Dodaj do ulubionych

Dieta Cambridge

21.02.11, 12:12
Ktoś był na diecie Cambridge i może podzielić się spostrzeżeniami? Ciężko wytrwać?
Obserwuj wątek
    • myoptic Re: Dieta Cambridge 21.02.11, 12:27
      hej kiedys dawno temu byla,. ale nie wytrzynmalam dlugo bo jakos ok 2 tyg, powiem tyle. poczatki sa trudne , zwlaszcze pierwsze 2-3 dni pozniej jakos idzie, niestety od tych zupek i koktaili strasznie zaczyna smierdziec z buzi, poczytaj sobie na innych forach. ja tez tak mialam. ogolnie nie polecam bo to nie jest dobra metoda na odchudzanie. lepiej bys sobie ulozyla diete np 1300 kcl dziennie i gwarantuje ci ze waga poleci, a jak dolozysz ruch to efekt murowany . ja mam np diete nielaczenia na 10 dni, i w tym zejdzie ci 3kg, bardzo fajne przepisy i proste, do tego smaczne. chcesz moge ci napisac np na 1 dzien co mam
      • sophie_ann Re: Dieta Cambridge 21.02.11, 13:20
        na pierwszym stopniu to calkowicie normlane, poniewaz organizm jest w stanie ketozy, powodem moze byc tez przyjmowanie zbyt malej ilosci plynow. jesli czujesz sie nie komfortowo to zawsze mozesz kupic odswiezacz do ust badz tabletki chlorofilowe i problem z glowy;) na wyzszych stopniach nieprzyjemny zapach slabnie:)
        • myoptic Re: Dieta Cambridge 21.02.11, 13:23
          tak czy siak uwazam ze dieta ktory ma dostarczac 800kcal w postaci zupek i koktailow badz batonow sie nie sprawdza.pozniej efekt jojo murowany
    • kokosowe.noce Re: Dieta Cambridge 21.02.11, 13:24
      Wg mnei wszytsko co powoduje schudniecie np w ciagu tygodnia o 3 kg predzej czy pozniej bedzie tez powodem przytyciawczasie pozniejszym. Lepiej odchudzac sie troche wolniej.
    • triismegistos Re: Dieta Cambridge 21.02.11, 14:03
      Podpowiem Ci jak skutecznie odchudziłam jednego kolegę i jedną koleżankę. Na śniadanie kromka lub dwie pumpernikla. Do tego jajko na twardo, jakaś sałatka, plaster chudej szynki, ryba itp. Generalnie zasada mało chleba, za to dobrej jakości, chude białko, warzywa.
      Na drugie śniadanie musli z jogurtem i owoce. Musli oczywiście nie kupne, tylko samodzielnie sklecone z otrębów, płatków owsianych, orzechów, suszonych owoców itp.
      Na obiad albo bezwęglowodanowo, ale z tłuszczem, albo dobre węgowodany bez tłuszczu. Czyli jak masz ochotę na tłustą wieprzowinę to jesz ją z warzywami, a jak na kaszę gryczaną to jesz ją z chudym indykiem.
      Dozwolone "zapychacze" to pumpernikiel, kasza gryczana, piure ze strączkowych, piure ziemiaczano-pasternakowe, albo ziemniaczano-kalafiorowe.
      W każdej chwili można przekąsić plasterek chudej szynki, jajko na twardo, chudą rybę, surową marchewkę, w ogóle surowe albo z wody warzywa. Do tego trza wcinać duużo surówek. Zamiast slodyczy suszone owoce, orzechy i takie tam. Nie słodzić, jak ktoś absolutnie musi to miodem. Dużo pić. Wody, zielonej herbaty, soków warzywnych lub niesłodzonych owocowych. Nie ma ograniczenia w ilości żarcia.
      • myoptic Re: Dieta Cambridge 21.02.11, 14:28
        na napisze jaka ja mama na przykladwo jeden dzien sniadanie : kromka chupiekigo pieczywa pol malego swiezego ogorka natka mietruski maslo, sol i pieprz i to wszytsko na kromke, pozniej 2 sniadanie kubek gestego naturalnego jogurtu z lyzeczka miodu, na obiad ryba z rusztu z salatka z kapusty kiszonej, podwieczorek 1/4 filizanki ryzu, jablko, banan, cynamon i mandarynka, wymeiszac wszystko, kolacja ; salatka po francusku: pol glowki salaty, lyzka soku z cytryny, 3 lyzki oliwy sol i pieprz, wymieszac.

        to tak przykladowo nie chce mi sie przepidsywac pozostalych dni...
        • triismegistos Re: Dieta Cambridge 21.02.11, 14:33
          I nie umrzesz z głodu?
          • myoptic Re: Dieta Cambridge 21.02.11, 14:47
            nie, to dieta na 1300 kcal wiec, wiesz zawsze ciut wiecej mozesz zjesc np wiecej kapusty kiszonej, czy ryby. ja z rana nie umiem w cisnac w siebie zadnej kanapki, dopiero jakos tak o 10 ,bo jak wstaje np 7 to nie bałdzo wchodzi mi jedzenie
      • gaba_ku Re: Dieta Cambridge 21.02.11, 14:31
        witajcie...raczej nie udzielam się na forach ale z racji tego, że temat jest mi bliski to przyznam, że z moja tuszą walczyłam odkąd pamiętam...i choć teraz można uznać, że wyglądam nieźle to do tej pory mam problemy z samooceną, boje się do kogokolwiek zbliżyć...nie mam faceta, przyjaciół nie za wielu (można powiedzieć, że sama sobie jestem winna)...nie potrafię zaufać ludziom. kiedyś miałam przyjaciółkę taką „od serca”, wiedziałam, że jak cos to mogę iść do niej jak w dym. byłyśmy nierozłączne, jak jedna coś robiła to druga też...nagle się skończyło...potem okazało się, że moja „przyjaciółka” nie wytrzymała presji kolegów i koleżanek ze szkoły, nikt nie mógł zrozumieć jak ona mogła się zadawać z taką mało urodziwą grubaską...myślę, że to był dla mnie ten moment kiedy powiedziałam sobie, że muszę to zmienić. biegałam po dietetykach i lekarzach, potem zadzwoniłam do konsultantki cambridge. potem długo długo stabilizowałam wagę, ćwiczenia, własny trener, masaże w końcu wyglądam na tyle dobrze, że ludzie już się nie wstydzą jak ze mną rozmawiają i przestałam mieć wrażenie, że jestem gorsza od innych.
        • myoptic Re: Dieta Cambridge 21.02.11, 14:45
          to smutne to opowiadasz, ale niestety ludzi potrafia byc wredni...eh..
          • bowtie Re: Dieta Cambridge 21.02.11, 16:40
            Droga Gabo, spróbuj spojrzeć na to z drugiej strony – gdyby nie fałszywa przyjaciółka to nie miałabyś bodźca, żeby zmienić swoje życie. Każdemu jest potrzebny ktoś taki, nawet jeśli trzeba trochę pocierpieć.

            Wracając do diety, jak to u Was jest, kiedy już nie macie siły, akurat przechodzicie obok kuszącego jedzenia, co robicie, żeby nie sięgnąć po smakołyk?
        • tygrysio_misio Re: Dieta Cambridge 22.02.11, 14:38
          i ci ludzie od diety placa Ci za takie kiepskie posty?

          ukryta reklame trzeba robic tak, zeby nikt sie nie zjazyl ze to reklama
    • qw994 Re: Dieta Cambridge 21.02.11, 22:46
      Ta dieta to głodzenie się. Jeśli znajdujesz fun w masochizmie, to jest to jak najbardziej dla ciebie.
      Aha, jojo masz jak w banku.
      • gaba_ku Re: Dieta Cambridge 22.02.11, 14:05
        qw994 napisała:

        > Ta dieta to głodzenie się. Jeśli znajdujesz fun w masochizmie, to jest to jak n
        > ajbardziej dla ciebie.
        > Aha, jojo masz jak w banku.

        jak każda dieta, także cambridge wymaga wyrzeczeń, ale nie zgodzę się z tobą, że to głodówka. przyjmowane posiłki są niskokaloryczne, lecz bogate w minerały i witaminy. ciało ma wszystko, czego potrzebuje i jednocześnie ma warunki żeby schudnąć...wszystko zależy od potrzeb, jeśli nie musisz dużo schudnąć to zaczynasz np. z poziomu 3...ja miałam sporo do zrzucenia...ale się udało...a jojo masz gwarantowane jak po diecie zaczynasz się znowu objadać...
        @ myoptic niestety...
        @bowtie ja jednak wole motywację pozytywną od negatywnej...wolałabym, żeby mnie wspierała a nie odwróciła się do mnie plecami...
        • qw994 Re: Dieta Cambridge 22.02.11, 21:53
          > jak każda dieta, także cambridge wymaga wyrzeczeń, ale nie zgodzę się z tobą, ż
          > e to głodówka. przyjmowane posiłki są niskokaloryczne, lecz bogate w minerały i
          > witaminy. ciało ma wszystko, czego potrzebuje i jednocześnie ma warunki żeby s
          > chudnąć...

          No w życiu nie uwierzę, że ciało ma wszystko, co potrzebuje, z torebki pełnej chemii :)
          I owszem, jest to głodówka. Przecież to tak, jakby pić trzy gorące kubki dziennie i nic poza tym.



          a jojo masz
          > gwarantowane jak po diecie zaczynasz się znowu objadać...

          Nie, przy diecie, która polega na spożywaniu ok. 700 kcal dziennie jojo wystąpi zawsze, nie musisz się objadać, wystarczy, że zaczniesz jeść normalnie.
          • tygrysio_misio Re: Dieta Cambridge 22.02.11, 22:03
            wiesz... takie rozumowanie jak "jojo jest zawsze" jest powielane dla ludzi nie rozumiejacych swojego organizmu

            nie ma czegos takiego jak "jesc normalnie"

            ktos kto wazy 140kg bedzie potrzebowal innych porcji energii niz po schudnieciu do 70kg

            jesli ten ktos, po diecie 500kCal zacznie jest "normalnie" to nigdy w zyciu nie przytyje... bo bedzie utrzymywal bilans na 0

            ale jesli taki ktos, nie zrozumie jak dziala organizm i zacznie jest to co takie osoby jak Ty uwazaja za "normalne"...to bedzie sie objadac w mniejszym lub wiekszym stopniu..

            objadac sie mozna jedzac 5tys kCal. ale tez jedzac 2tys.. zalezy od bilansu energetycznego
            • qw994 Re: Dieta Cambridge 22.02.11, 22:11
              Jeśli przez jakiś czas przestawisz organizm na "uwaga, nadeszły ciężkie czasy, magazynujemy", to naprawdę nie jest trudno błyskawicznie utyć po takiej diecie.
              • tygrysio_misio Re: Dieta Cambridge 22.02.11, 22:20
                tylko wtedy kiedy nie znna sie organizmu i zasad zywienia...

                naprawde nie ma czegos takiego jak efekt jojo.. jest tylko haniebne zaniedbanie, albo niewiedza ;]
                • qw994 Re: Dieta Cambridge 22.02.11, 22:28
                  > tylko wtedy kiedy nie znna sie organizmu i zasad zywienia...
                  >
                  > naprawde nie ma czegos takiego jak efekt jojo.. jest tylko haniebne zaniedbanie
                  > , albo niewiedza ;]

                  Tyle że w przypadku osób z nadwagą lub otyłością można właściwie w ciemno przyjąć, że obce są im zasady racjonalnego odżywiania ;) Inaczej nie byłyby otyłe. Dlatego, moim zdaniem, typowy scenariusz przy dietach bardzo niskokalorycznych jest następujący - dwa tygodnie głodu i ogromnego dyskomfortu, spadek masy ciała, powrót do poprzednich zwyczajów (bo człowiek wygłodzony), powrót do poprzedniej wagi z ewentualnym plusikiem. Trzeba mieć naprawdę mnóstwo cierpliwości, silnej woli i skrupulatności, żeby powolutku zwiększać racje żywieniowe po diecie bardzo niskokalorycznej. A osoby, które sięgają po diety typu Cambridge nie mają żadnej z tych cech, bo takie diety to pójście po najmniejszej linii oporu - niczego nie trzeba liczyć, ważyć, mierzyć, gotować.
                  W dodatku, o zgrozo, dla mnie to już kompletna dyskwalifikacja, producenci Cambridge odradzają podczas jej stosowania jakikolwiek wysiłek fizyczny. No to mówi już wszystko o tej diecie, moim zdaniem...
                  • tygrysio_misio Re: Dieta Cambridge 22.02.11, 22:38
                    widzisz.. najczesciej tak to wyglada, ale nie dlatego, ze istnieje mityczne jojo... ale wlasnie dlatego, ze ludzi zakladaja, ze odchudza sie troche, a pozniej wroca do kebabow i lodow

                    dieta dobrze zaplanowana nie powoduje tycia... a czesto takie drastyczne zejscie na bardzo niski poziom spozywanej energii jest konieczny zeby sie przestawic psychicznie... tyle, ze przed podjeciem diety trzeba juz miec w planie stopniowe wychodzenie z tej diety

                    poza tym ludzie czesto na diecie mysla o tym, ze zrzucili 4kg w tydzien.. w pozniej z 3 dni przytyli 3kg... a to nie jest tycie samo w sobie, a po prostu wahania gospodarki wodnej... trzeba liczyc sie z tym, ze na diecie spada woda z organizmu i po powrocie do "normalnego jedzenia" ta woda wroci... ale to nie oznacza przytycia.. poza tym z odstawienia skrobi,soli i wszytskiego co zatrzymuje wode tez trzeba wychodzic stopniowo jesli nie chce sie w tydzien zwiekszyc wagi i objetosci o 4 kg
                    • qw994 Re: Dieta Cambridge 22.02.11, 22:53
                      > widzisz.. najczesciej tak to wyglada, ale nie dlatego, ze istnieje mityczne joj
                      > o... ale wlasnie dlatego, ze ludzi zakladaja, ze odchudza sie troche, a pozniej
                      > wroca do kebabow i lodow

                      Niezupełnie. Jojo nie jest takie mityczne. To naturalna reakcja organizmu na koniec niskokalorycznej diety. Nie trzeba od razu rzucać się na jedzenie.



                      > dieta dobrze zaplanowana nie powoduje tycia... a czesto takie drastyczne zejsci
                      > e na bardzo niski poziom spozywanej energii jest konieczny zeby sie przestawic
                      > psychicznie... tyle, ze przed podjeciem diety trzeba juz miec w planie stopniow
                      > e wychodzenie z tej diety

                      Ja mam kompletnie inne zdanie na ten temat :) Drastyczne przestawienie się na głodzenie z przejadania to generalnie z góry porażka, bo nie wiem, kto by coś takiego wytrzymał dłużej niż parę dni :) Na pewno nie ja, a mam spore doświadczenie w tej kwestii :)



                      > poza tym ludzie czesto na diecie mysla o tym, ze zrzucili 4kg w tydzien.. w poz
                      > niej z 3 dni przytyli 3kg... a to nie jest tycie samo w sobie, a po prostu waha
                      > nia gospodarki wodnej... trzeba liczyc sie z tym, ze na diecie spada woda z org
                      > anizmu i po powrocie do "normalnego jedzenia" ta woda wroci... ale to nie oznac
                      > za przytycia.. poza tym z odstawienia skrobi,soli i wszytskiego co zatrzymuje w
                      > ode tez trzeba wychodzic stopniowo jesli nie chce sie w tydzien zwiekszyc wagi
                      > i objetosci o 4 kg

                      Ale dlaczego przy diecie organizm ma się odwadniać? Trzeba stosować taką dietę, która tego nie powoduje.
                      • tygrysio_misio Re: Dieta Cambridge 22.02.11, 23:02
                        no to masz przyklad: ja moge wytrzymac dluzej niz miesiac

                        jojo nie bierze sie samo z siebie.. i nie jest naturalna reakcja.. przeciez jesli ktos jadl 600kCal, spalał na koniec diety 1600kCal... i nagle zacznie jesc 1200kCal to nie bedzie tyl

                        poza tym ograniczenie jedzenia nie oznacza od razu glodowki.. to jest po prostu ograniczenie... glodowka wystepuje wtedy kiedy nie jesz, a to roznica.. ograniczenie do 700kCal, a do 1200 to nadal formalnie to samo

                        organizm sie odwadnia kiedy zostaje odstawiony od substancji wodochlonnych w organizmie, ciezko jest przestawic sie na nieskokaloryczna diete i nadal jesc kanapki na kazdy posilek ;]
                        • qw994 Re: Dieta Cambridge 22.02.11, 23:12
                          > jojo nie bierze sie samo z siebie.. i nie jest naturalna reakcja..

                          Jest, jest, serio. Jeśli zaczynasz stosować dietę niskokaloryczną, to po jej skończeniu organizm nadal jest na etapie "nadeszły ciężkie czasy, magazynujemy". Wtedy możesz zjeść nawet niedużo, ale przyswoisz więcej. Oczywiście, im dieta bardziej drastyczna, tym gorzej.


                          > poza tym ograniczenie jedzenia nie oznacza od razu glodowki..

                          Ale wątek jest o diecie Cambridge, a według mnie to głodówka. 700 kcal to bardzo mało. No i ta objętość - trzy kubki dziennie. To jest jakaś masakra. Dlatego producenci odradzają jakiekolwiek wysiłek fizyczny podczas tej diety, co, jak już napisałam, jest dyskwalifikacją tej metody.


                          to jest po prostu
                          > ograniczenie... glodowka wystepuje wtedy kiedy nie jesz, a to roznica.. ograni
                          > czenie do 700kCal, a do 1200 to nadal formalnie to samo

                          Jak to formalnie to samo? Przecież to 500 kcal różnicy :)
    • jan_hus_na_stosie ja tylko dieta Harvard ;) 21.02.11, 22:51

      • funny_game Re: ja tylko dieta Harvard ;) 22.02.11, 09:41
        A wiesz, czym się różnią dżentelmeni z Cambridge od dżentelmenów z Harvardu?
        Pierwsi myją ręce po sikaniu, a drudzy nie sikają sobie po rękach.
    • hejterzyna najpierw trudno 22.02.11, 10:36
      pozniej latwo, pozniej znowu trudno, nastepnie latwo i znow trudno.
    • galia29 Re: Dieta Cambridge 22.02.11, 15:25
      Witaj
      Wiele lat temu zgubiłam dzięki tej diecie 18 kilo- było trudno, napewno ale mnie akurat łatwiej sie było zmobilizować do tak restrykcyjnej diety niż pilnować kalorii. Poza tym szybko widać efekty i to mobilizuje. Efektu jojo można łatwo uniknąć jeśli potem stopniowo zwiększa się kaloryczność posiłków- u mnie to było mniej więcej o 100 kalorii tygodniowo- bo nie ma czegoś takiego jak jojo. Organizm dostając określoną liczbę kalorii przestawia się na taką gospodarkę- jeśli przez jakiś czas dostaje 800 kalorii a potem nagle choćby 1200 to choć wyaje się to niewiele to organizm i tak zużyje 800 a resztę odloży. Metabolizm trzeba potem powoli rozkręcić, a przy okazji wciąż się chudnie i tak w jakieś 4 miesiące zleciało 18 kilo. Minęło z 10 lat, urodziłam dwoje dzieci i wciąż trzymam się swojej wagi, choć oczywiście uważam na to co jem:)Dieta jest ciężka, drastyczna ale wciąż się cieszę ,że się na to wiele lat temu zdecydowałam.Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka