Dodaj do ulubionych

Przeklinanie-brzydki nawyk

15.01.11, 23:21
Jak się oduczyć?Jak słyszę przeklinającą dziewczynę to myślę sobie,że to obrzydliwe.Nie zdawałam sobie sprawy,że sama tak dużo przeklinam.Próbowałam już używać zamienniki,ale jak się wku... to zapominam o tym,żeby zamiast ku...wa mówić np.bulwa.
Obserwuj wątek
    • sootball Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 15.01.11, 23:27
      a często się wbulwiasz?
      • szexi Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 16.01.11, 21:02
        często i wbulwia mnie to
    • miau_weglowy Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 15.01.11, 23:35
      ej no wymysl sobie prostszy zamiennik, z podobnym poczatkiem :D
      • khadroma Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 15.01.11, 23:49
        Nie masz wplywu na to co robisz? ;)
        Potrenuj, na pewno sie uda. :)
    • coelka Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 16.01.11, 02:48
      Ja niestety przeklinam duzo chociaz z wiekiem mniej ale czasem lubie po prostu, tak zwyczajnie w rozmowie i nie cierpie facetów , którzy zawsze mowia nie przeklinaj tyle , to mnie jeszcze podkreca i przeklinam wtedy na złość. Taka jestem złosliwa. Staram sie ograniczac, ale czasem jak z moja najlepszą kumpela sie dorwiemy to jakby ktos posłuchał makabra. no , ale trzeba wiedzieć co, gdzie i kiedy.
    • siwa.krowa.oddzialowa Re: Jak się oduczyć? 16.01.11, 03:15
      www.youtube.com/watch?v=E9JoOh9fBR0
      • voxave Re: Jak się oduczyć? 16.01.11, 04:13
        zamienniki brzydkich słow działaja jak masz wszystko pod kontrolą
        jak sie wywalisz nagle na bruk i zaboli to stary nawyk wyjdzie

        ja ,dama odwalona w futrze ze znajomymi którzy nie znaja mojej ciemnej strony ksiezyca
        ide tokuję ę,ą

        jak sie nie potkne,jak nie rąbne o beton kolanem ----ja nie wyleci smaczne k.....wa

        trzeba by zobaczyć miny szanownego towarzystwa,konsternacje,zażenowanie nerwowy smiech

        i moje upokorzenie które pamietam do dzisiaj
    • generation_p Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 16.01.11, 12:13
      Ja nie przeklinam.
      Jak się zdenerwuje to klnę w myślach, pomaga.
      • szexi Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 16.01.11, 21:07
        próbowałam.ale jak sytuacja się zagęszcza to chyba słychać moje myśli ;)
    • vandikia Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 16.01.11, 12:16
      ja się chętnię zapiszę na odwyk, kiedyś próbowaliśmy wrzucać pieniądze za każde przekleństwo
      niestety u mnie w pracy jak nie rzucisz "k..ą" to często nie masz co liczyć na zrozumienie, poza tym gdy zaklnę, to wyrzucam odrazu z siebie negatywne emocje, nie kumuluję ich

      gorzej, że mi się czasem zdarzy w innym środowisku zaklnąć i wtedy jest problem, ostatnio przy babci rzuciłam "k..ą" i było mi strasznie głupio później
      • sundry Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 16.01.11, 12:58
        Ja raz przeklęłam przy mamie ( w samochodzie, facet zajechał mi drogę) i też mi było głupio:/
    • chersona Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 16.01.11, 12:21
      To chyba też kwestia pokoleniowa.
      Moja znajoma z pracy jak się mocno zdenerwuje krzyczy: 'kurza jego w te i wewte', albo 'kur zapiał, pies zaszczekał'.
      • usunelamkonto Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 16.01.11, 12:54
        ja tez przeklinam, moj chlopak powiedzial ze boi sie w takiej sytuacji przedstawic mnie swoim rodzicom, bo sa wyczuleni nawe na slowo zajebiscie, a ja przypadkowo moge powiedziec cos na k albo na ja pie..
        • maitresse.d.un.francais Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 16.01.11, 16:58
          sa wyczuleni nawe na slowo zajebiscie, a ja przypadkowo moge powiedziec cos na k albo na ja pie..

          Przypadkowo?
          • usunelamkonto Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 16.01.11, 19:49
            w rzeczy samej. nie przeklinam gdy sie tylko zdenerwuje, np moze byc w mowie codziennej


            wyobraz sobie taka rozmowe
            mama misia : jacek sie przewrocil i stracil z parapetu kwaitki
            ja: - o kur.. niezly agent

            • maitresse.d.un.francais Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 16.01.11, 20:12
              usunelamkonto napisała:

              > w rzeczy samej. nie przeklinam gdy sie tylko zdenerwuje, np moze byc w mowie co
              > dziennej

              a właściwie dlaczego?
              • usunelamkonto Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 16.01.11, 22:31
                cho.. ra wie?

                tak sie nauczylam i tyle. przy misiu jestem bardzo wyluzowana. on zreszta tez. robimy takie infantylne rzeczy i przeklinamy zartobliwie czasami ze masakra np czasami jak tz nie chce mi czegos zrobic (nie jest taka wazna rzecz) - dopuscic do komputera, dac lyka picia albo ciasteczko itp to odpowiadam mu (zartobliwie) : a to spi.. laj :D

                • maitresse.d.un.francais Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 17.01.11, 00:46
                  usunelamkonto napisała:

                  > cho.. ra wie?
                  >
                  > tak sie nauczylam i tyle. przy misiu jestem bardzo wyluzowana. on zreszta tez.
                  > robimy takie infantylne rzeczy

                  hm no ja rozumiem wszystko poza tym, że wyluzowanie i rzeczy infantylne polegają na przeklinaniu dla jaj

                  w takim razie masz 3 wyjścia:

                  1. nie poznawać jego rodziców
                  2. poznać, ale podczas spotkania odpowiadać monosylabami
                  3. trenować nieprzeklinanie
                  • ant-eon Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 17.01.11, 11:26
                    Zabulinka,koniecznie pamiętaj,żebyś w nowej pracy nie przeklinała...
                    forum.gazeta.pl/forum/w,23,121017259,121017259,jaka_praca_bez_doswiadczenia_i_ksiazeczki_sanepi_.html
    • bimota Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 16.01.11, 13:26
      Co za roznica "ku..." czy" bulwa" ? U faceta brzydki, u laski - "trendy"...
    • fig-ga Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 16.01.11, 15:44
      Ja nie walczę. Przeklinam kiedy uznam to za stosowne.
    • maitresse.d.un.francais Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 16.01.11, 16:59
      Popracuj może nad tym, żeby wbulwiać się rzadziej?
    • kropkaaga Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 16.01.11, 20:55
      Ja też przeklinam.Muszę.Jestem nerwusem strasznym.Jak mnie coś na maxa wyprowadzi z równowagi to muszę przekląć,bo inaczej się uduszę.I to tak siarczyście kurrrr.... mać.Z akcentem na r.U mnie nie przejdą słowa typu kurde,kuźwa,motyla noga.Ja muszę siarczyście bo na prawdę powietrza mi brak.Ale to tak w domu.Publicznie raczej nie,choć się zdarza.Nie ma się czym chwalić ale co zrobię?Na szczęście nie zdarza się to bardzo często.
    • variart Re: Przeklinanie-brzydki nawyk 17.01.11, 02:24
      ja w sumie za dziecka nie przeklinałam, choć ostatnio mi się coraz częściej zdarza bo już brakuje mi słów na epitetowanie tego co się na tym świecie wyrabia.

      znana jestem raczej z tego, że się wyrażam grzecznie i używam qźwów bulwiastych,
      za to jak już wypowiem zacne słowo na 'k', to towarzystwo zamiera, bo wie, że wtedy żartów nie ma. myślę, że dla tego właśnie warto ograniczyć ;)
    • reniatoja kurczęcina się mówi :) 17.01.11, 11:09
      albo ojejku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka