fufugugu
14.03.11, 21:20
Nie chce mi sie wierzyc, ale tak jest. Npisze tu cos, co wiem od pol roku, alej akos.. nie mialam odwagi tego glosno powiedziec:
wszystkie brzydkie, nuemalowane dziewczyny. Niedbajace o siebie. Bez pomalowanych paznkoci i pudru na twarzy to.. niedowartosciowane istity! Tak. Nie mowie o tym by notorycznie o siebie dbać! A jak sie chodzi w porozciaganych swtrach, tych samych ubraniach i ucieka sie od tusu mowiac: ze wchodzi w oczy, to od takiej-czy to kolezanki czy kochanki nalezy uciekac!!!!
Historia 9niestety moje)
Widze ją. Taka cicha, zalękniona. W niebieskim, poprutym sweterku. Z inna (jej podobną). Siedza. Mialam z tej grupy (jej i jeszcze kilku kolezanek) wybrac kogoś do prpjektu. No i zadeydowalo sie, ze z nią mam ten prjekt robić. Referencje swietne, glowa na karku, duzo wie ale...
- nie dizlei sie swoja praca
- przestala sie ze mna "spoufal;a" jak zaczęlam nosic fajniejsze ciuchy i.. troche podmalowala przychodzilam
- o wszystkich takcih, co to sie stroją, mowi sie ich na to stac, a jej nie (dlatego na pol policzka ma wągra, którego nie wydusza, bo musiałby to zorbic 'ul ekarza", a ja na to nie stac
egoistka
zazdrosna
niekoleżeńska
brzydka
ciągle podkreślająca, ze jej na coś nie stać-a jako jedyna dojeżdża do nas samochodem!!!!
bojaźliwa-wszystkiego się boi (ostatnio poszła przyznać się przed zastępcą, że, oddaliśmy projekt o dwa dnia za późno (nikt terminów nie sprawdza, to jest nasz wewnętrzny termin, byleby wszystko doslzo na czas do kierownictwa...)
- nigdy nie wychodzi wcześniej-nawet jak wszyscy inni to robią
gdy wszyscy pracujemy nad jedym prjektem- to ona sowje wnioski przedstawia oddzielnie!!!!, mimo ze sa identyczne z naszymi.
- potrafi w trakcie prezentacji przerwać, skrytykować kogoś, zeby tylko go przy kierowniku skompromitować
Mowie wam: jak kobiet w wieku 26 lat wyglada jak dizewczyna, gdy nosi rzeczy zakompleksionej nastolatki, gdy nie chce/nie potrafi wydobyc z siebie kobiety, cos jest na rzeczy!