kiira_korpi
28.08.11, 19:37
Ja wiem, że miałam się już więcej nie produkować w temacie i nie robić telenoweli, ale niestety mam akurat wolny dzień i za dużo czasu na myślenie.
Ale potraktujmy kwestię bardziej ogólnie. Dlaczego związki międzyludzkie muszą być takie trudne, takie skomplikowane?!
Dlaczego serce musi zawsze wziąć górę nad rozumem, dlaczego tak łatwo zapomina, o wszystkim, co było złe. Dlaczego tak łatwo chce dawać kolejną szansę?
Dlaczego tak trudno się rozstać? Miłość to, czy wieloletnie przywiązanie?
Człowiek to takie niedoskonałe, ułomne stworzenie. Na własne życzenie komplikuje sobie życie. A później miota się, w prawo, w lewo, sam już nie wie, dokąd iść.
Błądzi w ciemności. I już nie wie, o czyje uczucia ma dbać, kogo ma w tej sytuacji chronić? Next, eks, siebie?!
Ehh, czy ktoś mnie rozumie?
Czy ktoś przeżywał podobne dylematy?