Gość: Piękna
IP: 213.77.38.*
18.05.04, 10:41
Witajcie :))))
Wiem, że nie lubicie takich bałwochwalczych wątków, ale nie mogłam się
powstrzymać, żeby się czymś nie pochwalić, ku pokrzepieniu (mam nadzieję)
wszystkich cierpiących kobitek.
Pięć miesięcy temu mój piękny, adonisowy superman zmusił mnie swoim
niesubordynowanym zachowaniem, abym kopnęła go w ten jego równie piekny,
chudziutki kuperek. Zrobiłam to wbrew swojemu uczuciu ale zgodnie z moim
wrodzonym poczuciem dumy kobiecej. (Dla ciekawych podpowiedź: nie, nie
zdradził mnie, ale w inny sposób zawiódł moje zaufanie)
Od tamtej pory strasznie się zapuściłam, zakładałam byle-co, dużo płakałam,
co-jak pewnie wiecie- nie służy kobiecie no i przejawiałam inne typowe dla
stanu złamanego serca zachowania.
Ale od jakiegoś czasu mamy wiosnę. Postanowiłam, że to koniec gnuśności.
Zaczęłam ćwiczyć, poszlam nawet na solar, kupiłam pare sexy kiecek.
Oczywiście to nie było jednorazowe wydarzenie, powoli do tego dochodziłam. I
wiecie co? Wczoraj stanęłam przed lustrem i poczułam się wolna!!!! On już nie
ma na mnie ŻADNEGO wpływu. Przeszłam przez to zupełnie SAMA. Dałam radę i
jestem taka spokojna, nic mnie teraz nie złamie. A do tego czuję sie taka
SEXY.
Morał:
Wiem, że jest wiele złamanych serc na tym Forum. Chciałabym, żebyście
wiedzieli, ze w tym momencie cierpią setki ludzi, dokładnie z tego samego
powodu co Wy. Ale, choć w to nie wierzycie, każdy ból kiedyś mija a my po
czymś takim jesteśmy silniejsi i mądrzejsi. Postaracje się Wasze cierpienie
przyjąć z godnością i cieszyć się, że... uwolniłyście się od tych zakichanych
dupków.
Całuje.
M