Dodaj do ulubionych

permanentna owulacja

17.11.11, 09:40
Uwielbiam mieć dni płodne. Czuje sie i wyglądam jak marzenie , dlaczego tak jest tylko kilka dni w miesiącu ? ???Z chęcią bym sztucznie podtrzymywała ten stan.
Dzień ponury , depresyjny a ja kwitnę dzięki hormonom , chciałabym tak caly czas :-(
Obserwuj wątek
    • salma75 Re: permanentna owulacja 17.11.11, 09:48
      No pacz, a ja kwitnę bez owulacji :D.
    • varia1 Re: permanentna owulacja 17.11.11, 09:53
      po zajściu w szóstą ciążę przejdzie ci ten zachwyt owulacją :D
      • tezee Re: permanentna owulacja 17.11.11, 09:57
        owulacja nie równa się ciąża , mogę sie przed nią zabezpieczać bez środków hormonalnych.
        no problem.
        • varia1 Re: permanentna owulacja 17.11.11, 10:01
          słońce, nie tłumacz mi jak dziesięciolatce, mam 35 lat i dwoje dzieci:) gdybyś musiała mnie dokształcać w tej kwestii to pewnie zamiast siedzieć na forum, obierałabym właśnie 10 kg kartofli na obiad dla dzieci:)

          wszystkie żarty bierzesz tak poważnie?
          • tezee Re: permanentna owulacja 17.11.11, 10:04
            co się tak naburmuszyłaś , nikt cie tu nie poucza :-D
            • tezee Re: permanentna owulacja 17.11.11, 10:06
              pisze o sobie że ja spoko mogłabym funkcjonować w stanie permanentnej owulacji bo żadnym dyskomfortem są dla mnie zabezpieczenia inne niż środki hormonalne.
            • varia1 Re: permanentna owulacja 17.11.11, 10:06
              nie naburmuszyłam się tylko na mój żart zareagowałaś wykładem z biologii:)
    • georgia241 Re: permanentna owulacja 17.11.11, 10:00
      Ja wolę te dni, które świadczą, że już po owulacji i na pewno nie ma ciąży.
      • tezee Re: permanentna owulacja 17.11.11, 10:02
        Nie odczuwacie lepszego samopoczucia podczas owulacji ?
        Zmian na plus w wyglądzie ? Większej ochoty na sex?
        • salma75 Re: permanentna owulacja 17.11.11, 10:06
          Nie, zawsze wyglądam dobrze i mam ochotę na seks :D
          • tezee Re: permanentna owulacja 17.11.11, 10:06
            Zazdroszczę , u mnie duża róznica w zależności od cyklu.
          • varia1 Re: permanentna owulacja 17.11.11, 10:07
            musisz być moją siostrą ;)
          • georgia241 Re: permanentna owulacja 17.11.11, 10:08
            Nie, nie czuję się lepiej. Nie mam też PMS - nigdy nie miałam. Humor mam codziennie dobry. Pryszcze na okres mi się nie robią, czasami kilka małych tuż po.
        • sumire Re: permanentna owulacja 17.11.11, 10:08
          nie :) a to drugie utrzymuje mi się na stałym poziomie. ale ja z tych, co nie miewają PMS-u i w ogóle słabo odczuwają wszelkie huśtawki hormonalne - na razie.
    • koham.mihnika.copyright mozna powiedziec permanentna ondulacja 17.11.11, 10:39

    • last_unearthly Re: permanentna owulacja 17.11.11, 14:01
      Ja nie czuję różnicy podczas owulacji, PMSa też nie mam, ale za to mój mąż wyczuwa i jedno i drugie (jak radar):D
      • wersja_robocza Re: permanentna owulacja 17.11.11, 14:03
        Jak wyczuwa pms jak go nie masz?:P Zna twój cykl i wie, kiedy masz owulację.:P
        • salma75 Re: permanentna owulacja 17.11.11, 14:05
          wersja_robocza napisała:

          > Jak wyczuwa pms jak go nie masz?:P Zna twój cykl i wie, kiedy masz owulację.:P

          W sumie to nie ma w tym nic dziwnego. O ile cykl jest regularny to mąż jak najbardzej może być zorientowany.
          • raduch Re: permanentna owulacja 17.11.11, 14:34
            salma75 napisała:

            > wersja_robocza napisała:
            >
            > > Jak wyczuwa pms jak go nie masz?:P Zna twój cykl i wie, kiedy masz owulac
            > ję.:P
            >
            > W sumie to nie ma w tym nic dziwnego. O ile cykl jest regularny to mąż jak najb
            > ardzej może być zorientowany.
            >
            Ano wyczuwa, niedowiarki :) To po prostu widać, bez kalendarza idzie zauważyć czy nastrój ma bliżej euforycznego jak autorka wątku, czy raczej podły "z nie wiadomo jakiego" powodu.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: permanentna owulacja 17.11.11, 14:48

              > Ano wyczuwa, niedowiarki :) To po prostu widać, bez kalendarza idzie zauważyć c
              > zy nastrój ma bliżej euforycznego jak autorka wątku, czy raczej podły "z nie wi
              > adomo jakiego" powodu.

              Poza tym liczyć umie. Widział/wiedział że była owulacja/menstruacja to wystarczy na księżyc na niebie spojrzeć aby zorientować sie co mamy teraz :P
            • wersja_robocza Re: permanentna owulacja 17.11.11, 14:56
              raduch napisał:

              > Ano wyczuwa, niedowiarki :) To po prostu widać, bez kalendarza idzie zauważyć c
              > zy nastrój ma bliżej euforycznego jak autorka wątku, czy raczej podły "z nie wi
              > adomo jakiego" powodu.

              Taa nawet jak powód podłego nastroju jest powszechnie wiadomy to i tak zwalacie winę na histeryczne hormony.:>
            • last_unearthly Re: permanentna owulacja 17.11.11, 14:57
              W trakcie owulacji nie mam uczucia błogości (tak to ujmę) a przed okresem nie mam burzy hormonów, wahań nastrojów itd. Jedyne "dolegliwości" związane z cyklem to nieodparta chęć jedzenia słodyczy podczas 1-2 dni okresu, poza tym nic.

              Mój mąż jak mam owulację łazi za mną, przymila się, komplementuje, najchętniej nosiłby mnie na rękach i we wszystkim wyręczał, oczywiście zwiększa się też jego apetyt na seks:D
              Za to jak zbliża mi się okres to ma permanentnego wqrwa, wszystko go denerwuje, nawet moja obecność (a to źle siedzę na kanapie, za głośno/cicho oglądam TV, czytam książkę już godzinę, za dużo chcę się przytulać/lub za mało, piję 2 kawę, czemu teraz zmywam/nie zmywam garów itd. generalnie co bym nie zrobiła to nie pasuje). Nawet wkurza go jak się umawiam na mieście z koleżankami żeby mu nie działać na nerwy - wtedy też jest źle bo on jest zdenerwowany tak samo jakbym była w domu. Zawsze się z niego śmieję, że ja nie mam PMSa bo on ma za nas dwoje;)
              • tezee Re: permanentna owulacja 17.11.11, 15:08
                O widzisz zachowanie męża to dowód na to że coś wydzielasz przy owulacji albo lepiej wyglądasz. Ja dzialam na przypadkowych ludzi gdy mam owulację , już to pisałam gdzieś nigdy tylu facetów na raz nie zwraca na mnie uwagi i nie komplementuje.
                • last_unearthly Re: permanentna owulacja 17.11.11, 15:14
                  W końcu tylko podczas owulacji faceci mają okazję do spłodzenia potomka, nawet jak tego nie chcą świadomie to podświadomość działa;) Natura już tak to urządziła
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: permanentna owulacja 17.11.11, 14:04
      Kwitnienie kwitnieniem, byle nie zaowocować :D
    • kadfael Re: permanentna owulacja 17.11.11, 19:44
      A ja z trochę innej bajki - skoro tylko w tym czasie czujesz się dobrze - może warto sie przebadać? Może coś z hormonami nie tak? Bo przyznam, że pierwszy raz słysze o czymś takim, by czuć się rewelacyjnie tylko w czasie owulacji, a później kicha... Mnie by takie samopoczucie zastanowiło i na pewno bym sie przebadała.
      • tezee Re: permanentna owulacja 17.11.11, 20:41
        Nie to nie jest tak że kicha , po prostu podczas owulacji odczuwalnie lepiej wyglądam ,ukladaja mi sie wyjątkowo dobrze włosy , wygładza cera , rysy twarzy subtelnieją . Poza tym wydzielam coś takiego co sprawia że działam na facetów w tym wyjątkowo na swojego, mam ochote tez na sex większą to przeklada się na dobre samopoczucie.
    • princessjobaggy Re: permanentna owulacja 17.11.11, 21:37
      > Uwielbiam mieć dni płodne.

      Dni plodne. Fuj, jak to okropnie brzmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka