Dodaj do ulubionych

Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko?

06.09.11, 11:24
Kilka dni temu umówiłam się z moim kolegą na pogaduchy w knajpie. Plan był taki, najpierw sobie coś zjemy, potem idziemy na spacerek ( a nie widzieliśmy się kilka miesięcy).Po ok. 40 minutach, jemu zadzwonił telefon- jak się okazało jego kumpel i nagle słyszę jak łukasz zaczyna się tłumaczyc " ale daj mi jeszcze kwadrans, za kwadrans bede wolny, no wiem, no wiem itd". Jak się okazało umówił się też z tamtym tyle, że godzine później. Atmosfera się zwarzyła, ja poczułam się zlana i spuszczona na drzewo, Łukasz zaczął mnie poganiac" daleko masz do przystanku itp". Powiedziałam mu co tym myslę, on twierdzi, że przesadzam. Czy ja przesadzam czy nie? Czy mam prawo czuć się olana i spuszczona na drzewo?
Obserwuj wątek
    • funny_game Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 11:29
      Najpierw się poczułaś zlana i spuszczona na drzewo, a dopiero później się pytasz, czy masz prawo czuć się zlana i spuszczona na drzewo?!
    • raohszana Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 11:32
      A to potrzebujesz naszego przyzwolenia na poczucie się zlaną i spuszczoną na drzewo?
    • wez_sie ty zaplanowalas co innego, a on co innego. 06.09.11, 11:35
      tylko, ze tobie sie wydawalo, ze twoj plan jest rowniez jego planem.
      • marter7 droga autorko wątku... 06.09.11, 20:12
        a czy przypadkiem ktoś nie spóźnił się na spotkanie 20 minut do pół godziny? I czy przypadkiem nie byłaś to Ty?

    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 11:35
      Chamstwo. A faceci to śfinie. No oprócz kilku.
      • varia1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 11:40
        kilku...dziesięciu
        • funny_game Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 11:41
          Zlać ich i spuścić na drzewo!
          • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 11:43
            funny_game napisała:

            > Zlać ich i spuścić na drzewo!

            Ale co? Tych dobrych? Weź usiądź, oddychaj i poczytaj Paniądomu:P
            • funny_game Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 11:48
              Aha, no, popierdziliłam :F
              Spuszczasz mnie na drzewo?
              • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 11:53
                funny_game napisała:

                > Aha, no, popierdziliłam :F
                > Spuszczasz mnie na drzewo?

                Aniewcale. Lubię jak ludzie dostają drugą szansę a czasem to i trzecią. Także wciąż uważam, że jesteś inteligentna!
                • funny_game Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 12:00
                  A ile mi szans zostało?
                  • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:38
                    funny_game napisała:

                    > A ile mi szans zostało?

                    No 3 lub 2 minus 1 to jest 2 albo 1, tak?
                    • funny_game Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:33
                      Tak?
                      :D
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 11:44
          varia1 napisała:

          > kilku...dziesięciu

          No w sumie tak no ale reszta to śfinie.
      • zajonc.o.poranku Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 19:31
        Dzięki Ci, dobra kobieto.
    • spawacz.drewna Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 11:48
      Za duzo sobie nakrecilas w glowie.
    • allerune Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 11:49
      miałem podobnie :) umówiłem się z kumplem, po czym po godzinie on stwierdził że musi iść na spotkanie z kimś innym. Wkurzyło mnie to trochę, ale w sumie nie pytałem wcześniej ile on ma czasu więc nie obrażałem się bardzo (chociaż od tamtego czasu zawsze mu docinam jak dzwoni "a co, masz wolne pół godziny").
      Jak ktoś odwiedza swoje rodzinne miasto raz na jakiś czas i chce zadowolić wszystkich kumpli/znajomych, to tak właśnie się zdarza, tzn. umawiasz się z kimś żeby okazać mu sympatię, a on ma Cię potem za chama...
      a nauka jest taka: zawsze pytaj ile ktoś ma czasu na spotkanie!!!
      dwa: kumpla to nie usprawiedliwia, powinien Cię poinformować że ma tylko godzinkę
      • wez_sie Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 11:55
        myslalem, ze jestes dziewczyna
        • allerune Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:37
          no cóż, inteligencja nie jest darem, który dostają wszyscy, zdarza się :)
    • masher Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 12:14
      przepraszam, umowil sie z toba na caly dzien? nie? no popatrz, to moze jednak tobie odbilo? bo jak to ktos moze chciec sie zobaczyc z dwoma ludziami jednego dnia... starszne
      • cierpkaslodyczmychust Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 12:27
        Jednego dnia tak, ale skoro ze mną sie umawia na 19, a ztamtym na 20- to chyba eleganckie to nie jest.
        • ingeborg Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 12:31
          Dlaczego? Godzina to w sam raz na spotkanie. Ile ty byś tam z nim chciała siedzieć?
          • lucusia3 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:47
            Ja myślę, ze to dość nietaktowne. Nie tyle umówienie się na godzinę, ale popędzanie na przystanku. Moim zdaniem,jeżeli to jest przyjaciel a nie kumpel, to go sobie darować. Kumpla można ustawić - następnym razem proponując plan działań przy umawianiu się. Wtedy będzie sprawa jasna.
        • masher Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 12:42
          wybacz, ale facet zachowal sie jak najbardziej ok. dodatkowo chcial cie odprowadzic... spedzil z toba troche czasu, nie obiecywal, nie poganial. rownie dobrze mogl wstac od stolika mowiac ze bedzie sie zbieral bo jeszcze sie z kims umowil. po prostu sie czepiasz i szukasz dziury. jak to zwykla wredna baba :]
        • soulshunter Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 12:45
          lekarz umawia sie z toba na 12:00, a z nastepnym pacjentem na 12:10. Chamstfo nie?
        • raduch Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:04
          Ano jednak przesadzasz. Problem sobie stworzyłaś, kiedy usłyszałaś jego rozmowę z kim innym. Fakt, niezręcznie wyszło, ale rozmowę nieprzeznaczoną dla naszych uszu należy uznać za niebyłą.
        • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:33
          Czytam te komentarze i oczom nie wierzę!!!
          Aż tylu dupków tu jest??? A gdzie szacunek Wielce Szanowni Panowie???? Szacunek dla kobiety, osoby, koleżanki, człowieka itd? Naprawdę uważacie że tak się robi? Że na kawę umawia się rezerwując godzinę????
          Najbardziej głupi jest tekst o wizycie lekarskiej. Szkoda gadać, upadają obyczaje.
          Żal mi nie Was, a Waszych kobiet...
          Nawet nie sprawdziłem czy tylko Panowie pisali, ale jak panie mają podobne zdanie to chyba czas wyjechać z tego kraju.
          • wersja_robocza Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:41
            Dziękuję, dziękuję.
            Nadzieja jeszcze dycha.;)
          • masher Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:50
            to wyjedz byle predzej, bo najwyrazniej jestes zwyla meczydupa ktora by zasiedziala czlowieka nie liczac sie z tym ze ktos ma inne zobowiazania nie tylko siedziec z toba i gledzic o starych dobrych czasach albo uzewnetrzniac sie komus komus kogo sie nie widzialo x lat z calego zycia. na wszystko jest czas i miejsce. oni nie mieli ani czasu ani specjalnie miejsca :] ot pobyli chwilie i sie rozeszli. normalka dla zabieganych ludzi ktorzy chca sie czasem z kims spotkac i pobyc z kims chwile
            • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:54
              masher napisał:

              > to wyjedz byle predzej, bo najwyrazniej jestes zwyla meczydupa ktora by zasiedz
              > iala czlowieka nie liczac sie z tym ze ktos ma inne zobowiazania nie tylko sied
              > ziec z toba i gledzic o starych dobrych czasach albo uzewnetrzniac sie komus ko
              > mus kogo sie nie widzialo x lat z calego zycia. na wszystko jest czas i miejsce
              > . oni nie mieli ani czasu ani specjalnie miejsca :] ot pobyli chwilie i sie roz
              > eszli. normalka dla zabieganych ludzi ktorzy chca sie czasem z kims spotkac i p
              > obyc z kims chwile

              Popraw sobie w profilu z mężczyzna na chłopiec skoro nie rozumiesz pewnych spraw. Cóż, i tak tego chłopcze nie zrozumiesz. Umawiaj się z kolesiami z bloku a nie z kobietami!!!
              • masher Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:03
                zenada i bez komentarza. zapoznaj sie na poczatek z pewnymi zasadami a pozniej ustalaj innym rzeczywistosc bo jak widze to bida z nedza przez las pedza.
                • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:11
                  masher napisał:

                  > zenada i bez komentarza. zapoznaj sie na poczatek z pewnymi zasadami a pozniej
                  > ustalaj innym rzeczywistosc bo jak widze to bida z nedza przez las pedza.

                  Znam zasady chłopcze. Znam też zasadę zaczynania zdania z dużej litery i pisania tak aby czytający zrozumiał do razu. Tobie chłopcze widać te zasady są obce i świadczy to o braku szacunku dla czytających. A swoją drogą nie denerwują Cię takie wyskakujące czerwone podkreślenia???:):):)
                  Ale jak widać masz ogólny problem ze zrozumieniem:)
                  Ukłony.
          • praktyczna Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:09
            wlody1 napisał:

            > Czytam te komentarze i oczom nie wierzę!!!
            > Aż tylu dupków tu jest??? A gdzie szacunek Wielce Szanowni Panowie???? Szacunek
            > dla kobiety, osoby, koleżanki, człowieka itd? Naprawdę uważacie że tak się rob
            > i? Że na kawę umawia się rezerwując godzinę????
            > Najbardziej głupi jest tekst o wizycie lekarskiej. Szkoda gadać, upadają obycza
            > je.
            > Żal mi nie Was, a Waszych kobiet...
            > Nawet nie sprawdziłem czy tylko Panowie pisali, ale jak panie mają podobne zdan
            > ie to chyba czas wyjechać z tego kraju.

            Wlody - czy ja sie moge w Tobie zakochac?
            nawet platonicznie mi wystarczy
            • wersja_robocza Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:12
              Kolejka jest.
              • praktyczna Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:29
                wersja_robocza napisała:

                > Kolejka jest.

                znaczy wepchlam sie :)
                wybacz :)
                • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:36
                  praktyczna napisała:

                  > wersja_robocza napisała:
                  >
                  > > Kolejka jest.
                  >
                  > znaczy wepchlam sie :)
                  > wybacz :)

                  Słyszałem lepszą wersję- "wpchłam się":):):)
            • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:13
              praktyczna napisała:

              > wlody1 napisał:
              >
              > > Czytam te komentarze i oczom nie wierzę!!!
              > > Aż tylu dupków tu jest??? A gdzie szacunek Wielce Szanowni Panowie???? Sz
              > acunek
              > > dla kobiety, osoby, koleżanki, człowieka itd? Naprawdę uważacie że tak si
              > ę rob
              > > i? Że na kawę umawia się rezerwując godzinę????
              > > Najbardziej głupi jest tekst o wizycie lekarskiej. Szkoda gadać, upadają
              > obycza
              > > je.
              > > Żal mi nie Was, a Waszych kobiet...
              > > Nawet nie sprawdziłem czy tylko Panowie pisali, ale jak panie mają podobn
              > e zdan
              > > ie to chyba czas wyjechać z tego kraju.
              >
              > Wlody - czy ja sie moge w Tobie zakochac?
              > nawet platonicznie mi wystarczy

              Bardzo chętnie:) Lubię drapanie za uszkiem:):):) Nawet platoniczne...
              Ja Cię już kocham za fotkę- piękna!
              • praktyczna Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:32


                > Bardzo chętnie:) Lubię drapanie za uszkiem:):):) Nawet platoniczne...
                > Ja Cię już kocham za fotkę- piękna!
                dziekuje <dygnela> :)
                i <drap_drap> drapie za uszkiem ... platonicznie ;(
            • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:01
              Mozesz sie w nim zakochac.

              Bedziecie pasowac.

              Dupala ktorej nikt nie chce z gosciem z charakterem starego ramola.


              Bedziecie godzinami siedziec przy swieczce i rozkminiac kazdy temat na pojedyncze atomy.
              • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:12
                hit.and.run napisał:

                > Mozesz sie w nim zakochac.
                >
                > Bedziecie pasowac.
                >
                > Dupala ktorej nikt nie chce z gosciem z charakterem starego ramola.
                >
                >
                > Bedziecie godzinami siedziec przy swieczce i rozkminiac kazdy temat na pojedync
                > ze atomy.
                >
                Mam nadzieję że się zakocha. A Ty sobie możesz tylko pomarzyć...
                • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:16
                  >Mam nadzieję że się zakocha. A Ty sobie możesz tylko pomarzyć...

                  Ja tez mam nadzieje. Znikne z forum dwojka nudziarzy-fantastow - stary oblesnawy pryk i stara panna ktorej za darmo nikt nie chce :))

                  zapraszam do merytorycznej dyskusji!!!
                  • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:36
                    hit.and.run napisał:

                    > >Mam nadzieję że się zakocha. A Ty sobie możesz tylko pomarzyć...
                    >
                    > Ja tez mam nadzieje. Znikne z forum dwojka nudziarzy-fantastow - stary oblesnaw
                    > y pryk i stara panna ktorej za darmo nikt nie chce :))
                    >
                    > zapraszam do merytorycznej dyskusji!!!
                    >
                    Nie znikniemy! To forum dyskusyjne i w dodatku otwarte. A Ty nie musisz czytać Naszych wypowiedzi...
                    Poza tym błąd. Jak to "nikt nie chce" .Przecież ja chcę:)
                    • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:40
                      > Nie znikniemy! To forum dyskusyjne i w dodatku otwarte. A Ty nie musisz czytać
                      > Naszych wypowiedzi...
                      > Poza tym błąd. Jak to "nikt nie chce" .Przecież ja chcę:)


                      Cholera!!! Czyli żadnej nadziei dla tego forum!!!!

                      hehehe

                      zapraszam do merytorycznej dyskusji!!!
                      • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:43
                        hit.and.run napisał:

                        > > Nie znikniemy! To forum dyskusyjne i w dodatku otwarte. A Ty nie musisz c
                        > zytać
                        > > Naszych wypowiedzi...
                        > > Poza tym błąd. Jak to "nikt nie chce" .Przecież ja chcę:)
                        >
                        >
                        > Cholera!!! Czyli żadnej nadziei dla tego forum!!!!
                        >
                        > hehehe
                        >
                        > zapraszam do merytorycznej dyskusji!!!
                        >

                        Nie jedyne forum. Ale możesz się zwrócić do moderatora aby Nas zablokował jeżeli aż tak przeszkadza Tobie kultura i obycie....
          • marter7 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 20:15
            A skąd wiesz, że na kawę, a nie - lunch? A wtedy to godzina to standard...
    • a_nonima Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:11
      Oczekiwania kompletnie się nie pokryły.
      Jeżeli umówił się z Tobą na 19.00, a z kolega na 20.00 to nieładnie.
      Nie umówiliście sie na szybki lunch tylko na nasiadówę.
    • wersja_robocza Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:36
      Moim zdaniem co najmniej niegrzeczne zachowanie. Rozumiem gdyby uprzedził: słuchaj, dzisiaj mam mało czasu, szybka kawa i muszę lecieć, bo... coś tam. Ale w tych okolicznościach, który przytoczyłaś. Kolega wypadł blado.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:38
        dobrze, że ja taki nie jestem ;)
        • wersja_robocza Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:40
          Taki jak ten opisany? Dobrze.
          Zastanawiam się jak poczuliby się na miejscu ci, którzy twierdzą, że koleś był w porządku, gdyby ich jakaś laska potraktowała tak obcesowo.
          • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:43
            wersja_robocza napisała:

            > Taki jak ten opisany? Dobrze.
            > Zastanawiam się jak poczuliby się na miejscu ci, którzy twierdzą, że koleś był
            > w porządku, gdyby ich jakaś laska potraktowała tak obcesowo.

            Jest taki standartowy zestaw epitetów który tacy chłopcy mają w zanadrzu:):):)
            • wersja_robocza Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:46
              Domyślam się. Wtedy tolerancja na chamstwo się kończy, kiedy dotknie ich własnej doopy.;)
              • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:03
                A potem sie dziwia ze tyle starych panien jest.

                Nie dosc ze brzydka to jeszcze glupia.

                Jak to mawial moj znajomek
                • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:14
                  hit.and.run napisał:

                  > A potem sie dziwia ze tyle starych panien jest.
                  >
                  > Nie dosc ze brzydka to jeszcze glupia.
                  >
                  > Jak to mawial moj znajomek

                  Dodaj że z Twojego blokowiska:)
                  • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:21
                    > Dodaj że z Twojego blokowiska:)


                    Nie, takich glupich panien na moim blokowisku nie bylo :)
                    • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:37
                      hit.and.run napisał:

                      > > Dodaj że z Twojego blokowiska:)
                      >
                      >
                      > Nie, takich glupich panien na moim blokowisku nie bylo :)
                      >

                      Słabo kumasz. Pisałem o Twoim znajomku....
                      • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:42
                        > Słabo kumasz. Pisałem o Twoim znajomku....

                        To Ty mistrzuniu nie skumales. Jak bys wiedzial na czym polega "argumentum reversum" to bys "skumal".
                        • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:44
                          hit.and.run napisał:

                          > > Słabo kumasz. Pisałem o Twoim znajomku....
                          >
                          > To Ty mistrzuniu nie skumales. Jak bys wiedzial na czym polega "argumentum reve
                          > rsum" to bys "skumal".
                          >
                          Ależ skumałem że chcesz koniecznie obrazić dziewczynę. Ale marny trud- jak wspomniałem nie ten poziom...
                          • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:46
                            > Ależ skumałem że chcesz koniecznie obrazić dziewczynę. Ale marny trud- jak wspo
                            > mniałem nie ten poziom...

                            Jestes niestety za przeproszeniem glupszy niz myslalem. Nie dosc ze "nie skumales" o co chodzi z AR to jeszcze nie rozumiesz nawet jak uslyszales.

                            Don-ie Juan-ie forum "Kobieta"
                            • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:50
                              hit.and.run napisał:

                              > > Ależ skumałem że chcesz koniecznie obrazić dziewczynę. Ale marny trud- ja
                              > k wspo
                              > > mniałem nie ten poziom...
                              >
                              > Jestes niestety za przeproszeniem glupszy niz myslalem. Nie dosc ze "nie skumal
                              > es" o co chodzi z AR to jeszcze nie rozumiesz nawet jak uslyszales.
                              >
                              > Don-ie Juan-ie forum "Kobieta"
                              >

                              Strasznie stary jestem i powoli myślę. Wybacz, przywilej wieku:)
                    • izea Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 09.09.11, 08:21
                      hit.and.run - sądząc po Twoich wypowiedziach, Twój wiek oscyluje w okolicach -nastu - do 20 lat (przynajmniej mentalny). Z racji maleńkiego doświadczenia życiowego nie wiesz zapewne zatem, iż z psychologicznego punktu widzenia ocenianie kogoś, tudzież epatowanie wobec tejże osoby niechęcią, jest wyrazem ukrytego lęku przed nią. Bazą tegoż lęku może być np. obawa, że ten "stary pryk" jest mądrzejszy, bogatszy, lepiej radzący sobie w życiu i mający większe powodzenie. Może też boisz się zwyczajnie, że jesteś na tyle mało - w swoich oczach - atrakcyjny, że w udziale przypadnie Ci np. jedynie rzeczona "stara panna". Takie wypowiedzi są też m.in. przejawem obawy przed upływającą młodością... :-))) I uprzedzam - możesz oszczędzić sobie wypocin na mój temat dziecko, bo nie jesteś dla większości tu obecnych, autorytetem.
          • masher Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:48
            wybacz, nikt nie jest zmuszony do przebywania z kims az sie drugiej stronie znudzi. druga sprawa, skad ona wie czy sytuacja nie byla awaryjna. od razu cham ktory jeszcze ja chce odprowadzic na przystanek... po prostu dziwnie wyszlo i tyle. nie znaczy to jeszcze ze facet zachowal sie chamsko. chamstwem jest robic z tego wielki problem.

            jak bym sie zachowal? jesli z kims sie umawiam to na jakis konkretny czas bo licze sie z tym ze ktos ma tez cos do zrobienia i inne obowiazki. jesli ktos by w polowie wyszedl bo ma cos waznego zrobic a zapomial, albo po prostu musi to nie ma problema. kiedys sie przyjelo ze idac gdzies na spotkanie telefon ma sie wylaczony i nie odbiera rozmow. dziwne ze do tego jakos nikt sie nie przyczepil jesli juz tak wychowaniem i zachowaniem sie zajmujecie. to tylko swiadczy o tym ze sie po prostu zwyczajnie czepiacie robiac z igly widly.
            • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:56
              masher napisał:

              > wybacz, nikt nie jest zmuszony do przebywania z kims az sie drugiej stronie znu
              > dzi. druga sprawa, skad ona wie czy sytuacja nie byla awaryjna. od razu cham kt
              > ory jeszcze ja chce odprowadzic na przystanek... po prostu dziwnie wyszlo i tyl
              > e. nie znaczy to jeszcze ze facet zachowal sie chamsko. chamstwem jest robic z
              > tego wielki problem.
              >
              Naucz sie czytać ze zrozumieniem:)

              > jak bym sie zachowal? jesli z kims sie umawiam to na jakis konkretny czas bo li
              > cze sie z tym ze ktos ma tez cos do zrobienia i inne obowiazki. jesli ktos by w
              > polowie wyszedl bo ma cos waznego zrobic a zapomial, albo po prostu musi to ni
              > e ma problema. kiedys sie przyjelo ze idac gdzies na spotkanie telefon ma sie w
              > ylaczony i nie odbiera rozmow. dziwne ze do tego jakos nikt sie nie przyczepil
              > jesli juz tak wychowaniem i zachowaniem sie zajmujecie. to tylko swiadczy o tym
              > ze sie po prostu zwyczajnie czepiacie robiac z igly widly.

              Naucz sie czytać ze zrozumieniem- umawiali się na pogaduchy i spacer. Capito?
              • masher Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:05
                bez komentarza, bo idiotyzmow nie komentuje
              • polaoznaczonegwiazdka Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 19:29
                wlody1 napisał:
                > Naucz sie czytać ze zrozumieniem- umawiali się na pogaduchy i spacer. Capito?

                To ty naucz się czytać ze zrozumieniem. Napisała tylko "plan był taki..." ale nie napisała czy to był jej plan czy ich wspólny plan. Z dalszego przebiegu wypadków można wysnuć wniosek, że to pannie się marzyło wspólne spacerowanie, zaś pan miał inne plany na wieczór.
                • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 19:42
                  polaoznaczonegwiazdka napisał:

                  > wlody1 napisał:
                  > > Naucz sie czytać ze zrozumieniem- umawiali się na pogaduchy i spacer. Cap
                  > ito?
                  >
                  > To ty naucz się czytać ze zrozumieniem. Napisała tylko "plan był taki..." ale n
                  > ie napisała czy to był jej plan czy ich wspólny plan. Z dalszego przebiegu wypa
                  > dków można wysnuć wniosek, że to pannie się marzyło wspólne spacerowanie, zaś p
                  > an miał inne plany na wieczór.

                  Dla mnie jest to jednoznaczne- taki MIELI plan! Gdyby było inaczej to napisała by- myślałam że ... Plan to plan, proste! Zwłaszcza że użyła liczby mnogiej (pójdziemy na spacer ). Poza tym gdyby było inaczej to chyba by nie miała pretensji bo o co?
                  Zadziwia mnie to że faceci od razu na Nią, że niby głupia coś kombinowała. A znając Naszych bardzo rozgarniętych Panów raczej Jej wersja jest prawdopodobna.
                  Żeby nie było- używam przypuszczeń a nie pewników!!! I staram się czytać ze zrozumieniem czyli logicznie. W Twojej wersji cały ten wątek nie jest logiczny.
                  Jeżeli jest tak jak Ona napisała to moim zdaniem facet nie jest fair. A jeżeli Ona coś kombinowała to znaczy że ma problem ze sobą.
                  A poza tym- umówilibyście się na pogaduchy gdybyście wiedzieli że to tylko godzina? Bo jak w porze lunchu i w NY to jasne, ale jak wieczorem? Chyba by było szkoda czasu...
                  • pandzik Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 20:18
                    Tak czytam, czytam i co do zasady zgadzam się z tobą. Oprócz dwóch rzeczy:
                    1. szacunek nie należy się nikomu z definicji, na szacunek trzeba zasłużyć;
                    2. bardzo często jest tak, że panna zaczyna od "plan była taki..." uważając, że skoro powiedziała "spotkajmy się ósmej" jest to dla drugiej strony logiczne. Dlatego nie wierzę w to, że kumpel wiedział o tymże "planie".
                    A mnie jedno w tym obrazku nie pasuje - kumpel, to kumpel, a nie pan randkowy, który ma obowiązek cały wieczór ją emablować w romantycznych okolicznościach przyrody. Z kumplem najczęściej spotyka się właśnie na godzinę, obgadać sprawy i tyle. Całe wieczory to albo psiapsióły męczące niewyczerpany temat podłości facetów, albo wyżej wymieniony pan randkowy.
                    • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 09:18
                      pandzik napisał:

                      > Tak czytam, czytam i co do zasady zgadzam się z tobą. Oprócz dwóch rzeczy:
                      > 1. szacunek nie należy się nikomu z definicji, na szacunek trzeba zasłużyć;
                      > 2. bardzo często jest tak, że panna zaczyna od "plan była taki..." uważając, że
                      > skoro powiedziała "spotkajmy się ósmej" jest to dla drugiej strony logiczne. D
                      > latego nie wierzę w to, że kumpel wiedział o tymże "planie".
                      > A mnie jedno w tym obrazku nie pasuje - kumpel, to kumpel, a nie pan randkowy,
                      > który ma obowiązek cały wieczór ją emablować w romantycznych okolicznościach pr
                      > zyrody. Z kumplem najczęściej spotyka się właśnie na godzinę, obgadać sprawy i
                      > tyle. Całe wieczory to albo psiapsióły męczące niewyczerpany temat podłości fac
                      > etów, albo wyżej wymieniony pan randkowy.

                      Ad1.Bzdura! Czyli Ty z zasady nie szanujesz ludzi- tego szacunku nabierasz dopiero po czasie. Współczuję tym z którymi masz tylko pobieżny kontakt. Tu się różnimy skrajnie- ja szanuję wszystkich a na brak szacunku trzeba sobie "zapracować".
                      Ad2. Trudno powiedzieć jak było. Możliwości jest wiele. Na duży plus należy temu Panu dopisać że jednak odprowadził na przystanek a nie zostawił w knajpie. Natomiast jak się z kimś umawiam i nie określam że na godzinę to rezerwuję sobie co najmniej kilka godzin. Może jestem głupi, ale ten szacunek tak mi nakazuje.
                      • cierpkaslodyczmychust Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:53
                        wlody1 napisał:
                        >
                        > Ad1.Bzdura! Czyli Ty z zasady nie szanujesz ludzi- tego szacunku nabierasz dopi
                        > ero po czasie. Współczuję tym z którymi masz tylko pobieżny kontakt. Tu się róż
                        > nimy skrajnie- ja szanuję wszystkich a na brak szacunku trzeba sobie "zapracowa
                        > ć".
                        > Ad2. Trudno powiedzieć jak było. Możliwości jest wiele. Na duży plus należy tem
                        > u Panu dopisać że jednak odprowadził na przystanek a nie zostawił w knajpie. Na
                        > tomiast jak się z kimś umawiam i nie określam że na godzinę to rezerwuję sobie
                        > co najmniej kilka godzin. Może jestem głupi, ale ten szacunek tak mi nakazuje.

                        jesli chodzi o plan, że najpierw jedzenie a potem spacer- to taki plan spotkania na początku przedstawił Łukasz i to była jego inicjatywa. Nie moja. Jesli chodzi o zakończenie sprawy- to wczoraj on zadzwonił, ja mu krótko, kulturalnie i rzeczowo powiedziałam o jego zachowaniu, przyznał, że nie pomyślał itp i już.
                        • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:57
                          cierpkaslodyczmychust napisał:

                          > jesli chodzi o plan, że najpierw jedzenie a potem spacer- to taki plan spotkani
                          > a na początku przedstawił Łukasz i to była jego inicjatywa. Nie moja. Jesli cho
                          > dzi o zakończenie sprawy- to wczoraj on zadzwonił, ja mu krótko, kulturalnie i
                          > rzeczowo powiedziałam o jego zachowaniu, przyznał, że nie pomyślał itp i już.

                          Ja bym się więcej z Nim nie umawiał- skąd wiesz czy Jego roztargnienie i uczucia do tego kolegi (bez podtekstów) znowu nie wezmą góry...
                        • raduch Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 12:15
                          cierpkaslodyczmychust napisał:

                          > jesli chodzi o plan, że najpierw jedzenie a potem spacer- to taki plan spotkani
                          > a na początku przedstawił Łukasz i to była jego inicjatywa. Nie moja. Jesli cho
                          > dzi o zakończenie sprawy- to wczoraj on zadzwonił, ja mu krótko, kulturalnie i
                          > rzeczowo powiedziałam o jego zachowaniu, przyznał, że nie pomyślał itp i już.

                          Ja tylko facet jestem, więc może pewnych niuansów nie wyłapuję, ale zawsze sądziłem, że z uczuciami/odczuciami nie sposób dyskutować. Można na ich temat, o okolicznościach etc, ale nie z nimi samymi. Wyobraźmy sobie, że nadepnąłem Ci na stopę. Bedziesz pytać czy masz prawo odczuwać ból? Lekko trąci absurdem, co?
                          Skoro poczułaś się urażona to znaczy, że zachował się niewłaściwie.
                          • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 12:21
                            >> Skoro poczułaś się urażona to znaczy, że zachował się niewłaściwie.

                            A bron Boze glupia nadwrazliwosc nie wchodzi w gre prawda ? Jak poczuje sie urazona ze pociagnal nosem czy spojrzal na sufit znaczy ze ma nie ciagnac nosem i nie patrzec na sufit w jej obecnosci?
                            • raduch Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 12:33
                              hit.and.run napisał:

                              > >> Skoro poczułaś się urażona to znaczy, że zachował się niewłaściwie.
                              >
                              > A bron Boze glupia nadwrazliwosc nie wchodzi w gre prawda ? Jak poczuje sie ura
                              > zona ze pociagnal nosem czy spojrzal na sufit znaczy ze ma nie ciagnac nosem i
                              > nie patrzec na sufit w jej obecnosci?
                              >

                              Psycholog w takiej sytuacji zapytałby: chcesz o tym porozmawiać?
                              Ja nie chcę.
                      • pandzik Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 22:13
                        > Ad1.Bzdura! Czyli Ty z zasady nie szanujesz ludzi- tego szacunku nabierasz dopi
                        > ero po czasie. Współczuję tym z którymi masz tylko pobieżny kontakt. Tu się róż
                        > nimy skrajnie- ja szanuję wszystkich a na brak szacunku trzeba sobie "zapracowa
                        > ć".

                        W ten sposób obdarzasz szacunkiem mnóstwo ludzi, którzy zwyczajnie na to nie zasługują. Trochę bez sensu, bo może to zostać wykorzystane przeciwko tobie, a ludzie ci z twojego szacunku wiele sobie nie robią.
                        Pracuję w biurze, w którym jest zatrudnionych 12 osób. Pracuję już jakiś czas i dobrze ich wszystkich znam. Na mój szacunek zasługują dwie i tylko dwie osoby. Reszta to miernoty, pod wieloma różnymi względami. Dlaczego mam ich szanować? Za co?
                        • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 23:45
                          pandzik napisał:

                          > > Ad1.Bzdura! Czyli Ty z zasady nie szanujesz ludzi- tego szacunku nabieras
                          > z dopi
                          > > ero po czasie. Współczuję tym z którymi masz tylko pobieżny kontakt. Tu s
                          > ię róż
                          > > nimy skrajnie- ja szanuję wszystkich a na brak szacunku trzeba sobie "zap
                          > racowa
                          > > ć".
                          >
                          > W ten sposób obdarzasz szacunkiem mnóstwo ludzi, którzy zwyczajnie na to nie za
                          > sługują. Trochę bez sensu, bo może to zostać wykorzystane przeciwko tobie, a lu
                          > dzie ci z twojego szacunku wiele sobie nie robią.
                          > Pracuję w biurze, w którym jest zatrudnionych 12 osób. Pracuję już jakiś czas i
                          > dobrze ich wszystkich znam. Na mój szacunek zasługują dwie i tylko dwie osoby.
                          > Reszta to miernoty, pod wieloma różnymi względami. Dlaczego mam ich szanować?
                          > Za co?
                          Nie szanuje się za coś! Masz bardzo interesowny styl życia. Szanujesz bo to ludzie, bo z Nimi pracujesz. Brak szacunku oznacza że uważasz się za kogoś lepszego. Na jakiej podstawie? Znasz tak naprawdę tych ludzi? Znasz Ich pobieżnie. I nie sądzę że Oni (Ci których nie szanujesz) są jacyś źli . Może są np. nieudaczni, ale to nie powód do braku szacunku. Pomyśl że o Tobie ktoś może tak myśleć- co za dupek, wszystkich ma gdzieś. To że ktoś jest miernotą (taki już jest) to powód do pogardy? Bardzo dziecinne podejście, takie ze szkoły podstawowej. Tobie pewnie imponuje kasa i dlatego tak myślisz. A co by było gdyby ten największy miernota wygrał nagle wiele milionów i przyjechał do pracy np. Maserati Gran Cabrio? Posikłabyś się z zazdrości i od razu szanowałbyś tego człowieka... A tymczasem On miałby tylko trochę szczęścia.
                          Na szacunek nie trzeba zasłużyć- szanujemy ludzi takimi jacy są. Na brak tego szacunku trzeba zasłużyć będąc np. złodziejem.
                          • pandzik Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 08.09.11, 16:11
                            Oj. Mocno się pomyliłeś, no, ale skąd masz wiedzieć.
                            Osoby, o których piszę, są bardzo dobrze sytuowane finansowo, co nie ma dla mnie kompletnie znaczenia. Może źle użyłam słowa "miernoty", rzeczywiście głównie kojarzy się z brakiem kasy, a to przeciwny biegun. Nie znam ich pobieżnie, ale bardzo dobrze. A nie szanuję dlatego, że w większości to dwulicowe dupki, tchórzliwe lizusy i buce. Nie szanują nikogo ani niczego, więc nie widzę powodu do szacunku dla nich, zwłaszcza "takich, jakimi są".
                            Nadal wychodzę z założenia, że na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Bo szacunek jakiejś osoby w stosunku do nas jest czymś, co powinniśmy sobie cenić i starać się nie stracić. A z zasady nie ceni się sobie czegoś, co ma się za nic, na "dzień dobry".
      • raduch Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:47
        wersja_robocza napisała:

        > Moim zdaniem co najmniej niegrzeczne zachowanie. Rozumiem gdyby uprzedził: słuc
        > haj, dzisiaj mam mało czasu, szybka kawa i muszę lecieć, bo... coś tam. Ale w t
        > ych okolicznościach, który przytoczyłaś. Kolega wypadł blado.

        Też. Ale z drugiej strony może pan sobie zdaje sprawę, że zwyczajnie nudny jest i godzina zabawiania rozmową to szczyt jego możliwości?
        • wersja_robocza Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:52
          Niech będzie największym nudziarzem świata. Tutaj zabrakło mu taktu, by uprzedzić, że u niego krótko z czasem.
          • raduch Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:59
            wersja_robocza napisała:

            > Niech będzie największym nudziarzem świata. Tutaj zabrakło mu taktu, by uprzedz
            > ić, że u niego krótko z czasem.

            To samo w kwestii poganiania na przystanek. Zgoda. A jeszcze bardziej podoba mi się, że określiłaś zachowanie jako co najmniej niegrzeczne i że wypadł blado. Ale nie chamsko, jak w tytule. To określenie zostawmy jednak dla bardziej ordynarnych poczynań.
          • masher Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:12
            bo i nie mogl uprzedzic skoro ktos do niego zadzwonil aby sie na szybko spotkac w jakiejs moze sprawie o ktorej ona nie ma bladego pojecia. oczywiscie powinien wiedziec ze ktos do niego zadzwoni, jeszcze przed spotkaniem przeprosic ze moze ktos dzwonic, i na dlugo przed umowieniem uprzedzic ze moze miec tylko godzine. nie, bo za trudne jest wpasc na pomysl, ze skoro sie zrywa to musi miec konkretny powod. nawet nie daje do myslenia to ze mimo braku czasu chcial ja odprowadzic na przystanek a mogl sie pozegnac i isc na nastepne spotkanie. prosciej z chlopa zrobic chama.
            • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:16
              masher napisał:

              > bo i nie mogl uprzedzic skoro ktos do niego zadzwonil aby sie na szybko spotkac
              > w jakiejs moze sprawie o ktorej ona nie ma bladego pojecia. oczywiscie powinie
              > n wiedziec ze ktos do niego zadzwoni, jeszcze przed spotkaniem przeprosic ze mo
              > ze ktos dzwonic, i na dlugo przed umowieniem uprzedzic ze moze miec tylko godzi
              > ne. nie, bo za trudne jest wpasc na pomysl, ze skoro sie zrywa to musi miec kon
              > kretny powod. nawet nie daje do myslenia to ze mimo braku czasu chcial ja odpro
              > wadzic na przystanek a mogl sie pozegnac i isc na nastepne spotkanie. prosciej
              > z chlopa zrobic chama.

              Znowu problem czytania ze zrozumieniem. Cytuję:

              "Jak się okazało umówił się też z tamtym tyle, że godzine później"

              Rozbij sobie chłopcze na poszczególne zdania bo nie ogarniasz całości tekstu:):):)
              Z poważaniem
              • masher Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:18
                dwa slowa- zenada, zegnam
                • po-trafie Ty tak na powaznie? 06.09.11, 22:12
                  Pomijajac kwestie oceny zachowania pana, powaznie odbierasz fraze 'okazalo sie ze byl umowiony' jako opis tego, ze ktos nieprzewidziany zadzwonil zeby spotkac sie za moment?

                  Jakkolwiek sie nie staram to nadal jedyne interpretacja (i pod katem gramatyki i pod katem katem dalszych wyjasnien autorki) to: kolega byl zawczasu umowiony z nia na 19 a z kim innym na 20. Ten ktos zadzwonil powiedziec np ze juz czeka, wiec kolega zaczal tlumaczyc ze zaraz bedzie, ze juz tu konczy.
                  Gdyby cos nagle wypadlo, to powiedzialby jak czlowiek, ze wypadlo. Rozne rzeczy sie dzieja, przerwalam nie raz spotkanie bo np wspollokator klucze do domu zatrzasnal wewnatrz i marznie pod drzwiami.
                  Ale wtedy zdanie opisujace brzmialoby 'okazalo sie ze cos mu wypadlo' lub 'umowil sie z kims za chwile' a nie 'okazuje sie ze byl z kims umowiony'.

                  • wlody1 Re: Ty tak na powaznie? 07.09.11, 09:20
                    po-trafie napisała:

                    > Pomijajac kwestie oceny zachowania pana, powaznie odbierasz fraze 'okazalo sie
                    > ze byl umowiony' jako opis tego, ze ktos nieprzewidziany zadzwonil zeby spotkac
                    > sie za moment?
                    >
                    > Jakkolwiek sie nie staram to nadal jedyne interpretacja (i pod katem gramatyki
                    > i pod katem katem dalszych wyjasnien autorki) to: kolega byl zawczasu umowiony
                    > z nia na 19 a z kim innym na 20. Ten ktos zadzwonil powiedziec np ze juz czeka,
                    > wiec kolega zaczal tlumaczyc ze zaraz bedzie, ze juz tu konczy.
                    > Gdyby cos nagle wypadlo, to powiedzialby jak czlowiek, ze wypadlo. Rozne rzeczy
                    > sie dzieja, przerwalam nie raz spotkanie bo np wspollokator klucze do domu zat
                    > rzasnal wewnatrz i marznie pod drzwiami.
                    > Ale wtedy zdanie opisujace brzmialoby 'okazalo sie ze cos mu wypadlo' lub 'umow
                    > il sie z kims za chwile' a nie 'okazuje sie ze byl z kims umowiony'.
                    >
                    Jak najbardziej logiczne. Niektórzy tak czytają jak piszą...
            • wersja_robocza Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:18
              Nikt z niego nikogo nie robi. Dokonał tego w pełni samodzielnie.
              Nie jechał do pożaru ani do rodzącej czyli do nagłego wypadku, o którym dowiedział się w trakcie spotkania. Umówił się wcześniej z kolegą. I byłoby ok gdyby tak jak napisałam wyżej uprzedził dziewczynę, że ma tylko godzinę.
              • masher Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:56
                ustalmy moze na poczatek kilka rzeczy
                1. nie podsluchuje sie rozmow
                2. na spotkaniach telefony ma wylaczone
                3. nie wynika z tego ze sie umowil wczesniej. raczej ze ktos do niego zadzwonil aby na szybko sie spotkac. to ze ona sadzi inaczej, wynika wylacznie z tego ze czuje sie urazona. sa to jedynie jej domysly o ile jej sam o tym nie powiedzial. inna rzecza jest to, ze po rozmowie mogl jej powiedziec, ze sie umowil i ma byc tam za x min... a chcialby ja jeszcze odprowadzic jak czlowiek dobrze wychowany. jej wniosek na tym punkcie, przy uczuciu "olal mnie" jest taki, ze umowil sie z nim wczesniej. nie, on sie umowil podczas rozmowy:]
                4. rownie dobrze mogl sie z kims nawet wczesniej umowic a ja wcisnac bo mu na tym spotkaniu zalezalo. moze bez telefonu by ja po prostu odprowadzil w rozsadnym czasie i pedem udal sie na inne spotkanie. dla kazdego by znalazl czas i by nie wyszlo w ten sposob.
                5. moze byl zmuszony do podzielenia swojego czasu na dwie dla niego wazne osoby. niestety wyszlo niesympatycznie wlasnie dlatego ze kobieta miala focha. ktos inny by powiedzial cos w desen "ok, nic sie nie stalo, rozumiem zabieganie, umowimy sie aby dokonczyc rozmowe, milego dnia". albo by po prostu to obrocil w zart. to wlasnie swiadczy o czyims poziomie. bo woli komus zrobic problem niz wyjsc z tego z jajem. to akurat dziala w obie strony.
                6. przynoszenie takich problemow na forum publiczne jest tez ponizej pewnego poziomu.
                7. najpierw zrobic komus problem i nawrzucac a pozniej sie pytac czy slusznie to takze kolejny przyklad dziecinady autorki.
                8. mogl w czasie spotkania spojrzec na zegarek, zaplacic pozegnac sie i wyjsc tlumaczac ze ma cos jeszcze innego ale sie jeszcze spotkaja...

                mozna oceniac to zdarzenie roznie. uznanie tego za chamstwo to delikatnie mowiac lekka przesada. po prostu wyszlo dziwnie niezrecznie z kilku powodow. oboje mogli zrobic kilka rzeczy aby tak sie to nie skonczylo.

                ciekawi mnie jak sie czujecie tak jasno ferujac wyroki nie majac wiekszego pojecia o calym zdarzeniu, majac w dodatku tylko jedna strone opisu. ale to juz nie moj problem
                • masher Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 15:03
                  i jeszcze jedno, moge sie zalozyc i dam sobie reke uciac ze jakby na wejsciu powiedzial "sluchaj, mam tylko godzine czasu bo umowilem sie jeszcze z kims tam" to by takze byl problem i wielki zal. bo jak to moze przyjsc i z miejsca wypalic ze ma tylko godzine? toz to przecie cham. to po co sie umawial jak ma tylko godzine. wtedy by padaly slowa, ze mogl tego nie mowic tylko w rozsadnym czasie sie pozegnac i isc. albo moglby ja odprowadzic i pozniej isc na spotkanie. wam po prostu sie nie dogodzi. bo co by facet nie zrobil a nie lezal plackiem czy na kleczkach to jest winien. powinien przepraszac za narody, za plagi egipskie i wyczuwac wasze nastroje, co chcecie i dogadzac wam na wszelkie mozliwe sposoby. tylko ze facet nie jest od tego. dorosnijcie kobiety bo zaden facet nie chce u swego boku meczydupy ktora z kazdej rzeczy zrobi problem.
                  • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 15:21
                    masher napisał:

                    > i jeszcze jedno, moge sie zalozyc i dam sobie reke uciac ze jakby na wejsciu po
                    > wiedzial "sluchaj, mam tylko godzine czasu bo umowilem sie jeszcze z kims tam"
                    > to by takze byl problem i wielki zal. bo jak to moze przyjsc i z miejsca wypali
                    > c ze ma tylko godzine? toz to przecie cham. to po co sie umawial jak ma tylko g
                    > odzine. wtedy by padaly slowa, ze mogl tego nie mowic tylko w rozsadnym czasie
                    > sie pozegnac i isc. albo moglby ja odprowadzic i pozniej isc na spotkanie. wam
                    > po prostu sie nie dogodzi. bo co by facet nie zrobil a nie lezal plackiem czy n
                    > a kleczkach to jest winien. powinien przepraszac za narody, za plagi egipskie i
                    > wyczuwac wasze nastroje, co chcecie i dogadzac wam na wszelkie mozliwe sposoby
                    > . tylko ze facet nie jest od tego. dorosnijcie kobiety bo zaden facet nie chce
                    > u swego boku meczydupy ktora z kazdej rzeczy zrobi problem.

                    Oczywiście że byłby wielki problem! Takie samo chamstwo! Co innego gdyby zadzwonił zanim wyszła z domu i to powiedział.
                    A jeszcze większym chamstwem jest umówić się z kimś ,w trakcie spotkania odebrać telefon i nagle skracać spotkanie bo ktoś/coś. Wyjątkiem są zdarzenia losowe typu zdrowie, wypadek itp.
                    A ja znam wielu facetów którzy chcą mieć przy sobie prawdziwe kobiety, takie które nie pozwolą sobie na takie zachowania. To wbrew pozorom nie jest takie trudne być dżentelmenem . Ale to się wynosi z domu, albo nad tym pracuje. To się też nazywa wrażliwość. Zapewniam że w życiu codziennym nie przeszkadza a nawet pomaga.
                    Oho, coś czuję że kobiety dały popalić. Zapewniam że nie tylko Tobie, ale też zapewniam że nie wszystkie takie są:):):)
                    • best.yjka Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 16:14
                      wlody1 napisał:

                      > i nagle skracać spotkanie bo ktoś/coś.

                      To wersja autorki wątku. Być może jej kumpel miał przeznaczoną dla niej godzinę. Umówiony był na później z kimś innym. Przecież nie umawiali się na randkę ze śniadaniem.
                      Dla mnie to zwykłe nieporozumienie. Widocznie kumplowi nie przyszło na myśl, że koleżanka wymaga od niego kilku godzinnej dyspozycyjności. Koleżanka nie wzięła pod uwagę, że kolega ma bardziej napięty plan dnia.
                      Szanuję czas swój i innych.
                  • wersja_robocza Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 15:27
                    Jezu, jaki lament.
                    Facet źle się zachował i tyle. Pana się nie focha o bzdet tylko słusznie zauważyła niegrzeczne zachowanie faceta. Koniec pieśni.
                    • masher Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 15:31
                      swietnie ze tylko on sie zle zachowal. szkoda ze dla ciebie z definicji facet to swinia i nie widzisz zadnej winy w jej dzialaniu.
                      • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 15:37
                        masher napisał:

                        > swietnie ze tylko on sie zle zachowal. szkoda ze dla ciebie z definicji facet t
                        > o swinia i nie widzisz zadnej winy w jej dzialaniu.

                        A jaka jest Jej wina??? Poza tym że się umówiła i przyszła...
                        Przypominam że facet najpierw się z Nią umówił i przyszedł na spotkanie (co za łaska że w ogóle przyszedł) z założeniem że potrwa to godzinę nie uprzedzając Jej o tym.
                        W/g Twojego "rozumowania" powinna siedzieć cicho i być szczęśliwa że dostąpiła zaszczytu...
                      • wersja_robocza Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 15:52
                        Pudełko.;)
                      • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:07
                        Stare panny tak maja.

                        Im starsza i brzydsza tym wiecej facetow wkolo "to swinie".

                        Sprawdzane w realnym swiecie !!
                        • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:15
                          hit.and.run napisał:

                          > Stare panny tak maja.
                          >
                          > Im starsza i brzydsza tym wiecej facetow wkolo "to swinie".
                          >
                          > Sprawdzane w realnym swiecie !!
                          >
                          Czyli w Domu Kultury na koncercie Dody:)
                          Jak trochę dorośniesz to może zrozumiesz, chociaż wątpię...
                          • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:19
                            > Czyli w Domu Kultury na koncercie Dody:)

                            Na koncertach (co prawda nie dody bo wtedy inni grali) to ja obracalem takie towary o jakich pryku mozesz pomarzyc. Takich co to masz 10 giga na dysku.

                            buhahhah
                            • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:41
                              hit.and.run napisał:

                              > > Czyli w Domu Kultury na koncercie Dody:)
                              >
                              > Na koncertach (co prawda nie dody bo wtedy inni grali) to ja obracalem takie to
                              > wary o jakich pryku mozesz pomarzyc. Takich co to masz 10 giga na dysku.
                              >
                              > buhahhah
                              >
                              Widzisz chłopcze, wyszła słoma z butów. Ja nie "obracam warów" czy "war", ale kocham się z kobietami. Zdecydowanie to wolę od jakichś smutnych panienek które przed chwilą ktoś inny "obracał". Może Ciebie podnieca to że 10min temu robił z Nią to samo ktoś inny...Mnie zdecydowanie nie- nie ta liga. A Ty możesz sobie marzyć ...
                              • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:44
                                > Widzisz chłopcze, wyszła słoma z butów. Ja nie "obracam warów" czy "war", ale k
                                > ocham się z kobietam

                                Najwiecej robisz tego zapewne na forum (tzw erotoman gawedziarz) i przy komputerze na czatach.
                                • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:51
                                  hit.and.run napisał:

                                  > > Widzisz chłopcze, wyszła słoma z butów. Ja nie "obracam warów" czy "war",
                                  > ale k
                                  > > ocham się z kobietam
                                  >
                                  > Najwiecej robisz tego zapewne na forum (tzw erotoman gawedziarz) i przy kompute
                                  > rze na czatach.
                                  >
                                  Jestem za realem, a wirtual zostawiam Tobie.
                  • baba67 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 16:04
                    Nie sadze, zeby byl jakis problem jakby gosciu od razu uprzedzil ze ma godzine.Kobieta czulaby sie rozczarowana, bo dla kobit pogaduchy to min 3 godz,no ale przypisalaby to roznicy plci.Jesli sie ma malo czasu na spotkanie z kims to trzeba ten czas maksymalnie wykorzystac a nie ryzykowac ze ktos bedzie nam doope trul przez 15 min.Nie wylaczyl komorki to raz odebral to dwa , nie uprzedzil to trzy i w takiej kolejnosci ustawilabym te gafy.
                  • toprzeciezja1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 23:47
                    W pełni popieram tę wypowiedź. I - żeby nie było - jestem kobietą :) ale może jestem dziwna, bo żądam szacunku, ale też szanuję mężczyznę, z którym jestem i nie obrabiam mu d.py, a jeśli mi nie pasuje - no to nara, ale bez jakichś dodatkowych wstrętów - zwłaszcza na forum publicznym
                • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 15:12
                  masher napisał:

                  > ustalmy moze na poczatek kilka rzeczy
                  > 1. nie podsluchuje sie rozmow
                  Oczywiście, ale w tym celu należy odejść na odpowiednią odległość(ten który odebrał w obecności drugiej osoby) aby zachować prywatność.

                  > 2. na spotkaniach telefony ma wylaczone
                  Nie koniecznie, ale w takim razie ta zasada dotyczy też Panów:)

                  > 3. nie wynika z tego ze sie umowil wczesniej. raczej ze ktos do niego zadzwonil
                  > aby na szybko sie spotkac. to ze ona sadzi inaczej, wynika wylacznie z tego ze
                  > czuje sie urazona. sa to jedynie jej domysly o ile jej sam o tym nie powiedzia
                  > l. inna rzecza jest to, ze po rozmowie mogl jej powiedziec, ze sie umowil i ma
                  > byc tam za x min... a chcialby ja jeszcze odprowadzic jak czlowiek dobrze wycho
                  > wany. jej wniosek na tym punkcie, przy uczuciu "olal mnie" jest taki, ze umowil
                  > sie z nim wczesniej. nie, on sie umowil podczas rozmowy:]

                  Ależ dokładnie wynika że przyszedł już umówiony za godzinę!!!!

                  > 4. rownie dobrze mogl sie z kims nawet wczesniej umowic a ja wcisnac bo mu na t
                  > ym spotkaniu zalezalo. moze bez telefonu by ja po prostu odprowadzil w rozsadny
                  > m czasie i pedem udal sie na inne spotkanie. dla kazdego by znalazl czas i by n
                  > ie wyszlo w ten sposob.

                  I to właśnie byłoby chamstwo o ile nie uzgodnił tego!!!!

                  > 5. moze byl zmuszony do podzielenia swojego czasu na dwie dla niego wazne osoby
                  > . niestety wyszlo niesympatycznie wlasnie dlatego ze kobieta miala focha. ktos
                  > inny by powiedzial cos w desen "ok, nic sie nie stalo, rozumiem zabieganie, umo
                  > wimy sie aby dokonczyc rozmowe, milego dnia". albo by po prostu to obrocil w za
                  > rt. to wlasnie swiadczy o czyims poziomie. bo woli komus zrobic problem niz wyj
                  > sc z tego z jajem. to akurat dziala w obie strony.

                  Delikatnie mówiąc niesympatycznie. Przypominam że umówił się z Kobietą- tu obowiazują trochę inne zasady kumplostwa bo kobieta to kobieta i prawdziwy mężczyzna wie jak się zachować:) Kobieta nie miała wcale focha, to ten Pan nie umie się zachować. Poza tym ten Pan ma telefon- mógł zadzwonić , przeprosić i uprzedzić że ma tylko godzinę bo coś bardzo ważnego (piwo z kolesiem) Mu wypadło.

                  > 6. przynoszenie takich problemow na forum publiczne jest tez ponizej pewnego po
                  > ziomu.

                  Od tego jest forum DYSKUSYJNE a to takowym jest!!!

                  > 7. najpierw zrobic komus problem i nawrzucac a pozniej sie pytac czy slusznie t
                  > o takze kolejny przyklad dziecinady autorki.

                  Autorka to prawdziwa kobieta która oczekuje aby tak Ją traktować. I brawa dla Niej!!!!
                  Umówienie się na pogaduchy jest problemem? Skoro tak to po co się gościu umawia???

                  > 8. mogl w czasie spotkania spojrzec na zegarek, zaplacic pozegnac sie i wyjsc t
                  > lumaczac ze ma cos jeszcze innego ale sie jeszcze spotkaja...

                  Jejku, ale gentleman! Cóż za klasa że tego nie zrobił!!! Nooo, Książe Karol powinien udać się do Niego na lekcje savior-vivre!!!

                  > mozna oceniac to zdarzenie roznie. uznanie tego za chamstwo to delikatnie mowia
                  > c lekka przesada. po prostu wyszlo dziwnie niezrecznie z kilku powodow. oboje m
                  > ogli zrobic kilka rzeczy aby tak sie to nie skonczylo.

                  Cóż za delikatność z tą przesadą! Gdyby było odwrotnie to Ona by chyba nie żyła:):):)

                  > ciekawi mnie jak sie czujecie tak jasno ferujac wyroki nie majac wiekszego poje
                  > cia o calym zdarzeniu, majac w dodatku tylko jedna strone opisu. ale to juz nie
                  > moj problem

                  A, tu trochę racji, ale mamy zaufanie do Niej. Takie zaoczne zaufanie bo wbrew pozorom sytuacja nie jest skomplikowana i wielowątkowa.
                • best.yjka Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 15:54
                  Masher. Prawie w całości się zgadzam. Oprócz jednego. Nie widzę powodu by na prywatnym spotkaniu z kumplem, kiedy rozmawia się doopie Maryni wyłączyć telefon. Nie przesadzasz trochę. Komórki mają identyfikację numeru. Telefon można zignorować. Można tez przeprosić i odebrać. Nie wiem co za problem powiedzieć "Cześć. Nie mam teraz czasu. Czy masz do mnie pilną sprawę. Oddzwonię do ciebie później." To zajmuje kilka sekund, nikomu z moich znajomych korona od tego z głowy nie spadła.

                  • masher Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 16:22
                    oczywiscie korona nie spadnie, ale kulturalnie jest wylaczyc przynajmniej dzwiek. to takie uszanowanie i postawienie czasu z tym kims nad reszte aby nic nie przeszkadzalo. idac do teatru wylaczysz :) masz racje mozna przeprosic, odebrac gdzies dalej. czasem nie mozna wylaczyc- male dzieci, jakies zobowiazania itp... wszystko mozna zrobic kulturalnie i z glowa. najwazniejsze to nie fochac sie o kazda pie... bo kazdemu moze sie przytrafic wpadka czy ze sie o czyms zapomni a co gorsza robic z tego powodu wyrzuty i problemy. moze dziwny jestem, nie wiem ale mnie taka dziecinada drazni
                    • best.yjka Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 16:35
                      Wyłączyć dzwonek, a wyłączyć telefon to dwie różne sprawy. Telefon całkowicie wyłączam tylko w samolotach. Odbieranie telefonów: kiedy, gdzie i w jakich okolicznościach, to już inna sprawa.
        • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:57
          raduch napisał:

          > wersja_robocza napisała:
          >
          > > Moim zdaniem co najmniej niegrzeczne zachowanie. Rozumiem gdyby uprzedził
          > : słuc
          > > haj, dzisiaj mam mało czasu, szybka kawa i muszę lecieć, bo... coś tam. A
          > le w t
          > > ych okolicznościach, który przytoczyłaś. Kolega wypadł blado.
          >
          > Też. Ale z drugiej strony może pan sobie zdaje sprawę, że zwyczajnie nudny jest
          > i godzina zabawiania rozmową to szczyt jego możliwości?

          Tak pewnie jest:)
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:37
      chyba za dużo sobie obiecywałaś po tym spacerku i pogaduchach w knajpie :)

      • allerune Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:39
        heh, czyste majtki w czwartek zamiast standardowo w niedzielę to duże wyrzeczenie :D
        • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 13:42
          allerune napisał:

          > heh, czyste majtki w czwartek zamiast standardowo w niedzielę to duże wyrzeczen
          > ie :D

          Dobrze że umiesz się do tego przyznać:):):)
    • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:22
      masher napisał:

      > z netu i komputera korzystam dluzej niz ty pewnie zyjesz.

      Nawet nie wiesz chłopcze jak bardzo chętnie bym się z Tobą zamienił- ale tylko na wiek:):):)
    • marian_7 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:23
      umówiłaś się na kolację ze śniadaniem?
    • madame_mage Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:28
      nie wiem ile lat ma autorka postu, a ile odpowiadajacy na niego, ale odpowiedzi sa na poziomie 12-latkow. Mialas jak najbardziej prawo poczuc sie urazona, facet nie powinien przy tobie prowadzic takiej rozmowy, a koledze powinien powiedziec, ze zadzwoni pozniej. z tego co piszesz, wyglada, ze sam nakrecil, obiecal komus innemu, ze tez sie zaraz z nim spotka. dobrze, ze mu powiedzialas, co o tym myslisz, absolutnie nie przesadzilas. trzymaj poziom i powodzenia!
    • sofitell Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:30
      Nie przesadzasz, kolega zachował się bez wyczucia i bez taktu, powinien cię uprzedzić o umówionym drugim spotkaniu, mało eleganckie szeptanki telefoniczne, tylko to potwierdzają. Na jego obronę mógłby świadczy jeden fakt, nie przewidział negatywnego wydźwięku, bądź inaczej zrozumiał ideę spotkania.
      • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 14:42
        Jak widzę Panie trzymają poziom. Tak trzymać i nie dawać się ewidentnemu chamstwu.
        • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:10
          Dokladnie tak!!

          I szukac wylacznie ksiecia z bajki!! Nawet za cene staropanienstwa i dozgonnego dziewictwa!!!
          • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:16
            hit.and.run napisał:

            > Dokladnie tak!!
            >
            > I szukac wylacznie ksiecia z bajki!! Nawet za cene staropanienstwa i dozgonnego
            > dziewictwa!!!
            >
            > I jednak nie zrozumiałeś...
            • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:20
              > > I jednak nie zrozumiałeś...


              I jednak gamoniku nie uzywa sie wciec (>) przy odpowiadaniu. Wyjmij jedna reke spod stolu jak piszesz na klawiaturze ;)))

              zapraszam do merytorycznej dyskusji!! ;))
              • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:45
                hit.and.run napisał:

                > > > I jednak nie zrozumiałeś...
                >
                >
                > I jednak gamoniku nie uzywa sie wciec (>) przy odpowiadaniu. Wyjmij jedna r
                > eke spod stolu jak piszesz na klawiaturze ;)))
                >
                > zapraszam do merytorycznej dyskusji!! ;))
                >
                Wcięcia chłopcze wskakują automatycznie...
                • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:47
                  > Wcięcia chłopcze wskakują automatycznie...

                  Od tego "chlopcze" masz mozg zeby myslec za automat.
                  • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:48
                    hit.and.run napisał:

                    > > Wcięcia chłopcze wskakują automatycznie...
                    >
                    > Od tego "chlopcze" masz mozg zeby myslec za automat.
                    >
                    Hmmm, a myślałem że nie mam mózgu...w Twoim mniemaniu
    • urko70 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 15:28
      Przede wszystkim to nienajlepiej wybrałaś forum do rozważania tego tematu, to forum dotyczy problemów / tematyki związanej z Kobietami, z problemami dotyczącymi kobiet a nie mentalnych nastolatek.

      A odnośnie problemu: to kwestia Waszego wcześniejszego umówienia się, czy była mowa o jak długo się umawiacie, czy zawsze się spotykaliście na 30-60 min i koniec.
      Dorośli ludzie w ciągu godziny raczej nie zjedzą i nie załatwią spaceru to raczej domena młodzieży.
    • chajro Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 15:31
      Nie przesadzasz. Mógł od razu powiedzieć "spotykajmy się, mamy 2 godziny czasu dla siebie". Jasno, prosto, uczciwie.
    • nienawidze_pomidorowej Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 15:50
      Jak najbardziej masz prawo. Jakiś miękki fiutek z gościa jak Cię tak puścił ordynarnie w kanał.
    • berta-death Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 15:54
      Zapewne nie dogadaliście się w szczegółach. Dla ciebie zjedzenie czegoś w knajpie, spacer i pogaduchy to pół dnia wyjęte z życiorysu. On uznał, że w godzinę się uwiniecie. Zdecydowana większość ludzi nie potrafi prawidłowo oszacować czasu jaki zajmie im wykonywanie danej czynności. A niektórzy to są już mistrzami świata w braku tej zdolności. W związku z tym nie podejrzewałabym go o jakieś zamierzone chamstwo. Tak wyszło a potem nie bardzo wiedział jak z tego wybrnąć.
      Być może, umówił się z kolegą już po tym jak zaplanował spotkanie z tobą i dlatego to spotkanie skrócił do niezbędnego minimum. To już może zakrawać na chamstwo a przynajmniej na brak kultury, bo mógł na wstępie powiedzieć, że coś mu wypadło i nie może zostać dłużej niż godzinę. A, że kolega z jakiegoś powodu jest ważniejszą osobą w jego życiu niż ty, to zdarza się. W końcu sama zaznaczyłaś, że to ie jest bliski znajomy znajomy i nie widujecie się zbyt często.
      • cierpkaslodyczmychust Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 17:08
        1. Gdyby sytuacja była nagła- wypadek, coś ważnego itp- zrozumiałabym.
        2. Rozmowy nie podsłuchiwałam- siedzieliśmy razem przy stoliku, on gadał przy mnie- miałam może wyjść?
        3. Kolega to nikt ważny, ani nikt kogo dawno nie widział- stary kumpel widują się codziennie. To ze mną nie widział się 3 miesiące.
        • best.yjka Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 17:20

          > 3. Kolega to nikt ważny,

          i tu strzeliłaś sobie samobója księżniczko. Strzelaj fochy dalej, to może następnym razem za rok go zobaczysz.
          • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 17:59
            best.yjka napisała:

            >
            > > 3. Kolega to nikt ważny,
            >
            > i tu strzeliłaś sobie samobója księżniczko. Strzelaj fochy dalej, to może nastę
            > pnym razem za rok go zobaczysz.

            Hahahahaha, dobre sobie. A co to? Jakiś książe? A gdyby nawet ...
            A może właśnie dobrze! Na grzyba Jej taki "facet"? Mało to portek w pobliżu? Nie demonizuj, Jeżeli to luźna znajomość to tym lepiej bo dowiedziała się do czego On jest zdolny w traktowaniu ludzi (kobieta to też człowiek:))- zwłaszcza że Jej takie traktowanie nie odpowiada.
            Coś mi wygląda na to że w/g Was wystarczy być płci męskiej i...klękajcie Narody:)
            Raczej powinna się cieszyć że to się tak w sumie bezboleśnie skończyło.
            • best.yjka Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 18:26

              > Na grzyba Jej taki "facet"? Mało to portek w pobliżu?
              Czy ty jak i autorka wątku sobie czegoś nie ubzdurałaś? Zjedzenie z kimś na mieście, nie oznacza automatycznie randki.

              > Jeżeli to luźna znajomość to tym lepiej bo dowiedziała się do czeg
              > o On jest zdolny w traktowaniu ludzi (kobieta to też człowiek:))- zwłaszcza że
              > Jej takie traktowanie nie odpowiada.
              Że ktoś nie ma czasu lub ochoty na spędzenie całego wieczoru? Jeżeli luźna znajomość, to tym bardziej nie rozumiem na jakiej podstawie autorka wątku uroiła sobie plany kilkugodzinnego spotkania. Myślenie życzeniowe.

              > Coś mi wygląda na to że w/g Was wystarczy być płci męskiej i...klękajcie Narody
              > :)
              Feministką jestem, dlatego takie same obieram kryteria dla obu płci. Nie ważne czy kawa z koleżanką, czy piwo z kumplem. Cieszę się z każdej ilości czasu spędzonego w miłym towarzystwie i z tego, że ktoś go dla mnie ma. Dla nie których wkrojenie godziny w rozkładzie dnia, to już duże ustępstwo.

              > Raczej powinna się cieszyć że to się tak w sumie bezboleśnie skończyło.
              Jakby mój luźny znajomy, miał takie zdanie o mojej bliskiej przyjaciółce (jest nikim), to na oczy by mnie więcej nie zobaczył. Zastanawiam się jeszcze kto był inicjatorem spotkania i czy telefon od kumpla, to nie było koło ratunkowe rzucone tonącemu.
            • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:12
              wlody - przyznaj sie

              w realu jestes bardzo nieatrakcyjnym, infantylnym facetem (wybacz ale to widac w sformulowaniach), pierdzacym przy paniach (no nie masz na to wplywu, wybaczamy) .... za to na forum blyszczysz i jestes ostoja cnot meskich.

              Zgadlem ? Nie odpowiadaj, wiem ze tak.

              Zapraszam do merytorycznej dyskusji!!!
              • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:20
                hit.and.run napisał:

                > wlody - przyznaj sie
                >
                > w realu jestes bardzo nieatrakcyjnym, infantylnym facetem (wybacz ale to widac
                > w sformulowaniach), pierdzacym przy paniach (no nie masz na to wplywu, wybaczam
                > y) .... za to na forum blyszczysz i jestes ostoja cnot meskich.
                >
                > Zgadlem ? Nie odpowiadaj, wiem ze tak.
                >
                > Zapraszam do merytorycznej dyskusji!!!
                >
                Oczywiście. Zgadłeś! Z wyjątkiem tego pierdzenia- panuję nad tym od zawsze. Dyskusja merytoryczna z Tobą??? Nie ma takiej możliwości:).
                Najlepsze że gdybyś stanął przede mną to nie byłbyś taki bojowy, zapewniam:) Ale pisz sobie, nie jesteś w stanie mnie obrazić- nie ten poziom.
                • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:23
                  > Najlepsze że gdybyś stanął przede mną to nie byłbyś taki bojowy, zapewniam:) Al
                  > e pisz sobie, nie jesteś w stanie mnie obrazić- nie ten poziom.

                  Tak, tak wiemy. Wysportowany i grozny. Do tego gentleman i kobieciarz.

                  Buhahahaha.


                  A pozniej budzik zadzwonil i trzeba bylo wstac do roboty na III zmiane przy obrabiarce ?:))
                  • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:46
                    hit.and.run napisał:

                    > > Najlepsze że gdybyś stanął przede mną to nie byłbyś taki bojowy, zapewnia
                    > m:) Al
                    > > e pisz sobie, nie jesteś w stanie mnie obrazić- nie ten poziom.
                    >
                    > Tak, tak wiemy. Wysportowany i grozny. Do tego gentleman i kobieciarz.
                    >
                    > Buhahahaha.
                    >
                    >
                    > A pozniej budzik zadzwonil i trzeba bylo wstac do roboty na III zmiane przy ob
                    > rabiarce ?:))
                    >
                    Za to obrabiarka sterowana numerycznie- wyższa technika od tramwaju którym kierujesz:)
                    • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:49
                      > Za to obrabiarka sterowana numerycznie- wyższa technika od tramwaju którym kier
                      > ujesz:)

                      Czyli jestes chlopie "zupelnie nie rokujacy". Da sie Cie komputerem zastapic. Juz niedlugo zapewne bedziesz paletal sie po urzedzie pracy. Za to moj tramwaj nie szybko przejdzie na sterowanie komputerem.

                      buhahaha
                      • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:53
                        hit.and.run napisał:

                        > > Za to obrabiarka sterowana numerycznie- wyższa technika od tramwaju który
                        > m kier
                        > > ujesz:)
                        >
                        > Czyli jestes chlopie "zupelnie nie rokujacy". Da sie Cie komputerem zastapic. J
                        > uz niedlugo zapewne bedziesz paletal sie po urzedzie pracy. Za to moj tramwaj n
                        > ie szybko przejdzie na sterowanie komputerem.
                        >
                        > buhahaha
                        >
                        Specjalistów od obrabiarek jest bardzo mało, a tramwajarzem (nie ubliżając tramwajarzom) może zostać każdy.
                        Ja nie muszę chodzić do Urzędu Pracy bo jak sam stwierdziłeś jestem stary- czyli emeryturka:)
                        • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:57
                          > Ja nie muszę chodzić do Urzędu Pracy bo jak sam stwierdziłeś jestem stary- czyl
                          > i emeryturka:)

                          Powiedzialem, ześ "stary pryk" a to moze byc cecha charakteru a nie funkcja wieku :))
                          • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 12:26
                            hit.and.run napisał:

                            > > Ja nie muszę chodzić do Urzędu Pracy bo jak sam stwierdziłeś jestem stary
                            > - czyl
                            > > i emeryturka:)
                            >
                            > Powiedzialem, ześ "stary pryk" a to moze byc cecha charakteru a nie funkcja wie
                            > ku :))
                            >
                            Ale jestem bardzo stary i bardzo prykowaty i co niestety Cię zaboli bardzo- nieprzyzwoicie bogaty- to częściowo przywilej wieku:):):)
                            • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 12:30
                              > co niestety Cię zaboli bardzo- nie
                              > przyzwoicie bogaty- to częściowo przywilej wieku:):):)

                              No, no. Jak 90% ludzi na forum. :)))
                              • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 12:34
                                hit.and.run napisał:

                                > > co niestety Cię zaboli bardzo- nie
                                > > przyzwoicie bogaty- to częściowo przywilej wieku:):):)
                                >
                                > No, no. Jak 90% ludzi na forum. :)))
                                >
                                A jednak zabolało:)
                                • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 12:44
                                  Zabolalo ?:))

                                  buhyhy mylisz reakcje, na forum to kazdy moze sobie napisac co chce. Ja np moge napisac ze moj tramwaj jest zolty.

                                  buhaha :)
                                  • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 13:02
                                    hit.and.run napisał:

                                    > Zabolalo ?:))
                                    >
                                    > buhyhy mylisz reakcje, na forum to kazdy moze sobie napisac co chce. Ja np moge
                                    > napisac ze moj tramwaj jest zolty.
                                    >
                                    > buhaha :)
                                    >
                                    A nie jest?
              • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:22
                hit.and.run napisał:

                > wlody - przyznaj sie
                >
                > w realu jestes bardzo nieatrakcyjnym, infantylnym facetem (wybacz ale to widac
                > w sformulowaniach), pierdzacym przy paniach (no nie masz na to wplywu, wybaczam
                > y) .... za to na forum blyszczysz i jestes ostoja cnot meskich.
                >
                > Zgadlem ? Nie odpowiadaj, wiem ze tak.
                >
                > Zapraszam do merytorycznej dyskusji!!!
                >
                A w przeciwieństwie do Ciebie mam swoją wizytówkę i nie jestem anonimowy. Pewnie się czegoś boisz- np że Mamusia namierzy:)
                • hit.and.run Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:25
                  > A w przeciwieństwie do Ciebie mam swoją wizytówkę i nie jestem anonimowy. Pewni
                  > e się czegoś boisz- np że Mamusia namierzy:)

                  Nie boje sie ze Ty mnie namierzysz i dokonasz straszliwego wymierzenia sprawiedliwosci.
                  Taki grozny przystojniak moze czlowiekowi stracha narobic.

                  buhahaha :)))
                  • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 11:47
                    hit.and.run napisał:

                    > > A w przeciwieństwie do Ciebie mam swoją wizytówkę i nie jestem anonimowy.
                    > Pewni
                    > > e się czegoś boisz- np że Mamusia namierzy:)
                    >
                    > Nie boje sie ze Ty mnie namierzysz i dokonasz straszliwego wymierzenia sprawied
                    > liwosci.
                    > Taki grozny przystojniak moze czlowiekowi stracha narobic.
                    >
                    > buhahaha :)))
                    >
                    Nawet bym nie próbował. I nie sprowokujesz mnie do obrażania Ciebie...
          • praktyczna Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 19:53
            best.yjka napisała:

            >
            > > 3. Kolega to nikt ważny,
            >
            > i tu strzeliłaś sobie samobója księżniczko. Strzelaj fochy dalej, to może nastę
            > pnym razem za rok go zobaczysz.
            wydaje mi sie, ze nie zrozumialas/es punktu numero 3 - kolega nikt wazny to ten ktory dzwonil a nie ten, ktory odebral telefon ..
            • pandzik Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 20:29
              To ty nie zrozumiałaś. Best.yjka ma rację.
              • praktyczna Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 15:51
                pandzik napisał:

                > To ty nie zrozumiałaś. Best.yjka ma rację

                serio ?:)

                Kolega to nikt ważny, ani nikt kogo dawno nie widział- stary kumpel widują się codziennie. To ze mną nie widział się 3 miesiące.


                skoro to nikt kogo dawno nie widzial, to jak myslisz, ktory kolega jest nikt wazny?
                Kolega nikt wazny, przecinek blablabla myslnik stary kumpel widuja sie codziennie.
                Nie dziekuj mi za wytlumaczenie - uczynilam to chetnie :)

                Pozdrawiam Panie Dzik
                • pandzik Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 22:22
                  Pierwsze primo, jestem kobietą. Drugie, z dzikiem nie mam nic wspólnego ani ja, ani nick mojego męża, z którego konta korzystam.
                  Twoje pozdrowienie jednak ładnie wywodzi, skąd się biorą twoje uwagi - z nadinterpretacji lub niewłaściwej interpretacji czytanego tekstu.

                  Zarówno best.yjka, jak i ja, świetnie rozumiemy, że dla obrażonej laluni kolega nikt ważny to ten, który dzwonił. Uważamy po prostu, że księżniczka strzela sobie samobója próbując ustawiać temu, z kim była na spotkaniu, kto jest dla niego ważniejszy. Jak wyjaśniłam w innym poście, dla mnie logiczne jest, że z ważnymi osobami facet spotyka się dziennie, z byle znajomą - raz na trzy miesiące. Za to lala uważa się za najważniejszą na świecie, bez jakichkolwiek racjonalnych podstaw ku temu. Skup się - ty też z ważnymi dla ciebie osobami spotykasz się jak najrzadziej, a z mniej ważnymi codziennie? Dziwaczna i nieco masochistyczna praktyka.

                  Nie dziękuj mi za tłumaczenie - uczyniłam to z pewnością mniej chętnie niż ty, ale nie dla podziękowań.
                  Pozdrawiam Pani Praktyczna.
                  • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 23:53
                    pandzik napisał:

                    > Pierwsze primo, jestem kobietą. Drugie, z dzikiem nie mam nic wspólnego ani ja,
                    > ani nick mojego męża, z którego konta korzystam.
                    > Twoje pozdrowienie jednak ładnie wywodzi, skąd się biorą twoje uwagi - z nadint
                    > erpretacji lub niewłaściwej interpretacji czytanego tekstu.
                    >
                    > Zarówno best.yjka, jak i ja, świetnie rozumiemy, że dla obrażonej laluni kolega
                    > nikt ważny to ten, który dzwonił. Uważamy po prostu, że księżniczka strzela so
                    > bie samobója próbując ustawiać temu, z kim była na spotkaniu, kto jest dla nieg
                    > o ważniejszy. Jak wyjaśniłam w innym poście, dla mnie logiczne jest, że z ważny
                    > mi osobami facet spotyka się dziennie, z byle znajomą - raz na trzy miesiące. Z
                    > a to lala uważa się za najważniejszą na świecie, bez jakichkolwiek racjonalnych
                    > podstaw ku temu. Skup się - ty też z ważnymi dla ciebie osobami spotykasz się
                    > jak najrzadziej, a z mniej ważnymi codziennie? Dziwaczna i nieco masochistyczna
                    > praktyka.
                    >
                    > Nie dziękuj mi za tłumaczenie - uczyniłam to z pewnością mniej chętnie niż ty,
                    > ale nie dla podziękowań.
                    > Pozdrawiam Pani Praktyczna.

                    A co tu ta "ważność" danej osoby ma za znaczenie? Jeżeli ten ktoś jest mniej "ważny" to można go lekceważyć? Masz bardzo dziwne poczucie przyzwoitości. Tak, to jest zwykła przyzwoitość aby kogoś nie lekceważyć. A umówienie się w taki sposób było co najmniej lekceważące.
                    A dziewczyna nie była obrażona a po prostu było Jej przykro i smutno. Gdyby była obrażona to nie pozwoliłaby się odprowadzić i nie odebrałaby telefonu następnego dnia.
                    Pewnie masz w domu na lodówce słupek z nazwiskami znajomych w/g ważności. Od której pozycji można lekceważyć?
                    Pewnie oglądasz zbyt dużo polityki bo Twoje racje są żywcem wyjęte z tego świata. A świat polityki swoje a życie swoje...
                    • pandzik Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 08.09.11, 16:24
                      Nikt jej nie zlekceważył. Spotkał się z nią, pogadał prawie godzinę i uznał, że tyle im wystarczy. To, że ona uważała inaczej, oznacza po prostu, że się pomyliła. Wystarczy przyznać się do błędu i na przyszłość precyzyjnie formułować swoje oczekiwania ("życzę sobie, żebyś poświęcił dla mnie cały wieczór, bo uważam, że jestem dla ciebie ważniejsza niż ktokolwiek inny").
                      Nie rozumiem celu nakręcania sobie tych wszystkich negatywnych emocji. Przykro, smutno, cham, oj, polecę się wyżalić na internecie i będę dyskutować o tym przez kilka dnia i roztrząsać. Nie lepiej od razu przy stoliku powiedzieć "cholera, no, myślałam, że będziemy mieli trochę więcej czasu, tak długo się nie widzieliśmy". I wszystko wyglądałoby inaczej.
                    • pandzik Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 08.09.11, 16:29
                      PS. "Najpierw próbował coś tam tłumaczyć, że nie pomyslał, że mi to zrobi przykrość, potem tylko bąkał pod nosem " no tak, no tak". Mam satysfakcję. "

                      To nie jest tekst fajnej dziewczyny, która spotkała się z kumplem, który nieciekawie ją potraktował i teraz jej smutno.
                      To jest tekst pustej panienki, która ma satysfakcję, bo jej się wydaje, że postawiła na swoim, a facet się odpowiednio ukorzył. Moim zdaniem jest w grubym błędzie.
                  • praktyczna Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 08.09.11, 13:41
                    pandzik napisał:

                    > Pierwsze primo, jestem kobietą. Drugie, z dzikiem nie mam nic wspólnego ani ja,
                    > ani nick mojego męża, z którego konta korzystam.
                    > Twoje pozdrowienie jednak ładnie wywodzi, skąd się biorą twoje uwagi - z nadint
                    > erpretacji lub niewłaściwej interpretacji czytanego tekstu.
                    >
                    > Zarówno best.yjka, jak i ja, świetnie rozumiemy, że dla obrażonej laluni kolega
                    > nikt ważny to ten, który dzwonił. Uważamy po prostu, że księżniczka strzela so
                    > bie samobója próbując ustawiać temu, z kim była na spotkaniu, kto jest dla nieg
                    > o ważniejszy. Jak wyjaśniłam w innym poście, dla mnie logiczne jest, że z ważny
                    > mi osobami facet spotyka się dziennie, z byle znajomą - raz na trzy miesiące. Z
                    > a to lala uważa się za najważniejszą na świecie, bez jakichkolwiek racjonalnych
                    > podstaw ku temu. Skup się - ty też z ważnymi dla ciebie osobami spotykasz się
                    > jak najrzadziej, a z mniej ważnymi codziennie? Dziwaczna i nieco masochistyczna
                    > praktyka.
                    >
                    > Nie dziękuj mi za tłumaczenie - uczyniłam to z pewnością mniej chętnie niż ty,
                    > ale nie dla podziękowań.
                    > Pozdrawiam Pani Praktyczna.

                    Dziekuje za wytlumaczenie Pani Pandzik :)
                    ja osobiscie, jak sie z kims umawiam na spotkanie, to nie wydzielam sobie czasu - no chyba, ze naprawde wiem, ze mam tylko godzine. Kazdego znajomego szanuje -i albo poswiecam mu moj czas albo kicham i nie spotykam sie wcale. Natuarlnie mam jak kazdy tych "lepszych, fajniejszych znajomych" jak i tych "mniej na fali" - co nie oznacza ze tym mnie na fali mam poswiecac kwadrans - bo po kiego sobie zawracac glowe.
                    Czytajac slowa zalozycielki postu "plan byl taki jedzenie i spacer" - to wychodze z zalozenia, ze obydwoje ten plan "wykluli" - Wy zakladacie, ze to zalozycielka sobie zaplanowala i nazywacie ja per lalunia czy ksiezniczka.
                    Przyznasz sama, ze opcja "w godzine zjesc i pospacerowac" to tylko hamburger podczas spaceru.
                    Naprawde przerazajace jest to jak wiekszosc wypowiedzi pietnuje oburzenie zalozycielki broniac faceta, ktory zachowal sie po prostu niegrzecznie.
                    Naturalnie nie znamy calosci historii, moze faktycznie plan wyklul sie tylko w glowie zalozycielki - ale smutne jest to, ze Wy nie dopuszczacie innej mysli.
                    I lala sie nie uwaza moim zdaniem za najwazniejsza na swiecie lala, jak ja taktownie nazwalas, chce po prostu byc traktowana z szacunkiem ... ot taka glupia maniera.

                    Tak na marginesie - nie jestes w stanie okreslic czy jakis znajomy Twoich znajomych jest dla nich kims waznym lub nie ?
                    Wiesz ja sie w pracy spotykam codziennie z ludzni i nie wyobraz sobie oni nie sa dla mnie wazni :)

                    skoro pozdrawianie Ciebie jest wyrazem nadinterpretacji (dla mnie uklonem w strone rozmowcy) nie pozdrawiam :)
                    ale zycze Ci milego dnia ;)
                    • best.yjka Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 08.09.11, 15:39
                      Księżniczka strzeliła sobie samobója, wypowiadając się lekceważąco o osobie trzeciej. Brak szacunku dla innych, powoduje brak szacunku dla takiej osoby.
                      • praktyczna Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 08.09.11, 19:47
                        best.yjka napisała:

                        > Księżniczka strzeliła sobie samobója, wypowiadając się lekceważąco o osobie trz
                        > eciej. Brak szacunku dla innych, powoduje brak szacunku dla takiej osoby.

                        aha - ksiezniczka nie moze sie o nikim wyrazac bez szacunku, ale Wy jak o niej najbardziej.
                        Ten kolega moze ja tuz bez szacunku traktowac - a lalunia ma klasc uszy po sobie.
                        Wlasnie o to chodzi, nie znacie tak naprawde calego zdarzenia, nie wiecie kto wyszedl z propozycja spotkania, czy we dwoje planowali co beda robic itede ..
                        dlatego proponuje nie dopowiadac sobie co ksiezniczka myslala i lalunia chciala tylko skupcie sie na podanych Wam faktach i powiedzcie sobie tak naprawde jak na podstawie tego slowa pisanego nie poczulybyscie sie ekhm .. troche wykolegowane?
                        Pewna madra kobieta uczyla mnie pewnej zasady. Traktuj ludzi tak jak sama chcialabys byc traktowana.
                        Wiem, ze Was nie przekonam wiec koncze ta dyskusje i zycze Wam milego wieczoru i udanych spotkan z przyjaciolmi i znajomymi :)
                        • best.yjka Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 08.09.11, 23:52
                          Nie wymagam od ludzi więcej niż mogą mi dać. Nie oczekuję od luźnych znajomych kilkugodzinnej dyspozycyjności, tylko dlatego, bo ja mam ochotę się spotkać. Zasada sprawdzająca się w każdych warunkach i w każdym towarzystwie.
                    • pandzik Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 08.09.11, 16:18
                      Wiesz, w ogóle ciężko jest oceniać sytuację na podstawie kilku zdań, i każdy ocenia na podstawie swoich doświadczeń. Przez długi okres obracałam się w towarzystwie mocno męskim - i nie masz pojęcia, ile się nasłuchałam o kobietach, w tym o takich, które znałam osobiście. W związku z tym wiem, że to, co myślą o sobie kobiety, a to, co myślą o nich mężczyźni, to dwie zupełnie inne sprawy. Wiem też, że dla faceta nasiadówa powyżej godziny to nic ciekawego, bo on to, co ma powiedzieć, powie w zasadzie w pół. I na podstawie tych doświadczeń oceniłam sytuację tak, a nie inaczej.
                      Dodatkowo rzucone hasełko, że "kolega to nikt ważny" - w domyśle "a ja taka super" totalnie mnie odrzuciło.

                      "nie jestes w stanie okreslic czy jakis znajomy Twoich znajomych jest dla nich kims waznym lub nie"
                      Może i jestem, ale tego nie robię. Po pierwsze, mogę się boleśnie pomylić. A po drugie, robią to oni sami, i według swojego uważania postępują.

                      Nadinterpretacją nie było samo pozdrowienie, ale modyfikacja nicka. :)
                      Miłego popołudnia. :)
                      • praktyczna Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 08.09.11, 20:18
                        pandzik napisał:

                        > Wiesz, w ogóle ciężko jest oceniać sytuację na podstawie kilku zdań, i każdy oc
                        > enia na podstawie swoich doświadczeń. Przez długi okres obracałam się w towarzy
                        > stwie mocno męskim - i nie masz pojęcia, ile się nasłuchałam o kobietach, w tym
                        > o takich, które znałam osobiście. W związku z tym wiem, że to, co myślą o sobi
                        > e kobiety, a to, co myślą o nich mężczyźni, to dwie zupełnie inne sprawy. Wiem
                        > też, że dla faceta nasiadówa powyżej godziny to nic ciekawego, bo on to, co ma
                        > powiedzieć, powie w zasadzie w pół.->>>
                        nawet wiem dlaczego
                        www.youtube.com/watch?v=xCTWJ6O06hg&feature=fvsr
                        I na podstawie tych doświadczeń oceniłam sy
                        > tuację tak, a nie inaczej.
                        > Dodatkowo rzucone hasełko, że "kolega to nikt ważny" - w domyśle "a ja taka sup
                        > er" totalnie mnie odrzuciło.
                        o widzisz - a to juz Twoja osobista nadinterpretacja :) bo ja sobie pomyslalam, pewnie kolega z pracy albo z uczelni tudziesz "kumpel z podworka" :)
                        Zgadzam sie z Toba, ze mezczyzni nas inaczej widza niz my same - wyobraz sobie, ze tez znam kilku mezczyzn :) ale wlasnie o dobre maniery chodzi a nie o plec.
                        >
                        > "nie jestes w stanie okreslic czy jakis znajomy Twoich znajomych jest dla nich
                        > kims waznym lub nie"
                        > Może i jestem, ale tego nie robię. Po pierwsze, mogę się boleśnie pomylić. A po
                        > drugie, robią to oni sami, i według swojego uważania postępują.
                        Bolesnie moglas sie pomylic tez w ocenianiu zalozycielki watku - i moze nalezaloby sie nad tym zastanowic :)
                        >
                        > Nadinterpretacją nie było samo pozdrowienie, ale modyfikacja nicka. :)
                        ok - za modyfikacje Nicka przepraszam :)

                        > Miłego popołudnia. :)
                        pozdrawiam zatem i koncze naprawde te dyskusje bo chyba nie znajdziemy wspolnego mianownika:)
                        • pandzik Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 08.09.11, 20:33
                          Niezły filmik i bardzo prawdziwy. ;)
                          Szkoda tylko, że nadal tak wiele kobiet domaga się specjalnych względów dla tego, jak funkcjonuje ich mózg, bez żadnego względu na to, jak funkcjonuje męski, i jeszcze uważają, że to kwestia dobrych manier.
                          A potem jest im "przykro i smutno" i muszą "mieć satysfakcję" wyżalając się na forum...

                          To tak na koniec dyskusji. :)
                        • pandzik Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 08.09.11, 20:38
                          PS. cytuję: "potem tylko bąkał pod nosem " no tak, no tak""
                          Wtedy był w swoim NOTHING BOX... A ona miała satysfakcję... <hahaha>
        • polaoznaczonegwiazdka Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 19:40
          cierpkaslodyczmychust napisał:
          > 3. Kolega to nikt ważny, ani nikt kogo dawno nie widział- stary kumpel widują się codziennie. >To ze mną nie widział się 3 miesiące.

          Dla ciebie jego kolega to nikt ważny, dla niego widocznie to ty należysz do tej kategorii. Uroiłaś sobie, że kumpel jest równie stęskniony za tobą co ty za nim, a okazało się że woli się spotkać z kolegą, z którym widuje się codziennie niż spacerować z tobą. I to cię boli, prawda?
          • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 19:45
            polaoznaczonegwiazdka napisał:

            > cierpkaslodyczmychust napisał:
            > > 3. Kolega to nikt ważny, ani nikt kogo dawno nie widział- stary kumpel wi
            > dują się codziennie. >To ze mną nie widział się 3 miesiące.
            >
            > Dla ciebie jego kolega to nikt ważny, dla niego widocznie to ty należysz do tej
            > kategorii. Uroiłaś sobie, że kumpel jest równie stęskniony za tobą co ty za ni
            > m, a okazało się że woli się spotkać z kolegą, z którym widuje się codziennie n
            > iż spacerować z tobą. I to cię boli, prawda?

            W takim razie po co się w ogóle umawiał? No, chyba że wybłagała spotkanie, ale w takim razie chyba by nie pisała o tym z żalem.
        • berta-death Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 20:11
          Tak czy owak wyszło trochę nietaktownie. Nie da się ukryć, że skoro z tobą umówił się na jakąś określoną godzinę a z kolegą godzinę później, to zakładając, że nie umówił się z nim w tej samej knajpie, to nawet pełnej godziny nie przeznaczył na spotkanie z tobą. Bo trzeba jeszcze wliczyć czas dojścia a drugie spotkanie. Żywcem nie da się w ciągu tak krótkiego czasu zjeść czegoś, powspominać stare dzieje, opowiedzieć co u kogo słychać i jeszcze spacer zaliczyć. I nawet jak źle wymierzył czas a potem wyszło jak wyszło, to w momencie jak się zorientował, że mu się grafik zaczyna sypać, to powinien był to jakoś kulturalnie rozegrać. Albo przełożyć spotkanie z kumplem, albo przeprosić cię za swoje roztargnienie, wytłumaczyć sytuację i zaproponować kontynuację spotkania w innym, pasującym ci terminie. Chyba, że przekąska to był hamburger w McDonaldzie a spacer to odprowadzenie cię na pobliski przystanek. A pogawędka w między czasie o pogodzie.

          Natomiast jak takie zachowanie to jest u niego norma, to świadczy to o poziomie jego kultury.
        • pandzik Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 20:28
          "3. Kolega to nikt ważny, ani nikt kogo dawno nie widział- stary kumpel widują się codziennie. To ze mną nie widział się 3 miesiące."

          Dziwaczne podejście do sprawy. Może jestem dziwna, ale dla mnie ważniejsi są ci, z którymi spotykam się częściej, albo inaczej - z tymi, którzy są dla mnie ważni, spotykam się jak najczęściej. Tacy, z którymi nie widuję się po 3 miechy, to zwykli znajomi, nic szczególnego.
          Pomijając fakt, że nie wyobrażam sobie, żeby mi ktoś ustalał na podstawie własnego widzimisię, kto jest dla mnie najważniejszy. Wyluzuj, fochasta księżniczko, jak ktoś już napisał.
    • rozczochrany_jelonek Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 17:14
      zdecydowanie powinien to załatwić inaczej, bardziej dyskretnie, wymyślić jakąś wymówkę.

      ratuję się czasami różnymi wymówkami np muszę już lecieć bo zmarzłem, noga mnie boli itp :)
      • cierpkaslodyczmychust Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 17:19
        Jaką wymówkę, jak tamten zadzwonił?
        • cierpkaslodyczmychust Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 19:44
          Dziś on sam zadzwonił, bo wydawalo mu się że wczoraj wyszłam obrażona- byłam trochę zdziwiona i chciał się dowiedziec o co chodzi. krótko i rzeczowo powiedziałam, ze zrobił mi przykrość, zachował się nieodpowiednio, zostawił niesmak itp. Kawa na ławę- grzecznie, kulturalnie, rzeczowo. Najpierw próbował coś tam tłumaczyć, że nie pomyslał, że mi to zrobi przykrość, potem tylko bąkał pod nosem " no tak, no tak". Mam satysfakcję.
          • masher Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 19:50
            bos pusta panienka ktorej normalny facet kijem nie dotknie, jasnie kurde ksiezniczka wielce obrazona z fochem jak 150... facet ma wiecej wyczucia i kultury niz ty na to zaslugujesz. tyle komentarza do twojego dzialania.
            • cierpkaslodyczmychust Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 19:57
              Ty sobie pozwalaj traktowac się jak pomiotło, ja nie bede. A do kolesia widać przemówiło skoro przepraszał i bąkał cos pod nosem. I co?
              • masher Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 20:03
                i nic, traktujesz go wlasnie tak jak nie chcesz sie czuc. smutne
                • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 16:45
                  masher napisał:

                  > i nic, traktujesz go wlasnie tak jak nie chcesz sie czuc. smutne

                  A to jak On Ją potraktował to przecież nieistotne bo Ona nie ma prawa do odczuć:) Takie prawa ma tylko facet- Ona to głupia gęś i ma siedzieć cicho.
              • wersja_robocza Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 20:04
                Ludzie z różnych powodów przepraszają. Niekoniecznie to dla nich przyznanie się do błędu.
                • sumire Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 20:10
                  oootóż to :)
                  czasami chce się po prostu zamknąć komuś te marudzące usta.
                  • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 16:48
                    sumire napisała:

                    > oootóż to :)
                    > czasami chce się po prostu zamknąć komuś te marudzące usta.

                    Ona Jemu nie marudziła- sam zadzwonił bo pewnie skumał że coś nie tak...
                • wlody1 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 07.09.11, 16:46
                  wersja_robocza napisała:

                  > Ludzie z różnych powodów przepraszają. Niekoniecznie to dla nich przyznanie się
                  > do błędu.

                  Golono-strzyżono?
    • yzek Chamidło skończone 06.09.11, 19:53
      Co innego, gdyby to koleżance za godzinę wypadło spotkanie z psiapsiółą... wtedy by była zupełnie i totalnie usprawiedliwiona, a kumpel powinien być zadowolony, że mu aż godzinkę raczyła poświęcić.

      Y.


    • jacek990 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 20:08
      Problem polega na tym, że on potraktował Cie jak "zwykłego" kumpla, a Ty chyba nie do końca... albo też ułożyłaś sobie pewien plan tego spotkania, o którym on nic nie wiedział. Gdybyście powiadomili się (wcześniej) nawzajem jak długo ma trwać spotkanie i jakie składniki ma zawierać - wtedy byłoby łatwiej. Wydaje mi się, że nie powinnas mieć pretensji, ale mały żal masz prawo mieć, bo wyszło niezręcznie.
      • niezmiennick Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 20:18
        No ale wiesz, to on powinien był wiedzieć, że ona oczekuje dłużej.
    • lucyna_n Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 21:25
      to ja mam problem w drugą stronę, ludzie myślą że jak się z nimi umawiam to mam nei wiem ile godzin wolnego czasu i i mogą tak siedzieć i pytlować pół dnia o dupie maryni, a ja zwyczajnei nei mam na to czasu a i ochoty.
    • szymko123 Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 21:38
      Tak, on się zachował chamsko. I nawet o tym nie wie. Niektórzy nazywają to brakiem klasy.
      A w ogóle to dlaczego umawiasz się z takim frajerem a nie ze mną? :)
    • po-trafie Re: Czy ja przesadzam czy on zachował sie chamsko 06.09.11, 22:19
      Najwyrazniej nie uwaza Cie za kogos, z kim rozmawia sie dluzej niz jedna kawe.
      Zazwyczaj planuje wiecej niz jedno spotkanie dziennie, wymaga to okreslenia w przyblizeniu ilosci czasu, ktory z kims spedze.
      Obiad z mama - 2h, wieczorny drink z przyjaciolka - nieprzewidywalne ilosci czasu, wiec po niej juz nic tego dnia nie ma.
      Sa spotkania, ktore szacuje na godzine:
      - spotkania w celu wyraznego obgadania konkretnej sprawy (np spotkajmy sie i ustalmy szczegoly wyjazdu, chetnie uslysze o Twoim nowym pomysle dotyczacym X przy kawie itp),
      - spotkania z ludzmi, z ktorymi nie mam o czym rozmawiac, ale z jakichs powodow musze spotkac,
      - spotkania, co do ktorych chcialabym zeby byly dluzsze, ale sytuacja nie pozwala (np bedac przelotem w jakims miescie, lub majac przerwe na lunch) - wtedy juz umawiajac spotkanie mowie o ograniczeniu czasowym.

      Kolega zachowal sie nieprzyjemnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka