lioka
11.07.11, 21:58
Właśnie wróciłem z pogrzebu (osoby której w zasadzie nie znam) i jestem trochę zniesmaczony jego przebiegiem. Na wierzch wyciągnięto sprawy rodzinne sprzed 10 lat i oczywiście doszło do paru kłótni, kiedy trumna była zakopywana ludzie zachowywali się jak na bazarze, komentowali swoje stroje, zdrowie, zachowanie. Ogólnie odniosłem wrażenie, że ta osoba która umarła jest dla nich zbędna. Więc chciałbym zapytać czy spotkaliście się kiedyś z takim zachowaniem? Kim by ten człowiek nie był to chyba należy mu okazać szacunek po śmierci? W tym wszystkim najgorsze jest to, że deklarowani "wierzący" zrobili największy bałagan i w ogóle nie mieli szacunku dla samej ceremonii. Więc jak według was powinny przebiegać pogrzeby (odrzucając znane wzorce) i co sądzicie o opisanym przeze mnie zachowaniu?