Dodaj do ulubionych

Pani do usług

09.07.11, 22:05
jadę autem, stoję na światłach, z boku na chodniku stoi pani "do usług".
Czekam na zielone, kątem oka widzę : zgrabna, naprawdę ładna, lat z wyglądu 26.
Lubi ten sport ok, lubi pieniązki ok, jednak z takim wyglądem spokojnie znalazłaby sponsora/partnera i z pewnością dobre kieszonkowe. Ciekawe co kieruje, że stoi i obsługuje mając niezłe warunki wizualne. Możliwe, że totalna pustka w głowie, ale z pewnie nie przeszkadza to w zdobyciu sponsora.
Obserwuj wątek
    • zetka50 Re: Pani do usług 09.07.11, 22:10
      a te panie to mają tyle "tapety" na twarzy że zawsze będzie piękna ale z daleka :)
      Peruki też mają.
      • zamysleniee Re: Pani do usług 09.07.11, 22:17
        tapeta była, peruki nie było ale same rysy twarzy i figura naprawde niczego sobie.
    • pmorphy Re: Pani do usług 09.07.11, 22:13
      pewnie ma amanta alfonsa i robi to dla niego.
      • zamysleniee Re: Pani do usług 09.07.11, 22:19
        a może
      • encanto1960 Re: Pani do usług 09.07.11, 22:32
        Z miłości , bo ze strachu jesli Polka , to watpię.
    • zeberdee24 Re: Pani do usług 09.07.11, 22:29
      Sponsora to mają panie lat 26 po dobrych studiach z odpowiednimi warunkami. Takie co mają tylko warunki to akurat na ulice.
      • zamysleniee Re: Pani do usług 09.07.11, 22:34
        Studia nie są warunkiem aby mieć sponsora. Wygląd i warunki fizyczne to wyznacznik czy może czy nie może mieć. Ale co robi taka j/w na ulicy - zagadka.
        • encanto1960 Re: Pani do usług 09.07.11, 22:39
          Samarytanka, lubi dogadzać.
        • zeberdee24 Re: Pani do usług 09.07.11, 22:40
          Widać kobieta nie jest tak cenionym dobrem jakby się wydawało/
        • mallwia Re: Pani do usług 09.07.11, 22:52
          zamysleniee napisała:
          Ale co robi taka j/w na ulicy - zagadka.

          Jak to co? pewnie myje szyby albo sprzedaje gazety:)


          www.youtube.com/watch?v=hglVqACd1C8
          • leziox Re: Pani do usług 09.07.11, 22:55
            A nikt nie pomyslal ze pani zostala byc moze zaangazowana przez urzád miasta w celu upiekszenia wygládu skrzyzowania?
            • zamysleniee Re: Pani do usług 09.07.11, 23:08
              no powiem Ci, że to jest myśl z tym urzędem miasta!
              Jakby co w pełni im wyszła poprawa wyglądu skrzyżowania.
              • leziox Re: Pani do usług 09.07.11, 23:11
                Przypuszczam ze nawet taniej by wyszlo niz z jakimis wielkimi reklamami,wieszanymi na domach.
    • vandikia Re: Pani do usług 09.07.11, 23:13
      jak to co kieruje? kasa.
    • princessjobaggy Re: Pani do usług 10.07.11, 00:09
      Gdyby znalezienie sponsora bylo dla niej bardziej korzystne, pewnie dawno by go miala.
    • udawana Re: Pani do usług 10.07.11, 00:17
      No postać sobie już w spokoju nie można.
      • leziox Re: Pani do usług 10.07.11, 00:20
        Mozna,mozna.Ale sie inni denerwuja jakos tak.Podniecajá?
        • udawana Re: Pani do usług 10.07.11, 00:25
          Ja tam sobie stoję bez ogrudek
          • zamysleniee Re: Pani do usług 10.07.11, 00:29
            jak zdobisz dane miejsce stojąc to stój, i to jak najdłużej - faceci się ucieszą :D jak nie, to zmykaj szybko w stronę schronu ;)
          • encanto1960 Re: Pani do usług 10.07.11, 00:30
            Jeszcze tylko adres i cena.;-)
            • leziox Re: Pani do usług 10.07.11, 00:37
              Hehehe.To zdanie Musialo tutaj pasc.
    • policjawkrainieczarow Re: Pani do usług 10.07.11, 06:01
      u nas byla taka (nie wiem, czy jeszcze jest), ktora udawala panią usługową, a naprawdę była policjantką in disguise, łapiącą kierowców przekraczających prędkość.
    • grzeszna_marta Re: Pani do usług 10.07.11, 07:25
      skad wiesz ,że to była akurat pani do usług ?
      Miala cennik przy sobie ? Moze z kimś się umówiła ? ;-)
      Ostatnio sama miałam głupią sytuację umowiłam się z koleżanką , ze mnie zwinie z centrum zawsze to samochodem szybciej .Więc stoję i czekam , czekam i stoją a jej jak nie mam tak nie ma ale za to w przeciągu ok 30-40 minut ze 3 samochody chętnie się zatrzymały i czekały aż pewnie wsiadę ;/
      Masakra strasznie się poczułam .Nie byłam ani wyzywajaco umalowana czy tez ubrana powiem ,że raczej delikatnie acz elegancko jak to po pracy .
      A może to przez moje szpilki ? ;-)
    • grassant Re: Pani do usług 10.07.11, 09:13
      stoję na światłach, z boku na chodniku stoi pani "do usług".

      gdzie sa te światła?
    • lady.papryczka Re: Pani do usług 10.07.11, 10:38
      O słodka naiwności:) Chyba jesteś dziewczyną z dobrego domu, która o prostytucji wie z Pretty Woman. Otóż na ulicy ŻADNA kobieta nie stanie sama z siebie i na własne życzenie. A to dlatego, że cały ten biznes trzymany jest przez grupy przestępcze. Nie ma takiej możliwości, żeby panienka sobie po prostu wskoczyła w ciuszki seksowne i stanęła czekając na chętnych, bo błyskawicznie podjedzie pan, który jej na początek w miłych słowach przekaże ostrzeżenie, że robi źle i ma trzy minuty na zniknięcie z rewiru. Kolejne ostrzeżenie nie będzie już takie sympatyczne. Na ulicach dziewczyny są rozstawiane, zwykle nie dostają z tego żadnych pieniędzy, bo wszystko muszą oddawać. Pewnie, gdybyś zagadała z tą dziewczyną to okazałoby się, że po polsku mówi bardzo słabo. A gdybyś zajrzała pod jej ubrania to zobaczyłabyś kilka blizn i siniaków od tego "sportu", który rzekomo tak lubi.
      Dziewczyny, które chcą zarabiać na seksie rzeczywiście zwykle znajdują sponsorów, część pracuje w dobrych agencjach towarzyskich i nawet coś tam zarobią, choć nie taki majątek, jak się powszechnie sądzi. Te z ulicy czy pobocza drogi najczęściej zostały po prostu sprzedane i nie mają już innego wyjścia.
      • jael53 Re: Pani do usług 10.07.11, 10:56
        To raczej historia dla La Strady niż materiał na dowcipy.
        • lady.papryczka Re: Pani do usług 10.07.11, 11:00
          Owszem, ale jedna z drugą woli Pudelka na zmianę z forum przeglądać, żeby sobie ślicznej główki poważnymi sprawami nie zawracać, bo po co, jak można żyć pod kloszem i o niczym nie wiedzieć. Komentarze powyżej są jak dla mnie żenujące i obrzydliwe.
          • zamysleniee Re: Pani do usług 10.07.11, 11:07
            to że zdecydowała się zarabiać jak zdecydowała to jej sprawa. Nie rozumiem tylko, że skoro podjęła decyzję o prostytucji to na ulicy z przelotowością facetów, a nie np. z jednym (sponsor) za tą samą kwotę przychodu miesięcznie.
            • lady.papryczka Re: Pani do usług 10.07.11, 11:17
              Ty naprawdę nie rozumiesz. Na 90% ona nie podjęła decyzji o prostytucji tylko została do tego zmuszona. Grupy przestępcze zajmujące się tą branżą wiedzą co robią. Na ulicę wystawiają te dziewczyny, które i tak nie uciekną.Zwykle mechanizm jest prosty: dziewczyna z jakiejś zapadłej dziury dostaje ofertę pracy: kelnerka, modelka, opiekunka do dziecka lub osoby starszej. Jest też metoda "na narzeczonego". Dziewczyna zakochuje się i jedzie z facetem po lepszą przyszłość zagranicę. Po przekroczeniu zagranicy "narzeczony" przekazuje ją wspólnikom i po wszystkim. Zaczyna się zastraszanie, bicie i gwałty. Dziewczyna jest informowana, że jak spróbuje uciec to zrobią krzywdę jej rodzinie. Metod jest naprawdę wiele. Tak czy inaczej ona stoi na ulicy bo musi. Nie dostaje za to pieniędzy. I nie wybiera takiego życia, zamiast luksusowego apartamentu i sponsora. Ona nie ma żadnego wyboru. Trzeba być kompletnie bezmyślną babą, żeby nie widzieć różnicy między studentka, która jest za leniwa na normalną pracę, a chce mieć luksusy, a nastolatką z ukraińskiej czy bułgarskiej wsi, która próbowała się wyrwać z biedy. Te dziewczyny płacą cenę za naiwność - to na pewno. Ale ich życie wygląda tak a nie inaczej, bo ludzie w krajach, do których trafiły chcą w nich widzieć po prostu k... zwabione łatwym zarobkiem, a nie ofiary brutalnego procederu. Jest po prostu przyzwolenie na to.
              • zamysleniee Re: Pani do usług 10.07.11, 11:28
                to określenie bezmyślnej baby tyczy się mnie???
                W którym momencie określiłam tę kobietę jako k...?
                Określiłam w pierwszym wątku co dało mi do myślenia/zastanowienia.
                • lady.papryczka Re: Pani do usług 10.07.11, 11:35
                  A i owszem, bo jeśli po moim pierwszym poście nadal pytasz, dlaczego dziewczyna wybrała taką formę prostytucji to musisz mieć problemy z logicznym myśleniem i wyciąganiem wniosków. Inna sprawa, że w ogóle nie rozumiem, jak można mieć tak niski poziom wiedzy o problemach współczesnego świata, nie słyszeć o handlu ludźmi i nie wiedzieć nic o tych mechanizmach. Twoja beztroska i naiwność są powalające.
                  • zamysleniee Re: Pani do usług 10.07.11, 11:43
                    a ja Ci powiem wszechwiedząca kobieto, że g wiesz o wielu sprawach.
                    Na tym kończę konwersację z Tobą, wszak z pewnością za wysoki poziom masz jak dla mnie.
                  • calineczka_777 lady.papryczka 10.07.11, 14:42
                    lady.papryczka napisała:

                    > A i owszem, bo jeśli po moim pierwszym poście nadal pytasz, dlaczego dziewczyna
                    > wybrała taką formę prostytucji to musisz mieć problemy z logicznym myśleniem i
                    > wyciąganiem wniosków. Inna sprawa, że w ogóle nie rozumiem, jak można mieć tak
                    > niski poziom wiedzy o problemach współczesnego świata, nie słyszeć o handlu lu
                    > dźmi i nie wiedzieć nic o tych mechanizmach. Twoja beztroska i naiwność są powa
                    > lające.

                    lady.papryczka, nie denerwuj sie tak... Twoje posty sa rozsadne ale (niestety?) ludzie w wiekszosci maja wiedze na temat prostytucji z naiwnych artykulow z prasy kobiecej albo z prasy dla mezczyzn, gdzie wmawia sie czytelnikom, ze to taki wyzwolony styl zycia ociekajacy seksem te kobiety sobie wybraly. I oczywiscie, ze same wybraly sobie takie zajecie i ze tych pieniedzy nie dziela z alfonsem i mafia tylko kupuja sobie dla siebie dom, samochod i zyja dlugo i szczesliwie otoczone uwielbieniem klientow. A propos: ich klienci sa zawsze piekni, zamozni i kulturalni mezczyzni traktujacy je z szacunkiem (patrz film: "Pretty woman") a nie jakis stary spocony grubas z pobliskiej popegeerowskej wsi, ktory i przywali jak kobieta nie wykona uslugi jak sobie on zazyczy (w koncu to on placi). Rozpowszechniony jest obraz, ze to po prostu takie wyzwolone samodzielne piekne kobiety lubiace seks. :-( Akurat mialam wglad w to srodowisko i wiem tak jak ty, ze to tak nie wyglada: prawda jest taka jak napisalas - jest to biznes opanowany przez struktury mafijne, kobiety musza oddawac zarobione pieniadze sutenerom (ewentualnie jak sa grzeczne to jakis nieznaczny (!) procent z zarobionych pieniedzy znowu od sutenerow dostana jako nagrode za posluszenstwo), przemoc fizyczna i psychiczna jest norma. Sa to zreszta kobiety ktirym wydaje sie, ze nie maja innej alternatywy w zyciu: cudzoziemki ze Wschodu (w Niemczech dochodza do tego Afrykanki) lub kobiety z biednych rodzin, czesto z malych wiosek i czesto tez samotne matki. Tez sie na poczatku denerwowalam, ze ludzie tak naiwnie patrza na prostytucje, ze nie widza, ze to jest forma niewolnictwa odbywajacego sie przed naszymi oczyma. Ale wiesz, lady.papryczko, po pewnym czasie mi to przeszlo... Ja wiem swoje i tak sobie mysle, ze moze lepiej ze inni maja taki naiwny obraz swiata. Bo w sumie prawda o tym co sie w tym srodowisku naprawde odbywa jest jednak bardzo brutalna. Taka prawda psuje obraz swiata, w ktorym zyja dobrzy ludzie... Jakby klienci tych prostytutek wiedzieli co sie tam odbywa, to jesliby mieli choc troche ludzkich odruchow to by jednak z tego nie korzystali (moze ewentualnie socjopatom byloby wszystko jedno.)
                    • lady.papryczka Re: lady.papryczka 10.07.11, 18:12
                      Nie mogę się nie denerwować, bo mnie szlag trafia jak patrzę na to, co tu ludzie wypisuję. Po prostu, jak się pewne rzeczy widziało w życiu to nie można już na takie sprawy być obojętnym. Może jestem idealistką, ale dla mnie to sprawa elementarnej wrażliwości. I dla wyjaśnienia - znam dziewczyny, które mają tzw. sponsorów, są wykształcone, znają języki, ale wolą zarabiać w taki sposób i wyrabiać sobie kontakty wśród dobrze postawionych osób niż znaleźć inną pracę. zapewne to zaprocentuje ( u niektórych już zaprocentowało) ale nie zazdroszczę im ceny, jaką mogą (choć nie muszą) kiedyś za to zapłacić. Ale to rzeczywiście jest ich suwerenny wybór i prywatna sprawa. Z punktu widzenia moralności nikomu nie dzieje się krzywda.
                      Ale nie mogę zrozumieć, jak można żyć wizjami z Pretty Woman. Nie rozumiem, jak można patrzeć na stojącą na ulicy dziewczynę i traktować to jako punkt wyjścia do głupawych dygresji, nie mając kompletnie świadomości, że to z bardzo dużym prawdopodobieństwem kobieta, która ma po prostu status niewolnicy. I tak mnie to wkurza dlatego, że własnie ułatwia handel ludźmi, bo społeczeństwo jest obojętne. Tym, którzy nie wierzą proponuję ubrać się wyzywająco i stanąć przy drodze. Zobaczycie, jak szybko pojawi się ktoś kto wam wyjaśni, żebyście jak najszybciej się ulotniły, jak nie chcecie mieć problemów.
                      • martaka1only Re: lady.papryczka 12.07.11, 03:47
                        Znaczy co, policja nic nie wie, nikt nie reaguje? A biedne niewolnice tyrają.Bez przesady - bywa bardzo różnie.
              • kombinerki.pinocheta Re: Pani do usług 10.07.11, 11:52
                Mocne. Brawo.

                Do konca sie nie zgodze. Wprawdzie nie siedze w tych klimatach i sie nie znam, ale zaloze sie, ze znajda sie panny, ktore sa za glupie na to, by zamienic klub na wynajmowane mieszkanie i robic dla siebie, ewentualnie dwoch karkow, ktorzy zapewnia jej bezpieczenstwo (oni sami znajduja panie i im proponuja ochrone - czytalem na garsonierze).

                Ogladalem dokument, w ktorym panna byla zadowolona, ze tanczyla dla facetow, a ona po prostu wystawiala tylek i dawala sobie wsadzac paluchy i byla z tego zadowolona.
                Gdyby miala troche oleju w glowie to poszlaby do klubu, w ktorym panny tancza dla klientow i nikt by jej nie dotknal, a nie dawala sie dotykac brudnym typom na dyskotece.
                • lady.papryczka Re: Pani do usług 10.07.11, 12:05
                  Tyle, że jest ogromna różnica między "agencją modelek", z której się najpierw jeździ na wyjazdy sponsorowane, a potem ląduje w TVN-ie;) a staniem przy drodze. Rzeczywiście, w najlepszych, drogich lokalach nie będzie zmuszania i przemocy, bo kasa jest na tyle dobra (nawet uwzględniając prowizję dla właściciela) że chętne przychodzą same. I w żadnej agencji escort klient nie dotknie posiniaczonej panienki, bo płaci i wymaga. Ale w tej branży takie kluby i lokale stanowią może 10%. Cała reszta to po prostu brudny biznes oparty na gangach, porwaniach, zmuszaniu i szantażach. Handel ludźmi to naprawdę nie jest powód do żartów, ani zjawisko tak marginalne, jak mogłoby się wydawać.

                  A już w ogóle pomijając kwestie przymusu to zastanawiać się, dlaczego jakaś dziewczyna prawdopodobnie z Europy Wschodniej stoi przy drodze zamiast mieć sponsora to jak iść do sprzedawczyni w gieesie w Koziej Wólce i się dziwić, dlaczego jak już chce stać za ladą to wybiera taki skle, zamiast w butiku Moliera 2 w Wawie sprzedawać:)
                • princessjobaggy Re: Pani do usług 10.07.11, 14:48
                  > Gdyby miala troche oleju w glowie to poszlaby do klubu, w ktorym panny tancza d
                  > la klientow i nikt by jej nie dotknal, a nie dawala sie dotykac brudnym typom n
                  > a dyskotece.

                  Byc moze czasem to rzeczywiscie brak oleju w glowie.

                  Z drugiej strony, kluby na poziomie maja swoje standardy i podejrzewam, ze jest wiecej chetnych niz miejsc. Nie wystarczy tylko chciec krecic tylkiem, zeby od razu wlasciciele ekskluzywnych klubow z otwartymi ramionami zapraszali kandydatke do wspolpracy.

                  Watpliwie urodziwym czy slabo tanczacym pozostaja podrzedne bary go go i paluchy brudnych typow. Albo zmiana profesji.
    • uleczka_k Re: Pani do usług 10.07.11, 11:22
      Było zapytać
      • zamysleniee Re: Pani do usług 10.07.11, 11:31
        takie swoje mądre złote myśli wsadz sobie w ... inne wątki
    • zamysleniee Re: Pani do usług 10.07.11, 14:57
      wiele osób zdaje sobie sprawę ze światka w jakim to się odbywa. W pełni rozumiem co kobiety tam przeżywają, jednak nie można generalizować, że wszystkie prostytutki są zmuszane do procederu. Musiały w to środowisko wejść, zapewne jak weszły i próbowały zrezygnować to zaczęły się problemy. Ale bardziej zastanawia dlaczego weszły, a nie poszły w stronę sponsora (jednego,dwóch), a nie domy publiczne, ulica.
      Wiem, jedne są z powołania, jedne niekoniecznie - sytuacja życiowa, pech itp.
      • gr.eenka Droga Pani. 10.07.11, 15:12

        Poszły na łatwiznę, zamiast zapieprzać ciężko za 1300 zł miesięcznie.
        Jeżeli zaczniemy się zastanawiać jakie to straszne życiowe problemy je do tego popcheły to dojdziemy do wniosku,że trzeba je beatyfikować.
        Bez przesady. Kurwa to ku.... Skoro wybrała taką profesję nich nie oczekuje szacunku i zrozumienia.
        Ja mogę inaczej spojrzeć na kobietę porwaną, wywiezioną, ujeżdżoną i zamkniętą gdzieś w niemieckim burdelu, ale nie na taką, która decyduje się na k..stwo z własnego wyboru.
        • pmorphy Re: Droga Pani. 10.07.11, 15:40

          > Ja mogę inaczej spojrzeć na kobietę porwaną, wywiezioną, ujeżdżoną i zamkniętą
          > gdzieś w niemieckim burdelu, ale nie na taką, która decyduje się na k..stwo z w
          > łasnego wyboru.

          odbierasz człowiekowi prawo do błędu.
          może na początku i z własnej woli niektóre decydują się na prostytucję, ale potem gdy chcą zrezygnować, nie jest już tak prosto i zaczyna się jazda. a według ciebie te ku... - jak to określiłaś, są u ciebie stracone. bo kurwą się człowiek rodzi i umrze. ale kretyńskie myślenie!

          • gr.eenka Re: Droga Pani. 10.07.11, 15:57
            pmorphy napisał:

            >
            > > Ja mogę inaczej spojrzeć na kobietę porwaną, wywiezioną, ujeżdżoną i zamk
            > niętą
            > > gdzieś w niemieckim burdelu, ale nie na taką, która decyduje się na k..st
            > wo z w
            > > łasnego wyboru.
            >
            > odbierasz człowiekowi prawo do błędu.
            > może na początku i z własnej woli niektóre decydują się na prostytucję, ale pot
            > em gdy chcą zrezygnować, nie jest już tak prosto i zaczyna się jazda. a według
            > ciebie te ku... - jak to określiłaś, są u ciebie stracone. bo kurwą się człowie
            > k rodzi i umrze.
            nie rodzi , a to kim się staje to jego wolna wola. Można uczciwie sprzątać klozety i umrzeć będą uczciwym człowiekiem.

            ale kretyńskie myślenie!
            >
            czyżbym trafiła w resztki moralności?
            Owszem , słyszałam ,że nie jest łatwo wyjść z tego. Miałam okazję poznać siostrę zakonną pomagającą wyciągać kobiety z burdeli, w nocy alfonsi wybijali im okna i zabierali im dziewczyny. Przenosiły je z miejsca na miejsce.
            Wyjście kobiety z burdelu wymaga pomocy paru osób , ale najbardziej to ona sama musi chcieć.
            Nie jest łatwo, ale nikt nie obiecywał, że życie będzie łatwe.
            Jednak, idąc na łatwiznę nie oczekuj szacunku innych ludzi.

            • milad.a Re: Droga Pani. 10.07.11, 16:09
              Taaaaa, wszystko to jest takie proste i oczywiste i one same sobie winne. Szkoda tylko, że Ty za swoje niepowodzenia winisz tych wszystkich niesprzyjających Ci ludzi a nie zaczniesz od siebie.
              • gr.eenka Re: Droga Pani. 10.07.11, 16:26
                milad.a napisała:

                > Taaaaa, wszystko to jest takie proste i oczywiste i one same sobie winne. Szkod
                > a tylko, że Ty za swoje niepowodzenia winisz tych wszystkich niesprzyjających C
                > i ludzi a nie zaczniesz od siebie.
                Skarbie, najgorszemu wrogowi nie życzę by przeszedł to co ja.
                I owszem wiem jak kuszący jest sponsoring i wiem też jak ciężka jest fizyczna praca i wiem jak trudno smakują łzy.
                • milad.a Re: Droga Pani. 10.07.11, 17:39
                  > Skarbie, najgorszemu wrogowi nie życzę by przeszedł to co ja.

                  Buehehehe. :) Tego się właśnie spodziewałam...

                  > I owszem wiem jak kuszący jest sponsoring i wiem też jak ciężka jest fizyczna p
                  > raca i wiem jak trudno smakują łzy.

                  Wow, niesamowite. Ale nie czuj się wyjątkowa, bo wielu ludzi ma w życiu pod górkę i nikt im pomników nie stawia. Tobie też nie postawią.
                  • zamysleniee Re: Droga Pani. 10.07.11, 17:46
                    greence nie chodzi o stawianie pomników, licytowanie kto doznał gorszych rzeczy, lub głaskanie po główce. Odebrałam to jako udowodnienie, że nie poszła na łatwiznę.
                  • gr.eenka Re: Droga Pani. 10.07.11, 17:52
                    co cie tak rozbawiło?
                    • milad.a Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:07
                      To że Ty masz tak zawsze najgorzej w życiu.
                      • gr.eenka Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:21
                        nie wiedziałam o tobie
                        • milad.a Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:27
                          Nigdzie nie pisałam o tym jak ciężko lub nieciężko miałam ja.
                          Natomiast Ty uważasz, że jesteś lepsza od dziewczyny pracującej ciałem (niezależnie od pobudek), bo niby też tak mogłaś, ale taka jesteś dzielna, że wolisz fizycznie znosząc upokorzenia i nie wiem co tam jeszcze.
                          • gr.eenka Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:37
                            nie wiem czy lepsza czy gorsza .... w przeliczeniu na pieniądze - niewiele warta :)
                            ale to kwestia wyboru. można tak i tak. Jednak ja nie znajduję zrozumienia dla kobiet wybierających pracę własnym tyłkiem.
            • pmorphy Re: Droga Pani. 10.07.11, 16:23

              > nie rodzi , a to kim się staje to jego wolna wola. Można uczciwie sprzątać kloz
              > ety i umrzeć będą uczciwym człowiekiem.

              a czy ona kogoś okradła czy zabiła? twoim tokiem myślenia osobami nieuczciwymi sa wszyscy we spółczesnym świecie. oczywiście oprócz ciebie. bo jak inaczej nazwać osoby, które sprzedają siebie mediom (aktorzy, piosenkarze, nawet pisarze i malarze). naiwne to twoje podejście, kto jest a kto nie jest uczciwy

              > ale kretyńskie myślenie!
              > >
              > czyżbym trafiła w resztki moralności?

              a tu to nie wiem do czego pijesz?


              > Nie jest łatwo, ale nikt nie obiecywał, że życie będzie łatwe.
              > Jednak, idąc na łatwiznę nie oczekuj szacunku innych ludzi.

              ciężko zarabiająca prostytutka u ciebie=brak szacunku, a leń śmierdzący, ale pracujący na 1/8 etatu przy czyszczeniu kibli=szacunek. co ty tam wiesz o szacunku...



              • gr.eenka Re: Droga Pani. 10.07.11, 16:30
                twoim tokiem myślenia osobami nieuczciwymi
                > sa wszyscy we spółczesnym świecie. oczywiście oprócz ciebie. bo jak inaczej na
                > zwać osoby, które sprzedają siebie mediom (aktorzy, piosenkarze, nawet pisarze
                > i malarze). naiwne to twoje podejście, kto jest a kto nie jest uczciwy

                nie, no oczywiscie tak samo każda praca która wiąże się z wynagrodzeniem jest kurestwem.
                Tak sobie tłumacz to dalej.

                ciężko zarabiająca prostytutka
                no normalnie się wzruszyłam
                • pmorphy Re: Droga Pani. 10.07.11, 16:44
                  gr.eenka napisał:

                  > nie, no oczywiscie tak samo każda praca która wiąże się z wynagrodzeniem jest k
                  > urestwem.
                  > Tak sobie tłumacz to dalej.

                  ja tak nie uważam. a ty masz złe podejście, że każda ciężka praca jest ok. a jak zarabiać ciałem, to w ogóle najgorsza rzecz na świecie. puknij się w główkę kobieto!




                  • gr.eenka Re: Droga Pani. 10.07.11, 16:49
                    a ja
                    > k zarabiać ciałem, to w ogóle najgorsza rzecz na świecie
                    tak.
                    • pmorphy Re: Droga Pani. 10.07.11, 16:59
                      są gorsze profesje od prosytucji, ale ty pewnie o tym nawet nie wiesz...
                      • gr.eenka Re: Droga Pani. 10.07.11, 17:08
                        dotyczy ale wątek akurat nie dotyczy innych profesji, tylko autorka wątku zaczła sę zastanawiać nad ku...mi
                        • pmorphy Re: Droga Pani. 10.07.11, 17:18
                          gr.eenka napisał:

                          > dotyczy ale wątek akurat nie dotyczy innych profesji, tylko autorka wątku zaczł
                          > a sę zastanawiać nad ku...mi

                          mnie nie tylko ku... w głowie. wybacz więc, że zboczyłem z tematu...
                      • martaka1only Re: Droga Pani. 12.07.11, 03:52
                        Co jest gorszego? Kasjerka w Biedronce?
                        • pmorphy Re: Droga Pani. 12.07.11, 04:57
                          martaka1only napisała:

                          > Co jest gorszego? Kasjerka w Biedronce?


                          niewolnica seksualna w kraju arabskim. pasi. :)
                    • milad.a Re: Droga Pani. 10.07.11, 17:45
                      > a ja
                      > > k zarabiać ciałem, to w ogóle najgorsza rzecz na świecie
                      > tak.

                      A ja myślę, że większym ku...twem jest kradzież. Np tego na co ludzie ciułają całe życie pracując fizycznie...
                      • zamysleniee Re: Droga Pani. 10.07.11, 17:52
                        Złodziejstwo to w ogóle inna para kaloszy. Ale gorsze jest czerpanie zysków z czyjegoś tyłka - sutenerstwo, aniżeli same w sobie puszczanie się za kasę. Prawo wyboru, każdy się szanuje jak uważa, wątek powstał po zastanowieniu się dlaczego "taka" dziewczyna, a nie dlaczego panuje prostytucja.
                    • policjawkrainieczarow Re: Droga Pani. 12.07.11, 05:40
                      gr.eenka napisał:

                      > a ja
                      > > k zarabiać ciałem, to w ogóle najgorsza rzecz na świecie
                      > tak.

                      nawet gorsza, jak rozumiem, od "pracy" alfonsa, który odbiera jej połowę lub więcej zarobku, nie kiwając palcem. Weźże duży rozbieg i jeb.nij głową o mur, co? może ci się coś tam poukłada.
                  • milad.a Re: Droga Pani. 10.07.11, 17:44
                    > ja tak nie uważam. a ty masz złe podejście, że każda ciężka praca jest ok.

                    Eeee nie, z tego co ona pisze wynika, że im cięższa praca fizyczna (oprócz prostytucji - ble!), tym bardziej zasługuje na pochwałę.
                    Ja z kolei szanuję wysiłek ludzki, tak ogólnie. Czy ktoś pracuje fizycznie czy umysłowo. Prostytucji pracą bym nie nazwała, raczej wyborem. Nie potępiam, nie pochwalam.
                    • gr.eenka Re: Droga Pani. 10.07.11, 17:59
                      milad.a napisała:

                      > > ja tak nie uważam. a ty masz złe podejście, że każda ciężka praca jest ok
                      > .
                      >
                      > Eeee nie, z tego co ona pisze wynika, że im cięższa praca fizyczna (oprócz pros
                      > tytucji - ble!), tym bardziej zasługuje na pochwałę.
                      > Ja z kolei szanuję wysiłek ludzki, tak ogólnie. Czy ktoś pracuje fizycznie czy
                      > umysłowo.
                      Jakoś wątpię byś miała do czynienia z którymkolwiek rodzajem pracy.
                      • milad.a Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:06
                        W Twoim mniemaniu na pewno nie jest to praca. A pracuję umysłowo, ciężko.
                        Wg Ciebie pracą można nazwać tylko to co Ty robisz, zgadza się? :-) Cała reszta to tak na pół gwizdka.
                        • gr.eenka Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:19
                          A pracuję umysłowo, ciężko.
                          coś takiego , malowanie paznokci to jeszcze nie jest ciężka praca
                          • milad.a Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:22
                            Akurat malowanie paznokci zaliczyłabym do prac fizycznych i może nie jest ciężka, ale ja nie chciałabym wdychać (zapewne) rakotwórczych oparów lakierów, zmywaczy i akrylów.
                            Pisałam o pracy UMYSŁOWEJ, co pewnie też dla Ciebie pracą nie jest. :-)
                            • gr.eenka Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:38
                              masz pewne problemy ze zrozumieniem tego co czytasz. Może nim odpiszesz przeczytaj to jeszcze raz
                              • milad.a Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:45
                                Żartujesz sobie?
                                Piszę Ci, że pracuję umysłowo a Ty mi, że maluję paznokcie. Więc Ci oświadczam, że moim zdaniem to nie byłaby praca umysłowa a fizyczna i wiąże się z ryzykiem zawodowym. Coś jeszcze wyjaśnić?
                                • gr.eenka Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:48
                                  może lepiej już nie męcz swego umysłu, bo coś ci to myślenie chyba nie wychodzi
                                  • milad.a Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:58
                                    :-)
                                    Albo Tobie pisanie i czytanie.
            • policjawkrainieczarow Re: Droga Pani. 12.07.11, 05:34
              gr.eenka napisał:

              > nie rodzi , a to kim się staje to jego wolna wola. Można uczciwie sprzątać kloz
              > ety i umrzeć będą uczciwym człowiekiem.

              Można też być nieuczciwym sprzątaczem klozetów lub uczciwą prostytutką.
              Czy też uczciwy jest tylko człowiek, który decyduje się zapie...ć za grosze?
            • policjawkrainieczarow Re: Droga Pani. 12.07.11, 05:36
              > Jednak, idąc na łatwiznę nie oczekuj szacunku innych ludzi.

              bo co? nie ma, że boli, musi boleć?
        • lady.papryczka Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:23
          Otóż zazwyczaj wcale nie. Nie ma to jak czuć moralną wyższość, zamiast zrozumieć, jakie cholerne szczęście ma się w życiu, że urodziło się właśnie w tym kraju. Co by mówić o Polsce i naszym bezrobociu, w porównaniu z wieloma krajami mamy tu raj.
          Tymczasem bardzo wiele prostytutek pracujący w Polsce (niemal wszystkie przy drogach bardzo dużo w domach publicznych) to dziewczyny przywożone z Ukrainy, rosyjskiej prowincji, z Bułgarii, Rumunii i Bałkanów. Ciekawe, co jedna z drugą moralistka powiedziałaby, gdyby miała za sobą wiejską szkołę, zero pojęcia o świecie i świadomość, że nie znajdzie żadnej pracy u siebie. Jak by się zachowała, gdyby pojawiła się sympatycznie wyglądająca kobieta, która szuka dziewczyn do pracy jako opiekunki dla starszych osób w Niemczech. Bardzo mało kobiet decyduje się od razu na prostytucję, większość jest zwabiana pod pretekstem zupełnie innej pracy.
          • gr.eenka Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:45
            ja mam za sobą wiejską szkołę
            i mogę zapewnic, że w tej wiejskiej szkole nikt nie uczył mnie prostytucji
            • studenckiefinanse Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:50
              I czytania ze zrozumieniem też. Zrozum, że wiejska szkoła w Polsce, a wiejska szkoła na bułgarskiej prowincji to są dwie zupełnie różne sprawy. Nie chodzi o uczenie prostytucji a o brak umiejętności i kompetencji by rozpoznać zagrożenie.Zresztą jak są wykształcone i bogate kobiety, które potrafią nowo poznanemu facetowi uwierzyć we łzawe opowiastki i pożyczyć kilkaset tysięcy złotych, to co się dziwić, że niektóre wyjeżdżają z "narzeczonym", który obiecuje, że wspólnie zawalczą o lepszą przyszłość zagranicą.
              • gr.eenka Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:55
                no fakt do bułgarskiej szkoły wiejskiej to ja nie chodziłam, ale tak na moje oko to oni jakąś cywilizację to chyba mają?
            • lady.papryczka Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:53
              Czy ty przeczytałaś, co napisałam? Chodzi o brak perspektyw i wiedzy o świecie.
              • gr.eenka Re: Droga Pani. 10.07.11, 18:56
                aha
    • kiira_korpi Re: Pani do usług 10.07.11, 18:30
      Ja takie panie widuję praktycznie codziennie, w drodze do pracy, w podwarszawskim lesie.
      Raczej nie stoją tam z własnej woli, niestety. Są tam wystawiane przez sutenerów na cały dzień, którzy zabierają im pewnie lwią część tego 'zarobku'.
      Kiedyś był artykuł o tym zjawisku w Polityce, czy też w Newsweeku. To raczej nie są Polki, tylko dziewczyny ze wschodu. Które u siebie mają na utrzymaniu dzieci, nierzadko całe rodziny. W ich sytuacji naprawdę trudno mówić o jakimkolwiek wyborze. Bo taki sutener może grozić ich bliskim, jeżeli nie będą posłuszne i nie będą robiły tego, co on każe.
      W sumie w takich przypadkach człowiek uświadamia sobie, jakie sam ma dobre życie, i swoją bezsilność, że nie jest w stanie nic zrobić, aby pomóc takim dziewczynom.

      Ta pani, którą widziałaś, też raczej nie stoi tam dla przyjemności. Sama się raczej na ulicę nie wystawiła. Może już też jest uwikłana w siatkę zależności i jest jak w matni, bo nie widzi wyjścia. I nikogo tak naprawdę jej los nie obchodzi.
    • studenckiefinanse Re: Pani do usług 10.07.11, 18:52
      Szkoda, że tylko nieliczne osoby na forum rozumieją, że prostytucja to zwykle efekt braku wyboru.
      • gr.eenka Re: Pani do usług 10.07.11, 18:57
        ta
        • real.becwal Re: Pani do usług 10.07.11, 19:03
          a co ma robic facet, ktory nie ma baby, a mu sie roohac chce?
          • lady.papryczka Re: Pani do usług 10.07.11, 19:05
            wpisz w wyszukiwarkę "masturbacja techniki" to zobaczysz.
            • real.becwal Re: Pani do usług 10.07.11, 19:10
              zadowalaj się w ten sposób.
              • lady.papryczka Re: Pani do usług 10.07.11, 19:12
                Nie należę do osób, których nikt nie chce.
          • pmorphy Re: Pani do usług 10.07.11, 19:11
            może se kupić koze
    • zamysleniee Re: Pani do usług 10.07.11, 19:14
      wychodzi na to, że w Polsce nie ma polskich prostytutek. Tylko i wyłącznie zza wschodniej granicy kobiety, trzymane na siłę.
      ..........................
      • milad.a Re: Pani do usług 10.07.11, 19:40
        A mnie najbardziej podbudował fakt, wynikający z niektórych wypowiedzi, że jak któraś nie para się prostytucją, to klękajcie narody. ;-) Bo przecież każda z nas stoi przed tym wyborem, prawda?
        • gr.eenka Re: Pani do usług 10.07.11, 20:05
          Bo przecież każda z n
          > as stoi przed tym wyborem, prawda?
          prawda
          a tak z ciekawości to ta twoja praca umysłowa na czym polega ?
          • milad.a Re: Pani do usług 10.07.11, 20:20
            To super, to też jestem taka dzielna jak Ty. :-)

            Co do mojej pracy, to ma związek z prawem stanowionym, o szczegółach nie będę pisać.
            • gr.eenka Re: Pani do usług 10.07.11, 20:31
              to też jestem taka dzielna jak Ty. :-)
              :) skoro tak twierdzisz :)))
              co do pracy , dalej nie chcę wnikać ... pozostaje mieć nadzieję, że się nie spotkamy
              • milad.a Re: Pani do usług 10.07.11, 20:34
                > to też jestem taka dzielna jak Ty. :-)
                > :) skoro tak twierdzisz :)))

                A czemu nie? Też stałam przed tym samym wyborem i wybrałam tę trudniejszą drogę. :-)

                > co do pracy , dalej nie chcę wnikać ... pozostaje mieć nadzieję, że się nie spo
                > tkamy

                A gdzie niby miałybyśmy się spotkać?
    • kolor_purpury Re: Pani do usług 10.07.11, 19:18
      może ktoś ją zmusza, może ma jakiś dług do spłacenia, a może nie wie jak znaleźć sponsora
    • moonogamistka Re: Pani do usług 10.07.11, 20:13
      Taka kase jaka zarobi, nie zdobedzie na stoisku w warzywniaku. To nia kieruje.
      Najsmutniejsze jest to, ze malo ktora potrafi wyjsc z "zawodu" z oszczednosciami i zaczac inne zycie. Czesc konczy na coraz mniejszych stawkach, z coraz gorszymi klientami.
      Kiedys poklocilam sie z chlopem, ktory mowil, ze one takie biedne, ze z musu;-)) Bzdura...
      Zawsze jest inna droga, ale duzo trudniejsza... Nie oceniam, koszmarny "zawod"...
      • leziox Re: Pani do usług 10.07.11, 21:55
        W nocnych klubach w Niemczech od dawna bylo tak-umowa o prace,stala gaza,4 wystepy/taniec na rurze/ w ciagu nocy plus procent od wypitych drinków/szampanów.I to jeszcze przed wejsciem PL do EU.Dymanko tez,jesli chcialy wiecej dorobic.
        Wszystko legalnie.Kto chcial to sie dowiedzial i taka prace sobie zalatwil.Nikt nikogo w morde nie tlukl,a dziewczyny dysponowaly swoja uczciwie zarobiona kasa.Jedynym haraczem byla miesieczna oplata dla agentury artystycznej w wysokosci 10 % od miesiecznych zarobków.
        Kasa za drinki nie byla w to wliczana.
        Dziewczyny z Polski zarabialy do 5000 € miesiecznie,wcale nie wygladajac na jakies niewolnice.
        Potem wracaly do domu i mowily ze pracowaly na zmywaku.
        Moralnosc moralnoscia,a zyc jakos trzeba i jesli ktos chce pracowac w tej profesji,pracowac w niej bedzie bez wzgledu na moralizatorskie pieprzenie tu czy tam.
        Ale i MC Donald potrzebuje pracowników.
        Jak to sie kiedys mowilo-wybór nalezy do ciebie.
        • kochanic.a.francuza Re: Pani do usług 26.07.11, 15:32
          To datego, jak wrocilam ze zmywaka w Niemczech to sie koedzy glupio podsmiewwywali "czemu rece masz biale?"
          O ja gupia za jedna piata pracowaam w brudzie, kiedy mozna byo se potanczyc za 5 kawalkow, bez zadnego niewolnictwa????
          ;)
          Ale Ty leziox "obatany" jestes. Posrednikiem byles czy wlascicielem?
    • lalkaika Re: Pani do usług 10.07.11, 22:22
      o i sie
      zamyslilaaaaaaaaaaas
    • uleczka_k Re: Pani do usług 10.07.11, 23:03
      Taa, prostytutka z powołania. Bo uwielbia tych polskich wąsatych dżentelmenów, którzy z mydłem kontakt mają w okolicach Wielkanocy, jest wprost szczęśliwa, że się z takimi zadaje. Na pewno stoi tam na tej ulicy, bo odrzuciła stado sponsorów i wolała tę ciężką pracę u podstaw.
      • wypedzonyzziemodzyskanych Re: Pani do usług 12.07.11, 00:37
        U was w Warszawie to jakaś Azja.
        U mnie miłe głosiki przez telefon, potem mizianie, głaskanie, przytulanki, trochę literatury francuskiej ,potem odpoczynek i gadka szmatka po czym danie główne a na koniec buziaki za orgazm
    • la_vaniglia Re: Pani do usług 26.07.11, 14:48
      pani która stoi a nie jest w agencji lub ma sponsora to ta która ma HIF'a a więc zrobi tylko oral lub inne z dobrym zabezpieczeniem. dziewczyny w agencjach są badane co jakiś czas..
      • kochanic.a.francuza Re: Pani do usług 26.07.11, 15:35
        Co jakis czas???
        Czyli jak zlapie HiV dzisiaj a badanie bedzie za tydzien, to zdazy pozarazac kilkudziesieciu?
        Wspolczuje facetom tego niepohamowanego libido, ktore ich odmozdza.
    • aha-91 Re: Pani do usług 26.07.11, 17:04
      Nie musisz zarabiać w ten sposób. Odwiedź tylko tę stronę: formlinkus. com/news0042.php

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka