Dodaj do ulubionych

Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama?

28.04.11, 17:06
Jestem mezczyzna ale pisze na tym forum, bo chodzi mi przede wszystkim o zdanie kobiet. Moja dziewczyna bardzo naciskala na slub, wiec w styczniu doszlo do niego. Nie chodzi o to, ze byla w ciazy, bo nie byla i nie jest w ciazy. Po prostu ona chciala, wiec ja wtedy nie widzialem nic przeciwko temu. Niestety wlasnie w styczniu stracilem prace. Czuje sie z tym zle, szukam caly czas ale wiadomo, ze tak szybko to nie znajde. Przez to ze stracilem prace nie moglem oplacic podrozy poslubnej, choc zona bardzo chciala wyjechac. Obiecalem jej, ze kiedys pojedziemy ale wg mnie priorytetem jest jednak znalezienie pracy a moich skromnych oszczednosci nie chce na razie ruszac, bo nie wiem kiedy bede mial ta prace. Zona nie pracuje. Zona przed swietami wpadla na pomysl ze w swieta pojedziemy z jej mama i reszta jej rodziny (tzn. jej tata i dwojka rodzenstwa), bo ona chce gdzies pojechac a ja nie moge jej tego oplacic. Pojechalismy wiec w 6 w gory: ja oplacilem pokoje hotelowe za nas dwojke, wiec to nie tak ze tesciowie mi cos sponsorowali. Ogolnie czulem sie tam zle: caly czas czulem sie obserwowany przez tesciowa, czasami rzucala jakies uszczypliwe uwagi, ze nie mam pracy, ze pochodze z takiej rodziny (moja rodzina jest normalna ale biedna). Moja zona jest dosyc oziebla, choc nad tym pracuje ale na tym wyjezdzie ja tez nawet jak bylem w nocy z nia w lozku to czulem doslownie obecnosc tesciowej w sasiednim pokoju. Wiec seks nie byl najlepszy. Przy sniadaniu tesciowa rzucila, ze dziecko to dopiero za 5 lat a moja zona jej caly czas przytakiwala. Kiedy zapytalem sie zony czy jej podobaja sie takie swieta z mama to powiedziala , ze zawsze tak sobie wyobrazala swieta z duza rodzina. Pomyslalem, ze ja nie znam mojej zony; ja sobie nie wyobrazam zycie w duzej hordzie, bo chce stworzyc wlasna rodzine. Nie wiem co mam robic? Jak to widzicie? Chce nadmienic, ze jeszcze nie mamy slubu koscielnego i szczerze mowiac sie zastanawiam. Tesciowa oczywiscie juz nam uklada slub koscielny pod wlasne dyktando: zona chce wielki slub a ja raczej maly skromny ale za wlasne pieniadze a nie od tesciowej.Nie wiem co robic? Jak mozna ja przekonac?
Obserwuj wątek
    • nietoperz-333 Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 17:10
      Dodam, ze to juz nie chodzi o ten jeden wyjazd, tylko ze to wyglada tak, ze zonie sie to podoba. Ona chce tak spedzac kazde swieta. A ja tego nie widze, bo chce sie usamodzielnic. Nie wyobrazam sobie jezdzic caly czas z obstawa mamusi tatusia i 2 rodzenstwa zony, tylko dlatego, ze oni maja pieniadze. Lepiej skromnie ale razem. A zonie to imponuje, ze oni sa w stanie robic takie wyjazdy. Tylko ze tesciowie sa starsi od nas o 30 lat!!!!!! A ja jestem "na dorobku" i nie jestem w stanie teraz jej tego zapewnic. Moze kiedys ale nie teraz:-(
      • niebieski_lisek Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 17:29
        To nie jest nic dziwnego że żona chce spędzać święta z rodziną. Ty nie chcesz ze swoją?
        • zmruzyslaw Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 17:33
          Istnieje też coś takiego jak intymność, o jej braku jest ten wątek.
          • ankh_morkpork Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 17:46
            > Istnieje też coś takiego jak intymność, o jej braku jest ten wątek.

            Można tę intymność zwiększyć w tym związku, krok za krokiem.

            "Kochanie, tak chciałbym spędzić ten weekend z Tobą, tylko we dwoje, mamy tak mało czasu dla siebie ostatnio. Och, mamusia zaprosiła nas na obiad w niedzielę? Jak milo z jej strony! Taka jest kochana, prawda? Ale wiesz co, mam wieelki apetyt na coś innego... Więc może do Twoich rodziców pójdziemy za tydzień, a tę niedzielę spędzimy w sypialni?"

            Czy coś w tym stylu, dopasowane do charakteru wspomnianej żony.

            PS. Zakładamy w przykładzie powyżej, że mąż jest wystarczajaco dobry w...
        • nietoperz-333 Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 17:46
          niebieski_lisek napisała:

          > To nie jest nic dziwnego że żona chce spędzać święta z rodziną. Ty nie chcesz z
          > e swoją?

          Myslalem, ze podroz poslubna bedzie we dwojke a nie z obstawa tesciowej:-( Zakladam rodzine by wspolnie spedzac swieta, a tesciowa mozna odwiedzic. Ale nie chce przez caly tydzien przebywac z nia 24 h na dobe, bo ona mnie nie lubi. Zona planuje nastepne swieta tez w ten sposob i to mnie dobija, bo jak mamy stworzyc wlasny dom, kiedy czuje oddech tesciowej na karku?
          • niebieski_lisek Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 19:13
            Nie rozumiem dlaczego nazywasz ten wyjazd podróżą poślubną :) Dlatego że to pierwszy wyjazd po ślubie? :) Ja bym to nazwała święta z rodziną w pensjonacie. Założyliście z żoną rodzinę, ale też i obydwoje weszliście do nowych rodzin. Moim zdaniem powinniście wypracować jakiś kompromis w jaki sposób będziecie dzielić czas między siebie i rodziny. Tak trudno jest ci porozumieć się z własną żoną że nie potraficie wypracować konsensusu w tej kwestii?
      • ankh_morkpork A czy powiedziałeś to wszystko swojej żonie? 28.04.11, 17:40
        Zakładając, że nie jestes trollem (w sumie mi to wisi):

        1. Popieram pomysł Twojej teściowej, że dziecko to za 5 lat. Serio. Zadbaj o solidną antykoncepcję do czasu, aż dojdziesz do ładu ze swoim małżeństwem. Jak nie dojdziecie z żoną do porozumienia w sprawie uniezależnienia się od jej rodziców, łatwiej się będzie rozwieść, gdy będziecie bezdzietni.

        2. Puszczaj komentarze teściów mimo uszu. Niech sobie ględzą, a Ty rób swoje tak, jak uważasz. Ewentualnie skomentuj uprzejmie: "dziękuję mamusi / tatusiowi za opinię, ale mam inne zdanie w tej sprawie i zrobię tak, jak ja uważam za słuszne".

        3. Szukaj pracy sumiennie i pogoń żonę, jeśli nie pracuje, to niech ONA TEŻ szuka pracy.

        4. Nie duś w sobie pretensji, tylko jak Ci się coś nie podoba, to rozmawiaj o tym z żoną. Mów jej szczerze o swoich uczuciach. "Swoim zachowaniem sprawiasz, że czuję się ...".

        5. To, że Twoja żona wyszła za mąż, nie znaczy, że ma sie odciąć od rodziców i reszty rodziny i świata poza Tobą nie widzieć. Spędzanie świąt z teściami nie jest równoważne z niesamodzielnością. Poza tym możecie święta spędzać także z Twoją rodziną. Zarządaj w tym temacie równouprawnienia ;-)
        • nietoperz-333 Re: A czy powiedziałeś to wszystko swojej żonie? 28.04.11, 17:53
          ankh_morkpork napisała:

          > 5. To, że Twoja żona wyszła za mąż, nie znaczy, że ma sie odciąć od rodziców i
          > reszty rodziny i świata poza Tobą nie widzieć. Spędzanie świąt z teściami nie
          > jest równoważne z niesamodzielnością. Poza tym możecie święta spędzać także z T
          > woją rodziną. Zarządaj w tym temacie równouprawnienia ;-)
          >

          Nie chodzi mi o odciecie. Ale nie chce KAZDYCH swiat spedzac w ten sposob. Wlasnie rozmawialem z zona i ona powiedziala, ze tak wyobraza sobie kazde swieta. Powiedziala, ze jej rodzina tak lubi i ze ona jest rodzinna i ze nie wyobraza sobie Bozego Narodzenia tylko we dwojke:-( Ja jej oczywiscie zaproponowalem, ze jej rodzine odwiedzimy np.25 czy 26 grudnia ale ona ze tak sobie tego nie wyobraza, ze po prostu chce przyjechac do nich od 19 grudnia (poniedzialek) do 2 stycznia 2012, wiec nawet Sylwestra chce z nimi spedzac!!!!!! Do mojej rodziny ona nie chce nawet na 1 h pojechac, choc ja namawiam. Mowi, ze przeszkadza jej ze moi rodzice nam nie pomagaja finansowo. Moi rodzice ja naprawde lubia ale nie moga pomoc, bo sa za biedni:-( Nie wiem jak wypracowac kompromis...
          • sweet_pink Re: A czy powiedziałeś to wszystko swojej żonie? 28.04.11, 18:39
            > Do mojej rodziny ona
            > nie chce nawet na 1 h pojechac, choc ja namawiam. Mowi, ze przeszkadza jej ze m
            > oi rodzice nam nie pomagaja finansowo.

            Ten fragment jest okropny, a zachowanie Twojej żony nie do przyjęcia. Aż nie wiadomo co napisać, bo się tylko ciśnie na usta rada, żebyś egocentryczną materialistkę w dupę kopnął.
            btw ona Cię separuje od rodziny manipulując Tobą i to właściwie podpada pod przemoc psychiczną. W sumie na cholerę Ci taka żona? Ani nie wesprze duchowa, ani nie bierze na siebie części odpowiedzialności finansowej za rodzinę, ani urlopu z nią nie masz? No po jaką cholerę?
            • raohszana Re: A czy powiedziałeś to wszystko swojej żonie? 29.04.11, 08:20
              sweet_pink napisała:

              > Ten fragment jest okropny, a zachowanie Twojej żony nie do przyjęcia. Aż nie wi
              > adomo co napisać, bo się tylko ciśnie na usta rada, żebyś egocentryczną materia
              > listkę w dupę kopnął.
              > btw ona Cię separuje od rodziny manipulując Tobą i to właściwie podpada pod prz
              > emoc psychiczną. W sumie na cholerę Ci taka żona? Ani nie wesprze duchowa, ani
              > nie bierze na siebie części odpowiedzialności finansowej za rodzinę, ani urlopu
              > z nią nie masz? No po jaką cholerę?
              *
              I co? Będzie troll bez swej trolliny? Poza tym zoba, jaki dziwny - ni ma pieniędzy, to niech zęba wyrwie i sprzeda, przecież trolle mają diamentowe!

              BTW - jeśli to jednak nie troll, to jakiś głupi jest i naiwny.
          • tracja4 Re: A czy powiedziałeś to wszystko swojej żonie? 28.04.11, 22:10
            No i co dziwnego w tym, ze chce spedzac swieta z rodzina? Mniej naturalna jest Twoja niechec do tego.

            Swieta są rodzinne. Intymnosc mozna pielegnowac we wszystkie inne dni w roku.

            Chce jechac wczesniej? Niech jedzie. Przeciez Ty mozesz przyjechac dopiero na Wigilie i wyjechac w pierwszy dzien swiat. Wielkie mi problemy.

            A nawiasem mowiac dziwia mnie ludzie, ktorzy za narzeczenstwa nie rozmawiali o waznych, kluczowych sprawach - o tym, jak ma wygladac ich przyszle zycie, pobrali sie, a teraz kolega zdziwiony. Pffff. Widzialy galy co braly. A jak nie chcialy widziec, to juz Twoj problem. Trzeba bylo rozmawiac o przyszlosci. Wy chyba nie umiecie.
            • ma_dre Re: A czy powiedziałeś to wszystko swojej żonie? 29.04.11, 13:48
              Dociera do ciebie, ze nietoperz i jego wybranka to wlasnie RODZINA? Nowa bo nowa, na razie bezdzietna, ale rodzina. Tesciowie to teraz DALSZA rodzina. Nie mozna budowac zwiazku, jesli sie nie odcielo pepowiny, a nietoperzowa jest przyssana do swojej pierwotnej rodziny jak niemowle.
              Na miejscu nietoperza czulabym sie upokorzona i zraniona, gdyby malzonek zaproponowal mi ze on sobie pojedzie do mamuski na dwa tygodnie a ja to sobie moge dojechac na wigilie, jak mi sie nie podoba. Najwazniejszy dla niej powinien byc teraz malzonek, bo to z nim buduje nowe zycie i zamierza miec potomstwo.

              Nietoperzu drogi, niezle sie wpakowales... marnie to widze. Bez urazy, ale jesli tesciowie i zona sa z tych co to bardziej od samego czlowieka szanuja to na co go stac... to ja dziekuje. Albo sie dostosujesz, znajdujac super prace, albo... ryzykujesz ze bedziesz pomiatany do grobowej deski. Dzieci ci w tym nie pomoga, bo byc moze tez beda toba pomiataly, bo tak mamusia i dziadkowie naucza... bywa tak :-(
    • burza4 Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 17:50
      Żeś się chłopie wpakował w rodzinkę, nie ma co. Ty nie masz pracy chwilowo, a ta lalunia twoja żona, jaki ma powód? bogatych rodziców?

      Ile ty masz lat? Miejże trochę jaj - i zachowuj się jak facet, bo jak dasz się zapędzić teściom w kozi róg, to wyjdziesz z niego dopiero po rozwodzie.
    • facettt Normalne. 28.04.11, 17:56
      zona jedzie na podroz poslubna z mama
      a ty obracasz nieslubne panienki
      (w domu)
      i kazdy sie cieszy.
    • zamysleniee Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 18:05
      >Moja dziewczyna bardzo naciskala na slub, wiec w styczniu doszlo do niego.

      Nieźle :D
    • lusseiana Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 18:10
      Ożeniłeś się z kobietą, której kompletnie nie znasz. Jak chcesz się w to pakować, to proszę bardzo, tylko żebyś za 10 lat nie płakał, że dziecko, kredyt i dom, a żona Tobą pomiata, teściowie szantażują i we własnym domu nie masz nic do powiedzenia. Dorosłego człowieka nie zmienisz, kompromis można wypracować, kiedy jest różnica zdań, a nie poglądy z dwóch różnych biegunów... Moim zdaniem ta cała sytuacja to paranoja, a Ty leziesz jak ślepy w bagno. A raczej dajesz się bezwolnie w to bagno wciągnąć, bo ani asertywności, ani w ogóle jakichkolwiek przejawów posiadania własnego zdania po Tobie nie widać w opisywanych sytuacjach.

      Nie znam Cię, ale sądząc po tym, co napisałeś, to albo jesteś bardzo zakochany, albo bardzo głupi. Choć w sumie w praktyce na jedno wychodzi.

      Pozdrawiam.
    • wersja_robocza Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 18:23
      Kolejny cudny przykład durnego trolla.:D
    • varia1 Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 18:44
      a przed ślubem nie wymienialiście poglądów na te tematy?
    • karmmi Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 19:02
      A moja kuzynka ma takiego "rodzinnego" męża. I w podróży poślubnej była z nimi jego mamusia. I weekend w Mikołajkach w rocznicę ślubu też spędzili z mamusią. I końca tej farsy niestety nie widać:)
      • burza4 Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 19:07
        karmmi napisała:

        > A moja kuzynka ma takiego "rodzinnego" męża. I w podróży poślubnej była z nimi
        > jego mamusia. I weekend w Mikołajkach w rocznicę ślubu też spędzili z mamusią.
        > I końca tej farsy niestety nie widać:)

        Nie widać - bo kuzynka ciągnie ten wózek jak współuzależniona. Ja bym po prostu na jej miejscu do tego nie dopuściła, w ostateczności sama bym nie pojechała, to dość nieskomplikowane posunięcie.

        Widać kuzynka jest z tych cielątek, które do końca malżeństwa będą tylko się skarżyć, a nic nie zrobią.
        • karmmi Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 20:33
          Gdzie tam, ona się nawet nie skarży. Taki typ, że grzechem byłoby jej nie wykorzystywać.
    • akle2 Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 21:08
      Proponuję załatwić formalności kościelne samodzielnie (tzn z żoną) a teściowej tylko wręczyć zaproszenie z terminem uroczystości. I oczywiście z uśmiechem od ucha do ucha.
      • ankh_morkpork Moim zdaniem a w życiu. 28.04.11, 22:54
        Raczej żadnych formalności kościelnych w takiej sytuacji. Rozwód cywilny łatwiej wziąć niż unieważnić kościelne małżeństwo.

        Żadnych ślubów kościelnych, dzieci i kredytów hipotecznych, dopóki szanowni małżonkowie nie dojdą do ładu i wspólnej wizji swojego życia rodzinnego i finansowego.
    • soulshunter2 Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 21:14
      to nie jest normalne. Sie wez chlopie i wymiksuj czym predzej z tego ukladu. Jesli chcesz szczegolow jak bedzie wygladac twoje zycie to przeczytaj sobie "Moralnosc pani Dulskiej" Twoja rola to Felicjan Dulski.
    • berta-death Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 21:52
      A po co ty w ogóle z nią jesteś? Przecież ona jeszcze pępowiny nie odcięła. Za mąż chyba tylko po to wyszła, żeby ludzie nie gadali i matce nie było wstyd, że córka stara panna.
    • aga90210 Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 23:15
      a) to normalne, ze swięta spędza sie z rodzina, zdecydowana większość młodych małzenstw jeździ do rodziców na święta, nie wyobrażam sobie np. Bożego Narodzenia w 2 osoby??

      b) Wielkanoc to nie podróż poslubna!!
      • ma_dre Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 29.04.11, 14:18
        z tym ze w normalnych ukladach jedzie sie do rodziny meza rownie czesto jak do rodziny zony...
      • tapatik Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 29.04.11, 19:22
        aga90210 napisała:

        > a) to normalne, ze swięta spędza sie z rodzina, zdecydowana większość młodych małzenstw
        > jeździ do rodziców na święta, nie wyobrażam sobie np. Bożego Narodzenia w 2 osoby??

        Nie wiem, czy doczytałaś, że Nietoperzowa chce spędzać wszelkie święta ze swoją rodziną. Do rodziny Nietoperza nie ma ochoty pojechać nawet na godzinę.

        > b) Wielkanoc to nie podróż poslubna!!

        A z tym się zgodzę, choć myślę, że Nietoperz chciał w ten sposób pokazać sytuację, jaka panuje w Jego rodzinie.
    • jendza1 Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 23:34
      Nienormalne:((, smutne bardzo do tego...
      ALe dosc powszechne, jak widac chocby z reakcji na forum...
      Wiem doskonale, o czym mowisz.
      Mysle, ze trzeba rozmawiac, trzeba jej pomoc odciac pepowine, dorosnac.
      Jest w Biblii, na poczatku Ks. Rodzaju fragment o tym - ze opusci czlowiek ojca swego i matke swoja i zlaczy sie ze swoja zona. I oni wlasnie beda stanowic jedno (przytaczam oczywiscie z pamieci, ale sens chwytam:).
      I to wlasnie jedno macie tworzyc wy, dwoje - ale nie z cala jej, czy Twoja - rodzina.
      A moze - jesli jest wierzaca - pogadac wspolnie z jakas sensowna, wierzaca osoba, niekoniecznie duchownym? A moze pomoglyby przygotowania do slubu koscielnego?
      Nie wiem, co jeszcze doradzic, ale zawalczyc trzeba.
      Jesli macie stworzyc dom, w ktorym bedzie dobrze Wam i Waszym dzieciom - nie ma innego wyjscia, musi sie odciac.

      Trzymaj sie mocno, bardzo mocno.
      j
      • tapatik Po co ślub? 29.04.11, 19:51
        jendza1 napisała:

        > A moze - jesli jest wierzaca - pogadac wspolnie z jakas sensowna, wierzaca osoba,
        > niekoniecznie duchownym?

        Dlaczego akurat wierząca? Skoro wzięli ślub cywilny i dopiero teraz zastanawiają się nad kościelnym, to pogadanki biblijne nie trafią im do przekonania.

        > A moze pomoglyby przygotowania do slubu koscielnego?

        Niby jak?
        Nietoperzowa będzie stawiała warunki, których Nietoperz nie będzie chciał zaakceptować. Nietoperzową będzie dzielnie wspierała mamusia. Będą wióry leciały na wszystkie strony. Jak taka sytuacja ma zmienić sposób patrzenia młodej mężatki na sytuację rodzinną? Powinna mieć świadomość po ślubie cywilnym.
        • jendza1 Re: Po co ślub? 29.04.11, 23:08
          Ano - jesli sie zastanawiaja nad koscielnym, to zasadny jest wniosek ze 'moze' wierzaca, prawda?

          I skad taka pewnosc, jak sie zachowa nietoperzowa oraz jej mama w przyszlosci?

          Aha - nie zgadzam sie jeszcze z jednym Twoim stwierdzeniem: 'Powinna mieć świadomość po ślubie cywilnym'.
          Jesli juz o tym mowimy, to 'powinna' miec swiadomosc PRZED jakimkolwiek slubem.

          Pzdr
          j
    • rozczochrany_jelonek Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 28.04.11, 23:49
      weź się z nią rozwiedź i znajdź kogoś normalnego ;)
    • bezpocztyonline Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 29.04.11, 00:57
      1. Skoro Wielkanoc z jej rodzicami, to Boże Narodzenie z Twoimi. Skoro jest taka rodzinna, to powinno jej się to spodobać.

      2. Na święta urządzane przez kogoś nie idzie się "na gotowe - z pustymi rękami". Małżonka powinna na Wigilię przygotować trochę tradycyjnych potraw (z twojego regionu a jeśli ona zna jakieś inne, to trochę te ze swojego - dla urozmaicenia) i przynieść to ze sobą na Wigilię u twoich rodziców. Albo chociaż jakoś pomóc w przygotowaniach.

      3. Tworzycie rodzinę. Ty, ona, jej rodzice, twoi rodzice, jej rodzeństwo, twoje rodzeństwo. I małżonkowie oraz dzieci waszych rodzeństw. A także rodzeństwa waszych rodziców. Na równych prawach. Status materialny nie ma tu znaczenia - chyba, że na zasadzie, kto z wyżej wymienionych może wam na starcie bardziej służyć pomocą materialną i w jakim zakresie.

      4. Jak na razie - potrafi kobieta postawić na swoim.
      • mariko8 Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 29.04.11, 02:09
        Zabierz w podróż poślubna swoją mamę, co dwie teściowe to nie jedna.
        Albo tesciowe zajmą się sobą albo wami, cóż ryzyko....
        Zapoczątkujcie "nową świecką tradycję" - wspólne wyjazdy całą rodziną, wszyscy ze wszystkimi!
        • usunelamkonto Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 29.04.11, 07:32
          po
          1. po kiego grzyba brales z nia slub skoro nie ustaliliscie kluczowych elementow?
          bo ona chciala? a ty wygodnicki - pomyslales ze zona ugotuje, bedzie glaskac mezusia?
          2. po co wam slub koscielny skoro teraz sa problemy z dogadywaniem sie? porozmawiaj o tym z zona - ze chcesz zaczekac, ze mama sie za duzo wtraca, ze rodzina jej jest ciagle obok.

          kwestie drugiego slubu - mowisz ile chcesz gosci, ona mowi ile chce gosci. jakie elementy skladowe slubu wymieniacie. ty mowisz na co sie mozesz zgodzic (np na+ 10 gosci wiecej), pytasz sie co ona moze zmienic w planach. jesli sie upiera przy 100 a ty przy 50 i ani drgnie to chyba oczywiste jest ze trzeba zaczekac z decyzja.

          badz chlopem, miej jaja. a jesli sie cos zonie nie podoba to droga wolna.
          to mowi ci kobieta ktora ma troche poukladane w glowie niz wiekszosc bab - ze beza i 300 pijakow na weselu albo czy jak jest dziecko w brzuchu to trzeba robic pompe!
          a mam 23 lata!

          i jeszcze jedno - wygon babe do pracy. powiedz ze slubu drugiego nie bedzie jesli bedzie siedziec na dup..e i nic nie robic. to ze jej rodzina jest bardziej zamozna nie zwalnia ja od tego zeby nie byc zaradna
          moj facet powiedzial - o zwiazku nie bede myslal powaznie jesli nie wykarzesz sie powaga i wytycznymi by moc utrzymywac sie sama. jestesmy para, zadne zdrady itp ale nie ma pierscionka, wspolnego mieszkania jesli nie pokaze ze jestem zaradna i odpowiedzialna za zwiazek i dom

    • minasz popełniasz wielki bład 29.04.11, 07:52
      zauroczyłes sie pewnie w miesku i nie dostrzegasz pewnych cech charakteru

      nie ma nic gorszego niz oziebła kobieta to jest typ mocno dominujacy (moze jeszcze sie powstrzymuje ale za rok 2 moze ci niezle wejsc na głowe)
      zresztya za pare lat bedzie miała zupelnie inny charakter i nie bedzie to sympatyczna ekstrawertyczka hehe

      jezeli pochodzi z zamoznego domu bedzie chciała zebys zapewnił jej taki sam byt albo lepszy w innym razie bedzie uwazała cie za nieudacznika oczywiscie jej rodzina tez
      co ciekawe sama do pracy pewnie nie bedzie chciała isc szczegolnie jak jej mamunia nie pracowała

      jezeli to typ rodzinny to bedziesz pewnie kazdy weekend na obiadku u tesciowej tak od 13 do 20tej dodatkowo beda tez wspolne wyjazdy
    • ladyjm Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 29.04.11, 09:57
      ales sie wkopal :(
    • balbina_alexandra Re: Normalne?: zona chce podroz poslubna z mama? 29.04.11, 16:44
      Nie, to nie jest normalne aby w podróż poślubną jechać z kimkolwiek innym prócz świeżo poślubionego współmałżonka. Ale halo! Nie jest również normalne, żeby brać ślub "bo dziewczyna naciskała". A jak będzie naciskać, żebyś udowodnił jej swoje uczucie np. zjadając papierowe wydanie "Gazety", to też się zgodzisz? W końcu nie ma w tym nic złego... toksyczne przeca nie jest... Ile macie lat? I dlaczego Twoja żona nie pracuje? Jak dla mnie jesteście parą nastolatków, która chciała pobawić się w dom. Sorry, ale nie wróżę Twojemu małżeństwu długiego stażu - Twoja żona rychło pojmie, iż sam fakt noszenia obrączki na palcu nie jest ani specjalnie wyjątkowy, ani prestiżu nie dodaje, poza tym jeśli faktycznie jest posażną panną z domu to szybko czmychnie z powrotem do rodziców. Po co jej mąż, który nie potrafi na nią zarobić na tyle by żyła równie komfortowo co u mamusi+tatusia?
      Popieram głosy powyżej - żadnych dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka