Gość: sowa068
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.06.11, 21:17
jestem kilkanaście lat po ślubie i ciągle borykam się z brakiem zrozumienia, szacunku ze strony męża. Bo przecież nie jestem jak kubek, do którego można wlać wszystko, każde pomyje, bo potem łatwo wymyć i po sprawie - kubkowi jest wszystko jedno... Mąż mówi mi, co powinnam czuć, wyśmiewa moje własne odczucia. W towarzystwie potrafi mnie upokorzyć; bronię się, ale żal zostaje, zwłaszcza że on nie widzi problemu. Nie zdradza mnie, ale wobec obcych kobiet jest idealny, ujmująco grzeczny, nastawiony na słuchanie; tylko ja nie mogę tego doświadczyć. Dlaczego z nim jestem? sama nie wiem.