kochanic.a.francuza
25.09.11, 10:49
Mam znajoma, ktorej maz pracuje w duzej miedzynarodowej, znanej z nazwy firmie. Na polskie powiedzmy Budimpex. Kazdy nazwe slyszal i wie, ze to solidna firma. Tylko , ze firma meza tej znajomej chyba specjalnie wybraa ta sama nazwe, zeby jej pracownicy nie wstydzili sie. Otoz firma buduje, a jak, tylko ze automaty do gier hazardowych, czym raczej w towarzystie pochwalic sie nie mozna. Co ciekawe maz bardzo surowy, sam nie grywa, dzici przestrzegal przed hazardem, wyrosly na madre osoby.
Nauczylam sie od tej znajomej, ze nie mozna byc zbyt wscibskim takze jesli pytamy o prace.
Czlek odpowiada, ze pracuje w budimpeksie i kropka. Nie wiercic w brzuchu, a co, a jak?