Dodaj do ulubionych

Pierwsza praca syna

15.06.11, 11:16
Rozmawiałam właśnie ze znajomą i tak się zastanawiam jak jest u innych osób.
Otóż jej syn lat 19- znalazł pracę na wakacje, która zaczyna się od 6 rano. W związku z czym codziennie musi wstać za 10 piąta by się wyzbierać z domu i dojechać do pracy.
I jego mama codziennie rano budzi się o tej porze(dwie godziny wcześniej niż sama potrzebuje do swojej pracy), robi mu śniadanie i kanapki i wyprawia do pracy.
Syn ma ustawiony budzik przy łóżku, ale matka zawsze czuwa czy aby nie zaspał i go budzi.
Czy myślicie, że takie zachowania to norma?
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 11:19
      Fajnie ma chłopina - darmową służbę :]
    • pepsikola Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 11:29
      takie zachowanie to na pewno nie norma, bo nie kazda mama tak skacze nad synem.
      swoja droga fajna mama:) pierwsza praca syna, chlopaczek przed 20 wiec na pewno nie jest to jakies dziwactwo. widocznie mama nie ma co robic.
      smieszne to by ylo gdyby chlopak mial 30lat.
      • pepsikola Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 11:31
        dlugo ta mama nie wytrzyma wstawajac o 4? i idac do pracy:)))
        no coz niektore mamy takie sa. sa mamy opiekuncze i nadopiekuncze.a sa tez i takie, ktore w d..e maja swoje dzieci.
        • zemsta.blondynki Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 20:52
          ale nie wiadomo czy ta mama pracuje :)

          moja mama nigdy nie pracowała, a ja jestem jedynaczką, więc.. tak, tak, piąta rano czy dwunasta w południe, śniadanie zawsze miałam zrobione :) nie pochwalałam tego nigdy, bo jest to przesadne wyręczanie dziecka, ale moja mama zawsze była nadopiekuńcza :)

          no ale nie powiem, wygodne, cholernie wygodne to było :D
    • dzioucha_z_lasu Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 11:35
      Przegięcie.

      " Mama budzi Jasia rano:
      - Wstawaj synku, czas do szkoły!
      - Mamo, ale ja nie chcę, ja jeszcze pośpię...
      - Wstawaj, wstawaj synku, bo się spóźnisz
      - Ale mamo... Ja nie chcę... dzieci mnie nie lubią.... nauczyciele mnie nie lubią..
      - Trudno synku, musisz iść, w końcu jesteś dyrektorem.."
      • pepsikola Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 11:41
        mam 28lat a 19latek to dla mnie jeszcze dzieciak. za chwile to od przedszkolakow bedzie sie wymagalo pracy i samodzielnego utrzymywania sie://
        przegieciem by bylo gdyby mama tak pilnowala syna w wieku +25lat.
        • raohszana Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 11:58
          19 lat to stary koń już, a nie "dzieciak" - kanapek nie umie zrobić?
    • tygrysio_misio Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 11:44
      moja tez tak robila ;]

      pracowalam w wakacje podczas studiow juz... wstawalam kolo 5:30.. mama miala wtedy wolne ;]

      sek w tym, ze mama pacuje zmianowo i czasem sama musi wstawac o 5:30.. w zasadzie juz chyba nie potrafi wstawac pozniej i nawet jak pracuje wieczorem to tez wstaje bardzo wczesniej

      mowilam jej, ze nie musi, ze jestem duza i sama moge zobie zrobic kanapki... nawet kilka razy zrobilam wieczorem.. mama i tak wstawala i pila ze mna kawe ;].. pozniej do pracy wychodzil ojciec i mama miala dom dla siebie ;]

      dopiero po 2 tygodniach doszlo do niej, ze moze jednak sobie pospi skoro kanapki mam juz zrobione.. i czasem wstawala dopiero jak wstawal ojciec ;]

      mama wstawala bez budzika... po prostu z przyzwyczajnia o tej godzinie byla czujna i jak uslyszala, ze chodze po domu to nie mogla juz zasnac... wstawala jak zwykle

      kiedys sie nie obudzila... wieczorem uslyszalam: dlaczego mnie nie zbudzilas?... na moje:a po co? odpowiedziala: kanapki bym Ci zrobila... ;]

      nie wiem dlaczego mama tak miala... ale sama chciala, nie zmuszalam jej
    • piotr-wwa Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 11:46
      To chore.
      Jest dorosły. Ja wstawałem sam i sam robiłem sobie kanapki do racy w tym wieku. Kto go potem nauczy obowiązku? Pewnych rzeczy następujących po sobie?
      • black-sandra Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 11:55
        Mój brat juz w wieku 17 lat dorabiał sobie w wakacje i wstawał o 4 rano kanapki sobie robił wieczorem czasami ja mu zrobiłam jak mnie ładnie poprosił :) z budzeniem miał faktycznie problem ale wpadł na sposób - nastawiał sobie wieżę na budzenie i jak wybiła 4 00 to z wielkim hukiem budził sie cały dom a brat dalej spał :)
        Myślę , że zbyt nadgorliwe matkowanie może doprowadzić syna do całkowitego braku poczucia obowiązku a w pózniejszym czasie zaowocuje tym , że będzie tego samego oczekiwał od swojej żony , a wiadomo jak sie takie sprawy moga potem potoczyc .
        Wg mnie nie jest normalne zachowanie tejże mamusi .
        • piotr-wwa Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 12:56
          Jak najbardziej się zgadzam.
          O dorabianiu nie piszę - bo dorabiałem od drugiej klasy szkoły średniej (wyły praktyki szkolne - kto dobrze trafił i był dobry, to miał płatne). Wakacje, to standard, że pracowałem tam gdzie miałem praktyki i jak skończyłem szkolę, to od razu do pracy poszedłem i sam sobie opłacałem studia. Mnie żadna mama nie budziła i żadnych kanapek nie robiła.

          • maitresse.d.un.francais Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 21:02
            wyły praktyki szkolne

            rozumiem, że literówka, ale wyjątkowo ciekawa ;-)
    • gocha033 rozwiazanie problemu :) 15.06.11, 11:48
      szto za biezmyslowie :)))

      kanapki robi sie poprzedniego dnia wieczorem i kladzie do lodowki.
    • po-trafie Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 12:13
      e, nie dramatyzowalabym.
      Moze tak sie cieszy ze syn ma prace i ze mu sie chce tak wstawac, ze go wspiera i chce mu to uprzyjemnic chocby zrobieniem kanapek?
      Jak to sie utrzyma kolejne 3 lata, to wtedy zgroza, ale tak na starcie, w sumie, to czemu nie.

      Moj facet mimo ze nie musi tez wstaje przede mna, robi mi kawe, przynosi do lozka, budzi mnie, rozmawiamy chwile.. i ja ide do pracy a on dalej spac. tak zeby bylo milo :-)
      • 83kimi Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 12:22
        Ja robiłam sobie kanapki sama od 3 klasy podstawówki, mój brat nawet chyba jeszcze wcześniej, mama nam tylko wieczorem chleb kroiła, żebyśmy się nie zacięli, sami też nastawialiśmy sobie budzik i wstawaliśmy. I żeby nie było - moja mama wcale nie pracowała. Wstawała, gdy już poszliśmy do szkoły, za to jak wracaliśmy, czekał na nas obiad. I gdy mój brat wyjechał na stypendium, nie miał żadnych problemów, a mówił, że kolega, który mieszkał w pokoju obok nie umiał sobie nic zrobić do jedzenia, więc czasami mój brat gotował też dla kolegi.
        Z jednej strony to nic złego, jeśli tej kobiecie sprawia to przyjemność, to niech sobie wstaje, a z drugiej może w ten sposób wyrządzić synowi krzywdę - gdy zwiąże się on z jakąś kobietę, może być dla niego oczywiste, że kobieta powinna mu zawsze robić rano śniadanie itp. A wiele kobiet na takie matkowanie się nie zgodzi.
        • tygrysio_misio Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 13:03
          moze tez wyswiadczyc przysluge, bo bedzie zrownowazony psychicznie czujac wsparcie bliskich i sympatie

          co to za argument "ja mialam tak to tak najlepiej"... moze on bedzie mial o wiele lepiej w zyciu wszytsko ulozone niz Ty
          • 83kimi Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 13:24
            tygrysio_misio napisała:

            > moze tez wyswiadczyc przysluge, bo bedzie zrownowazony psychicznie czujac wspar
            > cie bliskich i sympatie
            >
            > co to za argument "ja mialam tak to tak najlepiej"... moze on bedzie mial o wie
            > le lepiej w zyciu wszytsko ulozone niz Ty

            Pewnie, że tak. Nie twierdzę, że u mnie w domu był najlepszy schemat. Chciałam tylko pokazać, że robienie wszystkiego za dziecko nie zawsze jest dobre. Może doprowadzić do sytuacji, że dziecko (czy potem dorosły człowiek) uważa, że takie coś należy mu się, a wcale się nie należy, to tylko dobra wola osoby, która to robi.
            >
            >
            >
            • tygrysio_misio Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 13:28
              w tym watku nie ma mowy o wszystkim... a jedynie o kanapkach
    • niebieski_lisek Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 12:47
      Moja mama przez całe liceum moje o brata budziła nas i szykowała śniadanie, a mogła wstawać o godzinę później. Pewnie robiłaby to dalej, ale wyjechaliśmy na studia. To było bardzo miłe z jej strony. Dziś z bratem oporządzamy się sami, także nie dramatyzowałabym że taki chłopak nie będzie potrafił ogarnąć się sam w dorosłym życiu.
      • 83kimi Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 13:02
        niebieski_lisek napisała:

        > Moja mama przez całe liceum moje o brata budziła nas i szykowała śniadanie, a m
        > ogła wstawać o godzinę później. Pewnie robiłaby to dalej, ale wyjechaliśmy na s
        > tudia. To było bardzo miłe z jej strony. Dziś z bratem oporządzamy się sami, ta
        > kże nie dramatyzowałabym że taki chłopak nie będzie potrafił ogarnąć się sam w
        > dorosłym życiu.

        Nie, pewnie, że nie musi tak być, że nie będzie umiał o siebie zadbać. Ale zdarza się, że rozpieszczony jednak, który nie umie sobie zrobić herbaty i to normalne nie jest. Ale nie można bronić matce robić synowi śniadania, jeśli sprawia jej to przyjemność.
    • berta-death Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 20:58
      Jak lubi to co w tym złego. Może tak się cieszy, że syn wreszcie zabrał się za jakąś robotę, że nie może się powstrzymać. Może mu współczuje, że zamiast korzystać z młodości to do roboty musi tak wcześnie wstawać i z litości wstaje razem z nim i robi mu kanapki? A może tak ma, że jest opiekuńcza w stosunku do domowników? Może dzięki temu czuje, że kontroluje życie rodzinne, ma na coś wpływ i jest potrzebna? Dopóki nikomu krzywda się nie dzieje, to niech sobie ludzie żyją jak się im żywnie podoba.
      • mariela1987 Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 21:15
        - współczuje matce i przyszlej żonie syna. Zrobi z niego kalekę. Ja znalam takiego 29-letniego kaleke ktorego mama budziła rano, robila kanapki a ten jak król sie rozsiadał, jadl i nawet po sobie nie sprzątnął... losie...Matki chowają nieudaczników i kaleki a potem niestety cierpią na tym żony owych chłopaczków albo same matki bo synus do 40 się nie wyprowadza z domu
        • olewka100procent Re: Pierwsza praca syna 15.06.11, 22:51
          albo wraca z powrotem do mamusi bo go żona pogoniła
        • mikimous886 Re: Pierwsza praca syna 18.06.11, 09:50
          To był twój chłopak czy kto? Bo ja bym nigdy tak nie wypowiedziała się o swoim byłym którego kochała niezależnie jaki by nie był. Nie ma ludzi doskonałych a decydując się na związek z kimś chce się zawsze poznać mocne i słabe strony drugiej osoby. Wiąże się to w pewnym sensie z obnażeniem siebie przed partnerem. Więc po co potem tak pisać. Jeśli wady partnera nam nie odpowiadają po prostu trzeba rozejść się ale ciągle mieć szacunek dla tej drugiej strony. Następnym razem nie wiąż się z kimś kogo nie kochasz. A to czy chłopak chce się wykazywać w kuchni czy nie to inna sprawa.
    • miau_weglowy Re: Pierwsza praca syna 18.06.11, 09:59
      w mojej rodzinie nie, no ale ja slucham metalu (metal to tez MUZYKA, jakby sie kto pytal), wiec my nie jestesmy normalni
    • sabriel Re: Pierwsza praca syna 18.06.11, 10:05
      Tak, u matek synów jak najbardziej normalne. A później tak obsługiwany przez mamunie chłopak ma takie same oczekiwania od żony/partnerki żeby mu wszystko pod gębę podstawiać. Sorry, to nie jest małe dziecko, które wymaga obsługi.
    • blue.basmati Re: Pierwsza praca syna 18.06.11, 10:12
      Szok!!!
      • e-no-kolego Re: Pierwsza praca syna 18.06.11, 10:46
        każdemu co kto woli. No niech mama nacieszy się swoim synkiem bo za parę lat niczego od niej nie będzie chciał. :)
    • jan_hus_na_stosie Re: Pierwsza praca syna 18.06.11, 13:02
      Póki nie poszedłem na studia moja mama robiła mi śniadania, nawet wtedy gdy nie musiała iść do pracy :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka