą jest heteroseksualność, odstępstwami od normy są homo/bi czy też aseksualni. I nie mam tu na mysli choroby psychicznej - choć ofc te zakłócenia są głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
fig-ga Re: aseksualni 13.01.11, 12:18 Porównanie z facetem w slipach imo nietrafione. Facet w slipach na mrozie szkodzi sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 13.01.11, 12:26 fig-ga napisała: > Porównanie z facetem w slipach imo nietrafione. Facet w slipach na mrozie szkod > zi sobie. Czemu nietrafione (?), on się hartuje. Poza tym można podawać inne przykłady zachowań, które nikomu nie szkodzą, a normalne nie są: kobieta w bikini w centrum miasta, chłopka w slipkach na materacu niedaleko miejsciego Ratusza etc. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: aseksualni 14.01.11, 12:16 jak się hartuje - klub morsów czy inne tego typu imprezki - to tym trudniej go uznać za nienormalnego, chyba że za normę uznać twoje osobiste zachowania: jeśli ty czegoś nie robisz, to musi to być nienormalne. eeetam. zachowania homoseksualne czy biseksualne występują powszechnie u ssaków, uważam, że należy przystąpić do leczenia tych biednych "nienormalnych" istot. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 14.01.11, 14:53 six_a napisała: > jak się hartuje - klub morsów czy inne tego typu imprezki - to tym trudniej go > uznać za nienormalnego, chyba że za normę uznać twoje osobiste zachowania: jeśl > i ty czegoś nie robisz, to musi to być nienormalne. eeetam. No to pytanie wprost: ilu widziałeś ludzi biegnących w mieście przy -20st w slipkach? Nie chodzi o moje zachowania, chodzi o ich znikomość występowania. > zachowania homoseksualne czy biseksualne występują powszechnie u ssaków, uważam > , że należy przystąpić do leczenia tych biednych "nienormalnych" istot. Z pamięci, jakiego procenta to dotyczy, 2%? 2 do 98 to powszechność? W moim odczuciu normę jednak buduje te pozostałe 98% Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 14.01.11, 14:55 > Z pamięci, jakiego procenta to dotyczy, 2%? 2 do 98 to powszechność? W moim odc > zuciu normę jednak buduje te pozostałe 98% No i co zrobić z tym 2% normy? Eksterminować? Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Re: aseksualni 14.01.11, 15:09 "..No i co zrobić z tym 2% normy? Eksterminować?" Czy ktos przy zdrowych zmyslach nawoluje do tego??? Sa inne slowa dla tych 2% jak: tolerancja, pokojowa koegzystencja. Czy ty naprawde myslisz i twierdziszz, ze ktos odbiegajacy od normy (jeden z tych 2%) ma prawo swoje normy narzucac 98% ogolu i domagac sie uznania ich za wszechobowiazujace?? Czy ktos z biegajacych w slpach przy -20 ma jakiekolwiek prawo narzucania i zmuszania mnie do akceptacji jego teori? Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 14.01.11, 18:01 Ależ kto się tu domaga uznania czegoś za wszechobowiązujące? Chyba prędzej ci, którzy piszą, że nieuprawianie seksu to jakaś patologia. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: aseksualni 19.01.11, 23:26 Jedyną osobą piszącą w tym wątku, że "nieuprawianie seksu to jakaś patologia" jesteś Ty. No teraz też ja. A uznania wszech-obowiązywania domagają się ci, którzy twierdzą, że takie zachowanie jest normalne - bo tym samym twierdzą, że jest ono najczęściej spotykane, typowe, powszechne - a tak po prostu nie jest. To są zachowania nienormalne, ale zupełnie nieszkodliwe, niepatologiczne i nienadające się do eksterminacji, a nawet do leczenia. Odstępstwo od normy nie jest patologią. To, że coś jest uznawane za nienormalne o niczym nie świadczy. Tylko w ciasnych umysłach zyskuje to piętno pogardy. Np. podczas ostatniej wojny światowej nienormalnym było udzielanie pomocy Żydom. Zaś normą była obojętność wobec ich losu. Czy bycie wówczas nienormalnym to był powód do wstydu? Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 14.01.11, 15:25 sundry napisała: > > Z pamięci, jakiego procenta to dotyczy, 2%? 2 do 98 to powszechność? W mo > im odc > > zuciu normę jednak buduje te pozostałe 98% > > No i co zrobić z tym 2% normy? Nic. > Eksterminować? Czemu chcesz ich tak potraktować? Odpowiedz Link Zgłoś
navaira Re: aseksualni 19.01.11, 14:34 > > zachowania homoseksualne czy biseksualne występują powszechnie u ssaków, > uważam > > , że należy przystąpić do leczenia tych biednych "nienormalnych" istot. > Z pamięci, jakiego procenta to dotyczy, 2%? 2 do 98 to powszechność? W moim odc > zuciu normę jednak buduje te pozostałe 98% W moim odczuciu słowo "norma" i "normalny", podobnie jak "zaburzenia" i "odchylenia od normy" są obraźliwe. Rudych też jest mało, zaburzeni są czy odchyleni? A co z piegowatymi? Wyborcami PJN? Fanami Justyny Steczkowskiej? Jak się tak przyjrzeć tej normie i wszystkim "zaburzeniom", to właściwie normalnych chyba nie ma, z wyjątkiem oczywiście urko70. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 19.01.11, 21:34 navaira napisał: > > > zachowania homoseksualne czy biseksualne występują powszechnie u ss > aków, > > uważam > > > , że należy przystąpić do leczenia tych biednych "nienormalnych" is > tot. > > Z pamięci, jakiego procenta to dotyczy, 2%? 2 do 98 to powszechność? W mo > im odc > > zuciu normę jednak buduje te pozostałe 98% > W moim odczuciu słowo "norma" i "normalny", podobnie jak "zaburzenia" i "odchyl > enia od normy" są obraźliwe. Obraźliwe, czemu tak uważasz? Odpowiedz Link Zgłoś
po-trafie Re: aseksualni 13.04.11, 18:10 czyli normalne sa tylko te rzeczy, ktore widzielismy? Nie widzialam zbyt wielu facetow biegajacych w slipkach na mrozie, ale widzac - potraktowalabym to jako normalne. Tak jak morsow (kapia sie w lodowatej wodzie) lub ludzi biegnacych maraton na biegunie polnocnym. Niezbuytt to poluarne czy czeste, ale imponujace i normalne. Mam kiecke ktora sobie wymarzylam, nie widzialam jeszcze kobiety w takiej, ale nie uwazam zeby byla ona nienormalna. Jest tez masa innych rzeczy, ktorych nie widzialam, a nie uznaje za nienormalne. Odpowiedz Link Zgłoś
janznepomuka Re: aseksualni 19.01.11, 13:23 ASEKSUALNOŚĆ przez Ciebie przemawia, stąd wyczuwalna agresja w Twoim poście. Normą jest to, co natura umieściła w pewnej odległości dookoła maksimum krzywej Gaussa dla danego rodzaju zjawiska. Przyjmując, że poza 3*sigma nic nas statystycznie nie interesuje (promile całości), należałoby za normę przyjąć wszystko to, co da się upchnąć w przedział o promieniu 2*sigma. To zazwyczaj ok. 90% populacji. Zazwyczaj, bo są wpływy środowiskowe i np. wady wzroku występują obecnie dużo częściej, niżby pozwoliły onegdaj przetrwać naszemu gatunkowi. Pozornie nie krzywdzą nikogo, LECZYMY je jednak nie tylko dla własnej wygody a głównie po to, że innych GÓWNO obchodzi, że np. jako kierowca zapomnieliśmy pingli i niedowidzimy na drodze. To leczenie jest więc w pewnym sensie OBOWIĄZKOWE, bo jak nie, to NIE WOLNO nam prowadzic auta. Tak samo jest z (a)seksualnością. Dobór naturalny ukształtował wartość gausowskiego parametru sigma w zakresie, który pozwolił na przetrwanie gatunku (zasada antropiczna się kłania). Jest to więc norma. Odchyłki normą nie są. A że krzywdzą Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: aseksualni 09.12.15, 22:28 Normą jest to, co natura umieściła w pewnej odległości dookoła maksimum krzywej Gaussa dla danego rodzaju zjawiska W seksualności jest inaczej - jak twierdzi dr Depko. Norma w seksie to wszystko to, co pasuje ludziom, nikogo nie krzywdzi i jest zgodne z prawem. Norma statystyczna (krzywa Gaussa) tu się nie łapie. Zresztą - norma statystyczna nie łapie się tez w innych dziedzinach. Np. chyba 60 % dzieci w klasach 1-3 ma próchnicę. Sądzisz, ze to norma? Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: aseksualni 10.12.15, 00:01 Ewidentnie nie rozumiesz pojęcia krzywej Gaussa. Ten dzwonek może być szeroki lub wysoki. Najczęściej występujące zjawisko JEST normą. Tu nie ma filozofii - jest statystyka. Tzw rozkład normalny, to opis statystyczny normy. Jeżeli nic się nie dzieje i populacja jest niezaburzona, to dane cechy będą u niej w normie. Czy to będzie wysoka norma czy niska, czy wąska czy szeroka, to już wtórne. Trochę przykre, że nauczyciele w szkole tego nie są w stanie wyjaśnić. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: aseksualni 10.12.15, 21:02 Są różne normy. Krzywą Gaussa akurat dopiero na studiach dają, a jakbym tam nie była to co? Gorsza jestem? :p Norma statystyczna rzadko sprawdza się w seksie. "Chuć" polecę, tam jest sporo o normach w seksie. No i dopytam po raz kolejny: czy fakt, ze 60 % dzieci ma próchnicę, oznacza, ze jest to normą? Statystyczną może i tak. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 13.01.11, 12:38 Nie wiem, dlaczego miałoby się homo, bi, i aseks traktować jako zakłócenie. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 13.01.11, 13:15 Hmm? Kim ty jesteś, żeby tak sobie autorytatywnie określać: Tu jest norma, a dalej już nie? Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 13.01.11, 14:09 A kim Ty jesteś, że nie wiesz co jest normą, a co normą nie jest? Uważasz, że hetero to nie jest najbardziej powszechną orientacją w populacji? A może uważasz, że dysfunkcja seksualna (oziębłość seksualna) jest normą? Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 13.01.11, 18:52 To, że coś jest powszechne, to chyba nie znaczy od razu, że wszystko, co inne, jest złe? Powiedzmy, że blondynów jest więcej w populacji ( strzelam), to bruneci są nienormalni? Oziębłość nie jest normą, ale jeśli danej osobie w żaden sposób nie szkodzi, nie przeszkadza jej w życiu, to w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 13.01.11, 21:47 sundry napisała: > To, że coś jest powszechne, to chyba nie znaczy od razu, że wszystko, co inne, > jest złe? Co prawda ode mnie nie wyszło, że jest to złe, więc nie rozumiem skąd to pytanie, jednak w kontekście biologicznego aspektu naszego jestestwa, w kontekście społeczeństwa, jego tworzenia, i owszem to jest złe. Jeśli zapytasz dlaczego, odpowiem: co społeczeństwo/gatunek ma z takich aseksualnych / homoseksualnych ludzi ? > Powiedzmy, że blondynów jest więcej w populacji ( strzelam), to brune > ci są nienormalni? Kontekst ilościowy "normalności" zaczyna się od istotnej różnicy. > Oziębłość nie jest normą, ale jeśli danej osobie w żaden spo > sób nie szkodzi, nie przeszkadza jej w życiu, to w czym problem? Jaki problem? Przyznajesz mi rację (w pierwszej części zdania) i równocześnie szukasz problemu...., nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 14.01.11, 09:36 Jeśli zapytasz dlaczego, odp > owiem: co społeczeństwo/gatunek ma z takich aseksualnych / homoseksualnych ludz > i ? Czy jedyną korzyścią dla naszego przeludnionego społeczeństwa jest posiadanie potomstwa? > Jaki problem? Przyznajesz mi rację (w pierwszej części zdania) i równocześnie s > zukasz problemu...., nie rozumiem. Nie widzę najmniejszego sensu określania jakiegoś zjawiska w kategorii normy/ nienormy. Chyba że ktoś lubi się katować tym, że jest nienormalny, względnie zachwycać tym, że jest normalny na tle innych. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 14.01.11, 10:16 sundry napisała: > Jeśli zapytasz dlaczego, odp > > owiem: co społeczeństwo/gatunek ma z takich aseksualnych / homoseksualnyc > h ludz > > i ? > > Czy jedyną korzyścią dla naszego przeludnionego społeczeństwa jest posiadanie p > otomstwa? A od kiedy nasze społeczeństwo jest przeludnione? Jeśli zapewnienie ciągłości jest zagrozone to reszta schodzi na dalszy plan. > > Jaki problem? Przyznajesz mi rację (w pierwszej części zdania) i równocze > śnie s > > zukasz problemu...., nie rozumiem. > > Nie widzę najmniejszego sensu określania jakiegoś zjawiska w kategorii normy/ n > ienormy. Chyba że ktoś lubi się katować tym, że jest nienormalny, względnie zac > hwycać tym, że jest normalny na tle innych. Ty nie widzisz, a inni i owszem identyfikują, kwqalifikują oraz nazywają zjawiska ich otaczające i wcale nie z powodu chęci zachwytu czy katowania. M.in. po to jest norma aby jednoznacznie ustalić czy coś jest w jej zakresie czy poza nią. Rozumiem, ze niektórzy obawiają się powiedzieć głośno, że coś jest poza normą, że jest to zjawisko nienormalne i w imię poprawności politycznej będą szukać coraz dziwniejszych określeń, a nastęnie zachowań ale jednak nie wszystkich to dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 14.01.11, 11:29 > A od kiedy nasze społeczeństwo jest przeludnione? > Jeśli zapewnienie ciągłości jest zagrozone to reszta schodzi na dalszy plan. Nie dalej jak wczoraj, czytałam tu: wyborcza.pl/1,75515,8942048,Fetysz_dzieciorobstwa.html A co się martwisz tym, że gatunek ludzki może wyginąć? Za twojego życia to się bankowo nie stanie. > Rozumiem, ze niektórzy obawiają się powiedzieć głośno, że coś jest poza normą, > że jest to zjawisko nienormalne i w imię poprawności politycznej będą szukać co > raz dziwniejszych określeń, a nastęnie zachowań ale jednak nie wszystkich to do > tyczy. Jaka poprawność polityczna? Dla ciebie alternatywą jest chyba odgórny nakaz uprawiania seksu, bo jak nie to będzie się, o zgrozo! nienormalnym. No to powiedz teraz: lubiący pomidorówkę są normalni czy nie? Mało jest imho sytuacji, kiedy coś takiego jak norma jest potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 14.01.11, 12:01 sundry napisała: > > A od kiedy nasze społeczeństwo jest przeludnione? > > Jeśli zapewnienie ciągłości jest zagrozone to reszta schodzi na dalszy pl > an. > > Nie dalej jak wczoraj, czytałam tu: rel="nofollow">wyborcza.pl/1,75515,8942048,Fetysz_dzieciorobstwa.html > A co się martwisz tym, że gatunek ludzki może wyginąć? Za twojego życia to się > bankowo nie stanie. Nijak to nie zmienia faktu, że osoby aseksualne czy homoseksualne nie przyczyniają się do podtrzymania gatunku. > > Rozumiem, ze niektórzy obawiają się powiedzieć głośno, że coś jest poza n > ormą, > > że jest to zjawisko nienormalne i w imię poprawności politycznej będą szu > kać co > > raz dziwniejszych określeń, a nastęnie zachowań ale jednak nie wszystkich > to do > > tyczy. > > Jaka poprawność polityczna? Chora. > Dla ciebie alternatywą jest chyba odgórny nakaz upr > awiania seksu, bo jak nie to będzie się, o zgrozo! nienormalnym. No to powiedz > teraz: lubiący pomidorówkę są normalni czy nie? Mało jest imho sytuacji, kiedy > coś takiego jak norma jest potrzebne. Niczego takiego nie napisałem także schowaj swoje fantazje dla siebie. Przyznałaś, że aseksualność nie jest normą, a równocześnie, mówienie, że nie jest to normą uważasz za niezrozumiałe - możesz to jakoś wyjaśnić bez przypisywania mi swoich fantazji o katowaniu, zachwycaniu czy wprowadzaniu nakazów seksu? Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 14.01.11, 12:14 > Nijak to nie zmienia faktu, że osoby aseksualne czy homoseksualne nie przyczyni > ają się do podtrzymania gatunku. Tak samo nie przyczyniają się heteroseksualne nie posiadające dzieci, których jest coraz więcej. Tylko co w związku z tym? > Niczego takiego nie napisałem także schowaj swoje fantazje dla siebie. > Przyznałaś, że aseksualność nie jest normą, a równocześnie, mówienie, że nie je > st to normą uważasz za niezrozumiałe - możesz to jakoś wyjaśnić bez przypisywan > ia mi swoich fantazji o katowaniu, zachwycaniu czy wprowadzaniu nakazów seksu? Wymowa twoich postów wydaje mi się całkowicie jasna. Tylko osoby heteroseksualne uprawiające seks są normalne, reszta nie. Normalne w znaczeniu pozytywnym i jedynym słusznym. Jeśli tak nie uważasz, to być może się nie zrozumieliśmy, ale ja tak to odczułam. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: aseksualni 14.01.11, 12:22 >Nijak to nie zmienia faktu, że osoby aseksualne czy homoseksualne nie przyczyniają się do podtrzymania gatunku. no, do utrzymania nie przyczyniają się też starcy, niemowlęta, bezpłodni, samotni, terminalni i jeszcze paru innych. jak nie rodzą/płodzą, to może są przydatni w inny sposób, nie wpadłeś na to? pracują, kupują, działają czy co tam się normalnie w społeczeństwie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 14.01.11, 14:44 six_a napisała: > >Nijak to nie zmienia faktu, że osoby aseksualne czy homoseksualne nie przy > czyniają się do podtrzymania gatunku. > > no, do utrzymania nie przyczyniają się też starcy, niemowlęta, bezpłodni, samot > ni, terminalni i jeszcze paru innych. jak nie rodzą/płodzą, to może są przydatn > i w inny sposób, nie wpadłeś na to? pracują, kupują, działają czy co tam się no > rmalnie w społeczeństwie robi. Wpadłem, owszem mają jakiś tam drobny wpływ ale nie istotny. Każdy był niemowlakiem, będzie starcem więce nei ma co tego podnosić. Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Re: aseksualni 14.01.11, 15:17 jak sie ma : "..Nijak to nie zmienia faktu, że osoby aseksualne czy homoseksualne nie przy czyniają się do podtrzymania gatunku.." do tego: "..no, do utrzymania nie przyczyniają się też starcy, niemowlęta, bezpłodni, samotni, terminalni i jeszcze paru innych. jak nie rodzą/płodzą, to może są przydatni w inny sposób, nie wpadłeś na to? pracują, kupują, działają czy co tam się no rmalnie w społeczeństwie robi." Nie widzisz ROZNICY ??pierwsza grupa nie ma ku temu takiego POTENCJALU ani CHECI , 2 grupa miala ten potencjal i go badz WYKORZYSTALA lub z przyczyn naturalnych na DZIS nie potrafi ZREALIZOWAC swoich pragnien. Trzymaj sie stricto tematu Odpowiedz Link Zgłoś
po-trafie Re: aseksualni 13.04.11, 18:21 Osoba heteroseksulana, bezplodna i niechcaca dzieci tez nie ma ani POTENCJALU ani CHECI. Ba. aktualnie mamy mozliwosc po stwierdzeniu ze nie mamy CHECI zabrac sobie takze definitywnie POTENCJAL (przez drastyczne i definitywne metody antykoncepcyjne). Osoby takie sa wiec jak najbardziej w temacie. Czy ktos heteroseksualny nie chcacy dzieci jest bardziej pozyteczny dla spoleczenstwa niz osoba homoseksualna? To po 1. 2. progenitura nie jest wkladem w spoleczenstwo. Samo wydawanie na swiat potomstwa nie ma nic wspolnego z budowaniem tegoz, jako ze podstawowymi wartosciami definiujacymi spoleczenstwo jest wspolna kultura i tozsamosc. Posiadajac wklad w wyzej wyminiony elementy - ma sie wklad w spoleczenstwo. Osoby bezdzietne (hetero, homo czy jakkolwiek inaczej seksualne) znakomicie sprawdzaja sie w roli nosnikow i budulcow kultury, sztuki czy nauki ze wzgledu na wieksza ilosc czasu, sil i zasobow finansowych. W praktyce: - od zawsze na jakas grupe ludzi majacych dzieci przypadali ludzi ich nie majacy i pomagajacy w wychowaniu czy nauce; - potrzebne sa jednostki, ktore nie sa rozproszone posiadaniem dzieci, by moc poswiecic czemus cale zycie; - osoba bezdzietna moze wplywac znaczaco na jakosc wychowania dzieci istniejacych w danej spolecznosci, jakosc ich zycia i przyszlosc spolecznlosci jako takiej. Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: aseksualni 14.01.11, 19:05 > Istnieje też aseksualność jako czwatra orientacja seksualna. Oprócz homo, bi i > hetero są asesi, którzy nie tylko nie mają potrzeb sesualnych, ale też się nie zakochują. Nie jest to prawda. Wsrod wszystkich osob sa tez takie, ktore sie nie zakochuja, wiec te 2 zbiory tez maja czesc wspolna. Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Re: aseksualni 13.01.11, 11:51 co tu wogole jest do tlumaczenia ? oszukalas go, punkt ! podalwas sie za hetero a jestes asexualna. to jest przestepstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
fig-ga Re: aseksualni 13.01.11, 11:53 A można wiedzieć z jakiego paragrafu to przestępstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Re: aseksualni 13.01.11, 12:12 A czy nie jest moralnym przestepstwem , gdy np. gej zeni sie z heteroseksualna kobieta i pozoruje homo? Nie wiem czy wg. k.k. adwokat nie znalazlby tu przystepstwa i wg jakiego paragrafu. Czy negujesz tu oszustwo? i czym ono rozni sie od innych oszustw?? Odpowiedz Link Zgłoś
fig-ga Re: aseksualni 13.01.11, 12:19 Nie nie nie. Można to uznać za czyn moralnie obrzydliwy, ale nie przestępstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Re: aseksualni 13.01.11, 13:17 dla mnie to jest przestepstwo, obojetnie jak prawnie sie to nazywa. czyni wiele wiecej szkod dla czlowieka i na dluzsza mete niz jakies pospolite przestepstwo z k.k. za ktore sie ludzi karze. Odpowiedz Link Zgłoś
janznepomuka Re: aseksualni 19.01.11, 13:33 Nie jest przestępstwem według k.k. Ale już jest oszustwem według prawa rodzinnego (czyli k.c.), wystarczającym bezproblemowo do rozwodu, a nawet do unieważnienia faktu zawarcia małżeństwa (jeśli użyte świadomie w celu doprowadzenia do małżeństwa). Co do moralnej obrzydliwości Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 13.01.11, 12:38 Moralne przestępstwa nie są przewidziane w k.k. Oszustwo z k.k. ma w znamionach korzyść majątkową. Co najwyżej na drodze cywilnej można by się zadośćuczynienia domagać, ale liche dość podstawy. Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Re: aseksualni 13.01.11, 13:22 ten swiat jest w rekach idiotow. sa kodeksy prawne karzace mezczyzn za "molestowanie" zony podczas snu a nie karze sie osob np. z premedytacja zawierajacych malzenstwa np. homo z osobami typu hetero i tych ostatnich oszukujac i wykorzystujac. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 13.01.11, 13:27 jack20 napisał: > ten swiat jest w rekach idiotow. > sa kodeksy prawne karzace mezczyzn za "molestowanie" zony podczas snu a nie kar > ze sie osob np. z premedytacja zawierajacych malzenstwa np. homo z osobami typu > hetero i tych ostatnich oszukujac i wykorzystujac. Nie wiem czy każe ale napewno unieważnia takie małżeństwo kodeks kanoniczny, jak widać oni sensowniej to rozwiązali. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 13.01.11, 13:24 fig-ga napisała: > A można wiedzieć z jakiego paragrafu to przestępstwo? W moim odczuciu stan umysłu osoby aseksualnej zagraża zdrowiu przyszłego potomstwa. Zagraża poprzez brak normalnych relacji między rodzicami, co w konsekwencji powoduje sporo problemów w całej rodzinie. Art. 12. KRO § 1. Nie może zawrzeć małżeństwa osoba dotknięta chorobą psychiczną albo niedorozwojem umysłowym. Jeżeli jednak stan zdrowia lub umysłu takiej osoby nie zagraża małżeństwu ani zdrowiu przyszłego potomstwa i jeżeli osoba ta nie została ubezwłasnowolniona całkowicie, sąd może jej zezwolić na zawarcie małżeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: aseksualni 13.01.11, 13:31 urko70 napisał: > fig-ga napisała: > > > A można wiedzieć z jakiego paragrafu to przestępstwo? > > W moim odczuciu stan umysłu osoby aseksualnej zagraża zdrowiu przyszłego potoms > twa. Zagraża poprzez brak normalnych relacji między rodzicami, co w konsekwencj > i powoduje sporo problemów w całej rodzinie. Na tej samej zasadzie zagrażałby np. homoseksualizm jednej ze stron. Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Re: aseksualni 13.01.11, 13:58 a nie zagraza ?? zonie? mezowi? badz dzieciom? ich stanowi psychicznemu, mysle zagraza. b. czesto sa narazeni w swoim otoczeniu na brak akceptacji i niechec. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 13.01.11, 14:10 g.r.a.f.z.e.r.o napisał: > urko70 napisał: > > > fig-ga napisała: > > > > > A można wiedzieć z jakiego paragrafu to przestępstwo? > > > > W moim odczuciu stan umysłu osoby aseksualnej zagraża zdrowiu przyszłego > potoms > > twa. Zagraża poprzez brak normalnych relacji między rodzicami, co w konse > kwencj > > i powoduje sporo problemów w całej rodzinie. > > Na tej samej zasadzie zagrażałby np. homoseksualizm jednej ze stron. A nie? Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: aseksualni 13.01.11, 14:21 > > Na tej samej zasadzie zagrażałby np. homoseksualizm jednej ze stron. > > A nie? czyli co - homoseksualizm to choroba psychiczna czy opóźnienie umysłowe? Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 13.01.11, 14:25 g.r.a.f.z.e.r.o napisał: > > > Na tej samej zasadzie zagrażałby np. homoseksualizm jednej ze stron > . > > > > A nie? > > czyli co - homoseksualizm to choroba psychiczna czy opóźnienie umysłowe? Umknął Ci kontekst w jakim to pisaliśmy. Czyli to, że zatajenie go przed zawarciem ślubu to oszustwo. Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Re: aseksualni 13.01.11, 14:27 a czy mozesz wogole cos komus dzis narzucac? przyjaznie, twoje wyobrazenia? kazdy ma swoje... " przyjaciol nikt nie bedzie mi wybieral , wrogow poszukam sobie sam.." - prawie caly narod to kiedys akceptowal Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 13.01.11, 18:56 Obawiam się, że bardzo naciągana jest twoja interpretacja KRiO, tu chodzi raczej o choroby genetyczne:) Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 13.01.11, 22:04 sundry napisała: > Obawiam się, że bardzo naciągana jest twoja interpretacja KRiO, tu chodzi racze > j o choroby genetyczne:) Fig-ga zapytała o konkret to wskazałem konkretny przepis, który, poprzez zatajenie prawdy, został złamany. Co to znaczy "raczej" ? Czy kwestionujesz to ze rodzic aseksualny wprowadza chorą atmosferę w rodzinie (?) zdajesz sobie sprawę ze skutków takiej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 14.01.11, 09:38 Proszę cię... Tym tropem 3/4 małżeństw byłaby nieważna. Bo przecież jak rodzice się nie dogadują, to wpływa to na zdrowie dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 14.01.11, 10:28 sundry napisała: > Proszę cię... Tym tropem 3/4 małżeństw byłaby nieważna. Bo przecież jak rodzice > się nie dogadują, to wpływa to na zdrowie dziecka. Nie każde "niedogadywanie się" jest tak samo istotne, co innego jak nie moga dojść do porozumienia w sprawie menu na kolację, a co innego jak co drugi dzień są awantury z rękoczynami, rozlewem krwi. Mam nadzieję, że rozróżniasz ich wpływ na zdrowie dzieci w rodzinie. A poza tym mi nie chodziło o wskazanie co i kiedy można uniewaznić tylko o wskazanie przepisu który został złamany poprzez zatajenie istotnego czynnika. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 14.01.11, 11:31 Oczywiście, że rozróżniam. Ale już związku przyczynowo- skutkowego między nieuprawianiem seksu z mężem a rozlewem krwi nie widzę, wybacz. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 14.01.11, 12:14 sundry napisała: > Oczywiście, że rozróżniam. Fajnie, czyli widzisz, że to że 3/4 związków sie nie dogaduje wcale nie znaczy, że w tych wszystkich związkach dzieci sa zagrożone. > Ale już związku przyczynowo- skutkowego między nieup > rawianiem seksu z mężem a rozlewem krwi nie widzę, wybacz. Bo i nigdzie nie sugerowałem takiego związku. Wskazałem skrajne niedogadywania się. Przypomnę, że pisaliśmy o tym, że jesli jedno z rodziców jest / "staje się" / okazuje się, że jest aseksualne to wpłynie to na zdrowie dziecka i to w kontekście przywołanego przepisu. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 14.01.11, 12:25 Strasznie demonizujesz ten brak seksu. Za parę postów okaże się, że aseksualni odpowiadają też za zarazę i głód na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 14.01.11, 14:41 sundry napisała: > Strasznie demonizujesz ten brak seksu. Za parę postów okaże się, że aseksualni > odpowiadają też za zarazę i głód na świecie. No, Twoja wypowiedź do merytorycznych nie należy. Przeglądnij sobie to forum, forum partnersto i seks, forum kobieta i zobacz ile jest postów z problemami seksualnymi i na co sie one przekładają. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 14.01.11, 14:49 Brak seksu może być problemem, jeśli komuś przeszkadza. Piszesz o małżeństwie, partnerstwie, gdzie trzeba się dobrać. Jak masz męża z wysokim libido,a tobie się seksu nie chce, to jest problem, racja. Ale jak nie masz faceta, albo masz takiego, któremu też się nie chce, to w czym problem? Grunt to dopasowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
janznepomuka Re: aseksualni 19.01.11, 13:39 To poczytaj forum (brak) seks(u) w małżeństwie. A najlepiej choć raz poczytaj innego seksuologa niż Alicję Długołęcką. Jan Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: aseksualni 14.01.11, 12:31 >poprzez zatajenie istotnego czynnika homoseksualizm nie jest chorobą psychiczną ani niedorozwojem, więc przepis, który cytujesz nijak się ma do sytuacji. przypuszczam, że zatajenie homoseksualizmu z premedytacją może być podstawą do wytoczenia małżonkowi sprawy cywilnej i jakichś odszkodowań pewnie też. zastanawia mnie tylko, po co załóżmy gej miałby się na siłę plątać w małżeństwo, skoro brak tego małżeństwa nijak mu w życiu nie przeszkadza, można być nawet premierem;) Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 14.01.11, 14:39 six_a napisała: > >poprzez zatajenie istotnego czynnika > homoseksualizm nie jest chorobą psychiczną ani niedorozwojem, więc przepis, któ > ry cytujesz nijak się ma do sytuacji. Homoselsualizm jednego z rodzicówe ma wpływ na zdrowie dziecka. > przypuszczam, że zatajenie homoseksualizmu z premedytacją może być podstawą do > wytoczenia małżonkowi sprawy cywilnej i jakichś odszkodowań pewnie też. > zastanawia mnie tylko po co załóżmy gej miałby się na siłę plątać w małżeństwo > , skoro brak tego małżeństwa nijak mu w życiu nie przeszkadza, można być nawet > premierem;) Jest wiele powodów, w tym przypadku sugestia dotyczyła dziewczyny i proszę bardzo: naciski rodziny, presja szerszego otoczenia, tradycja, chcę mieć, .... wiem wiem XX/XXIw ale przyzwyczajenie nie zmieniają się tak szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Re: aseksualni 14.01.11, 10:43 " Proszę cię... Tym tropem 3/4 małżeństw byłaby nieważna. Bo przecież jak rodzicesię nie dogadują, to wpływa to na zdrowie dziecka" A nie ma wplywu na psychike?? czy zachowanie doroslego(obojetna plec) , jego sexualizm, ktory jako dziecko wychowywal sie w : w domiu dziecka, rodzinie rozbitej, rodzinie hetero-asexual, homo-hetero sa takie same ? Wzorce dostrzegane u rodzicow jako dziecko zostaja na cale zycie. dziewczyny z rodziny rozbitejsa b. skomplikowanymi partnberkami. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 14.01.11, 11:33 Jasne, że ma. Ale nie ma żadnej gwarancji, że ktoś, kto wychował się w normalnej, zdrowej rodzinie, z rodzicami regularnie uprawiającymi seks będzie umiał stworzyć taką samą rodzinę i mieć udane życie seksualne. Na to składa się znacznie więcej czynników. Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Re: aseksualni 14.01.11, 12:03 Wszystko jest WZGLEDNE. I na nic nie ma gwarancji. Skonczenie np. Harwardu tez teoretycznie nie wyklucza skonczenia w rynsztoku. Rozpatrujemy wszystko w relacjach mniej, malo czy wiecej prawdopodobne. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 14.01.11, 12:16 Przynajmniej zgadzamy się w kwestii, że nie powinno się oszukiwać partnera co do preferencji seksualnych:) No, ale imho to są bardzo marginalne przypadki, żeby przed ślubem wszystko grało, seks idealny, a to nagle mąż gej. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 14.01.11, 14:54 sundry napisała: > Przynajmniej zgadzamy się w kwestii, że nie powinno się oszukiwać partnera co d > o preferencji seksualnych:) To sie wydaje oczywiste. :) > No, ale imho to są bardzo marginalne przypadki, żeb > y przed ślubem wszystko grało, seks idealny, a to nagle mąż gej. W tym przypadku sugestia mówiła, że żona stała się aseksualna, zresztą jesli się nie mylę to potem autortka watku wręcz to potwierdziła. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 14.01.11, 14:57 Mnie to na aseksualizm jednak nie wygląda, raczej na znudzenie. Aseksualizm byłby, jak by nigdy tego pociągu nie odczuwała. Tak jak homoseksualnym, nie można "stać się" aseksualnym. pl.wikipedia.org/wiki/Aseksualizm Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 14.01.11, 15:29 sundry napisała: > Mnie to na aseksualizm jednak nie wygląda, raczej na znudzenie. Aseksualizm byłby, jak by nigdy tego pociągu nie odczuwała. Tak jak homoseksualnym, nie można "stać się" aseksualnym. NO!, jesli ktoś sam o sobie tak pisze to coś w tym musi być. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 14.01.11, 12:16 sundry napisała: > Jasne, że ma. Ale nie ma żadnej gwarancji, że ktoś, kto wychował się w normalne > j, zdrowej rodzinie, z rodzicami regularnie uprawiającymi seks będzie umiał stw > orzyć taką samą rodzinę i mieć udane życie seksualne. Na to składa się znacznie > więcej czynników. A słyszałaś kiedyś o czymś takim jak "prawdopodobieństwo"? Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 14.01.11, 12:22 Słyszałam, i co z tego? Życie jest zbyt nieprzewidywalne, żeby swoje plany budować w oparciu o prawdopodobieństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 14.01.11, 14:48 sundry napisała: > Słyszałam, i co z tego? Życie jest zbyt nieprzewidywalne, żeby swoje plany budo > wać w oparciu o prawdopodobieństwo. To z tego, że dziecko wychowane w trudnej rodzinie ma ZNACZNIE większe prawdopodobieństwo na kłopoty niż dziecko wychowane w zdrowej rodzinie. Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi z tymi planami, jesli byłaś wychowana w rodzinie z problemem alkoholowym to obojętnie jakie będziesz miala plany to jest wielce prawdopodobne że będziesz DDA. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: aseksualni 14.01.11, 14:52 No i co z tego? na to, czy ktoś jest homoseksualistą nie ma się wpływu. To, czy ktoś się ożeni z kobietą, będąc gejem, to rzecz na całkiem inny wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: aseksualni 14.01.11, 12:35 >dziewczyny z rodziny rozbitejsa b. skomplikowanymi partnerkami. z rodzin pełnych też niekoniecznie muszą być "nieskomplikowane", zależy to raczej od jakości wychowania niż od składu osobowego rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 14.01.11, 14:35 six_a napisała: > >dziewczyny z rodziny rozbitejsa b. skomplikowanymi partnerkami. > > z rodzin pełnych też niekoniecznie muszą być "nieskomplikowane", Chodzi o prawdopodobieństwo. > zależy to racz > ej od jakości wychowania niż od składu osobowego rodziny. Symptom szukania w parnetrze ojca a nie partnera z czegoś się bierze, brak wzroców zachowania matki w stosunku do ojca i w druga stronę mocno sie odciska etc. Odpowiedz Link Zgłoś
pendzacy_krolik Re: aseksualni 14.01.11, 10:50 smieszny jestes. wyszlam za maz z wielkiej milosci. to wlasnie seks byl podstawa trwalosci naszego zwiazku (22 lata). zglos to do prokuratury. jack20 napisał: > co tu wogole jest do tlumaczenia ? > oszukalas go, punkt ! podalwas sie za hetero a jestes asexualna. to jest przest > epstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Re: aseksualni 14.01.11, 10:59 po wpisie nawet przez moment nie podejrzewalem osobiscie ciebie o asexualizm. Ale temat ktory rzucilas uwazalem za ciekawy i probowalem go rozwinac . Tak, ze nie masz sie za co obrazac. Odpowiedz Link Zgłoś
pendzacy_krolik Re: aseksualni 14.01.11, 10:52 kiedys nie bylam aseksualna. napisalam to chyba wyraznie. zawsze mozna zmienic. ale po co, jesli ten sam sie nie wynosi? mahadeva napisała: > to bylo wyjsc za aseksualnego faceta :) Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 13.01.11, 12:18 pendzacy_krolik napisała: > czytalam niedawno o takich. bardzo mi sie spodobalo. czy uprawianie seksu to pr > zymus? moim zdaniem bardzo inspirujace i rozwijajace. chyba jestem aseksualna. > tylko jak wytlumaczyc to staremu? Czasem ludzie mylą rozwój z degeneracją. Możesz rozwinąć troszkę o tym rozwijaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
pendzacy_krolik Re: aseksualni 14.01.11, 10:53 moge, ale ty najpierw rozwin pojecie degeneracji i jak to sie ma do mojego "problemu":) urko70 napisał: > > > Czasem ludzie mylą rozwój z degeneracją. Możesz rozwinąć troszkę o tym rozwijan > iu? Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni 14.01.11, 11:30 pendzacy_krolik napisała: > moge, ale ty najpierw rozwin pojecie degeneracji i jak to sie ma do mojego "pro > blemu":) Degeneracja to proces polegający na istotnych, najcześciej niszczących, zmianach. Internet Ci się skończył? A musi się odnosić do Twojego problemu nieumiejętności rozmowy z ojcem czy mężem? Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: aseksualni 13.01.11, 15:02 Aseksualnym to trzeba się urodzić, podobnie jak heteroseksualnym czy homoseksualnym. Nie można się nim stać w jakimś momencie życia. Obniżenie libida to jeszcze nie aseksualizm tylko najczęściej jakiś problem zdrowotny, np hormonalny. Podobno w każdej populacji zwierząt jest pewien odsetek osobników, które nie są zainteresowane poszukiwaniem partnera i których nie interesuje rozmnażanie się. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: aseksualni 13.01.11, 23:55 Nie jesteś aseksualna, tylko znudził Ci się Twój facet. Nic dziwnego - stara rutyna, brak urozmaicenia. Potrzebujesz innego kochanka, a zobaczysz, jak Ci hormony zaszaleją. Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: aseksualni 14.01.11, 00:17 ja czasem sie czuje jak cyborg- zero odczuc, jakichkolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
pendzacy_krolik Re: aseksualni 14.01.11, 10:55 to tez. ale ten kolejny tez sie kiedys znudzi, nie? grzeczna_dziewczynka15 napisała: > Nie jesteś aseksualna, tylko znudził Ci się Twój facet. Nic dziwnego - stara ru > tyna, brak urozmaicenia. Potrzebujesz innego kochanka, a zobaczysz, jak Ci horm > ony zaszaleją. Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: aseksualni 14.01.11, 12:15 jest coś, co Cię nie nudzi? czy wszysko jest do doopy? Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: aseksualni 14.01.11, 12:31 No tak. Albo rutyna seksualna. Może trzeba pomyśleć, jak se życie seksualne urozmaicić i się znowu nakręcisz? Odpowiedz Link Zgłoś
facettt dziwne 14.01.11, 15:05 ze on Ci tego nie wytlumaczyl - skladajac pozem rozwodowy. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: aseksualni 19.01.11, 12:34 No ja to zawsze byłabym aseksualna gdybym była mężatką.Instytucja małżeństwa niestety wymusza sex na drugiej stronie-tzw.obowiązek małżeński.Tylko problme w tym ,że nikt zdrwy psychicznie i w miarę inteligentny tego nie wytrzyma.Z drugiej strony,dostęp do sexu mają mieć w założeniu tylko kobiety zamężne i mężczyźni,więc tym "wolnym ptakom" pozostaje aseksualność. Ja nigdy ne wyjdę za mąż (nadmienie,że bez względy na status mężczyzny jaki się trafi/trafił) więc mogę mieć problemy.Na dodatek uważam,że człowiek mający 0,1 bądź dużą liczbę partnerów seksualnych jest chory. Teoretycznie ja ze względow na swoją atrakcyjnosc powinna miec już 6 partnerow seksualnych,system kontroli spolecznej i wymuszonej abstynencji spowodowal co innego.Mam te 30 lat...I podkreslam,chocbym miala byc stara i bezdzietna panna nigdy nie dam ślubu żadnemu mężczyznie....Wcale nie po to by go zdradzac....I nie urodze wiecej niz 1 dziecka.... I widze duze problemy z realizacja tego plany,a ja realizuje kazde swoje plany.Zeby wszystko bylo jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Re: aseksualni 19.01.11, 12:40 jestes jaka jestes i masz do tego prawo, ktorego nikt nie neguje. specjalnie podniecajace dla mezczyzny to wyznanie nie jest. ktos powiedzial, ze ten kto za pozno przychodzi (moze do rozumu mial na mysli) karze sam siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: aseksualni 19.01.11, 18:12 do jack20-rozum nie jest potrzebny do tego by wyjść za mąż i miec dzieci.Być moze dlatego większosc madrych kobiet sobie z tym nie radzi. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: aseksualni 19.01.11, 23:39 Gdyby Twoje ego było budynkiem, to po zeskoczeniu z niego nie miałabyś szans przeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: aseksualni 20.01.11, 00:00 do nikodem73-gdybym nie uzbroiła się w "ego" to nie miałabym szans przeżyć.... Odpowiedz Link Zgłoś
nickznicka Re: aseksualni 19.01.11, 14:00 >Instytucja małżeństwa ni > estety wymusza sex na drugiej stronie-tzw.obowiązek małżeński A jesli jestes zwiazana z kims bez papierka to juz wymusza czy nie wymusza? >Z drugie > j strony,dostęp do sexu mają mieć w założeniu tylko kobiety zamężne i mężczyźni > ,więc tym "wolnym ptakom" pozostaje aseksualność. Teoretycznie czy praktycznie? :) > Ja nigdy ne wyjdę za mąż (nadmienie,że bez względy na status mężczyzny jaki się > trafi/trafił) więc mogę mieć problemy. Dziwi mnie ze podkreslasz, ze "bez wzgledu na status". Chcesz cos komus udowodnic? Tutaj na forum? > Teoretycznie ja ze względow na swoją atrakcyjnosc powinna miec już 6 partnerow > seksualnych,system kontroli spolecznej i wymuszonej abstynencji spowodowal co i > nnego. Daj swoje zdjecie, to uwierzymy:) A poza tym to maslo maslane to co piszesz. Kto Cie kontroluje i kto wymusza Twoja abstynencje? :)))))) > Mam te 30 lat...I podkreslam,chocbym miala byc stara i bezdzietna panna n > igdy nie dam ślubu żadnemu mężczyznie....Wcale nie po to by go zdradzac....I ni > e urodze wiecej niz 1 dziecka.... Oj oj oj, dobrze juz dobrze, a tak w ogole to straszne banialuki piszesz. Mimo 30 lat jestes nadal emocjonalnie niedojrzala, tak to widze. "Wcale nie po to by go zdradzac" O co chodzi? > I widze duze problemy z realizacja tego plany,a ja realizuje kazde swoje plany. > Zeby wszystko bylo jasne. Przerosniete ego? Troche zal takie posty czytac, bo chcialoby sie Ciebie wziac za madra kobiete, chocby za oryginalne poglady, ale gdy zaczynasz cala charakterystyke to wynika z tego jakas pustka, kompleksy. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: aseksualni 19.01.11, 18:10 Ble,ble,ble....i nic z tego co napisałeś nie wynika... Odpowiedz Link Zgłoś
paul8550 Re: aseksualni 20.01.11, 03:36 znajdz kogos kto wie co robi i zmienisz zdanie, albo wyslij starego na korepetycje Odpowiedz Link Zgłoś
darmowysms Re: aseksualni - temat tabu 20.01.11, 09:14 Bardzo dziwne ale wydaje się że jest to jakiś temat tabu - aseksualność. Świadczy to o naszej cywilizacji, że nie możemy zrozumieć ludzi którym seks wydaje się nudny. Gdzie w takim razie jest tu miejsce na wolność, świętość itd itp ? Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: aseksualni - temat tabu 21.01.11, 09:39 darmowysms napisał: > Bardzo dziwne ale wydaje się że jest to jakiś temat tabu - aseksualność. > Świadczy to o naszej cywilizacji, że nie możemy zrozumieć ludzi którym seks wyd > aje się nudny. > Gdzie w takim razie jest tu miejsce na wolność, świętość itd itp ? A co w tym dziwnego(?) szeroko rozumiana seksualność to jeden z ważniejszych wyznaczników kim jesteśmy, jesli ktoś jest tego pozbawiony to imo całkliem zrozumiałe że nie obnosi się z tym tym samym robi z tego tabu. Faktycznie z rozumeineim drugiego człowiek nie jest u nas najmocniej, niemniej to rozumienie powinno dizałać w obie strony - mam tu na myśli omawiane pary gdzie jedna z osób "nagle stała się" aseksualna. Wolność...., a kto pozbawia osoby aseksualne wolnosci (?) NIKT. Każda zauważalna inność jest zauważana i wywołuje ona naturalne reakcje. Z aseksualnością jest tyle dobrze że nikt aseksualnym nie każe się z tym obnosić także problemu nie ma. Nie ma dotąd, aż taka aseksualna osoba nie wejdzie w związek z osobą seksualną ale ciężąr konsekwencji powinna ponieść tu osoba aseksualna - chyba, że przed wejściem w związek zrozumiale komunikowała drugiej stronie swoją aseksualność. Odpowiedz Link Zgłoś
akwarelka88 Re: aseksualni 13.04.11, 09:13 A ja jestem seksualna i szukam aseksualnego partnera (najlepiej z Wielkopolski) Może tu kogoś poznam? akwarelka88@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
wen_yinlu Re: aseksualni 13.04.11, 12:53 Znam kilka osób, które zakochiwały się (choć raczej rzadko), ale jak już druga strona chciała seksu to dla nich to było wyjątkowo niefajne i irytujące. Jedna z nich (kobieta) opisała mi to tak - "wiesz, ja to odczuwam tak samo jakby mi ktoś palec do ucha miał wkładać, wkurzające to jest, drażniące". Miała kiedyś partnera, żeby spróbować, ale gdy spróbowała, to stwierdziła, że to bezsens i wcale jej to nie ciągnie. Są takie osoby i świetnie, że teraz mogą się wzajemnie odnaleźć na różnych forach i nie zawracać gitary seksualnym :) Odpowiedz Link Zgłoś
lune444 Re: aseksualni 12.02.14, 18:58 ja jestem osobą aseksualną, jestem wprawdzie dziewicą, ale nie potrzebowałam tego nigdy ani teraz ani nie chciałabym potrzebować. dla mnie to sztuczna czynność i nie wyobrażam sobie łączyć tego z jakąkolwiek relacją z drugim człowiekiem. mi to przypomina rodzaj sportu. ale z drugiej strony nie powiedziałabym, że to przymus - osoby seksualne mają wynagrodzony ten "przymus" w postaci ogromnej rozkoszy. poznałam już trochę ludzi (jak mi się zdaje seksualnych) i nie skarżyli się nigdy, że ich to "roznosi". myślę, że zarówno ja jak i oni jesteśmy "pogodzeni" z własną orientacją jak i z własną płcią. Odpowiedz Link Zgłoś