izabellaz1
21.10.11, 09:53
Tak na kanwie wątku Fuńki.
Dzisiaj rano gościem w telewizji kawowo-herbacianej był ksiądz i ekonomista. Dyskusja dotyczyła kremacji.
Ekonomista: Ale potrzeba więcej czasu na dwa pochówki i dużo więcej pieniędzy, a zasiłek pogrzebowy jest tej samej wysokości. Wiąże się to nie tylko z wydatkami "na miejscu", ale również kosztami noclegów, wyżywienia osób przyjeżdżających z daleka.
Ksiądz i jego argument: Chrystusa tak pochowano więc my tak chowamy. (ciekawe, że jak zachoruje to skorzysta np. z antybiotyku, którego 2 tys. lat temu nie było)
oraz
Okażmy szacunek zmarłym tradycyjnym pochówkiem. (czy to naprawdę szacunek jeśli już zakopane zwłoki w trumnie będzie ktoś znowu wykopywał i transportował gdzieś indziej i znowu coś z nimi robił???)
Nie twierdzę, że wiem wszystko. Może czegoś nie dostrzegam. Może jakieś argumenty nie zostały przez księdza przedstawione. Wy znacie jakieś inne? Bo pan ksiądz wydawał się zupełnie nieprzekonujący w swojej argumentacji.
Macie jakieś inne zdanie w tym temacie?