Dodaj do ulubionych

Czy to się kiedyś zmieni?

17.02.11, 09:49

Nie rozumiem dlaczego ciągle jest taka przepaść w traktowaniu klienta gdy sam opłaca usługę z której korzysta. Przykłady z mojego życia. Biorąc taxówkę prywatnie , wyciagając po skonczonym kursie banknot z kieszeni wszyscy są prze mili i prze uprzejmi i pomocni, pomagają mi z niepełnosprawnym dzieckiem życzą miłego dnia gdy korzystamy z usług co ciekawe tej samej korporacji w ramach przewozu osób niepełnosprawnych( co finansuje gmina nie robiąc oczywiscie łaski bo na moje dziecko wpływa bardzo duża subwencja oświatowa ) traktuje sie nas kantem dupy , opierd..*a* la , nie wywiązuje z obowiązków wiecznie spozniając ,traktuje z łaską a przecież sieć taxi nie wiezie mnie w czynie społecznym wygrali przetarg zbierają za to kasę. To samo w prywatnej a panstwowej służbie zdrowia , juz w rejestracji na ciebie prychają traktują jakby robili łaskę ,co nie zdarza mi się nigdy w prywatnych klinikach, mogłabym tak jeszcze wymieniac bo wciąz czuje przepaść między jednym a drugim.
Kiedy do tych ludzi dotrze że system się zmienił , rzeczywistośc w okół ?
Obserwuj wątek
    • hejterzyna Re: Czy to się kiedyś zmieni? 17.02.11, 10:10
      nie zmieni
      bo zyjemy w patoligicznym kraju gdzie kazdy chce kazdego wydy**c na kase
    • six_a Re: Czy to się kiedyś zmieni? 17.02.11, 10:20
      a czy kiedykolwiek przyszło ci do głowy napisać zażalenie do korporacji czy do placówki medycznej na spóźnioną, kiepsko i chamsko wykonaną usługę?
      zapewne nie.
      • alanis11 Re: Czy to się kiedyś zmieni? 17.02.11, 10:28
        Owszem ale nie sądzisz że chorym jest że trzeba się szarpać? Widzę że skargi nie robią tu wrażenia nikt nie czuje bata na dupie dopóki nie wjedzie TVN.
        W administracji państwowej , samorządowej jest to samo.
        Dopiero jak sie burmistrz musi tłumaczyc w programie Uwaga są wyciągane realne konsekwencje, bo się pan boi że go do koryta elektorat nie dopuści w przyszłosci ,porażka.
        • six_a Re: Czy to się kiedyś zmieni? 17.02.11, 10:35
          nie, ja myślę, że za mało skarg trafia po prostu i są to skargi typowo donosowe bez domagania się konkretnej poprawy czy wyciągnięcia konsekwencji. więc są olewane. poza tym jeśli wiesz, kto finansuje taką korporację, to skarga powinna tam trafić także.
          jak urząd dajmy na to wie, że trafił na wytrzymałego klejenta, to dla samego zaoszczędzenia sobie roboty papierkowej zadba o poprawę tych usług.

          tvn i w ogóle telewizja to przeżytek, za to internet - tu znajdziesz bat i pole do popisu.
    • piotr_57 Re: Czy to się kiedyś zmieni? 17.02.11, 10:21
      Wszędzie tak jest.
      Pojedź na wczasy al inclusive, do byle jakiego kraju i zobacz, jak traktują płacących gotówką a jak Ciebie.
      -Tego się nie da zmienić.
      Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?
      (dzień świra).
    • facettt kiedys tak... 17.02.11, 10:29
      Moja, Swietej Pamieci, babcia, pamietajaca jeszcze czasy przedwojenne i odpowiedzialnosc kazdego za swoje zajecie - powiedziala mi 20 lat temu , w 1990, po zmianie ustroju: - a teraz bedzie potrzeba dwoch pokolen, by wszystko wrocilo do normy.

      Wtedy jej nie wierzylem, wydawalo mi sie ze 5 lat wystarczy,
      by sie "starego-nowego" nauczyc.

      Teraz wiem, ze miala racje.
      zatem jeszcze ze 20 lat bedziesz musiala na te pozytywne zmiany poczekac.
      • scibor3 Re: kiedys tak... 17.02.11, 18:52
        Problem z dzisiejszymi czasami jest taki, że kandydatów na panów jest za dużo za to kandydatów na chłopów i służących za mało.
        • niefrasobliwa Re: kiedys tak... 17.02.11, 19:05
          Pieniądz rządzi dziś. Przykład Kubicy, trzymam kciuki żeby wszystko ok było i udało mu się wrócić do formy, ale takie przykre zdarzenie daje do myślenia. Normalnemu, przeciętnemu Iksińskiemu nasz NFZ nie operowałby, nie walczył tyle godz o np złamaną ręki. Wsadzono by w gips i po sprawie.
          • j-k pieniadz zawsze rzadzil. 18.02.11, 10:28
            za operacje Kubicy nie placi jednak NFZ, a Firma Renault, z ktora ma podpisane stosowne umowy.

            PS. zawsze smiesza mnie uwagi, ze "dzisiaj rzadzi pieniadz".

            Nieprawda. Pieniadz ZAWSZE rzadzil, tylko kiedys maluczcy
            nawet nie smieli przeciw temu protestowac.
            • piotr_57 Re: pieniadz zawsze rzadzil. 18.02.11, 10:45
              j-k napisał:
              >
              > Nieprawda. Pieniadz ZAWSZE rzadzil, tylko kiedys maluczcy
              > nawet nie smieli przeciw temu protestowac.

              Masz rację. Ale w społeczeństwie zawsze był pewien odsetek idealistów.
              Myślę, że dzisiaj jest on znacznie mniejszy niż w II Rzeczpospolitej, a nawet mniejszy niż za PRL.
    • kombinerki.pinocheta Re: Czy to się kiedyś zmieni? 17.02.11, 18:58
      Wszystko co prywatne jest lepsze od panstwowego.
      Panstwowe - niczyje, nikt nie trzyma ich za mordy
      Prywatne - kogos pieniadze, wiec dbaja o klienta
      • scibor3 Re: Czy to się kiedyś zmieni? 17.02.11, 19:28
        Ach, nasz drogi talib wolnego rynku na zasiłku dla bezrobotnych postanowił wyrazić swoją opinię. ;-)
        • venettina Re: Czy to się kiedyś zmieni? 18.02.11, 23:14
          Swietne, brawo :))))

          Sa dziedziny zycia, ktorych prywatyzacja oznacza katastrofe (polskie koleje sa jaskrawym przykladem), madre panstwa bronia ich jak niepodleglosci.
    • alanis11 Re: Czy to się kiedyś zmieni? 18.02.11, 09:15

      Tak pomyślałam sobie czy nie chodz jeszcze o coś dodatkowo apropos zachowania ludzi , dlaczego mam wrażenie że w opisanych przeze mnie sytuacjach człowiek świaczący jakąś usługę w ramach środków państwowych ,nie może się powstrzymać by sobie w specyficzny sposób porządzić ;-) , potraktować z góry , z łaski , czuć się panem sytuacji , skąd to się bierze ?
      Ta kasa panstwowa to są wirtualne pieniądze , nikt ich nie widział tak ? urzędniczki ze stazem pracy 25 lat nie obawiają sie konsekwencji swojego zachowania , panie w ośrodkach zdrowia to samo , wychodzą z założenia że można im skoczyć przeciez nikt ich nie wywali ?
      ludzi z korporacji która przewozi osoby niepełnosprawne za grzyba nie rozumiem ... , mają w przysłowiowym ch*u*j*u czy bedą na daną godzinę , jak zwrocisz uwagę że czekasz bez konca w minusowych temperaturach z małym dzieckiem to cie opier... , jak zgłosisz sie do ich przełozonej w korporacji to cie zje...bie że to ty masz się dostosować ,trudno. Jak zamowisz ich taryfe , zapłacisz to sie pojawiaja do 4 minut i są prze pomocni.
      Wprost urocze...
      • piotr_57 Re: Czy to się kiedyś zmieni? 18.02.11, 09:24
        No dobra, ale powtarzasz tezy ze startera, czemu to ma służyć?
        Jeśli znasz sposób rozwiązania problemu, choćby w zarysach, to podziel się pomysłem z nami.
        • alanis11 Re: Czy to się kiedyś zmieni? 18.02.11, 09:28

          Nie powtarzam tylko przytaczam opis specyficznego zachowania , bo do tego chciałam nawiązać czyli pomijajac korporację zauważyć że ludzie nie odpuszczą w sytuacji która daje pole do tego zeby mogli SE porządzić , olać , potraktować z góry
          • alanis11 Re: cd 18.02.11, 09:36

            a jak wiemy tylko praca w budzetówce , instytuacjach państwowych czy firm które świadczą usługi finansowane przez instytucje panstwowe daje takie megaaaaa pole do popisu ;-)

            Zmienić się tego nie da , może jak wymrą ze dwa pokolenia ...
            na pewno mozna już zauważyc jakąs pozytywną zmianę w zachowaniu młodych stażem ludzi którzy nie są zepsuci poprzednim systemem i odporni na złe wzorce jakie daje im starszyzna ,to jest gdzies tam pocieszające ...
            • piotr_57 Re: cd 18.02.11, 10:21
              alanis11 napisała:

              >
              > a jak wiemy tylko praca w budzetówce , instytuacjach państwowych czy firm które
              > świadczą usługi finansowane przez instytucje panstwowe daje takie megaaaaa pol
              > e do popisu ;-)

              To trochę nie tak. Budżetówka słabo płaci to i nie garną się do niej najlepsi.
              Tak jak za komuny, przez 40 lat był negatywny dobór do zawodu nauczyciela(i taki właśnie mamy cały system edukacyjny), czy milicji, tak dzisiaj mamy negatywny dobór do na stanowiska urzędnicze.
              >
              > Zmienić się tego nie da , może jak wymrą ze dwa pokolenia ...

              Nadzieja opuszcza człowieka ostatnia, ale ja jej, w tym temacie, nie mam.


              > na pewno mozna już zauważyc jakąs pozytywną zmianę w zachowaniu młodych stażem
              > ludzi którzy nie są zepsuci poprzednim systemem i odporni na złe wzorce jakie
              > daje im starszyzna ,to jest gdzieś tam pocieszające ...

              Nie widzę tego, a nawet wręcz przeciwnie. Pracuję z urzędami na co dzień i twierdzę, że poziom młodych urzędników jest jeszcze gorszy niż starych. Młodzi od starych natychmiast "łykają" wszystko co złe, a na dokładkę są miernotami w wymiarze merytorycznym Dzisiejsze, zaoczne studia nie dają wiedzy nawet na poziomie liceum. Większość pism urzędowych jakie czytam, a czytam w tygodniu koło 200, zawiera co najmniej kilkanaście błędów; od merytorycznych poczynając a na ortograficznych kończąc.
              • alanis11 Re: cd 18.02.11, 10:30

                Do budżetówki/samorządu nie garną się ludzie ? Według mnie walą drzwiami i oknami a i tak szans na zatrudnienie z zewnątrz nie maja prawie żadnych. Potrafisz sobie wyobrazic ze do urzedów ludzie po studiach przychodzą na wolontariat ?! autentyk :-) Ostatni konkurs do jednego z wydziałow UM w moim miescie ponad 300 chętnych , wybrano dziewczyne która została tam wepchnięta bez konkursu po znajomosci i pracowała bardzo długo na stanowisku pomocniczym , kilka set osób przyszło na konkurs dla picu , jako tło nie zdając sobie z tego sprawy. Widze wynik naboru na BIP-ie i mnie śmiech ogarnia. No i te wolontariaty buahaha masakra.
                • piotr_57 Re: cd 18.02.11, 10:42
                  alanis11 napisała:

                  >
                  > Do budżetówki/samorządu nie garną się ludzie ? Według mnie walą drzwiami i okna
                  > mi

                  Wskaż miejsce gdzie napisałem, że ludzie nie pchają się drzwiami i oknami??
                  Albo czytaj uważnie, albo rozmowa traci sens.

                  a i tak szans na zatrudnienie z zewnątrz nie maja prawie żadnych.

                  No właśnie, to odpowiedz sobie kto jest zatrudniany, skoro ludzie z konkursu nie mają żadnych szans.

                  Potrafisz
                  > sobie wyobrazic ze do urzedów ludzie po studiach przychodzą na wolontariat ?! a
                  > utentyk :-) Ostatni konkurs do jednego z wydziałow UM w moim miescie ponad 300
                  > chętnych.

                  Co z tego jak z 290 w ogóle nie warto rozmawiać, a z 10 pozostałych nieraz uda się wybrac 1, czasami 2 osoby.

                  wybrano dziewczyne która została tam wepchnięta bez konkursu po znaj
                  > omosci i pracowała bardzo długo na stanowisku pomocniczym , kilka set osób prz
                  > yszło na konkurs dla picu , jako tło nie zdając sobie z tego sprawy.

                  No i tu masz odpowiedź.

                  Widze wyni
                  > k naboru na BIP-ie i mnie śmiech ogarnia. No i te wolontariaty buahaha masakra.

                  Te buhahaha, jako osoba dorosła, możesz sobie darować.
                • scibor3 Re: cd 18.02.11, 11:39
                  Po jakich studiach? Wyższych Szkół Tego i Owego?
                  • alanis11 Re: cd 18.02.11, 11:58
                    Wybacz "buahaha" chciałam abys sobie wyobraził własnie ten rodzaj pustego śmiechu.

                    Ktos z mojej rodziny pracuje w referacie innego z urzędów gdzie dla przykładu zahaczyła sie w ramach stażu absolwentka prawa administracyjnego dziewczyna generalnie ma dwa fakultety ,jako że nie ma złudzen jak wygląda rynek pracy bardzo zależy jej na etacie w tym własnie urzedzie , niestety już wiadomo że nie dostanie zatrudnienia po odbytym stażu bo na wolne miejsce czeka kuzyn kogos z wewnątrz a poza tym panna ta na nie mówi podobno kierownictwu dzień dobry i jak ona śmie ;-)
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: cd 19.02.11, 02:03
                      Życie jest ciężkie i ponure, i nie ma jak sobie poużywać na forum.

                      A tak szczerze, to najlepiej albo potraktować kogoś bardzo obcesowo, jak zachowuje się niekulturalnie, albo rozładować atmosferę przez żarty i śmiech. Staram się robić to drugie, bo wszyscy mają lepszy humor;)
    • sid-the-sloth Re: Czy to się kiedyś zmieni? 19.02.11, 16:23
      Ja obstawiam, że nie. Ludzie są leniwi i wdupiemają, jeśli nie czeka ich kara/nagroda, to się nie wysilą. Większość. A część zn ich robi tak, bo nie umie inaczej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka