17lipiec1976
15.08.05, 16:26
wczoraj mialam dola giganta, chcialam zasnac i juz nigdy sie nie obudzic.
zaczelam plamic tak jak zawsze kilka dni przed @. piata inseminacja nieudana.
dzis troche lepiej. zaczynam oswajac sie z mysla o in vitro. jutro zadzwonie
do kliniki i umowie sie z prof. niech zdecyduje czy jeszcze jedna IUI czy juz
in vitro. ja wolalabym in vitro. mam nadzieje, ze zdazymy zrobic je jeszcze w
tym roku. moze w listopadzie...
wlasnie zaczal mi sie urlop. jutro wyjezdzam do rodzicow na wies. moze to
dobrze mi zrobi. cisza, las, woda, mnostwo czasu na rozmyslania. tam nikt nie
wie o naszych staraniach.
pozdr
bardzo smutny lipiec...