Dodaj do ulubionych

nie wypada

20.06.11, 02:18
Czy 55 letniej kobiecie wypada chodzic w dresach po ulicy cale zycie, albo w szarozielonej kurtce, bo "nie przywiazuje uwagi do ubioru"? Szkoda jej pieniędzy na ubrania.
Ale pomijając to wszystko wygląda... niegodnie. Przyzwyczajona do robienia makijażu nie pokaże się bez niego na ulicy, bo uważa, ze to wstyd się pokazywać w TYM wieku bez korektora czy pudru, ale co do swojego ubioru juz tak nie jest...
Do tego ludzie jej nie szanują, bo jak widza takiego obdarciucha, to robią się.. niemile bezpośredni..
To jest tez kwestia braku szacunku do siebie.. Do swojego ciała. Ale przecież za to sie płaci wysoką cenę, bo ktoś mniej sytuowany od ciebie, albo bez szkoły, ale ubrany porządnie wypada lepiej niz ty. Lepiej sie prezentuje, poważniej się go traktuje, wyżej ocenia. A to tylko dlatego, ze od lata do zimy nie lazi w tym samym, kupionym w używanej odzieży ubiorze..
Obserwuj wątek
    • rerecuma Re: nie wypada 20.06.11, 02:19
      uwagi i wagi..
    • rerecuma Re: nie wypada 20.06.11, 02:19
      uwagi i wagi..
    • piataziuta Re: nie wypada 20.06.11, 11:39
      normalka
      w Polszcze człowieka szanuje się tylko za status, a ze statusem najłatwiej się obnosić za pomocą ubioru
      nie ubierasz się = jesteś głupi wsioch, gorszy ode mnie, więc można cię poniżać


      • sweet_pink Re: nie wypada 20.06.11, 14:23
        Moim zdaniem to nie do końca kwestia statusu...idź do lumpeksu i poprzyglądaj się kupującym tam kobietom...jedne wyglądają (w sensie stroju) jakby wyszły z okładki elle, inne wyglądają na normalnie schludnie ubrane, a jeszcze inne jak żebraczki. Te same możliwości finansowe efekt zupełnie inny. (wiem o czym pisze, bo jestem ubrana 80% by lumpeks).

        Przez to jak się ubieramy pokazujemy innym:
        a) swój szacunek do siebie samego - nie dbasz o siebie=nie szanujesz sam siebie=nie uważasz sam siebie za wartego szacunku= to i ja Cię szanować nie będę
        b) swój szacunek do otoczenia - nie ubierasz się stosownie do miejsca do którego się wybierasz=nie szanujesz ludzi których tam spotykasz, w tym mnie=nie szanuję Cię vice versa

        Zupełnie innym tematem jest pogarda dla ludzi żyjących w nędzy, którzy nie mają możliwości ubrać się odpowiednio, a czym innym jest pogarda dla niedbałości o odpowiedni strój.
        • marina.sy Re: nie wypada 20.06.11, 15:00
          Niby tak, ale... Mam koleżankę, wykształconą, inteligentną, o niesamowitej wiedzy i pracująca na dość szacownym stanowisku i w związku z tym zarabiającą bardzo dobrze. Ale kompletnie nie potrafi sie ubrać. Zwykle wygląda tak, jakby garderobę skompletowała z szafy babci i darów dla biednych i co najgorsze - jest niereformowalna. I teraz, czy należy ją szanować, bo jest inteligentna, mądra, dobrze wychowana i kulturalna, czy nie szanować, bo wygląda jak fleja i nawet jak się stara ubrać odpowiednio do sytuacji, to zwykle jej to nie wychodzi.
          • sweet_pink Re: nie wypada 20.06.11, 15:15
            Co innego jest założyć do biura niemodną garsonkę czy spódnicę z bluzką po prababce, a co innego przyjść do pracy w dresie ;) Uważam, że "w dupie mamizm stroju" spokojnie daje się odróżnić od braku umiejętności ubrania się.
            Niestety twoja koleżanka może mieć problemy przez robienie złego pierwszego wrażenia i niestety trafi na takich którzy odbiorą ją dokładnie tak jak opisałam. Przykre, ale cóż, za niereformowalność w różnych tematach płaci się różne ceny.
            • marina.sy Re: nie wypada 20.06.11, 15:32
              To nie jest ani garsonka po babci, ani dres, raczej spódnica na gumce i szarobury sweterek. Moją koleżanka robi fatalne pierwsze wrażenie. Ja zdaję sobie z tego sprawę, ona nie, mimo że zostało jej to juz powiedziane. "Problem" w tym, że po owym pierwszym wrażeniu, kiedy sie odezwie, wszelkie wątpliwości zostają rozwiane i nikt nie daje jej odczuć, że nie jest godna szacunku, może dlatego też nie dostrzega wrażenia, jakie sprawia na pierwszy rzut oka.
              Przykre jest to, że niektórzy uważają, że tylko za strój można szanować lub nie człowieka.
              • sweet_pink Re: nie wypada 20.06.11, 16:03
                No sorry life is brutal, ale jak widzimy kogoś właśnie pierwszy raz na oczy to całe nasza startowa o nim opinia jest pochodną wyglądu czy zapachu bo to jedyne dane jakie mamy. Nasz mózg automatycznie kategoryzuje ludzi po tym jak wyglądają na bardzo podobnej zasadzie jak odróżnia jabłka od gruszek. Do każdego kategorii są też przypisane odruchy, którymi mniej lub bardziej świadomie zapewniamy sobie bezpieczeństwo/optymalizujemy zachowanie w danej sytuacji...wystarczy sobie przypomnieć jak się samu zachowuje/analizuje sytuacje jak do autobusu wsiada 3 panów z szalikami klubów piłkarskich, albo jak otwieramy drzwi akwizytorowi.
                O ile na gruncie zawodowym, czy koleżeńskim nikt się na pierwszym wrażeniu nie zatrzymuje, tylko poznaje osobę dalej i decyduje co się o niej na prawdę uważa, czy dana osoba budzi szacunek. O tyle spotykamy się na co dzień z masą ludzi, którzy na pierwszym wrażeniu się zatrzymują, bo zwyczajnie ciężko codziennie setki ludzi oceniać głębiej.
                • marina.sy Re: nie wypada 20.06.11, 16:19
                  Jasne, zdaję sobie sprawę, że pierwsze wrażenie to po prostu pierwsze wrażenie i jakie to funkcje spełnia, a swoim ubiorem często wyrażamy szacunek dla ludzi, sytuacji czy miejsca. Jednak pisanie, że ktoś nieodpowiednio ubrany nie zasługuje na szacunek jest wyjątkowo płytkie.
                  • sweet_pink Re: nie wypada 20.06.11, 16:40
                    Pisanie prawdy nie jest płytkie. Źle się prezentujesz - w większości przypadków nie dostaniesz szacunku w płytkiej relacji gdzie jesteś klasyfikowany na podstawie wyglądu. To czyste fakty.
                    Płytkie to jest klasyfikowanie ludzi po wyglądzie, zasobności portfela i opierania się na stereotypach w relacjach, które ze względu na charakter owej relacji powinny być głębsze niż z ekspedientką w kiosku.
                    • marina.sy Re: nie wypada 20.06.11, 18:51
                      Pisanie TWOJEJ "prawdy". Pierwsze wrażenie a szacunek do człowieka, to dwie różne sprawy. Na podstawie mojego wyglądu ktoś może mnie nie polubić, uznać, że jestem brzydka, krzywa gruba czy odwrotnie, a nie, że zasługuję na szacunek lub nie.
                      • sweet_pink Re: nie wypada 21.06.11, 10:36
                        To nie jest jakaś moja prawda tylko empiria, porozmawiaj sobie z kimś kto pracuje w jakimś sektorze usługowym i ma na co dzień kontakt z setkami petentów. Wszystko było by pięknie gdyby ludzie się szanowali wszyscy z założenia...ale tak nie jest, ludzie tak nie postępują i gro z nich po pierwszym wrażeniu ocenia czy ktoś zasługuje na szacunek czy nie i te sprawy są powiązane. Może Ci się to nie podobać, możesz to uznawać za płytkie, głupie czy jakiekolwiek chcesz...co nie zmienia tego, że twój wpływ na to co inni (zwłaszcza obcy) ludzie robią lub myślą jest znikomy...i jest jak jest (też nie uważam że jest to fajne).
                        • marina.sy Re: nie wypada 21.06.11, 11:02
                          Nie jest tak, jak piszesz. Wszystko zależy od człowieka. Jeden będzie cię szanował dopiero jak podjedziesz najnowszym mercem, inny nawet jeżeli przyjdziesz w rozciągniętym swetrze. Jeżeli były robione na ten temat badania, to proszę o link. Na razie jednak jet to tylko TWOJA empiria, na którą zapewne rzutuje TWOJE podejście.
                          • simply_z Re: nie wypada 21.06.11, 11:18
                            nie wiem czy jestes zaslepiona ale nie jest to tylko opinia Pink ale i moja, Reguly sa takie jakie sa ,nikt nie mowi o wkladaniu na siebie luksusowych marek ale wazne jest aby stroj byl czysty ,schludny i wygladal porzadnie oraz byl dopasowany do wieku tej osoby,. wybacz ale dla mnie kobieta w srednim wieku nosza dres w jakis paskudnych kolorach wyglada fajnie na dzialce ale nie na ulicy czy zalatwiajaca prace w urzedzie, Nie wyobrazam sobie ,zeby moja mama tak sie ubierala. to po prostu swiadczy o braku szacunku dla drugiego czlowieka. Dziwi to tym bardziej ,ze jednak za czasow mlodosci tej pani przywiazywano wieksza wage do ubioru niz teraz ,wiec albo ma cos nie tak z psychika ,moze jakies kompleksy albo po prostu w domu nikt sie tym nie przejmowal ,mozliwe rowniez ,ze jest totalnym bezgusciem i jej dom rowniez jest tak ehm zadbany. Gdyby moja matka czy siostra tak sie ubieraly ,powiedzlaabym wprost sorry mamo ,siostro ale wygladasz w tym fatalnie i zmien to bo wstyd mi jest pokazywac sie z toba publicznie.
                            • kalllka Re: nie wypada 21.06.11, 11:30
                              przepraszam ze wtracam, ale zdaje nadinterpretacja jest uznawanie wlasnego gustibusa (mody) za regule.
                              prosta zasada natomiast jest, nie kategoryzowanie regul tak wg ras- kolorow( skory )jak dwa- podgladow (majtek;)
                              • simply_z Re: nie wypada 21.06.11, 11:41
                                acha czyli jak zobaczysz pania w slusznym wieku w dresie na swoim slubie to tez nie bedziesz kategoryzowac? ;)
                                oj jaka poprawnosc.
                                • kalllka Re: nie wypada 21.06.11, 12:49
                                  simple:)
                                  ma sie styl, mimo czy podczas wlozenia dresow i wrozenia fusow (z herbaty) oraz tzw a propo, rychlego slubu. gust jest tylko sposobem ubierania sie w mysli.
                                  wierze wiec, ze dalabys rade przelknac, nawet gdyz ona w slusznym wieku bylaby w garsonce i kapeluszu z Ascot oraz z torba z suku.
                                  kategoryzowac nie chce -albowiem wychowana jestem iz bikos jest tylko polska specialite' de la maison i zawsze sprawdzam w slowniku co dla kogo znaczy.
                                  • simply_z Re: nie wypada 21.06.11, 13:30
                                    ma sie styl, mimo czy podczas wlozenia dresow i wrozenia fusow (z herbaty) ora
                                    > z tzw a propo, rychlego slubu. gust jest tylko sposobem ubierania sie w mysli.
                                    > wierze wiec, ze dalabys rade przelknac, nawet gdyz ona w slusznym wieku bylaby
                                    > w garsonce i kapeluszu z Ascot oraz z torba z suku.
                                    > kategoryzowac nie chce -albowiem wychowana jestem iz bikos jest tylko polska
                                    > specialite' de la maison i zawsze sprawdzam w slowniku co dla kogo znaczy.
                                    przepraszam ,czy ty dawno mieszkasz poza Polska?
                                  • best.yjka Re: nie wypada 21.06.11, 17:09
                                    Nie mogę się nie zgodzić. Pamiętam moje pierwsze kroki na obczyźnie 6 lat temu :)
                                    80 % polaków, chodziło po ulicach i pokazywało palcem - "ty (tu lekkie trącenie łokciem), zobacz co on/ona na siebie założyli". Głośny komentarz. Wstyd było się odezwać w języku polskim. Tak wyglądało wejście Polski do EU :(
                                    Polskie kompleksy.
                                    • best.yjka Re: nie wypada 21.06.11, 17:18
                                      I jeszcze dodam. Urzędasy ubrane w luźne ciuchy, T-shirty, sweterki. Uprzejmi, pomocni i kompetentni. Nie wyobrażam sobie, żeby w jakimkolwiek polskim urzędzie ktoś się poświęcił i zrobił ksero mapy, lub wydrukował z googlemap. " Wie pani, ja nie mogę pani pomóc, ale wiem gdzie pani pomogą. Ta instytucja nazywa się tak, a tu jest mapka jak ma pani dotrzeć. Życzę powodzenia i miłego dnia"
                                      Życzę takiej obsługi petentom w PL.
                              • sweet_pink Re: nie wypada 21.06.11, 12:03
                                Jeśli doświadczasz w swoim życiu tego, ze ludzie nie kategoryzują to tylko szczerze zazdrościć doświadczeń. Też bym wolała nie być na pierwszy rzut oka kategoryzowana np po tym, że mam pryszcze. Niestety zasada o której piszesz jest niestety raczej bardziej pobożnym życzeniem niż regułą.
                                Po za tym co do stroju to nie chodzi o gust czy modę, tylko o pewne normy pt dres to ubranie do klubu sportowego, bikini jest na plażę, a suknie wieczorowa do opery.
                                • marina.sy Re: nie wypada 21.06.11, 13:05
                                  Ale o czym Ty w ogóle piszesz? Oczywiście, że wszyscy ludzie kategoryzują. Ale kategoryzacja odbywa się, jak widać przynajmniej u niektórych, na zasadzie: ten ktoś jest atrakcyjny/miły/lubię go/wzbudza moje zaufanie itp i cały wachlarz przeciwieństw. Chyba, że dla Ciebie ktoś, kogo nie lubisz albo nie uznajesz za atrakcyjnego z automatu nie zasługuje na szacunek. Czy uważasz, że to, że masz pryszcze powoduje u ludzi, że nie mają dla Ciebie szacunku czy raczej że uznają Cię za nieatrakcyjną?
                                  Co do stroju, to uważasz, a propos niedawnej dyskusji na forum, że Herbuś nie zasługuje na szacunek, bo pokazała się w mieście w bardzo krótkich szortach, które są strojem plażowym, ewentualnie w zestawieniu ze szpilkami strojem "na ulicę"?
                                  • kalllka Re: nie wypada 21.06.11, 13:28
                                    nie wszyscy ludzie kategoryzuja, gdyz nie posiadaja pryszczy.
                                    czy teraz marino, dotarlo do Ciebie, ze Twoj gustibus to tylko [ ] sposob myslenia?

                                  • sweet_pink Re: nie wypada 21.06.11, 14:03
                                    Możesz wrócić do samego początku moich wpisów przeczytać o tym co i dlaczego powoduje znalezienie się u ludzi w kategorii "nie trzeba szanować".
                                    To czy ktoś zasługuje na szacunek czy to rozmyślam tylko w zakresie bliższych, istotnych relacji (i przyjmuję zupełnie inne kryteria), w płytkich (bo o nich jest ten topik) się nie zastanawiam nad szacunkiem czy jego brakiem tylko stosuje zasady s-v.
                                    Tak zdarzyło mi się, że jestem traktowana z góry, bez szacunku bo się niektórym ludziom pryszcze kojarzą z brudem, zaniedbaniem itp. (na szczęście nie tak wielu ludziom jak strój).
                                    Pani Herbuś nie rozpatruję w kategoriach szacunku bo nie mam z nią kontaktu...gdyby przyszła w takim stroju gdzieś gdzie byłabym gospodarzem a okazja była by "nieszortowa" (pogrzeb/rozmowa o pracę/wesele) itp to bym ją wyprosiła i owszem nie miałabym za grosz szacunku do owej pani.
                                    • marina.sy Re: nie wypada 21.06.11, 14:21
                                      W tym momencie, wg mnie, trzeba odróżnić dwie rzeczy: "zachowanie" wyrażone przez strój i sam strój. Jeżeli ktoś przyjdzie w samych gaciach na pogrzeb, to jest to lekceważenie ludzi i sytuacji i można go wyprosić. Natomiast jeżeli ktoś przyjdzie w sukni balowej na grilla to też trzeba ją wyprosić i nie szanować? Przecież to okazja "niebalowa".
                                      Jeżeli ktoś celowo okazuje nam brak szacunku poprzez swój strój, to racja, nie musimy się przejmować szacunkiem do niego, ale tu bardziej chodzi o zachowanie, nie o strój sam w sobie. Nie widzę jednak powodu dla którego nie należy szanować człowieka tylko dlatego, że chodzi w starych łachach.
                                      • sweet_pink Re: nie wypada 21.06.11, 14:53
                                        Ja nigdzie nie napisałam co należy czy nie należy, bo się nie uważam, za autorytet mówiący ludziom co mają robić...ja komentuję to co ludzie robią.
                                        Założenie sukni balowej na grilla to takie samo lekceważenie ludzi i sytuacji jak szorty na pogrzebie i tak samo jak dres w urzędzie czy na spotkaniu biznesowym. Nie wiem jak chcesz rozróżnić strój od zachowania.
                                        • marina.sy Re: nie wypada 21.06.11, 15:07
                                          Tak jak to opisałam wyżej. Jeżeli ktos idzie w szortach na pogrzeb to zapewne zdaje sobie sprawę, że może tym wyrządzić komuś przykrość. Jeżeli nie, to raczej należy się mu współczucie. Natomiast nadal nie widzę powodu, dla którego mam nie szanować jakiejs kobiety, która w dresie poszła po zakupy, nieważne czy występuję w roli ekspedientki, innej klientki czy obserwuję to z boku. Nie widzę też powodu, dla którego mam nie szanować kobiety, która poszła w dresie do jakiegoś urzędu. Mogę pomyśleć, że nie znalazłabym z nią wspólnego języka, że nie zna zasad sv itp, ale to nie wpływa na szacunek do niej jako człowieka.
                                          • sweet_pink Re: nie wypada 21.06.11, 15:29
                                            Wiesz ja Ci nie mówię czy masz ją szanować, czy nie szanować...ja tylko wskazuję że ludzie maja takie systemy myślenia, że osoba idąca do sklepu/urzędu w powyciąganym dresie przez swój strój zwiększa szansę na bycie potraktowana bez szacunku i tyle...ludzie nie poświęcają zazwyczaj temu refleksji i działają automatycznie, co już tłukłam kilka razy i więcej mi się nie chce. Ty mówisz o wyższych sprawach zasługiwań na szacunek i refleksji, a ja o życiowych płytkich faktach takimi jakie są.
                                            • marina.sy Re: nie wypada 21.06.11, 15:46
                                              Mnie się też już nie chce. Próbuję tylko powiedzieć, że wbrew Twoim wyobrażeniom nie wszyscy działają w taki sam sposób. Dodatkowo strój to tylko część komunikatu przekazywanego w pierwszym wrażeniu. A to czy kogoś potraktuje się bez szacunku zależy bardziej od poziomu i kultury traktującego, a nie traktowanego czy jego dresu.
                                              • sweet_pink Re: nie wypada 21.06.11, 16:00
                                                Nigdzie nie pisałam że wszyscy.
                                    • simply_z Re: nie wypada 21.06.11, 14:22
                                      szkoda czasu na dyskusje pink ,do niektorych nic nie dociera.
                                      • marina.sy Re: nie wypada 21.06.11, 14:25
                                        Hahahaha słodka jesteś tępotko. Nie pomyślałaś, że do ciebie nic nie dociera?
                            • marina.sy Re: nie wypada 21.06.11, 13:12
                              Powiedz mi, dlaczego kiedy rozmawiam z pink wcinasz się w tak agresywny sposób? Nie mam nic przeciwko wcinaniu się, ale przede wszystkim na temat i w odpowiedniej formie. Jeszcze nie widziałaś jak się ubieram, więc nie widzę powodu, dla którego miałabyś pisać w ten sposób.
                              • simply_z Re: nie wypada 21.06.11, 13:29
                                czy to bylo do mnie? , jesli do mnie to odpowiadam ,ze jest to forum otwarte ,wiec zakladam ,ze moge brac udzial w dyskusji. Jesli ci to przeszkadza to wypowiadaj sie na forum zamknietym lub wymieniaj maile. Po drugie nie wiem ile masz lat ale zakladam ,ze wiecej niz 15. Rozumiem ,ze bunt jest fajny ale zakladasz jakis post o kobiecie ,ktora nosi tylko dresy i mimo ,ze ma mnostow cudownych cech jest traktowana gorzej ,a tak nie powinno byc. Pink i ja zgadzamy sie ,ze nie powinno tak byc ale tlumaczymy ci bardzo cierpliwie ,ze powiedzenia jak cie widza tak cie pisza-przy czym odnosi sie ono do stroju odpowiedniego do okazji ,a nie do wygladu ,koloru skory ,wlosow ,oczu itd. -jest zakorzenione w naszej i nie tylko kulturze. Nie tylko w naszej ,poniewaz do Meczetu nie wejdziesz wydekoltowana ,a do kasyna w Monako nie wpuszcza cie inaczej jak tylko w stroju wieczorowym. Niestety w jakis dziwny spsoob odbierasz to jaki atak na siebie i te kobiete ,nie wiem ,moze to jestes ty?
                                mnie naprawde nie obchodzi czy 50latka nosi szate pokutna ,kolczuge ,dres ,figi w slonie itd, mowie tylko ,ze niech sie nie dziwi ,ze moze byc traktowana gorzej przez obsluge w sklepie -czy udzielilam ci wyczerpujacej odpowiedzi¡
                                • marina.sy Re: nie wypada 21.06.11, 13:51
                                  Dobra, stosując twoją metodę odpowiem w ten sposób: Jesteś głupia, ślepa czy tylko czytać ze zrozumieniem nie potrafisz? Zakładając, że skończyłaś chociaz podstawówkę to tę ostatnią umiejętność powinnaś opanować chociaż w stopniu podstawowym, więc pokaż mi w którym miejscu zabroniłam ci wypowiadać się na forum.
                                  Po pierwsze, nie ja założyłam temat i nie wiem kim jest kobieta w dresie, ale idąc tokiem twojego rozumowania, niewykluczone, że chodzi o ciebie. Po drugie, tłumaczyć to możesz swojej mamusi, która nieodpowiednio się ubiera. Mam wrażenie, że wymieniałam z pink jakieś poglądy czy opinie, ale nagle zjawiłaś się ty i zrobiło się, że "pink i ty" razem coś mi tłumaczycie. To może teraz ja wytłumaczę tobie po raz kolejny, że wypowiadasz się nie na temat, bo "pink i ja" rozmawiamy o tym, czy ze względu na strój można kogoś nie szanować, a nie jak ubrać się do kasyna i czy w krótkiej spodnicy wpuszczą mnie do meczetu.
                                  Z tego, że jest cała masa takich indywiduów jak ty, którzy nie szanują ludzi przez rozciągnięty sweter to ja sobie doskonale zdaję sprawę, ale to nie znaczy, że wszyscy kierują się takimi przesłankami, to po pierwsze. Po drugie, jeżeli ktoś prywatnie kimś nawet by gardził, a jest w pracy, to ma obowiązek traktować takiego klienta jak pozostałych, bo inaczej szef powinien polecieć mu po pensji albo wywalić na zbity pysk. Zrozumiałaś czy jeszcze coś ci wytłumaczyć?
                                  • simply_z Re: nie wypada 21.06.11, 14:19
                                    że wszyscy kierują się takimi przesłankami, to po pierwsze. Po drugie, jeżeli k
                                    > toś prywatnie kimś nawet by gardził, a jest w pracy, to ma obowiązek traktować
                                    > takiego klienta jak pozostałych, bo inaczej szef powinien polecieć mu po pensji
                                    > albo wywalić na zbity pysk. Zrozumiałaś czy jeszcze coś ci wytłumaczyć?

                                    chyba dodam cie do mojej niezbyt dlugiej listy nickow z ktorymi nie dyskutuje przez ich wrodzone chamstwo' to takie polskie nie? zalozyc glupi watek ,nie zgadzac sie z wypowiadajacymi osobami i na koniec puscisc wiazanke.
                                    no wiec tepa dupo sama sie prosisz:) bye
                                    • marina.sy Re: nie wypada 21.06.11, 14:24
                                      Ależ proszę bardzo. Po raz kolejny udowadniasz swoją głupotę, ale twoja sprawa.
                                      Nie ja zakładałam wątek.
                                      Jeżeli chamsko mnie atakujesz i dziwisz się chamstwu w odpowiedzi, to jesteś jeszcze głupsza niż myślałam. To TAKIE POLSKIE, nie?
                                    • catleen Re: nie wypada 21.06.11, 15:10
                                      > chyba dodam cie do mojej niezbyt dlugiej listy nickow z ktorymi nie dyskutuje p
                                      > rzez ich wrodzone chamstwo' to takie polskie nie? zalozyc glupi watek ,nie zgad
                                      > zac sie z wypowiadajacymi osobami i na koniec puscisc wiazanke.
                                      > no wiec tepa dupo sama sie prosisz:) bye

                                      siebie tez dodalas do tej listy ? :D
                                      • simply_z Re: nie wypada 21.06.11, 16:15
                                        >
                                        > siebie tez dodalas do tej listy ? :D
                                        tez chcesz sie na niej znalezc? -pls nie odpowiadaj oszczedzaj lasy
        • kokosowe.noce Re: nie wypada 21.06.11, 16:06
          To jest wlasnie problem Twoj i ludzi ktorzy sie z tamtej baby nasmiewaja i ja ponizaja, czyli przyrownywanie dbania o siebie do tego jak sie czlowiek ubiera. Jesli nie mozesz zrozumiem, to uwierz chocoaz, ze dbac o siebie mpzna na tysiac innych sposobow. I nie mozna powoedziec o tej osobie ze o siebie nie dba, tylko na podstawie teho ze zle sie ubiera. Ppdobnie szanowanie otoczenia, w ktorym sie przebywa to nie tylko, i nie w glownej mierze, ubior. Takie myslenie jest pozostaloscia z naszej wiejsko-katolickiej przeszlosci: niedIela, kosciolek, do ktorego trzeba sie odpier... W najlepsze ciuchy. Bo co sobie sasiedzi pomysla, a panu bogu nalezy sie "szacunek", ktorego niczym innym nie umiem okazac ( nawet nie rizumiem o co teges?) wiec sie odwale zeby jemu i sasiadom POKAZAC jak bardzo jestem wierzaca.
    • marzeka1 Re: nie wypada 20.06.11, 20:49
      Nikomu nie wypada łażenie w dresie po ulicy, bo to strój sportowy na gimnastykę, połażenie po lesie, na biwak.
      • catleen Re: nie wypada 21.06.11, 15:26
        a nie daj bogini ktos by chcial jogging na miescie uprawiac
        do lasu z takim !!
      • kokosowe.noce Re: nie wypada 21.06.11, 16:11
        Zapomnialas dodac, ze mowisz o Polsce. W innych krajach jakos wypada, ludzie nie czuja potrzeby strojenia sie, a kasy maja wiecej niz Polacy. I nikt sie z nich nie nasmiewa i (lo dziwo!) wcale nie wygladaja zle.
        • simply_z Re: nie wypada 21.06.11, 16:18
          no ja tam nie wiem ,jakos nie widzialam ,zeby na wazne okazje ktos ubieral sie w dresy czy w ogole ,zeby kobieta w pewnym wieku miala niechlujny stroj. Oczywiscie nie mowie o Angolach ,bo to inna kategoria bezguscia.
          • miau_weglowy Re: nie wypada 21.06.11, 17:10
            wyscie na ulice=wazna okazja?
            • best.yjka Re: nie wypada 21.06.11, 17:55
              Zakupy w osiedlowym markecie, to najlepsza okazja do "pokazania się". Najlepsze z szafy się wyciąga. A co? Niech sąsiadki zzielenieją z zazdrości :P
      • sumire Re: nie wypada 21.06.11, 16:25
        a jeśli do tego lasu muszę iść przez miasto, to co?...

        rety, jak miło nie przejmować się tym, czy kogoś kole w oczy mój dres.
        • kokosowe.noce Re: nie wypada 21.06.11, 16:29
          Ja mysle, ze to jrszcze tez maly polski kompleks z czasow discopolo. Dres? Ja nie, ja nidgy, to okropne, co za bezguscie. Bo wtedy wszyscy ;)
          • sumire Re: nie wypada 21.06.11, 16:41
            to też. ale my w ogóle boimy się prezentować luźno. to doskonale widać w podróży - łatwo zgadnąć, jakiej narodowości jest dziewczyna, która do samolotu wsiada w 10-centymetrowych szpilkach, bufiastej bluzeczce i pełnym makijażu.
        • kokosowe.noce Re: nie wypada 21.06.11, 16:37
          A jeszcze zapomnialam, ze mialam cos o lesie, dkatego odp na ten post wcisnelam ;) czemu tam pozwalaja niektorzy chodzic innym w dresach? Np takiej mnie czy sumire, a na ulicy juz nie? Bo wypada-nie wypada? Czy jakis inny powod, moze chodzi o nasze zdrowie i sie martwicie?
          Kimze niekyorzy sa ze ueazaja sie za wyrocznie tegoco wypada a co nie. Nie mierzcie wszystkich wlasna miara. Mnie np nie wypadaloby w ogole wyjsc z domu gdybym byla taka wredna jedza co to mnie potem, swoja sasiadke, obgaduje na forach i rozklada na czynniki pierwsze MOJ wyglad I MOJ wyraz szacunku badz jego braku do siebie samej. A ona wycjodzi i jeszcze sadzi ze wypada.
    • miau_weglowy Re: nie wypada 21.06.11, 17:12
      skad Ty sie wzielas w ogole?
    • best.yjka Re: nie wypada 21.06.11, 18:02
      O ile zrozumiałam pytanie zawarte w poście, pisane "pół-chińszczyzną". To nie.
      Polskie kompleksy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka