Dodaj do ulubionych

Chce zeby sie wyprowadzil!

18.08.11, 18:45
Pisze tu, zdajac sobie sprawe z tego, ze zaraz znajdzie sie kilka chetnych osob zeby mi powiedziec cos "milego".
A wiec tak, mieszkam z moim partnerem a w zasadzie bylym partnerem i naszym dzieckiem 6 letnim. W marcu postanowilam zakonczyc ten zwiazek bo juz nie moglam zniesc jego krzykow na mnie i na dziecko, nic nierobienia w domu i wiecznych spotkan z kolegami. Nasz zwiazek, jesli mozna to nazwac zwiazkiem, czyli od powiedzenia sobie "tak" do powiedzenia sobie "nie" trwalo 8 dlugich lat.
Powiecie, ze pewnie facet ma jakies zalety skoro sie w nim zakochalam. Tak, pewnie ma, ale juz ich nie widze. Zakochalam sie w czlowieku inteligentnym z fajnym poczuciem humoru a teraz widze w nim tylko negatywne cechy. W towarzystwie jest sympatyczny i dowcipny a w domu gbur i egoista.
Do rzeczy...Kiedy w marcu oznajmilam mu, ze nie moge juz tak dluzej zyc i sie z nim rozstaje I prosze zebysmy porozmawiali na temat finansow , podzialu I zeby sie wyprowadzil. Dodam, ze nie mieszkam w Polsce i nie mam sie dokad wyprowadzic, on tak. Myslal,ze po jakims czasie mi minie i znowu wszystko wroci do dawnego porzadku-nieporzadku. Na poczatku probowal atakiem slownym i krzykami, potem robil psie oczy, zaczal w domu pomagac. Generalnie nie mieszkalo sie zle choc bylismy w separacji. Potrafilismy ze soba rozmawiac, zartowac jednak ja caly czas trzymalam pozycje, ze powinien sie wyprowadzic zeby sytuacja byla zdrowa, bo nie moglam zniesc jego weekendowych pijanstw z kolegami I powrotow o 5 nad ranem. Jesli on chce miec takie zycie to prosze bardzo ale ja i moje dziecko nie chcemy w tym uczestniczyc. Stwierdzil, ze w takich okolicznosciach nie bedzie przeciez siedzial w domu tylko ma potrzebe byc z ludzmi.
Od miesiaca spotyka sie z jakas dziewczyna i tej sytuacji nie potrafie strawic. Jestem po prostu wsciekla. Nie sadze zebym go kochala tylko mam zal, ze do niej chodzi a potem wraca do domu i je z nami obiad. To nie moze tak byc. Prosze go zeby sie wyprowadzil, ze tego nie zniose a on twierdzi, ze jak bedzie mogl to sie wyprowadzi I zebym sie nie zachowywala jak histeryczka bo jesli nie wiem jaka jest prawda to mam sie tak nie zachowywac (twierdzi, ze nie jest jego kochanka tylko rozmawiaja). Nie wierze w bajki juz dawno.
Chyba tez mam prawo do normalnosci.
Co ja mam z tym czlowiekiem zrobic?
Obserwuj wątek
    • dzidzia_bojowa Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 18.08.11, 19:07
      A czyje to mieszkanie? Wynajmowane wspólnie? Jeśli on partycypuje w kosztach wynajmu, jeśli mieszkanie nie jest Twoją własnością, nic nie poradzisz, ma prawo mieszkać. Dość dużo szczegółów podałaś ale nie najważniejsze- kto jest właścicielem mieszkania i czy daje kasę na opłaty.
      Wspólnie obiady jecie? No, jeśli mu gotujesz i jeszcze brudy pierzesz, to facet w życiu się nie wyprowadzi. Po znieczuleniu i wymówki zniesie.
    • dzioucha_z_lasu Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 18.08.11, 19:16
      Pana spakować, wystawić walizki i wymienić zamki.
    • moonogamistka Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 18.08.11, 19:20
      Nie wiem w jakim kraju siedzisz, na kogo jest mieszkanie, jakie prawo obowoazuje...
      Ogolnie rozumiem i wypie...labym goscia i jego graty w 5 min.
      Powodzenia:_)
    • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 18.08.11, 19:35
      Mieszkanie jest kupione na nas oboje, jeszcze nei splacone do konca. Ale to wszystko przy odrobinie dobrej woli mozna dogadac, tym bardziej, ze z dzieckeim beda ja.
      Placi on i ja wiec nie mam haka ale mam juz dosc.
      Jeszcze ,k... trzeba sie trzymac i nie robic scen bo dziecko.
      A w lodowce co? mam podpisac moje rzeczy? bo on zakupow nie zrobil od miesiaca. Przeciez to rzenada jak bede mu zamykac lodowke na klodke.
      Ach, sily nie mam
      • moonogamistka Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 18.08.11, 19:52
        Masz mase sil wierz mi, kobiety sa niezniszczalne:-)
        I jak satysfakcja i sila PO:-) Pozbadz sie go i zyj swoim zyciem.
        Mozesz wszystko, bo masz dziecko:))
      • horpyna4 Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 18.08.11, 20:08
        Powiedz jego dziewczynie, że facet nie chce się wyprowadzić, bo sypiacie ze sobą... albo go szybko przeflancuje do siebie, albo kopnie w tyłek.
        • malwan Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 18.08.11, 20:17
          jak go kopnie w tyłek to w życiu się nie wyprowadzi, nie ma co ryzykować.

          Mówią, ze chcieć to móc, to nie jest sytuacja bez wyjścia przecież.
    • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 18.08.11, 21:13
      Nie znam tej dziewczyny , mam tylko do niej numer telefonu, ale nie bede robic dzieciandy i dzwonic i nie-wia-do-mo-co.
      Myslalam, ze ten facet jest dojrzaly i rozumie sytuacje.
      Budzi sie we mnie demon i zdaje sie ze zgotuje mu nieciekawe zycie z nami.
      A chcialam zebysmy mieli normalny uklad ludzi doroslych ze wzgledu na dziecko.
      Dzieki za wsparcie, generalnie musze przemyslec strategie na spokojnie bo nerwy nie sa dobrym doradca.
      • mamakacperka-pl Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 18.08.11, 21:40
        Moim zdaniem, jak Pan chce zostać to niech spłaci Ci połowę mieszkania i niech sobie siedzi z kredytem na garbie.
        Albo zabrać lodówkę do swojego pokoju,postawić w koncie i tam wkładać robione zakupy, w drzwi zamontować zamek na klucz i dowidzenia. Sam niech kupuje sobie jedzenie. To samo z praniem. Kupić proszek i do pokoju. Będziesz chciała zrobić pranie, to pójdziesz i zrobisz,ale bez jego rzeczy.
        Może życie na tyle mu umilisz że sam się wyprowadzi bo dłużej nie zniesie.
        No nie wiem co można więcej poradzić..:/
      • nglka Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 15:08
        zielona.zgaga napisała:

        > Nie znam tej dziewczyny , mam tylko do niej numer telefonu, ale nie bede robic
        > dzieciandy i dzwonic i nie-wia-do-mo-co.

        Hehe
        Ależ to ideał dla niego - może spotykać się z kim chce, sypiać z kim chce a potem wrócić i ma wszystko na tacy.
        Pytanie: DLACZEGO je u Ciebie obiad? Rób dla siebie i dziecka, resztę zamroź albo wyrzuć.
        Lodówka na kłódkę? ALEŻ TAK! Bo czemu nie?
    • mama_myszkina Mieszkasz w UK? 19.08.11, 10:36
      Jeśli tak, napisz do mnie na priva. Zanim wyjechałam z UK pracowałam jako doradca d/s prawa mieszkaniowego i zajmowałam się m.in. sytuacjami takimi, jak opisujesz. Potrzebuję więcej szczegółów ale myślę, że będę w stanie przynajmniej naświetlić Ci Twoje prawa.
      • zielona.zgaga Re: Mieszkasz w UK? 19.08.11, 11:21
        Dzieki. Napisalam na priva.
        • krzysio.meczywor Re: Mieszkasz w UK? 25.08.11, 10:11
          uwazaj na tych chetnych z pomoca rodakow z UK, zaraz chca kase za porade czy pomoc
          • zielona.zgaga Re: Mieszkasz w UK? 25.08.11, 11:14
            Ja jednak, moze jestem niepoprawna (mozna to tez nazwac doslownie: naiwna) ale jeszcze wierze, ze istnieja ludzie co potrafia drugim pomoc bezinteresownie.
            Nie mieszkam w UK.
            • krzysio.meczywor Re: Mieszkasz w UK? 26.08.11, 10:47
              "Nie mieszkam w UK. "

              dobrze ci
              • zielona.zgaga Re: Mieszkasz w UK? 26.08.11, 10:52
                Jak widac powyzej to srednio dobrze :(
                • krzysio.meczywor Re: Mieszkasz w UK? 26.08.11, 11:00
                  a gdzie mieszkasz, jesli mozna spytac
      • shana1984 Re: Mieszkasz w UK? 30.01.15, 21:48
        Hej ja jestem z uk
        Mam mieszkanie i syna oraz chorego faceta
        On nie chce sie wyniesc
        Rzada ciagle pieniedzy nagrywa klotnie
        Nie moge juz tak zyc... Doradz please
    • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 09:50
      Wydaje sie, ze osiagnelam cel. Do kochanki nie chodzi, a jesli tak, to robi to w dyskretny sposob. We wrzesniu sie wyprowadzi.
      Niby wszystko sie ulozy wedlug mojej mysli a jednak czuje sie wsciekla. Ile czasu potrzeba, zeby wrocic do normalnosci i nie miec poczucia winy i obnizonego poczucia wlasnej wartosci?
      • krzysio.meczywor Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 10:10
        czemu czujesz sie wsciekla?
        • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 10:57
          Glownie to zla jestem na siebie, ze braklo mi jaj i nie ucielam tego kilka lat temu.
          Zaoszczedzilabym dziecku i sobie terazniejszych emocji.
          • krzysio.meczywor Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 10:59
            mysle ze kilka lat temu a teraz to nie to samo wiec ma powodow by byc zlym o cokolwiek, po prostu musialo uplyna troche czasu, zeby to do ciebie dotarlo, nie pierwsza i nie ostatnia jestes ofiara takiego myslenia ale nic na to nie poradzisz, tak dziala nasz glupi mozg
      • grassant Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 12:30
        zielona.zgaga napisała:

        > Wydaje sie, ze osiagnelam cel. Do kochanki nie chodzi, a jesli tak, to robi to
        > w dyskretny sposob. We wrzesniu sie wyprowadzi.

        Albo i nie. własciwie to moze sypiać z kochanką we własnej części mieszkania. Dziecko moze mówić do niej ciociu. Smacznie gotujesz?
        • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 12:55
          Owszem, gotuje smacznie. Ale chyba sa znikome szanse abysmy stworzyli szczesliwa rodzine.
          • grassant Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 13:07
            nie wiadomo. niewiele napisałaś o sobie. :)
            • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 13:15
              Nie namawiaj bo sie przekonam i nieszczescie gotowe.
              • senseiek Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 17:09
                > Nie namawiaj bo sie przekonam i nieszczescie gotowe.

                Przeciez to idealna sytuacja.
                Wyobraz sobie ile bys miala czasu dla siebie jakby ona gotowala, sprzatala i prala, i zajmowala sie wspolnymi dziecmi co drugi dzien..
                • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 17:23
                  No ale jak musialabym wysluchiwac skarg na jej ukochanego, ze wraca nad ranem...tego bym juz nie zniosla i babe przegonila.

                  • senseiek Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 14:07
                    Moze ona ma wiecej oleju w glowie i nie przejmuje sie weekendowymi imprezowaniami faceta?

                    On Ci dobrze powiedzial "przeciez wiedzialas jaki jestem"- ja to rozumiem tak, ze Wy imprezowaliscie dawniej wspolnie, moze nawet w ten sposob sie poznaliscie w klubie, a teraz on dalej chce chodzic co weekend, a Ty juz nie.. i za kazdym razem gdy szedl/wracala to mu robilas z tego awanture, az do rozpadu Waszego zwiazku.
                    • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 16:07
                      Z takim podejsciem do zycia to nic tylko zyczyc ci szczescia i tego zwanego przez ciebie "oleju w glowie"
                      I dwa slowa na temat: O BOZE!
                      Polecam watek o kolorze majtek w tygodniu.
                      • senseiek Po tej wypowiedzi przestaje sie dziwic 26.08.11, 19:34
                        Po tej wypowiedzi przestaje sie dziwic, ze w weekend woli imprezowac z kolegami.. Ja tez bym wolal na jego miejscu, bo ty masz cos nie tak z glowa..
                        • krzysio.meczywor Re: Po tej wypowiedzi przestaje sie dziwic 26.08.11, 20:18
                          a mi sie wydaje, ze Ty nie rozumiesz kobiecego myslenia, to co bylo dobre 100 lat temu dzis juz nie jest dobrze, widzialem kilka zwiazkow z tekstami "ale ja sie nie zmieniam", "przeciez wiedzialas", problem w tym ze tylko krowa nie zmienia pogladow
                          • zielona.zgaga Re: Po tej wypowiedzi przestaje sie dziwic 26.08.11, 20:29
                            To co napisalam to nie bylo do ciebie Krzysio tylko do Pana wyzej :)
                            • krzysio.meczywor Re: Po tej wypowiedzi przestaje sie dziwic 26.08.11, 20:44
                              wiem :)
                          • senseiek Nikt nie rozumie.. ;) 26.08.11, 21:03
                            > a mi sie wydaje, ze Ty nie rozumiesz kobiecego myslenia,

                            Nikt nie rozumie.. ;)
                            A najmniej one same, bo co innego bedzie mowic w jednym dniu, a co innego w drugim, wszystko zalezy ktory to dzien okresu menstruacyjnego.. ;)
                            • krzysio.meczywor Re: Nikt nie rozumie.. ;) 26.08.11, 21:06
                              lokalnie (kilka dni) nie nalezy brac powaznie, natomiasy okres kilku lat juz cos znaczy
                        • zielona.zgaga Re: Po tej wypowiedzi przestaje sie dziwic 26.08.11, 20:25
                          Generalnie to mi sie nie chcialo juz nic pisac, bo szkoda klawiatury na. Ale martwie sie czy masz dresik na niedziele wyprany.
                        • zielona.zgaga Re: Po tej wypowiedzi przestaje sie dziwic 26.08.11, 20:26
                          Generalnie to mi sie nie chcialo juz nic pisac, bo szkoda klawiatury na. Ale martwie sie czy masz dresik na niedziele wyprany.
                        • zielona.zgaga Re: Po tej wypowiedzi przestaje sie dziwic 26.08.11, 20:30
                          senseiek napisał:

                          > Po tej wypowiedzi przestaje sie dziwic, ze w weekend woli imprezowac z kolegami
                          > .. Ja tez bym wolal na jego miejscu, bo ty masz cos nie tak z glowa..

                          Generalnie to mi sie nie chcialo juz nic pisac, bo szkoda klawiatury na. Ale martwie sie czy masz dresik na niedziele wyprany.
    • mechantloup Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 12:02
      Wydaje sie, ze osiagnelam cel. Do kochanki nie chodzi, a jesli tak, to robi to w dyskretny sposob. We wrzesniu sie wyprowadzi.

      Rozumiem, że go spłacisz? Skoro mieszkanie wzięte na pół?
      • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 12:56
        Po tym jak mnie traktowal raczej nie zasluguje na pol wartosci mieszkania, ale zwierzeciem nie jestem i drugiego tez potraktuje jak czlowieka.
    • karolajna83g Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 13:44
      Boże, to tak jakbym o sobie pisała, tylko pare lat wcześniej.
      My akurat mamy synka 4 tygodniowego a ja mojemu powiedziałam po 2ch tyg od narodzin syna, że ma się wyprowadzić, nawet walizkę mu spakowałam.
      Co z tego, jak następnego dnia policja złapała go za brak prawa jazdy a teraz ma do 21 grudnia areszt domowy i może chlać ile wlezie, bo przecież jest w domu.
      I co ja mam niby zrobić? Nie mam szans na wyprowadzkę, bo nie mam kasy, bo jestem na urlopie macierzyńskim......
      Ja akurat mieszkam w UK.
      • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 14:00
        Na pewno szkoda czasu i energii na takie zwiazki. Szkoda, ze takam madra dopiero teraz po tylu latach.
      • krzysio.meczywor Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 11:04
        mieszkanie wymajmowane czy wlasne?
    • piotr_57 Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 15:00
      Zrób coś ze sobą, nie z nim.
      • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 15:24
        Ale, ze niby co mam ze soba zrobic?
        Przeszkolic sie w kierunku podwyzszenia progu odpornosci na egoizm ludzki? Ludzie powinni byc ze soba dlatego, ze chca i ze czerpia z tego satysfakcje. Jesli chodzi o kwestie ratowania zwiazku dla dziecka to musi to byc potrzeba obu stron a w momencie jak slyszysz : "wiedzialas jaki jestem" to znaczy, ze nie ma tematu i pozamiatane.
        • piotr_57 Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 16:16
          zielona.zgaga napisała:

          > Ale, ze niby co mam ze soba zrobic?
          > Przeszkolic sie w kierunku podwyzszenia progu odpornosci na egoizm ludzki? Ludz
          > ie powinni byc ze soba dlatego, ze chca i ze czerpia z tego satysfakcje. Jesli
          > chodzi o kwestie ratowania zwiazku dla dziecka to musi to byc potrzeba obu stro
          > n a w momencie jak slyszysz : "wiedzialas jaki jestem" to znaczy, ze nie ma tem
          > atu i pozamiatane.

          Źle mnie zrozumiałaś!!
          Daleki jestem od wtrącania się w meritum problemu.
          Chodzi mi tylko o to, że w takiej konfliktowej sytuacji należy liczyć tylko na siebie! W żadnym wypadku nie można liczyć na dobra wole i inicjatywę strony przeciwnej. Nawet jeżeli druga strona wykona jakiś przyjazny (czy tylko korzystny) gest to traktuj to jako miłą niespodziankę. Jeżeli ktoś Cie tak traktuje, to planuj swoje życie bez niego!! Natomiast przy rozwiązaniu spraw prawno finansowych skorzystaj z porady fachowca.
          Nigdy o nic, nie proś kogoś z kim masz przeciwne interesy!
          Tylko tyle chciałem powiedzieć.
          • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 17:09
            Tak Piotrze zgadzam sie, nalezy liczyc tylko na siebie. Mamy jednak wspolny interes, jest nim nasze wspolne dziecko i to ma byc priorytet w calej tej niesympatycznej historii.
            Mam juz umowiona wizyte u adwokata. Pewnie, ze mnie przeraza to wszystko i boje sie jak to bedzie. Nie pisalam tu na forum oczekujac fachowych porad tylko bardziej potrzebowalam wyrzucenia z siebie tego co mnie gnebi.
            Pozdrawiam
            • piotr_57 Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 18:32
              zielona.zgaga napisała:

              Mamy jednak wspolny int
              > eres, jest nim nasze wspolne dziecko

              Zdecydowanie się z tym nie zgadzam, to tylko truizm.

              i to ma byc priorytet w calej tej niesympa
              > tycznej historii.

              Z tym też się nie zgadzam! W życiu priorytetem jest życie (jako takie), a nie dziecko. Nikt Ci drugiego życia nie da żebyś mogła je przeżyć zgodnie z własnym interesem. Twoim priorytetem powinno być Twoje jedyne i niepowtarzalne życie! A dziecku daj tyle ile możesz, beż większego uszczerbku dla swojego interesu. Jeżeli zrobisz inaczej popełnisz dwa błędy:
              1. Wychowasz egoistę.
              2. Stracisz własne życie i powiększysz grono zgorzkniałych 40letnich matek egoistów.
              Rozpad rodziny jest tragedia. Tragedia dla wszystkich jej uczestników, dla dziecka tez. Ale próbując wziąć na siebie jego część bólu, zrobisz mu emocjonalna krzywdę, wypaczysz mu charakter. Już dopuściłaś do tego, że dziecko spotkała krzywda.
              Teraz tylko szukając własnego szczęścia możesz go ustrzec przed egoizmem(którego sie wyuczy wykorzystując Twoje poczucie winy), lub wyrzutem sumienia (ze był dla Ciebie ciężarem, że dla niego zmarnowałaś życie).

              > Mam juz umowiona wizyte u adwokata.

              To dobrze. :)

              Nie pisalam tu na forum oczekujac fachowych porad tylko bar
              > dziej potrzebowalam wyrzucenia z siebie tego co mnie gnebi.

              Co do tego ostatniego to dobre miejsce wybrałaś :)


              • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 25.08.11, 19:03
                Bron boze, nie zamierzam skupic sie teraz wylacznie na dziecku bedac samotna matka, bo to, tak jak mowisz moze dziecku tylko krzywde wyrzadzic. Mowiac, ze wspolnym interesem jest dziecko i to jest priorytet, myslalam o obecnej chwili i o tym, ze tak nalezy sprawy poprowadzic aby nie wywolalo to w nim przezyc traumatycznych a przy tym traktowac w sposob jak najbardziej normalny, dajac mu poczucie oparcia.
                Nie zamkne sie teraz w czterech scianach i nei bede oplakiwac straconego czasu, bo tego juz nie zmienie.
                Poki moge, bede szukac szczescia, bo jestem tego warta :)
                • krzysio.meczywor Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 11:06
                  "Poki moge, bede szukac szczescia, bo jestem tego warta :) "

                  zabrzmialo mocno, wzbudzasz zainteresowanie
                  • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 11:16
                    Eeech, bo sie reklam Loreala naogladalam :)
                    Ale jak sobie tego nie wmowie to kto to zrobi?
                    Pozdrawiam
                    • krzysio.meczywor Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 11:35
                      no, trzeba odpowiednia osobe zagadac, np mnie, mojego kumpla, definitywnie nie mojego gbura sasiada
                      • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 11:38
                        A niby dlaczego jestes odpowiednia osoba? Lata doswiadczen w tej dziedzinie?
                        • krzysio.meczywor Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 11:42
                          powiedzmy ze z tego samego obozu, poza tym czytam i widze, znaczy mam obraz kogos i uwazam ze jest dobrze
                          • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 11:50
                            Ale to chyba z obozu przeciwnego, choc po podobnych rozgrywkach :)
                            • krzysio.meczywor Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 12:03
                              wydaje mi sie, ze w tej grze nie scislych rol i konkretnych rozgrywek, wazne ze od dzis jestesmy w tym samym teamie :)
                              • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 12:08
                                No to trzymamy sztame.
                                • krzysio.meczywor Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 12:15
                                  no jeszcze nie spotkalem kobiete z ktora mozna by trzymac sztame (wiarygodnosc,zaufanie, etc) ale chetnie sie rozczaruje
                                  • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 12:27
                                    Pisalam na innym watku, ze nie wskakuje z kapci do kapci.
                                    No ale sztame mozna trzymac bez kapci no nie?


                                    > no jeszcze nie spotkalem kobiete z ktora mozna by trzymac sztame (wiarygodnosc,
                                    > zaufanie, etc)

                                    To niedobrze, zle doswiadczenia, oj bardzo zle.
                                    • krzysio.meczywor Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 12:36
                                      zielona.zgaga napisała:

                                      > Pisalam na innym watku, ze nie wskakuje z kapci do kapci.

                                      a jaki jest interwal czasowy? z ciekawosci pytam

                                      > No ale sztame mozna trzymac bez kapci no nie?

                                      mozna ale ze wzgledow proceduralnych jakos bym to inaczej nazwal

                                      > > no jeszcze nie spotkalem kobiete z ktora mozna by trzymac sztame (wiarygo
                                      > dnosc,
                                      > > zaufanie, etc)
                                      >
                                      > To niedobrze, zle doswiadczenia, oj bardzo zle.

                                      no zle, ale co mam zrobic, nie mam na to wplywu
                                      • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 12:58
                                        Nie mam okreslonego interwalu czasowego. Reguluje go Matka Natura (we wszystkich aspektach tego znaczenia)
                                        • krzysio.meczywor Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 14:47
                                          ah rozumiem, czyli nie ma zalozonego planu z gory, poodba mi sie to aczkolwiek wyczuwam pewna niestabilnosci jesli wszystko reguluje Matka Natura, troche takie niekontrolowanie siebie
                                          • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 16:09
                                            Matematykiem, Krzysiu nie jestem a duszy nie wybieralam, sama sie trafila.
                                            • krzysio.meczywor Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 19:23
                                              Jak ladnie do mnie mowisz, dziekuje. Chcialbym zeby ktos tak do mnie codziennie mowil. Niekoniecznie musisz to byc ty. Ot tak sobie marzenia zapuscilem.
                                • piotr_57 Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 12:56
                                  zielona.zgaga napisała:

                                  > No to trzymamy sztame.

                                  A ja Wam pobłogosławię :D
                                  • zielona.zgaga Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 26.08.11, 13:17
                                    Ale, ze niby jak poblogoslawione to sie lepiej kupy trzyma? :)
    • paco_lopez Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 30.01.15, 22:36
      Ty sie wyprowadz, przeciez nie jestes w polsce, a to przeciez gwarantuje lepsza stope zyciowa. Latwo sobie ze wszystkim poradzic, zarobki 2-4 razy wieksze a ceny takie jak polsce, a jakby co to panstwo dba niczym ojciec najlepszy. W ogole dziwie sie, ze ci sie chlop za granica zdegenerowal w 8 lat. Ile wazysz, tak z ciekawosci zapytam?
      • tonik777 Re: Chce zeby sie wyprowadzil! 02.02.15, 13:21
        Jeśli przez 3,5 roku nie wyprowadził się to chyba autorka postanowiła dać mu kolejną szansę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka