Dodaj do ulubionych

Torebki sklepowe vs damesy

14.02.11, 11:40
Temat trochę żartownie napisany ale...
Zauważyłam ostatnio jeżdząc komunikacją, że gro kobiet z nienagannym makijażem, doś dobrze ubrane jeżdzą z wymiętymi i wyglądającymi na dość stare papierowymi torbami reklamowymi dawanymi w sklepie na zakupach.
Sytuacja z dziś w metrze:
Siedzi panienka, czarne okulary przegląda Elle a obok niej ustawiona wymiętoszona torba z napisem ZARA, a z niej wygląda poczerniały banan.

I tak się zastanawiam czy noszenie tych pomiętoszonych toreb to jakiś sposób zaznaczenia, że się kupuje w takim sklepie? Czy może chodzi o coś innego.
Rozumiem, że wygodniej jest zabrać sobie drugie śniadanie w oddzielną torebkę niż wciskać je do "normalnej" torebki ale widzę, że dużó kobiet ma także bardzo ładne wielorazowe torby na zakupy.
Te wymietoszone, nadrewane torby z napisem ZARA, MONTON czy inne trochę mnie śmieszą.

A wy co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • soulshunter [...] 14.02.11, 11:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ursyda Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 11:52
        też mam na ry
    • hejterzyna Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 11:50
      torebki z zary to juz element poplultury.
      w szkolach dziewczyny nosza w nich ubranie na wuef albo jakies duze pomoce/segregatory/ksiazki
      na studiach to samo - segregatory/podreczniki
      a pozniej do pracy kanapki/zupe czy inne lunche

      kobieta ktora nigdy nie miala do czynienia z niebieska torebka z zary nie ma prawa nazwac sie nowoczesna kobieta!

      • ursyda Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 11:52
        ja chodzę z reklamówką z pss społem
        nie do zdarcia są
        • soulshunter [...] 14.02.11, 11:55
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ursyda Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 11:58
            coś ty przecież wiochy nie będę robiła, moja jest cudna - w kwiaty!
            ale moim marzeniem jest ta:
            https://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSZllCDiN4HQ1o6zWvJAGczC5mKGxyjp7Ta2Sf77fjgmpbkIxWNtA
            • raohszana Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:01
              Hej, mam taką! Robimi dila - ja Ci taką, ale Ty mi musisz zorganizować takom z gołom babom, to będę mieć na ultranowoczesnego prezynta dla kumpla na urodziny i nie będzie musiał nosić tej z Biedrony, takie passe!
              • ursyda Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:03
                z goło babo nie mam
                ale mam w kwiatki - z takimi elegąckimi, czarnymi rączkami
                Ale!?
            • soulshunter [...] 14.02.11, 12:09
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • ursyda Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:13
                a ja pierwsza w klasie miałam dekatyzowną spódnicę!
      • kula.szpiegula.only Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 11:55
        Styczność, stycznością bo jakby nie było sklep czy Zary czy Montona to popularna sieciówka i kupując byle co dostajesz to zapakowane w torebkę.
        I nie chodzi tu o sam fakt ekspozycji tylko jej sposób.

        Mnie zastanawia dlaczego ekspozycji zostaje poddana rzecz zniszczona i pomięta, która wg mnie stanowi trochę zaprzeczenie elegancji i tego :looku: który chcą te kobiety wykreować.
        • ursyda Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 11:59
          kula.szpiegula.only napisała:

          :looku: który chcą
          > te kobiety wykreować.

          skąd wiadomo co chcą wykreować, albo jak chcą się wykreować? bo ma czarne okulary i czyta elle?
          a jak ja nie mam okularów i detektywa czytam to na kogo się kreuję?
          • hejterzyna Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:16
            na psychopatke!
            • ursyda Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:18
              kurde
              myślałam że na policjanta w cywilu
        • raohszana Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:00
          Ja Cię, bo raz kupiła w Zarze, okazało się to szmatą, ale torebkę trzeba mieć, to wtedy jakaś kula na forumie by rzekła, że taka nie ma modnej torebki tylko pudełko z Vizira, jak ja :P
          • fomica Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 14:22
            Nosisz śniadanie do pracy w pudełku po Vizirze?? Nawet niegłupi pomyśl, jak raz kanapki pasują do takiego płaskiego.
        • silic Re: Torebki sklepowe vs damesy 15.02.11, 10:18
          Czy słowo "WYGLĄD" jest tak trudne do zrozumienia i opanowania , że trzeba się posiłkować kaleką konstrukcją angielską ?
    • rosa_de_vratislavia Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 11:54
      kula.szpiegula.only napisała:

      > wymiętoszo na torba z napisem ZARA,
      > I tak się zastanawiam czy noszenie tych pomiętoszonych toreb to jakiś sposób za
      > znaczenia, że się kupuje w takim sklepie?

      Tak, zanaczanie,że się kupiło w Orsayu, H&M czy jakimkolwiek (drogim/tanim) sklepie z GALERII. Że nie kupujemy bawełnianych gatek w Tesco (ja kupuję:) lub stanika od Chińczyka.
      Prof. Miodek nazywa torby reklamowe "dziadówkami". Bardzo trafnie.

      • vandikia Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 11:59
        w życiu by mi nie przyszło do głowy zaznaczać w ten sposób cokolwiek

        dla mnie kartonowe są ekologiczne, wygodne do noszenia jedzenia do pracy
        a że ktoś nosi mocno zniszczone, to już inna para kaloszy
        • ursyda Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:01
          jak ci mówimy, ze zaznaczasz to zaznaczasz
          ok?
          • vandikia Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:03
            no dopra kurde przepraszam, zaznaczam :(
        • rosa_de_vratislavia Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:03
          vandikia napisała:


          > dla mnie kartonowe są ekologiczne, wygodne do noszenia jedzenia do pracy
          > a że ktoś nosi mocno zniszczone, to już inna para kaloszy

          Ja też robię "recykling" papierowych toreb w rónych celach.
          Ale staram się wsystko jednak pakować do torby na ramię. Zmiesczę tam i jedenie do pracy i drobne zakupy "po". Jedzenie do pracy noszę w tej samej torbie, co papiery, portmonetkę, dokumenty, kilo marchwi etc.
          Vandikia, dla nastolatek używanie tych papierowych torebek JEST pokazywaniem statusu. Serio. Serio.
          >
        • jop Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 15:03
          No więc głównie o to chodzi, że te torby są przeważnie mocno zniszczone - poplamione, zmięte i poprzecierane, co w połączeniu ze sterczącymi z nich np. kartonami z mlekiem daje taki jakby... kloszard look.
      • kula.szpiegula.only Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:08
        Jednakowoż wolę szmacianki, napis nie ma znaczenia.
        Bo tak samo brudna i zniszczona szmacianka nie będzie ozdobą jak i wymietoszona papierowa.

        Szmacianki są pojemniejsze bo większość dziewczyn z pomięciuchami papierowymi ma je w małym rozmiarze dzięki czemu mogą się chwalić taki np. poczerniałym bananem.

        Tak mnie zafrapowało to zjawisko bo w sumie przy całym wyglądze dziewczyny (poniekąd wyglądała ładnie i elegancko) ten "dodatek" psuł cały efekt.
    • jop Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 11:59
      Ach, to jest zagadka, która nie przestaje mnie nurtować - największy ubaw miałam kiedyś z panny taszczącej wypchaną torbę z napisem INTIMISSIMI, z której wystawał dorodny, nieco przybrudzony ziemą por.

      Rozumiem jeszcze zwykłą, plastikową reklamówkę - nie widać po nich zużycia tak szybko i nosi się je w miarę wygodnie. Ale kanciaste, o kretyńskim kształcie, niewygodne torby (np. z Solara są szerokie, niskie i mają bardzo długie sznurki, więc przewieszone przez ramię pętają się gdzieś w okolicy kolan), które błyskawicznie się brudzą, mną i wycierają? Szczególnie paskudnie wyglądają ciemne, jak przecierają się na brzegach i zaczyna spod spodu wyłazić biały papier. Jak dla mnie jakieś kompletne nieporozumienie - wygodne to nie jest, wygląda meganiechlujnie i wieśniacko. W czasach, kiedy za grosze można mieć ładną, płócienną torbę (co do drugiej kolorowej gazety dodają), którą można wyprać, jak się zabrudzi, jest to zjawisko wykraczające poza moje zdolności pojmowania.
      • ursyda Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:02
        jop napisała:

        Ale kanciaste, o kretyńskim kształcie, n
        > iewygodne torby (np. z Solara są szerokie, niskie i mają bardzo długie sznurki
        > , więc przewieszone przez ramię pętają się gdzieś w okolicy kolan), które błysk
        > awicznie się brudzą, mną i wycierają? Szczególnie paskudnie wyglądają ciemne, j
        > ak przecierają się na brzegach i zaczyna spod spodu wyłazić biały papier.

        o kurde jaka doświadczona z torbami
        • alpepe Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:57
          Bo jop ma kasę i nie omieszkuje się tym chwalić :-), szczególnie na pewnym forum związanym z ciułaniem tejże.
        • jop Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 15:00
          Przecież nie piszę o własnych (moje lądują na makulaturze, nie łażę z nimi po mieście poza pierwszym przypadkiem transportu towaru do domu), tylko o widywanych nosicielkach brudnych porów (takie warzywo) w ofaflunionych, zmiętych i popękanych na zgięciach torebkach firmy bieliźniarskiej.
    • ziuta111 Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:05
      A nie jest tak, że Ciebie nie stać na zakupy w tych firmach i zwyczajnie zazdrościsz tym dziewczynom? Bo wiesz, normalny człowiek na coś takiego w ogóle nie zwraca uwagi!
      Dobra rada na przyszłość: weź sobie książkę do metra i poczytaj. Może to być słownik wyrazów obcych, wtedy się dowiesz, że pisze się "gros" a nie "gro"
      • ursyda Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:11
        ja to nawet chciałam o to gro spytać ale sobie pomyślałam że kurde znów będzie jak z tym wyrazem "spolegliwy"
      • kula.szpiegula.only Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:18
        Oczywiście, że zazdroszczę!

        Przecież nie ma to jak szałowy i stylowy dodatek jak stara, pomięta torba!
        Porównanie tak celne jak zazdrość o brudne i stare buty albo o tłuste włosy.

        Nie wiem czy doczytałaś, ale nie o napis czy markę się rozchodzi a o STAN tej rzeczy.
        Pewnie gdybyś nie skupiła się na jednej literce, która mi uciekła to może byś doczytała.

        Niestety moja droga zmartwię cię, czytam książki ale także jestem dość spostrzegawcza.
        Rozumiem, że nie każdy potrafi czytać i jeszcze rozejrzeć się dookoła (pewnie dlatego tyle kobiet w ciąży lub starszych ludzi stoi kiedy ci niepodzielni czytacze są pochłonięci lekturą).
        • ursyda Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:19
          gdyby ci się rozchodziło tylko o STAN tej rzeczy to nie wspomniałabyś o marce
        • ziuta111 Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 13:08
          Kulo szpiegulo, literka "s" Ci nie uciekła, nie miałaś pojęcia jak się pisze to słowo. Podobnie jak nie wiesz, że nie mówi się "rozchodzi się o to", tylko "chodzi o to". Pochodzisz z prowincji i poprzez czepianie się ludzi o byle co, próbujesz podwyższyć swoje ego. Nawet nick wybrałaś sobie adekwatny! Naprawdę dziewczyno powinnaś popracować nad sobą, zamiast szpiegować i obgadywać!
        • raohszana Re: Torebki sklepowe vs damesy 15.02.11, 14:40
          kula.szpiegula.only napisała:

          > Rozumiem, że nie każdy potrafi czytać i jeszcze rozejrzeć się dookoła (pewnie d
          > latego tyle kobiet w ciąży lub starszych ludzi stoi kiedy ci niepodzielni czyta
          > cze są pochłonięci lekturą).
          Uhuhu, aleś pojechała - bo widzisz, ja np. czytam, a nie patrzę w książkę i rozglądam się na boki - dopisz mnie do listy tych, przez których bidni ludzie, bez języka w gębie, muszą stać :]
    • hejterzyna ja to w ogole nie rozumiem po co kobiecie 14.02.11, 12:19
      2 torebki?
      w jednej trzyma milion najpotrzebniejszych rzeczy na swiecie, a w drugiej drugiej, tej papierowej, czy foliowej juz te mniej wazne, ale jednak na tyle wazne, zeby je spakowac i zabrac ze soba.

      a juz mistrzyniami w tym sa kobiety ok. 40-50 poruszajace sie komunikacja miejska.

      bez torebki jak bez reki
      • ursyda Re: ja to w ogole nie rozumiem po co kobiecie 14.02.11, 12:22
        ja mam zawsze jedną torebkę
        za to takich rozmiarów że nie trzeba na flaszkę już drugiej brać
        • hejterzyna Re: ja to w ogole nie rozumiem po co kobiecie 14.02.11, 12:28
          ja drugie sniadanie zawsze chowam do plecaka ze stelazem
          • ursyda Re: ja to w ogole nie rozumiem po co kobiecie 14.02.11, 12:31
            rozumiem ze to wołu?
          • fomica Re: ja to w ogole nie rozumiem po co kobiecie 14.02.11, 14:32
            A obiad wozisz na taczce?
            • hejterzyna Re: ja to w ogole nie rozumiem po co kobiecie 14.02.11, 15:06
              tak, tobie, bo wiadro podobno jest juz za male.
      • kula.szpiegula.only Re: ja to w ogole nie rozumiem po co kobiecie 14.02.11, 12:31
        Droga Ursydo,

        jadnakowoż jakbyś poświęciła jeszcze raz 30 sekund na to by zrozumieć tekst napisany przeze mnie a nie znaleźć w nim błędy to również doczytałabyć, że marka została przytoczona jako jedna Z i to tylko dlatego, że nazwa ta widniała na torbie, której przypadek omawiamy.

        Jako, że ja nie zaglądam Ci w portfel i nie rozliczam na co cię stać a na co nie i czy możesz sobie pozwolić na zakup w tym czy innym miejscu, życzę sobie być tego samego nie robiła w stosunku do innych.

        Bo skoro tak lekko wyciągasz wnioski z postu osoby o której nie masz pojęcia (bo być może jestem znudzonym prezesem, który w ramach leniwego poniedziałku postanowił sobie posiedzieć na forum i poudawać "przeciętnego człowieka"), to równie dobrze ja mogę pokusić się o wniosek, że twoja napastliwośc wynika z tego, że sama jesteś fanką noszenia żarcia w torebkach pamiętających jeszcze zeszłe milenium i porów w torbach po majtach, firmy sieciowej postrzeganej tylko przez nastolatki jako markową.
        • soulshunter [...] 14.02.11, 12:42
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ursyda Re: ja to w ogole nie rozumiem po co kobiecie 14.02.11, 12:52
            Spoko
            Kobieta jeszcze jest na etapie pojmowania drzewka, co ją tam będę oświecać.
        • ursyda Re: ja to w ogole nie rozumiem po co kobiecie 14.02.11, 12:53
          Droga Kulo
          A o jaki post ci chodzi bo na razie to piszesz pod postem hejterzyny i raczej trudno mi się ustosunkować.
        • jop Re: ja to w ogole nie rozumiem po co kobiecie 14.02.11, 15:09
          No widzisz - Ciebie ursyda podsumowała jako niemającą kasy, mnie alpepe jako mającą kasę - to razem się możemy doskonale uzupełniać w kampanii przeciwko noszeniu spożywki w brudnych torbach z Zary.
          • alpepe Re: ja to w ogole nie rozumiem po co kobiecie 14.02.11, 15:36
            No, jop, przecież cię kojarzę z innego forum. Sama torby papierowy wykorzystuję tylko jeden raz, jak torbę na śmieci, mam gustowne siaty wielorazowe i torby typu shopper.
          • ursyda a teraz natychmiast mnie przeproś 14.02.11, 18:00
            forum.gazeta.pl/forum/w,16,122148421,122152012,Re_Torebki_sklepowe_vs_damesy.html
            bo nigdy nikogo bym nikogo w ten sposób nie podsumowała.
            Strasznie mi się chce na ciebie coś brzydkiego powiedzieć ale się powstrzymam.

            jop napisała:

            > No widzisz - Ciebie ursyda podsumowała jako niemającą kasy, mnie alpepe jako ma
            > jącą kasę - to razem się możemy doskonale uzupełniać w kampanii przeciwko nosze
            > niu spożywki w brudnych torbach z Zary.
    • six_a Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 12:47
      psiaaaakość, dopiero teraz mnie olśniło skąd się wzięła nazwa starodawnych petów "damesy".
      dzięki:)
      • kula.szpiegula.only Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 13:02
        Ursydo,

        biję się w pierś i proszę o wybaczenie.
        Post kierowany był do ziuty nie do Ciebie.
        Przepraszam za pomyłkę.

        Wracając do sedna.
        Znaczy się, że jak chcę pokazać, że mnie stać to nic tylko te torby eksponować. Bez względu na ich stan i wartoś estetyczną.
        Skoro nie mam takiego wycierucha to sądząc z poprzednich postów powinnam kupić cokolwiek w sieciówce i kesponować, bo bez zniszczonej torebki nie jestem kobietą.
        • ursyda Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 13:05
          Kulo!
          Teraz piszesz do siksy.
          • kula.szpiegula.only Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 13:10
            Kurcze!
            Liczyłam na ciekawe teorie, wyznania torebkowe i inne a to dupa kwas no!

            Chociaż torebka z Pewexem mi się podoba!
            • ursyda Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 13:12
              no to ci powiem ,ze mnie bardzo intrygowali faceci z reklamówką
              dla mnie to nowy gatunek człowieka "pan z reklamówką
              reklamówk płaska, pan niesie nabożnie, flaszki tam nie widać. Jak dla mnie zagadka.
              • kula.szpiegula.only Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 13:22
                Prawda! Męskie reklamówki też są same ciekawe w sobie. Ciekawe czy nadruk na reklamówce jest równie starannie dobierany jak w przypadku kobiecych.

                To też intrygujące co oni tam noszą. Z reguły mężczyzna nie potrzebuje nic więcej poza kluczami i portfelem.
                Osobiście znam Pana Dyrektora, który nosi dowód osobisty, kartę i pieniądze w strunówce (takiej plastikowej torebce zamynakej na "zipa"). Nie dał się namówić na portfel nawet własnej małżonce.

                Jakieś typy?
                Dokumenty? Poczta?
                A może klucze.
          • soulshunter [...] 14.02.11, 13:12
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • ziuta111 Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 13:14
          Napisałaś: "Droga Ursydo" a twierdzisz, że to było do mnie?
          Jest z Tobą gorzej niż myślałam, przykro mi szpiegulo.
          PS. 1. Co znaczy "kesponować"?
          2. Dlaczego uważasz, że posiadanie torebki świadczy o kobiecości?
    • sweet_pink Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 13:17
      To ja opowiem o mojej jednej torbie, może to rzuci jakieś światło na temat.
      Na co dzień to sie mieszczę do mojej torebki tej zwykłej na ramię, ale jak mam więcej klamotów (np jakieś dokumenty do tachania, albo prowiant na imprezę) to biorę swoją ukochana torbę materiałową....ok na razie ta torba wygląda ok, ale ja wiem że nawet jak już będzie przetarta, naddarta i utytłana to i tak będę ją nosić. Czemu? A no ta torba ma nadruk, nie byle jaki nadruk, na tej torbie jest logo konwentu sprzed 1,5 roku. To że byłam na tym konwencie, mówi bardzo wiele o tym kim jestem. Zdarza mi się widzieć ludzi z taką samą torbą, porozumiewawcze spojrzenie, uśmiech...tak my to "ta sama liga". Kurde lubię się z tą torbą pokazywać.
      Nie wiem czy jakby ta torba była papierowa to czy też bym w niej tachała...podejrzewam że używałabym jej na "specjalne okazje". Se se.
      Może te kobiety z papierówkami z Zary też coś pokazać, np że zakupy, dana marka jest jakoś dla nich ważna, że jakoś je określa, może to przekaz czytelny tylko dla innych nosicielek takich toreb (bo moja torba tez dla niewtajemniczonych jest zwyczajna czarną szmatką).
      • soulshunter [...] 14.02.11, 13:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • ursyda Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 13:22
          albo amway:D
          • soulshunter [...] 14.02.11, 13:27
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • sweet_pink Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 13:26
          Łeee...jak można słowo konwent skojarzyć z Avonem...soul zadziwiasz mnie.
          Nie, nie Avon. Totalnie niekomercyjna sprawa, a ludzi z takim torbami widuje rzadko, przez te 1,5 roku 3 osoby.
          • alpepe Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 13:30
            to ja tak prowadzę krucjatę katolicką i mam torbę z wizerunkiem Madonny. Ostatnio straszyłam nią satanistę :-).
            • sweet_pink Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 13:34
              Właśnie właśnie nie liczy się jakość torby tylko przesłanie i moc, ha ha!! ;)
    • funny_game Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 13:30
      No muszę powiedzieć, że ja się tych wielkich papierowych toreb boję, bo co jakąś przyniesę do domu, to się kot zadzierzgnie, tzn. włoży łeb w ucho, dostanie szału i biega po ścianach cały zjeżony. Za każdym razem to robi, a nie noszę w nich parówek przecież. Chyba za rzadko coś kupuję i on się przez to nie może nauczyć.
      • alpepe Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 13:35
        wreszcie biedak ma jaką rozrywkę, a ty mu ją chcesz ukrócić.
        • funny_game Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 13:42
          Nie wygląda na rozbawionego, rly.
    • izabellaz1 Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 13:38
      Prawdziwa kobieta nie jada drugich śniadań!
      • 83kimi Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 15:52
        Ja dzis przynioslam obiad do pracy w reklamowce firmy Bershka, nie mam w domu ani jednej rzeczy tej firmy, co wiecej nie lubie tej marki. Torebke znalazlam w domu, widac ktos przyniosl w niej jakies jedzenie na domowke u mnie, prawde powiedziawszy jest mi to obojetne w czym nosze jedzenie.
        • 83kimi Re: Torebki sklepowe vs damesy 14.02.11, 15:53
          A i jeszcze jedno, dlaczego nosze obiad w odzielnej torbie? A dlatego, zeby mi sie np. zupa nie wylala do torby, gdzie mam komorke itp.
    • maitresse.d.un.francais bo są gratis? 14.02.11, 17:19
      w oddzielną torebkę tzn. jedna torebka na ramię zwykła, druga z drugim śniadaniem?

      no nie rozśmieszaj mnie
      • maitresse.d.un.francais Re: bo są gratis? 14.02.11, 17:20
        przy okazji: drugiego śniadania nie noszę, chodzę z dużą torbą no name typu shopping bag, a zakupy pakuję w poliestrową torbę znanej firmy na E. Okulary mam optyczne.
        • wilowka Nie nosiłam torby ZAry 14.02.11, 20:22
          Ale kiedyś zapakowałam Mężowi kanapki do pracy w reklamówkę Beate Uhse
    • mechantloup Re: Torebki sklepowe vs damesy 15.02.11, 14:49
      A ja mam, od paru lat, siatę reklamówkę z logo i wielkim napisem Polski Związek Piłki Nożnej!
      Nie wiem od kogo to dostałam, ale ani ja ani mój chłop przed 2012 nie będziemy w niej nosić śniadań :-) Potem się będziemy lansować ;-)

      Fenomenu papierowych toreb z ZARY, SEPHORY, etc nie rozumiem. Może chodzi o to, że tłuszcz się lepiej w papier wchłania, bo z folii to czasem się wyciąga bułki upaprane masłem.
      Ciekawe kiedy w HaMie takie będą? Te torby.
      • beata.1968 Re: Torebki sklepowe vs damesy 15.02.11, 19:04
        do pewnego stopnia rozumiem te dziewczyny. Jak kilka lat temu kupiłam po raz pierwszy bluzkę w Simple to byłam tak szczęśliwa że stać mnie na Simple, że miałam ochotę latać wszędzie z tą ich torebką. No ale nigdy nie nosiłabym zmiętej zniszczonej papierowej torby z Zary.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka