Dodaj do ulubionych

SNY, SNY, SNY

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 16:52
Od kilku lat, co jakiś czas śni mi się ten sam sen, jest okropny i budzę się
cała zlana potem, czy wam też to się zdarza, jakie macie sny, miłe czy raczej
koszmarne, a może są takie, które sprawdzają się?
Obserwuj wątek
    • lena_zienkiewicz Re: SNY, SNY, SNY 01.06.04, 16:58
      jo,mi sie wczoroj seks śnił, ino nie wim czy sie spełni
      • Gość: Ze Re: SNY, SNY, SNY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 17:09
        Ponoć często śni nam się to o czym intensywnie myślimy w ciągu dnia, ciekawe
        czy to prawda.
        • willow_girl Re: SNY, SNY, SNY 01.06.04, 21:01
          Gość portalu: Ze napisał(a):

          > Ponoć często śni nam się to o czym intensywnie myślimy w ciągu dnia, ciekawe
          > czy to prawda.


          No nie wiem... Mnie sie regularnie przynajmniej raz w miesiacu sni, ze mi
          wszystkie zeby wypadly...:(((
          Nie smiejcie sie, mowie Wam, trauma
          :)
          • tatanka_iotanka Re: SNY, SNY, SNY 01.06.04, 23:03
            willow_girl napisała:

            Mnie sie regularnie przynajmniej raz w miesiacu sni, ze mi
            > wszystkie zeby wypadly...:(((
            > Nie smiejcie sie, mowie Wam, trauma
            > :)

            Uch....
            nie śmieję się, chyba ze 2 razy mi się śniło, że mi zęby wypadły tzn. wszystkie
            po kolei się kruszyły, zwyczajnie rozlatywały, a ja całą gębę miałam pełną
            takiego 'zębnego żwiru'...zgroza...
            ze snów powtarzających się to średnio raz na 3 miesiące śnią mi się trąby
            powietrzne :)))
    • anahella Re: SNY, SNY, SNY 01.06.04, 22:49
      Ja dziele swoje sny na 4 kategorie:

      1. Totalne sprzatanie swiadomosci - czyli kupa bzdur.
      2. To co robilam w ciagu dnia, ostatnich dni - czyli czym sie za bardzo
      przejmuje. Np duzo pracy i stres przy tym - sni sie praca
      3. Sny "prorocze". Celowo napisalam w cudzyslowiu, bo nie mam sie za
      jasnowidza. Mysle, ze te sny, ktore mi sie sprawdzaja (a umiem je odroznic od
      innych) to przebijanie sie pewnych informacji ze sfery podswiadomej do
      swiadomej. Np. ni stad ni z owoad sni mi sie, ze ktos robi mi kuku. Kilka dni
      pozniej faktycznie - a normalnie nigdy bym sie tego nie spodziewala. Post
      faktum dochodze do wniosku, ze gdybym obserwowala te osobe uwazniej to powinnam
      byla sie na to przygotowac. Zatem jakies bodzce odbierlam, ale na tyle
      subtelnie ze nie zachowaly sie w swiadomosci, tylko "zmagazynowaly sie" w
      podswiadomosci.

      4. Sny fizyczne - czyli w zaleznosci od tego jak spie to mi sie to sni. Np. sni
      mi sie, ze leze pod wielkim glazem. Glaz mnie przygniata i nie moge sie spod
      niego wydostac. Zlana potem budze sie a tu... na moim brzuchu lezy moj kot.
      Podobno sny o naglym spadaniu snia sie w sytuacjach, gdy sie przekrecamy z boku
      na bok. Oczywiscie im pozniejsza lub gorzej strawna kolacja tym ciezsze miewam
      sny. Zle spie w zbyt wysokiej temperaturze, ale jak sie w nocy odkryje to sni
      mi sie ze chodze gola po ulicy.
      • Gość: ** Re: SNY, SNY, SNY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 23:04
        ojejku jak dobzre ze mi sie nic nie sni... wole pustke niż koszmary ughhhh w
        takim razie dobranoc koty na noc a szcypwki do zabawki karaluch do poduchy
        pozdrawiam
        • mijaczek Re: SNY, SNY, SNY 01.06.04, 23:58
          Fitam,

          Ja od jakichś dwóch tygodni mam takie koszmary, że mi się w ogóle chodzić spać.
          Poważnie... jak mam się do łóżka położyć to mi się słabo robi...
          Moje kochanie mi mówi, że to od stresu, że od jedzenia przed spaniem
          (wyluczone, nie jadam przed spaniem, nawet do 4h), no ale sny są takie, że
          większość z nich to się nawet opisać nie da.. takie zagmatwane i dziwne...
          Najlepsze jest to, że piszę teraz pracę o Freudzie, a wiecie, freud, marzenia
          senne, etc. normalnie zaczynam się bać siebie!

          czy wy też macie tak, że budzicie się rano i pamiętacie ogólny sens i treść
          snów, może nawet szczegóły, ale nied a się tych szczegółów opwiedzieć, bo
          zwroty akcji i przejścia w czasoprzestrzeni są tak syzbkie i nieprawdopodobne?

          pozdrafiam
          Mia
          ps. spać mi się chcę, ale boję się własnego łóżka...
          • default Re: SNY, SNY, SNY 02.06.04, 08:38
            mijaczek napisała:

            >> czy wy też macie tak, że budzicie się rano i pamiętacie ogólny sens i treść
            > snów, może nawet szczegóły, ale nied a się tych szczegółów opwiedzieć, bo
            > zwroty akcji i przejścia w czasoprzestrzeni są tak syzbkie i nieprawdopodobne?
            >
            Dokładnie tak jest! Widzę jeszcze sceny z mojego snu, ale opowiedzieć ich nie
            jestem w stanie. Poza tym mam jeszcze czasem tak, że rano dokładnie pamiętam
            cały sen, a już po 2-3 godzinach nie mogę sobie nic kompletnie z niego
            przypomnieć, albo tylko jakieś niezidentyfikowane obrazy, jakbym usiłowała coś
            dostrzec przez mało przezroczystą zasłonę...
            Kiedyś często powtarzał mi się sen o lataniu - scenariusze były różne, ale
            zawsze chodziło o to, że przypadkiem odkrywam, że umiem latać, bardzo to były
            fajne sny, szkoda, że już dawno tego nie śniłam. Pewnie to też o czymś
            świadczy...
      • bukfa Re: SNY, SNY, SNY 02.06.04, 05:57
        anahella napisała:

        > Ja dziele swoje sny na 4 kategorie...

        Super to ujelas Anahella!
      • zepsuty Re: SNY, SNY, SNY 02.06.04, 11:25
        SUPER!!!
        Usmialem sie do lez przy snach fizycznych (szczegolnie kot), a tak na
        marginesie to mi sie bardzo ciezko biega w snie :D:D:D
    • glonik Re: SNY, SNY, SNY 02.06.04, 01:13
      Jestem specjalistką od koszmarów sennych (jeden z "ciekawszych" - niech go
      szlag - to gotowanie trupów w olbrzymich kotłach...). Do tego dochodzi
      intensywne życie, jak to nazwać... towarzyskie chyba - gadam, aż mnie czasem
      własny głos budzi. Także miewam te typu "Tagesreste" i miałam kilka, dokładnie
      cztery, prorocze, i nie wezmę w cudzysłów, bo w bardzo ważnych i pełnych
      napięcia życiowych momentach się przyśniły i sprawdziły. Były symboliczne,
      ale łatwe do odczytania.
      • brookie Re: SNY, SNY, SNY 02.06.04, 07:04
        Mam powtarzajace sie sny o oceanie, wielkich falach ktore lada chwila mnie
        zakryja. Raz snilo mi sie, ze jestem na statku wycieczkowym, wyplywamy w ocean
        i zaczyna sie koszmar bo lad zanika. Brrrrr
        • mijaczek Re: SNY, SNY, SNY 02.06.04, 10:46
          Fitam,
          A mnie się właśnie przypomniało, że ja dość często mam sen o tym jak prowadzę
          somachód (najczęściej nie mój) i w tym samochodzie są zepsute hamulce. I
          słuchajcie, co ja się namęczę w tym śnie... dziurę w podłodze robię, żeby
          wcisnąć ten cholerny hamulec... ręczne też już wypróbowałam, najczęściej nie
          mam siły, żeby je pociągnąć...
          Komuś się takie śnią czy tylko mnie?
          Pozdrafiam,
          Mia
    • blanchet Re: SNY, SNY, SNY 02.06.04, 10:53
      mam takich pare powtarzających się koszmarów-
      -czasami śni mi się, że jestem w ciąży, potem rodzę, trzymam dziecko na rękach
      a ono umiera, rozkłada się , gnieje, wyciągam rękę spod jego główki i widzę
      obrzydliwą klejącą maź
      - drugi powtarzający się do wczesnego dzieciństwa-wynikający z błędów
      wychowawczych nawiędzonej opiekunki: widzę siebie że śpię-potem że się budzę i
      wycxzówam, ze nie jestem w pokoju sama, czuję że on zbliża do mnie swoą twarz
      ale ja ściskam oczy nie chce go zobaczyć, czuje że w środku się palę z
      przerażenia, wiem, że to szatan- potem na serio się budzę - jednym słowem-
      ludziska uważajcie komu dajecie dziciaka na wychowanie.
    • klg777 Re: SNY, SNY, SNY 02.06.04, 12:13
      Moje sny są jak filmy, zawsze jest początek i koniec i sensowne (o ile tak można
      mówic o np. występujących we śnie kosmitach) zakończenie akcji ;) I zawsze po
      obudzeniu przez 1-2 dni jeszcze je pamietam. Potem szczegóły się zamazują. Ale
      najcześciej to ja kogoś ścigam, biegam, strzelam, uciekam, zabijam, rywalizuję,
      obserwuję niszczenie świata, goni mnie policja, kosmici, bandyci, źli ludzie.
      Sny mam barwne i pełne smaków i zapachów, niesamowicie realne. Czasami wydaje mi
      się że to zupełnie inne, drugie życie. Powtarzają się miejsca - miejsca które
      pewnie w ogóle nie istnieją, ale w snach do nich wracam. Jest to miasto na
      kształt miasteczek hiszpańskich nad zatoką Costa Brava, z ulicą pełną życia,
      dziwnych sklepów, neonów, przepiękną plażą. Jest hotel o wielu piętrach i
      tajemniczych zakamarkach. Jest miasto jak wenecja, ale chodniki są jakby z
      matowego szkła, a na nich leżą czerwone dywany. Jest miasto jak połączenie
      Warszawy z Paryżem, z wieżą Eiffla, ale większą i strasznie chybotliwą, jej
      czubek kołysze się na prawo i lewo. Aaa i jeszcze są mosty, zawsze ciągnące się
      bez konca nad wielką wodą. I jest jeszcze zmienione miasto mojego chłopaka -
      niby to samo, ale ulice jakieś inne, powykrzywiane, pod górę (mimo że miasto
      jest zupełnie płaskie).
      A dzisiaj miałam miły sen, w sumie motyw ten się zawsze powtarza - próbuję
      zmienić jakiegoś takiego strasznego drania w dobrego człowieka, zakochuję się w
      nim, i chcę z nim być. Oczywiście po drodze jest często jakaś strzelanina i
      karkołomne ucieczki lub zazdrosna kobieta rywalka. Jednak ja wygrywam i
      triumfuję :) Lubię te moje przyjemne sny, a mam ich dużo, koszmary miewam bardzo
      rzadko, a sny prorocze raczej się nie zdarzają, w każdym bądź razie nie próbuję
      moich snów interpretować w żaden sposób.
      klaudia
      • tatanka_iotanka Re: SNY, SNY, SNY 02.06.04, 13:06
        klg777 napisała:

        > Moje sny są jak filmy, zawsze jest początek i koniec i sensowne (o ile tak
        możn
        > a
        > mówic o np. występujących we śnie kosmitach) zakończenie akcji ;) I zawsze po
        > obudzeniu przez 1-2 dni jeszcze je pamietam. Potem szczegóły się zamazują. Ale
        > najcześciej to ja kogoś ścigam, biegam, strzelam, uciekam, zabijam,
        rywalizuję,
        > obserwuję niszczenie świata, goni mnie policja, kosmici, bandyci, źli ludzie.
        > Sny mam barwne i pełne smaków i zapachów, niesamowicie realne.

        identycznie mam :) (tylko miejsca się nie powtarzają) takie 'filmowe sny' to
        90% moich sennych historii... i też je lubię. Zawsze rano się dziwię, że mogą
        być tak logiczne, spójne i barwne :)
    • Gość: Ze Re: SNY, SNY, SNY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 16:06
      to ja wam opowiem mój sen który powtarza się regularnie:
      otóż śni mi się, że wyszłam za mąż, nie wiadomo po jakie licho, za jakiegoś
      palanta, którego nawet twarzy nie widzę, wiem jedynie że to palant, męczę się z
      nim okropnie, nie moge znieść jego towarzystwa, nie mówiąc już o innych
      sprawach, w dodatku codziennie widuję mojego prawdziwego męża, tego z realnego
      świata w towarzystwie innych kobiet (a ma on na nieszczęście chyba powodzenie u
      kobiet i nie tylko) i szlag mnie trafia, nie wiem co to może znaczyć, a może
      raczej nie chcę wiedzieć, nie raz budziłam się z mokrymi oczami, raz nawet mój
      ślubny budził mnie bo ponoć płakałam przez sen, bbbbbr.
      • kopov zaginaj, zaginaj, zaginaj ....... 02.06.04, 16:16

        • Gość: Ze Re: zaginaj, zaginaj, zaginaj ....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 16:20
          miło mi, że mnie tak odmłodziłeś(aś).
          • kopov Re: zaginaj, zaginaj, zaginaj ....... 02.06.04, 16:21
            co masz na mysli?
            • Gość: Ze Re: zaginaj, zaginaj, zaginaj ....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 16:24
              A Ty co?
              • kopov Re: zaginaj, zaginaj, zaginaj ....... 02.06.04, 16:30
                - to był koszmar który prześladował jednego faceta, krzyczał przez sen :
                zaginaj, zaginaj, zaginaj ....... jak go żona obudziła i spytała czy miał zły
                sen był jej b. wdzięczny, że go obudziła bo właśnie śniło mu się, że wisiał nad
                przepaścią a ona trzymała mu w tyłku palec........ ale juz o tym pisałem to
                myslałem, ze wiesz :)
                • Gość: Ze Re: zaginaj, zaginaj, zaginaj ....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 17:01
                  a ja z pośpiechu informację "Cześć, nazywam się KOPOV i też mam 12 lat :)"
                  wzięłam za uwagę skierowaną do mnie i poczułam się znów tą małą 12-sto latką,
                  ale pech, pozdr.
    • angelika_probos Re: SNY, SNY, SNY 28.03.19, 14:12
      sprawdź znaczenie snu w senniku , później do psychologa albo do jakiejś wróżki która cie oczysci albo powie skad sie ten sen bierze.. przyczyn moze byc duzo
      • nowalia Re: SNY, SNY, SNY 11.04.19, 08:15
        Do psychologa albo do wróżki? Od kiedy to te zawody można traktować zamiennie? :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka