Gość: już nie mogę
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.06.11, 15:30
mam chęć się zabić! nie daję już rady! Ze wszystkimi problemami, a mam ich tyle, że nie jestem już w stanie ich udźwignąć, jestem sama. Próbowałam rozmawiać z mamą, myślałam, że mnie wesprze, powie, że wszystko będzie dobrze. Nic z tego, mówi, że sama jestem sobie winna( prawda) i że powinnam była postąpić inaczej, że ona by postąpiła inaczej, że skoro chcę dalej robić jak robię to trudno. I tak nie wie o wszystkich moich problemach. Jest typem twardej wymagającej kobiety, twierdzi, że wbrew sobie nie będzie mnie po głowie głaskać i dawać złudnych nadziei. To co się wydarzyło i to co narobiłam w ostatnim czasie( tylko ja o tym wiem na razie) to wyłącznie moja wina. A ja wiem, że popełniłam mnóstwo błędów i ponoszę teraz ich konsekwencje.
Nie, nie popełniłam przestępstwa ale narobiłam głupstw, kilka spraw źle przeprowadziłam ze strasznymi dla mnie konsekwencjami.
Tyle, że nie daję już rady Nie mam już siły. Sytuacja mnie przerosłam, kłopoty się skumulowały, oprócz tego powoli rozwija się choroba, która prowadzi do kalectwa, nie myślę o tym Kłopoty bieżące mnie przytłaczają, chyba nie dożyję happy endu. Właściwie to jestem pewna, że happy endu nie będzie...mam dość.