30.05.04, 21:37
..przestala mnie kochac, a ja nie umiem bez niej zyc - niech ktos da mi po
ryju, bo chyba nic innego nie pomoze mi sie otrzasnac...
Obserwuj wątek
    • zossia Re: Ona... 30.05.04, 21:41
      thegoodthebadtheugly napisał:

      > niech ktos da mi po
      > ryju, bo chyba nic innego nie pomoze mi sie otrzasnac...

      Proszę bardzo- PLASK- pomogło?
      • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 21:43
        Nie. Mocniej? Kijem do golfa? Walkiem do ciasta?
        • zossia Re: Ona... 30.05.04, 21:48
          Zaczekaj, skoczę tylko po moje lateksowe bikini i już wracam do bicia. Kija do
          golfa nie posiadam, ale mam rękawice bokserskie, reflektujesz?
          • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 21:51
            Kto wie... Moze obudzi pani we mnie masochiste, Frau Zossia...
    • klara-klara Re: Ona... 30.05.04, 21:51
      A który z nich to ty?
      • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 21:53
        Kazdy - choc niejednoczesnie, rzecz jansa.
        • klara-klara Re: Ona... 30.05.04, 21:54
          Każdy??? Zawiodłam się.
          • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 21:55
            Do uslug.
            • klara-klara Re: Ona... 30.05.04, 21:57
              Ale jak mozna być wszytskimi po trochu, no sam powiedź..
              • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 21:59
                Powiem. Sam. Mozna.
                • klara-klara Re: Ona... 30.05.04, 22:00
                  A kiedy odchodziła to mówiła dlaczego? Może ty za mało zdecydowany byłeś..?
                  • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 22:05
                    Nie odeszla. Niekiedy w przyplywie lepszego nastroju wciaz twierdzi, ze kocha.
                    Czesciej nienawidzi. Dlaczego? Nie wiem. Mam wrazenie, ze ma na mnie alergie...
                    • klara-klara Re: Ona... 30.05.04, 22:07
                      Peweni ma swoje powody, szczególnie jeśli jesteś The Bad!
                      • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 22:09
                        Nie twierdze, ze nie ma. Ale wierzylem w "milosc co sie nie konczy". Jak
                        dziecko. Ee.
                        • klara-klara Re: Ona... 30.05.04, 22:10
                          A gdzie teraz jestes?
                          • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 22:12
                            Tutaj.
                            ;)
                            • klara-klara Re: Ona... 30.05.04, 22:13
                              A chociaz w jakies czesci Polski,bo wydajesz mi sie znajomy jakos..
                              • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 22:14
                                Klara - skoro ja Cie nie znam, jak mozesz znac mnie Ty?
                                • klara-klara Re: Ona... 30.05.04, 22:14
                                  A skąd wiesz, że mnie nie znasz?
                                  • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 22:17
                                    Hm. Moze dlatego, ze nikogo tu nie znam?
                                    • klara-klara Re: Ona... 30.05.04, 22:18
                                      Kręcisz coś.....Skad wiesz, że nikogo nie znasz? Może ja jestem sąsiadką z bloku obok...
                                      • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 22:21
                                        Niczego nie mozna wykluczyc. Rownie dobrze mozesz byc kims kogo znam z
                                        pierwszych stron gazet - poslanka Hojarska?
                                        ;)
                                        • klara-klara Re: Ona... 30.05.04, 22:23
                                          No, w końcu załapałeś...Powiedź chociaż z jakiej części Pl jesteś podając kierunki świata;)
                                          • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 22:27
                                            Ze srodka.
                                            • klara-klara Re: Ona... 30.05.04, 22:27
                                              Acha.
                                              • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 22:31
                                                I tyle? Zawezylem zbior mozliwych trafien o dobre kilka milionow ;-o)
                                                • Gość: Klara Re: Ona... IP: *.crowley.pl 30.05.04, 22:32
                                                  Dobra i tak wiem, ze sciemniasz:)
                                                  • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 22:35
                                                    Spodziewals sie kodu pocztowego? ;)
                                                  • Gość: Klara Re: Ona... IP: *.crowley.pl 30.05.04, 23:39
                                                    W każdym razie, jeśli cię nei znam osobiście, to kogoś bardzo podobnego do ciebie. On nie zasługiwał sobie na miłość kobiety, popełniał błędy, których nie dało się wybaczyć...i właśnie ta kobieta czuła do niego to samo: raz milość, raz nienawisć.
      • zossia Re: Ona... 30.05.04, 21:53
        Zły jest zanim dostanie lanie, podczas bicia robi sie dobry, a po jest
        brzydki ;D
        • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 21:57
          Zossiu - to wiedza potwierdzona empirycznie?
          • zossia Re: Ona... 30.05.04, 22:01
            Oczywiście. I sam się o tym zaraz przekonasz. Jesteś bardzo niedobrym chłopcem,
            musisz dostać lanie-plask, trzask, łup! Mmmmmm, fajnie? Doooobry chłopiec. A
            teraz idź do lustra i zobacz co zrobiłam z twoją buźką. Brzydko to wygląda,
            prawda?
            • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 22:07
              Nieprawda. Nie starasz sie.
              • Gość: .................. Re: Ona... IP: *.dialup.sprint-canada.net 30.05.04, 22:09
                Co to znaczy przestala kochac? Dlaczego przestala. Moze ona nigdy
                Ciebie nie kochala, a Tobie jedynie sie wydawalo ze Cie kocha.
                • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 22:10
                  Jezeli tak to bylo najpiekniejsze zludzenie w zyciu.
                  • Gość: .................. Re: Ona... IP: *.dialup.sprint-canada.net 30.05.04, 22:15
                    Sam je sobie zrobiles, wiec nie miej pretensji do dziewczyny.
                    • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 22:18
                      A kto powiedzial, ze je mam? Poza Toba?
                      • Gość: .................. Re: Ona... IP: *.dialup.sprint-canada.net 30.05.04, 22:24
                        Ja tu niczego nie twierdze, a jedynie sugeruje. Jaka wiec masz
                        gwarancje tego ze ona Ciebie mocno kochala, skoro tak nagle przestala?
                        • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 22:29
                          Zadnych. A po co mi gwarancjach? Nie czuje od niej tego co wczesneij,
                          jakkolwiek by sie to nie nazywalo.
              • zossia Re: Ona... 30.05.04, 22:29
                No misiu, przestaję się dziwić, ze ma na ciebie alergię. Zbyt trudno ci
                dogodzić ;PPP :DD Poczekaj, skoczę po paralizator a później rozjadę cię walcem,
                ok?
                • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 22:32
                  Zossiu - ta dewiacja mnie niepokoi.
                  I nie mow do mnie misiu.
                  • zossia Re: Ona... 30.05.04, 22:36
                    thegoodthebadtheugly napisał:

                    > Zossiu - ta dewiacja mnie niepokoi.
                    Spokojnie, to akurat najmniejsza z moich dewiacji

                    > I nie mow do mnie misiu.
                    Buuuu, a już czułam taką bliskość...
                    • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 22:38
                      Nie placz. Nie moge patrzec jak kobieta placze.
                      • zossia Re: Ona... 30.05.04, 22:41
                        Za późno, chlip, chlip, zraniłeś moje uczucia... Buuuuuuuu




                        To co, mogę mówić misiu? ;DDD Tylko dzisiaj, obiecuuuuuuję!
                        • Gość: .................. Re: Ona... IP: *.dialup.sprint-canada.net 30.05.04, 22:43
                          A ja myslalem ze Ty sie do niego usmiechasz, i chcesz go choc
                          troszke pocieszyc. Znowu sie pomylilem.
                          • zossia Re: Ona... 30.05.04, 22:48
                            Gość portalu: .................. napisał(a):

                            > A ja myslalem ze Ty sie do niego usmiechasz, i chcesz go choc
                            > troszke pocieszyc. Znowu sie pomylilem.

                            Drogi kropku, ależ oczywiście, że sie uśmiecham, bez przerwy. Obiecuję, ze już
                            nie będę udawać, ze płaczę, ok? Wiem, ze to nieładnie, ale czasem tak trudno
                            się powstrzymac... Dobryzłybrzydki, jedyny cel jaki mam przed oczami to chęć
                            pocieszenia (wirtualne głask, głask).
                            • Gość: .................. Re: Ona... IP: *.dialup.sprint-canada.net 30.05.04, 22:57
                              No to dobrze ze sie przyznalas z tym placzem, bo ja juz spieszylem
                              z chusteczka by otrzec Twe lezki niewinne z oczatek ulewa z nawalem
                              i groza na wieki ubyle.
                        • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 22:43
                          O nie. Nawet nie przypominam pluszaka.
                          • Gość: selawi Re: Ona... IP: *.chello.pl 30.05.04, 22:58
                            Przyszedles sie tu uzalac ze cie nie kocha?? Przy okazji moze poznasz kogos
                            innego, zalosny smieciu? Selawi!
                            • Gość: .................. Re: Ona... IP: *.dialup.sprint-canada.net 30.05.04, 23:00
                              A na Ciebie to co naszlo? Nie dosc ze chlopak nie jest kochany, to
                              jeszcze smieciem obzywany? Za co,po co?
                            • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 23:01
                              Nie rozumiem Twojej reakcji Selawi. Czemu jestem smieciem?
                              • Gość: selawi Re: Ona... IP: *.chello.pl 30.05.04, 23:07
                                Bo nie cierpie facetow ktorzy uzalaja sie innym kobietom na swoja kobiete -
                                szukajac w ten sposob pocieszenia. Pocieszycielek tu nie brakuje - a ty uwazasz
                                ze jestes w porzadku?? Jestes zalosny, nie dziwie sie ze "przestala kochac" -
                                dla mnie facet z mentalnoscia biednego skrzywdzonego kotka, wrednego kotka -
                                dodajmy, skarzacego sie na swoja pania, ktora ponoc "kocha" - bylby skonczony.
                                Zegnam.
                                • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 23:10
                                  Nie zale sie - kochalem mimo tego, ze zdradzila - wybaczylem. Klamala -
                                  kochalem. Odeszla - kochalem. Wrocila - kochalem. I kocham nadal. Tylko, ze
                                  wiem, ze juz nic do mnie nie czuje. A nie mam z kim o tym pogadac.
                                  • Gość: .................. Re: Ona... IP: *.dialup.sprint-canada.net 30.05.04, 23:20
                                    Wlasciwie to ona wyrabiala co chciala a Ty jej pozwalales na to. W
                                    pewnym sensie zrobila z Ciebie smiecia. Moze szukaj tu troche winy w
                                    sobie, bo z kobietami tez trzeba umiec ukladac sie w zyciu. Samo
                                    ich kochanie jest czasem im za malo. Chca cos wiecej od mezczyzny.
                                    • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 23:33
                                      Pewnie powinienem byc twardym sukinsynem jak ten caly selawi.
                                      • Gość: .................. Re: Ona... IP: *.dialup.sprint-canada.net 30.05.04, 23:42
                                        A tego to ja juz nie wiem. Niektore z kobiet lubia sukinsynow tez.
                                        • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 23:44
                                          Pewnie tak. Ale nie Ona.
                            • zossia Re: Ona... 30.05.04, 23:07
                              Gość portalu: selawi napisał(a):

                              > Przyszedles sie tu uzalac ze cie nie kocha?? Przy okazji moze poznasz kogos
                              > innego, zalosny smieciu? Selawi!

                              Taka retoryka nie mieści sie w ramach udanego pocieszania, wstydź się
                              selawi! :DD

                              Hmm, c'est la vie oznacza "to (takie) jest życie". Nie pasuje do
                              twojego "żałosnego śmiecia", który ma poznać kogoś innego. Tak jakbyś
                              aprobował, że ktoś przychodzi po pocieszenie i poznaje przy okazji kogoś
                              innego, bo takie już jest życie...
                              • Gość: selawi Re: Ona... IP: *.chello.pl 30.05.04, 23:11
                                zoska - zajmij sie lepiej pocieszaniem zagubionych, odepchnietych facetow.
                                Niestety - stwierdzam, ze tylko na takich cie stac: zużytych, wyplutych przez
                                inną kobiete. "Pocieszycielko" od siedmiu bolesci.
                                • zossia Re: Ona... 30.05.04, 23:16
                                  Gość portalu: selawi napisał(a):

                                  > zoska - zajmij sie lepiej pocieszaniem zagubionych, odepchnietych facetow.
                                  > Niestety - stwierdzam, ze tylko na takich cie stac: zużytych, wyplutych przez
                                  > inną kobiete. "Pocieszycielko" od siedmiu bolesci.

                                  Buahahahahahhahhahhahahahha, czuję sie zdruzgotana, selawiku. A myślałam, ze
                                  jak już założyłam czepek siostry miłosierdzia, będę mogła pocieszyć i ciebie,
                                  bo jesteś taki biedny ze swoją nieznajomością języków obcych...
                                  • Gość: selawi Re: Ona... IP: *.chello.pl 30.05.04, 23:19
                                    Czy jak podpisujesz sie zoska, to mam myslec ze jestes glupią kozą ze wsi?? Nie
                                    rob zbytnich uproszczen z nickami innych - wysil swoj ptasi mozdzek.
                                    • zossia Re: Ona... 30.05.04, 23:27
                                      Gość portalu: selawi napisał(a):

                                      > Czy jak podpisujesz sie zoska, to mam myslec ze jestes glupią kozą ze wsi??

                                      Uuuu, a skąd ten wniosek??? Uzasadniiiiiij hehehehe :PPPPP

                                      Nie
                                      >
                                      > rob zbytnich uproszczen z nickami innych - wysil swoj ptasi mozdzek.

                                      Skucha, selawi!! ;PPPP Nie upraszczam twojego nicka, po prostu błędnie użyłeś
                                      określenia c'est la vie ( w twojej pisowni "selawi") pod koniec swojej
                                      pierwszej wypowiedzi, c'est tout, mon petit chou...
                                      • Gość: .................. Re: Ona... IP: *.dialup.sprint-canada.net 30.05.04, 23:31
                                        Rozesmialem sie z ta glupia koza ze wsi. Czy mam myslec ze kozy w
                                        miescie sa madre? A jezeli w miescie koz nie ma, po co wiec to
                                        wyszczegolnienie wsi?
                                        • zossia Re: Ona... 30.05.04, 23:35
                                          Gość portalu: .................. napisał(a):

                                          > Rozesmialem sie z ta glupia koza ze wsi. Czy mam myslec ze kozy
                                          w
                                          > miescie sa madre? A jezeli w miescie koz nie ma, po co wiec to
                                          > wyszczegolnienie wsi?

                                          Może doszedł do wniosku, że zwykła koza byłaby za mało obraźliwa i postanowił
                                          wzmocnić obelgę określeniem "wiejska"? :DDDDDDDD A może miejskie kozy są
                                          rzeczywiście mądrzejsze, bo mają ułatwiony dostęp do edukacji (wiejskie
                                          biblioteki i szkoły są zamykane)?
                                          • Gość: .................. Re: Ona... IP: *.dialup.sprint-canada.net 30.05.04, 23:46
                                            Madrosc czlowieka to jedno, a edukacja to cos innego. Czasem nawet
                                            w sprzecznosci ze soba sa, choc zazwyczaj i na szczescie jest tak,
                                            ze madrzy sa ludzmi edukowanymi. Wyjatki odwrotne tez sie zdarzaja i
                                            to nie ma niczego wspolnego z miastem czy wsia, a juz napewno z
                                            kozami.
                                            • zossia Re: Ona... 30.05.04, 23:55
                                              Gość portalu: .................. napisał(a):

                                              > Madrosc czlowieka to jedno, a edukacja to cos innego. Czasem
                                              nawet
                                              >
                                              > w sprzecznosci ze soba sa, choc zazwyczaj i na szczescie jest
                                              tak,
                                              > ze madrzy sa ludzmi edukowanymi. Wyjatki odwrotne tez sie zdarzaja
                                              i
                                              > to nie ma niczego wspolnego z miastem czy wsia, a juz napewno z
                                              > kozami.

                                              Eeeee tam, na wsi kozy muszą harować na swojego gospodarza, wcinać trawę na
                                              łące i dostarczać mleka do produkcji kozich serów ;)). A kozy miejskie mają
                                              czas i możliwości zeby się edukować. Owszem, mądrość i edukacja to nie to samo,
                                              ale inteligencję, nawet wrodzoną, trzeba rozwijać. I kozy miejskie mają ku temu
                                              więcej możliwości. Spadam już, miło się rozmawiało wielokropku.
                                              Dobryzłybrzydki, trzymaj się.
                              • Gość: .................. Re: Ona... IP: *.dialup.sprint-canada.net 30.05.04, 23:15
                                No wlasnie, niektore kobiety nawet slyszec nie chca z ust mezczyzny
                                o jakichkolwiek jego bolesciach czy krzywdach. Wola odrazu bic po
                                glowie i to ze "smieciami". Ciekawe czy same tu nie wyzalaja sie
                                o swoich problemach, bo wiele zakladanych watkow jest niestety z nimi
                                zwiazana i kto wie, czy nie z oczekujacym celem pocieszenia.
                                • Gość: selawi Re: Ona... IP: *.chello.pl 30.05.04, 23:17
                                  A moze pozwolisz samemu "skrzywdzonemu" mnie skrytykowac? Co sie tak wyrywasz?
                                  Majtki ci sie palą?
                                  • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 23:19
                                    Selawi, Ty jakis sfrustrowany gnojek jestes. Idz juz stad.
                                    • Gość: selawi Re: Ona... IP: *.chello.pl 30.05.04, 23:23
                                      ohoho!! Przeraziles mnie strasznie! Dzis nie zasne po ciemku. Nie ma mowy.
                                      • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 23:26
                                        Gowniarz.
                                        • Gość: selawi Re: Ona... IP: *.chello.pl 30.05.04, 23:27
                                          Gowniarz to ten co zali sie innym na swoja kobiete. I tyle. Pomysl o tym.
                                          • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 30.05.04, 23:29
                                            A Ty taki twardziel jestes???
                                  • Gość: .................. Re: Ona... IP: *.dialup.sprint-canada.net 30.05.04, 23:26
                                    Selawi, ja nosze spodenki. Jezeli juz, to w nich raczej czasem cos
                                    sie pali, ale masz racje, moze autorowi powinienem zostawic
                                    niektore konkluzje. A Ty z grzecznosci czy nienawisci nie chcesz ze
                                    mna rozmawiac? Moze nie ma o czym, co tez trzeba uwzglednic, bo
                                    temat dotyczy raczej klepania jezykiem.
    • Gość: nebbia Re: Ona... IP: *.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 22:56
      albo lepiej niech się pojawi w Twoim życiu jakaś czarująca osóbka, dzięki
      której zapomnisz o tym, że ktoś przestał Cię kochać i w ogóle zapomnisz o całym
      świecie. Moi znajomi biorą niedługo ślub. Są tacy szczęśliwi i zakochani, aż im
      zazdroszczę.
      • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 31.05.04, 21:45
        Jest sporo racji w tym, co pisal Selawi. Jak facet ma dola po jakiejs kobiecie,
        to zaraz zjawia sie tabun "pocieszycielek" ktore beda go glaskaly po jajach i
        nazywaly "misiem". Pocieszycielek chetnych zajac miejsce tej jedynej. Zossia -
        dzieki za checi, ale brak ci klasy.
        • zossia Re: Ona... 31.05.04, 21:53
          Hmm, jakby ci to powiedzieć...
          W realu nie nazywam misiem nawet swojego faceta. Tak samo nie mam zwyczaju
          pocieszać ludzi piszących śmieszne wątki.
          To ciekawe, ze nie zauważyłeś, ze cały czas robiłam sobie
          jajuszka... :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
          • thegoodthebadtheugly Re: Ona... 31.05.04, 21:58
            "jajuszka" powiadasz... Wlasnie o tym mowilem - brak ci klasy.
            I wspolczuje twojemu facetowi - ze jego kobieta szlaja sie po forach i glaszcze
            obcych mezczyzn. Probowalas byc lepsza? pudlo.
            • Gość: selawi Re: Ona... IP: *.chello.pl 31.05.04, 22:03
              Hahaha!! A to dobre!! Zosce sie dostalo!! A tak wczoraj tu walczyla - jak
              lwica!! Buahahaaaaa!!
            • zossia Re: Ona... 31.05.04, 22:06
              Widzę, że jakoś trudno przyjąc ci do wiadomości, że ktoś może się z ciebie
              nabijać przez cały wieczór :DDD Chyba jedyna osobą która rozmawiała z tobą
              serio był tajemniczy osobnik o nicku "........."
              "szlaja się po forach", "lizanie po jajach"? Uuuu, i komu tu brak klasy?
              Ok, kończę, bo to co mnie śmieszyło wczoraj, odgrzewane następnego dnia jest
              już nudne.
              • Gość: .................. Re: Ona... IP: *.dialup.sprint-canada.net 31.05.04, 22:11
                Mnie tez ten temat nie frapowal zbytnio i nie traktowalem go serio. Co
                mnie w koncu obchodzi kiedy czyjas dziewczyna odchodzi? Nie moja to
                wina.
              • Gość: selawi Re: Ona... IP: *.chello.pl 31.05.04, 22:30
                zoska -teraz sie nie wykrecaj - wszyscy widzielismy jak wczoraj gotowa bylas
                rozlozyc nogi przed obcym porzuconym facetem. Mlaskalas tak glosno ze az przez
                monitor bylo cie slychac! hehehe!!
    • Gość: aaaaa:) Re: Ona... IP: *.milkow.sdi.tpnet.pl 31.05.04, 21:50
      i co - jestes nieco pocieszony po wczorajszym pocieszaniu ??? niekiedy milosc
      sie konczy i niezaleznie od tego co i jak zrobimy - to niestety nie mozemy nic
      ale to absolutnie nic na to poradzic ... Rada na koncu rzeczywiscie byla dobra -
      zakochac sie na nowo i pamietac o poprzednich błędach ,
      doświadczeniach ...życzę szczęścia :)
      • Gość: .................. Re: Ona... IP: *.dialup.sprint-canada.net 31.05.04, 22:07
        Pewnie wrocila do Ciebie na chwile, pocieszyla i to byc moze jest
        powodem gadki o "klasie". Poczules sie dumnie, jakoby znowu kochany.
        Wlasciwie po co zakladasz zmyslone watki? Czyzby tylko po to, zeby
        pozniej ludziom bluzgac, wcale ich nie znajac?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka