stedo
12.09.11, 22:57
.. jakichś książąt. A to Wiliam, a to Albert. A ten ładny, a ten nie. A swojskim to nie łaska się zainteresować i pochylić nad książęcym urokiem tudzież gustem?;
www.plotek.pl/plotek/51,79592,10274987.html?i=0&bo=1
Ten garniturek w kratkę z połyskiem to chyba specjalny książęcy sznyt. Bo w innych sferach to by nie przeszedł.I "leży" jak szyty przez p. Felka z Ząbkowskiej;)) O maj got!;)) I fizjonomia jakaś mało arystokratyczna. Natomiast małżonka to jest TO. Pasują do niej kulczykowe majętności;) Jak widać nie zawsze panny lecą na fortunę. Czasami wystarczy tytuł.