Gość: dluga
IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl
21.05.04, 14:16
Czy nie macie czasami wrazenia, ze my kobiety nie umiemy ze soba egzystowac.
Jaki kolwiek powod do zazdrosci i juz jest konflikt a wrecz nienawisc. Proba
przypodobania sie facetom kosztem innej panny. I po co? po to zeby mogli
robic z nami co chca, i pomimo naszej emancypacji maja nadal nad nami wladze.
A problemem jest to, ze kobiety, ktore do czegos doszly (wiekszosc z nich)
nie pociagna za soba kobiety, tylko wybiora faceta.
Sama pracujac czesto mam dylemt czy rozpatrzec podanie kobiety pozytywnie, bo
sie boje noza w plecach, naszczescie do tej pory rozczarowalam sie tylko raz,
kwalifikacje wziely gore nad brakiem kompetencji i intryga.