Dodaj do ulubionych

zdrada emocjonalna???

24.02.11, 11:02
Mam problem.....nie potrafię sobie z nim poradzić.....sama....chciałam bym abyście spojrzeli ze swojej strony i może wyprowadzili mnie z mojego błędnego myślenia...jestem mężatką...myślałam że szczęśliwą.....do wczoraj.....odkryłam że mąż ma "przyjaciółkę" ukrywaną przed moją osoba....znajomość internetowa...zawsze z nia rozmawiał z pracy.....przez gg.......teraz zmienił prace..nie ma dostępu do gg więc rozmawiali w domu....moze jestem wscibska ale czasem zagladałam mężowemu do archiwum wiadomości...traf chcial że nie wykasował tej rozmowy i ją zobaczyłam....napisała do niego ze tesni za nim ze go teraz bardzo potrzebuje on odpisal ze teraz nie moze rozmawiac ze zadzowni jutro po pracy.........jakies emationki z buziakami .....on ze teraz nie moze rozmawiac ze zadzwoni jutro po pracy.....odszukalam ja u niego na portalu spolecznosciowym w znajomych.....zaprosila go w czerwcu wiec trwa to pewnie juz jakis czas.....nie wiem co o tym myslec.....powiedzialam mu wprost co "odkryłam''
on na to ze robie z igły widły...ze to tylko znajomosc internetowa....nic dla niego nie znaczy....chcial jedynie z kims podzielic sie swoimi problemami w zwiazku....( dowiedzialam sie wtedy ze jakies prpblemu istnieja w naszym zwiazku) ..ze ja go nie rozumiem....ze on jej przeciez zadnych uczuc nie wyznawał ....ale kuzwa dzoni do niej ...wymieniaja smsy....rozmowy na gg....sa znajomymi na portalu.......przepłąkałal całą noc nie potrafie sobie z tym poradzic...dla mnie to jakby zdrada emocjonalna...opowiadal o nas innym...i te jej slowa ze go potrzebuje bardziej niz kiedykolwiek...nie wiem co o tym myslec......jest mi cholernie przykro......
Obserwuj wątek
    • ursyda [...] 24.02.11, 11:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • soulshunter2 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 11:07
      a dlaczego tu jest tyle kropek?
      • alpepe Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 11:14
        to taka choroba, wielokropkownica się nazywa i dotyka większość wymyślonych wątków.
        • soulshunter2 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 11:15
          a to jest zaraźne?
          • alpepe Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 11:32
            zaraźliwe... zaraźliwe?...nie...wiem...
    • krwawa_orlica Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 11:09
      Lubię kropki...............................................................................................................................................................
    • princessjobaggy Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 11:10
      Zapominajka, bylam w dosc podobnej sytuacji. Jak chcesz napisz do mnie na gazetowego.
    • varia1 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 11:16
      tak
      masz poważny problem
      nadużywasz wielokropka i często zapominasz że w zasadzie składa się on a trzech kropek a nie czterech czy - nawet - sześciu
    • wielo.rybia Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:17
      tak, to jest zdrada emocjonalna
      powiedz mu zdecydowanie o tym co wiesz, takie zachowanie nie jest normalne w malzenstwie
      przerabialam to tylko w zdecydowanie gorszej sytuacji bylam bo to dziewczyna z pracy, wiec codzienny kontakt
      jakbys chciala pogadac to smialo

      aaa i te wrednoty co to sie wielokropkow doczepily olej
      • varia1 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:23
        dzięki za "wrednotę"

        naprawdę też tak miałaś że myślałaś że jesteś szczęśliwą mężatką , mąż miał wirtualny czy też zwykły romans, a ty niczego nie zauważyłaś? żadnego oddalenia się od siebie?
        gdzie wasza intuicja dziewczyny?
        • wielo.rybia Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:32
          nie ma za co:)

          ano wyobraz sobie ze widzialam od samego poczatku ze sie oddalamy, ale on to tlumaczyl stresem w pracy
          rozmawialam i czekalam na zmiane
          zmiana nie nastapila mimo rozmow (wielu na ten temat), wiec zaczelam hmmm "podpatrywac" no i sie wydalo
          uwazam ze moja intuicja dosc szybko dala mi o sobie znac, na szczescie
          • urko70 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:44
            A czy doszłaś do przyczyny tego, że mąż wolał pogadać z kims innym niż z Tobą?

            Bardzo często ocenia się krytycznie tego/ta króry/a zdardziła czy to fizycznie czy psychicznie czy też ukrywała znajomość. Ale czy równie często zastanawiamy się czemu to było ukrywane, czemu ktos wolał kombinować poza związkiem - Ci co to przeszli wiedzą, że logistycznie jest to dość cięzka sprawa na dłuższą metę, a do tego kosztowna tak finansowo jak i emocjonalnie.
            • wielo.rybia Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:55
              fakt, to jest najtrudniejsze
              znalezienie przyczyny to jedno, zaufac i po kazdym dostanym esemesie zastanawiac sie czy to przypadkiem nie od niej (nie chcac jednoczesnie kontrolowac bo to chore) to jest dopiero trudne
              • urko70 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 13:02
                Chodzi mi o to, że jesli przykładowo Ty znajdziesz przyczynę tego że partner woli z kims innym pogadać to masz szansę wyeliminować tą przyczynę - jesli ofc chcesz, jesli Ci zależy. I to jest najlepszy sposób na takie problemy bo likwiduje sie przyczynę a nie skutki.

                Oczywiście, mówię tu o ukrywaniu znajomości nieerotycznej, znajomosci której tak naprawde nie trzeba ukrywać.
              • zapominajka.2 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 13:11
                nie chcę być chora z zazdrości zdaje sobie sprawę że to niszczy związek.
                Ale jak można wierzyć człowiekowi który raz nadszarpnął naszego zaufania?
                Boję się że przy każdym jego podejściu do komputera czy przysłanym smsie będę się paraliżowana strachem czy to od niej?
                Rano powiedział że juz nigdy do niej nie napisze.
                Ale nie potrafie chyba już mu uwierzyć tak na 100%.
                Wiem że musze ochłonąc takie rozmowy trzeba załatwiac jak emocje opadną... ale nie wiem czy dam radę.

                • urko70 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 13:17
                  zapominajka.2 napisała:

                  > nie chcę być chora z zazdrości zdaje sobie sprawę że to niszczy związek.
                  > Ale jak można wierzyć człowiekowi który raz nadszarpnął naszego zaufania?
                  > Boję się że przy każdym jego podejściu do komputera czy przysłanym smsie będę s
                  > ię paraliżowana strachem czy to od niej?

                  Napisz tu konkretnie czego sie boisz?

                  A czy aby nie jest tak, że Ty juz dla męża nie jesteś na tyle atrakcyjna, że on szuka czegoś nowego gdzie indziej?
                  Suteczniejsze jest przyciaganie do siebie a nie zakazywanie kontaktów ze swiatem zewnętrznym.

                  > Rano powiedział że juz nigdy do niej nie napisze.

                  Czy aby to nie było wymuszone przez Ciebie?

                  > Ale nie potrafie chyba już mu uwierzyć tak na 100%.
                  > Wiem że musze ochłonąc takie rozmowy trzeba załatwiac jak emocje opadną... ale
                  > nie wiem czy dam radę.

                  Dokładnie.
                • wielo.rybia Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 13:17
                  juz pisalam, ze to jest wlasnie najtrudniejsze
                  szczerze?... mnie sie nie udalo zapomniec o sytuacji i wyzbyc czujnosci
      • zapominajka.2 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:35
        cieszę się że znalazł się ktoś kto trochę rozumie co mogę teraz czuć.
        Princessjobaggy i wielo.rybia dziekuje.
        Bardzo bym chciała porozmawiać ale gdzieś indziej niż tutaj z dala od niektórych osób....
        lusseiana zabolało mnie że jakaś "pindzia" wypisuje do mojego męża "tęsknię za Toba" "potrzebuje cie bardziej niz kiedykolwiek" to chyba nie są normalne rozmowy pomiędzy dwojgiem nic nie znaczących dla siebie osób???
        a może faktycznie mozna do obcych facetów czy kobiet pisdać takie rzeczy? może ja zyję w innym świecie??
        • yoko0202 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:38
          zapominajka.2 napisała:

          "tęsknię za Toba" "potrzebuje cie bardziej niz kiedykolwiek" to chyba nie są normalne rozmowy pomiędzy dwojgiem nic nie znaczących dla siebie osób???

          oczywiście, że nie są, i nie daj sobie wmówić, że histeryzujesz, wyolbrzymiasz itp. (a z pewnością taka byłaby/będzie reakcja męża, gdyby się dowiedział co wiesz)
        • lusseiana Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:49
          zapominajka.2 napisała:

          > lusseiana zabolało mnie że jakaś "pindzia" wypisuje do mojego męża "tęsknię za
          > Toba" "potrzebuje cie bardziej niz kiedykolwiek" to chyba nie są normalne rozmo
          > wy pomiędzy dwojgiem nic nie znaczących dla siebie osób???
          > a może faktycznie mozna do obcych facetów czy kobiet pisdać takie rzeczy? może
          > ja zyję w innym świecie??

          Aha. Bardzo dziękuję za objaśnienie, bo ze startera nie wynikało to bezpośrednio. Jeśli jakaś obca baba wypisuje do Twojego męża takie rzeczy, to faktycznie, po pierwsze może być to przykre, a po drugie jest to sygnał ostrzegawczy. Przynajmniej dla mnie. Ja bym tam nie dała sobie oczu zamydlić "przyjaciółką do zwierzeń o problemach", tylko byłabym czujna... Też czasem gadam z kumplami o kłopotach związkowych, ale przy poważnych rozmowach takie teksty sobie raczej darujemy. Co innego w żartach - zdarzają się i lepsze perełki, które przy wielkich chęciach osób postronnych można by poczytać jako dowód zdrady...

          Proponuję najprostsze możliwe rozwiązanie - pogadaj z mężem. Tylko bez histerii, bez płaczów i wyrzutów, bo niczego konkretnego się nie dowiesz. Być może faktycznie są to niewinne, żartobliwe pogaduchy, a Ty nie znając kontekstu potraktowałaś je serio - z tym, że prawdy się nie dowiesz robiąc karczemną awanturę... Sprawa jest ciężka i delikatna - nie znając Was i sytuacji w Waszym związku ciężko coś sensownego doradzić :/
          • yoko0202 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:58
            lusseiana napisała:

            > Proponuję najprostsze możliwe rozwiązanie - pogadaj z mężem. Tylko bez histerii
            > , bez płaczów i wyrzutów, bo niczego konkretnego się nie dowiesz.

            już gadała, powiedział [oczywiście], że to nic takiego i w ogóle niech nie histeryzuje.

            Być może faktycznie są to niewinne, żartobliwe pogaduchy, a Ty nie znając kontekstu potrakto
            > wałaś je serio

            nie rób sobie jaj, dobra?:)
            tamta laska pisze facetowi, że za nim tęskni, potrzebuje go bardziej niż kiedykolwiek, on jej emotikony z buziakami i że teraz nie może gadać [wiadomo, żona w domu...] no nie ma bata, żeby to były 'żartobliwe pogaduchy'
            • salma75 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 13:07
              yoko0202 napisała:


              > nie rób sobie jaj, dobra?:)
              > tamta laska pisze facetowi, że za nim tęskni, potrzebuje go bardziej niż kiedyk
              > olwiek, on jej emotikony z buziakami i że teraz nie może gadać [wiadomo, żona w
              > domu...] no nie ma bata, żeby to były 'żartobliwe pogaduchy'
              >

              To się nazywa "zaklinanie rzeczywistości" ;).
              To tylko jego koleżanka, to tylko jego koleżanka, to tylko jego koleżanka...
              :).
            • lusseiana Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 13:13
              Yoko, ani Ty, ani ja ich nie znamy. Jeśli ich rozmowa wyglądała tak, że ona przyleciała z płaczem i wyjąc wykrzyczała mu, że wszystko wie, to na miejscu męża powiedziałabym dokładnie tak samo. Jesteś pewna, że tak to nie wyglądało? Ja nie, autorka nie wspomina o tym, więc doradzam przegadanie tego na SPOKOJNIE.

              Druga kwestia - uwierz, nie robię sobie jaj. Moim kumplom też zdarza mi się posyłać buźki, pisać im, że tęsknię i inne "ciekawsze" teksty i absolutnie nie jest to nic poważnego, a już na pewno nie zdrada i romans. Z tym, że ja tego przed moim facetem nie ukrywam i nie kończę w panice rozmów gdy on wchodzi do pokoju. Dla mnie również jest to sygnał ostrzegawczy, ale powtarzam - nie znam ich i nie wiem, czy przypadkiem autorka nie ma zwyczaju wpadania w histerię jeśli tylko jakaś obca kobieta na horyzoncie śmie zaczepić jej męża... Znamy tylko jednostronną relację, w dodatku niepełną. Ten nieszczęsny mąż równie dobrze może być niewinny, jak i przyprawiać jej rogi od 10 lat.
              • salma75 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 13:37
                lusseiana napisała:

                >Ten nieszczęsny mąż równie dobrze może być
                > niewinny, jak i przyprawiać jej rogi od 10 lat.

                To co wg. Ciebie autorka wątku powinna zrobić? Przyglądać się uważniej poczynaniom męża czy ze spokojem czekać na rozwój wypadków i dopiero jak złapie go za fiu... w tamtą w łóżku uznać, że to zdrada?
                • lusseiana Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 13:50
                  A skąd ja mam do cholery wiedzieć co ona powinna zrobić? Nie znam ani jej, ani męża, ani "koleżanki", ani ich sytuacji w związku. Napisałam już, jak ja bym widziała rozwiązanie tej sytuacji i tyle, ale oczywiście najprostsza rada, pasująca do wszystkich możliwych sytuacji świata to "rozwiedź się". Z tym, że w większości przypadków to się nią można podetrzeć...

                  Mogę co najwyżej napisać, co JA bym zrobiła w takiej sytuacji, z tym, że nie sądzę, by Autorce się to na cokolwiek przydało...
                  • salma75 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 13:54
                    lusseiana napisała:

                    > A skąd ja mam do cholery wiedzieć co ona powinna zrobić?

                    Ta "cholera" jest zbędna :).
                    Sugeruję zachowanue spokoju w to piękne czwartkowe popołudnie :).



                    > Mogę co najwyżej napisać, co JA bym zrobiła w takiej sytuacji, z tym, że nie są
                    > dzę, by Autorce się to na cokolwiek przydało...

                    A nuż się przyda... W sumie po to napisała, by jakąkolwiek poradę otrzymać :).
                    • lusseiana Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 14:14
                      Ależ salma, toż ja spokojna niczym Ocean Bardzo Spokojny jestem ;P

                      Więc jeśli chodzi o mnie, to bym z nim po prostu pogadała - rzeczowo, spokojnie i oczekiwałabym konkretnych argumentów i konkretnych deklaracji co w związku z tym. Znam mojego faceta na tyle, że wiem kiedy kręci, a kiedy jest szczery. I tak i tak miałabym go na oku w tej sytuacji, tylko kwestią do dyskusji byłoby jak bardzo. Być może chciałabym ją poznać, być może chciałabym jej namiary (tel, albo gg) - ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, bo nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mój facet coś przede mną ukrywa, a ja go szpieguję grzebiąc tam i ówdzie.
                      • salma75 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 14:23
                        lusseiana napisała:

                        > Być może chciałabym ją poznać, być może chciałabym jej namiary (tel,
                        > albo gg) ...

                        Zaproponować coś takiego i patrzeć na jego reakcję, hihi :).

                        "Skarbie, nie ma problemu, zaraz Ci podam numer jej telefonu, możemy razem umówić się na kawkę".

                        "Oczywiście, oczywiście, proszę! Jak sobie chcesz! Skoro to dla Ciebie taki problem! Nie ma sprawy, oczywiście! Tylko nie próbuj do niej pisać, nie ośmieszaj się! Oczywiście, proszę!"

                        ;)

                        Osobiście doradzam dyskretną obserwację :).
                        • lusseiana Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 14:36
                          salma75 napisała:

                          > lusseiana napisała:
                          >
                          > > Być może chciałabym ją poznać, być może chciałabym jej namiary (tel,
                          > > albo gg) ...
                          >
                          > Zaproponować coś takiego i patrzeć na jego reakcję, hihi :).

                          No i właśnie dlatego bym coś takiego zaproponowała - gdyby odpowiedź była "jasne, nie ma sprawy", to znaczy, że nie mam powodu do obaw. W przypadku każdej innej facet by się tylko pogrążył ;) Ty byś się bała/wstydziła przedstawić facetowi kumpla z netu?

                          > Osobiście doradzam dyskretną obserwację :).

                          Hmmm... to znaczy? ;>
                          • salma75 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 14:42
                            lusseiana napisała:

                            > No i właśnie dlatego bym coś takiego zaproponowała - gdyby odpowiedź była "jasn
                            > e, nie ma sprawy", to znaczy, że nie mam powodu do obaw. W przypadku każdej inn
                            > ej facet by się tylko pogrążył ;) Ty byś się bała/wstydziła przedstawić facetow
                            > i kumpla z netu?

                            Nie, nie miałabym oporów o ile byłby to zwykły kolega ;).


                            > > Osobiście doradzam dyskretną obserwację :).
                            >
                            > Hmmm... to znaczy? ;>


                            Każdy ma swoje sposoby ;).
                            • lusseiana Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 15:00
                              salma75 napisała:

                              > Nie, nie miałabym oporów o ile byłby to zwykły kolega ;).

                              Aaaa no właśnie :D I tu jest cały kruczek ;)

                              > Każdy ma swoje sposoby ;).

                              No to ja jakaś niedoświadczona jestem, bo nie mam. Podzielisz się pomysłami w razie W? Na razie nie potrzebuję, ale wiadomo... nie znasz dnia, ani godziny ;)
                              • salma75 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 15:10
                                lusseiana napisała:


                                > No to ja jakaś niedoświadczona jestem, bo nie mam. Podzielisz się pomysłami w r
                                > azie W? Na razie nie potrzebuję, ale wiadomo... nie znasz dnia, ani godziny ;)

                                Nie ma się czym dzielić :). To kwestia tego jak dobrze znasz swojego faceta :).
                                I co jesteś w stanie zrobić by wątpliwości swoje rozwiać ;). Jeden inwigiluje, przesłuchuje, szpera drugi tylko obserwuje, uważnie :).
                                Znam swojego męża 20 lat, widząc tylko jego spojrzenie jestem w stanie stwierdzić, że miał nieprzyjemną rozmowę z klientem, że coś go martwi.
          • aneta-skarpeta Re: zdrada emocjonalna??? 30.06.11, 10:09
            najlepsze jest to, jak to sobie mąz znajduje do "rozmowy o problemach" jakąś babę

            nie porozmawia z kumplem, znajomym, tylko z nowo poznana babą w internecie

            i oczywiscie nic ich nie łączy i to tylko kolezanka:P
        • princessjobaggy Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:51
          Dzieki za maila. Odpowiedzialam. :)
      • helegela Re: zdrada emocjonalna??? 28.06.11, 22:16
        hej,

        ja mam/miałam ten sam problem - zdrada emocjonalna męża z koleżanką z pracy. trwało około pół roku, zorientowałam się, że coś jest nie tak po około 3 miesiącach - wtedy mąż obiecywał, że to skończy, później jeszcze wielkokrotnie obiecywał, ale relacje, telefony, spotkania po pracy trwały dalej..

        do czasu, kiedy dowiedział się jej mąż - (to było jakiś miesiąc temu)..
        od tamtego czasu relacje się ochłodziły- przynjmniej w moim odczuciu..

        problem w tym,że je zdecydowałam się ratować nasze małżeństwo.. ale nie mogę zapomnieć, nie umiem zaufać, tym bardziej że oni widują się nadal w pracy i nadal rozmawiają..

        co robić, czy to normalne? czy ja powinnam spakować siebie i dziecko i odejść (nie zrobiłam tego bo kocham męża - on mówi, że już minęliśmy zakręt i że nam się uda, ale ja mam nadal wątpliwości)..

        pisałaś, że przeżyłaś podobną sytuację.. jak sobie poradziłaś??
        pomocy..
    • nagialeniedokonca Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:27
      właśnie dlatego że ci się nie podoba to on to ukrywał (o ile to prawda)

      może mieć przecież netową przyjaciółkę, koleżankę czy coś.

      nie ma wredniejszych rzeczy na tym świecie (cywilizowanym) jak tego typu kontrola przez partnera
    • lusseiana Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:28
      Od tych kropek dostałam oczopląsu i mam problem z doczytaniem do końca.

      O co chodzi konkretnie? O to, że gada z jakąś kobietą, o to, że Ci o tym nie powiedział, czy o to, że masz lekką paranoję?
    • zapominajka.2 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:40
      u nas wszystko wydawało mi się w porządku.
      Uśmiechnięty wraca do domu, przytula mnie , razem oglądamy wieczorami filmy... dlatego spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba.
      • varia1 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:50
        i co powiedział na temat kryzysu w waszym związku i swoim nieadekwatnym zachowaniu?
    • izabellaz1 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:46
      Weź się za lekcje zabierz i następnym razem pamiętaj, żeby unikać tylu wielokropków. Może ktoś uwierzy.
    • six_a Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:56
      ..??? ..... ...... ......!!!!..... ........ .......##$%%^^Qr!!!
    • urko70 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 12:59
      Jesteś zazdrosna i dobrze ale nie bądź głupio zazdrosna.
      Zastanów się czemu on to ukrywał? Jesli w tej znajomości nie ma nic erotycznego w szerokim tego słowa znaczeniu to powinnaś zaakceptować to, że facet to też człowiek i może mieć koleżanki, znajome czy nawet przyjaciólki.
    • hejterzyna a co w tym zlego? 24.02.11, 13:05
      a co w tym zlego?
      chyba, ze uprawiaja wirtualny seks bez zabezpieczenia :/
      • wielo.rybia Re: a co w tym zlego? 24.02.11, 13:17
        wyobraz sobie (choc moze to w Twoim przypadku byc trudne - taki wniosek z obserwacji Twoich postow) ze masz ukochana kobiete, zone i jestes przekonany ze jest wszystko w porzadku. A teraz dopasuj sytuacje koleaznki z posta do swojej (tej jakze hipotetycznej).
        Tez pomyslisz "co w tym zlego?" aaaa i to jest zupelnie nowy kolega "nabyty" niedawno i z jakiejs przyczyny
        • hejterzyna Re: a co w tym zlego? 24.02.11, 13:36
          juz sobie wyobrazilem i co teraz?

          a po co mu grzebala w gadugadu?
    • tabeletka Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 13:21
      wielokropek razy 38. nie czytam!
      • wielo.rybia Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 13:23
        "nie czytam, ale co mi tam, policze i sie pochwale ze policzylam"
        taaaaaaaaaa, zalosne
        • tabeletka Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 13:29
          blurp blurp ja ciebie tez
        • tabeletka Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 13:29
          tez powinnas sprobowac, fajnie sie liczy, czyta juz niekoniecznie
        • urko70 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 14:25
          dokładnie
    • beata3211 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 14:28
      Współczuje bardzo, koniecznie pogadaj z mężem wyjaśnij bo jeśli laska do niego takei rzeczy pisze to napewno niejest to "zwykła" znajmość. Jeśli jest zwykła to poproś żeby ją zakończył i wykasował ze znajomych. wtedy zobaczysz. Ja miałam podobną "oprzygode" i jedno jest pewne niegdy już niebęde mu ufać w 100% a był tak że miałam do niego zaufanie na 100000% byłam przekonana że cokolwiek się stanie to on mi powie, niestety okazałao się że wwszyscy jego znajomi wiedza tylko ja nie. ale my mielismy kiepski okres, wyjaśnilizmy sobie wszystko rozmawialiśmy bardzo długo o wszystkim c nas boli i jest teraz naprawde super tak jak kiedyś na początku. Ale wyciagnelismy nauke z całej tej sytuacji ja postawiłam warunkio on postawił warunki i oboje je zaakceptowaliśmy. Płaczem i wyżutami nic niezdziałaśz albo on się wnerwi albo przytaknie dla świętego spokoju a swoje i tak będiz erobił.
      Porozmawiajcie tak na spokojnie na serio i od serca.
      Powodzenia.
      • bei Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 14:36
        Podstawowa zasada w zwiazku to "nie ranić"
        Skoro nie zyczysz sobie takich znajomosci- to powiedz meżowi.
        Mozesz zapytac, jak on reagowałby , gdybys to Ty uprawiała taką znajomość internetową, no i dzwoniła do znajomego:)
        Skoro dla niego to taka nieznacząca znajomosć, to nie będzie miał problemu, by ją odrzucić?
        • salma75 Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 14:43
          Bei, jak miło Cię widzieć :).
          Pozdrawiam serdecznie :).
    • ursyda Re: zdrada emocjonalna??? 24.02.11, 15:39
      ja tam na górze napisałam, ze tego watku na pewno nie wywalą (no moze trochę innego słowa użyłam) chociaż identyczny wątek kasi wywalili na wyżalnię
    • kasia3369 Re: zdrada emocjonalna??? 03.03.11, 18:51
      przeżyłam coś podobnego to jest straszne, czasem myślę,ze lepiej nie wiedzieć, rany są bardzo głębokie, a mężczyzna twierdzi ze przecież to są tylko rozmowy..ale wiedzie jak rozmowy stają się pikantniejsze?? Misiowanie buziaczki to zwykle wstęp, potem jest jeszcze gorzej...
      • lonely.stoner Re: zdrada emocjonalna??? 29.06.11, 00:16
        aha, moj jeden eks tez mial taka 'przyjaciolke' do zwierzen w pracy, wtedy oczywiscie mu ufalam, nie sprawdzalam telefonu ani nic, zakonczylo sie to tak ze wdal sie z nia w romans, ja sie wyprowadzilam i cale szczescie, bo niestety jak facet robi raz cos takiego to znaczy ze po prostu jest nic nie wart. Oczywiscie bylo mi ciezko po tym, i mialam rozne mysli, czasem nawet szukalam jakiejs winy w sobie (ze to niby ja czyms zawiniliam i sie ode mnie oddalil), ale ogolnie po jakims czasie, kiedy tez przy okazji rozne inne rzeczy sie zweryfikowaly i popatrzylam na to chlodnym okiem, wiem ze to byla dobra decyzja, nie bylo w tym mojej winy a facet po prostu byl idiota i nie mialoby to zadnego sensu zeby walczyc o taki zwiazek. Po prostu. Jestem pewna ze gdyby drugi raz zdarzyla mi sie podobna historia to podjelabym ta sama decyzje.
    • qw994 Re: zdrada emocjonalna??? 29.06.11, 07:26
      ...tego....się...czytać...nie.....da.....
      • olcia029 uwaga dziewczyny !!! 29.06.11, 11:07
        jest wiele samotnych, wyjących, niekochanych niewiniątek, które zaginają parol na cudzych mężów... Ja na Twoim miejscu zadzwoniłabym do tej pani i zapytała o co kaman? pozdrawiam
    • mirtillo25 Re: zdrada emocjonalna??? 29.06.11, 13:55
      Sama miałam kiedyś takiego internetowego kumpla, będąc w związku z innym facetem. Co prawda nie było to małżeństwo, ale pamiętam, że chciałam go bardzo poznać. Jakakolwiek kłótnia z facetem i od razu myślałam: "A może spotkać z tamtym, który mnie tak doskonale rozumie". To było głupie, ale tak właśnie było. Nigdy do tego spotkania nie doszło. Po jakimś czasie znudziło mi się to pisanie i już nie utrzymujemy kontaktu. Wiem jednak, że gdyby przyjechał, na pewno coś by się między nami wydarzyło. Nie chcę Cię straszyć, ale zachowanie Twojego męża jest bardzo nie w porządku. Mąż mojej przyjaciółki też miał takie koleżanki na portalach. Po rozwodzie okazało się, że były one nie tylko koleżankami wirtualnymi.

      Powiedz mężowi, że rani Cię jego zachowanie. Zapytaj, czy on chciałby, żebyś Ty pisała do jakiegoś kolesia o Waszych problemach. Powiedz, że uważasz to za zdradę. Znasz swojego męża - sama wiesz, co zadziała. Może poszukaj takiego samego internetowego przyjaciela, żeby zobaczył jak to wkurza albo skontaktuj się z tą kobietą i powiedz jej, że sobie tego nie życzysz. Trudna sprawa. Sama jestem cholernie zazdrosna o męża, więc chyba wyszłabym z siebie, gdybym dowiedziała się o takiej "przyjaciółce".
    • martola80 Re: zdrada emocjonalna??? 30.06.11, 07:46
      Może odpowiem ci z mojego punktu widzenia.
      Tez mam kolegę internetowego. I tez rozmawiamy o wszytskim, nawet o wspólnym seksie, bo gdy nie ma kontaktu osobistego nie ma barier. Wysyłamy przytulanki, słodkie słówka. I wiem, że taka znajomość jest czysto intenetowa i za tym się nic więcej nie kryje poza możliwością właśnei pogadania z kimś i nie ma nawet chęci żeby sie zobaczyć, kontynuować, ten gość może w każdej chwili zniknąć z mojego zycia i nawet tego nie odczuję.
      Z własnego doświadczenia wiem że nie ma o co być zazdrosną ani robić dramatu.
      Jednak będąc w związku chyba bym sie nei odwazyła na takie coś, bo jestem kobieta i też uwazam to w jakimś sensie za zdradę.
      Może to wynika z róznic w postrzeganiu zdrady między wami?
      Bo z jednej strony rozumiem cię bo dla mnie tez to jakaś zdrada, a z drugiej strony z doświadczenia wiem, że naprawde takie znajmości są "niewinne".
      Ty masz rację i tój mąż ma racje....eh....:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka