zapominajka.2
24.02.11, 11:02
Mam problem.....nie potrafię sobie z nim poradzić.....sama....chciałam bym abyście spojrzeli ze swojej strony i może wyprowadzili mnie z mojego błędnego myślenia...jestem mężatką...myślałam że szczęśliwą.....do wczoraj.....odkryłam że mąż ma "przyjaciółkę" ukrywaną przed moją osoba....znajomość internetowa...zawsze z nia rozmawiał z pracy.....przez gg.......teraz zmienił prace..nie ma dostępu do gg więc rozmawiali w domu....moze jestem wscibska ale czasem zagladałam mężowemu do archiwum wiadomości...traf chcial że nie wykasował tej rozmowy i ją zobaczyłam....napisała do niego ze tesni za nim ze go teraz bardzo potrzebuje on odpisal ze teraz nie moze rozmawiac ze zadzowni jutro po pracy.........jakies emationki z buziakami .....on ze teraz nie moze rozmawiac ze zadzwoni jutro po pracy.....odszukalam ja u niego na portalu spolecznosciowym w znajomych.....zaprosila go w czerwcu wiec trwa to pewnie juz jakis czas.....nie wiem co o tym myslec.....powiedzialam mu wprost co "odkryłam''
on na to ze robie z igły widły...ze to tylko znajomosc internetowa....nic dla niego nie znaczy....chcial jedynie z kims podzielic sie swoimi problemami w zwiazku....( dowiedzialam sie wtedy ze jakies prpblemu istnieja w naszym zwiazku) ..ze ja go nie rozumiem....ze on jej przeciez zadnych uczuc nie wyznawał ....ale kuzwa dzoni do niej ...wymieniaja smsy....rozmowy na gg....sa znajomymi na portalu.......przepłąkałal całą noc nie potrafie sobie z tym poradzic...dla mnie to jakby zdrada emocjonalna...opowiadal o nas innym...i te jej slowa ze go potrzebuje bardziej niz kiedykolwiek...nie wiem co o tym myslec......jest mi cholernie przykro......