Dodaj do ulubionych

Młodszy facet

07.05.04, 10:57
Cześć dziewczyny!

Zawsze mi się wydawało że moim problemem jest brak odpowiedniej porcji
miłości ze strony mężczyzn mojego życia. Zawsze byli te kilka lat starsi,
łudziłam się również że mądrzejsi, mieli ukształtowane oczekiwania wobec
życia i kobiet. I oczywiście za każdym razem wszystko kończyło się bardziej
lub mniej kulturalnym rozstaniem.

I ostatnio spotkała mnie rzecz dość niespotykana. Poznałam chłopaka który
jest kilka lat ode mnie młodszy i zakochany we mnie po uszy. Jest
przesympatyczny, miły, czarujący... Zasypuje mnie komplementami, kwiatami ale.
No właśnie jest pewne ale. Gdy się z nim spotykam nie czuję się zbyt
swobodnie, te kilka lat to dla mnie przepaść. On od razu po studiach,
mieszkający z rodzicami który musi się tłumaczyć z każdego wyjścia na miasto.
Ja: od kilku lat samodzielna (własna firma, własne mieszkanie...itp),
obtłuczona przez kilka niefortunnych związków z facetami.

Absolutnie nie mam pomysłu co z tym zrobić. Bardzo go lubię i może nawet
pozwoliłaby sobie na to by poddać sie tej sytuacji. Ale nie wiem czy więcej
będzie z tego żalu niż przyjemności. Nie chcę mu budować jakiś nadziei bo nie
sama nie wiem co o tym myśleć. A z drugiej strony... Same wiecie.

I co ja mam z tym fantem zrobić?:-)
Obserwuj wątek
    • czort Re: Młodszy facet 07.05.04, 11:04
      jak to co? korzystaj, poki mozesz. wiek nie ma nic do rzeczy. wszystko zalezy
      od czlowieka, jakim jest, jak sie zachowuje. a ze czujesz sie lekko skrepowana,
      to naturalne. z czasem przestaniesz. powodzenia:)
    • Gość: Zawodowiec mysle ze on sie zakochał w twojej firmie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 11:16
      Ja mam 24 lata nie wiem ile ty masz ale powiem ci ze obecne pokolenie 20-25
      latkow(wszyscy praktycznie) to takie meskie blachary(materialisci) wiekszosc
      oczywiscie udaje i wychodzi im to dobrze a np. ja przewaznie nie udaje i moze
      stad jestem troche nie lubiany. Druga sprawa byc moze nawet sie smieje z ciebie
      za twoimi plecami do kolegow ze moze bzykac 30 (wiesz niektorych młokowsow to
      jara, lub tez traktuje cie jako nauczycielke), jesli by doszlo do slubu to za
      jakies 3-7 lat zaczną sie powazne problemy bo zaczna mu sie młodsze podobac(
      kazdy mezczyzna w swoim zyciu w pewnym momecie musi miec młodsza) i powinnas
      sie liczyc z tym ze zostaniesz bez grosza i bedziesz ponizana, upokarzana nawet
      w wlasnym domu , przez jakąs młoda suczke.

      tak wiec jak juz ci ze starszymi nie wychodzi to najlepiej rowiesnika sobie
      znajdz bo to co robisz teraz cie w powazne tarapaty wpusci.

      • Gość: Kuku Re: mysle ze on sie zakochał w twojej firmie IP: *.chello.pl 07.05.04, 12:40
        Jeżeli tylko on nie ma mentalności "zawodowca", tzn. chłopek-roztropek z
        włosami na żel to ok.
        • Gość: Zawodowiec nie nosze zelu kiku-kuku czy jak ci tam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 12:54
          skad ci to przyszlo kolego do glowy?
    • Gość: Marta Re: Młodszy facet IP: *.pl / *.ns.slesz.pl 07.05.04, 11:22
      Wiesz widzialam na wlasne oczy taka sytuacje.Moj kolega mial dziewczyne o 5 lat
      starsza. On studencik, beztroski itp. Ale wrazliwy chlopak zdolny do zycia w
      zwiazku bo wczesniej byl z inna, tez starsza.
      Do sedna.
      Dziewczyna byla samodzielna, samochod,mieszkanie, swietna praca, jednoczesnie
      zakochana w nim i oddana mu.
      I co sie okazalo.
      Koles fajnym kolega byl,ale niestety w takim zwiazku okazal sie szczeniakiem i
      dzieciakiem.
      Skonczylo sie. Ona stracila tylko serce, zaufanie i sporo kasy.
      • Gość: Marta Re: Młodszy facet IP: *.pl / *.ns.slesz.pl 07.05.04, 11:22
        Co nie zmienia faktu ze czasem starsi sa bardziej dziecinni, ale moze
        sprobuj,,,nie wszyscy mlodsi sa tacy.
      • Gość: Nicola Re: Młodszy facet IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 07.05.04, 17:03
        Marta....
    • Gość: doswiadczona sprawdz go! IP: 81.219.229.* 07.05.04, 11:28
      Sprawdz go.
      W uczucia nie wierz.

      Zobacz, co potrafi zrobic. I nie daj się.
      Polub samotnosc, to jedyny sposob kobiet. Powodzenia
    • sklonowana40 Re: Młodszy facet 07.05.04, 11:42
      Najlepiej przemyslec. Moj maz byl mlodszy o 9 lat . Nie wyszlo nam, pewnie
      dlatego, ze ja bylam za powazna, on za beztroski. W sprawach seksu bylo ok, zero
      komentarzy na temat oznak wieku, wiem, ze nadal go pociagam. Ale zyc sie nie
      dalo i tyle. Nie wszyscy sa tacy, to pewne, moze to byl jakis felerny egzemplarz:-/
      Stykam sie z mlodszymi mezczyznami w pracy i towarzysko:-) I musze przyznac, ze
      owszem, wielu chetnie by ten tego:-))), ale raczej powazniejszego zwiazku
      stworzyc sie nie da. Chociaz podobno milosci nie zabija roznica wieku, ani
      roznica pogladów, a jedynie brak milosci, ale ja mam inne zdanie.
      Pozdrawiam z Krak
      • willow_girl Re: Młodszy facet 07.05.04, 12:16
        Przeciez tu nie ma zadnej reguly. Dorosly facet moze zachowywac sie jak
        szczeniak i byc nieodpowiedzialnym palantem, podczas gdy ten mlodszy moze miec
        poukladane w glowie i priorytety dojrzalego czlowieka. I naprawde niewiele ma
        to wspolnego z wiekiem. To cale uogolnianie nie ma sensu. Chcesz wiedziec, czy
        warto sie angazowac w ten zwiazek - obserwuj go, sprawdz, jakim jest
        czlowiekiem, czy mozesz na nim polegac, czy mu na Tobie zalezy, czy sie o
        Ciebie troszczy. W koncu to Twoje zycie, opinia innych nie powinna miec dla
        Ciebie znaczenia. Zwlaszcza porady doswiadczonych, rozczarowanych i
        zgorzknialych. Kazda z nas kiedys przezyla zla inwestycje uczuciowa-ale po co
        robic z tego regule? Kazdemu inaczej uklada sie zycie uczuciowe. Zawsze sa dwa
        uda - albo sie uda, albo sie nie uda:) ALe jak nie sprobujesz, nigdy sie nie
        dowiesz, prawda?:)) To Twoje zycie i Twoje wybory. I w razie czego - tylko
        sobie bedziesz mogla dziekowac, albo tylko na siebie sie wsciekac:)
        pozdrawiam i zycze, aby sie ulozylo - niezalenie od decyzji:)
        • Gość: Zawodowiec dobrze ze w krakowie ludzie jeszcze cos mysla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 12:21
          i sie nie bawią w takie układanki typu stara babcia i młody uczen, jakie to
          odrazajace przeciez kobiece nogi w wieku 35-40 lat staja sie jak galareta
          (celulit) i mldy czlowiek az boi sie ich dotknąc
          • aniol_nie_kobieta Re: dobrze ze w krakowie ludzie jeszcze cos mysla 07.05.04, 12:26
            No nie popadajmy w przesadę:-) Między nami jest tylko 3 lata różnicy. To chodzi
            bardziej o różnicę "psychiczną" i zupełnie inny etap życiowy na którym się
            znajdujemy.
            • Gość: Zawodowiec no ale napisz obiektywnie ladna jestes czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 12:28
              bo to tez moze ma jakies znaczenie, czyli z tego co licze ty 28 on 25 zgadza
              sie?
          • willow_girl Re: dobrze ze w krakowie ludzie jeszcze cos mysla 07.05.04, 12:30
            Gość portalu: Zawodowiec napisał(a):

            kobiece nogi w wieku 35-40 lat staja sie jak galareta

            Cos jak meski brzuch? Tak, chyba wiem, co masz na mysli...
            • Gość: Zawodowiec wiesz małe sadelko urosnie zawsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 12:33
              wazne jest aby nie dopuscic do sadelka przypominajacego kobiete w ciazy.
              Pozatym kobiety tez przewaznie a nawet czesciej maja sadło
              • willow_girl Re: wiesz małe sadelko urosnie zawsze 07.05.04, 12:41
                Ciekawy typ z ciebie... Jak piszesz o facetach, to ' male sadelko', jak o
                kobietach, to juz 'sadlo'...:) A sam na silownie biegasz? Pilnujesz, zeby miec
                krateczke na brzuchu i umiesnione uda? :)
                Zawsze mnie bawi, jak faceci wymagaja od swoich dziewczyn figury modelki, a
                sami 'sadelko' hoduja. Niektorzy przedstawiciele waszej plci sprawiaja, ze i z
                reszta nie chce sie miec do czynienia...
                • Gość: Kiku do willow.. Re: wiesz małe sadelko urosnie zawsze IP: *.chello.pl 07.05.04, 12:45
                  Nie zgadzam się z Tobą. Zawodowiec to zdecydowanie nie-ciekawy typ ;)
                  • willow_girl Re: wiesz małe sadelko urosnie zawsze 07.05.04, 12:50
                    No tak. Przepraszam, widocznie ironia malo czytelna byla:)))
                  • Gość: Zawodowiec kiku pewnie cie boli ze ktos jest lepszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 12:53
                    ale to juz twoj problem
                    • kuku-007 Re: kiku pewnie cie boli ze ktos jest lepszy 07.05.04, 12:59
                      Kuku. To ja napisałam. Ty lepszy? Weź przestań, bo się kanapką zakrztuszę...
                      człowieku, przecież buractwo wyłazi z ciebie na każdym kroku! W sposobie
                      wypowiedzi, poglądach na kobiety, na to, co ważne w zyciu (kasa i dorabianie
                      się), w ortach, jakie sadzisz na każdym kroku. To, co i jak piszesz kojarzy mi
                      się z tekstem "krótko z przodu, długo z tyłu i wąsy na przedzi". Wypisz
                      wymaluj, tak cie widzę. Zawodowiec, bo po zawodówce? Widać, słychać i czuć.
                      • Gość: Zawodowiec tak tak buractwo załoze sie ze jestes brzydka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 13:05
                        i przystojni nie zwracaja na ciebie uwagi.

                        skoro tak az to buractwo wychodzi to przytocz konkretne wypowiedzi , konkretne
                        poglady na kobiety, i co jest az o tyle wazniejsze od kasy i dorabiania sie
                        (milionerzy to buraki no cos podobnego) orty sa ale starzy forumowicze wiedza
                        dlaczego je robie.
                        • Gość: Kuku Re: tak tak buractwo załoze sie ze jestes brzydka IP: *.chello.pl 07.05.04, 13:22
                          Stary, nie pocieszę cię. I lepiej się nie zakładaj, że jestem brzydka. Na brak
                          zainteresowania płci przeciwnej owszem, narzekam, bo jest zdecydowanie za duża.
                          I często stawia mnie w kłopotliwej sytuacji wobec mojego męża.
                          Co do twoich buraczanych wypowiedzi - nie będę nic przytaczać, bo musiałabym
                          powklejać wszystkie twoje teksty, a na to szkoda mi czasu, ponieważ on za dużo
                          kosztuje, ten czas.
                          Co do pieniędzy i dorabiania się - nie widzę w tym nic złego. Fajnie mieć
                          pieniądze i jeździć po świecie, wiem to z autopsji i dbam o to, żeby je mieć,
                          bo już doceniłam ich wartość.
                          Inaczej jednak człowiek dorabia się prowadząc warzywniak czy "firme przewozowo"
                          (jednego to satysfakcjonuje, innego nie), a inaczej np. pisząc programy
                          komputerowe albo będąc np. dziennikarzem.
                          Może ty nie widzisz różnicy, ale ja tak.
                          Nie zrozumiesz mnie, bo jesteśmy z innych światów i mówimy różnymi językami.
                          Tylko że ty mówisz takim, że buractwo wyłazi z ciebie za każdym razem - czy
                          mówisz o kobietach, czy o nałogach, czy wygłaszasz swoją rzyciową (od rzyci)
                          filozofię... podejrzewam, że nawet gdybyś mówił o kwantach czy plamach na
                          słońcu, buractwo tez by z ciebie wylazło. Bo ty po prostu jesteś burakiem od
                          stóp do głów i nic tego nie zmieni, nawet mercedes klasy S ;)
                          Pewnie zaraz napiszesz, że ci zazdroszczę mercedesa... i tu właśnie tkwi ta
                          subtelna różnica.

                          • Gość: Zawodowiec jest subtelna roznica miedzy nami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 13:30
                            bo chyba ty masz wiecej z warzywniakiem czy firmą przewozową wspolnego niz JA,
                            siedze sobie w biurze wszyscy pracownicy elegancko ubrani wiec to nie do mnie.

                            A co do buractwa to ono niestety z ciebie wychodzi bo ja jako pierwszy nie
                            napisalem nic chamskiego czy nieprzyjemnego pod adresem kogo kolwiek a ty to
                            zrobilas.Inne swiaty zdecydowanie tak tylko ty ten blizszy ludu przedstawiasz
                            czyli zazdrosny i sredni.

                            wiec tak jak juz piaslas szkoda czasu stara.
                            • Gość: Kuku Re: jest subtelna roznica miedzy nami IP: *.chello.pl 07.05.04, 13:41
                              Z warzywniakiem mam tyle wspólnego, że czasem tam kupuję. Niektórzy mają za to
                              warzywniak w głowie, chociaż są elegancko ubrani. I siedzą w biurze.
                              Co do chamskich wypowiedzi - prześledź sobie swoje wpisy w tym wątku i nie
                              tylko. Bije z nich pogarda dla kobiet (kompleksy?), dla wykształcenia
                              (kompleksy), i, twoim zdaniem mniej zaradnych życiowo (tzn. takich, którzy nie
                              mają mercedesa klasy s żeby podrywać laski). Co tu tłumaczyć?
                              Nie będę ci tłumaczyć, bo szkoda czasu. Mojego.
                              • Gość: Zawodowiec zaprzeczasz juz sam/sama sobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 13:44
                                min. z tym warzywniakiem.
                                i jak pisałe szkoda czasu stara
                                • Gość: Kuku Re: zaprzeczasz juz sam/sama sobie IP: *.chello.pl 07.05.04, 13:51
                                  Po prostu nie zrozumiałeś ani słowa. Chociaż starałam sie pisać w miarę prostym
                                  jezykiem, specjalnie dla ciebie. Stary.
                                  • Gość: Zawodowiec stary nie tlumacz sie bo ja i tak nie czytam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 13:53
                                    ciebie od kilku chwil
                        • willow_girl milionerzy itp 07.05.04, 13:24
                          Gość portalu: Zawodowiec napisał(a):

                          co jest az o tyle wazniejsze od kasy i dorabiania sie
                          > (milionerzy to buraki no cos podobnego)

                          A, no skoro nie ma nic wazniejszego od kasy, to faktycznie chyba sie nie
                          dogadamy.
                          A co do milionerow - akurat w Polsce milionerzy niekoniecznie naleza do elity
                          kulturalnej, chociaz maja takie aspiracje. Wiekszosc z nich niechetnie nawet
                          przyznaje sie, na czym zrobili swoje miliony. Pieniadze nie sa gwarancja klasy -
                          ani odwrotnie.
                          • Gość: Zawodowiec no dla mnie nie ma dla inny pewnie i tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 13:34
                            sa inne wazniejsze sprawy, kazdy jest inny i nie wolno nikogo zmuszac do swoich
                            pogladow czy tez do tago ze to on sie ma przystosowac do danej grupy.

                            Polscy milionerzy no tak nie sa zbyt ciekawi ale na zachodie tez jest podobnie
                            tylko ze tamci milionerzy robia wały tak ze nikt o tym nie wie a nie jak w
                            Polsce ze w kazdej gazecie pisza a milioner i tak robi bezwstydnie swoje.
                • Gość: Zawodowiec nie biegam na silownie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 12:51
                  brak umiesnionej klateczki ale za to mam wiele innych walorow, a kobiety czesto
                  nie maja za wiele do zaoferowania wiec sie od nich wymaga
                  • miriammiriam Re: nie biegam na silownie 07.05.04, 13:09
                    Gość portalu: Zawodowiec napisał(a):

                    > brak umiesnionej klateczki ale za to mam wiele innych walorow,

                    o tym, że zawodowiec jest głąbem wszyscy wiedzą od dawna
                    teraz sie okzało, że nawet bicepsów nie ma
                    a on nadal uważa, że posiada wiele walorów.... zaraz zaraz chodzi chyba o tę
                    przechodzoną blache z innego wątku to jest ten WALOR
          • agaagnes Re: dobrze ze w krakowie ludzie jeszcze cos mysla 08.05.04, 12:33
            To pooglądaj sobie nstolatki i przyjżyj sie im dobrze. Też mają celulitis.
    • mamalgosia Re: Młodszy facet 07.05.04, 14:37
      Sama różnica wiekowa nie jest zapewne straszne. Gorsza jest ta sytuacja: że on
      jest niejako zależny jeszcze od rodziców, niedoświadczony. Na pewno za jakieś 3
      lata różnica się zatrze.
      Pomyśl, jak by było, jakieś 5 lat temu: Ty po studiach, a on maturzysta - to
      jest dopiero kanał...
      • Gość: daria Re: Młodszy facet IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.04, 18:29
        Ja mam taki jak to opisujesz "kanał". Ja byłam po studiach , a on po liceum i
        ten "kanał" trwa już cztery lata. Mój mąż jest o wiele bardziej dorosły niż mój
        poprzedni facet o 9 lat starszy. Tamten był wiecznym marzycielem, który w
        dodatku mnie rzucił,gdyż "zbyt mnie kochał".
        To fakt, że mój mąż od 15 roku życia pracował na swoje przyjemności i wiedział
        więcej o życiu ode mnie (np skąd się biorą pieniądze...). Teraz on ma 23 lat i
        dobrze prosperującą firmę (choć trochę przez przypadek), super furę itd....
        Jak zaczynaliśmy wspólne życie to właśnie stracił pracę i go przez rok
        utrzymywałam. Dobrze, więc że jak go poznałam to byłam taka nieżyciowa. Głupi
        ma szczęscie.
        To stereotyp, że Cię młodszy rzuci, zawsze będą kobiety od nas młodsze i
        piękniejsze...
        Jak w tym dowcipie... Pyta się kolega swojego 60-letniego przyjaciela, który
        się związał z 25-latką. "Stary na razie między wami jest spoko, ale co bEdzie
        za 10 lat???" "A co ma być??? Rzuce staruchę....."
        Moja koleżanka w pracy ma 54 lata a jej mąż 6 lat mniej i w życiu nikt by się
        tego nie domyślił patrząc na nich.
        • Gość: magda Re: Młodszy facet IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 21:26
          Hihi ja też jestem w takim "kanale". Już dwa lata. I jak widać nie jestem
          jedyna :-) Całkiem sympatyczny to kanał. Nie twierdze, że to idealny układ ale
          wszystko zależy od ludzi. Pozdrawiam cieplutko
          • mamalgosia "kanał" 09.05.04, 13:24
            oczywiście, że ktoś młodszy może być dojrzalszy od niejednego starszego
          • atmen Re: Młodszy facet 13.05.04, 21:59
            a moglabys opowiedziec o tym, co sprawia, ze nie nazwalabys tego ukladu
            idealnym? (no, bardzo dobrym;) )
        • atmen Re: Młodszy facet 08.05.04, 21:49
          oj jak mnie pocieszylas... "moj" jest mlodszy o 8 lat. nie jestesmy razem, ale
          tylko dlatego, ze ja sie bardzo tego boje. a moze balam..?:)
          dzieki, pozdrawiam goraco:)
          • Gość: anka Re: Młodszy facet IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.04, 21:54
            Na prawdę nie ma się czym przejmować. Zreszta powiedziałam to swojej koleżance
            z pracy, której małżeństwo trwa 20 lat i nadal ma dziwny kompleks tego, że on
            jest 6 lat młodszy... Powinnaś być dumna, że jestes dla niego atrakcyjna!!!
            Zresztą wystarczy trochę o siebie dbać i wyluzować....
            Pozdrawiam wszystkie fanki młodszych.... Tak trzymać....
            • atmen Re: Młodszy facet 08.05.04, 22:31
              Dbam o sobie i wygladam znośnie;) Zdaniem moich znajomych różnicy wieku nie
              widać. Niedojrzałość też nie jest problemem w tym przypadku, bo to naprawdę
              wyjątkowy chłopak. Zresztą bardzo się cieszę, bo w przeciwieństwie do moich
              zgnuśniałych i zgorzkniałych rówieśników, on jest energiczny i aktywny:)
              Martwi mnie natomiast jak to będzie kiedyś... (ale powtarzam sobie, z coraz
              lepszymi efektami, że takie gdybanie nie ma sensu, zresztą rówieśnicy też
              czasem porzucają swe kobiety i zdaje się, że reguły nie ma)
              A ci sami znajomi, którzy mowią, że świetnie razem wyglądamy (a ja wiem, że
              podobnie dobrze się rozumiemy) powtarzają do znudzenia, że nie warto w to
              wchodzić, bo "to się nie może udać".
              Anka! To ja już ich nie słucham, dobra?:)
            • Gość: anka Re: Młodszy facet IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.04, 13:10
              Nie słuchaj zazdrośników tylko słuchaj swojego serca i rozsądku, który Ci
              podpowiada, że to wyjątkowy facet. Znajomi i rodzina po jakimś czasie się
              zresztą przyzwyczają i przestaną się dziwić. Znam też jeszcze jedną parę z
              jeszcze większą różnicą wieku, którzy są razem wiele lat i tam różnicę wielku
              widać, ale i tak są razem (20 lat różnicy). Powodzenia.
              • Gość: Ania Re: Młodszy facet IP: 5.5D* / *.wp.shawcable.net 09.05.04, 20:40
                Moj maz jest mlodszy o 12 lat i jestesmy ciagle razem (objoje dbamy o wyglad) a
                moja corka miala meza 10 lat starszego i uciekla bo.......... byl za dziecinny,
                niedojrzaly i potrzebowal opiekunki. Wiek nie ma znaczeni. Znaczenie ma tylko
                szacunek, przyjazn i uczucie.
                Powodzenia. Dziewczyny nie bojcie sie mlodszych facetow. Czasy sie zmienily.
                Nie dajcie sie tylko wykorzystac.
            • Gość: iza Re: Młodszy facet IP: 213.47.142.* 11.05.04, 19:31
              mlodsi faceci sa bardziej wymagajacy, wiec powinnas sie swietnie czuc. jak sie
              ma cos miedzy wami nie ulozyc to nie z powodu wieku, daj spokój..
    • aniol_nie_kobieta Re: Młodszy facet 10.05.04, 10:10
      Cześć dziewczyny:-)

      Dzięki za miłe słowa. Tak jak jeszcze przed weekendem miałam wątpliwości teraz
      ich nie mam. ZAKOCHAŁAM SIĘ!!! I jest rewelacyjnie:-) Uwielbiam mojego
      małolata. Życzę wam dużo słońca i radości w ten pochmurny tydzień.
      • atmen Re: Młodszy facet 13.05.04, 22:01
        ooj, jak slicznie:) zycze duuuuuuzo szczescia:)
      • Gość: sweety tweety Re: Młodszy facet IP: *.warta.pl / 195.149.64.* 18.05.04, 15:24
        Ja mam młodszego i też się z początku obawiałam. Ale poznałam faceta 7 lat
        młodszego od swojej Żony. Są małżeństwam już 10 lat. Gdybyście słyszały jak on
        się o niej wypowiadał - nie słyszałam nigdy czegoś takiego! Ja myślałam że po
        10 latach uczucie w ludziach blednie, a on się dalej zachowywał jak zakochany
        nastolatek! Takich facetów Wam życzę! (ja juz mam takiego i jestem od roku
        nieprzytomna ze szcześcia) Pozdrowionka
        • kirah1 pomóżcie 04.10.04, 20:20
          chyba wariuję dla faceta młodszego o 8 lat. TYLKO że ja mam 24 lata - policzcie
          sobie ile ma on! zdaje się że to jest w ogóle nielegalne? czego ja mogę od
          niego oczekiwać? czy w ogóle mam prawo cokolwiek od niego przyjąć? rozpad
          takiego związku, gdyby w ogóle do niego doszło, jest raczej gwarantowany, nie?
          a w ogóle to chyba zrobiłabym mu krzywdę, nie? boże oc ja mam robić.
          w dodatku sama nie wiem czego chcę - aktualnie jestem w związku z facetem (dla
          odmiany) starszym ode mnie o lat 14. i on za miesiąc ma się do mnie wprowadzić,
          wszystko już nagrane, łącznie z jego przeniesieniem "zawodowym" do mojego
          miasta, a ja myślę o tym 16latku! w dodatku mój facet się domyśla, a w każdym
          razie wyczuwa, że "ochłodłam" w stosunku do niego, i jest zazdrosny i
          zdołowany. totalnie nie wiem co mam robić. czy jest jakiś sposób, żeby
          dowiedzieć się, czego właściwie się chce? bo ja nie wiem! to okropne.
    • brateczka Re: Młodszy facet 04.10.04, 22:42
      jeśli kochasz- walcz!! mój był 12 lat młodszy- kochałam, nie walczyłam, teraz
      żałuję...ale pozostały nam piękne wspomnienia, które nie pozostały po starszych
      facetach!! nie dajcie się zwariować opowieściom o młodszych, niedojrzałych
      facetach- szczęście nie zależy od wieku. powodzenia!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka